![]() |
Wracając do sprzętu komputerowego, jakieś dwa-trzy miesiące temu zmuszony byłem kupić chłodzenie do dysku twardego. Kupiłem szufladę 3,5' z dwoma wentylatorkami z przodu. Dwa dni temu, jeden wentylatorek zaczął mi hałasować, zacierać się itp. Poszedłem do sklepu - (stoisko na bazarku - nasz rodzimy drobny handel, nie jakiś market), i pytam czy ma taki wentylatorek, to przyniosę i w ramach gwarancji mi wymieni. Gdyby miał z łozyskami kulkowymi, to mogę dopłacić. (Nie moge pozwolić sobie na dłuższy przestój komputera. a naprawa jest do wykonania od ręki.) Obsługujący stwierdził ku mojemu dziwieniu, że gwarancja nie obejmuje wentylatorków :O . Zapytałem, w takim razie co obejmuje gwarancja: aluminiowy radiator, metalowe sanki, czy może 10 cm kabelka ??? W koncu stwierdził żebym przynióśł, to może da się coś zrobić. Olałem gościa, pojade w niedziele na giełdę kupie kulerek na łożyskach, sam wstawię. Stracił jednego klienta, a miałem chęć na płytki DVD od niego.
|
taka taktyka.
Oni mysla, ze jak czlowiek przywyknie do miejsca, pozna zwyczaje itd, to zacznie kombinowac i krasc. Moj ojciec pracowal w Obi i opowiadal, ze zwykli pracownicy jak w zegraku po roku dostawali wymowienie, po czym zatrudniali nowych i znow po roku ich out... |
Czytając te posty przypomnialo mi się jak to koleżankę okradło SPOŁEM (Spółdzielnia.....).
Przeniesioną ją ze sklepu x do sklepu y (ale ta sama sieć). Po prostu nie lubią jak sie człowiek przywiązuje do otoczenia. W sklepie Y popracowała miesiąc no i remanent. Po sprawdzeniu wyszło manko 25000 zł. Oczywiście przerzucili wszystko na pracowników na raty. Koleżanka też się załapała i dostawała wyłatę 200 zł/ miesięcznie przez rok. Nie mogła złożyć wymówienia bo by musiała zapłacić od razu 2400 zł. Dobre nie?? |
Tak popieram tutaj mr_spock. Ma racje. Te zasrane super i hiper markety nie dają życ naszym małym sklepikom.
Po porstu :banan3: te super i hiper markety. |
Baku ma racje, nie udowodnia konkretnemu pracownikowi, ze to on przeoczyl.
Ale z cala pewnoscia jakies odbicie to ma wszystkich pracownikach... zreszta, nawet gdyby wszystko sie zgadzalo co do grosza, to i tak pracodawca szuka jak tu wykolowac tego czlowieka, ktory zarabia 800zl znam przypadek... typ zatrudnil sie do marketu, powiedzieli mu, ze jest przyjety, ale wg przepisow musi miec 1mies proby bez wynagrodzenia, on na to przystal. Pracowal ok, nikt sie nei skarzyl, a po tym mies mu podziekowali... pracowal 1 mies i nie dostal za to zlotowki. I tak wyzyskuja biednych ludzi, ktorzy chca sobie cos zarobic. I jak tu ich nie okradac??!! || ;) |
Manko jest wtedy gdy kasjerka źle wyda, a nie wtedy gdy czegoś jest za mało, za dużo na hali... Jesli policzy za te 5L 2,20 i weźmie 2,10 to wtedy jest manko. Nie ważne co jest w tej butelce...
|
Ludzie, co wy robicie??? Przeciez to zwykla kradziez. Myslicie, ze kto placi za manko w malym sklepie, wlasciciel? W marketach po inwentaryzacji straty tez sa pokrywane przez pracownikow np. z niewyplaconych premii. Jezeli jestescie oszukani przez taka firme, bo ma prezesa oszusta, to odgrywacie sie na pracownikach zarabiajacych po 800PLN. A tyle szumu sie tu robi, ze kopiowanie to "kradziez intelektualna"...
|
ktos mi opowiadal niezla historie, nie moge przypomniec sobie blizej kto to byl, ale mniejsza
kolesie poszli do jakiegos hipermarketu na nocke, jak nikt nie patrzyl, to wzieli wode w butelce 5L, wode gdziec wylali, poszli do dzialu z alhokolem i nalali tam 5L wódy. Puste butelki gdzies ukryli, to 5l tez, a po skonczonej pracy do kasy jak by nigdy nic. Kasjerka policzyla im jak za wode, kilka zl zaplacili i tyle :) |
Cytat:
|
A ja zrobilem zwykle zakupy ostatnio - kupilem mleko, bulki, jakies maslo i 3 pomidory,
dalem gosciowi w sklepie 10zl a wydal mi 9.80zl :D P.S. Babcia wyslala mnie ostatnio na poczte zeby zaplacic rachunek, dala mi wszystko w kopercie no wiec nie otwieralem - na poczcie wyciagam - patrze a tam 300zl no wiec patrze za co moja babka placi taka kase... a na papierku pisze "datek na Radio Maryja" kasa do kieszeni i spowrotem do domu... wiem ze ona dolozyla sie juz Rydzykowi do wentylkow w Maybachu... |
U mnie w Bydgoszczy w PTR (co prawda sami znajomi w Auchan, ale płacić trzeba) kupiłem kabel sieciowy i chciałem skrętki. I kurdem się ze mną kłucili że dobrze zrobili cross'a a źle zrobili. Poszedłem jeszcze raz żeby mi zrobili wg mojego schematu no i zrobili. A za mną stał koleś żeby zrobic jeszcze raz cross'a to od niego już chcieli 4zł za zrobienie chociaż końcówki miał swoje... a to niby tylko za koncwki sie płaci no i za kabel...
|
moja mama sie scfanila w sprawie monetek. Rozbilem kiedys skarbonke no i wiadomo mialem pelno brazowych. Mama pokladala je w kolumienki i pozwijala w bibulki. W kazdej bibulce byla 1 zl. Tak poszla do sklepu i wszyscy byli zadowoleni :D
|
Cytat:
|
ja kiedys zbieralem 1 groszowki jak uzbieralem okolo 25zeta poszedlem do sklepu i kupilem wodeczke. babka ktorej sypnolem taki stosik w sklepie zaniemowila, ale wziela sie dzielnie do pracy i bez zajakniecia policzyla i flaszeczke sprzedala. to dopiero bylo chamstwo.
|
to kumplowi na polibudzie babka w bufecie wydała kiedyś resztę w samych 1,2 i 5 groszówkach - było tego niecałe 1 zł.
koleś tak się wkurzył, że poleciał na miasto, rozmienił 10 zł na monety 1gr i 2gr a potem kupił 3 hamburgery... niezapomne nigdy miny tej babki, kiedy tak stała i patrzyła na stosik monet przed sobą. |
swietny pomysl :spoko: :haha:
|
^_^ ^_^ ^_^
|
Heh, teraz ja wam coś opowiem, troche nie o komputerach, jednak w temacie.
Jakieś 2 tygodnie temu poszedłem ze znajomym do Reala, oczywiście robimy zakupy: ja kupiłem tylko paczkę płytek a on między innymi kilka zgrzewek napojów, które były na promocji przy czym promocja była na całe zgrzewki. No i szystko OK do momentu kasowania, babka będąca przy kasie kasuje, dochodzi do napojów i bierze kod z pojedynczej butelki. No to kolega mówi jej żeby zabrała kod z opakowania zbiorczego (czyli z całej zgrzewki) bo jest promocja na całe zgrzewki. A ona zachowuje się tak jakby nie słyszała, więc kolega mówi jej jeszce raz. A ona na to że jak panu już tak zależy to może ale coś tam, coś tam... i ******y jakieś głupoty a potem z wielką łaską kasuje te napoje. Kolega się troche podgrzał więc następnego dnia też poszedł do Reala tym razem popołudniu bo wtedy najwięcej ludzi, wziął zgrzewkę piwa w puszkach, podszedł do tej samej kasjerk co dzień wcześniej i kazał sobie na każde piwo osobny paragon ^_^ :spoko: ^_^ . Babka coś tam dymiła no ale musiała skasować. Heh żeby było śmieszniej to płacił jej za każdym razem drobnym sianem (Tak po 2gr, 5gr, 10, 20gr) :D ^_^ Kolejka się zrobiła do kasy, pod kase przyszedł się przypatrzyć jakiś główny kasjer no ale nic nie mówił. Kiedyś będąc na realu zauwazył tą samą kasjerkę więc z ciekawości podszedł do jej kasy,babka go chyba poznała ale tym razem już nic nie mówiłą. 8-) |
Aha, tylko, że ja mam dośc kawałek do Bydgoszczy. Musze poszukac gdzieś w okolicy. A może orientujesz sie po ile sa w pudełkach te pastele?
|
Jeśli chodzi o pastele, to koleś na białym rynku w Bydgoszczy. Jak kupisz 100 pasteli to nawet za 108zł chyba Ci spyli. (przynajmniej mi - stały klient). On ma tam tylko puste płyty, baterie i żarówki. Verbatimy 2X DVD+R za 3,5zł mial... ;) Naprawde spoko koleś ;)
|
@ remix no no, jestem pod wrażeniem. To może moją drukareczke tak urządze ;) :chytry:
@ Turboni to ja rozumiem. Tak trzymać. Trzeba wytępić te super i hiper markety. @ Baku [pl] gdzie dostane te Pastele za 1,40zł? Dawno ich nie widziałem a za***iscie na nich mi sie spawało. @ do wszysykich - ja jakos ostatnio nawet nie patrze na gware, chyba że jest dłuższa niż dwa lata. Jesli gwara jest na dwa lata lub krócej to najwazniejszy jest dla mnie dowod zakupu, kodek cywilny i numer do rzecznik praw obywatelskich :D ;) |
Moja mama pracuje w administracji w Auchan. Wsumie to ja nie narzekam na ten sklep. Co prawda maja pastele Verbatim'a (20szt. w slimach) za 39zł a normalnie kosztuje takie cudo 28...ale to nic. Raz kupiłem wąż do kabiny, był wadliwy oddałem i mi wymienili...
|
Cytat:
Tak trzymaj, trzeba tempic te supermarkety, choc zrobia promocje to sobie pooszukuja i wychodza na swoje. do rowu z niemi :podbite: :bicz: :podbite: |
to teraz z innej beczki chodzi o browarek LECH w sklepie ALBERT. wchodze do sklepu i widze napis promocja 2,45 no to biore pare i do kasy przy kasie patrze 2,59 wiec kasjerke za ryj i do kierowniczki. ona sie tlumaczy ze pronocja sie skonczyla i jeszcze ceny nie zmienili ale roznice oddala (zdjela ceny z polek). nastepnego dnia znowu do alberta po leszka i znowu taka cena 2,45 wiec biore i do kasy i sytuacja znowu sie powtorzyla. tak pare dni pod rzad. wkoncu sie wkur... i znalazlem pare rzeczy na polkach po terminie i podalem ich do sanepidu !!!
|
tak na marginesie - seagate mają obecnie 5 lat gwarancji.
powiem wam, że nie mam problemów ze sprzętem i reklamacjami. kupuję sprzęt u kumpli - 3 sklepy i nawet jak coś się spiep...y to daje im go, a dostaję na czas serwisu nowy. bo regułą jest, że w hurtowniach, które handlują jest taki przemiał, że oni nie mają czasu na sprawdzanie każdego padniętego modelu. więc raczej przyjmują za pewnik to, co napisze sprzedawca. no ale czasami zdarzają się wyjątki. w każdej zamówionej partii producent dostarcza kilka sztuk na wymianę serwisową. no a niektórzy sprytni panowie biorą i to opychają na boku :P tak kupiłem grafę, płytę główną, no a teraz palnik dvd :P |
No to ja mam antyreklamę sklepu ARCOMP w Bydgoszczy przy ul. Śniadeckich. I jest to Panowie znany chwyt w sklepach. Chodzi o gwarancję.Producent daje 2 lata a sklep 1 rok.Płyta głowna firmy MSI maiłe 2 letnią gwarancję a sklep mi na stickersia wkleja 1 rok.Po 3 miesiącach płytę sprzedałem bo stać mnie było na wypasioną MSI K7N2 Delta - ILSR ale miał ja już inny sklep.Na stronie producenta przeczytałem o 2 letniej gwarancji,na stronie importera i paru wiekszych sklepów też i zaopartzrzony w ta wiedzę poszedłem po płyte do sklepu Reset w Bydgoszczy. Oczywiście otrzymałem 2 letnia gwarancję więc pytam o ten poprzedni model - oczywiście 2 letnia gwarancja.Więc jakim cudem w ARCOMPIE dostałem 1 rok. Ano proste - jak ci płyta padnie po roku to chłopaki ją naprawią za darmochę a ciebie skasują - bo miałeś tylko 1 rok.Wróciłem do chaty patrze na twardziela 1 rok gwarancji na stickersie.Bach na stronę producenta - 2 lata.Ludziska - nim coś kupicie sprawdzajcie w internecie na stronach producenta lub importera jaka jest gwarancja.I domagajcie się takiej samej w sklepie.A jak nie ,to niech Was w dupe pocałują cwaniaczki
|
Cytat:
Jak sprzęt jest na gwarancji to o jakim ku*** płaceniu mowa - albo naprwiają albo nówkę dają ******** przekręty. Szkoda gadać. nie przepraszaj tylko nie bluzgaj - sam sie 2 razy dalem w konia zrobic - ale od tego czasu moja rodzina i spora czesc moich znajomych omija sklepy francuskich sieci Sid the Rat |
Re: Re: Oszustwa w sklepach
Cytat:
To tez pewnie znacie ale napisze: w auchan stosuja tez trik na przyciagniecie klientow a mianowicie w gazetce promocyjnej sa fajne zeczy po niskiej cenie a gdy sie przyjezdza to mowia : "nie ma, bylo rano" albo "niedowiezli, ale za to jest bardzo podobna rzecz w 2x wiekszej cenie" |
Feeeeeee!
Kombinatorstwo sie szerzy:-o I jest to powód do dumy... ja bym sie tym raczej nie przechwalał:chytry: |
Cytat:
|
Re: Oszustwa w sklepach
Cytat:
|
Cytat:
A to drugi trik (pewnie tez znany): Stawiaja obok siebie podobne rzeczy ale w roznej cenie (np. lampki) i daja cene tego najtanszego... A potem na rachunku okazuje sie... :klnie: |
ja miałem przygodę z cd-romem ASUS 50 x . rozpieprzył mi płytę ( notabene fifę chyba 2001 org. kolegi) cd-roma tzw. naprawionego dostałem , ale po 1 tyg. padł i mi go w koncu wymienili. Ale za płytkę nikt nie chciał mi oddać i musiałem kurde mac odkupić kumplowi oryginała:( ((
|
Cytat:
2. Sprawa z dyskiem MAXTORA 80GB - w listopadzie ****ał mi się dysk tzn BAD SECTORY więc oddałem do gwarancji - nie dość, że czekałem miesiąc to dali mi ten sam niby naprawiony - po tygodniu oczywiście padł i do dziś jestem bez dysku. A teraz anty reklama sklepu MAXCOM w Nysie, a oni biorą części z Wrocka nie polecam. 3. U siory szczaiłem też BAD SECTORY też na MAXTORZE 80GB zadzwoniłem do kumpla który im to załatwił czyli w poniedziałek i we wtorek (tego samego tygodnia) ma nowiutkiego SAMSUNGA, a mnie szlag trafia, że muszę czekać(( (( :-o :-o |
Oddałem dysk Seagate 40 GB do serwisu na gwarancji. Naprawa trwała długo i okazało się że dysk jest do wymiany. Do serwisu (BIT Kraków) przyszedł nowiutki dysk 40GB Barracuda. Uciszyłem się że będe miał szybszy dysk, ale moje szczęście nie trwało długo. Pan serwisant zaprosiłem mnie z dyskiem do sklepu, gdzie dysk który przyszedł z reklamacji schował pod lade a mi podał dysk, coprawda nowy ale już nie Barracude. Czyżby sklep chciał się pozbyć dysków, których już się nie produkuje?
Tak na marginesie nie polecam tego sklepu. |
Witam!
za to ja oszukalem sklep :) kupilem skaner i przynioslem na jame... rozpakowalem i okazalo sie, ze zapomnieli mi spakowac kabla od zasilania!... no to ja koziolek madra glowa wzialem zasilacz(taki co ma rozne koncowki i napiecia) i podlaczylem do skanera... dzialal chwile po czym w twarz uderzyl mnie swad spalenizny... zjaraly sie uklady...uups jedak zasilacz byl za mocny :( co tu teraz zmotac??? skaner zepsuty a ja jeszcze kabla nie odebralem... pojechalem do sklepu i zrobilem zadyme za to ze mi kabla nie dali i musze do nich specjalnie po to przyjezdzac!... no coz przeprosili i dali kabelek :) za 2 godziny zjawiam sie w sklepie ze skanerem pod pacha :) na wejsciu robie zadyme ze nie dosc ze musialem po kabel specjalnie przyjezdzac to jeszcze mam wadliwy skaner!!! kolesie sie zmieszali i zabrali sprzet na zaplecze... po 10 min koles przyniosl nowy skaner a ja uhahahany wyszedlem ze sklepu... NIGDY NIE UZYWAJCIE INNYCH ZASILACZY NIZ PRZEWIDUJE PRODUCENT! (nawet poprawne ustawienie zasilacza uniwersalnego moze spowodowac ZONK!) |
Do JanuszaP:
To się mogło zdarzyć. Miałem podobny przypadek a sprawdzanie odbywało się na moich oczach - zgłupiałem. Po tygodniu CD-ROM (DELTA) padł ostatecznie i bezdyskusyjnie. 8) |
Oszustwo nr1 .
CDROM Asus po 2 miesiącach pada ,gość chce oddać oddać do servisu (napęd jest na gwarancji) . Po tygodniu miła ekspedientka mówi : "Niestety nie udało sie naprawic w servisie tego napędu ale my jesteśmy solidną firma więc my Panu wymieniamy na ten sam model" . Okazuje się iz "ten sam model" wygląda niczego sobie z zewnątrz ,jednak po wysunieciu tacki widać że ma z 3 lata .Test na NeroCDSped daje wiele do życzenia ... W sklepie dano klientowi gwarancje z poprzedniego modelu (nr seryjny oczywiście teraz jest inny na gwarancji niz na "nowym" napedzie) . Jak mogło być naprawdę ? : Producent wymienił naped na nowy ,który został w sklepie (lub w kompie sprzedawcy) ,klient zaś otrzymał zurzyty (mocna wyeksploatowany) model sprzedawcy . Pytanie : Co się stanie jak klientowi obecny naped "klęknie" ? Przypominam iz nr. seryjny na gwarancji jest inny od nr seryjnego napedu ,którym teraz dysponuje . Oczywiście wina lezy po stronie konsumenta (troche nierozgarniętego) jednak takie przypadki typowych wyłudzeń się zadrzają . Oszustwo nr2 . Tym razem napęd CDRW - ciekawa sprawa . Po podłaczeniu do płyty jest po prostu niewidoczny . Wszelkie próby spełzaja na niczym .Podłączany do innego komputera takze nie daje znaku życia . Jest gwarancja więc do sklepu .... W sklepie słyszy : "Ma Pan dwie mozliwosci : oddajemy do servisu ,jednak jesli naped okaże się sprawny płaci pan ok. 50zł za zajęcie czasu servisanta albo przetestujemy napęd u nas w sklepie aby mieć pewnosc co do uszkodzenia - to kosztuje tylko 30zł ." Klient trochę skołowany decyduje się na sprawdzenie w sklepie . Na drugi dzień dostaje telefon iz napd jest w 100% sprawny więc ...30zł w zęby i po odbiur . Teraz bedzie najlepsze ... Wkłada naped do swojego kompa ...włącza komputer i .......napęd działa !!! . Tak sie składa iz byłem jako trzecia osoba poproszona o sprawdzenie tego sprzetu wiec jak sie o tym dowiedziałem to o mało z krzesła nie spadłem . No ale to nie koniec... Tak sie złożyło iż ten sam CDRW po tygodniu znów odmówił posłuszeństwa . Ten sam efekt - bios nie widzi napędu . Napęd pod pachę i do sklepu . Oczywiscie znów ta sama śpiewka - testujemy w sklepie czy w servisie ? Po dłuższym namyśle padło na sklep ... Na drugi dzień telefon i informacja : "niestety Pański CDRW jest uszkodzony wiec wysłaliśmy do servisu ,nasz sklep ceni sobie naszych klientów dlatego podarujemy Panu te 30zł ,które ma nam Pan zapłacić" . Po tygodniu CDRW zostało wymienione na taki sam nowy model . Jak mogło być naprawdę ? To już pozostawiam Wam . Nie sposób jednak zauważyć iż 7-8 takich testów sklepowych = nowy naped . jaro |
Karqs aż dziwne, nie wiedziałeś, że stosują takie praktyki ???
U mnie w sklepie pod domem też tak robią, tylko mnie już znają i wiedzą że ten numer im nie przejdzie :cool: |
Re: Oszustwa w sklepach
Cytat:
I na przyszłość nie dawać robić się w bambuko:cool: |
Oszustwa w sklepach
Pomyslalem sobie ze moze warto by bylo zalozyc taki post, w ktorym forumowicze mogliby podzielic sie (i jednoczesnie ostrzec) jakie oszustwa stosowane sa w sklepach (wiem ze tego jest duzo :) ). Wiec piszcie co wam sie przytrafilo, jakie byly skutki itd...
Ostatnio przytrafil mi sie taki przypadek: Kupilem w Auchan plyki niby po 1.40zl a tu na rachunku okazalo sie ze 1.90zl !!! (( |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 09:14. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.