| Ormianin |
25.06.2007 08:42 |
Cytat:
Napisany przez cris80
(Post 800482)
Nie m***243;wi***281; tu o utracie dni***243;wki, zawsze mo***380;na pracowa***263; wi***281;cej od pn-czw i o tyle mniej w pi***261;tek. Je***380;eli chodzi o nadgodziny to jest to inny problem, komu bardzo potrzebne s***261; pieni***261;dze ten je bierze i czy teraz czy w systemie do 13 w pi***261;tek te***380; by je bra***322;. Wiem w jakich realiach ***380;yjemy, ale pracowa***263; najdlu***380;ej na ***347;wiecie (po japo***324;czykach) czy to nie zastanawiaj***261;ce jak taka S***322;owacja, Czechy, Bulgaria czy Rumunia sobie radz***261;?
|
Dla administracja zapewne bedzie to atrakcyjne i dla tych co maja sztywny czas pracy np. od 8:00 do 16:00, ale sa rozne zawody, rozny charakter pracy... dla kasjera w markecie to pewnie nie ma znaczenia ten pracuje i w sobote i w niedziele, dla budowlanca tez nie ma znaczenia bo w soboty trwa budowa i nie ma zadnego wolnego piatku, a osoby ktore pracuja w nocy? w systemie zmianowym? dla nich atrakcyjne moze byc skrocenie godzin pracy tylko, w Polskich trudnych realiach jest to na razie nie mozliwe. Ja pracuje caly tydzien, na 2 etaty, moglbym napisac ze wogole nie mam dnia wolnego i taka jest prawda, a co do nadgodzin, bardzo ale to bardzo niechetnie placa tymczasem za to pracodawcy, czasem za dodatkowe godziny latwiej dostac dzien wolny niz dodatkowe pieniadze. Mimo iz powoli zaczyna brakowac rak do pracy, nic sie w materii zatrudnienia nie zmienia jesli chodzi o place. Czechy i moze odrobine Slowacja to sa byle kraje demoludu o wyzszym standardzie niz taka Rumunia albo Bulgaria... tam sobie nie radza tam egzystuja jak moga lub jak potrafia (teraz maja wczesny kapitalizm po wielu latach socjalizmu)
Update: Jak ostatnio bylem w Germanii to odczulem ten wolny piatek do 13:00, inna jest nasza kultura, nieprzyzwyczajona do tego typu funkcjonowania, otoz, owszem dzien w piatek konczy sie o 13:00 i nastepuje dzien bestroski a w sobote sabat... tylko ze jest duzy problem ze zrobieniem zakupow po takiej 13:00, czesc supermarketow juz nie funkcjonuje, w takiej Fuldzie (miasto okolo 100 tys) sa tylko czyne 2 markety 24 godz. non stop glownie z alkoholem i papierosami, oraz mydlo i powidlo, tam sie zakupow raczej nie zrobi i tam jest raczej drozej (tak jest w Hestii moze w innych landach jest inaczej ?)... Niemcy radza sobie z tym ze kupuja w czwartek wieczorem zaopatrzenie na weekendm, supermarkety dzialaja do 22:00 wtedy i dluzej, jak przychodzi piatek popoludnie to dziaja tylko lokalne knajpy, multikina, a ulice sa wymarle... cos jak w Czechach na weekend, Czesi znikaja wyjezdzajac za miasto... u nas inaczej by to wygladalo... a jak by tak piwa zabraklo? albo slonych paluszkow? itp. ? :)
|