![]() |
Cytat:
Swiete slowa tak jest na polskich uczelniach i dlatego juz nie studiuje na Politechnice tylko na prywatnej uczelni, gdzie ucza mnie rzeczy ktore sie na pewno pozniej przydadza. Jest to informa w gospodarce ale pobok przedmiotow typowo informatycznych mam full ekonomicznych zajec - zarzadzanie itp.(mysle ze pozniej sie to w zyciu przyda) Na pewno jest inne podejscie do studenta, a wykladowcy dostosowuja sie do grupy studentow a nie odwrotnie. Szkoda tylko ze na politechnike poswiecilem 2 lata swojej edukacji. |
Bron Boze nie poczulem sie obrazony :) Po prostu czesto nachodzi mnie taka smutna refleksja na temat poziomu studiow, na ktorych jestem. Niby na pierwszy rzut oka wszystko wyglada w porzadku i ma to z nas zrobic inzynierow, magistrow. Ale kiedy przygladam sie temu troche blizej, to widze, jak zle to wszystko jest zorganizowane. Widze, ze tak naprawde nikt nie zastanowil sie naprawde, jak urzadzic nam te studia, zeby dobrze nas wyksztalcic, i zebysmy po skonczeniu ich, umieli cos w zawodze (chociaz troche). A tak, to wszystko to, czego sie teraz ucze, albo: a)nie bedzie mi kompletnie do niczego potrzebne (wszystkie przedmioty techniczne), lub b)jest to zbyt podstawowa wiedza, zeby do czegokolwiek mi sie przydala.
Dobrze by bylo wiec zrezygnowac z tytulu inzyniera, pozbyc sie wszystkich przedmiotow technicznych i zmniejszyc wymiar zajec matematycznych (analiza jedynka, dwojka, algebra, prawdopodobienstwo, statystyka itp) i dac wieksza ilosc zajec zwiazanych z marketingiem i zarzadzaniem (moj kierunek). I to nie takich zajec, jak teraz, ktore w wiekszosci sie po prostu powtarzaja (np socjologia, ktora teraz mam w 90% sklada sie z tego, co rok temu bylo na teorii zarzadzania, psychologia podejmowania dezycji, to rozwinieta psychologia, a przykladow jest wiecej), tylko polaczonych ze soba przedmiotow, dajacych razem gruntowna i powiazana ze soba wiedze. A jeszcze lepiej wiedze praktyczna, ktora bedziemy umieli zastosowac. To, co teraz sie dzieje, to po prostu kpina i zaczynam coraz czesciej to zauwazac. A do tego dochodzi jeszcze wyjatkowo fatalna organizacja studiow. Np bardzo swiezy przyklad - pisalem w srode kolokwium z finansow. W czwartek mialy byc wyniki i faktycznie wywieszona byla lista osob, ktore zaliczyly. Nie bylo mnie na niej, ale wiem, ze napisalem dobrze, wiec chcialem wyjasnic sprawe. Poszedlem na konsultacje. Okazalo sie, ze jest jakies zebranie i nie moge teraz zobaczyc pracy. Przyszedlem wiec pozniej. Prowadzacej juz oczywiscie nie bylo. Kolejny termin konsultacji ma w przyszla srode okolo 13. W porzadku, gdyby nie to, ze o 9 rano jest ostateczna poprawka. I teraz pierwsze to to, ze mam isc na poprawke nie wiedzac nawet, czy powinienem (bo moze zaliczylem - tak zreszta bylo przy pierwszym kolokwium, rowniez nie bylo mnie na liscie, ale potem okazalo sie, ze jednak powinienem na niej byc). Ale druga sprawa, dla mnie juz zupelny idiotyzm. Zaluzmy, ze ktos nie zaliczyl. Znaczy sie, ze jakies czesci jego wiedzy sa niekompletne, wymagaja byc moze uzupelnienia. Ale jesli uczyl sie to moze nie bardzo byc pewny, co tak naprawde zle zrobil. Warto by bylo sie tego dowiedziec przed pisaniem poprawki. Ale jak?? Niestety takich sytuacji oserwuje ostatnio coraz wiecej. W poprzednim semestrze chcialo mi sie z tym walczyc. Klocilem sie z prowadzacymi, nawet czasami sprawa konczyla sie u dziekana. I ostatecznie wyszedlem na swoje. Teraz jednak po prostu mi sie juz nie chce. Jak juz chyba wczesniej napisalem, jestem coraz blizszy po prostu odpuszcenia sobie tego semestru, bo mam juz tego po prostu dosyc. Na stypendium az tak mi nie zalezy, a kilka gorszych ocen moge miec w indeksie. Zresza jesli w ogole chodzi o oceny, to nie potrafie sobie wyobrazic, zeby w dzisiejszych czasami jakikolwiek pracodawca interesowal sie naszymi wynikami w nauce. Kazdy, kto choc troche mial do czynienia ze studiami wie, ze szczescie odgrywa tam taka sama, jesli nie wieksza role, jak ewentualna wiedza. O tym niestety rowniez mialem okazje sie ostatnio przekonac. Wazne jest wiec to, co potrafimy soba zaprezentowac, a nie to, co nasi wykladowcy postanowili nam postawic. Mysle jednak i mam taka nadzieje, ze przyszli pracodawcy zdaja sobie z tego sprawe. |
Przecież nie sugerowałem, że Ty... itd. :peace: Wiesz, przypomniała mi się też taka znajoma - na studiach zawsze zdawała wszystko po trzy razy w piątym terminie i na ocenę państwową, no i teraz jest takim specjalistą w swojej dziedzinie, jakim jest. Ale jednocześnie miażdżąco krytykuje wszystkich dookoła: lekarz postawił jej złą diagnozę, malarz źle pomalował, mechanik źle naprawił... Nie dostrzega tego, że oni są może takimi samymi specjalistami, jak ona... zresztą mam wrażenie, że ona sobie nawet nie zdaje sprawy z tego, jak wielkiej klasy specjalistką jest. I to smutne.
|
Cytat:
|
Cytat:
Kuuujjjjoon hihihi Gratulacje:) |
Bzdura:cisza: :cisza: :cisza: :cisza:
|
Ja dziś zdawałem pierwszy,a zarazem ostatni ustny egzamin maturalny- z angielskiego.
Zdałem na bdb Innych ustnych nie musiałem zdawać, bo z pisemnych miałem 2x bdb:) Alez ja jestem skromny... Pozdrawiam. f. |
Dowcip przypomniał mi się, jak przeczytałem to o prześlizgiwaniu się przez studia...
|
hehehe :) :D :P
|
Cytat:
|
Cytat:
Dwóch kolegów z politechniki spotyka się po paru latach: - No i co u ciebie? Jak tam praca? - Wiesz, jak pomyślę jakim jestem inżynierem, to boję się iść do lekarza... |
ja tez mam "zaraz" sesje i jak widze Was to sobie nie potrafie nawet wyobrazic jak jest Wam ciezko... ze mnie zaden mozg i raczej nie mam wielkich amibicji troche sie obijam... :P
szczerze Wam wspolczuje... ale dacie sobie rade na 5 :) pozdro |
wszelkich ambitnych zapraszam na wydzial elektroniki i technik informacyjnych... zapraszam... szybko sie z tego wyleczycie (albo wylecicie...)
straszny wydzial - juz dawno bym go rzucil w diably gdyby nie to ze po nim faktycznie o robote nie jest trudno zgroza mnie ogarnia jak pomysle o tym co bedzie sie dzialo za miesiac |
Cytat:
|
Cytat:
A co do odpoczynku to masz racje, szkoda tylko, ze jeszcze nie mam zadnego pomyslu na to, co mozna by w czasie wakacji ciekawego porobic ??? |
Ja jestem juz po maturze i musze przyznac ze to troche "przereklaowany" egzamin ;)
Wszyscy twierdza ze na studiach dopiero zaczyna sie mlyn... Jak dobrze pojdzie to za pare miesiecy sam sie przekonam... Teraz troche OFFTOPIC: wie ktos cos na temat zmian w egzaminach wstepnych na PW z fizyki ? Podobno ma byc wiekszosc (jesli nie sama) teoria, inaczej niz w latach ubieglych. A na www polibudy zadnych zmian nie ma... Zdementuje to ktos ? |
Cytat:
ja jeszcze nie miałem tego uczucia - SESJA ... ale bedzie dobrze.. miesiąc sie pomęczysz a potem 3 miech wolnego .. i odpoczynku od stresu przedewszystkim !! a kto Ci bedzie patrzył w przyszłosci na oceny, liczy sie ze zaliczone. chyba ze stypendium ? albo naprawde wysokie ambicje ? (trzeba troche przystopowac) |
Cytat:
|
dodam ze swojej strony ze moja siostrzyczka (nie podaje namiarow) wlasnie zdala ostatni egzam maturalny i zaczela sie obijac - irytuje mnie to bo u mnie (jak zwykle) na wydziale zapiernicz lekki... i nie wiem w co rece wlozyc (bez sprosnych sugesti)
nic - wracam plodzic programik robiacy soft-overdrive do sygnalow akustycznych na Texasa 67k... |
Taka odowiedź nie świadczy o tym, że jest tępa, tylko co najwyżej o tym, że się nie zna, a może po prostu nie dosłyszała?
O tym, że jest tępa mógłbyś powiedzieć, gdyby najpierw ktoś jej 10 razy powiedział, że 128 MB, a ona mimo wszystko by odpowiedziała, że Windows 2000. A z kolei o tym, że się nie zna, mógłbyś powiedzieć dopiero na podstawie co najmniej kilku równie "trafnych" wypowiedzi. |
moja nauczycielka z informy jest tempa
siedze na informie i na pytanie ile ramu maja kompy otrzymalem odpowiedz:na wszystkich komputerach sa windowsy 2000 niezle co? jeszcze tylko informa zostala mi do zdania nie wiem co bedzie macie moze podobne doswiadczenia? |
zostalo tylko 4 dni a ja jeszcze nic nie teges
a zdaje polak mate ustnie angol informe i oczywiscie polak poczekamy zobaczymy |
Cytat:
no ale w sumie to juz sie ma przynajmniej te 20 lat tak wiec.... w kocnu czas najwyzszy na dorosle zycie... |
Nie bójcie się tak bardzo - żaden normalny ;) nauczyciel nie chce oblać ucznia dla czystej przyjemności, no a poza tym jest jeszcze chyba coś takiego jak statystyki zdawalności - nie wyglądałoby to dobrze dla szkoły i nauczyciela, gdyby 80% zdawających oblało ^_^ . Ale z drugiej strony COŚ trzeba wiedzieć i umieć, bo mimo najlepszej woli egzaminatora nie da się postawić pozytywnej oceny z NICZEGO.
I cieszcie się, bo to ostatni Wasz egzamin, w którym EGZAMINATOROM też (choćby trochę) zależy, żebyście zdali. Później zakłada się, że student to dorosły i całkowicie odpowiedzialny za siebie człowiek, i to studenta zadanie, by umieć, a jak nie umie - oblewa się bez litości. |
Cytat:
ja na swojeje z polskiego mialem co prawda tylko 80 :) ale za to kumpel wniosl 120 sciag i 3 ksiazki formatu zeszytowego takie nie grubawe po 60 stron kazda z jakims opracowaniami :) hehe prze koles byl z niego zawsze najelpiej sciagal u mnie w klasie teraz na studiach tez daje czadu :) hehe |
no wlasnie ustnych sie najbardziej boje bo na pisemnych to zawsze cos sie sciagnie albo nasciemnia
tak myslalem wymyslec jakis film i go opisac przy jakims "luznym" temacie kto to sprawdzi czy takie cos bylo czy nie? dzis jeszcze olalame bo z zeszytow nic sie nie naucze :fiu: ale jutro kupuje cos takiego "vademecum licealisty" czy cos takiego i tam wszystko jest8) |
spoko ja też zdaję i się za bardzo nie boję :fiu: ZPolaka nic nie umiem ale mam 100 ściąg 8) (serio) z matmy raczej jakoś pójdzie :glaszcze: .Masakra to będzie na ustnych bo będzie trzeba się trochę pouczyć przed nimi :'( :cisza: .
|
Może ktos zna przydatne adresy WAP???
Jak usiądę gdzieś w zaciszu to może się nada na coś gprs w 6310:) Szkoda że nie ma serwisów wap.sciaga.pl wap.tu.sciagaj.na.maturze.pl A może są? F. |
Cytat:
pozdro :) |
dzieki za slowa otuchy
wszystko juz niedlugo? sie okaze |
Cytat:
w zeszlym roku jak ja mialem mature to pytania tzn zadania maturalne juz u mnie pod szkola mieli po 20 minutach od rozpoczecia bez kitu w szoku bylismy..... ;p |
jasne, ze bedzie! Bedziemy na forum trzymali kciuki ;) A moze ktos bedzie relacjonowal na biezaco :cisza: ;p
|
Cytat:
bedzie dobrze :piwo: powodzenia |
W imieniu wszystkich tegorocznych maturzystów dziękuję za ciepłe słowa otuchy:3msie:
F Obyście mieli rację:) |
Cytat:
Ale to bylo swiezo po rocznym pobycie w Stanach, wiec po angielsku mowilem niewiele gorzej niz po polsku. A szostki i tak nie dostalem... :( |
hehe
to ja już sie matury nie boje ... teraz to sie boje egzaminów na studiach :) a tak .. szczerze mówiąc to mnie najpierw czeka EGZAMIN GIMNAZJALISTY czy jak to sie nazywa :) |
ja maturke zdawalem rok temu :)
na polskim przyznam ze sie trzeslem troche bo jestem cienki bolek z tego wlasnie przedmiotu nigdy sie go nie uczylem i tak samo tez na mature pisemny z fartem zaliczylem (zostalem poprostu dopuszczony do ustenego) ^_^ a na ustnym jakims dziwnym cudem sam do dzis nie wiem jakim dostalem 4 :cisza: matma to inny klimat :) na pisemnej przez pierwsze pol godziny z kolega a lawki obok smialismy sie jak sie dalo no poprstu masakra to byla :) hehe i dostalem 4 :P a na ustnej tez sie trzeslem troche z nerwow pamietam jak rozwiazalem zadanie calutkie dobrze lacznie z jakimis komentarzami a potem je cale pokreslilem bo cos mi odbilo :) hehe i facetki potem sie staraly jakos doczytac z tego skreslonego ale uznaly mi to ze to te nerwy bo tak tez bylo i dostalem 5 :P a angielski to na luzaka bez problemowo 5 :) szkoda ze nie 6 ale chyba nie bylem na tyle lubiany przez nowa nauczycielke ktora zmienila mi sie w 4 klasie a szkoda bo z tamta wczesniejsza to mial bym 6 :) matura w porownaniu ze studiami to szczerze powiem banal :) ja sie teraz obawiam o sesje nadchodzaca teraz sie za bardzo wyluzowalem i nie wiem jak sie doprowadzic do stanu umyslu w jakim powinienm byc (bo teraz ejstem LEN) szok :blee: MARURZYSCI BEDZIE DOBRZE :) :piwo: pozdro |
Maturę wspominam miło, była dla mnie bezstresowa z dwóch powodów,
miałem wolny wstęp na studia (jako olimpijczyk), no i egzaminy mnie nie stresują. Na prawdę nie ma się czym przejmować, jeżeli ktoś idzie dalej na studia, to będzie miło wspominał maturę, bo w porównianiu do dowolnego egzaminu na studiach jest o wiele łatwiejsza. Pozdrawiam. |
powiem tak : przed maturom o mało sie ze strachu nie posrałem po byłem dumny w koncu b.dobrze zdałem ale na studiach zobaczyłem u niektórych prowadzących egzaminy dojrzałości - i zweryfikowałem podejscie ze matura to w sumie najprostrzy z egzaminów jaki sie zdawało ;)
|
Matura nie jest czymś trudnym (wiem, wiem, łatwo sie to pisze, gdy ma się ją za sobą :) ), tak samo, jak obrona pracy licencjackiej czy magisterskiej.
A juz napewno matura nie jest torturą, a tym bardziej bzdurą. Za to egzaminy na studiach, laborki, to juz zupełnie inna sprawa, osoby, które miały z "tym czymś" kontakt, zapewne pamiętają wiele nieprzespanych, "pełnych kofeiny" i wyjątkowo krótkich :czytaj: nocy. :) Ale to trzeba przeżyć, taka jest kolej rzeczy :) Za maturzystów :piwo: @Maturzyści: Bądźcie silni :jupi: i nie łamcie się, jedno jest pewne - WSZYSCY ZDACIE MATURĘ ! :spoko: |
Ja po dwóch latach wspominam maturę bardzo ciepło, teraz gdy zdaje mój brat nawet trochę mu zazdroszę (ale tylko trpchę ;) )
Choć pamiętam, że trochę mnie to nerwów kosztowało, ale było FAJNIE! |
Witam
Ja jestem tegoroczny maturzysta... i jakos sie zbytnio nie przejmuje, ale wiem ze nadejdzie dzien w ktorym bede siedzial, kul i klnal bo nic nie umien. Ale sie nie boje i wiem ze sobie poradze - zawsze cos sie pamieta ;) . |
maturka... hmmm - sam egzamin to formalnosc - choc przyznam ze uczylem sie do niego - wiedze z historii ktora wtedy przyswoilem ciagle z duma wspominam i czesto z niej korzystam
polski - widac moja milosc do interpunkcji i polskich znakow diakrytycznych - wiec poszedl tak jak mial pojsc - dostatecznie ang - 6 - to tez byla formalnosc - za dlugo sie tego ucze zeby mnie matura przestraszyla :) ogolnie liceum wspominam cudownie i tesknie momentami do takiej bandy intelektualistow jaka tam mialem... taki juz los ludzi po mojej szkole :D inna sprawa ze maturke mozna uwalic - u nas niby luz blus - a 3 osoby polegly... dobra szkola to nie szkola w ktorej mature przechodzisz od rei |
Moim zdaniem i jedno i drugie... ;p
|
Cytat:
|
Cytat:
a tak na serio to maturka wydaje sie byc armageddonem ale potem (na studiach) jest juz tylko gorzej :( (choc to tez zalezy pod jakim wzgledem ;p ) |
Ja się nie wypowiadam...
Matury jeszcze nie pisałem... , ale czym to się przejmować??? Jak będzie to będzie... ;) |
ja mature bardzo milo wspominam. Wlasciwie jedyny moment zwatpienia mialem przed ustna z polskiego (przed samym wejsciem na sale - a jeszcze bylem ostatni czyli musialem czekac jakies 6 godzin! - doszedlem do wniosku, ze przeciez moge dostac pytania, na ktore nie bede po prostu znal odpowiedzi. Fakt, ze umialem duzo, ale przeciez nie wszystko. Na szczescie obawy byly nieuzasadnione i po spokojnej i wyczerpujacej odpowiedzi dostalem 5), a reszte uwazam za naprawde bardzo przyjemna.
Jak zapewne w kazdym przypadku, bylo kilka ciekawych smaczkow (np podczas pisemnej z polskiego jak poszedlem do kibla chcac znalezc pewne informacje na temat Dzumy (mielismy w odpowiednich miejscach poukrywane sciagi) i wracajac zapomnialem zostawic tej sciagi i po prostu mialem ja w rece (na szczescie kapnalem sie zanim wrocilem do klasy) i ogolnie nie bylo zadnych nerwow, ani strachow. Moze jestem jedyny, ale mi matura po prostu sie podobala. A i efekty byly bardzo dobre. W kazdym razie uwazam, ze nie ma sie specjalnie czego bac. Nauczyciele wcale nie chca nikogo udupic i raczej wszyscy a przynajmniej wiekszosc zdaja. Jesli jeszcze nie zalezy Ci na najwyzszych ocenach, to juz naprawde mozesz do tego podejsc na luzie. Naturalnie pewny poziom wiedzy jest konieczny i z tego nalezy zdawac sobie sprawe (chociaz mozna zdac i bez tego, ale tu juz trzeba miec troche szczescia). Powodzenia!!! :cisza: :jupi: |
W moim przypadku było tak:
pierwsze pół godziny z kumplem śmialiśmy się z otaczających nas ludzi i ich zachowań na widok tematów z polskiego, dopiero gdy podszedł do nas nauczyciel i spytał się, czy zrobić nam zdjęcia to zorientowaliśmy się że już tyle czasu minęło a my nic na kartkach nie mamy poza nazwiskiem ^_^ . Dalej "polak" poszedł z górki na całe 3. Matma - problemów nie miałem co zrobiłem zadanie dawałem odpisać kumplowi z przodu, on następnemu itd. Chłopaki spisali po 2 zadania, solidarnie oświadczyli że nie chcą mieć piątek (bo byłyby podejrzane) oddali prace i wyszli. Ja skończyłem następne zadanie, podrzuciłem ściągę do tyłu i też wyszedłem. Jednym słowem - było spoko. Ale pouczyć się trochę trzeba - wiedza sama nie przyjdzie |
No coz mature pisalem z matmy, i bylo ok. Powiem szczerze ze jednak egzaminy na studiach sa o wiele ciezsze od matury. I zgodza sie wszyscy ze mna. Przyslowiowe "druty" to sa fajne egzaminki.
Co do matury, poucz sie, bo wiedza sama ci nie przyjdzie. Ankieta no coz nie wysililes sie. Wiec nie glosowalem. |
matura-tortura czy bzdura?
ludzie po maturze mowia ze bzdura ale tacy jak ja czyli przed niestety sie obawiaja tym bardziej ze zostalo z 9 dni i licznik bije a ja jeszcze nawet nie zasiadlem , a w klasie ze mnie najgorszy len wiec....
no ale cos tam bedzie ??? teraz wy jakie macie refleksje przed/po maturze? taki topic do rozladowania napiecia |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.