![]() |
Cytat:
Ciekaw jestem, czy nigdy nie przekroczyłeś prędkości? Wątpię... a w takim razie głupio samego siebie nazywać GNOJEM. No ale jak lubisz... |
a ja powiem krotko
PRZEKROCZYLES GNOJU PREDKOSC? TO PLAC! |
Cytat:
Cytat:
Link już masz. |
Cytat:
Musiałem przeoczyć, dzięki. |
Cytat:
tu jest Polska, tu się pije :) :piwo: |
|
Cytat:
Z przykrością to stwierdzam, ale jednak z moich doświadczeń tak wynika, że rzeczywiście myśląca część kierowców stanowi zdecydowaną mniejszość. Jest wiele takich codziennych sytuacji, na podstawie których można stwierdzić, czy osoba kierująca samochodem robi to świadomie i zdaje sobie sprawę z konsekwencji wszystkich swoich działań, czy jest po prostu automatem, który siedzi za kierownicą i przemieszcza się zmiejsca A do B, nie zdając sobie naprawdę sprawy z tego, co ma miejsce po drodze. Jest to przykre, ale niestety nagminne. Jakie są tego przyczyny wnikać tu również nie będę. Jednak jedną z nich jest zdecydowanie wspomniany przez ciebie system szkolenia. Już na swoim kursie prawa jazdy spotkałem się z sytuacją, kiedy podjeżdżając do samochodu stojącego w korku przede mną zatrzymałem się z 3-4 metry za nim, żeby zostawić przejazd do bocznej ulicy, na co mój instruktor próbował mnie objechać, że czemu tak głupio staję skoro nic nie jedzie i pewnie nie będzie.. I tak niestety kursy (słysząc od znajomych) wyglądają. Oczywiście nie twierdzę, że jest to regułą, jednak obawiam się, że trafienie na myślącego instruktora jest równie trudne, jak trafienie na myślącego kierowcę. A gdzie mamy się nauczyć inteligentnej jazdy jeśli nie na kursie (tzn. są sposoby, ale nie dla wszystkich). ps: Wspomniałeś o jakimś forum policyjnym. Jeśli jest ogólnodostępne to mógłbyś podać jego adres? |
Cytat:
Żyjemy w Polsce, nie zapominaj o tym.. |
Kilka miesięcy temu czytałem artykuł, w którym policjant się użalał na kierowcę, który został wezwany do komendy w celu podania danych osoby kierującej samochodem ( na zdjęciu twarz była nie widoczna) Starszy Pan wygodnie się rozsiadł na krześle popatrzył na zdjęcie i stwierdził, że i owszem to jego samochód, ale w tym czasie autem kierował Ulryka von Jungingena zamieszkały Berlin (adres) i to był koniec sprawy. Starszy pan podziękował i opuścił komendę. Z wypowiedzi policjanta wynikało, że coraz więcej kierowców, których twarzy nie widać na zdjęciach stosuje ten wybieg. Z uwagi na koszty poszukiwania kierowcy w innych krajach sprawy te zostają umorzone. Za to w Niemczech jak ktoś już pisał zdjęcia wychodzą świetnie nawet w nocy, bo już kilka dostałem :( Dosyć często fotoradary stoją na ograniczeniach ( roboty na autostradzie) a potem przy końcu zatrzymuje policja tak, że nie należy za bardzo się cieszyć, że udało się do czasu, kiedy nie skończą się dane roboty drogowe. No i najlepsze przy granicy strasznie lubią łapać polaków na radary zamontowane w samochodach wręcz nawet polują na naszych.
|
w grecji policję to widzi się od święta, albo podczas wypadków (co przy takim zagęszczeniu samochodów w miastach jest nieuniknione), a samym komisariatom bliżej do tawerny, niż do lokalu organu dbającego o nasze bezpieczństwo :D
tam kierowcy nagminnie łamią przepisy, parkują gdzie i jak im się podoba (na skrzyżowaniach, przed światłami, na rondach - dosłownie wszędzie), a ograniczenie prędkości to kawałek blachy, który każdy ma gdzieś. nie raz byłem świadkiem jak radiowóz zasuwał autostradą spokojnie ponad 150 km/h :] dla uzmysłowienia powiem wam zabawną rzecz, o której się dowiedziałem pierwszego wieczoru podczas wypadu na miasto. tam kierowca na pustym skrzyżowaniu przy czerowonym świetle nie stoi jak dupa, tylko rusza i najnormalniej w świecie je przejeźdża, bo (logiczne) uważa, że głupotą jest stać, kiedy na nim nikogo nie ma. |
Cytat:
tiaaa, niemożliwe??? to dlaczego tyle aut jeździ w zimę z przetartą szybą tyle co dłoń chwyciła?? ja odśnieżam całe auto, bo to wynika z logiki i bezpieczeństwa, a niekoniecznie z przepisów, których policja nie egzekwuje. |
Cytat:
To, co teraz napiszę z pewnością będzie kontrowersyjne, ale cóż... w końcu głosowałem na JKM: Przepisy drogowe powinno się stosować tylko do osób które popełniły pzestępstwa drogowe, a nie domniemywać, że ci, którzy ich nie popełnili są przestępcami. Obecnie przestępstwem jest nie tylko spowodowanie wypadku, ani nawet próba jego popełnienia (czy ktokolwiek robi coś takiego celowo?), ale samo przekroczenie prędkości, która jest tylko jednym z wielu czynników powodujących wzrost niebezpieczeństwa. Czy widział ktoś ukaranego kierowcę za to, że mu dziewczyna robi dobrze w czasie jazdy? Pewnie nie, a przecież to jest chyba znacznie niebezpieczniejsze od przekraczania dozwolonej prędkości o 10-30 km/h? Czy sposobem na uniknięcie tego typu okoliczności jest wyposażenie fotoradarów w wiązkę promieni Roentgena? Jeżeli ktoś odpowie "tak", to będzie oznaczało, że albo ma naturę niewolnika, albo jest policjantem (doszedłem do tego po lekturze ich forum). W moim mniemaniu samo przekroczenie prędkości w granicach rozsądku nie jest przestępstwem, o ile dysponuje się wyobraźnią i umiejętnościami, które na to pozwalają. Mówiąc "wyobraźnia" mam na myśli takie zachowanie się, które w razie pojawiającego się niebezpieczeństwa pozwoli uniknąć wypadku (np. zwolnienie przed szczytem wzniesienia, czy przy przejeżdżaniu obok autobusu, grupy osób, dzieci, rowerzystów itp.) A więc moim zdaniem znaki drogowe ograniczające prędkość powinny pozostać, ale karanie za ich przekraczanie już nie jest dla mnie jednoznaczne. W moim wyobrażeniu znaki drogowe powinny być dla kierującego wskazaniem sytuacji/stanu drogi/innych niebezpieczeństw. Dopiero gdyby popełnił przestępstwo, tj. wypadek - wtedy powinno się dochodzić jakie były jego przyczyny i jaki wpływ miało na to przekroczenie sugerowanych prędkości (np. wydłużona droga hamowania, czy też inne okoliczności). Krew się we mnie gotuje, jak słyszę gdy niebieski mundurek w czapeczce nawija przed kamerami o tym, że prędkość jest główną przyczyną wypadków. To jest totalna bzdura, bo główną przyczyną najczęściej jest nieumiejętność określenia możliwości swoich i samochodu, albo BRAK WYOBRAŻENIA o grożących niebezpieczeństwach na trasie. Gdyby znaki były wskazówkami, a kierowcy musieliby się tłumaczyć w razie popełnienia wypadku z przekroczenia tych wskazań i ponosiliby surowe konsekwencje, to musiałoby to działać na wyobraźnię, bo w razie niezastosowania się do wskazań pretensję mogliby mieć tylko do siebie. Prawo jazdy mam już jakieś 10 lat. Przez ten czas może i nie jeździłem zawodowo, ale jako kierowca-amator też mam prawo do wyciągnięcia wniosków ze swoich obserwacji: - po piersze: szkolenie młodych kierowców - niewłaściwe, nie uczące wyobraźni, schematyczne, idiotyczne. - po drugie: podejście młodych ludzi do samochodu - utrwaliło się już dawno w naszej kulturze, że samochód to wolność. A czy tłumaczy się, że wolność nie może istnieć bez odpowiedzialności? - po trzecie: podejście twórców prawa do kierowców - traktowanie ich jak stado bezmózgich baranów, którzy nie potrafią myśleć, ani oceniać sytuacji - co się staje niestety prawdą przy takim systemie szkolenia. Słowem - państwo wychowuje kierowców-idiotów, po to by można im potem łatwiej narzucać absurdalne regulacje i ich im podporządkowywać. - po czwarte: schematyczne podejście "władzy" wykonawczej do kierowców-baranów, co jest oczywiście konsekwencją tego, co wymodziła władza ustawodawcza. To ciekawe, że policja nie ma sprzętu, żeby zająć się prawdziwymi piratami drogowymi, a ma siano na rozbudowujące się sieci fotoradarów rozpraszające uwagę zwykłych kierowców (zawsze trzeba pamiętać, co by nie przekroczyć tyle i tyle w tym i tym miejscu, zamiast skupić się na warunkach na drodze). Kto się ze mną zgodzi, że powyższe punkty piętnują rzeczywistość i w każdym z tych obszarów powinny nastąpić jakieś zmiany, niech teraz wyleje na siebie kubeł zimnej wody, bo oto większość problemów na drodze wg policji rozwiązują z powodzeniem fotoradary. I po co to zmieniać? Na razie tyle. |
moim zdaniem fotoradary powinny byc tylko w miejsach niebezpiecznych, gdzie kierowcy najwiecej przkraczaja przepisy a nie na odcinkach o dobrej widocznosci.
dlaczego tak malo fotoradarow jest w miejscach "czarnych punktow"-tam, byc moze by sie przydaly. i co najwazniejsze... powinna byc informacja o nich-jesli juz sa poustawiane wszedzie. sytuacje na drogach to nie tylko przepisy, trzeba do tego tez dostosowac warunki na drodze, a te jak wiadomo bywaja rozne. i nic nie zastapi myslacej glowy na karku. moim zdaniem jest to lepsze niz sztywne trzymanie sie (czasem bezsensownych) przepisow. tylko ze panowie policjanci wola sztywno trzymac sie pzrepisow i karac za przekroczone 8 km/h w miejscu gdzie ejst 30 km/h niz dbac o faktyczne bezpieczenstwo naszego kraju. rozumiem palac piratow drogowych, ktorzy jezdza jak szaleni po zatloczonych drogach, pzrez centrum miasta etc-oni stwarzaja faktyczne zagrozenie. ale nie na pustej prostej drodze, gdzie czlowiek pojedzie sobie 100 km/h a nie 80 km/h a wymowki o tym,ze dba sie o innych uzytkownikow drog lub pasazerow.... przyzcepic sie mozna do wszystkiego. |
a jeżeli ta twarz jest nie do rozpoznania? Już raz opisywali sytuację jak jeden gość wygrał w sądzie. Przyszedł do niego mandat, ale on powiedział, że nie zapłaci, bo akurat w tym czasie był za granicą służbowo, a z samochodu korzystała córka i żona.
Ponieważ są to osoby blisko spokrewnione, skorzystał z prawa do odmowy zeznań, ze zdjęcia nie można było rozpoznać czy to żona czy córka prowadziła. Poza tym można np. pożyczyć samochód znajomemu i mieć zaniki pamięci, kto to mógł być. |
Za poza tym nie wierze ze sad grodzki olewa sprawy w ktorej podejrzany odmawia skladania zeznan. Jezeli na zdjeciu widac twarz i rejestracje (a czesto oba widac), to odmowa zeznan i sad grodzki to IMO samoboj.
|
Parę linek
To i ja dodam od siebie trochę lektury poglądowej:
Bezprawne fotoradary Jak to jest z tymi fotoradarami? bezprawne fotoradary Ogólnie rzecz biorąc, dla mnie fotoradary to największa głupota obok włączających się bez powodu na 2-5 sek. czerwone światła na skrzyżowaniu co 10 sek. po 23-ej, jaką wymyślili włodarze od dróg. Zamiast poprawiać komfort i bezpieczeństwo kierowców oraz pieszych drogowi urzędnicy udają, że pracują wydając ciężkie pieniądze na instalowanie, homologowanie i utrzymywanie tych orwelowskich urządzeń. A do tego Policja temu wszystkiemu, jak można przeczytać pod powyższymi linkami wtóruje. Co się dziwić - jest to im jak najbardziej na rękę. Jak można przeczytać, funkcjonariusze nie widzą nic nienormalnego, ani dziwnego w tym, że radar na prostej drodze krajowej, gdzie jest szerokie pobocze i tylko kilka budynków łapie samochód o godzinie pierwszej w nocy jadący 70-80 km na godzinę. Może nie widzą dlatego, że dzięki tym radarom po prostu więcej zarabiają, niż tracą? (Sami w końcu wiedzą, który działa, a który nie). Już kiedyś prosiłem o wytłumaczenie tej moim zdaniem chorej sytuacji, ale jedyne z czym się spotkałem ze strony mundurków, to apodyktyczność i nadinterpretacja moich wypowiedzi. Wniosek z odpowiedzi wysnułem taki: Jeśli dałeś się złapać, to jesteś frajer i płacić musisz bez względu na okoliczności. Na każdym kroku tylko można przeczytać o ich dobrej woli ratowania ludzkiego życia. Sorry - znam trochę pracę urzędniczą i wiem, że bardziej od ludzkiej wrażliwości liczą się statystyki - jeśli słupki wypadków są za wysokie, to po prostu pojadą im po finansach - dlatego muszą je zbijać wszelkimi możliwymi - nawet absurdalnymi - sposobami. Jak ktoś ma ochotę poczytać o tym, to TUTAJ. Nie chcę nikogo urazić, ale z tymi ludźmi (sic!)gada się jak z botami - te same utarte odpowiedzi na każdą okazję. A dla obywatela chcą koniecznie pozostać władzą również na forum. To ja już wolę FIDO - jest bardziej ludzki. :jezyk: |
Cytat:
|
Cytat:
no chyba ze fotke nam strzelą np. w niemczech - tam są dosyć wyraźne || |
Cytat:
|
Nie miałem nigdy takiej sesji zdjęciowej ale chyba na zdjęciu oprócz tabilc i marki samochodu widoczna jest twarz kierowcy?Poprawcie mnie jeśli się myle.
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie podobają Ci się przepisy = nie wsiadaj za kierownicę. Mi się po prostu z Twoich wypowiedzi czasem śmiać chce i tyle. ^_^ A komentował i tak będę, bo na niektóre zachowania trzeba reagować. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
no niekiedy i sama odpada,ale jak cię policja złapie to mandacik bedzie;)
|
btw: ta nalepke da sie sciagnac ;)
sprawdzone :) |
hmmm ale bajka;)" Odpowiedziałem, zresztą zgodnie z prawdą, iż nie wiem, czy jest to mój samochód, gdyż samochód tej samej marki może posiadać wiele osób, a tablice rejestracyjne są elementem łatwo wymienialnym i można je bez trudu podrobić i zamontować do innego samochodu. W ten sposób np. złośliwy sąsiad mógłby specjalnie najeżdżać na fotoradar, aby wpędzić nas w kłopoty. "ciekawe kto by tak powiedział??pewnie każdy ma sąsiada,co ma taki sam samochód jak my i podrobione rejestracja i jak go zdenerwujemy to wyjeżdża na trasę ,żeby na bić na nasze konto mandatów:D poza tym naklejkę też trzeba by było podrobić,a co zrobimy w sytuacji gdypolicjant pokaże inną fotkę na której widać naszą osobę.Dla mnie to totalna bzudra i nigdy bym tego nie wypróbował,bo idioty z siebie nie będe robił.A co do naklejki to zawsze ją miałem i nigdy nie zauważyłem,żeby mi przeszkadzała,no ale niektórym przeszkadza dźwignia zmiany biegów;)
|
Cytat:
Cytat:
Co do ograniczania widoczności - bzdura. Ja jej nie widzę. Jest ona w takim miejscu, że nie powinnieneś jej praktycznie widzieć. Jedyne co przeszkadza mi czasem, to lusterko wewnętrzne. |
Cytat:
|
jeśli chodzi o nalepkę to jest obowiązek i przepis i nawet info z blachami dawane.
znajomy też nie nakleił i miał farta, że policjant był miły i pozwolił mu nakleić ją zamiast wypisać mandat. @andrzejj9 - radzę zdjąć wycieraczki, te to dopiero zasłaniają :P |
tak, naklejka jest obwiazkowa jesli masz nowe, biale rejestracje.nie wiem jaki jest mandat za brak tego...ale po cos to jest. teraz nie rozwazam czy to potrzebne czy nie.
a mowienie ze to przeszkadza jest wyssane z palca. jesli bys nie wiedzial ze to tam jest.. to wsiadajac do samochodu i jadac.. raczej bys nie zauwazyl tego jesli nikt by ci o tym nie przypomnial. a jadac samochodem, to patrzac w prawy dolny rog szyby widzisz tam co najwyzej bliskie otoczenie twjego samochodu,wiec toeretyczne mowienie ze czegos nie zuwazysz jest bezsensowne. Osoba idaca bokiem ulicy zostanie zauwazona na pewno. wiec nie wiem w czym tkwi problem |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
zalezy na ludzi jakich sie trafi :)
|
nie do konca prawda..to zalezy jakie zdejcia byly zrobione.
jesli na fotorarze widac przod samochodu, widac tez nalepke z praweej strony samochodu z numerem rejestracyjnym. wiec juz sie nie wymigamy od tego czy to byl nasz samochod czy nie, bo tej naklejki nie da sie zerwac w calosci. jesli nam udowodnia ze to nasz samochod.....a nie wskazemy kto to zrobil, to bodajrze my musimy zaplacic za wykroczenie. takie cos chyba czytalem kiedys w sprawie fotoradarow. i ogolnie rzecz biorac.. jakby to bylo takie proste ... to by kazdy tak robil... |
Brzmi nieźle i na pierwszy rzut oka nie widać haczyków. Mam nadzieję nie mieć okazji, ale jeśli, to możę wypróbuję metodę :)
|
Jak wygrać sprawę z fotoradarem
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:54. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.