![]() |
Cytat:
Więc jeszcze raz. Czy oryginał, czy kopia - dalej obowiązują te przepisy, gdzie jest użyte słowo "może". Jaki przepis robi różnicę? Twierdziłeś, że to przepisy wymagają oryginalnego nośnika. Nie masz pewności tak samo przy kopii, jak przy oryginale. I dobre pytanie co jest oryginałem w przypadku dokumentu cyfrowego, gdzie każdy egzemplarz jest identyczny. I co jest oryginalnym nośnikiem np. w przypadku zapisywania w chmurze czy transmisji na żywo? |
Wawelski - wiec raz jeszcze - wszedzie pisze, ze MOZE
od sadu zalezy, czy uzna, czy nie w razie watpliwosci powoluje bieglego i ten ocenia, czy dowod jest autentyczny nagrales, wycioles, obrobiles - super gdyby oponent odbil, ze on czegos takiego nie powiedzial, albo ze kontekst byl inny bo brakuje czesci wypowiedzi - wtedy bys dopiero sie przekonal, o co chodzi z oryginalnym nosnikiem sad ma wolna reke w uznawaniu dowodow w idealnej sytuacji uzna nagranie zgrane, szczegolnie, jezeli druga strona nie wniesie zastrzezen niestety w innym przypadku dowod trafi do oceny (policja prowadzac sledztwo lub dochodzenie przekazuje takie cus do labolatorium kryminalistycznego i to juz bedzie traktowane jako dowod w sprawie, sad zas powoluje bieglego - wszystko zalezy od etapu) inna sprawa, gdy nie ma jeszcze procesu, tylko sa prowadzone dzialania operacyjne - tu nie ma zadnych labolatoriow czy bieglych - ale nie o tym mowa wiec raz jeszcze - jezeli chcesz miec PEWNOSC, ze nagranie zostanie uzane - zabezpiecz oryginalny nosnik w innym przypadku licz na szczescie a co do art z Konstytucji - jest to Ustawa Zasadnicza wspomniane arty mowia o ochronie prywatnosci nagrywanie MOZE byc uznane za naruszenie prywatnosci szczegolowo rozwija to KK w art 190a, gdzie mowa o nekaniu i stwarzaniu poczucia zagrozenia, a nagrywanie moze byc pod to podciagniete to, o czym piszzesz, to art 81 Ustawy o Prawie Autorskim - tu masz 100% racji natomiast art 23 i 24 par 1 KC mowia o nietykalnosci osobistej, wolnosci sumienia, wizerunku, tajemnicy korespondencji itd tutaj osoba nagrywana, jezeli dowiedzie, ze te dobra zostaly naruszone, moze pozwac osobe nagrywajaca podsumowujac - samo nagrywanie jest dozwolone, ale w pewnych przypadkach wkraczamy na sliski temat i trzeba liczyc sie z konsekwencjami, jakie moze niesc to ze soba np dyktafon noszony przy sobie jest w miare bezpiecznym rozwiazaniem, ale zostawiony gdzies - to juz kopanie pod soba dolka jezeli nagra sie cos, co moze zostac uznane za dane wrazliwe albo naruszenie tajemnicy korespondencji, to za to mozna juz odpowiedziec przez sadem Jarson - dokladnie tak :) |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Jakoś nagrałem długi wywód na telefonie w mp3, wyciąłem istotny fragment, nagrałem na audio CD i sąd nie miał obiekcji. Ba, nawet odszumiłem go. Biegłego nikt nie powoływał (ani sąd, ani druga strona). Cytat:
Nagrywać można zawsze i każdego pod warunkiem, że jest to to, co sam słyszy. Ochronie podlega dopiero rozpowszechnianie. A i to, jak widać po aferach taśmowych*, raczej teoria. Twierdzisz inaczej? Sfinansujesz mi prawnika, jak pozwę właścicieli kamer (nie monitoringu miejskiego) kamerujących mnie gdy idę ulicą, przechodzę koło sklepu czy strzeżonego osiedla? *Rozróżnijmy dwie rzeczy. Jedna, to udostępnić dowód przestępstwa prokuraturze czy policji - to nie jest rozpowszechnianie. A co innego upublicznić w mediach. I jakoś nikt nie pozywa skutecznie ani nagrywających, ani rozpowszechniających. |
Cytat:
KPC art 308 par 1 - nagranie moze byc dowodem w sprawie (czyli mozna przedstawic dowod w postaci nagrania) wedlug oceny sadu; sad dpokonuje oceny dowodow na podstawie ogledzin, takze w przypadku dowodu w postaci cyfrowej moze a nie jest ;) kazda modyfikacja nosnika, w tym wbudowanej pamieci flash, pozostawia slady lub usuwa slady, ktore tam znajdowac sie powinny oceny wiarygodnosci takiego nagrania dokuje biegly,sad bazujac na jego opinii podejmuje decyzje o dopuszczeniu lub odzuceniu dowodu choc KPC nie mowi o tym wprost, bo przepisy odnosza sie jeszcze do tasm magnetofonowych itp, to w przypadku sladow cyfrowych przyjmuje sie wlasnie ta sama wykladnie - oryginalny niemodyfikowany nosnik zostaje poddany ogledzinom i na tej podstawie dopuszczony lub nie jako dowod w sprawie z racji wykonywanego zawodu miewalem z tym do czynienia, niedowiarkow odsylam do wujka google - konkretnie poszukac o mozliwosci podwazenia zapisu cyfrowego - brak oryginalnego nosnika to podstawa do odzucenia dowodu w razie watpliwosci i jeszcze jedno - osoba nagrywana bez wiedzy moze nas pozwac - art 47 i 49 Ustawy Zasadniczej oraz 23 KC edit: moj dyktafon miesci kilkanascie godzin nagrania mono w wysokiej jakosci w swojej ogromej pamieci 256 MB obecne modele maja pojemnosci liczone w GB i/lub sloty na karty microSD imho nie potrzeby zawracac sobie glowy opcja nadpisywania najstarszych nagran, jezeli chodzi o takie przedzialy czasowej jak 25 godzin ;) |
tak, dokladnie...
|
Cytat:
Nic podobnego. Nie ma takiego przepisu ani nawet orzeczenia. To sąd sam ocenia i ma pełną dowolność, co uznać za dowód i jak wiarygodny. A co do meritum - obawiam się, że będzie problem z nagrywaniem w pętli. Rozumiem, że chodzi o nadpisywanie najstarszego zapisu gdy brakuje miejsca. |
Szykuje się nam kolejna afera taśmowa? :idea:
|
Ciekawe... Z jednej strony rozumiem, że chodzi o uniemożliwienie grzebania w pliku, z drugiej strony jednak, cóż szkodzi zmodyfikować plik i umieścić go z powrotem w pamięci dyktafonu?
|
cokolwiek z Olympusa - klasa sama w sobie jezeli chodzi o dyktafony
w tej cenie tylko uzywka zasilanie AAA (u mnie x2 i tak jest w wiekszosci modeli) wystarcza na absurdalnie dlugie czasy nagran przykladowo niedawno 10 godzin nagrania ciaglego na aku Sanyo Eneloop ladowanym miesiac wczesniej zrzarlo jedna kreske z baterii (podzialka - 4 kreski) czulosc zwyklego amatorskiego modelu jest prawie idealna - dyktafon w kieszeni marynarki zapisuje bez problemu rozmowy w pokoju co do znaczenia dowodowego takiego nagrania - tylko oryginalny nosnik wedlug przepisow jest uznawany w sadzie (w przypadku dyktafonu z pamiecia wbudowana on sam staje sie dowodem) a dla policji to kazde nagranie jest istotne, i tak musza potwierdzic cokowiek by to nie bylo swoimi drogami |
Kiedy myśmy nagrywali w kilka osób na kilku różnych dyktafonach z przedziału cenowego 200-500 zł, zwykle jedno naładowanie/jedna bateria AAA (w zależności od modelu) starczał/a na cały trzydniowy wyjazd z ok. 15 godzinami nagrań. Ile dłużej by wytrzymały - nie wiem, nigdy nie miałem okazji sprawdzić. Podejrzewam, że do doby spokojnie dało się nagrywać.
|
Ja używałem to: http://www.purepc.pl/node/442
Na studiach spisał się znakomicie ;) Działa do dzisiaj. |
I na ile powinien mi wystarczyc komplet takich baterii? Bez wymieniania?
Przyklady takich sprzetow? |
Wystarczy zaopatrzyć się w akumulatorki i ładowarkę. Zresztą, dyktafony nie zużywają zbyt wiele energii, a komplet czterech baterii AAA kosztuje w granicach 6-8 zł, więc nawet w ten sposób nie powinno być źle.
|
Co do jakosci... Chcialbym, aby nagrania dalo sie wykorzystac jako dowod np. na policji.
Czy przy wymiennych bateriach nie zbankrutuje, jesli sprzetu bede uzywal non stop przez kilka tygodni? Powyzej 22khz ? Ludzki glos w zupelnosci zbierze sprzet do 18-20khz, tak mi sie na logike wydaje. Jesli jestem w bledzie, to mnie z niego wyprowadzcie. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 07:28. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.