![]() |
Cytat:
|
Tadzika? Ja sobie syropku malinowego zapodam łyżeczką. toast2
|
My dzisiaj wieszcza.
|
Walę trzeciego pilsika :piwo:
Trochę z musu, bo tłumaczyć młodemu fizykę na trzeźwo trochę trudno :D |
Ale to jest nalewka natychmiastowa, termin do spożycia już 24 godziny po zrobieniu, jako lekarstwo, to szybciej. Robiłem taką z wiśni, pisałem tutaj, po 24 godzinach była jeszcze trochę ostra, po tygodniu wspaniała, a te wisienki! :serdusz:
Maliny się rozpadają, ale łyżeczką zjeść można, w herbatce wypija się wszystkie. Lepiej się poczułem, więc wróćmy do poważnych tematów, podgrzany Żatecki Leżak z łychą malinek i odrobiną kropelków. toast2 |
Nalewki to zło, za długo trzeba czekać żeby były dobre.....no potem to są pyszne, ale kto normalny tyle wytrzyma? :D
Pilsik pod sobotę międzyświąteczną :piwo: |
Robiłem nalewkę na szybko z malin mrożonych, przez nieuwagę wygotowałem z tego praktycznie cały spirytus :szczerb:, ale jak pięknie dobro do syropu wypuściło, teraz to szlachetny dodatek do herbatki.
:herbatka: |
:kawa: już wypita, teraz myślę nad drugą :hmm:
|
|
Piszczy mi w głowie, mruga czerwona lampka, czy to przez katar? Nie, mam mniej niż kilo kawy! :glową-w:
:kawa: |
pikantniej brzmi.... pocmentarny :>
|
Tak jest, pilsik tenczyński pocmentarzowy :piwo:
|
No wreszcie :piwo:
|
:piwo:
|
Przypomniałem sobie, że na brzuch mam orzechówkę własnej produkcji, no więc łyknę kieliszeczek. toast2
A kawa też będzie. :kawa: |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:40. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.