![]() |
O co tu chodzi?!
Znowu kłótnia? @Laser, pogadaj z sąsiadem - być może on nie pomyślał, ze dym leci do góry i komuś przeszkadza. Ja w nowym mieszkaniu zastanawiałem się czy słychać moją potężną pralkę, którą czasami włączałem późno wieczorem. Nieraz rezygnowałem z wirowania. W końcu poznałem lepiej sąsiadów i zapytałem się o to. Okazało się, że pralki nie słyszą, ale slyszą co innego: ja też palę (mało i w kółko mam okresy niepalenia całkowitego). Gdy palę, to zazwyczaj siadam na parapecie. Nieraz ktoś u mnie był i gadałem z nim siedząc tak. Moje okno wychodzi na bardzo wąska uliczkę ("Ósmy dzień tygodnia" A. Forda :) ). Uliczka odbija głos jak studnia.... Słychać było kazde moje słowo... A sam bym na to nie wpadł, bo "sam siebie nie słyszę" tak siedząc. Teraz mam okna otwarte na full. Czasami wieczorem ktoś staje pod moimi oknami i rozmawia przyciszonym glosem. Słysze kazde słowo, a mieszkam na drugim piętrze. Ostatnio panienki wymieniały się numerami komórek - siedząc przy biurku zanotowałem numery i ... :) |
jesli szukasz sposobu, obejrzyj pierwsza serie McGyvera... gdzies tam to bylo.
|
Nic nie qumam! Zle sie dzieje w panstwie dunskim -Hamlet:
Szkspir. |
Cytat:
|
Dobra czas na wyjasnienia...
...jestem po rozmowie z Laserem... ...i tak, cytuje... "podpis nie ma nic wspólnego z topiciem o klopotliwym sasiedzie i mozesz to napisac", wiec pisze... ..."to jest raczej sprawa tego co ludziom przez moja głupote i to tez mozesz napisac"... ..."zeby nie mysleli ze chodzi o sasiadów - bo z nimi sobie poradze jakos"... ..."mozesz tez napiac ze wylaczam sie z forum / przynajmniej na jakis czas / zeby innym ludziom ktorzy chca dla mnie dobrze nie zrobic pzykrosci"... ..."spoko - to nie tak ze sie odcinam od Was bo tak sie nie da"... ..."poprostu musze dorosnac do pewnych spraw i to tez mozesz napisac"... ..."aha i napisz koniecznie na czerowono ze profil i podpis sam zmienilem"... ..."moderatorow szanuje i swini im nie podkladam"... ..."dzieki - ze swieca szukac takich jak Ty ale widze ze ja tego nie potrafie docenic trafilem na forum gdzie jest sporo takich ludzi a ja im swinie robie, to tez napisz"... ..."poprostu jeszcze nikt mnie tam nie owalil - wszysty mnie znosza"... ..."nie wazne - dopisz ze wiem ze to zalosne ale taka jest cala prawda"... Ja nie wiem, o co chodzi, tylko przytaczam cytaty z naszej rozmowy, o co mnie prosil... |
Cytat:
|
btw patrzcie na stats lasera i lokalizacje...
|
Ps: w najgorszym razie pal trociczki i nuc mantry;
palciemniejpalciemniejpalciemniejpalciemniejpalcie mniejpalciemniej palenieszkodzipalenieszkodzipalenieszkodzipalenies zkodzipalenieszkodzi |
A moze jednak wziolbys paru kolegow i przemowil sasiadom do rozsadku??
|
Cytat:
Laser! Nie lam sie! Sam pale (duzo) ale rozumiem cie:blee: Akcja odwetowa nic nie da! Spowoduje tylko jeszcze wiekszy konflikt, moga sie przezucic na papierosy Made in Rasza:jezyk: i to wtedy moze byc numer:D Rozpylaj zapach kwiatkow, pal trociczki, cos milego....slowo, dziala. Nic z trucizn i gazow bojowych:blee: jestes pzecie czlowiekiem wyksztalconym i kulturalnym. |
Prosze wywalic temat - zapomnialem ze w Polsce człowiek niepalacy musi zaczac palic zeby nie przeszkadzac innym ....
|
Re: Poszukuje czegos o stanowczym zapachu / to nie jest śmieszne /
Cytat:
ale masz problem :D :D :D :D btw to ich sprawa co oni robia na ich balkonie tobie nic dotego, taka jest prawda Balkon jest od tego zeby na nim palic 8) Moja rada, przeprowadz sie gdzies indziej... |
Oho, plan odwetowy. Dobra - mozesz kupic gaz bojowy - V-Zet calkiem mily tylko trupy na miejscu i po godzinie nie widac ze co kolwiek rozpylono.
Mozna tez uzyc smrodu w sprayu - kiedys byl "bum" na gowno z plasticu i tym gazem rozpylalo sie na nim i naprawde smierdzialo - sposob nawet dobry, musial bym poszukac ile kosztuje. Co do innych sposobow to np. lakier do wlosow tez w sprayu + zapalniczka - nad plomieniem nalezy rozpylic ten lakier, smierdzi przez co najmiej 2 dni. Mozna takze rozlac substancje bezzapachowa, ale poslizgna sie solidnie i wywina orly. |
Poszukuje czegos o stanowczym zapachu / to nie jest śmieszne /
Witam !
Tego chyba nie bylo - problem moze wydawać sie Wam śmieszny ale recze ze w praktyce taki nie jest :( Opisze moze po krótce oco chodzi. Mieszkam w bloku - mam pod soba parter i dwa pietra. Pech chcial ze na nizszym pietrze mam dwuch wkurzajacych mnie sasiadów a dlaczego ?? Maja wstretny nałóg - palenie - i to jeszcze z czestotliwoscia 30 minut jakis strasznie gryzacych papierosów. U mnie w domu nikt nie pali i strasznie nas to drazni. Wywieszam cos na balkon / np kolderki poduszki i to wszystko potem wącham z poduszki - pozygas sie mozna ! / Sasiedzi oczywiscie nie beda wychodzic palic przed klatke bo nie racza byc na tyle kulturalni - a zony ze wzgledu na nowe tapety zabraniaja im palic w mieszkaniach - wiec wychodza na balkon. Nie mozna sie odezwac bo oni sa u siebie i wszystko im kurde wolno ... ------------------------------------------------------------------ Jak to mówia gówna sie nie rusza - fakt ale ile mozna je wachac !! ------------------------------------------------------------------- Chce zrobic mały odwet ale taki co by mnie na policje nie poslali - chodzi oto zeby miec w zanadzu jakis smrodek i gdy zaczna palic to wtedy kontra ! Planuje na poczatek wywiesic na balkonie jakas rybe - jest goraco wiec po pewnym czasie zacznie smierdziec - / wiem mi tez bedzie ale jakos to przezyje / w pozniejszych planach jest zakup czujnika dymu i skonstruowanie czegos co by zaczynało zatruwac zycie gdy wykryje dym .... Macie jakies pomysly ??? ---------------------------------- Wiem problem głupi - i porsze mi nie pisac o wystwianiu kibla na balkon czy skarpetek sprzed roku ..... Pozdrawiam :) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:34. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.