![]() |
Na etykiecie napisali jedynie, że kwasu fosforowego jest min. 75%. Co tam jest jeszcze to nie wiem. Szczerze mówiąc też użyłbym octu, tylko nie miałem, a ten cały fosol gdzieś kiedyś do czegoś kupiłem (i nie użyłem), no to skorzystałem, żeby nie stał i nie zajmował miejsca. Oświadczam, że woda z czajnika wychodzi bardzo dobra (czyli identycznie taka sama, jak przed czyszczeniem oczywiście) :D
Teraz :kawa:, mecz Igi no i zaraz potem powoli szykuję się do roboty... |
Fosol to wynalazek jeszcze komuny, może i sprzed Gierka. Daawno temu stwierdziłem, że jest do niczego, no ale naiwnie myślałem że coś zrobi ze starym żelastwem. Nierdzewny czajnik to przy tym sterylna zabawka. On jest na kwasie fosforowym i coś jeszcze ma, nie pamiętam już, a w aukcji nie podają (na pewno kiedyś pisało na etykiecie).
A na taki czajnik wystarczy jedno zagotowanie octu, potem wypłukać ze dwa razy, zagotować czystą wodę (i wylać). W zasadzie to wszystko. Sam tak robiłem. |
Ja użyłem odrdzewiacza do stali i żeliwa produkcji Dragon. To prawda, ocet też zrobi robotę, ale może się okazać, że odkamienianie potrwa pół godziny, trzy-cztery kolejki i oczywiście, jako słusznie rzecze Grzeniu, będzie capić. Ten odrdzewiacz zadziałał błyskawicznie, trzeba tylko pamiętać, że na czajniku ze stali nierdzewnej. Nie jestem pewny, co by się stało, gdyby go zastosować w modelu z plastiku :hmm: W takim wypadku ocet wydaje się najbezpieczniejszą opcją
Przerwa w pracy na upale, schowałem się w domu na :herbatka: |
Kwasek :nie: Zagotuj tak ze dwie setki octu na czajnik (i woda do pełna) i będzie ok.
A jak chcesz szybciej to kwas'ek azotowy, myślę że setka na półtora litra będzie aż nadto. Możesz trochę podgrzać, tak 40-50 max, ale nie gotować. Zrób na zewnątrz, bo będzie capić (z octem też). A w temacie. :kawa: otywyte była o 10 teraz żywczyk :piwko2: |
Cytat:
|
:kawa: z czajnika.
Swoją drogą wyczyściłem czajnik za pomocą preparatu do odrdzewiania metalu. Ocet też robi robotę, ale wolniej i nie tak dogłębnie, to pomyślałem, że spróbuję czegoś mocniejszego. Aż się pieniło, ale czajnik wygląda jak nowy, nawet plastik we wskazaniu poziomu z żółto-brązowego powrócił do stanu przezroczystego :D Oczywiście lekko martwiłem się o szczelność po tej operacji, ale po kilku zagotowaniach wody w celu wypłukania i docelowym w celach spożywczych czajnik nie cieknie, mój brzuch nie pali, słowem nie mam na co narzekać... |
:kawa: ale nie z lodówki.
|
Ja tylko połowicznie, dzieci odwieźć :P
Wróciłem z treningu, ciepło niesamowicie mimo wieczoru. Teraz :piwo: z lodówki |
Ja się nie wybieram.
A zatem :piwko2: |
No coś tam się szykuje :hmm:
:kawa: |
:herbatka:
Jutro do szkoły :) |
:kawa:
|
:piwko2: do obiadu.
|
:piwko2: po hejnale
|
:kawa: po śniadaniu.
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:44. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.