Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Systemy operacyjne i aplikacje (https://forum.cdrinfo.pl/f124/)
-   -   Apple flame war (było: Apple iPad) (https://forum.cdrinfo.pl/f124/apple-flame-war-bylo-apple-ipad-84942/)

Patrix 06.10.2011 20:36

Cytat:

Napisany przez yahol (Post 1184699)
(...) choć rysuneczek, fakt chwytliwy i dobrze pomyślany, ale jednak tylko na chwile)

Dlatego napisałem coś limitowanego, na chwilę ;)

NeoFighter 06.10.2011 20:23

Ilość załączników: 1
Załącznik 58369
Steve Jobs i Bill Gates w 1981

yahol 06.10.2011 20:16

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 1184695)
Uważam, że mogliby to wykorzystać do limitowanej wersji jakiegoś urządzenia,
z którego część dochodu poszłaby na jakiś szczytniejszy cel.
To jest prosta, czysta wektorówka...

Kiedyś już pisałem o pochodzeniu logo Apple.
Jest o wiele bardziej logiczne i mające więcej treści i charakteru, niż chwilowe, jak mniemam, to logo, komercyjne, merkantylne i nazbyt nachalne.
(oczywiście to tylko moje zdanie - choć rysuneczek, fakt chwytliwy i dobrze pomyślany, ale jednak tylko na chwile)

Patrix 06.10.2011 19:35

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1184690)
I ostatnie - to logo z twarzą Steve. Ja też przyznam, że jest naprawdę 'świetne'. Przyznam, że nie od rzeczy byłoby gdyby Apple rozważyło faktyczne jego wprowadzenie (może nie od razu na produktach, ale np. na stronie.. A może i na produktach). Jest cholernie dobre..

Uważam, że mogliby to wykorzystać do limitowanej wersji jakiegoś urządzenia,
z którego część dochodu poszłaby na jakiś szczytniejszy cel.
To jest prosta, czysta wektorówka...

andrzejj9 06.10.2011 19:20

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1184645)
To właśnie miałem na myśli. Nie chodzi mi o klonowanie dawnych pomysłów Jobsa.

Ale o ciągłą innowacyjne rozwiązania i urządzenia, nacisk na wyróżniający styl i elegancję oraz łatwość obsługi. To właśnie pokazał Jobs i te rzeczy się nie starzeją.

Jak się tego będą trzymać będzie dobrze. Jak zaczną powielać tylko to co już mają - po nich.

Niestety biorąc pod uwagę, że wyglada na to, że praktycznie wszystko było jego pomysłem - będzie ciężko.

Muszą nie tyle skopiować pomysły Jobsa, co samego Jobsa - żeby ktoś dalej wymyślał im takie rzeczy.

Właśnie pytanie jest, czy bez Steve'a będą potrafili się tego trzymać. Bo moim zdaniem.. niekoniecznie.

Dochodzi do tego jeszcze druga sprawa, ile faktycznie w tych produktach było tego, co ludzie faktycznie chcieli i lubili, a ile tego, że było to od Apple, a jak od Apple to od Steve. I właśnie dalej - ile z tych osób Apple utożsamiało z tym człowiekiem.

O tym z pewnością się przekonamy, ale najwcześniej za kilka lat. Choć dużo zależy też od najbliższych działań firmy.



@ Andy

Faktycznie dobry tekst. W ogóle coś zaskakująco dużo jest wyważonych wypowiedzi na temat Steve'a i jego śmierci. Zwłaszcza od osób, które nie lubiły Apple i nie przepadały za produktami tej firmy. To trochę zaskskujące, ale i też w jakiś sposób miłe (że jednak sporo osób potrafi docenić wybitnego człowieka, nawet jeśli się z jego wizją nie zgadza).



I ostatnie - to logo z twarzą Steve. Ja też przyznam, że jest naprawdę 'świetne'. Przyznam, że nie od rzeczy byłoby gdyby Apple rozważyło faktyczne jego wprowadzenie (może nie od razu na produktach, ale np. na stronie.. A może i na produktach). Jest cholernie dobre..

Patrix 06.10.2011 19:08

No sorry, ale pytał się mnie, a nie Ciebie... :)
A grafika w swojej banalności jest świetna.
Trzeba być niezwykle kreatywnym by uchwycić taką względnie oczywistą interpretację oryginalnego loga.

nemka 06.10.2011 19:05

No dzięki @Patrix :]

Patrix 06.10.2011 18:57

Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1184664)
Piekne... Naprawdę! Sam to zrobiłeś?

tak jak nemka pisze, http://www.wykop.pl/link/902293/geni...u-pamieci-s-j/

nemka 06.10.2011 18:27

Dwa lata. To max. Gdy wrócił Jobs Apple praktycznie się nie liczyło. Bez Jobsa wróci do punktu wyjścia. Tacy ludzie jak Jobs to rzadkość.

woitas 06.10.2011 18:14

może i proroczy obrazek...
firma przetrwa bez niego i jego nietuzinkowego myślenia?

nemka 06.10.2011 17:31

Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1184664)
Piekne... Naprawdę! Sam to zrobiłeś?

Autorem jest Jonathan Mak Long. Ale M@X się nie dowie... Nie mówcie mu. Niech cierpi za ignorowanie mnie ;]

A to inna grafika tego typu.
http://i.imgur.com/bT9IS.jpg

M@X 06.10.2011 17:28

Piekne... Naprawdę! Sam to zrobiłeś?

Patrix 06.10.2011 17:18

http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01rb...nRMr3wHrvE.jpg

demek 06.10.2011 16:52

madrze napisane i ciezko sie nie zgodzic

andy 06.10.2011 16:26

Fajnie napisany tekst.

Cytat:

To nie jest dobry dzień. Nie będę się tu zgrywał z lamentem i żałobą na pokaz, "bo tak wypada". Z pewnością nie będę płakał po Stevie, ale zwyczajnie, po ludzku - jest mi szkoda odejścia człowieka, który zmienił oblicze współczesnej elektroniki użytkowej. Niezależnie od tego, jak oceniamy jego dokonania, Steve mógł jeszcze tak wiele zrobić. Mógł jeszcze przez wiele lat cieszyć nas - po obu stronach płotu jabłkowego rezerwatu - swoimi pomysłami, ideami, odmiennym myśleniem. Od dłuższego czasu przymierzałem się do napisania tekstu pt. "Śpieszmy się pisać o Stevie, tak szybko odchodzi". Chciałem napisać o tym, jak oceniam wpływ Steva na nasze postrzeganie przedmiotów użytkowych, na sposób konsumpcji mediów, rozrywki, na kształtowanie gustów, zachowań, trendów. To miał być tekst podsumowujący wiele lat zmian, nierzadko gorzki, bo w wielu obszarach krytycznie oceniam dorobek Steva. To miała być polemika z żywą postacią, która wywarła piętno na życiu wielu ludzi. Steve mnie wykiwał. Nie zdążyłem. I obawiam się, że ten tekst prędko nie powstanie, bo teraz nie będzie wypadało pisać źle o kupertyńskim wizjonerze. Że nie będzie można szczerze powiedzieć co się myśli, bo Steva chroni teraz niebiański immunitet. Przynajmniej przez jakiś czas, bo na każdego w końcu przychodzi czas podsumowań. Nastroje wśród fanów Apple są takie, jakby odszedł ktoś wielki i bardzo bliski, geniusz, ojciec narodu, mąż opatrznościowy, wizjoner. Nie przeczę, że niektórzy bardzo mocno przeżywają ten moment - ich prawo, ich emocje, ich prawo postrzegania rzeczywistości. Wszystko zależy od tego, jak mocno utożsamili się z osobą i firmą, której produktów używają. Mnie coś takiego na szczęście ominęło. Nie wydaje mi się, że świat się właśnie skończył. Bardziej obeszła mnie śmierć Stanisława Lema, który w wizjonerstwie znacznie przekroczył horyzonty myślowe Jobsa, wiedział o ludzkiej naturze znacznie więcej niż komukolwiek w Kaliforni się śniło, a jego twórczość od 30 lat jest dla mnie nieodmiennie inspiracją i niedościgłym wzorem postawy filozoficznej i literackiej kreacji. Lem miał i ma nadal wpływ na moje postrzeganie świata. Żaden kawałek elektroniki nie potrafi tego uczynić. Zawsze byłem zwolennikiem tezy, że przedmioty są do używania, nie do wielbienia, a nazwisko i biologiczna egzystencja szefa firmy, która wyprodukowała mój telewizor, telefon, samochód czy lodówkę są mi obojętne. To nie cynizm, to pragnienie normalności. Dlatego płacze i lamenty, że iPhony, iPady czy Maki już nie będą takie same, odbieram jako przejaw niedojrzałości, jak płacz dziecka, bo umarł pan, który rozdawał cukierki. Przecież cukierki zostają, jak nie te, to będą inne, może nawet smaczniejsze i zdrowsze? Utożsamianie człowieka z firmą i jej produktami to dla mnie zbyt wielka paralela (trudne słowo), to przypisywanie zwykłemu człowiekowi cech nadludzkich. Wiem, co Steve znaczy dla Apple, ale co Apple znaczy dla ludzkości? Steve odszedł, Apple zostaje - wielkie, bogate, czczone i od dzisiaj ozdobione ogromnym aluminiowym znakiem zapytania - co dalej? Teraz okaże się, czy produkty z Cupertino składały się w 80% z charyzmy Steva, czy są naprawdę dobrymi kawałkami krzemu, szkła i aluminium. To będzie trudny czas dla Apple, które pozbawione nimbu geniuszu i wizjonerstwa, będzie musiało się zmierzyć z trudną rzeczywistością. Może zamiast wyznawców, wreszcie będzie mieć racjonalnie myślących użytkowników, a ja będę musiał zająć się pisaniem o polityce? Wszędzie widać peany na cześć Steva w żałobnych komentarzach, deklaracje wierności, akty strzeliste, darcie szat nad końcem epoki. OK, każdy ma prawo do takiej żałoby, jaka mu pasuje. Mnie też smuci odejście człowieka, który w jakiś sposób imponował mi konsekwencją i uporem z jakim wprowadzał w życie swoją wizję świata, choć się z nią nie zgadzałem. W czysto ludzkim wymiarze żal mi śmierci człowieka, który zostawił rodzinę, bliskich, znajomych, plany na przyszłość. Szkoda. Mam też świadomość, że odszedł facet, bez którego zapewne nie byłoby Applefobii, ale w przeciwieństwie do niektórych fanbojów, widzę ciąg dalszy tej historii, bo skoro jego geny tkwią w tkance Apple, to możemy się spodziewać kolejnych niespodzianek :) Dzisiejszy dzień to dobry moment, aby przez chwilę pomyśleć, czy nasz emocjonalny stosunek do przedmiotu, marki, firmy nie wykracza poza granice zdrowego rozsądku. Idźcie na spacer, odessijcie się na chwilę od monitorów, pobądźcie z przyjaciółmi. Jutro też będzie dzień
http://applefobia.blox.pl/2011/10/St...e-zostaje.html


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:03.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.