![]() |
:kawa:
|
:piwo:
|
Pojszłem i dwa na miejscu wypiłem, do tego najadłem się, w sumie nie żarłem wiele w dzień, choć wszystkiego w opór było jak zwykle, ale jak się nachlam kawy, to o jedzeniu nie pamiętam. :D
Idę przepalić i ze dwa lodowate na górę przyniosę. :piwo: |
Słusznie, ino biegusiem.
:kolejka: |
Zapowiada się, że mam wolne do środy. :D
Idę po piwo. :piwo: |
:kawa:
|
:kawa:
|
A dziś pierwszy :piwo: :spoko:
|
Ostatni na dziś pilsik :piwo:
|
Wypiłem trzy piwa nie wiem kiedy i jakie, później Johannusa, a teraz Halne walę i padam do wyra, jutro ostatni dzień mojego maratonu, w poniedziałek sprawy cały dzień załatwiam, a we wtorek, jak dam radę, to od nowa, odpocznę po śmierci. :szczerb:
:piwo: |
Ilość załączników: 2
:kawa: pogrillowa.
Oprócz karkówki, kiełbasy i kurzych biustów było(y) piwo(a) dnia. Bezsprzecznym numerem jeden zostaje Brooklyn Lager. Załącznik 94503 Numerem dwa - heniek światowy. Ten konkretny egzemplarz uwarzono w jego ojczyźnie, stąd też w smaku jest zupełnie inny od jego licencyjnych popłuczyn. Załącznik 94504 |
Zaczynam chłodzić :piwo:, za jakąś godzinkę zabieram się za konsumpcję :taktak:
|
ależ pyszne piwo, ma 7°C i jest mokre :piwo:
|
:piwo:
|
Dokładnie. Ja byłem z małym u dziadków, a teraz już na spokojnie :piwo:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:26. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.