![]() |
Cytat:
To co napisałeś to powtarzane stereotypy oparte na doświadczeniach z Dębica Navigator :szczerb: Smutna prawda tak, że jak ktoś kupuje całoroczne to chce oszczędzić. I wybiera najtańsze. A potem narzeka. |
Nie chce mi się jeszcze raz czytać i cytować, ale tajemnica jest w gumie zmieniającej właściwości wraz z temperaturą i kombinacją kilku takich gum w jednej oponie.
|
pytanie czy tu da sięcoś jeszcze wymyśleć... bo co jest to wszystkiego to jest do niczego
taki mix może nie być dobry ani latem ani zimą, albo zedrze się zbyt szybko. |
Artykuł sponsorowany.
Żadnych minusów ani wad, szkoda że zapomnieli podac choć przybliżoną cenę. |
nowa kategoria opon, poczekamy zobaczymy :] ...
|
Była jedna innowacyjna firma komputerowa, ale to historia, za to jest nadal najbardziej innowacyjna firma oponiarska!
Nowatorska opona Michelina. Na lato i na śnieg Cytat:
|
Nie pamiętam w tej chwili jaka jest ich nazwa, zużywały się szybko, mam wrażenie, że guma po półtora roku stwardniała niezależnie od temperatury. Dopiero się obudziłem, widzę, że jest -8, a drewno do rozpalenia mam w domu, pozwól, że nie wyjdę przed śniadaniem, no na ten moment, co popiół wywalę. ;)
//Nie jest tak zimno, nawet kiciusie na wietrzenie futer wyszły chętnie i nie chcą wracać, sucho i zero wiatru. :) Opony jeszcze przed domem, bo nie wyniosłem do piwnicy, Sava Perfecta, zużycie na nich widać, a nie zrobiłem na nich więcej niż 12000, jeżdżę spokojnie, więc powinny ponad 35 tys. wytrzymać, tylko ta guma twardniejąca, a może to tylko moje złudzenie w związku z niskimi temperaturami? Zimówki za to świetne jak dla mnie. |
Edu a te letnie Savy to jakie Ty masz ? ja w golfiku mam Sava Efecta już 4letnie , golfa kupowałem w kwietniu to był na zimówkach :taktak: guma faktycznie pancerna , nie widzę śladów zużycia , ale po jakimś czasie te oponki się zrobiły jakieś ''kartoflaki'' rano tego nie odczuwam na moim zadupiu , ale jak wsiadam do golfa po robocie to na początku mnie ''trzącha'' myślałem że to przeguby ,zawieszenie itd, felgi zresztą też mam krzywe :> ale po zmianie na opony zimowe , z których jedna ma guza :ysz: tego efektu nie ma , wprawdzie czuję drżenie na kierownicy , ale to już sprawa powybijanych końcówek :P golfik potrzebny mi jest na co dzień , wolę mechanikom patrzeć na ręce , a do takich warsztatów co robią w soboty auta nie zostawiam bo to fajansiarze :taktak:
|
Założyłem zimowe Savy (przód, tył mam Navigator 2 na okrągło), co je kupiłem rok temu i muszę przyznać, że jest DUŻO lepiej, pomimo braku śniegu. Są miękkie, trzymają lepiej, a ich chęć do skręcania jest przyjemna. Letnie Savy zrobiły się już przy 12 stopniach kamienne, no cóż, budżetówka, ale i tak nieźle dawały radę przy hamowaniu, na boki już nie. Navigatory, to opony, które słabo trzymają na mokrym (!), do małego dostawczaka z dużym naciskiem na tył są niezłe, w zimie dają radę, podkreślam, dają, chociaż trzeba o nich pamiętać. Niezaprzeczalną ich zaletą jest odporność na ścieranie, ale wątpię by szła z odpornością na parcenie gumy. :]
Ogólnie tak: zimowe Savy pięknie się prowadzą, są miękkie, przyczepne... ale zimy w zeszłym sezonie nie było, zobaczymy, opony mam o rok starsze, może przetestuje na śniegu, mam nadzieję, że nie ;) |
Jak sa na swoim to nie , bo maja bialych murzynow co robia 8-22 bo "auto musi zejsc" "klijent czeka" itd. dopuki murzyn sie nie zirytuje i wyjedzie bo taki kombinator "szef" z niego robi murzyna bo ciagle malo kasy .
|
Zapewniam cię, że nie robią tu od 8-22 za orzeszki. Warunek - są na swoim.
Co do reszty upierdliwości, to masz całkowitą rację. |
Cytat:
|
Cytat:
No chyba że mówimy o wakacjach. :) |
A widzisz. Przyjrzyj się tym letnim dobrze. Zamień koła stronami, jeśli opony nie są kierunkowe - to już da jakiś punkt zaczepienia.
Nie wiem, czy już zmieniałeś letnie na zimowe, ale każ wulkanizatorowi wrzucić te letnie na wyważarkę - jak jest bystry, to od razu ci powie o co biega. Jeśli masz drgania na kierownicy, to moim zdaniem wskazuje na oponę/felgę. Może pęknięty drut w oponie, trudny do dojrzenia na postoju. Musisz zacząć od najprostszych testów, ingerencję w zawieszenie zostaw na koniec. |
Opony zimowe mam w doskonałym stanie, to będzie ich drugi sezon po jednym bardzo delikatnym. Letnie były kupione na szybko z powodu lekkiego uszkodzenia jednej z opon na których dotąd jeździłem - były to szroty za 70 zł za dwie sztuki, dziewięcioletnie używane; co prawda z bieżnikiem w dobrym stanie, ale po takim czasie guma nie miała już prawa być w dobrym stanie.
Niepokojące objawy to na przykład ściąganie auta, lub drgania na kierownicy. Regularnie sprawdzam też opony, jakiekolwiek ślady zbyt szybkiego lub nierównomiernego zużycia również będą dla mnie wystarczającą przesłanką do wizyty w serwisie. Nauczyłem się, że - niestety - w Polsce wygląda to tak, że jak jest źle to trzeba udać się do mechanika, ale jak jest odrobinę niedobrze to lepiej nie ryzykować. Ten dość znany rysunek z "cennikiem usług" wyróżniającym dodatki jak klient patrzy, komentuje, wie lepiej i próbuje pomagać nijak nie przystaje do realiów. W praktyce jak się nie patrzy specjaliście na ręce, to jest spora szansa, że owe ręce coś spieprzą. Nie u wszystkich, ale to niestety tak często wygląda. Nie jest żadną tajemnicą, że w Polsce brakuje dobrych specjalistów. Eksperci wyliczają ciurkiem przyczyny: wyjazdy do pracy za granicę gdzie lepiej płacą, niedostateczna ilość techników, likwidacja szkół zawodowych, słabe parki maszynowe, zbyt niskie płace... I to są przyczyny, dla których jak ognia unikam "drobnych poprawek". |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:58. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.