![]() |
||
Nagrywarki |
Pliki |
Dyski twarde |
Recenzje |
Księgarnia |
Biosy |
Artykuły |
Nagrywanie od A do Z |
Słownik |
FAQ
|
||
|
|||||||
| Humor O wszystkim, co bawi i śmieszy :) |
![]() |
|
|
Opcje związane z dyskusją | Tryby wyświetlania |
|
|
#586 |
|
..
Data rejestracji: 14.07.2004
Lokalizacja: Wodzisław Śl./Kraków
Posty: 2,970
![]() |
__________________
.. |
|
|
| #ads | |
|
CDRinfo.pl
Reklamowiec
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
|
|
|
|
|
|
#587 |
|
Formatowiec...
Data rejestracji: 03.08.2003
Lokalizacja: PO
Posty: 1,878
![]() |
Kawał roku: FORMAT C:
__________________
"Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie. życie stanie się nagle bardziej podniecające i interesujące" Donna Watsonon |
|
|
|
|
#588 | |
|
Team Member
![]() Data rejestracji: 14.05.2002
Lokalizacja: Cheyenne Mountain Complex
Posty: 5,320
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
![]() ![]()
__________________
We all know how these things work, so when you hear the beep, go for it...
|
|
|
|
|
|
#589 | |
|
Stały bywalec ;)
Data rejestracji: 12.03.2004
Posty: 107
![]() |
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#590 |
|
Recydywista - Wielokrotny
Zlotowicz
CDRinfo VIP Data rejestracji: 17.01.2003
Lokalizacja: Wawa
Posty: 5,265
![]() ![]() |
Nie wiem czy juz bylo ale ... http://homepage.mac.com/krousen/Bush%20site/index.html (najlepszy jest lysy)
|
|
|
|
|
#591 |
|
Guru
Data rejestracji: 04.01.2003
Posty: 1,896
![]() |
Mam nadzieje ze jeszcze nie bylo (dosc wulgarne):
http://beelzebub666.w.interia.pl/krolewna.html zastanawiam jaka trzeba miec wyobraznie zeby napisac cos takiego
__________________
Ostatnio zmieniany przez DreamCrusher : 10.08.2004 o godz. 22:48 |
|
|
|
|
#592 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
mam nadzieje ze nie znacie
nie wiem skad to wytrzasnolem, takze mozliwe ze z tego forum, ale bawi mnie tak ze imho warto poznac
|
|
|
|
|
#593 |
|
Stały bywalec ;)
Data rejestracji: 08.09.2001
Lokalizacja: Białystok
Posty: 87
![]() |
zastanawiam jaka trzeba miec wyobraznie zeby napisac cos takiego
Np jak Hrabia Fredro /szkoda, że belzebub nie dodał podpisu autora oryginału/
__________________
WONDERES
Ostatnio zmieniany przez wonderes : 10.08.2004 o godz. 20:38 |
|
|
|
|
#594 |
|
m3llO
Data rejestracji: 09.05.2004
Posty: 448
![]() |
|
|
|
|
|
#595 | |
|
-=| GodFather |=-
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
![]() ![]() |
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#596 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Facet przychodzi do baru z mala malpka na ramieniu
i zamawia drinka. Po chwili malpka zaczyna skakac po calym barze, podkrada oliwki z baru i je zjada, potem bierze pokrojone cytryny i je równiez palaszuje. Zaraz potem wskakuje na stól bilardowy, bierze jedna bile i ku zdumieniu wszystkich - polyka ja. Barman krzyczy do faceta: - Widzial pan, co zrobila panska malpa?! - Nie, co? - Wlasnie zjadla jedna bile z mojego stolu bilardowego! - To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasiegu jej wzroku. Przepraszam za moja malpke, zaplace za wszystko. Facet konczy drinka, placi i wychodzi z malpka. Dwa tygodnie pózniej znów przychodzi do baru z malpka na ramieniu, zamawia drinka a malpa zaczyna znowu hasac po barze. Kiedy facet konczy drinka, malpka znajduje wisienke na talerzyku. Bierze ja, wsadza sobie w tylek, wyjmuje, a nastepnie zjada. Barman jest wyraznie zdegustowany: - Widzial pan, co zrobila tym razem?! - Nie, co? >>- Wziea wisienke, wsadzila sobie w tylek i zjadla! - To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasiegu wzroku. Ale odkad poknela bile, najpierw wszystko mierzy. "Polskie przyslowia": - Nie taka baba straszna... jak sie umaluje. - Ten sieo smieje ostatni... kto wolniej kojarzy. - Kto pod kim dolki kopie... ten szybko awansuje. - Nie pozadaj zony blizniego swego... nadaremno. - Jak cie widza... to pracuj. - Tym chata bogata... co ukradnie tata. - Kto rano wstaje ten... idzie po bulki. - Nie ma tego zlego... co by nam nie wyszlo. - Jak sobie poscielesz... to mnie zawolaj. Spotyka sie dwóch sasiadów. Jeden mówi do drugiego: - Sluchaj stary, nie wiem co mam zrobic, mój kot zalatwia mi sie na dywan. - Jak to? - No, zalatwia sie na dywan, potem jezdzi tylkiem po podlodze i rozsmarowuje to wszedzie, nie wiem juz co mam robic. Moze ty bys cos poradzil? - Wiesz co, zwin dywan i oklej podloge papierem sciernym. Spotykaja sie ponownie po dwóch tygodniach. - No i jak? - pyta pomyslodawca. - O czlowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpedzilo sie w przedpokoju, to do lodówki juz tylko oczy dojechaly! Jedzie dwóch narąbanych rockersów na Harleyu w nocy, nagle z przeciwka widać światła wielkiej cieżarówki. Ten co prowadzi mówi do tego z tyłu: - Zobacz, jak między nimi smignę! Policjant zatrzymuje motocyklistę za przekroczenie prędkości. - Poproszę prawo jazdy. - A oddaliście? Policyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje się przy TIR'ówce. Uchyla się szybka. - Ile? Prostytutka: - Z przodu 100, z tylu 150. Na to głosy z głębi radiowozu: - Dlaczego my z tyłu mamy więcej płacić ![]() ****** Do kolegi w wojsku przyjechał znajomy. Został skierowany do świetlicy, gdyż tam miał go znależć, jednak oprócz jednego kaprala nikogo tam nie było. W pewnej chwili kapral ryczy: - CHEBZIE W tym momencie otwierają się drzwi z szafy i wyskakuje z niej pluton żołnierzy. Lecą przez całą świetlicę, dopadają do szafy po przeciwnej stronie i zamykają się w niej. Sytuacja powtarza się kilka razy, a po wszystkim znajomy pyta kolegę - co to było? - A nic takiego, ćwiczyliśmy. Jedziemy jutro na wycieczkę do Bytomia i mamy przesiadkę w Chebziu. Kiedy w Anglii wprowadzono Concordy na linie transatlantyckie, wymyslono haslo majace chwalic predkosc samolotu. Brzmialo ono: "Breakfast in London, lunch in New York". Natychmiast w formie graffitti pojawilo sie uzupelnienie: "Luggage in Bangkok." Opózniony start samolotu VIP'a Ala Gore'a z lotniska ALB w piatkowy wieczór wkurzyl caly ruch lotniczy na Pólnocnym Zachodzie. Po kolejnej zmianie informacji o oczekiwaniu na ladowanie, kontroler zapytal: - "Commuter 5678, wytrzymasz jeszcze jakies pól godziny?". Na co uzyskal odpowiedz: - "Tak, oczywiscie, nie mam problemu z paliwem. Ale musze przestrzec, ze juz polowa moich pasazerów przeszla do obozu Republikanów." Kontroler lotu: "Cessna G-ABCD podaj zamierzenia?" Cessna: "Zdobyc zawodowa licencje pilota i licencje lotów na instrumentach." Kontroler lotu: "Mialem na mysli nastepne piec minut, nie piec lat." Kandydat na pilota marynarki lecac na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany, niechcacy wlacza radio zamiast interkomu, kiedy chcial powiedziec swojemu instruktorowi, ze jego orientacja w sytuacji opadla ponizej optimum: Uczen (nadajac w swiat): "Sir, wszystko mi sie po*******ilo." Wieza w Whiting: "Samolot uzywajacy przeklenstw, zidentyfikowac sie." Instruktor (po krótkiej przerwie): "Mój uczen powiedzial, ze mu sie po*******ilo, a nie, ze jest glupi." Kontroler lotu: "Widocznosc pionowa zero." Pilot: "W stopach czy w metrach?" Wieza: "Cessna N1234, uwaga na turbulencje ?ladowa za UA 737". Cessna: "Wieza San Jose, Cessna jest przed 737." (dluzsza przerwa) Wieza: "UA 737, uwaga na turbulencje ?ladowa za Cessna 172." Pilot-uczen zgubil sie podczas samodzielnego lotu w terenie. Podczas próby zlokalizowania samolotu na radarze kontroler lotów zapytal: - "Jaka byla twoja ostatnia znana pozycja?" Pilot-uczen odpowiedzial na to: - "Kiedy ustawiono mnie do startu..." Boeing 747 linii QANTAS wyladowal na lotnisku de Gaulle'a w Paryzu po tym, jak Australia pokonala Francje w finale Pucharu swiata w rugby. Samolot minal swoje podejscie do stanowiska i musial wykonac dodatkowe okrazenie. Wieza: "Qantas 123, macie jakies problemy?" Qantas 123: "Nie, po prostu wykonuje runde zwyciezców!" Z (zaloga): Po wylaczeniu silnika slychac jeczacy odglos. TON (techniczna obsluga naziemna): Usunieto pilota z samolotu. Z: Zegar pilota nie dziala. TON: Nakrecono zegar. Z: Igla ADF nr 2 szaleje. TON: Zlapano i uspokojono igle ADF nr 2. Z: Samolot sie wznosi jak zmeczony. TON: Samolot wypoczal przez noc. Testy naziemne OK. Z: 3 karaluchy w kuchni. TON: 1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekl. Samolot: "Radar, jestesmy szykiem dwóch A10, wlasnie nad wami i, eee.... tego... zapomnielismy jaki mielismy sygnal wywolawczy." Radar: "zaden problem, przydzielimy wam tymczasowe sygnaly: Glupek Jeden i Glupek Dwa." Wieza na Monachium II: "LH 8610 pozwolenie na start." Pilot (LH 8610): "Ale my jeszcze nie wyladowalismy!" Wieza: "Dobra, a niby to kto stoi na pasie 26?" Pilot (LH 8801): "LH 8801." Wieza: "OK, to w takim razie wy macie pozwolenie na start!" Pilot malej awionetki: "Hm, kontrola, potwierdzcie, ze chcecie, zebym kolowal przed 747." Kontrola lotów: "Taa, bedzie dobrze. Nie jest glodny..." Rzecz dzieje sie w piekny letni sloneczny dzien, opodal lotniska Billund, w Danii. Kontrola Billund: "Szybowce 82 i D5, podajcie pozycje i wysokosc?" Pilot 82: "Nad jeziorem, 6400 stóp." Pilot D5: "Ta sama pozycja, ta sama wysokosc." Kontrola (zimnym, suchym glosem): "To mam wyjac raport o kolizji?" Facet, o którym bedzie mowa, byl swietnym pilotem, ale nie bardzo potrafil uspokoic pasazerów. Pewnego razu samolot ladujacy przed nim rozwalil sobie opone podczas ladowania, a jej gumowe szczatki rozlecialy sie po calym pasie. Polecono mu poczekac az pas zostanie sprzatniety. A oto jego ogloszenie do pasazerów: "Panie i panowie, obawiam sie, ze bedziemy mieli niewielkie opóznienie w przylocie. Na dole zamknieto lotnisko do chwili, gdy to, co zostalo z ostatniego samolotu, który tam wyladowal, zostanie usuniete." Kontrola: "Piper N444D, uwaga samolot, na godzinie drugiej, 500 stóp ponizej." Piper N444D: "Hm, widzimy jakies zblizajace sie do nas swiatelko..." Kontrola: "Przypatrzcie sie, za tym swiatelkiem jest pewnie samolot." Pilot: "W jakiej jestesmy odleglosci od innego samolotu?" Kontrola: "Trzy mile." Pilot: "Nam to nie wyglada na trzy mile!" Kontroler: "Jestescie póltorej mili od niego, a on od was póltorej mili... razem trzy mile." Pilot malego samolotu pocztowego mial dosc swobodne podejscie do przepisowego slownictwa, prawdopodobnie z powodu znudzenia rutynowymi, nocnymi lotami. Kazdego dnia o 2:15 w nocy ladowal na malym lotnisku wywolujac je: - "Dzien dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?" Kontroler lotów tez byl znudzony, ale nalegal na zachowanie prawidlowej terminologii i pouczal tego pilota codziennie jak prawidlowo korzystac z radia. Lekcje nie przynosily rezulatatu i pilot kontynuowal swoje codzienne pytania "zgadnij kto?". Tak bylo tez pewnej nocy, gdy w radiu zabrzmialo: - "Dzien dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?" Kontroler, tym razem dobrze przygotowany, wygasil wszytskie swiatla na lotnisku i odpowiedzial: - "Tu lotnisko Jones, zgadnij GDZIE!" Od tej chwili komunikacja radiowa przebiegala najzupelniej prawidlowo.... Podczas dlugodystansowego lotu, swiezo upieczony pilot zaczal rozgladac sie za jakims lotniskiem, gdzie móglby uzupelnic paliwo. Poniewaz mial go coraz mniej, wkrótce zaczal szukac takze zwyklych stacji benzynowych z mozliwoscia wyladowania i po pewnym czasie wypatrzyl stacje benzynowa umiejscowiona tuz przy prostym odcinku autostrady, bez zadnych dodatkowych przeszkód na bokach. Gdy podkolowal do pomp, starszy czlowiek okupujacy fotel tuz przy drzwiach wygladal na zupelnie niewzruszonego tym widokiem. W koncu mlody pilot nie wytrzymal i zapytal: - "Jak sadze, nie miewacie tu wielu samolotów, na tej stacji?" - "Nie" odpowiedzial staruszek, patrzac na horyzont podczas pompowania paliwa do baku. "Zakladam, ze wiekszosc z nich tankuje o tam.." - kontynuowal pokazujac palcem - "na tym lotnisku po drugiej stronie autostrady"... |
|
|
|
|
#597 |
|
Merry F****** Christmas
Data rejestracji: 22.10.2002
Posty: 3,591
![]() |
list blondynki...
Kochany synu! Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do Ciebie piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż. Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeśli chodzi o tą kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni. Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz widział nic jej nie mów. Twoja mamusia Krysia P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę., moze juz bylo, nie wiem nie sledze uwaznie tego tematu
__________________
|
|
|
|
|
#598 | |||
|
logged out
CDRinfo VIP
Data rejestracji: 12.07.2003
Lokalizacja: /home
Posty: 12,518
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Niestety ten fragmet rozwala ^_^^_^^_^^_^ Cytat:
^_^^_^Cytat:
![]() A tu troche inny list nawiązuje do Unii Europejskiej: Kochana Mamusiu ! W Unii jest fajnie, niczego tu nie brakuje. Cukier jest po 4 zł za kg, benzyna po 5, 50 zł za litr, masło po 4,10 zł za kostkę, chleb po 3,20 zł za bochenek, a paczka papierosów po 12 zł. Jeśli chodzi o nasz dom, to latem przyjechał pan Helmut z Berlina. Najpierw postawił piwo, a potem pokazał akt własności z 1937 r. i powiedział, że teraz to jego ziemia i wszystko, co na niej. Może to lepiej, i tak nie byłem w stanie płacić podatku kastralnego (Mamusia wie 2% od wartości nieruchomości rocznie). Za to w przytułku mamy kolorową telewizję i fajne filmy. Pracy na razie nie ma, ale mówią, że będzie. Jak dożyję to za 6 lat będę mógł pracować w Niemczech albo w Austrii. W mieście budują nowy urząd. Unia dała trochę grosza. Firma Heńka Kowalskiego startowała w przetargu, ale rozstrzygano go w Brukselii i wygrali Szwedzi. Co prawda inżynierów sprowadzili od siebie, ale Heniek i tak się cieszy, bo uznali jego kwalifikacje i pozwolili nosić cegły. Niech sobie chłop zarobi, bo jego firma już nie wytrzymuje tego zwiększonego VAT-u w budownictwie. Chciał wysłać syna na studia do Francji, ale nie miał na to pieniędzy. Córka jednego z ministrów miała więcej szczęścia i dostała unijne stypendium. Chłopak Henia jest całkiem zdolny, więc zdawał na naszą Politechnikę. Byłby się dostał, gdyby nie konkurencja młodzieży z innych krajów unijnych. W końcu tam uczelnie też są przepełnione. Na razie jest na darmowym stażu w hipermarkecie. Ostatnio w mieście pojawiło się mnóstwo byłych rolników. Mówią coś o nierównej konkurencji, niskich dopłatach i limitach produkcyjnych. Nie wiem o co im chodzi, przecież mieli najwięcej zyskać na integracji. Do domu, na przeciwko wprowadziło się młode małżeństwo - Tomek i Jacek. To bardzo wrażliwi ludzie, nawet starają się o adopcję. Pani kurator jest bardzo tolerancyjna i świeżo po aborcji, wic mają duże szanse. Niech Mamusia na razie siedzi na tej Białorusi, bo tu szaleje eutanazja, zwłaszcza, że ubezpieczalnia o Mamusię pytała. To tyle, bo idę po zasiłek. Będę go pobierał jeszcze dwa miesiące. Całuje mocno, Zdzisiek P.S. Niech mi Mamusia przyśle kilo szynki, ale takiej ze zwykłego prosiaka, bo te nasze świecą po nocach. ^_^^_^
__________________
XMPP: andrzej(at)czerniak.info.pl |
|||
|
|
|
|
#599 |
|
Guru
Data rejestracji: 04.01.2003
Posty: 1,896
![]() |
Kto jest kim:
Bankier Ktos, kto pozyczy ci swoj parasol podczas pieknej pogody, natomiast kiedy zaczyna padac, natychmiast go odbierze. Harcerz Dziecko ubrane jak kretyn pod przywodztwem kretyna ubranego jak dziecko. Konsultant Ktos, kto wezmie zegarek od twojej zony, powie ci ktora godzina, po czym kaze zaplacic za informacje. Dyplomata Ktos, kto potrafi powiedziec "spierdalaj" w taki sposob, ze poczujesz podniecenie w zwiazku ze zblizajaca sie wyprawa. Ekonomista Ekspert, ktory potrafi dzisiaj dokladnie wyjasnic, czemu jego wczorajsza prognoza na dzis sie nie sprawdzila. Kolezanka Osoba przeciwnej plci, ktora ma "to cos" co powoduje, ze absolutnie nie masz ochoty sie z nia przespac. Pesymista Optymista z bagazem doswiadczen. Informatyk Ktos kto naprawi problem o ktorym nie wiedziales w sposob ktorego nie rozumiesz. Psycholog Ktos, kto gapi sie jedynie na innych ludzi kiedy atrakcyjna kobieta wchodzi do pokoju. Statystyk Ktos, kto jest niezly z liczbami, ale brakuje mu charakteru aby zostac inzynierem. Ksiadz Osoba, do ktorej wszyscy ludzie zwracaja sie "ojcze" oprocz jego wlasnych dzieci, ktore uzywaja zwrotu "wujku" Taniec Wertykalna frustracja horyzontalnego pozadania. Bol glowy Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji. Intelektualista Ktos, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myslec o czyms innym niż seks. Język Organ seksualny, przez niektorych zdegradowany jedynie do funkcji mowy. Monogamia Zrepresjonowana poligamia. Nanosekunda Odcinek czasu jaki uplywa pomiedzy zapaleniem sie zielonego swiatla a facetem za tobą zaczynającym trąbić klaksonem. Nimfoman Termin uzywany w stosunku do kazdej osoby, która chcialaby miec wiecej seksu niż ma obecnie. Praca grupowa Możliwosc zwalenia winy na inne osoby. Wiecznosc Czas jaki uplywa od momentu kiedy skonczyles, do momentu kiedy możesz wyjsc od niej z mieszkania. Łatwa Termin uzywany w stosunku do kazdej kobiety, która traktuje sprawy seksu jak mężczyzna. Pilka nozna To, za co wychodza za maz kobiety, zupelnie nieswiadomie. Hardware Ta czesc komputera, ktora mozna kopnac kiedy software przestanie funkcjonowac. Inflacja Powód, dla ktorego musisz przezyc ten rok za pieniadze, jakie zarabiales w zeszlym. Fizyka kwantowa Murzyn w ciemnym pokoju szukajacy czarnego kota, ktorego tam nie ma. ***** Dzień z życia Krzysztofa Ibisza: 6:00 Krzysztof śpi. Trochę mu gorąco w garniturze, ale przecież nie będzie spal w piżamie. W każdym razie nie on, dżentelmen. Ma zły sen. Śni mu się ze nie wszyscy go poznają na ulicy. Na szczęście okazuje się ze to jakąś wycieczka Egipcjan. Na wszelki wypadek daje im swoje zdjęcia z autografem. Na drugi raz już go poznaja 7:00 Krzysztof biegnie na siłownie. Będzie dziś ćwiczył uda i powtarzał "dobry wieczór państwu" na rożne sposoby 9:00 Czas na angielskie śniadanie. Sok, płatki na mleku, jajka na bekonie, plama na obrusie 10:00 Krzysztof jedzie do telewizji. Po drodze wszyscy proszą go o autograf. Jeden nie prosi. Krzysztof wręcza mu na sile. 10:30 W studio już czekają. Krzysztof chce żeby sprawdzono czy wszyscy telewidzowie włączyli telewizory. Nie chciałby żeby ktoś stracił z tego, co on będzie mówił. 11:00 Wreszcie jest na wizji. Będzie dziś występował do 23:00. Szkoda ze w międzyczasie będą jeszcze cos nadawać. Spróbuje pogadać z prezesem żeby w ogóle zrezygnował z programów 15:00 Mała przerwa. Krzysztof je obiad w bufecie. Jest niespokojny. Prosi kogoś żeby się dowiedział czy nie ma protestów ze go nie ma na wizji 15:15 Krzysztof wraca przed kamery. Jest skruszony. Wie ze 15 minut bez niego to cala wieczność. Jak by to telewidzom wynagrodzić? Już wie. Następnym razem będzie jadł obiad na wizji 19:00 Znów mała przerwa. Krzysztof musi pójść do toalety. Jak to wynagrodzić telewidzom? Przecież nie będzie.... 23:00 Dyżur w telewizji minął. Powrót do domu. Nikogo nie ma na ulicy, wiec Krzysztof składa autografy na chodnikach i murach. Jutro pogada z prezesem żeby kamery zainstalować również w jego mieszkaniu. Przecież śpi też pięknie
__________________
Ostatnio zmieniany przez DreamCrusher : 12.08.2004 o godz. 15:30 |
|
|
![]() |
|
|