![]() |
Cytat:
|
Cytat:
zdażyło mi się zrobić kiedyś zwarcie do masy przy badaniu złącza USB na jakiej starej MoBo pod P2@slot1. niepowiem, zgrzałem się nieźle ale pudło odpaliło bez problemów |
Cytat:
|
wspolczuje .. nienawidze jak komp sie nie odpala...
w sierpniu mialem taka przygode (zasilka padla, tez modecon !) i o maly wlos podczas testow najpierw nie zjaralem cpu (nie dokrecilem poprawnie wiatraka - anti burn shield piszczalo a ja nie wiedzialem o co chodzi) a potem o malo co go nie wywalilem na smietnik bo myslalem ze juz zjarany (razem z moim ukochanym mobo solteka). no ale wracajac do tematu - mnie takze wydaje sie ze USB raczej nie powinno nic zepsuc, chociaz z drugiej strony przez USB leci pol ampera, a jesli ten kabel z jakiegos powodu nie spelnia specyfikacji USB (np. wadliwa konstrukcja) to cholera wie co ten pradzik mogl zjarac. To ze USB jest bezpieczne przy prawidlowym uzytkowaniu nie oznacza jeszcze ze wytrzyma bezposrednie zwarcie albo podlaczenie 220V. Przykladowo: nikt nie robi urzadzen USB pobierajacych wiecej niz 500mA. To dlaczego producent plyty glownej mialby ja zabezpieczyc przed wiekszym poborem mocy (skoro pewne jest ze nikt takiego urzadzenia nie podlaczy bo taki sprzet nie istnieje)? Teraz jesli ktos zewrze koncowke USB to przez kabelek pojdzie kilka(nascie) amperow i mamy zjarane mobo i zasilacz. Ale nikt o zdrowych zmyslach tego nie zrobi wiec port jest bezpieczny :D Oczywiscie to takie przypuszczenia z cyklu "co by bylo gdyby" :) |
Cytat:
nie, karty były dobrze dokręcone. Jutro jeszcze przeloze procek do drugiego kompa, zobaczmy czy zyje. |
Malo prawdopodobne zeby USB udupilo komputer.... najwieksza zaleta USB jest tzw opcja HotPlug - USB jest po prostu sprzetowo zabezpieczone przed wyladowaniami elektrostatycznymi i innymi zdazeniami mogacymi doprowadzic do jego uszkodzenia.
|
Może podczas ruszania kompa uderzyłeś jakiś kabel od kart AGP ,PCI i się karta przesunęła?
Ja jak mam taki problem (experymenty) to wszystko wyciągam ,wsadzam jeszcze raz i (mój ulubiony :cool: )reset Biosu. |
To może miałeś dużo rzeczy na raz podłączonych do komputera i ten jeden dodatkowy kabelek z odtwarzaczem na końcu przesądzil sprawę? Wtedy rzeczywiście zasilacz mógł już po prostu nie dać rady..
|
ram działa, ten przedłużacz na innym kompie dziala bez problemu :(
|
Dziwne,ale dobre bo tanie tanie bo dobre(manta)
|
Czy USB jest w stanie przenieść takie napięcie, żeby uszkodzić komputer? Zastanawia mnie teraz jakiś uszkodzony kabel (ten przedłużacz), ale żeby miało to takie skutki..? Dziwne..
|
czyli rozumiem, że po wpięciu do kompa i podłączeniu aparatu komp się wysypał?
dziwne... nie spotkałem się jeszcze z czymś takim i trudno mi sobie wyobrazić, że usb wyjarało budę :hmm: |
od kabelka chyba mobo paść nie mogło, chociaż kto wie, nie zbadane są wyroki Windows XP ;)
|
Help ! Komputer do śmietnika ??
Było to tak :
Kupilem sobie mp3 manta 128mb(syfek ale..dziala)po podlaczeniu bezposrednio do kompa wszystko chodzilo zgralem mp3. git. Ale w magicznym pudelku od manty byl kabel z jednej strony zakonczony koncowka USB taka jaka jest w komputerze, a z drugiej wtyczka jaka wklada sie do komputera...wiec jest to tak jakby przedluzacz ??(pewnie sie myle ;() no i...podlaczylem ten kabel do kompa...a do tego kabla podlaczylem aparat cyfrowy... nagle komputer przestał reagować.Zresetował sie i już nie uruchomił. Wciskanie power'a nie przyniosło skutku. Dioda na plycie glownej(ASUS) nie pali sie wiec: -wyjmuje zasilacz, rozkręcam(bezpiecznik caly),nic nie spalone -podlaczam zasilacz kolegi - zielona dioda na plycie zapalila sie ale komputer nie reaguje nadal na przycisk power. -czyli wniosek jeden ze zasilacz modecom zepsul sie... -karta graficzna dziala, sprawdzalem na innym kompie, tak samo jak dysk twardy. Pamieci ram nie sprawdzalem. Co sie moglo stac? Spalona plyta glowna ? Procesor ? Czy to wina tego ze podlaczylem ten kabel "przedluzajacy" od mp3 ? |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:25. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.