![]() |
Ja używam starego Contact+ i sobie radzi, a praw roota mu nie dałem (bo i nawet nie potrzebuje). Twoje złe doświadczenia nie są normą, szczególnie w świecie Androida kiedy coś na jednym telefonie działa, a na drugim niekoniecznie "ICHWC". ;)
|
Ilość załączników: 1
Cytat:
Eset sobie nie radzi... jak telefon nie ma root'a :sciana: To sama każda tego typu aplikacja - po za domyślną od Samsunga co to obsługuje... Nie żeby mi to jakoś specjalnie przeszkadzało... i tak używam do obsługi sms domyślnej... ale niesmak pozostaje... |
A to ciekawe. Używam Textra i ona nie ma żadnego problemu z blokowaniem wiadomości sms.
|
Cytat:
Wysłane z mojego SM-T810 przy użyciu Tapatalka |
Nie wiem o czym Waść piszesz bo jeśli do cytowanego fragmentu to nie potrafię się doszukać w tym sensu. ;)
|
Cytat:
Co do uprawnień aplikacji.... po co skoro kontrola jest z poziomu Androida 6.0.1 (Sami decydujemy do co chcemy zezwolić a co nie)? |
Nie warto... całkowicie jest bezużyteczny.
Od blokowania numerów i wiadomości są programy, którymi zastępuje się preinstalowane wydmuszki. ;] |
szkoda by mi bylo się żegnać z danymi, bo jednak rzadko robię kopię zapasową, ale chyba trzeba będzie to zmienić. Ja jednak jestem zdania że warto taki program mieć tym bardziej że zazwyczaj też jest tam sporo dodatkowych opcji, w stylu blokownie niechcianych smsów itp.
|
Czytać warto, ale trzeba jeszcze przy tym myśleć, a i tak na niewiele może się to zdać (są exploity, które pozwalają wyjść poza środowisko uruchomieniowe - na tym zresztą opierają się wszystkie automagiczne aplikacje do rootowania).
Jako takie bezpieczeństwo na Androidzie możesz sobie zapewnić jedynie przez ogniomurek + kontrolę uprawnień, a do tego potrzeba SU i mieć jakieś podstawy w głowie. Program antywirusowy na telefonie jest całkowicie zbędny. Jeśli aplikacja okaże się szkodliwa i wstrzyknie ładunek do systemu to nawet sama ta czynność nie zostanie wykryta, a zło mając większe uprawnienia niż sam program antywirusowy się skutecznie przed nim ukryje lub zaraz go zabije. Szkoda RAM i baterii na takie głupoty. Ci mityczni hakerzy "nie blokują telefonu". Są przypadki, gdzie zło szyfruje dane użytkownika na karcie pamięci i/lub pamięci wewnętrznej i ustawiają swój własny launcher, ale wystarczy wtedy pożegnać się ze swoimi danymi i przywrócić telefon z poziomu menu boot loadera do ustawień fabrycznych, a zaraz potem jeszcze dla pewności wgrać rom z Androidem (np. ten od producenta telefonu) i zmienić hasło do konta na Google Play etc. Na telefonie nie trzyma się żadnych istotnych danych, więc takie zagrożenia są jedynie podręcznikowymi ciekawostkami. Sam Google Play też ma automaty, który skanują APK w sklepie. |
Taa i co jeszcze, loda wirtualnie tez robia lol2
|
przyznaję się ze nie zawsze wszystko czytam jak ściągam jakąs apkę, czytałem ze sporo teraz jest włamów przez pokemon go, ze jest sporo podróbek i jak się dobrze nie poczyta to można sporo stracic bo hakerzy blokują tel i chcą kasę za dostęp
|
A, no tak. :D
Niestety nie mam nic zablokowanym SB żeby sprawdzić. Ciekawe czy stare klucze revoke'ują (ale wątpię aby się z tego ucieszyli producenci płyty głównych, laptopów itd). |
Nic? Dlatego napisałem offtop...
|
Ale co mają wspólnego te "golden keys" z Windows Phone? Jak chcesz edytować UEFI (o ile w ogóle są w ich telefonach) będąc w piaskonicy i nie mając na to exploitu?
|
Cytat:
No ale każdy wierzy w to co chce... OFFTOP btw, czytał o Golden Key od MS dla Secure Boot? :D |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:17. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.