Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   matura-tortura czy bzdura? (https://forum.cdrinfo.pl/f5/matura-tortura-czy-bzdura-20470/)

tymian 25.05.2003 02:06

Cytat:

andrzejj9 napisa***322;(a)
Bron Boze nie poczulem sie obrazony :) Po prostu czesto nachodzi mnie taka smutna refleksja .............

Swiete slowa tak jest na polskich uczelniach i dlatego juz nie studiuje na Politechnice tylko na prywatnej uczelni, gdzie ucza mnie rzeczy ktore sie na pewno pozniej przydadza. Jest to informa w gospodarce ale pobok przedmiotow typowo informatycznych mam full ekonomicznych zajec - zarzadzanie itp.(mysle ze pozniej sie to w zyciu przyda) Na pewno jest inne podejscie do studenta, a wykladowcy dostosowuja sie do grupy studentow a nie odwrotnie. Szkoda tylko ze na politechnike poswiecilem 2 lata swojej edukacji.

andrzejj9 24.05.2003 11:58

Bron Boze nie poczulem sie obrazony :) Po prostu czesto nachodzi mnie taka smutna refleksja na temat poziomu studiow, na ktorych jestem. Niby na pierwszy rzut oka wszystko wyglada w porzadku i ma to z nas zrobic inzynierow, magistrow. Ale kiedy przygladam sie temu troche blizej, to widze, jak zle to wszystko jest zorganizowane. Widze, ze tak naprawde nikt nie zastanowil sie naprawde, jak urzadzic nam te studia, zeby dobrze nas wyksztalcic, i zebysmy po skonczeniu ich, umieli cos w zawodze (chociaz troche). A tak, to wszystko to, czego sie teraz ucze, albo: a)nie bedzie mi kompletnie do niczego potrzebne (wszystkie przedmioty techniczne), lub b)jest to zbyt podstawowa wiedza, zeby do czegokolwiek mi sie przydala.
Dobrze by bylo wiec zrezygnowac z tytulu inzyniera, pozbyc sie wszystkich przedmiotow technicznych i zmniejszyc wymiar zajec matematycznych (analiza jedynka, dwojka, algebra, prawdopodobienstwo, statystyka itp) i dac wieksza ilosc zajec zwiazanych z marketingiem i zarzadzaniem (moj kierunek). I to nie takich zajec, jak teraz, ktore w wiekszosci sie po prostu powtarzaja (np socjologia, ktora teraz mam w 90% sklada sie z tego, co rok temu bylo na teorii zarzadzania, psychologia podejmowania dezycji, to rozwinieta psychologia, a przykladow jest wiecej), tylko polaczonych ze soba przedmiotow, dajacych razem gruntowna i powiazana ze soba wiedze. A jeszcze lepiej wiedze praktyczna, ktora bedziemy umieli zastosowac.

To, co teraz sie dzieje, to po prostu kpina i zaczynam coraz czesciej to zauwazac. A do tego dochodzi jeszcze wyjatkowo fatalna organizacja studiow. Np bardzo swiezy przyklad - pisalem w srode kolokwium z finansow. W czwartek mialy byc wyniki i faktycznie wywieszona byla lista osob, ktore zaliczyly. Nie bylo mnie na niej, ale wiem, ze napisalem dobrze, wiec chcialem wyjasnic sprawe. Poszedlem na konsultacje. Okazalo sie, ze jest jakies zebranie i nie moge teraz zobaczyc pracy. Przyszedlem wiec pozniej. Prowadzacej juz oczywiscie nie bylo. Kolejny termin konsultacji ma w przyszla srode okolo 13. W porzadku, gdyby nie to, ze o 9 rano jest ostateczna poprawka. I teraz pierwsze to to, ze mam isc na poprawke nie wiedzac nawet, czy powinienem (bo moze zaliczylem - tak zreszta bylo przy pierwszym kolokwium, rowniez nie bylo mnie na liscie, ale potem okazalo sie, ze jednak powinienem na niej byc). Ale druga sprawa, dla mnie juz zupelny idiotyzm. Zaluzmy, ze ktos nie zaliczyl. Znaczy sie, ze jakies czesci jego wiedzy sa niekompletne, wymagaja byc moze uzupelnienia. Ale jesli uczyl sie to moze nie bardzo byc pewny, co tak naprawde zle zrobil. Warto by bylo sie tego dowiedziec przed pisaniem poprawki. Ale jak??

Niestety takich sytuacji oserwuje ostatnio coraz wiecej. W poprzednim semestrze chcialo mi sie z tym walczyc. Klocilem sie z prowadzacymi, nawet czasami sprawa konczyla sie u dziekana. I ostatecznie wyszedlem na swoje. Teraz jednak po prostu mi sie juz nie chce. Jak juz chyba wczesniej napisalem, jestem coraz blizszy po prostu odpuszcenia sobie tego semestru, bo mam juz tego po prostu dosyc. Na stypendium az tak mi nie zalezy, a kilka gorszych ocen moge miec w indeksie.

Zresza jesli w ogole chodzi o oceny, to nie potrafie sobie wyobrazic, zeby w dzisiejszych czasami jakikolwiek pracodawca interesowal sie naszymi wynikami w nauce. Kazdy, kto choc troche mial do czynienia ze studiami wie, ze szczescie odgrywa tam taka sama, jesli nie wieksza role, jak ewentualna wiedza. O tym niestety rowniez mialem okazje sie ostatnio przekonac. Wazne jest wiec to, co potrafimy soba zaprezentowac, a nie to, co nasi wykladowcy postanowili nam postawic. Mysle jednak i mam taka nadzieje, ze przyszli pracodawcy zdaja sobie z tego sprawe.

puch 24.05.2003 08:46

Przecież nie sugerowałem, że Ty... itd. :peace: Wiesz, przypomniała mi się też taka znajoma - na studiach zawsze zdawała wszystko po trzy razy w piątym terminie i na ocenę państwową, no i teraz jest takim specjalistą w swojej dziedzinie, jakim jest. Ale jednocześnie miażdżąco krytykuje wszystkich dookoła: lekarz postawił jej złą diagnozę, malarz źle pomalował, mechanik źle naprawił... Nie dostrzega tego, że oni są może takimi samymi specjalistami, jak ona... zresztą mam wrażenie, że ona sobie nawet nie zdaje sprawy z tego, jak wielkiej klasy specjalistką jest. I to smutne.

andrzejj9 24.05.2003 06:17

Cytat:

puch napisa***322;(a)
Dowcip przypomniał mi się, jak przeczytałem to o prześlizgiwaniu się przez studia...
dowcip jest naprawde niezly, ale co gorsza - wiele w nim prawdy. Ja jak juz napisalem, nie staram sie jedynie przeslizgnac przez studia, i wkladam naprawde wiele pracy w dobre wyniki. Mimo to wiem, ze tytul inzyniera, ktory mam potem dostac, to kompletna pomylka. Jeden, gora dwa techniczne przedmioty na semestr typu wstep do budownictwa, technologia maszynowa, czy podstawy projektowania, nie zrobia ze mnie inzyniera. W ogole dawanie tego tytulu komus po skonczonym marketingu nie ma za grosz sensu.

tymian 23.05.2003 22:50

Cytat:

forest napisa***322;(a)
Ja dziś zdawałem pierwszy,a zarazem ostatni ustny egzamin maturalny- z angielskiego.
Zdałem na bdb
Innych ustnych nie musiałem zdawać, bo z pisemnych miałem 2x bdb:)
Alez ja jestem skromny...
Pozdrawiam.
f.


Kuuujjjjoon hihihi
Gratulacje:)

Prześladowca 23.05.2003 19:11

Bzdura:cisza: :cisza: :cisza: :cisza:

forest 23.05.2003 19:00

Ja dziś zdawałem pierwszy,a zarazem ostatni ustny egzamin maturalny- z angielskiego.
Zdałem na bdb
Innych ustnych nie musiałem zdawać, bo z pisemnych miałem 2x bdb:)
Alez ja jestem skromny...
Pozdrawiam.
f.

puch 23.05.2003 13:01

Dowcip przypomniał mi się, jak przeczytałem to o prześlizgiwaniu się przez studia...

Torwald 23.05.2003 11:38

hehehe :) :D :P

Zelea 23.05.2003 00:42

Cytat:

puch napisa***322;(a)
Przypomniał mi się dowcip:

Dwóch kolegów z politechniki spotyka się po paru latach:
- No i co u ciebie? Jak tam praca?
- Wiesz, jak pomyślę jakim jestem inżynierem, to boję się iść do lekarza...

^_^ :D ^_^ :D ^_^ :D ^_^ :D

puch 23.05.2003 00:08

Cytat:

andrzejj9 napisa***322;(a)
(..) ale jesli kogos interesuje tylko przeslizgniecie sie, to przy minimum wysilku moze to zrobic (...)
Przypomniał mi się dowcip:

Dwóch kolegów z politechniki spotyka się po paru latach:
- No i co u ciebie? Jak tam praca?
- Wiesz, jak pomyślę jakim jestem inżynierem, to boję się iść do lekarza...

Zelea 23.05.2003 00:02

ja tez mam "zaraz" sesje i jak widze Was to sobie nie potrafie nawet wyobrazic jak jest Wam ciezko... ze mnie zaden mozg i raczej nie mam wielkich amibicji troche sie obijam... :P
szczerze Wam wspolczuje... ale dacie sobie rade na 5 :)

pozdro

-Sid-The-Rat=> 22.05.2003 21:56

wszelkich ambitnych zapraszam na wydzial elektroniki i technik informacyjnych... zapraszam... szybko sie z tego wyleczycie (albo wylecicie...)
straszny wydzial - juz dawno bym go rzucil w diably gdyby nie to ze po nim faktycznie o robote nie jest trudno
zgroza mnie ogarnia jak pomysle o tym co bedzie sie dzialo za miesiac

andrzejj9 22.05.2003 21:05

Cytat:

Torwald napisa***322;(a)
Ja jestem juz po maturze i musze przyznac ze to troche "przereklaowany" egzamin ;)
Wszyscy twierdza ze na studiach dopiero zaczyna sie mlyn...
Jak dobrze pojdzie to za pare miesiecy sam sie przekonam...

Teraz troche OFFTOPIC:
wie ktos cos na temat zmian w egzaminach wstepnych na PW z fizyki ? Podobno ma byc wiekszosc (jesli nie sama) teoria, inaczej niz w latach ubieglych. A na www polibudy zadnych zmian nie ma... Zdementuje to ktos ?

matura zdecydowanie jest przereklamowana, bo tak naprawde to nic takiego wielkiego. Natomiast na studiach tez wcale nie jest tak zle. Trzeba sie przyzwyczaic to prawda, ale jak juz pozna sie glowne zasady funkcjonowania, to nie ma wiekszych problemow. Zdarzaja sie naturalnie wykladowcy, z ktorymi sa bardzo duze problemy, ale jesli kogos interesuje tylko przeslizgniecie sie, to przy minimum wysilku moze to zrobic (i tylko cieszyc sie studiami, na co, dla tych bardziej ambitnych niestety nie ma czasami czasu :( )

andrzejj9 22.05.2003 21:02

Cytat:

sayan napisa***322;(a)
ja jeszcze nie miałem tego uczucia - SESJA ...

ale bedzie dobrze.. miesiąc sie pomęczysz a potem 3 miech wolnego .. i odpoczynku od stresu przedewszystkim !!

a kto Ci bedzie patrzył w przyszłosci na oceny, liczy sie ze zaliczone.
chyba ze stypendium ? albo naprawde wysokie ambicje ? (trzeba troche przystopowac)

moje ambicje niestety (no moze nie niestety, ale akurat teraz tak na to patrze) sa wyjatkowo duze. Pamietam, ile meczylem sie w zeszlym semestrze, zeby wyjsc na srednia, ktora mnie satysfakcjonowala (i nie chodzi tu o samo napisanie kolokwium czy egzaminu, bo to nie byl problem, ale o wyklucanie sie o oceny, bo te bardzo czesto stawiane sa po to tylko, zeby miec z glowy studenta, bez wzgledu na to, na co naprawde zasluguje). Fakt, ze od czasu pierwszego stypendium, dodatkowa zacheta sa wlasnie pieniadze, jednak mysle, ze ambicje ciagle sa na pierwszym miejscu. Ale jesli nastepny tydzien bedzie taki, jak ten, to ten semestr naprawde sobie odpuszcze, bo nie czuje sie na silach na powtorke poprzedniego. Bede zbieral sily na jeszcze nastepny :)

A co do odpoczynku to masz racje, szkoda tylko, ze jeszcze nie mam zadnego pomyslu na to, co mozna by w czasie wakacji ciekawego porobic ???

Torwald 22.05.2003 20:56

Ja jestem juz po maturze i musze przyznac ze to troche "przereklaowany" egzamin ;)
Wszyscy twierdza ze na studiach dopiero zaczyna sie mlyn...
Jak dobrze pojdzie to za pare miesiecy sam sie przekonam...

Teraz troche OFFTOPIC:
wie ktos cos na temat zmian w egzaminach wstepnych na PW z fizyki ? Podobno ma byc wiekszosc (jesli nie sama) teoria, inaczej niz w latach ubieglych. A na www polibudy zadnych zmian nie ma... Zdementuje to ktos ?

sayan 22.05.2003 20:50

Cytat:

andrzejj9 napisa***322;(a)
pociesze Cie, ze nie tylko Ty masz teraz duuuuzo do roboty. W tym tygodniu mialem 4 kolokwia, w przyszlym bedzie jeszcze gorzej, oprocz tego do zrobienia kilka projektow, a ja juz naprawde jestem zmeczony (no moze po prostu tym tygodniem, bo od tygodnia dobrze nie spalem) i chwilowo mam tego wszystkiego dosyc. Jestem teraz nawet bliski rzucenia tego wszystkiego i po prostu zaliczenia bez przejmowania sie ocenami. Mam nadzieje, ze mi to przejdzie, ale w tym momencie mam raczej negatywne nastawienie do tego wszystkiego.

ja jeszcze nie miałem tego uczucia - SESJA ...

ale bedzie dobrze.. miesiąc sie pomęczysz a potem 3 miech wolnego .. i odpoczynku od stresu przedewszystkim !!

a kto Ci bedzie patrzył w przyszłosci na oceny, liczy sie ze zaliczone.
chyba ze stypendium ? albo naprawde wysokie ambicje ? (trzeba troche przystopowac)

andrzejj9 22.05.2003 20:48

Cytat:

-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
dodam ze swojej strony ze moja siostrzyczka (nie podaje namiarow) wlasnie zdala ostatni egzam maturalny i zaczela sie obijac - irytuje mnie to bo u mnie (jak zwykle) na wydziale zapiernicz lekki... i nie wiem w co rece wlozyc (bez sprosnych sugesti)

nic - wracam plodzic programik robiacy soft-overdrive do sygnalow akustycznych na Texasa 67k...

pociesze Cie, ze nie tylko Ty masz teraz duuuuzo do roboty. W tym tygodniu mialem 4 kolokwia, w przyszlym bedzie jeszcze gorzej, oprocz tego do zrobienia kilka projektow, a ja juz naprawde jestem zmeczony (no moze po prostu tym tygodniem, bo od tygodnia dobrze nie spalem) i chwilowo mam tego wszystkiego dosyc. Jestem teraz nawet bliski rzucenia tego wszystkiego i po prostu zaliczenia bez przejmowania sie ocenami. Mam nadzieje, ze mi to przejdzie, ale w tym momencie mam raczej negatywne nastawienie do tego wszystkiego.

-Sid-The-Rat=> 22.05.2003 20:08

dodam ze swojej strony ze moja siostrzyczka (nie podaje namiarow) wlasnie zdala ostatni egzam maturalny i zaczela sie obijac - irytuje mnie to bo u mnie (jak zwykle) na wydziale zapiernicz lekki... i nie wiem w co rece wlozyc (bez sprosnych sugesti)

nic - wracam plodzic programik robiacy soft-overdrive do sygnalow akustycznych na Texasa 67k...

puch 22.05.2003 18:20

Taka odowiedź nie świadczy o tym, że jest tępa, tylko co najwyżej o tym, że się nie zna, a może po prostu nie dosłyszała?

O tym, że jest tępa mógłbyś powiedzieć, gdyby najpierw ktoś jej 10 razy powiedział, że 128 MB, a ona mimo wszystko by odpowiedziała, że Windows 2000.

A z kolei o tym, że się nie zna, mógłbyś powiedzieć dopiero na podstawie co najmniej kilku równie "trafnych" wypowiedzi.

netkafejas 22.05.2003 17:44

moja nauczycielka z informy jest tempa
siedze na informie i na pytanie ile ramu maja kompy otrzymalem odpowiedz:na wszystkich komputerach sa windowsy 2000 niezle co?
jeszcze tylko informa zostala mi do zdania nie wiem co bedzie macie moze podobne doswiadczenia?

netkafejas 02.05.2003 15:37

zostalo tylko 4 dni a ja jeszcze nic nie teges
a zdaje polak mate
ustnie angol informe i oczywiscie polak


poczekamy zobaczymy

Zelea 01.05.2003 18:13

Cytat:

puch napisa***322;(a)
... Później zakłada się, że student to dorosły i całkowicie odpowiedzialny za siebie człowiek, i to studenta zadanie, by umieć, a jak nie umie - oblewa się bez litości.
niestety tak to potem jest :(
no ale w sumie to juz sie ma przynajmniej te 20 lat tak wiec.... w kocnu czas najwyzszy na dorosle zycie...

puch 30.04.2003 18:42

Nie bójcie się tak bardzo - żaden normalny ;) nauczyciel nie chce oblać ucznia dla czystej przyjemności, no a poza tym jest jeszcze chyba coś takiego jak statystyki zdawalności - nie wyglądałoby to dobrze dla szkoły i nauczyciela, gdyby 80% zdawających oblało ^_^ . Ale z drugiej strony COŚ trzeba wiedzieć i umieć, bo mimo najlepszej woli egzaminatora nie da się postawić pozytywnej oceny z NICZEGO.
I cieszcie się, bo to ostatni Wasz egzamin, w którym EGZAMINATOROM też (choćby trochę) zależy, żebyście zdali. Później zakłada się, że student to dorosły i całkowicie odpowiedzialny za siebie człowiek, i to studenta zadanie, by umieć, a jak nie umie - oblewa się bez litości.

Zelea 30.04.2003 00:21

Cytat:

kapsel napisa***322;(a)
...mam 100 ściąg 8) (serio)...
hehe :P
ja na swojeje z polskiego mialem co prawda tylko 80 :)
ale za to kumpel wniosl 120 sciag i 3 ksiazki formatu zeszytowego takie nie grubawe po 60 stron kazda z jakims opracowaniami :) hehe prze koles byl z niego zawsze najelpiej sciagal u mnie w klasie teraz na studiach tez daje czadu :) hehe

netkafejas 29.04.2003 19:59

no wlasnie ustnych sie najbardziej boje bo na pisemnych to zawsze cos sie sciagnie albo nasciemnia
tak myslalem wymyslec jakis film i go opisac przy jakims "luznym" temacie
kto to sprawdzi czy takie cos bylo czy nie?
dzis jeszcze olalame bo z zeszytow nic sie nie naucze :fiu: ale jutro kupuje cos takiego "vademecum licealisty" czy cos takiego i tam wszystko jest8)

kapsel 29.04.2003 19:44

spoko ja też zdaję i się za bardzo nie boję :fiu: ZPolaka nic nie umiem ale mam 100 ściąg 8) (serio) z matmy raczej jakoś pójdzie :glaszcze: .Masakra to będzie na ustnych bo będzie trzeba się trochę pouczyć przed nimi :'( :cisza: .

forest 29.04.2003 19:02

Może ktos zna przydatne adresy WAP???
Jak usiądę gdzieś w zaciszu to może się nada na coś gprs w 6310:)
Szkoda że nie ma serwisów wap.sciaga.pl wap.tu.sciagaj.na.maturze.pl
A może są?
F.

Zelea 29.04.2003 16:45

Cytat:

netkafejas napisa***322;(a)
dzieki za slowa otuchy
wszystko juz niedlugo? sie okaze

jak juz to Tu kiedys przeczytalem (niestety nie pamietam gdzie :)) na forum zawsze wsparcie otrzymacie :) (cos w tym stylu) hehe
pozdro :)

netkafejas 29.04.2003 15:27

dzieki za slowa otuchy
wszystko juz niedlugo? sie okaze

Zelea 29.04.2003 00:07

Cytat:

andrzejj9 napisa***322;(a)
jasne, ze bedzie! Bedziemy na forum trzymali kciuki ;) A moze ktos bedzie relacjonowal na biezaco :cisza: ;p
a jakie propozycje :) hehe mozna by sprubowac :P hehe
w zeszlym roku jak ja mialem mature to pytania tzn zadania maturalne juz u mnie pod szkola mieli po 20 minutach od rozpoczecia bez kitu w szoku bylismy..... ;p

andrzejj9 28.04.2003 23:28

jasne, ze bedzie! Bedziemy na forum trzymali kciuki ;) A moze ktos bedzie relacjonowal na biezaco :cisza: ;p

Zelea 28.04.2003 22:30

Cytat:

forest napisa***322;(a)
W imieniu wszystkich tegorocznych maturzystów dziękuję za ciepłe słowa otuchy:3msie:
F
Obyście mieli rację:)

MAMY RACJE :) :cisza:
bedzie dobrze :piwo:
powodzenia

forest 28.04.2003 21:24

W imieniu wszystkich tegorocznych maturzystów dziękuję za ciepłe słowa otuchy:3msie:
F
Obyście mieli rację:)

andrzejj9 28.04.2003 20:26

Cytat:

Zelea napisa***322;(a)

a angielski to na luzaka bez problemowo 5 :) szkoda ze nie 6 ale chyba nie bylem na tyle lubiany przez nowa nauczycielke ktora zmienila mi sie w 4 klasie a szkoda bo z tamta wczesniejsza to mial bym 6 :)

z angielskim to chyba niewiele osob mialo problemy. A ja pamietam, ze jak zaczalem odpowiadac na pytania, to tak sie zapedzilem, ze najpierw nauczycielki chwile na mnie patrzyly, a potem niesmialo zapytaly, czy nie moglbym mowic troche wolniej ;) :cisza:
Ale to bylo swiezo po rocznym pobycie w Stanach, wiec po angielsku mowilem niewiele gorzej niz po polsku. A szostki i tak nie dostalem... :(

sayan 28.04.2003 16:53

hehe

to ja już sie matury nie boje ... teraz to sie boje egzaminów na studiach :)

a tak .. szczerze mówiąc to mnie najpierw czeka EGZAMIN GIMNAZJALISTY czy jak to sie nazywa :)

Zelea 28.04.2003 16:46

ja maturke zdawalem rok temu :)
na polskim przyznam ze sie trzeslem troche bo jestem cienki bolek z tego wlasnie przedmiotu nigdy sie go nie uczylem i tak samo tez na mature pisemny z fartem zaliczylem (zostalem poprostu dopuszczony do ustenego) ^_^ a na ustnym jakims dziwnym cudem sam do dzis nie wiem jakim dostalem 4 :cisza:
matma to inny klimat :) na pisemnej przez pierwsze pol godziny z kolega a lawki obok smialismy sie jak sie dalo no poprstu masakra to byla :) hehe i dostalem 4 :P a na ustnej tez sie trzeslem troche z nerwow pamietam jak rozwiazalem zadanie calutkie dobrze lacznie z jakimis komentarzami a potem je cale pokreslilem bo cos mi odbilo :) hehe i facetki potem sie staraly jakos doczytac z tego skreslonego ale uznaly mi to ze to te nerwy bo tak tez bylo i dostalem 5 :P
a angielski to na luzaka bez problemowo 5 :) szkoda ze nie 6 ale chyba nie bylem na tyle lubiany przez nowa nauczycielke ktora zmienila mi sie w 4 klasie a szkoda bo z tamta wczesniejsza to mial bym 6 :)
matura w porownaniu ze studiami to szczerze powiem banal :)
ja sie teraz obawiam o sesje nadchodzaca teraz sie za bardzo wyluzowalem i nie wiem jak sie doprowadzic do stanu umyslu w jakim powinienm byc (bo teraz ejstem LEN) szok :blee:

MARURZYSCI BEDZIE DOBRZE :) :piwo:

pozdro

para 28.04.2003 07:29

Maturę wspominam miło, była dla mnie bezstresowa z dwóch powodów,
miałem wolny wstęp na studia (jako olimpijczyk), no i egzaminy mnie nie stresują.
Na prawdę nie ma się czym przejmować, jeżeli ktoś idzie dalej na studia, to będzie miło wspominał maturę,
bo w porównianiu do dowolnego egzaminu na studiach jest o wiele łatwiejsza.

Pozdrawiam.

Sniper 28.04.2003 01:58

powiem tak : przed maturom o mało sie ze strachu nie posrałem po byłem dumny w koncu b.dobrze zdałem ale na studiach zobaczyłem u niektórych prowadzących egzaminy dojrzałości - i zweryfikowałem podejscie ze matura to w sumie najprostrzy z egzaminów jaki sie zdawało ;)

TOMMYx 28.04.2003 00:11

Matura nie jest czymś trudnym (wiem, wiem, łatwo sie to pisze, gdy ma się ją za sobą :) ), tak samo, jak obrona pracy licencjackiej czy magisterskiej.

A juz napewno matura nie jest torturą, a tym bardziej bzdurą.

Za to egzaminy na studiach, laborki, to juz zupełnie inna sprawa, osoby, które miały z "tym czymś" kontakt, zapewne pamiętają wiele nieprzespanych, "pełnych kofeiny" i wyjątkowo krótkich :czytaj: nocy. :)

Ale to trzeba przeżyć, taka jest kolej rzeczy :)

Za maturzystów :piwo:

@Maturzyści:
Bądźcie silni :jupi: i nie łamcie się, jedno jest pewne - WSZYSCY ZDACIE MATURĘ ! :spoko:

maciusk1 27.04.2003 23:43

Ja po dwóch latach wspominam maturę bardzo ciepło, teraz gdy zdaje mój brat nawet trochę mu zazdroszę (ale tylko trpchę ;) )

Choć pamiętam, że trochę mnie to nerwów kosztowało, ale było FAJNIE!

goth 27.04.2003 23:02

Witam

Ja jestem tegoroczny maturzysta... i jakos sie zbytnio nie przejmuje, ale wiem ze nadejdzie dzien w ktorym bede siedzial, kul i klnal bo nic nie umien.

Ale sie nie boje i wiem ze sobie poradze - zawsze cos sie pamieta ;) .

-Sid-The-Rat=> 27.04.2003 22:55

maturka... hmmm - sam egzamin to formalnosc - choc przyznam ze uczylem sie do niego - wiedze z historii ktora wtedy przyswoilem ciagle z duma wspominam i czesto z niej korzystam

polski - widac moja milosc do interpunkcji i polskich znakow diakrytycznych - wiec poszedl tak jak mial pojsc - dostatecznie

ang - 6 - to tez byla formalnosc - za dlugo sie tego ucze zeby mnie matura przestraszyla :)

ogolnie liceum wspominam cudownie i tesknie momentami do takiej bandy intelektualistow jaka tam mialem... taki juz los ludzi po mojej szkole :D

inna sprawa ze maturke mozna uwalic - u nas niby luz blus - a 3 osoby polegly... dobra szkola to nie szkola w ktorej mature przechodzisz od rei

ZbigNieff 27.04.2003 20:07

Moim zdaniem i jedno i drugie... ;p

jasut 27.04.2003 19:37

Cytat:

Pawel_k napisa***322;(a)
;) :P :D
a tak na serio to maturka wydaje sie byc armageddonem ale potem (na studiach) jest juz tylko gorzej :( (choc to tez zalezy pod jakim wzgledem ;p )

Zgadzam się, pamiętam jak przyjemnie wspomina się maturę po egzaminach na uczelni (statystyka, ekonometria etc).:D :D :D

Pawel_k 27.04.2003 19:24

Cytat:

nie matura a chec szczera zrobi z ciebie oficera
;) :P :D
a tak na serio to maturka wydaje sie byc armageddonem ale potem (na studiach) jest juz tylko gorzej :( (choc to tez zalezy pod jakim wzgledem ;p )

kraluk 27.04.2003 18:45

Ja się nie wypowiadam...
Matury jeszcze nie pisałem... ,
ale czym to się przejmować???
Jak będzie to będzie... ;)

andrzejj9 27.04.2003 18:14

ja mature bardzo milo wspominam. Wlasciwie jedyny moment zwatpienia mialem przed ustna z polskiego (przed samym wejsciem na sale - a jeszcze bylem ostatni czyli musialem czekac jakies 6 godzin! - doszedlem do wniosku, ze przeciez moge dostac pytania, na ktore nie bede po prostu znal odpowiedzi. Fakt, ze umialem duzo, ale przeciez nie wszystko. Na szczescie obawy byly nieuzasadnione i po spokojnej i wyczerpujacej odpowiedzi dostalem 5), a reszte uwazam za naprawde bardzo przyjemna.
Jak zapewne w kazdym przypadku, bylo kilka ciekawych smaczkow (np podczas pisemnej z polskiego jak poszedlem do kibla chcac znalezc pewne informacje na temat Dzumy (mielismy w odpowiednich miejscach poukrywane sciagi) i wracajac zapomnialem zostawic tej sciagi i po prostu mialem ja w rece (na szczescie kapnalem sie zanim wrocilem do klasy) i ogolnie nie bylo zadnych nerwow, ani strachow. Moze jestem jedyny, ale mi matura po prostu sie podobala. A i efekty byly bardzo dobre.

W kazdym razie uwazam, ze nie ma sie specjalnie czego bac. Nauczyciele wcale nie chca nikogo udupic i raczej wszyscy a przynajmniej wiekszosc zdaja. Jesli jeszcze nie zalezy Ci na najwyzszych ocenach, to juz naprawde mozesz do tego podejsc na luzie. Naturalnie pewny poziom wiedzy jest konieczny i z tego nalezy zdawac sobie sprawe (chociaz mozna zdac i bez tego, ale tu juz trzeba miec troche szczescia).

Powodzenia!!! :cisza: :jupi:

Franc 27.04.2003 17:18

W moim przypadku było tak:
pierwsze pół godziny z kumplem śmialiśmy się z otaczających nas ludzi i ich zachowań na widok tematów z polskiego, dopiero gdy podszedł do nas nauczyciel i spytał się, czy zrobić nam zdjęcia to zorientowaliśmy się że już tyle czasu minęło a my nic na kartkach nie mamy poza nazwiskiem ^_^ . Dalej "polak" poszedł z górki na całe 3.
Matma - problemów nie miałem co zrobiłem zadanie dawałem odpisać kumplowi z przodu, on następnemu itd. Chłopaki spisali po 2 zadania, solidarnie oświadczyli że nie chcą mieć piątek (bo byłyby podejrzane) oddali prace i wyszli. Ja skończyłem następne zadanie, podrzuciłem ściągę do tyłu i też wyszedłem. Jednym słowem - było spoko.

Ale pouczyć się trochę trzeba - wiedza sama nie przyjdzie

ThanatoS 27.04.2003 17:15

No coz mature pisalem z matmy, i bylo ok. Powiem szczerze ze jednak egzaminy na studiach sa o wiele ciezsze od matury. I zgodza sie wszyscy ze mna. Przyslowiowe "druty" to sa fajne egzaminki.

Co do matury, poucz sie, bo wiedza sama ci nie przyjdzie.

Ankieta no coz nie wysililes sie. Wiec nie glosowalem.

netkafejas 27.04.2003 16:50

matura-tortura czy bzdura?
 
ludzie po maturze mowia ze bzdura ale tacy jak ja czyli przed niestety sie obawiaja tym bardziej ze zostalo z 9 dni i licznik bije a ja jeszcze nawet nie zasiadlem , a w klasie ze mnie najgorszy len wiec....

no ale cos tam bedzie ???
teraz wy
jakie macie refleksje przed/po maturze?


taki topic do rozladowania napiecia


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:19.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.