![]() |
Cytat:
Co do Uninstaller, przy niewielkim wysiłku można go mieć za darmo, ale generalnie kupowanie go się nie opłaca. Uninstaller jest jednym z wbudowanych modułów WinOptimizer. Ten pakiet też ma darmową wersję. |
ashampoo rozdaje produkty za darmo po rejestracji i podaniu adresu email. Potem spamują by kupić ich inny produkt ("specjalna oferta tylko dla ciebie") bądź aktualizował ten, którego używasz za w sumie nie dużą kwotę (np. ~10$) i to wystarczy. Z tego się utrzymują, wielu po prostu płaci za produkt/update po jakimś czasie próbowania, używania, przekonania się do produktu. Jak dla mnie całkiem w porządku, używam burning studio (już parę latek, co roku nowa wersja) i może w końcu zdecyduje się na jakąś zapłatę :)
|
Czytaj uważnie - czy ja godziekolwiek napisałem że uważam produkty Ashampoo za słabe?
W tym albo w poprzednim poście? Nie. Napisałem tylko że spamują, co jest prawdą. Ale dobrze że się da to wyłaczyć :taktak:. Jeżeli chcesz znać moje zdanie to cenie tą firmę, ponieważ ma ciekawe i przydatne programy. Nie korzystam z nich jednak z prostego powodu - używam Linuxa. I to jest jedyny powód, bo na windowsie miałem Buring Studio i Uninstallera, o czym też już wcześniej pisałem. Biedronkę tez lubie, choć niestety mam do najbliższej 2 kilometry :( |
Cytat:
No dobrze, ale możesz określić co konkretnie masz przeciwo ich produktom? Które zamulają system? Które nie działają ? Które nie spełniają deklarowanych funkcji? Które są za drogie? Cytat:
|
Yossi, nie mówie o spamie. Spójrz na całą ofertę Ashampoo.
W zasadzie wszystko możesz dostać za free. Ta firma to taki informatyczny odpowiednik Biedronki :) (wcale nie mówię tego znaczeniu, że są gorsze! bo jak się sam nieraz przekonałem produkty z biedronki często są lepsze niż od "renomowanych" firm) Ale to nie jest firma która oferuje głównie płatne produkty i robi wielką łaskę że czasem da coś za free. To jest firma która non-stop daje dużo za free, albo za obniżki rzędu 50%. Dlatego wysyła tyle spamu, bo promocja u nich jest w zasadzie codziennie i wazne jest, by klient nic nie przeoczył. Wynika z tego, że ich model biznesowy zakłada dotarcie do jak największej liczby odbiorców i ze względu na taką politykę nie dziwie się, że ich produkty są masowo dołączane do pism. Nieważne ile klient zapłaci, moze nawet 20% albo nic - ważne żeby zainstalował nasz program. W dzisiejszym świecie nie ma nic za darmo - to nie jest wielka dobroduszność ale taki mają po prostu model biznesowy i jakoś na tym jednak zarabiają. |
Cytat:
Poza tym już pisałem - cofnięcie zgody na otrzymywanie ich informacji zajmuje jakieś 20 sekund. Co do gazet - ja bardzo lubię, jak mi coś dają za darmo (lub raczej - "wliczone w cenę"). |
Cytat:
|
Ashampoo to taka firma która za wszelką cenę rozdaje swoje programy za darmo.
Stąd agresywne promowanie się w gazetach i spamowanie. Albo zarabiają na czymś innym albo to forma reklamy. Jednak najważniejesze jest czy ich programy działają czy nie. |
Cytat:
|
A programy tego producenta to dodają już chyba do każdej możliwej gazety komputerowej... (i to nie jednokrotnie..)
|
oo dzięki, sprawdzę :)
|
Cytat:
|
Ashampoo jest ok tylko strasznie spamują.
|
Cytat:
|
|
Jeżeli ktoć lubi Ashampoo (ja lubię) to przecież jest Ashampoo Burning Studio Elements, które każdy może sobie bez łaski i legalnie pobrać za darmow od producenta.
|
Cytat:
|
@joujoujou akurat to jest nie legalne ;)
|
|
|
Ilość załączników: 1
Cytat:
Załącznik 60156 |
Paragon System Backup 10.5 Special Edition.
http://www.giveawayoftheday.com/para...kup-10-5-spec/ 17+ godzin do końca darmochy. |
|
Cytat:
Program robi nieodczytywalne ISO. :haha: |
|
Jeszcze w sprawie jednorazowej instalacji. Akurat paragon jest też w wersji do odpalania z płyty cd.
Więc nie łamiemy licencji, bo dostajemy gotowy program w pliku ISO, który wystarczy nagrać. Jeśli się mylę proszę mnie wyprowadzić z błędu. |
ja mam dużo Kraków k***a
|
Jak dasz cracka też niektóre przestaną rozmawiać :>
|
Na szczęście nie wszystkie programy rozmawiają z serwerami dewelopera. Słabe to pocieszenie, ale... ;)
|
No jakoś zarejestrować program przecież musisz :)
Ale na stronie jest napisane, że rejestracja działa tylko w określonym czasie. |
Cytat:
|
Zgadzam sie z Berionu. Windows (z wersja Server na czele) jest ostoja rynku korporacyjnego - MS pirackimi kopiami w domach wychowuje sobie uzytkownikow w kazdym segmencie biznesu biurowego (czyli 90% - reszta tzw. Rynku kreatywnego zdominowana jest przez Maki) i w przyszlosci kazdy kto usiadzie do komputera z Windows Professional czy zaloguje sie przez RDP do serwera z zainstalowanym SQL zabuli ciezkie pieniadze za licencje. On, albo jego szef. A ze teraz robie to na co dzien to wiem, ze tanio nie jest...
|
ano właśnie..
|
Microsoft ma w tej materii bardzo przyjazną politykę. Jeśli coś haczysz to Twoja sprawa, co najwyżej załatają to update'm. Zauważ, że Windows nigdy nie miał żadnych zabezpieczeń przed kopiowaniem, nigdy nie ścigał ludzi którzy tworzą programy do patchowania różnych plików, nawet "loaderów do aktywacji" systemu (spokojnie można byłoby wysypać wszystkie jedną aktualizacją).
Ale - to nie znaczy, że w ten sposób łamanie licencji jest zgodne z prawem. Zmienisz język w Home Premium i jesteś pirat z papugą na ramieniu. ;) |
Według mnie nie rozumiesz sensu licencji jako takiej. To, że jest możliwość, aby ją złamać/obejść/częściowo ograniczyć, nie znaczy, ze można to robić i że w jakimkolwiek stopniu jest to dozwolone. Microsoft owszem - udostępnił na stronie możliwość ściągnięcia systemu, który instalujesz na seriala, którego masz (choć i tu z obostrzeniami), ale czy to znaczy, że możesz go ściągnąć i zainstalować na numer z internetu? Nie. To że jest możliwość zmiany języka z użyciem programu zewnętrznego też w niczym nie usprawiedliwia łamania zapisów licencyjnych (bo licencja na to nie pozwala). To jest dla mnie zupełnie chybione myślenie..
|
Tu nie o zarty chodzi. Program MS jest znany ale skoro nic z tym nie robia to chyba jest jakies ciche przyzwolenie na zmiane jezyka - w koncu licencje mamy tylko jezyk inny.
Zreszta w7 idzie(albo szlo) pobrac z serwerow MS i potem sobie zainstalowac uzywajac swojego seriala - to jak sie odniesc do tego - sami dali uzytkownikom mozliwosc pobrania innej wersji jezykowej a wczesniej umiescili w licencji ze wolno tylko uzywac jezyka z ktorym komputer byl sprzedany? Zreszta nawet na naklejce licencyjnej nie ma przypisanego jezyka do seriala. |
Cytat:
To, że coś jest znane i używane, nie znaczy że jest legalne :) Cytat:
|
Cytat:
|
W warunkach licencji z tego co pamietam mozliwosc zmiany jezyka jest tylko od wersji Pro w gore. Zmiana jezyka w HP (a zwlaszcza przy uzyciu niereferencyjncyh narzedzi) narusza warunki licencji.
|
Chyba az tak nielegalne to to nie jest. Sam mialem lapka z systememu W7 ang i ladnie zmienilem jezyk na polski - jakby bylo to nielegalne to by MS juz dobral sie do tylka tworcy tego programu. Glupota jest pozbawiac wlascicieli W7 Home premium zmiany jezyka - skoro tylko taki system instaluje producent na moim laptopie.
|
A co jeśli instalujemy i robimy obraz systemu, który przywracamy za n czasu? Także nie tak do końca bez sensu.
Po za tym nie oszukujmy się, za darmo i bezinteresownie nikt komercyjnej aplikacji nie da - to takie lepsze demo dla nas, a dla nich forma promocji firmy i programu. |
I dlatego się czasami zastanawiam..
Np. nie tak dawno mama przywiozła sobie laptopa ze Stanów. System oryginalny, ale angielski, bez możliwości zmiany języka. Więc jej ten język zmieniłem 'innymi sposobami', ale to łamie zapisy licencyjne, więc na dobrą sprawę jest takim samym piraceniem, jak kupno na giełdzie systemu pirackiego. Ja może i czuję się lepiej, bo przecież system był kupiony legalnie, ale czy to coś zmienia? Tak samo widzę tego typu stronkę (nie samą stronkę, ale to jednak konbinowanie). |
raczej tak, kiedyś w artykule na pięknym serwisie typu 'czip' był wywiad z jakimś tam
prawnym e-specem i np. cofanie daty systemowej było juz naruszeniem prawa :szczerb: były to czasu sieci edonkey wiec daawno to ciekawy jestem jak zmieniły sie przepisy do dzis || cofanie daty dla potrzeb uruchomienia instalowania jakiegos tam softu oczywiscie |
Andrzej, no trudno nie zaprzeczyc: to jest w jakims stopniu kombinowanie. :) Ale czy niezgodne z naszym prawem?
|
Ok - ale czy to już nie wkracza w łamanie może nie samych zapisów licencyjnych programu, ale zasad strony, na które godzimy się pobierając z niej aplikację? I czy nie staje się to już takim samym kombinowaniem, jak zwykły *****/serial z internetu?
|
Mozna to latwo obejsc. Zazwyczaj sciagasz instaler giveaway, ktory sprawdza costam (date zapewne) laczac sie z serwerem. Po sprawdzeniu instaler rozpakowuje zawartosc do katalogu tymczasowego. Wystarczy sobie ta zawartosc odkopiowac na bok i problem z glowy. Zazwyczaj to pomaga i mozna instalowac dany program kiedy sie chce.
Mozna zrobic jeszcze inaczej: instalujesz sobie Cameyo, uruchamiasz. Potem instalujesz darmowke z giveaway i za pomocą Cameyo tworzysz aplikacje portable. :) |
Wszystko fajnie (kiedyś sprawdzałem stronkę regularnie), ale z tego, co widzę, idea, że program można zainstalować tylko raz - w dniu promocji - i żadne reinstalacje potem nie wchodzą w grę, właściwie wyklucza dla mnie sens tego przedsięwzięcia.
No chyba, że ktoś nie robi lub robi bardzo rzadko, reinstalację systemu. |
Jeszcze kilkanascie godzin trwa jedna z lepszych promocji organizowanych przez MacUpdate - paczka programow wartych prawie $500 za jedyne $49,99!
https://www.mupromo.com/ Wiem ze w temacie jest "darmowe", ale jak popatrzymy na cene samego Parallelsa jak i to co dostajemy razem z nim to robi sie smieszna cena... |
Darmowe programy - tylko dziś!
Ok zakladam ten watek, bo od czasu do czasu na stronce giveaway pojawiaja sie ciekawe rodzynki za friko a nie kazdemu chce sie tam zagladac codziennie:
Dzisiaj mamy Paragon Backup & Recovery 11 Compact (English Version)... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 03:03. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.