![]() |
Bar z wóda - po północy zamkniety z dziury wychyla leb niemiecka mysz, looka na boki, kota nie ma, wyskakuje, ile sil do barku, nalewa sobie browara, wychyla i spi***la czym predzej do nory za chwile wychyla leb francuska mysz - looka na boki, nie ma kota,biegiem do baru, winko i z powrotem do norki, za moment mysz ruska, loooka na boki, kota nie ma, biegiem do baru, wali spirytus i spi***ala do dziury. Nastepna mysz polska, looka na boki, nie ma kota, biegiem do baru, wali sete, rozglada sie na boki, sierciucha nie ma, wali druga sete, patrzy dookola, nie ma kota, wali trzecia sete, potem czwarta i piata, po piatej siada, rozglada sie dookola, kota nie ma i mruczy "To k***a poczekamy!"
|
Mi też nie, ale zaznaczam swoją obecność
|
Też się dopisze :)
Ale nic śmiesznego nie napisze bo nic do głowy nie przychodzi |
Kukuryku....
Dzień dobry :) Starczy? ;) tiaaa |
XXX.
Lubię czasem podyskutować.... |
Cytat:
|
xxx
|
Pomysly to czasmai macie dziwne. ;)
|
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z
żywiołem.Do kierującego akcją podchodzi jakiś facet: - Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał? - Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych, ale za to Wynieśliśmy z budynku szesnaście osób.... - Szesnaście osób!? Przecież tam był tylko ochroniarz.....! - Skąd pan wie!? Kim pan jest? - Kierownikiem tego prosektorium...... |
matematyka:
wchodzi facet do tramwaju i mówi:ja was wszystkich scałkuje i zróżniczkuje.Ludzie ze strachu uciekli z tramwaju został tylko jeden pan.Facet podchodzi wiec do niego i mówi ja ciebie zcałkuje i zróżniczkuje.A pan mu odpowiada:A ja jestem e do x nowy ruski: nowy ruski po wieczorze spędzonym w moskiewskim barze postanawia pojechać do do podmoskiewskiej willi trolejbusem.Wsiada więc do trolejbusu a gdy ten dojechał na pętle kierowca powiedział ze dalej jechać nie może bo nie ma trakcji.Nowy ruski mówi mu że zapłaci mu 2000$.Kierowca patrzy a na ulicy stoi dwóch meneli i mówi im ze jak pochają trolejbus dostaną 100$.No więc tak pchają ten trolejbus a tu nagle rów w poprzek drogi.Kierowca mówi ruskiemu ze dalej nie pojadą bo ktoś rozkopał drogę.na to ruski mówi płace więc jedź jak może być rów w poprzek drogi.Kierowca dalej tlumaczy nowemu ruskiemu.Ten w końcu mówi: a no tak ja przecierz wczoraj metrem wracałem |
No to i my-
stoi świnia przed kontaktem w ścianie. -Stara,ale cie wmurowało... |
Wpisuję się i ja - ten znany skądinąd zgryźliwy perfekcjonista i zwolennik wszystkiego, co trudne w wykonaniu ;-P...
Idzie Marsjanin po swojej rodzimej planecie i widzi nagle faceta, podchodzi do niego: - Co ty tu robisz? - Jestem kosmonautą z USA, mój lud słynei z zaawansowania technicznego, wobecz czego zbudował okazały prom kosmiczny, którym tu przyleciałem. Marsjanin nieco zakłopotany idzie dalej. Po chwili widzi drugiego faceta. - Co tu robisz? - Jestem chińczykiem, mój lud to wspaniali budowniczy. Wybudowali ogromny mur sięgający aż na Twoją planetę i tak się tu dostałem. Totalnie już skołowany Marsjanin idzie dalej i widzi trzeciego ziemianina - Polaka. - A Ty co tu robisz? - A nie wiem.. Yp... Z wesela wracam... Yp... ;-P |
Wpisuje sie i ja ;)
Jest sobie trzech głównych przedstawicieli kościołów. Ksiądz kościoła katolickiego, ksiądz kościoła protestanckiego i rabin. Opowiadają oni sobie co robią z pieniędzmi zebranymi na tacę. najpierw chwali się ksiądz katolicki: - No ja rysuję na ziemi koło i w pewnym momencie podrzucam te pieniążki do góry, co spadnie do środka tego koła to idzie dla pana boga. A teraz chwali się ksiądz kościoła protestanckiego: - No, ja rysuję na ziemi linię i po podrzuceniu pieniędzy , co spadnie po prawej stronie tej linii to jest dla pana boga. A teraz chwali się rabin: - No, a ja podrzucam pieniądz i co pan bóg sobie złapie to jego. |
no to sie wpisuje seryjaka dowcipow o kompach:
Linux is like a vigvam - no Windows, no Gates and an Apache inside. ************************ There are 10 kinds of people - they, who understand binaries and who not. ************************ Siedzi kilku informatykow i od paru godzin rozmawiaja o komputerach. Jeden z nich proponuje zeby w koncu pogadac o czym innym. - o czym? - pyta drugi. - Moze o dupach? - po chwili proponuje pierwszy. Mija kilka munut w milczeniu. Jeden z nich sie odzywa: - Moj komputer jest do dupy... ************************ System wielozadaniowy to taki, ktory potrafi zawiesic kilka programow jednoczesnie. ************************ Co robi informatyk ? Informatyk nie myśli, on kompiluje. Informatyk nie patrzy, on skanuje. Informatyk nie słucha, on sampluje. Informatyk nie czyta, on przetwarza informacje. Informatyk nie ogląda telewizji, on digitalizuje obraz. Informatyk nie przygląda się, on zoomuje. Informatyk nie chodzi, on się scrolluje. Informatyk nie uczy się, on uaktualnia dane. Informatyk nie przypomina sobie, on odświeża pamięć. Informatyk nie przepisuje, on kopiuje. Informatyk nie podrywa panienek, on się z nimi ukompatybilnia. Informatyk nie przygląda sie panienkom, on podziwia textury. Informatyk nie przebywa u panienki, on się u niej loguje. Informatyk nie pije, on wchodzi w Virtual Reality. Informatyk nie hefta, on tworzy fraktale. Informatyk nie leczy kaca, on chłodzi procesor. Informatyka nie wyrzucają z knajpy, on ma tam access denied. Informatyk nie wierzy w Boga, on zdaje się na przypadek. Informatyk nie programuje, on przeżywa intymny kontakt z komputerem. Informatyk wali zawsze i wszystko bezpośrednio na ekran |
Cytat:
A może: VXV <- to jego znak:) Pozdro;) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:58. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.