Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Systemy operacyjne i aplikacje (https://forum.cdrinfo.pl/f124/)
-   -   Apple flame war (było: Apple iPad) (https://forum.cdrinfo.pl/f124/apple-flame-war-bylo-apple-ipad-84942/)

M@X 23.12.2011 15:23

http://www.computerworld.pl/news/378...00.iPadow.html

tom-as 23.12.2011 15:14

@yahol

żenująca jest nowa wersja książki czy info o nowej wersji? bo już nie wiem

jestem świadom fenomenu jabłuszka ale to nie znaczy automatycznie, że mam się sam tym fenomenem jarać. ni ziębi ni grzeje. :-)

yahol 23.12.2011 15:06

Cytat:

Napisany przez tom-as (Post 1194198)
"Mówi się o drugim, rozszerzonym wydaniu biografii Jobsa.
Osoby, które kupiły książkę Steve Jobs autorstwa Waltera Isaccsona mają prawo czuć się rozczarowani: autor planuje reedycję, wzbogaconą o dodatkowe materiały."


więcej: http://www.chip.pl/news/rozrywka/roz...iografii-jobsa

od nowa tyle czytania ;-)

Dlatego poczekam na finalną wersję 3.5.11.

Czy przyjecie do wiadomości, faktu, ze istnieje taki fenomen jak Apple jest naprawdę tak trudne do przyjęcia ??? :)
Bo naprawdę dyskusja jest żałosna, żenująca i wręcz śmieszna.

tom-as 23.12.2011 14:45

"Mówi się o drugim, rozszerzonym wydaniu biografii Jobsa.
Osoby, które kupiły książkę Steve Jobs autorstwa Waltera Isaccsona mają prawo czuć się rozczarowani: autor planuje reedycję, wzbogaconą o dodatkowe materiały."


więcej: http://www.chip.pl/news/rozrywka/roz...iografii-jobsa

od nowa tyle czytania ;-)

Kris 23.12.2011 14:26

Jak cały świat? Ja nie nazywam go wizjonerem. Twój świat Maksiu. Poza tym firma, która mu postawiła pomnik, była wspierana przez Apple... na własnym podwórku mogą sobie stawiać pomniki kogo tylko chcą...

rycho 23.12.2011 14:24

Tak M@Xiu.
Steve wielkim człowiekiem był...
A Ty wielkim fanem Steve'a.
I za to Cie kochamy!

M@X 23.12.2011 14:20

Jasne. Dlatego caly swiat nazywa Steve'a wizjonerem, posmiertnie otrzyma nagrode Grammy, a na Wegrzech juz stoi jego pomnik...

Hejter wie lepiej... Zawsze ;-).

Kris 23.12.2011 14:15

Cytat:

Nie robimy tego dla pieniędzy. Robimy to, bo chcemy wypuszczać doskonałe produkty, a nie takie badziewie jak Android
O matko i córko, ta książka, to jeden wielki marketingowy ach i och w kierunku Apple i jego fanów... Maksiu, jak tego nie widzisz...

yahol 23.12.2011 13:38

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 1194184)
Ten człowiek był chory na głowę! Tyle nienawiści! Dramat...

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1194186)
Praktycznie zero argumentów.

Patenty na gesty, na dotyk? Żałosne.

Dyskusja głuchego z niemym ???
Czy bardziej wykład dla ślepego o odcieniach i kolorach ???

Berion 23.12.2011 13:01

Praktycznie zero argumentów.

Patenty na gesty, na dotyk? Żałosne.

Matefusz 23.12.2011 12:38

Ten człowiek był chory na głowę! Tyle nienawiści! Dramat...

M@X 23.12.2011 11:32

Skonczylem biografie. Jest genialna - nie da sie tego inaczej opisac. Polecam przeczytac :-)!

Odnotowalem tez ciekawe fragmenty dotyczace Androida, coby flejm nie opadl i Bartez mial wiecej odslon :-)!

Cytat:

Jobs próbował odwieść Google od produkcji Androida. W 2008 roku pojechał do ich siedziby niedaleko Palo Alto i wdał się w awanturę z Page'em, Brinem i szefem zespołu opracowującego Androida, Andym Rubinem. (Ponieważ Schmidt zasiadał wtedy w zarządzie Apple, sam wykluczył się z dyskusji dotyczących iPhone'a). „Powiedziałem, że gdybyśmy byli w dobrych stosunkach, zagwarantowałbym Google dostęp do iPhone'a i odstąpił jedną czy dwie ikony na głównym ekranie" - wspomina Jobs. Zagroził jednak przy tym, że jeśli Google będzie dalej rozwijać Androida i wykorzystywać funkcje iPhone'a, takie jak multi-touch, pozwie ich do sądu. Z początku Google unikało kopiowania pewnych funkcji, ale w styczniu 2010 roku HTC wypuściło na rynek telefon z Androidem, który posiadał wielodotykowy wyświetlacz oraz wiele innych funkcji podobnych do tych, które zastosowano w iPhonie. W tym właśnie kontekście Jobs oznajmił, że slogan Google "Nie czyń zła" to stek bzdur.
Apple pozwało więc HTC do sądu (a wraz z nim Androida), oskarżając firmę o naruszenie dwudziestu swoich patentów. Wśród nich były patenty obejmujące różne wielodotykowe gesty, otwieranie przez przeciąganie, podwójne puknięcie, żeby powiększyć widok, ściąganie i rozszerzanie, a także czujniki ustalające położenie telefonu. Siedząc w swoim domu w Palo Alto, kilka dni po złożeniu pozwu, Jobs rozzłościł się bardziej, niż kiedykolwiek widziałem:
Nasz pozew mówi: "Google, zerżnęliście, ****a, z iPhone'a, orżnęliście nas na całego". Kradzież w biały dzień. Wydam ostatniego centa z czterdziestu miliardów dolarów Apple w banku i będę walczył do ostatniego tchu, żeby ta krzywda została naprawiona. Zamierzam zniszczyć Androida, bo to produkt kradziony. Wypowiadam im wojnę termojądrową. Są śmiertelnie przestraszeni, bo wiedzą, że są winni. Nie licząc wyszukiwania, produkty Google - Android, Google Documents - to gówno.
Kilka dni po tej tyradzie Jobs dostał telefon od Schmidta, który poprzedniego lata odszedł z zarządu Apple. Zaproponował spotkanie przy kawie. Poszli do kawiarni w centrum handlowym w Palo Alto. "Połowę czasu rozmawialiśmy o sprawach osobistych, potem drugą połowę o tym, że według niego Google ukradło Apple projekty interfejsu użytkownika" - wspomina Schmidt. Kiedy zeszli na ten drugi temat, mówił głównie Jobs. Google go orżnęło, oznajmił w bardzo barwnych słowach. "Złapaliśmy was na gorącym uczynku - powiedział Schmidtowi. - Nie interesuje mnie ugoda. Nie chcę waszych pieniędzy. Choćbyście mi dali pięć miliardów. Pieniędzy mam dużo. Macie przestać używać w Androidzie naszych pomysłów, oto, czego chcę". Niczego nie ustalili.
Cytat:

Jobs wierzył w "spójność". Jego wiara w kontrolowane i zamknięte środowiska pozostała niezachwiana, nawet kiedy Android zaczął zdobywać rynek. "Google mówi, że wymuszamy większą kontrolę niż oni, że jesteśmy zamknięci, a oni otwarci - wściekał się, kiedy zacytowałem mu słowa Schmidta. - Cóż, popatrz na efekty: Android to bagno. Ma różne rozmiary wyświetlacza i wersje, ponad sto odmian". Nawet gdyby podejście Google miało w końcu zwyciężyć na rynku, Jobs uważał je za odpychające. "Lubię być odpowiedzialny za całość tego, jak użytkownik korzysta z produktu. Nie robimy tego dla pieniędzy. Robimy to, bo chcemy wypuszczać doskonałe produkty, a nie takie badziewie jak Android".
Cytat:

"Zastanawialiśmy się, czy powinniśmy umożliwić pobieranie muzyki na Androida - powiedział mi Steve przy śniadaniu następnego ranka. - Zrobiliśmy iTunes dla Windows, żeby sprzedać więcej iPodów. Ale nie widzę żadnej korzyści z przygotowania aplikacji muzycznej na Androida, oprócz tej, że uszczęśliwiłbym użytkowników Androida. A ja nie chcę uszczęśliwiać użytkowników Androida".

demek 20.12.2011 11:24

do podwazenia :)

oczywiscie tytul mowi, jakby dotyczylo wszystkich modeli htc a tak nie jest...

M@X 20.12.2011 07:28

http://www.redmondpie.com/apple-succ...anned-in-u.s./

^_^

andy 18.12.2011 02:02

Ilość załączników: 1
Innowacyjność Apple jeżeli chodzi o design... ;)
Załącznik 58749



###########

Cytat:

Napisany przez M@X
Po pierwsze to "Think different" a nie "Think differently". Jesli "redaktor" popelnia taki karygodny blad, to raczej nie ma podstaw by brac na powaznie to co pisze ;-)

No jasne, że nie ma co. Tutaj masz ciekawego newsa o tym :)


Cytat:

Oto co na ten temat ma do powiedzenia Siltanen:
***8222;Steve był mocno zaangażowany w reklamę i w każdy inny aspekt biznesowej działalności Apple, ale na pewno nie był mózgiem stojącym za słynnym premierowym spotem. Tak naprawdę, był rażąco surowy dla reklamy, która ostatecznie odegrała zasadniczą rolę i pomogła Apple osiągnąć jeden z największych zwrotów w historii biznesu.***8221;


Cytat:

***8222;W następnym tygodniu w agencji zebraliśmy się w dużym pokoju konferencyjnym, w którym prace prezentowane były na tablicach ściennych. Pokój był wypełniony zdjęciami, szkicami, surowymi pomysłami i hasłami. Znacie tę scenę z filmu ***8222;Piękny umysł***8221;, w której ściany pokoju są całkowicie oklejone kartkami papieru? Nasz pokój przeważnie tak wyglądał podczas zebrań przy okazji walki o nowy kontrakt czy przygotowań do dużego projektu. To zebranie nie było wyjątkiem. Cztery różne zespoły kreatywne prezentowały swoje prace i praktycznie wszystkie z nich okazały się mizerne. Ilość nie zawsze idzie w parze z jakością.

Jedna z tamtych prac od razu przykuła moją uwagę. I uczyniła to w bardzo wyraźny sposób.

Była to billboardowa kampania, na którą składały się czarno-białe zdjęcia buntowników i rewolucyjnych wydarzeń. Jedna fotografia przedstawiała Einsteina. Inna Thomasa Edisona. Jeszcze inna Gandhiego. Kolejne było słynnym zdjęciem kwiatów wystających z luf karabinów, wykonanym podczas protestów przeciw wojnie w Wietnamie. Na górze każdego zdjęcia znajdowało się tęczowe logo Apple i słowa ***8222;Think Different***8221;. Nic poza tym.

Twórcą tej pracy był błyskotliwy dyrektor artystyczny o nazwisku Craig Tanimoto. Craig pracował dla mnie przez wiele lat (głównie nad kampanią Nissana) i zawsze miał wyrobiony własny pogląd na sprawy. Kiedy kilka lat później zakładałem własną agencję reklamową, Craig był jedną z pierwszych osób, które zatrudniłem.

Kampania Craiga dla Apple wydawała się ambitna i świeża w pokoju, który wypełniony był klasycznymi zdjęciami komputerów i stereotypowymi zdjęciami celebrytów. Bardzo mi się spodobała. Wymagała ona jednocześnie pewnego wyjaśnienia.

Zapytałem Craiga co to wszystko miało oznaczać i on odpowiedział: ***8222;IBM ma kampanię, której hasłem jest ***8222;Think IBM***8221; (była to kampania komputerów ThinkPad), a ja uważam, że Apple bardzo różni się od IBM, dlatego ***8222;Think Different***8221; wydało mi się interesujące. Potem pomyślałem, że byłoby znakomicie połączyć te słowa ze zdjęciami jednych z najbardziej odmiennie myślących ludzi na świecie.***8221;


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 08:04.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.