Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Wiadomości... (MOD edit: tydzień BANA za politykę w tym temacie. Czytaj post #1). (https://forum.cdrinfo.pl/f5/wiadomosci-mod-edit-tydzien-bana-za-polityke-tym-temacie-czytaj-post-1-a-66551/)

nimal 11.05.2009 13:39

jezdze na rowerze, na rolkach, przede wszystkim duzo biegam
bez kasku - nawet nie mam
zreszta proponowana nowelizacja zaklada kaski do 18 roku zycia
corce kask kupilismy i nosic go "na duzym rowerku" (czyli nie 3 kolowym) musi

kolega - zapalony rowerzysta szosowy - opowiadal mi jak majac kask przy ostrym hamowaniu przelecial przez kierownice i udezyl glowa - stracil przytomnosc mimo kasku, gdyby byl bez kasu wtedy - prawdopodobnie by mi tego nie opowiedzial

a kamizelki - Demek juz pisal - w anglii przymusu nie ma, a WSZYSCY nosza
kogos to smieszy? nie kazdy musi byc inteligentny :szczerb: ja kamizelke zakladam zawsze po zmroku, czesto w dzien rozniez
g mnie obchodzi, czy to kogos smieszy czy nie - jestem bardziej widoczny

a propos durnych (bo jak inaczej to uznac) uwag w arcie podlinkowanym wyzej o poceniu sie w kamizelkach czy tracie ich wlasciwosci w czasie prania
- kamizelke zaklada sie na bluzke
- kamizelki sa wykonane z dzianin poliestrowych i zapewniaja bardzo dobra wentylacja
- wlokna poliestrowe nie sa "poszarpane" wiec brud sie ich nie trzyma - w najgorszym wypadku trzeba je splukac woda - zadnej ze swoich kamiezelek nigdy nie pralem - ani nie sa brudne, ani nie "pachna" - wiec uwaga o traceniu wlasciwosci w czasie prania ma tyle sensu co zarzut, ze ich prasowac nie mozna :szczerb:
- a jak sie polejesz olejem silnikowym :szczerb: - nowa kosztuje 5pln

co do jezdzenia po chodniku - w Polsce jest nakaz jezdzenia po ulicy CHYBA ZE ZAGRAZA TO TWOEJEMU BEZPIECZENSTWU - wtedy masz prawo jechac chodnikiem
w przypadku miasta - po prostu wolno jezdzic chodnikiem dzieki temu przepisowi
NIGDY za to nie wolno przejezdzac przez przejscia dla pieszych - na ten moment nalezy zsiasc i rower przeprowadzic

polcjanci nie wlepiaja mandatow za jezdzenie po chodniku - nigdy czegos takiego nie wiedzialem (widzialem - za przejezdzanie przez przejscie) - chyba, ze zagraza to bezpieczenstwu pieszych (sam nie raz bym chetnie recznie nauczyl mlodziez predkosci stosownych na chodnikach)

wiec nie wykrecac sie, ze po chodniku nie wolno - na rowery i jazda :D byle z glowa :D

demek 11.05.2009 13:29

i znowu wtrace tu moje dziwne miasto, drogi sa szerokie wiec nie ma problemu z omijaniem rowerzystow, miejscowi kierowcy tez raczej problemow z nami rowerzystami nie maja a jazda po chodniku jest tutaj ostatecznoscia (jesli nie jezdzimy szybko i nie slalomem to chodzacy nie maja do nas problemu), conajwyzej w nocy. duzym plusem jest to, ze w nocy rowerzysci bez lamp jezdza po chodniku wiec jest bezpieczniej ale fakt jest taki, ze wcale nie musza bo moga legalnie po drodze jechac (dobrze, ze tego nie robia!) bo w polsce nie ma nakazu jazdy ze swiatlami w nocy na rowerze, jest nakazane, ze rower ma byc widoczny... sciezek rowerowych jest raptem kilka km zrobione 10 lat temu...od tamtej pory echo ale za to biegnie ona wzdluz slabo oswietlonej drogi poza terenem zabudowanym

na trasach dla rowerow nagminnie spaceruja mamusie z wozkami, a gdy zwrocimy im uwage, ze to jest miejsce dla rowerow to mozemy jeszcze dostac w twarz! przyklad w katowicach, chodnik szeroki, ze dwa auta moglyby jechac, wydzielona czesc dla rowerow, mniejsza niz czesc dla chodzenia, oczywiscie wiekszosc ludzi idzie po pasie dla rowerow...i nie z powodu gorszej jakosci nawierzchni na czesci dla nich przystosowanej...wiec ze zlosliwosci? tego nie wiem a po zwroceniu uwagi ZAWSZE jest problem

andrzejj9 11.05.2009 12:59

Na rowerze jeżdżę od kilkunastu lat i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby w mieście jeździć po ulicach. Na nich nie ma miejsca dla rowerzystów. Jeżdżąc samochodem widzę, jaki problem powstaje, kiedy w jakimś miejscu, przy większym ruchu pojawia się rowerzysta. Bez względu na przepisy, nie powinno go tam być.

Z kolei mimo jazdy od zawsze po chodniku pamiętam tylko dwie sytuacje, kiedy ktoś na coś zwrócił mi uwagę. Jedna to jakiś facet wiele, wiele lat temu, kiedy dopiero uczyłem się jeździć, ale miał rację. Chciałem przejechać przed nim i zmieścić się przy samochodzie zaparkowanym tak, że zajmował 3/4 chodnika. Nie zdążyłem przez co zrobił się tłok, bo zablokowałem przejście i musiałem wycofywać, co mi średnio wtedy wychodziło.

Drugi raz można powiedzieć, że dostałem opieprz za ostre hamowanie przed kobietą, która... przechodziła przez ścieżkę rowerową. Oczywiście nie odwróciła się, żeby zobaczyć, czy nikt nie jedzie i przechodziła w miejscu niedozwolonym (kilkanaście metrów od pasów), a ja jechałem dość szybko, bo kilka metrów wcześniej był przejazd przez ulicę, na którym miałem zielone światło, a że krótko się tam pali, to raczej nie zwalnia się bez potrzeby. Niestety przechodzenie bez patrzenia na ścieżki rowerowe jest u nas nagminne.

sobrus 11.05.2009 12:39

no coż, życie rowerzysty w Polsce łatwe nie jest.
Chodniki są połamane i dziurawe, krawężniki wysokie i naprawde marna to przyjemność po nich jeździć.
Po ulicy jeszcze gorzej - jazda za kopcącym autobusem, zdenerowani kierowcy wymijają Cie z piskiem opon. Jak masz pecha to jakiś kretym minie Cię z prędkością 150km/h tam gdzie można jechać 50.
Sam się denerwuje jak jade samochodem i mam przed sobą rowerzystę (którego nie zawsze można łatwo minąć) - to sie nie dziwie.

Do tego rower jest mały i niesłyszalny - prędzej czy później ktoś Cie nie zauważy.

Ciekaw jestem czy ci opieprzający jeżdzą po ulicy? No tak pewnie w ogóle nie jeżdzą, bo najlepszy sport Polaka to TV przy obiedzie.

Wychodzi w sumie jedno - najlepiej w ogóle na rowerze nie jeździć. Żeby nie denerowować kierowców na ulicy albo pieszych na chodniku.
Kierowca powie - spadaj na chodnik. Pieszy powie - spadaj na ulice.
Miasto powie "już w 2020 możesz spodziewać się ścieżki rowerowej" :szczerb:

Owszem jeżdze spokojnie i uważam na ludzi, bo dla rowerzysty to też średnia przyjemność na kogoś wpaść.

romanesco 11.05.2009 12:10

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1022073)
[...]I w praktyce kazdy jeździ po chodniku. [...]

W zeszłym tygodniu byłem świadkiem, jak rowerzysta jechał po chodniku, na którym stało dużo ludzi (w pobliżu był przystanek tramwajowy). Nie dość, że jechał między nimi slalomem, to jeszcze jedna z osób się lekko przesunęła (nie widziała go za sobą) i nie chcąc na nią wjechać, ostro zahamował. Skończyło się to tym, że rower stanął dęba, chłopak poleciał przez rower głową do przodu. Upadł na chodnik i mocno się potłukł. Przez dłuższy czas nie mógł się podnieść, ktoś mu tam pomagał ale reakcja ludzi była taka, że wszyscy go opieprzali, że po chodniku się nie jeździ...

demek 11.05.2009 11:41

a kaski rowerowe czasami nie maja homologacji jak te motocyklowe?

@sobrus

jak jedziesz po chodniku to sciagnij odblaski, wtedy nie jestes uprawniony do jazdy po drodze...jesli nie bedziesz jechal jak poj...ny i zapierdzielal ostro to cie nie zatrzymaja

sobrus 11.05.2009 11:41

Eh z rowerami to i tak u nas kpina.
Jak musze przejechać pare km do najbliższej ścieżki rowerowej :D
A po chodniku jeździć nie wolno.
Po ulicy jeździć - głupota.

I w praktyce kazdy jeździ po chodniku. Wczoraj przejechałem prawie 30km i nie widziałem żadnego szaleńca który zdecydowałby sie jechać ulicą.

Jak dostane mandat to trudno, poproszę o jeszcze jeden na drogę powrotną ||
Albo karnet na miesiac....

andrzejj9 11.05.2009 11:38

Nie mam właściwie na razie własnego zdania. Uważam, że jazda poza miastem na nieoświetlonej drodze bez kamizelki to głupota. Z kolei z mieście sam z pewnością bym jej nie zakładał, nawet jeśli obowiązywałyby takie przepisy (ale jak i tak nie jeżdżę po drogach, chyba że w strefie 30). Z kaskami z kolei sprawa jest bardziej skomplikowana, bo ogromne znaczenie ma tutaj jego jakość. Z tym, że źle dobrany, czy złej jakości kask może bardziej zaszkodzić niż pomóc jak najbardziej się zgadzam. A niestety znacząca większość tandety sprzedawanej w supermarketach (czyli tej najchętniej kupowanej) zalicza się właśnie do tej grupy stanowiącej zagrożenie.

Na dobrą sprawę trzeba by albo wprowadzić badania kasków, co jest nierealne, albo zdać się na rozsądek ludzi, co z kolei jest naiwne, bo przy wyborze - cena <-> jakość (bezpieczeństwo) bardzo często wygrywa to pierwsze.


W każdym razie artykuł mi się spodobał, bo poza kilkoma bzdurami, zawiera sporo dość ciekawych informacji.

demek 11.05.2009 11:29

w uk nie ma obowiazku jezdzenia w kamizelkach a ludzie sami chca w nich jezdzic...

i co do kamizelki sie zgodze, powinna byc obowiazkiem po zmroku, jesli chodzi o kask...jak nas stuknie auto to i tak nas polami i doznamy obrazen wewnetrznych i kask nam nic nie da. w przypadkach z kaskiem lub bez nie sadze, ze sie cos zmieni, moze 5% osob bedzie mialo ciut wieksze szanse

andrzejj9 11.05.2009 11:22

W kasku czy bez ***8211; byle z głową...
http://rowery.onet.pl/2607,1556111,artykuly.html

Dość ciekawy artykuł.

sobrus 11.05.2009 11:11

mBank po raz kolejny podpada klientom:
http://www.alert24.pl/alert24/1,8488..._kompakty.html

i tak S1000fd to dosć słaby sprzęt, a tu jeszcze taki zonk...

widać kryzys bardzo negatywnie wpłyną na ten bank.

demek 11.05.2009 11:09

na szczescie kuria podeszla do tego tak jak sie powinno - z jajem

Prezesik 11.05.2009 10:52

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...zarownice.html

Cytat:

Maskotka czy groźny symbol pogaństwa? Forum Kościołów Chrześcijańskich protestuje, by wizerunek Baby-Jagi promował województwo świętokrzyskie.

demek 11.05.2009 09:28

http://sport.onet.pl/0,0,1968075,,be...wiadomosc.html
Cytat:

Selekcjoner reprezentacji Polski, Leo Beenhakker, nie pojawił się na stadionie w Krakowie, gdzie w hicie 27. kolejki Wisła zmierzyła się z Legią Warszawa
wiem, ze mecz nie byl tak dobry jak lech vs wisla ale mimo wszytko powinien tam byc...


http://wiadomosci.onet.pl/1967968,11...iaze,item.html
Cytat:

"Dziennik": Chcesz mieć własne dziecko, ale nie możesz go urodzić? Jeśli masz pieniądze, nie ma problemu. Za około 130 tys. zł w Polsce bez najmniejszego trudu można znaleźć kobietę, która urodzi dziecko z uzyskanego metodą in vitro zarodka obcych ludzi.
co nie jest zabronione...

ed hunter 11.05.2009 05:39

Korki są, ale jak o godzinie 17 można dojechać z centrum na peryferie w pół godziny, to jest to szok! :O Oczywiście, jak się nie wie jak jechać, to można postać, ale przy małych kombinacjach da się jeździć. Po prostu samochodów jest wyraźnie mniej. Trochę to wygląda jak początek wakacji...
Zaraz jadę testować poranne korki w poniedziałek, to się zobaczy, czy nadal jest możliwie. ;)

grzeniu 10.05.2009 23:14

To w Wawie nie ma korków? :O
A dziś w radio zapowiadali, że znowu coś tam zamkną, w ramach remontu, i nawet metro może nie wyrobić.

ed hunter 10.05.2009 20:59

Cytat:

Napisany przez Smartek (Post 1021989)
A ten kryzys to się kiedyś skończy? ;->

Jak już nie będzie potrzebny, to się skończy. Niemniej jednak widać go na ulicach, jak w Warszawie nie ma strasznych korków, to znaczy, że naprawdę jest gorzej...

Smartek 10.05.2009 20:56

A ten kryzys to się kiedyś skończy? ;->

Wawelski 09.05.2009 01:21

Rocznie na zwykłą grypę (i powikłania) na świecie umiera (wg. WHO) od 250 000 do 500 000 osób.
Są też szacunki mówiące o 700 000.

A tu robi się drakę o grypę na którą umarło ok. 150 osób w pół roku (a na zwykłą w tym czasie umarło ze 1000x więcej).

ed hunter 09.05.2009 01:13

Wojtek Toruń - świńska grypa, to typowy przykład odwracania uwagi, tym razem od kryzysu, ludzie muszą czymś "myślenie" zaprzątać. Szukanie dziury w całym nie ma sensu. Samo hasło wystarczyło. Potem tylko domówienia...

Wojtek Toruń 09.05.2009 00:56

Troche wiecej info na temat swinskiej grypy, których nie słychać w mediach
 
Dostałem mailem:
---------
- choroba ta jest w Meksyku od stycznia - 80 osób które zmarło ....to zmarło od stycznia ....a nie w przeciągu ostatnich
dni..... o tym jakoś nikt nie wspomina.....
- osoby które zmarły nie były badane czy na pewno zmarły na tego wirusa grypy.... z tych
100 osób są pewni o wirusie u 20 osób... reszta to pewnie podciągnięcia zwykłej grypy lub
gruźlicy... no ale teraz każdy kto umiera to oczywiście na świńską...
- wszystkie osoby które zaraziły się w USA, wyzdrowiały i czują się ok.
- brak zgonów poza Meksykiem
- grypa ta istnieje od lat.... i była już znana medycynie... tak więc ja nie sądzę, że
choroba ta nie rozprzestrzenia się... po prostu ... jakby Polakom robiono badania jaki
szczep grypy obecnie przechodzą, też by pewnie wyszło że np 10 % ma szczep świński....
Robili ci kiedyś badania jaki dokładnie szczep grypy przechodzisz ?>?>?
- lekarstwo na świńską grypę produkują dwa NAJWIĘKSZE światowe koncerny medyczne firma
ROCHE i GLAXO ..... ceny leków nie są tanie ... 10 tabletek to 300 zł
- firmy te przyznały się ze już rozpoczeły znacznie zwiększone produkcje tych
proszków... ( tak jakby były już na to przygotowane )
- wczoraj leki te znikały z aptek jak świeże bułeczki
- w związku z kryzysem firmy te miały słabe wyniki finansowe ........ tylko wczoraj ich
akcje skoczyły po 5-6 %
- ogniska grypy zidentyfikowano głównie na północy meksyku.... tam gdzie ostatnio
wymykały się spod kontroli gangi narkotykowe.... i szmuglowały kokę do USA...oczywiście
USA to nie na rękę.... więc wywołali panikę.... wcale się nie zdziwię jak w najbliższym
czasie rząd usa wyśle wojsko swoim BRACIOM na pomoc ( oficialnie w celu zwalczania grypy)
do północnego meksyku ( ps. USA i MEKSYK nie przepadają za sobą)
- kilka osób wróciło wczoraj z meksyku do niemiec z gorączą i już robią szum że to
grypa... Prawie wszystkie samoloty do meksyku latają przez Niemcy i Hiszpanię ... Pewnie
5-10 samolotów codziennie przylatuje do Niemiec z meksyku ..... razy 300 osób na
pokładzie to mamy minimum 1500 osób.... to coś dziwnego że 2 osoby wróciły z gorączką??
- Afera z grypą wybuchła jak zachorowali amerykanie.... 1000 głów w meksyku = 10.000 głów
w afryce = 1 amerykanin.
- w Boliwi panuje teraz znacznie gorsza choroba DENGA ... ale o tym nikt nic nie mówi
- USA i świat nie bardzo radzą sobie z kryzysem... teraz mamy świetny temat
zastępczy...... ( słyszałaś w ostatnich dniach coś na temat kryzysu???)
- Przechodziliśmy już sarsa, wściekłe krowy, wściekłe ptaki ... i co z tego wyszło ????
NIC kompletnie NIC.... rozeszło się po kościach...
- była wołowina, drób... przyszedł czas na wieprzowinkę.... Następne będą ryby lub chore
marchewki...

Coś w tym chyba jest

andrzejj9 08.05.2009 20:18

Kup policyjną brykę za 200 zł
http://www.tvn24.pl/0,1599121,0,1,ku...wiadomosc.html

A to żeby nie było wątpliwości, że wprowadzenie podatku ekologicznego ma na celu jedyne troskę o środowisko i chęć zmniejszenia liczby jeżdżących starych wraków po ulicach Polski...

grzeniu 08.05.2009 18:36

Zróbmy im świństwo i podeślijmy drugą :rotfl:

Agusia 08.05.2009 17:41

Jedyna świnia w Afganistanie przechodzi kwarantannę
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,tit...7fd9&_ticrsn=5

zene_k 08.05.2009 15:21

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1021551)
http://fakty.interia.pl/polska/news/...l,1302974,2943


Oczywiście nie twierdze że byli prezydenci powinni dostawać po 3tys, ale jest to juz nie pierwsza jego wypowiedź, w której twierdzi że 3 tys nie starcza nawet na rachunki. To ciekawe co mają powiedzieć ci którzy zarabiają połowe tego (zarabiają, a nie dostają)? Często ludzie po studiach.

A ponadto zarobił milion i jeszcze chce być zwolniony z podatku? Ludzie którzy tyle zarabiają zazwyczaj robią coś ważnego, to może od razu zwolnijmy wszystkich bogatych :sciana:.
Ich praca jest tak ważna, że jeszcze państwo powinno im płacić za to że żyją.

Niech płacą ci którzy zarabiają 1,5tys - ich praca bowiem i tak przecież jest bezwartościowa nie?

Jeszcze fajny mi sie jego cytat przypomniał "Biore od tych którzy mają" :rotfl: Robin Hood prawie... jednym słowem - kupić go może każdy kto chce :)

Kompleksy jakieś masz?:hmm:
TY też zacznij więcej zarabiać, będziesz miał lepiej:spoko:

demek 08.05.2009 10:46

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1021551)
http://fakty.interia.pl/polska/news/...l,1302974,2943


Oczywiście nie twierdze że byli prezydenci powinni dostawać po 3tys, ale jest to juz nie pierwsza jego wypowiedź, w której twierdzi że 3 tys nie starcza nawet na rachunki. To ciekawe co mają powiedzieć ci którzy zarabiają połowe tego (zarabiają, a nie dostają)? Często ludzie po studiach.

A ponadto zarobił milion i jeszcze chce być zwolniony z podatku? Ludzie którzy tyle zarabiają zazwyczaj robią coś ważnego, to może od razu zwolnijmy wszystkich bogatych :sciana:.
Ich praca jest tak ważna, że jeszcze państwo powinno im płacić za to że żyją.

Niech płacą ci którzy zarabiają 1,5tys - ich praca bowiem i tak przecież jest bezwartościowa nie?

Jeszcze fajny mi sie jego cytat przypomniał "Biore od tych którzy mają" :rotfl: Robin Hood prawie... jednym słowem - kupić go może każdy kto chce :)

szkoda, ze zapomnieli napisac, ze chodzi o pieniadze, ktore zarabia poza polska...a podatek placi

romanesco 08.05.2009 10:41

No właśnie... pazerny jakiś, tyle kasy potrzebuje... :szczerb:

sobrus 08.05.2009 10:37

http://fakty.interia.pl/polska/news/...l,1302974,2943

Cytat:

Te trzy tysiące emerytury, które dostaję, na niewiele starcza. Dlatego nie ma się co dziwić, że udzielam wykładów i biorę udział w konferencjach
Oczywiście nie twierdze że byli prezydenci powinni dostawać po 3tys, ale jest to juz nie pierwsza jego wypowiedź, w której twierdzi że 3 tys nie starcza nawet na rachunki. To ciekawe co mają powiedzieć ci którzy zarabiają połowe tego (zarabiają, a nie dostają)? Często ludzie po studiach.

A ponadto zarobił milion i jeszcze chce być zwolniony z podatku? Ludzie którzy tyle zarabiają zazwyczaj robią coś ważnego, to może od razu zwolnijmy wszystkich bogatych :sciana:.
Ich praca jest tak ważna, że jeszcze państwo powinno im płacić za to że żyją.

Niech płacą ci którzy zarabiają 1,5tys - ich praca bowiem i tak przecież jest bezwartościowa nie?

Jeszcze fajny mi sie jego cytat przypomniał "Biore od tych którzy mają" :rotfl: Robin Hood prawie... jednym słowem - kupić go może każdy kto chce :)

Qbi@k 08.05.2009 07:51

Dokładnie.

andrzejj9 07.05.2009 22:18

Cytat:

Napisany przez Qbi@k (Post 1021467)
80% zamieszczanych tu informacji jest nieistotna. Jedna więcej nikomu nie zrobi różnicy :P

Rozumiem, że ta osobiście cię poruszyła i musiałeś się nią podzielić :>

Qbi@k 07.05.2009 22:12

80% zamieszczanych tu informacji jest nieistotna. Jedna więcej nikomu nie zrobi różnicy :P

andrzejj9 07.05.2009 22:01

Cytat:

Napisany przez Qbi@k (Post 1021449)

Doda wybrała się przedwczoraj na randkę z Nergalem, liderem metalowej grupy Behemoth

http://www.efakt.pl/Doda-ma-nowego-chlopak...ly,44977,1.html

:D

eee...? Może jeszcze sobie nie uświadomiłem, jak istotna jest to informacja, ale.. :>


Z ciekawych rzeczy, na które trafiłem:

Anatomia medialnej manipulacji
http://www.politykaglobalna.pl/2009/...j-manipulacji/

O świńskiej grypie w mediach. Warto przeczytać.



Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35...i_zebraka.html

Dobry artykuł, w sumie nie zastanawiałem się nad tym wcześniej i warto poznać nieznany wcześniej punkt widzenia.



Jakość życia we Wrocławiu.
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...804485&v=2&s=0

Wypowiedź na forum. Trochę przesadzona, ale.. niestety tylko trochę.

Qbi@k 07.05.2009 21:27

http://i41.tinypic.com/iypv5x.jpg

Doda wybrała się przedwczoraj na randkę z Nergalem, liderem metalowej grupy Behemoth

http://www.efakt.pl/Doda-ma-nowego-chlopak...ly,44977,1.html

:D

andrzejj9 07.05.2009 20:00

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1021315)
Rząd sięgnie do naszych kieszeni

POdatki 3 x 15 miały być... :rotfl:

Wiem, wiem, to przez kryzys, PiS, i dla naszego dobra. :rotfl:

Cytat:

Spodziewamy się, że tegoroczna dynamika PKB znajdzie się w okolicach 0 proc.
No to będzie musiało być dynamiczne zero :>

ed hunter 07.05.2009 10:28

No gorzej już chyba nie będzie...mam nadzieję... :]

icemac 07.05.2009 10:25

http://fakty.interia.pl/galerie/ciek...0555,,22336516

komentarz do "najlepszej pracy na świecie"

romanesco 07.05.2009 10:18

Nie martw się... jak skuteczni przywódcy powrócą, na pewno będzie lepiej i to bez cudów...:szczerb:

ed hunter 07.05.2009 10:14

Rząd sięgnie do naszych kieszeni

POdatki 3 x 15 miały być... :rotfl:

Wiem, wiem, to przez kryzys, PiS, i dla naszego dobra. :rotfl:

sobrus 07.05.2009 07:32

Może projekt 1,5mln (zaprzyjaźnionemu projektantowi) i 400tys na wykonanie ....
W Polsce wszystko jest bardzo drogie, bo trzeba zapłacić ukryty podatek od przyjaźni.

andrzejj9 06.05.2009 22:27

Z kamieniem na fontannę
http://www.wroclaw24.net/news.php?id...079f6bd6ff79bf

Że niszczą to nic nowego (i niszczyć będą, dopóki nie zacznie się za to przykładnie karać), ale nie o to mi chodzi. Zwróciła moją uwagę cena fontanny - 1,9mln zł. Czy ktoś jest mi w stanie - i pytam tutaj poważnie, bez żadnej prowokacji - wyjaśnić, co w przygotowaniu takiej fontanny może tyle kosztować?

Nieustannie słysząc wyceny nowych inwestycji, czy to remontów ulic, skrzyżowań, odnawiania kamienic, czy przygotowania różnych podobnych atrakcji, jak place zabaw czy właśnie fontanny, nie jestem w stanie pojąć skąd biorą się tak abstrakcyjnie wysokie sumy. Kilkadziesiąt, kilkaset tysięcy nawet jestem w stanie zrozumieć, ale 2 miliony złotych? Za co...?

czary2mary 06.05.2009 18:18

Nie byłbym taki pewny .Wniesienie poprawki w głosowaniu plenarnym oznacza powrót do negocjacji na pakietem jesienią,(PO WYBORACH) w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego.Pamiętajmy kto jest sponsorem lewaków i chadeków przecie nie za darmo ładują miliardy euro w ich kampanie.

sobrus 06.05.2009 17:43

http://wiadomosci.onet.pl/1965504,12,item.html

UE nie przyjęła projektu o blokowaniu internetu :jupi:

andrzejj9 06.05.2009 11:37

http://film.onet.pl/0,0,1965228,wiadomosci.html

Jakieś tam znowu plebiscyty i nagrody, nic ciekawego, ale spodobała mi się nowa kategoria - "Najlepszy moment WTF". W sumie fajny pomysł :)

Qbi@k 06.05.2009 09:33

OWNED :D Na tym medaliku zarabiają krocie. Wszędzie widzę jego reklamy. Nawet na last.fm :P Zreszta już kiedyś o nim tu pisałem :)

http://www.joemonster.org/art/11466/...ownym_medaliku

Zetoxa 06.05.2009 08:46

tyle nieprawdy w tym twoim wywodzie,
że aż nie mam siły polemizować :sciana:

sobrus 06.05.2009 07:49

OK, przyjmijmy więc że było tak jak pisze IPN.

Wałęsa nic nie wywalczył. Jak ostatnio przyznał się Kiszczak, wszystko zaaranżowali komuniści, oddali mu władzę. W dodatku tak naprawde przeszkadzał innym strajkującym, gdyby nie Walentynowicz, Wałęsa zakończyłby strajk jeszcze w stoczni - i to by było tyle.

Współpracował z SB, może nawet donosił na opozycjonistów. Przy okrągłym stole była umowa, że osoby odpowiedzialne za tyle cierpień, stan wojenny itp nigdy nie zostaną ukarane itd. Zapewni się im też dostatnie życie.

No i mamy to co mamy. Generałowie SB mają przywileje i super wysokie emerytury. Osoby powiązane z PZPR i potem SLD mają ogromne majątki, do tej pory olbrzymi wpływ na władze i gospodarkę. A ci którzy gnębili ludzi sa dziś ważnymi szanowanymi osobami. Nikt się ich nie czepia, na mocy umowy z okrągłego stołu. Kradli, kradną i kraść będą. Wałęsa ich broni jak lew.

A ci co naprawdę walczyli o wolną Polskę (chociażby Walentynowicz) siedzą sobie na głodowych emeryturkach. Jak tylko się odezwą, to zaraz nasz bohater dyplomatycznie nawyzywa ich od "*****i", "małp", "kretynów", "szaleńców" itp. O nich się nie mówi, nie mają wywiadów w TV. Bohaterem jest Wałęsa. Prawdziwy autorytet. Tak ma być.

Wam to moze nie robi różnicy, ale mi owszem. To że komuniści uczynili Wałęse symbolem walki o wolność nie ma dla mnie znaczenia. Chce wiedzieć kto naprawde walczył o wolność a kto tylko udaje że walczył. I chce by osoby z tamtego okresu były traktowane współmiernie do swoich czynów. A ci którzy krzywdzili innych aby poniesli karę.

Ale wam to nie robi różnicy. Ważne że jest lepiej. I że macie jakiś symbol .

Ale OK, każdy ma swoje zdanie, nie ma co robic offtopa.

------------------------------------------------
A to ciekawe
http://fakty.interia.pl/polska/news/...a,1301521,2943

superrrmario 05.05.2009 19:41

Wawelski, jak odzyskam zielone, to masz u mnie :)

ed hunter 05.05.2009 19:24

Wałęsa to (był) wielki człowiek. Nikt przy zdrowych zmysłach nie neguje jego wielkich zasług. :P

Wawelski 05.05.2009 19:19

Panowie, nie dajcie się zwariować.
Amerykanie mogli Wernhera von Brauna zabić za to, że skonstruowane przez niego rakiety zabijały ludność Londynu.
Podobnie wielu innych naukowców.

Tylko że to (był) myślący naród i władza - po co zabijać kurę znoszącą złote jajka?

Prawdę mówiąc mam gdzieś, czy Wałęsa był Bolkiem, czy i komu pomagał w latach 70. Mam też gdzieś, czy i na co pozwoliły mu władze komunistyczne, a ile wywalczył z pomocą robotników.

Ważne, że to się stało. Ważne, że ciągle jest symbolem walki o wolność.

To takie opluwanie i niszczenie wszystkiego jest takie polskie...
Chyba jeszcze tylko Karol Wojtyła nie został opluty...

Ludzie myślą, że świat jest czarno-biały. I to wykorzystują politycy - to co robi ten drugi jest czarne, a to co ja jest białe.
A to nie tak (wydawać by się mogło, że Karol Wojtyła itd. - ale to pewnie tylko kwestia czasu, jak zostanie obwiniony o nieakceptację prezerwatyw i rozprzestrzenianie HIV - albo coś innego).

Bohaterem nie jest ten, kto nie popełnia błędów - ale ten, kto mimo błędów dokonuje rzeczy wielkich.

Reetou 05.05.2009 19:09

Cytat:

Napisany przez mensir67pl (Post 1020989)

Cholerka, nowa porcja onetowego spamu na skrzynce...

demek 05.05.2009 19:08

i slusznie, niech odwolaja bo nieroby zwiazkowcy chca tylko kariery zrobic

ed hunter 05.05.2009 19:03

Tak i Cenckiewicz i Gontarczyk napisali w swojej książce...
-----------------
A tu następna nowość demokracji miłości...

http://fakty.interia.pl/polska/news/...agedia,1301226

demek 05.05.2009 18:59

niech pokaza choc jeden dokument, ze walesa tym bolkiem byl. jesli zniszczyl te dokumenty...to coz, wtedy bolkiem nie byl a zaden sad bez dowodow nie skaze go, za zniszczenie czegos czego nie mozna udowodnic, ze to bylo to a nie rachunek za wodke

conajwyzej mozna powiedziec, ze moze i tym bolkiem byl, ale tak jak mowie, gdyby ktos byl to w stanie udowodnic czarno na bialym to by to dawno zrobil

ed hunter 05.05.2009 18:42

Wałęsa nie był Bolkiem, bo demek tak mówi. Koniec, kropka. :D

A stoczniowców trzeba pogonić, by żyło się lepiej. Wszystkim zaprzyjaźnionym firmom. :|

Agusia 05.05.2009 18:41

UE szykuje zamach na internet
http://wiadomosci.onet.pl/1964938,11,item.html

mensir67pl 05.05.2009 18:32

http://www.fkn.pl/1,350,1964852,1,wiadomosc.html

salawalas 05.05.2009 18:08

A.Dudek:
"We wrześniu 1996 r. szef MSW z SLD Zbigniew Siemiątkowski napisał w notatce dla prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, że do UOP nie wróciły m.in. "notatki i doniesienia agenturalne od Lecha Wałęsy", "jego dokumenty rejestracyjne" i "pokwitowania Lecha Wałęsy na odbiór wynagrodzenia za działalność agenturalną". Choć poproszono wtedy byłego prezydenta, aby zwrócił brakujące materiały, nigdy nie odpowiedział."

Całość wywiadu:http://www.glos.com.pl/index.php?opt...529&Itemid=103

Były prezydent to krętacz jakich mało (to moja opinia).

Dla zainteresowanych ciekawe spotkanie z Grzegorzem Braunem, gdzie opowiada m.in. o swoich bojach z Wałęsą w tzw.niezawisłych sądach III RP (ale nie tylko): http://www.youtube.com/watch?v=hzkj8lMzQuk

demek 05.05.2009 17:58

a moze przestaniesz sobie dopisywac tzw "oczywistosc"?

wiesz o czym pisze?

sobrus 05.05.2009 17:33

Cytat:

Napisany przez demek (Post 1020970)
czy ktos go zlapal za reke zeby jasno powiedziec co niszczyl?...

:taktak: pierwszy lepszy link
Cytat:

Rola Andrzeja Milczanowskiego jest w opisanej przez nas historii oczywista. Jako szef MSW w latach 1992-1995 stał on na czele grupy najwyższych funkcjonariuszy państwowych, którzy wspólnie z Lechem Wałęsą doprowadzili do wyprowadzenia z archiwum UOP wszystkich znanych wówczas dokumentów dotyczących TW ps. Bolek. Sceneria tych wydarzeń bardziej niż demokratyczne państwo prawa przypominała republiki bananowe. Wystarczył bowiem jeden nocny telefon Lecha Wałęsy, by z pominięciem jakichkolwiek procedur wysłać do Belwederu kompromitujące dokumenty. Sam Milczanowski pisał w notatce służbowej z 28 września 1993 r. na temat wypożyczenia Wałęsie akt Bolka: ***8222;Zadzwonił do mnie do Biura Pan Prezydent Lech Wałęsa prosząc o pilne wypożyczenie Mu kompletu dokumentów dotyczących Jego osoby [sic!], przechowywanych w Sejfie Szefa Urzędu Ochrony Państwa. Zaproponowałem mu dostarczenie dokumentów do Belwederu około godz. 22.00, co Pan Prezydent zaakceptował".
Wałęsa dokumenty zwrócił 22 września 1993 r. Nie było wątpliwości, że były zdekompletowane. Zginęły najważniejsze dokumenty rejestracyjne itp. Wiele wskazuje na to, że dokonał zniszczeń, co ukryto, organizując rzekomy ***8222;zwrot" dokumentów. Milczanowski wiedział, że zwrot jest fikcją. Nie powiadomił o tym organów ścigania. Mało tego, wypożyczył dokumenty po raz drugi w celu doczyszczenia. Wypożyczył także dwie notatki UOP dokumentujące braki po pierwszym wypożyczeniu. Obie notatki UOP zginęły. Nie ma poważniejszych wątpliwości, że Milczanowski w pełni świadomie uczestniczył w niszczeniu i wyprowadzaniu akt z archiwum UOP wraz z urzędującym prezydentem Wałęsą. To, że dziś kluczy, kręci i notorycznie wprowadza opinię publiczną w błąd, jest niesmaczne, ale w świetle opisanej przez nas w książce jego roli nie powinno budzić zdziwienia.
Milczanowski dawał Wałęsie dokumenty Bolka, które jednocześnie są jak napisał w notatce dokumentami "dotyczącymi jego osoby".
CND
Podobne notatki sporządził też Gromosław Czempiński.

Ja to wiedziałem już dawno nie pamiętam skad, o tym wszystkim można przeczytać w publikacjach IPN. Nie dziwie się więc ze wg IPN Wałęsa to Bolek. IPN opisało to BARDZO DOKŁADNIE.
Wystarczy zerknąć tu:
http://www.mojageneracja.pl/5231023/...249e83aa3c3108
a najlepiej przeczytać książkę :taktak:

demek 05.05.2009 17:20

Cytat:

Napisany przez oddwor (Post 1020977)
hmmm...
takie pojęcia jak zamach Olszewskiego,
Gwiazda i Walentynowicz
pewnie nic Ci nie mówią?

mowia, a nawet gdyby nie mowily nie ma to znaczenia

o walesie powstala ksiazka, ze byl bolkiem, tylko dlaczego zadnych dokumentow do dzis nie pokazano?

oddwor 05.05.2009 17:16

Cytat:

Napisany przez demek (Post 1020970)
czy ktos go zlapal za reke zeby jasno powiedziec co niszczyl?...

hmmm...
takie pojęcia jak zamach rządu Olszewskiego (pamiętny Lis mówiący "niech nas pan ratuje panie prezydencie "),
pan Gwiazda i pani Walentynowicz
pewnie nic Ci nie mówią?

demek 05.05.2009 16:24

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1020963)
Nie miał - bo nie mógł. Pan Wałęsa większość dokumentów o sobie zniszczył za swojej prezydentury, a to było przed tym orzeczeniem ;)

czy ktos go zlapal za reke zeby jasno powiedziec co niszczyl?...

sobrus 05.05.2009 15:40

Sąd orzekł ze nie był, ale nie miał dostępu do wszystkich dowodów.
Nie miał - bo nie mógł. Pan Wałęsa większość dokumentów o sobie zniszczył za swojej prezydentury, a to było przed tym orzeczeniem ;)
A skoro nie było dowodów obciążających - to jak mógł orzec inaczej?
Sędzia pewnie w historyka się nie bawił.

Jedyne co się zachowało jest pewnie w IPN i badane przez tamtejszych historyków.
Tyle że jak wiadomo niektórzy wiedzą lepiej, i jeżeli to co wybada IPN jest nie po jej myśli, to jest to na pewno wina IPN :rotfl:.

Z tego co wiem wg publikacji IPN Wałęsa Bolkiem był.
Moje własne obserwacje tego pana to jak najbardziej potwierdzają :taktak:
Więc nie mam powodu by im nie wierzyć.

prometeusz 05.05.2009 14:50

Czemu byl, a nie jest :hmm:

demek 05.05.2009 14:42

ed mowi, ze byl wiec byl
koniec i kropka

romanesco 05.05.2009 13:11

Wałęsa pozwał Kaczyńskiego do sądu !
 
http://wiadomosci.onet.pl/1964634,11,item.html

Cholerka, był tym "Bolkiem" czy nie był. Niech wreszcie to ustalą autorytatywnie. Sąd orzekł, że Wałęsa nie jest kłamcą lustracyjnym. Co jeszcze trzeba aby ten temat raz na zawsze zakończyć :hmm:

Zetoxa 05.05.2009 09:05

Majewski tym razem leje z PO :rotfl:
http://szymon.plejada.pl/2713,wideo,...nki_detal.html

czary2mary 05.05.2009 08:54

Pamiętamy jak pielęgniarki okupowały siedzibę rządu to Bufetowa osobiście kanapki przywoziła,z naruszeniem prawa wydała decyzję zezwalającą na białe miasteczko na ulicy.Pamiętamy jak w czasie kampanii krzyczała na wiecach NAS NIE MUSICIE SIĘ BAĆ ! A tera Platf ORMO.

Zetoxa 05.05.2009 08:35

jak chcą mieć kampanię wyborczą,
to proszę bardzo,
ale na własny koszt:taktak:

sobrus 05.05.2009 07:45

USB robi się zbyt duże :)
Ale tak to jest - kiedyś szokowała mnie karta CompactFlash o poj 256MB. A teraz MicroSD ma 16GB :D

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/n...r-po,1300795,3

Ale jak to możliwe że ich usunęli? Pan premier na pewno by na to nie pozwolił!

edit: a tu jeszcze cielawe
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/n...enie,1300824,3

andrzejj9 04.05.2009 21:34

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1020729)
http://moto.onet.pl/1552157,1,jak-ni...tml?node=18498



Ten fragment jest bezczelny. Ci którzy kupują auta z salonu nie chcą, aby traciły szybko na wartości bo będą je sprzedawać - więc najlepiej dać lekarstwo w postaci podatku ekologicznego. Samochody przeciez nie mogą być zbyt tanie... :sciana:
Niech sobie bez przeproszenia w d... wsadzą te swoje wartości rezydualne. Wolny rynek to wolny rynek.
I te głupoty o poprawie bezpieczeństwa, tak jakby nie było corocznego przeglądu technicznego. I w dodatku najgorzej jeżdzą kierowcy najlepszych aut :sciana:
----------------------------
Wyjaśniło się czemu zmienili nazwę świńskiej grypy.
Skoro nie wiadomo o co chodzi to przecież chodzi o pieniądze :D

Ceny w polskich salonach są jednymi z najwyższych w Europie (może coś się w ostatnim czasie w tej kwestii zmieniło, chociaż wątpię), Państwo do dopłat przy kupnie nowego samochodu jakoś się nie kwapi, większość społeczeństwa jak zarabiała średnio, tak dalej bagata nie jest. Z kolei sprowadzenie używanego samochodu już w tym momencie wiąże się z tyloma formalnościami i dodatkowymi opłatami, że jeżeli ktoś się na to decyduje, to znaczy że naprawdę nie stać go na nowy samochód z salonu (czy nawet używany 'z salonu').

Dodatkowe opłaty mogą tu jedynie odnieść taki efekt, że.. ludzie będą kupowali jeszcze starsze i jeszcze mniej ekologiczne samochody, żeby zaoszczędzić trochę pieniędzy właśnie na ten haracz. Głupota.. (ale nie pierwsza i nie ostatnia).


Skupmy się może na tym, aby społeczeństwo się bogaciło i ludzie mieli wystarczająco pieniędzy, żeby decydując się na samochód, planować wycieczkę do salonu, a nie do Niemiec.





-----

Z innych rzeczy:

http://www.crunchgear.com/2009/04/22...-much-smaller/

Fajna sprawa w sumie. Generalnie jestem raczej przeciwnikiem miniaturyzacji za wszelką cenę, ale w przypadku przenośnej pamięci nawet mnie to przekonuje. Akurat na breloczek do kluczy, żeby pendrive'a mieć przy sobie.

Jak ktoś zobaczy w jakimś sklepie to ja jestem chętny :)

sobrus 04.05.2009 12:41

http://moto.onet.pl/1552157,1,jak-ni...tml?node=18498

Cytat:

Importowy koszmar
Niepohamowany, przynajmniej przez przepisy, import używanych samochodów do Polski to największy problem przy oszacowaniu wartości końcowej. Cała kwestia rozbija się o nasycenie rynku. Jeżeli rocznie wpływa do Polski blisko milion samochodów używanych, to wiadomo, że ceny wszystkich aut używanych muszą spaść. Jest to skutek przewagi podaży nad popytem. Spada automatycznie cena samochodów użytkowanych w naszej firmie.

Lekarstwem na to mogłyby być przepisy ograniczające import, np. wprowadzenie podatku ekologicznego zamiast akcyzy. Skutkowałoby to zdecydowaną poprawą bezpieczeństwa na drogach, wzrostem sprzedaży nowych samochodów i wreszcie ustabilizowaniem wartości rezydualnych.
Ten fragment jest bezczelny. Ci którzy kupują auta z salonu nie chcą, aby traciły szybko na wartości bo będą je sprzedawać - więc najlepiej dać lekarstwo w postaci podatku ekologicznego. Samochody przeciez nie mogą być zbyt tanie... :sciana:
Niech sobie bez przeproszenia w d... wsadzą te swoje wartości rezydualne. Wolny rynek to wolny rynek.
I te głupoty o poprawie bezpieczeństwa, tak jakby nie było corocznego przeglądu technicznego. I w dodatku najgorzej jeżdzą kierowcy najlepszych aut :sciana:
----------------------------
Wyjaśniło się czemu zmienili nazwę świńskiej grypy.
Skoro nie wiadomo o co chodzi to przecież chodzi o pieniądze :D

Cytat:

Amerykańscy producenci wieprzowiny zaprotestowali przeciwko nazwie "świńska grypa", tłumacząc, że amerykańska wieprzowina jest bezpieczna, zakaz importu wieprzowego mięsa z Ameryki Północnej powoduje olbrzymie straty w branży mięsnej i naciskają na rząd, żeby wpłynął na kraje, które zakazały importu mięsa wieprzowego z Ameryki, aby cofnęły swoje decyzje. Niektórzy urzędnicy USA natychmiast poparli postulat hodowców, tłumacząc, że "nie jest to choroba jedzenia", nazwa jest używana nieprawidłowo, a prawidłowo powinno się ją określać jako wirusa H1N1.

andrzejj9 04.05.2009 10:14

O ptasią, krowią i inne się nie obrażali. Raczej o określenie świńska chyba chodzi jako obraźliwe.

W każdym razie i tak jestem zaskoczony, bo w kilku serwisach informacyjnych słyszałem już to nowe określenie. Co prawda skrócone do samego symbolu, ale zawsze.

ro29 03.05.2009 23:12

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1020377)
WHO zrezygnowała z określenia "świńska grypa"
http://wiadomosci.onet.pl/1962574,12,item.html



Miło.. Już widzę, jak wszyscy zaczną nagle używać tej jakże chwytliwej nazwy.. "Stwierdzono kolejne przypadki zachorowań na ha-jeden-n-jeden-influenzę-a..." ;)

A może ta zmiana dlatego, że ktoś się przestraszył, że obrończy zwierząt się obrażą ?? ;)
Że niby to nazwa obraźliwa dla świń ?? :D
W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe ...

andrzejj9 01.05.2009 11:01

WHO zrezygnowała z określenia "świńska grypa"
http://wiadomosci.onet.pl/1962574,12,item.html

Cytat:

Grypa, która pojawiła się w Meksyku, a stamtąd rozpowszechniła na inne kraje, ma być identyfikowana zgodnie z terminologią naukową jako "H1N1 influenza A" (grypa typu A, wywoływana przez wirus H1N1) - powiedział rzecznik WHO Dick Thompson.
Miło.. Już widzę, jak wszyscy zaczną nagle używać tej jakże chwytliwej nazwy.. "Stwierdzono kolejne przypadki zachorowań na ha-jeden-n-jeden-influenzę-a..." ;)

Zetoxa 01.05.2009 06:37

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1020350)

niech żyje nasz drogi przywódca Kim Dzon Tusk :uklon:

demek 01.05.2009 06:20

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1020214)
Pada mit o korzystnym wpływie jeżdzenia na światłach.
Lecz ile lat bedziemy musieli czekać, aż ten głupi przepis zniosą?

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1518,tit...wiadomosc.html

nie wziales chyba pod uwage wzrostu liczby samochodow na drogach i wzrostu bezmozgich osiemnastoletnich "kierowcow" jezdzacych zlomami za grosze

ed hunter 01.05.2009 05:44

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1020351)
Nie ten temat. :rzygi:

Ten, tu gadaliśmy o podatkach. To nie polityka, to finanse i nasza rzeczywistość. No...manipulacja jest z polityki...:>

joujoujou 01.05.2009 05:43

Nie ten temat. :rzygi:

ed hunter 01.05.2009 05:42

Tusk: Nie będzie podwyżki podatków

Jak działa manipulacja? Czytajcie i uczcie się. Dobry ten nasz premier, nie podwyższy nam podatków, "Nie ma w tej chwili takich planów" O jak nam dobrze się zrobiło, prawda?

"- Jeśli chodzi o przychody nie są to może optymistyczne prognozy, jednak poziom przychodów np. z podatku VAT jest lepszy niż w negatywnych prognozach - dodał Tusk."
To znaczy co? Ile procentowo jest tego przychodu z VATu, o ile lepszy ten przychód od pesymistycznej prognozy, jak bardzo pesymistyczna ta prognoza była? Ale w co ja wnikam, premier mówi, że jest dobrze - tak to mamy rozumieć.

"W środę przewodniczący klubu PO, Zbigniew Chlebowski, powiedział PAP, że rząd nie podjął żadnej decyzji o podwyższeniu składek emerytalno-rentowych." Cóż za cenna informacja o pracach rządu. Ciekawe kto wypuścił takie ploty, aby je odwoływać i nic nie robiąc, robić wrażenie dobrego policjanta...?

"Tusk zapytany o kondycję budżetu i czy korekta deficytu jest przesądzona, powiedział, że korekta budżetu będzie potrzebna, nie odniósł się natomiast do kwestii zwiększenia deficytu budżetowego."

" W środę wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska powiedziała PAP, że deficyt budżetu po kwietniu nie powinien przekroczyć 16 mld zł.

Rząd zaplanował deficyt w 2009 roku na poziomie 18,2 mld zł."

To jeśli po 4 miesiącach mamy już 16 mld zł. deficytu, a plan na cały rok zakładał 18,2 mld zł. to Tusk faktycznie może się nie odnosić do kolejnego swojego cudu, który obiecywał.

"Premier dodał, że rząd jest dobrze przygotowany do podsumowania wydatków i przychodów i do kolejnej prognozy na kolejne pół roku." :rotfl:

:zygi:

Jabba the Hutt 30.04.2009 21:03

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1020213)
Był - uniewinniony. A teraz on wytoczył proces cywilny, bo przecież go obraził... Paranoja.

Niestety nie mamy już takich jaj jak Hiszpanie w czasach Świętej I ;)

ed hunter 30.04.2009 18:59

Ja tak sobie myślę, że przyzwyczajają nas do wszelkich nakazów, jak się będziemy słuchać tych mało znaczących, to i łatwiej nam przyjdzie słuchanie tych bardziej rygorystycznych.

Przed wprowadzeniem nakazu jazdy na światłach byłem za, bo pojazdy jadące na światłach były bardziej widoczne. Teraz stwierdzam ze zgrozą, że jak samochód jedzie bez świateł, wśród innych oświetlonych, to mogę go naprawdę nie zauważyć i się wpakować... :| Czyli potwierdza się to, o czym mowa w art. Na pieszych i rowerzystów zwracam uwagę i nie widzę tu specjalnego, większego, zagrożenia spowodowanego jazdą na światłach (samochodów).

Moimi "idolami" są wiejscy pijacy, na matowych czarnych Ukrainach, nieposiadających nic błyszczącego, ubrani w brudny mundur moro z demobilu, w którym świnie oporządzali wcześnie, jadący w nocnym deszczu. :sciana: To nie moja wyobraźnia, dwóch takich ominąłem cudem, a widziałem wielu. :|

Zetoxa 30.04.2009 16:27

ee, ja sądzę, że chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle :D

sobrus 30.04.2009 16:15

Nigdy nie byłem za tym nakazem. Dla mnie to głupota i tyle. Przepalanie żarówek i paliwa.
Jak ktos nie ma mózgu albo jeździ jak wariat (np wyprzedzanie pod górkę - u nas to norma. Trzeba być strasznym *****em) to mu światełka nie pomogą.

Podejrzewam, że wprowadzono to u nas raczej z chęci zysku niż poprawy bezpieczeństwa. Dlatego mimo, że to nic nie jest warte - prawdopodobnie zostanie.
Dochodze do wniosku że nasza władza nie jest wcale taka głupia :) Oni nie wprowadzają przepisów po to by coś poprawić, ale po to by ktoś na tym zarobił :idea:
A że społeczeństwo pomyśli że mają kalekę umysłowego u władzy - kogo to obchodzi. Za 2 lata zapomną.

andrzejj9 30.04.2009 15:35

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1020214)
Pada mit o korzystnym wpływie jeżdzenia na światłach.
Lecz ile lat bedziemy musieli czekać, aż ten głupi przepis zniosą?

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1518,tit...wiadomosc.html

A to kiedyś taki mit istniał? Tzn. ok, niech będzie, że mit istniał, trudno go było jednak traktować jako cokolwiek więcej niż mit.

Swoją drogą to pomimo, że zgadzam się z tezami tego artykułu, to przytoczone tam wyliczenia można sobie o kant d... rozbić. Chcąc to zrobić niezbyt miarodajnie, ale tak, żeby chociaż można było cokolwiek rozważać, należałoby porównać zmianę (prawdopodobnie wzrost) w liczbie wypadków w miesiącach letnich po wprowadzeniu nakazu, z liczbą wypadków w miesiącach zimowych - żeby mieć odniesienie, jak w międzyczasie zmieniła się liczba wypadków w ogóle.

A chcąc to zrobić porządnie, należałoby spojrzeć jeszcze kilka lat wstecz i zrobić z tego jakiś sensowny model, plus dodać do tego więcej zmiennych zaczynając od takich, jak liczba zarejestrowanych w kraju samochodów. Wtedy można by w ogóle o czymkolwiek wnioskować.

Swoją drogą to gdybym był jeszcze na studiach, to dla zabawy pomyślałbym nad zrobiniem takiego modelu. W sumie to niewiele roboty, bo dane pewnie są w rocznikach statystycznych, a wyniki mogłyby być ciekawe.




Fragment artykułu jednak zwrócił moją uwagę:

Cytat:

Natomiast wiele krajów pozaeuropejskich, takich jak np. USA, Japonia, Australia rozważało wprowadzenie takiego nakazu, jednak wycofało się z tego pomysłu. Wyniki badań amerykańskiej Rządowej Agencji ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) oraz austriackiego Instytutu Kompleksowego Badania Wypadków i Bezpieczeństwa EPIGUS stwierdzają bowiem wyraźnie, że światła używane w ciągu dnia nie mają żadnego pozytywnego wpływu na bezpieczeństwo. Mogą za to prowadzić do dekoncentracji, odwracają uwagę od obiektów niewyposażonych w światła, takich jak piesi, czy rowerzyści oraz trudniej przez nie ocenić odległość nadjeżdżającego z przeciwka pojazdu.
BRAWO! Aż przyjemnie spojrzeć, że ktoś przed wprowadzeniem jakiś zmian wcześniej używa mózgu, żeby zastanowić się, co tak naprawdę mogą one zmienić. Szkoda, że u nas jest to rzadkością (a pewnie te badania były dostępne i dwa lata temu..).

Swoją drogą jest to idealne podsumowanie tego, co i tu na forum pisałem, kiedy rozważane było wprowadzenie tego nakazu..

grzeniu 30.04.2009 14:36

Najwięcej elementów odblaskowych trafia się w odzieży dla młodzieży - różne kolorowe elementy, paski, wstawki, przy okazji właśnie odblaskowe. To właśnie świetnie się sprawdza i powinno się to propagować wśród producentów. Kupisz kurtkę czy coś podobnego i już to masz, a nie musisz oddzielnie pamiętać żeby zabierać ze sobą jakieś opaski. Ludzka pamięć i wyobraźnia bywa zawodna.

Co do tych rowerów, to piszę co widzę na drodze. W sklepach być może nie zawsze jest to na standardowym wyposażeniu i ludzie sami dokupują.
Zawsze i tak znajdzie się nawalony chłop, który po oprzęcie świń poszedł się nawalić do baru, a rower to jakaś stara trychina bez żadnych świateł (bo już kiedyś same odpadły) i służy mu tylko jako pomoc w utrzymaniu równowagi. No i jakie przepisy na takiego wymyślisz?
Pewnie jednak szybciej go dostrzegę, jak nikt z przeciwka nie będzie mi świecił w oczy.

Bartez 30.04.2009 14:23

Z tymi odblaskami się nie do końca zgodzę. Kupowałem sobie nie tak dawno rower, nie był najtańszy a całe oświetlenie, łącznie z odblaskami musiałem dokupić osobno.

Zgadzam się, że przepisy nie mogą zwalniać od myślenia, ale mogą nieco ułatwić życie zarówno kierowcom, jak też pieszym (mam na myśli odblaski). Są takie sytuacje (np ciemna, bezksiężycowa noc), że chociaż nie wiem jak byś się wpatrywał, to jadąc z prędkością 70 km/h (gdzie dozwolone jest 90) można potrącić pieszego idącego skrajem jezdni (pobocza oczywiście brak). Jeżdżę trochę nocą i wspomnianych przez Ciebie odblasków w kurtkach jakoś się za często nie dopatrzyłem niestety.

Jakiś czas temu byłem na Słowacji i tam praktycznie każda grupka pieszych miała jakiś element odblaskowy (przynajmniej jedna osoba). Przecież to nie jest ani ciężkie, ani brzydkie. Po prostu ludzka nieświadomość, jak to może pomóc.

grzeniu 30.04.2009 14:09

Najbardziej szczytne pomysły nie zwalniają od myślenia.
O tym wszystkim było wiadomo już w fazie uchwalania ustawy, no może wzrost obrażeń pieszych itp wyszedł w 'praniu'.

Sam przyznam się szczerze, że gorzej oceniam odległość i szybkość pojazdów z przeciwka, jak mają włączone światła mijania. Myślałem, że to tylko ja tak mam, ale teraz widzę, że to się potwierdza.

Nakazać doświetlić pieszych i rowery? No można, a we mgle jeszcze nakazać im włączanie jakichś syren sygnalizacyjnych (a czemu nie?).
Dzisiaj każdy normalny rower ma co najmniej odblaski na błotniku i w pedałach. To w zupełności wystarcza, żeby go dostrzec w porę, a jak ma jeszcze jakieś migające diodki to już lux.
W odzieży pieszych też już są różne elementy odblaskowe, w torbach też i faktycznie coraz częściej widzi się, że ludzie zakładaja opaski odblaskowe.

Te wszystkie przepisy prowadzą w złym kierunku. Sprowadza się to do organizacji ruchu drogowego nakazami i zakazami, a odbiera kierowcom wyobraźnię i zdolność myślenia. Na te właśnie dwa elementy, jak chodziłem na kurs prawa jazdy, kładziono bardzo duży nacisk. Tylko, że to było dawno temu.

Zetoxa 30.04.2009 14:05

problem by rozwiązały światła do jazdy dziennej,
w Szwecji jest taki nakaz od 13 lat,
no ale kto wyda kilkaset złotych,
by to zamontować w polskich rzęchach :ysz:

romanesco 30.04.2009 13:54

Cytat:

Napisany przez Bartez (Post 1020229)
Powinien zostać wprowadzony obowiązek noszenia odblasków przez pieszych, rowerzystów i motocyklistów po zmroku. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie grozi im niebezpieczeństwo idąc w nocy, w ciemnej kurtce, poboczem albo nie daj Boże jezdnią. A taka opaska kosztuje najwyżej 10 zł i widać ją z kilkuset metrów.

Otóż to. Popieram. Tylko nie wyobrażam sobie tego, jak taki np. pijany chłop wychodząc gdzieś po zmroku spod sklepu, miałby o tym pamiętać. Chyba żeby jednemu takiemu z drugim, na stałe przyszyć do kurtki taki odblask. Zresztą niektórzy ludzie, są tak oporni, że aż strach.

Bartez 30.04.2009 13:49

Cytat:

Austriacy zrozumieli, że z dróg nie korzystają jedynie samochody. Są tam również obiekty nieoświetlone, takie jak piesi, rowerzyści, czy zaprzęgi konne. W sytuacji obowiązywania nakazu kierowcy przyzwyczaili się do tego, iż wszystko co znajduje się na drodze ma włączone światła i przestali w porę dostrzegać obiekty nieoświetlone. To właśnie piesi i rowerzyści byli grupą, która najbardziej ucierpiała na tym nakazie ***8211; liczba wypadków z ich udziałem istotnie wzrosła. Identycznie zresztą sytuacja wygląda w Polsce oraz każdym kraju, który w ostatnim czasie wprowadził opisywany nakaz.
Powinien zostać wprowadzony obowiązek noszenia odblasków przez pieszych, rowerzystów i motocyklistów po zmroku. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie grozi im niebezpieczeństwo idąc w nocy, w ciemnej kurtce, poboczem albo nie daj Boże jezdnią. A taka opaska kosztuje najwyżej 10 zł i widać ją z kilkuset metrów.

sobrus 30.04.2009 11:24

Pada mit o korzystnym wpływie jeżdzenia na światłach.
Lecz ile lat bedziemy musieli czekać, aż ten głupi przepis zniosą?

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1518,tit...wiadomosc.html

Reetou 30.04.2009 11:12

Był - uniewinniony. A teraz on wytoczył proces cywilny, bo przecież go obraził... Paranoja.

Zetoxa 30.04.2009 11:00

Biblię podarł Behemot :taktak:, ale chyba jest (albo będzie) proces.

Jabba the Hutt 30.04.2009 10:58

Według dzisiejszego Dziennika rzecznik Kochanowski zgłasza postulat aby do praw wpisać zakaz znieważania osób o jakiejś orientacji seksualnej. Pod groźbą więzienia. Na pewno wszystkie lyberały to podchwycą. Zapomina się jednak często ,że to samo prawo zakazuje znieważania ludzi ze względu na WYZNANIE. Tymczasem jak świadczy proces ostatni tych blackmetalowców (Behemot czy Vader), chrześcijaństwo obrażać wolno. Zawsze są równi i równiejsi. Może zamiast wprowadzać nowe prawa, przestrzegano by starych ?

Zetoxa 30.04.2009 06:57

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1020094)
...najlepsze byłyby kary proporcjonalne do wartości auta.
Dla bogatego 500zł to tyle co nic... dlatego jeżdżą jak wariaci.

dokładnie tak jest w Finlandii :spoko:

ed hunter 30.04.2009 06:01

Ci po pięćdziesiątce też? :O

polakT 29.04.2009 21:36

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1020118)
Jeżdżą jak po***y, czym droższy samochód, tym gorszy po*** w środku. Czy to są ci wykształceni i dobrze zarabiający?...

chyba raczej ich rozpieszczone dzieci ...

ed hunter 29.04.2009 21:12

Jeżdżą jak po***y, czym droższy samochód, tym gorszy po*** w środku. Czy to są ci wykształceni i dobrze zarabiający?...

sobrus 29.04.2009 20:29

Nie no przecież PO krytykowało PiS że zamiast budować autostrady stawia radary :D
A teraz takie cos? :wow:
najlepsze byłyby kary proporcjonalne do wartości auta.
Dla bogatego 500zł to tyle co nic... dlatego jeżdżą jak wariaci.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:46.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.