![]() |
Ależ oczywiście że się da, w prosty sposób. Trzeba tylko CHCIEĆ.
|
W prosty sposob sie nie da. A wez pod uwage ze nikt nie ma obowiazku byc informatykiem. Dla pani ksiegowej czy laski z marketingu ma byc latwo, czyli najczesciej tak jak juz umie.
|
Cytat:
|
andy - http://images2.fanpop.com/image/phot...50-282-282.jpg
;) też dołożę coś od siebie - import logów, praktycznie niezależnie jakich -> pod MSO sieczka a przy plikach po kilkaset MB lepiej iść na obiad albo od razu zrestartować kompa, bo szanse na stabilne działanie na stosunkowo mocnych sprzętach są marne w Calcu - śmiga jak marzenie, ładnie podzielone (sam się pyta co uznać za znak podziału) import PDF -> pod MSO da się w ogóle? pod Libre działa całkiem poprawnie (zależy od skomlikowania dokumentu, ale drobną edycję da się przeprowadzić - np. zmiany wartości czy przetłumaczenie czegoś) wspomniane numerowanie konspektowe nagłówków (numerowanie rozdziałów de facto) - pod MSO nie do pomyślenia, już w StarOffice było i śmigało (to wywołało moją przesiadkę - właśnie ta funkcja :D ) kiedyś dopisałbym jeszcze in+ dla LO względem MSO tabele w edytorze tekstu, ale w Libre (a w zasadzie w OO) zrezygnowano z integracji pakietu takiej, jaka była StarOffice i tabele są w całości tworzone we Writerze, a nie są osadzonymi elementami Calca (tak było w StarOffice), więc przepaść się zmniejszyła ;) edit: mgit - to już w MSO da się zrobić takie numerowanie NAGŁÓWKÓW? nie zwykłą numeracje listy, a nadawnie automatycznie konspektowej numeracji tytułom rozdziałów? kiedyś było to poza zasięgiem MSO mógłbyś napisać, jakiej funkcji trzeba użyć? nie pytam ze złośliwości, tylko z ciekawości - sprawdzę sobie w robocie jak MSO sobie z tym radzi |
Ja z kolei mam wręcz odwrotne zdanie... to co opisałeś banalne jest w MS a toporne w LO...
|
@nimal PDF służy tylko i wyłącznie do przesyłania dokumentów, których nie ma potrzeby zmieniać. W ODF wysyła się jeżeli np. dokument musi być*zmieniany.
Jeżeli chodzi o ergonomię pracy to dla mnie również LO/OO bije na głowę MSO - mam na myśli Writera. Ostatnio w MSO miałem problem ze zrobieniem stylu dla nagłówków z numerowaniem w taki sposób, aby po naciśnięciu TAB przełączało mi się*do kolejnego poziomu np.: 1. Nagłówek pierwszego poziomu 1.1 Nagłówek drugiego poziomu 1.1.1 Nagłówek trzeciego poziomu W OO/LO jest to BANALNE. Same opcje dostępne w programie są ułożone w taki sposób, że zawsze je znajde. Na MSO pracuję już ok roku i zawsze się*zastanawiam gdzie co jest i jak zrobić. |
W wielu przypadkach wymagane jest mimo wszystko docx... a nie PDF... chociaż PDF jest lepszy w przypadku dokumentów tekstowych o tyle formatu Excela nie zastąpi...
W wielu przypadkach spotkałem się z wymogiem docx + pdf... więc ten cały ODF jest tylko dla nielicznych wybrańców. Nie, żebym był przeciwnikiem ODF -> w pierwszej pracy formatem wymaganym był ODF - ale uwaga tylko do obrotu wewnętrznego... na zewnątrz musiał być docx oraz PDF ;) |
dokumentacje wysyła się w PDF...
docx na kazdym komputerze wyglada inaczej i nikt, kto wie cokolwiek o formatach plików biurowych, nie pomyśli nawet do wysyłaniu dokumentacji w docx (ani w odf) od czasów Sun StarOffice 5.2 nie używam MS Office i nie wyobrażam sobie, że mógłbym do tego przekombinowanego i przerośniętego badziewia wrócić ;) a jeszcze za to zapłacić :rotfl: zreszta nawet za darmo nie chciałem (odmówiłem w firmie, zostałem przy Libre, który DLA MNIE jest bardziej funkcjonalny w paru aspektach będących kluczowymi w mojej pracy) powoli zresztą w moim otoczeniu wykruszają się zwolennicy MSO - widząc jakość i ergonomię naszej pracy na Libre vs. MSO wybierają po prostu to, co jest lepsze wcześniej nikt im po prostu nie pokazał, że poza ekosystemem MS istnieje inny, lepszy świat ;) |
A która firma przyjmuje odt, od tego trzeba zacząć...
|
Cytat:
|
Cytat:
To nie jest kwestia ulubionego pakietu - to są fakty, że LibreOffice nie potrafi poprawnie zapisać jedynego słusznego formatu.... odtworzyć zresztą też nie... zawsze coś rozwali... Ok MS Office również nie potrafi zrobić dobrego ODF.... tylko w jego przypadku to nie jest problem... a w przypadku LibreOffice jest :czytaj: Pal go licho, jak używamy LibreOffice tylko w domu... do pisania listu do dziadka... lub pracy domowej w szkole średniej... w celach służbowych to już całkiem inna bajka - tam nie ma miejsca na przekonywanie drugiej strony do standardu i ryzykowanie rozwalenia.... z tym się chyba zgodzisz? No chyba, że twój pracodawca jest na tyle postępowy, że się przekonał do twojej ideologi i wszystkim zmienił pakiet na LibreOffice... a kontrahenci też się dostosowali pewnie... albo wysyłasz im i masz to gdzieś - nie twój problem - niech sobie LibreOffice zainstalują co? |
Nikt Ci nie każe rezygnować ze swojego ulubionego pakietu biurowego... Rozróżnij standard zapisu dokumentu od pakietu biurowego.
Monachium pokazało, że jak się chce to się da. |
ja bym powiedział tak, jest docx albo docx....
|
Cytat:
A rozwalenie formatowania, lub błędna obsługa makr i funkcji - stanowi realny problem... Tworzysz sobie super dokument, wysyłasz do szefa który ma MS Office... problemu nie będzie mieć szef tylko ty... a swój standard na papierze to sobie można wsadzić w d**e |
ODF jest STANDARDEM.
Nikogo nie obchodzi? http://www.benchmark.pl/aktualnosci/...czednosci.html MS zamiast wdrożyć standard ODF stworzył swój i dzięki łapówkom udało się go ustandaryzować... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 11:40. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.