![]() |
Czy sprzęty gorsze są lepsze?
Pozwolę sobie zadać nowe pytania dotyczące nagrywania muzyki.
1) Nagrałem duże ilości audio na PLATINUM Multispeed (teraz już wiem, że był to olbrzymi błąd), po czym zakupiłem (moim zdaniem) średniej klasy sprzęt SONY (około 5 tys.). Okazuje się, że wspomniane płytki startują na tym sprzęcie z wielkim trudem, albo też w ogóle nie są rozpoznawane. Sprawdzałem je w WIELU innych odtwarzaczach i okazuje się, że na tanich, a nawet starych wieżach kombajnach oraz wszystkich dostępnych mi dyskmenach - nie ma żadnych problemów ze startem, a na "WIEKSZYCH" sprzętach są (mniejsze lub większe ale są). 2) Na części powyższych płyt są błędy typu jitter (były za szybko zczytywane lub/i nagrywane). Przeprowadziłem rozopoznanie jak wyżej - na większej części tych gorszych odtwarzaczy nie ma W OGOLE trzasków, a na lepszych są i wydaje się, że czym lepszy sprzęt to te trzaski są nie tylko mocniejsze, ale też częstsze. Czy ktoś może mi wyjaśnić, skąd się to bierze, bo dla mnie jest to zupełnie nielogiczne? Dalsze pytania, które nasunęły mi się w trakcie czytania różnych postów dotyczących nagrywania muzyki: 3) Czy przegrywając płyty nagrane z trzaskami przy pomocy EAC'a (lub innego programu) można wekstrahować dźwięk w ten sposób, żeby tych trzasków się pozbyć? 4) Czy przy odtwarzaniu dźwięku czytnik CD-ROM czyta płyty taką samą metodą jak odtwrzacz stacjonarny?, czyli że nie próbuje zaczytywać powtórnie danych nawet wtedy, gdy "spostrzega", że są w nich błędy? Pozdrawiam Agno |
Niejaki (miało być "NIJAKI") Kuba W. powiedział "Ktoś kiedyś powiedział: Muzyka jest kąpielą duszy..." może dlatego stad te techniczne dywagacje ale tak czy inaczje do tego sluży forum by podyskutowac a piękniej się robi gdy mądrze się to robi (tu pomijam wypowiedzi niektórych)...
p.s. parę lat temu - to i nagrywarka była rarytasem ... hmmm no i skąd się wzięło to forum ? |
Doceniam wartość edukacyjną tego topicu, (czym nagrywać, na czym i jak) ale irytacja mnie bierze jak czytam o wyszukiwaniu wszelakich problemów w odsłuchiwaniu kopiowanych płyt. Jeśli płyta nagrana jest starannie i umiejętnie to od oryginału różni sie w 1-2%, a czasami mniej lub wcale (zależy od słuchu). Czy nie przyjemniej jest włączyc płytę i posłuchać muzyki zamiast szukać szumów, trzasków lub tego, że fortepian "odpływa" a gitara "ciągnie"? Przecież jeszcze kilkanaście lat temu płyta CD była rarytasem i większość słuchała krążków winylowych na marnej jakości "patefonach" gdzie jakość dźwięku była dużo gorsza. A może to tylko udawadnianie sobie, że jestem lepszy od siebie albo jeszcze lepszy. Sam słucham sporo muzyki dziennie i do głowy mi nie przyszło aby bawić się w melomana-aptekarza. Bo jeśli przed posłuchaniem płyty mam najpierw sprawdzić czy się zgadza ilość zer i jedynek to niech piekło pochłonie wszystkie nuty a wszelkich szarpidrutów wbić na pal (albo secam).
Belzebub RULEZ Howk |
no patrząc na datę pierwszego topic'u ten post z brodą ma ponad dwa lata, wtedy pisane było o nagrywarkach troche wolniejszych i plextor jak popatrzysz w testach tez lepiej wychodził... byc może dlatego...
|
SAM w to nie wierzę ,ale przeczytałem wszystko.
Aż mnie głowa boli,chyba musze to przetrawić w spokoju. Jedno pytanie .Spotkałem sie tutaj z pozytywną ocena Plexów do kopiowania Audio,a tymczasem w innych topicach dowiaduje sie o ich lichej korekcji przy rippowaniu audio.Jak to obecnie wygląda. Z plextorami osobiscie nie miałem doczynienia. P.S. Topic jest b. ciekawy |
dobry , dobry temat - powinien moim zdaniem być przyklejony bo takie dyskusje aż miło poczytać, pomijając wyskoki co niektórych (pseudonimów nie pamiętam - albo nie chce pamiętać)
|
poniewaz sa ludzie ktorych nie lubie - to posty pana śkieletora leca na maledivy
jeszcze jeden wyskok i konto tez poleci |
kurcze zapodalem linka do tego
postu z premedytacja. Tak myslalem, ze wyplynie:3msie: |
Cytat:
A profanacja. Jest nas wielu i sprobujemy pomóc. Poza tym to co jest na cdrinfo.com jest trochę zbyt naukowe (choć pouczające i może znalazłby się ktoś kto by to przetłumaczył) Pozdrawiam P.S. |
Wiesz co Shkieletor - jedynym pozytywem twoich wypowiedzi jest to, że masz swój pogląd na pewne sprawy i bróbujesz tego bronić. Niestety zaczepna forma twoich wypowiedzi i kretyńska postawa, brak dyplomacji i szacunku do ludzi z którymi rozpocząłeś dyskusje warte jest zapomnienia. I nie dziw się że któremuś forumowiczowi pusczają nerwy.
PS.Pod wpływem dobrych argumentów nawet najbardziej uparty osioł pójdzie pod górę z mniejszą lub większą chęcią, szybko albo powoli, ale pójdzie.:czytaj: |
Moderatora zdazyles juz wyzwac w temacie obok...
Jestem gotow poniesc konsekwencje swojego zachowania - przepraszam wszystkich ktorych urazilem ale niestety twojego zachowania nie da sie inaczej okreslic - nie podales ani jednego argumentu za swoimi tezami oprocz tego ze "ty nie slyszysz" - a do pupy z takim argumentem, w koncu nikt nie twierdzi ze musisz slyszec rozniece miedzy plyta nagrana X4 a X48 - jedyne co udowadniamy to fakt roznic miedzy tak nagranymi nosnikami! |
...
|
AAAAAAA!!!! wezcie stad tego aroganckiego idiote bo nie wyrobie!!! Albo chociaz podajcie mi jego IPka... prosze...
Zeby byla jasnosc - zaden ze mnie haker a w powyzszym zdaniu zapomnialem buzki tj ;-) |
...
|
jest to do zrobienia - boje sie tylko ew. profanacji...
moze przykleic i zamknac? zastanowie sie jeszcze - a narazie polecam zgranie sobie tego na dysk... bo jest co czytac |
Cytat:
Pozdrawiam P.S. |
z wielka przyjemnoscia przywracam ten STARY I ANTYCZNY watek na swiatlo dzienne...
to prawie swiety post - i tak go nalezy traktowac |
.......UZUPEŁNIENIE
3 - najczęśćiej czytam programami linuxowymi bo tam można ustawiać wiele parametrów rippowania i, które podają ilość błędów po czytaniu. Pod Windowsami stosuję najczęściej EAC i czytam wielokrotnie jeśli nie uzyskam 100% (program podaje błędy) to wtedy wybieram to rippowanie o najmniejszej ilości błędów. Gdy jest wczytanie w 100%, to należy sądzić, że zgodność z orginałęm jest też w 100%. 4 - w tym momencie zastanawiam się nad problemem normalizacji, bo zdarzaję się płyty audio,, gdzie każdy utwór nagrany jest w innej skali głośności maksymalnej. W tym momencie trzeba podjąć decyzję, czy jest to błłą wytwórcy, czy świadome działąnia muzyków 5 gdy mam dobrze zgrany materiał, to przystępuję do wypalania kopii. i jako zasadę w przypadku wypalania płyt audio stosuję zasadę wypalania na prędkości nie większej niż 4x. Z moich doświadczeń - najlepiej nagrywać na 2x, ale to już trochę trwa, 6 - różne odtwarzarki różnie reagują na kolor spodu CD. Ja starałem się dotychczas wypalać na ciemno-niebieskim Verbatimie,bo po wielu doświadczeniech te CD miały najbardziej odporne spody na porysowania. Ostatnio nagrywałem na czarnych Esperanzach i okazuje się, że z doskonałym efektem końcowym. Ukazały się w przyzwoitej cenie czarne Dysany audio 700 Mb pakowane po 5 szt , które idealnie czytają się w każdym napędzie. 7 - trzeba sobie zdawać sprawę, że dość istotną sprawą są przetworniki które biorą udział w interpretacji odczytanych bitów i korektory ( nie chodzi o graficzne lecz uzupełniające czytane błędy). Problemy zaczynają się wtedy, gdy błędy nagranej kopii nakłądają się na błędy odczytu tej kopii w napędzie. I tu jest czasem najbardziej pies pogrzebany. I to by było na tyle. |
Z bardzo wieloma wypowiedziami się zgadzam, a praktycznie całośc ujął w swojej odpowiedzi BERSERK. Pragnę tylko uzupełnić jego wypowiedż (niektórzy to też sygnalizowali).
Płyta audio jeśli jest kopiowana z pojęciem o tym co się robi może być skopiowana praktycznie bezusterkowo (identycznie z orginałem). Potrzeba jednak zachowywać kolejno pewne zasady. 1 - Płyta audio musi być w nieskazitelnym stanie. Nie otrzyma się dobrej kopi z porysowanego CD. Ja czasami stosuję polerowanie lub bezbarwny olej silikonowy, który ułatwia odczytanie danych gdy rysy są powierzchowne. 2- Dane z audio czytam nagrywarką, która zawsze dokładniej czyta CD choćby przez fakt mniejszego zużycia. |
Z nagrywaniem Audio jest tak naprawdę różnie. Dlaczego np.: najlepsze audiofilskie płyty tłoczy się na złotym nośniku, a nie aluminium jak wszystkie. Na płytach wypalanych (o ile wiem) warstwa "odblaskowa" pokryta jest złotem, chociaż tego nie widać ;) pod nią jest warstwa która "poddaje się" zmianie kształtu przy wypalaniu. Tak więc jak to jest do końca. Podobno nośniki wypalane mają przez to dużo większą żywotność od tłoczonych na aluminium. Aluminium "zanika" matowieje, po prostu szybko się starzeje (z płytą tłoczoną na aluminium powyżej 10 lat mogą być już duże problemy). Myślę że to też ma jakiś wpływ. ;)
|
No to KIJ W MROWISKO!!!!
Kopia CD-A może brzmieć lepiej od oryginału!!!! Tak. Jesli spelnimy nastepujace warunki to twierdze, ze kopia cd-A bedzie lepiej brzmiala od jej oryginalu. Oto warunki: 1. Oryginal wcale nie jest idealny (a widzial ktos idealny) to znaczy systemy korekcji podczas odtwarzania "maja co robic" 2. Rippujemy taki oryginal dobrym softem (EAC - jesli nie wiesza systemu) - mamy wtedy mozliwosc wielokrotnego odczytu wadliwych trackow - "az do skutku" co w przypadku odczytu w odtwarzaczu nie ma miejsca (raz i korakcja). I tu jest najwazniejszy punkt calego procesu kopiowania - uzyskanie mozliwie najlepszego materialu do nagrania 3. Punkt 2. czyli nigdy "on the fly", zawsze przez HDD, rowniez ze wzgledu na jitter 4. Nagrywamy cda z optymalna predkoscia dla danej nagrywarki - czyli z dobrana moca lasera do predkosci nagrywania (jesli mozemy ja kalibrowac to robmy to, jadnak przy braku mozliwosci jej zmiany raczej unikajmy predkosci bardzo malych i oczywiscie tych super duzych) Intuicja podpowiada, ze im wolniej tym lepiej. Wielu twierdzi, ze tylko z predkoscia 1x. Tak ale tylko przy pewnosci ze zmienimy moc i laser nie przepala nam plyty "na wylot". Wszystkie sprawy zwiazane z jakoscia nosnikow itd. pomijam ze wzgledu na ich oczywistosc. |
To co powiedziałeś, to już trochę przesada. Nigdy nie uważałem się za audiofila, a mój sprzęt jest mieszanką rynku europejskiego i japońskiego. Jednak odbiór odsłuchiwanych płyt jest sprawą czysto indywidualną i subiektywną. Nigdy nie miałem prawa narzekać na jakość dżwięku płyt wyprodukowanych w różnych rejonach świata czyt.: USA, Europa, Japonia, no i oczywiście zza Buga. Główną różnicę zauważa się, gdy chcę takowe płyty przegrywać. Tu bezwzględną wyższość wykazują oryginały, nawet porysowane, niezależnie skąd pochodzą. Cała reszta, to otoczka związana z indywidualnymi upodobaniami i tym, czy komuś pająk wijący pajęczynę w rogu pokoju przeszkadza spać, czy nie. :) :) :) :) :)
|
NIe wiem czy zostało to już powiedziane, ale nie tylko płytki tłoczone za Bugiem, odbiegają od standardów europejskich. Właśnie europejskich, bo nie wiem czy wszyscy zdają sobie z tego sprawę, że wymogi stawiane przez producentów na różne rynki są inne. Tzn. nie wiem, czy płytki są tłoczone spocjalnie pod dany sprzęt itp. Mianowicie chodzi o to, że na sprzęcie wyprodukowanym w Europie płytka wytłoczona w Azji na ich rynek, patrząc na tą samą przenaczoną na Europę i przy okazji patrząc na equalizer gołym okiem widać i gołym uchem słychać :) różnice. Może w płytach CD także istnieje jakiś nie pisany podział na regiony ( tak jak w wypadku DVD chić tam jest wszystko jasne), dlatego płytki tłoczone w USA w USA brzmią dobrze, a u nas tracą na jakości
|
Posiadam tzw audiofilskie klocki. Ale już dawno wyrosłem z odsłuchiwania 'kabli,wtyczek czy filtrów prądowych. Jak testowałem kable to musiałem poczekać aż wszyscy wyjdą z domu lub pójdą spać a i tak co chwila denerwowała mnie włączające się lodówka , piec gazowy albo sąsiad zza ściany.Kupiłem nagrywarkę i jakość dźwięku kopiowanej muzyki jest znakomita - nieporównywalnie lepsza od bardzo dobrych magnetofonów kasetowych,których używałem.Wyłapywanie różnic między oryginałem a kopią jest nudne i kończy sie zawsze frustrującą konstatacją " no tak fortepian nieco krócej wybrzmiewa " albo "bas sie nieco rozmył "itp itd . Natomiast nie zdażyło mi się "cierpieć " z powodu ewidentnie zepsutego pod względem jakości nagrania.Słuchanie muzyki powinno poprawiać nastrój a nie powodowac frustrację z powodu wysłyszanych subtelnych różnic. Ilość technicznych uzasadnień dla rożnicy oryginał-kopia jest tyle ( różne nośniki,prędkości nagrywania, moc lasera,mechanizmy korekcji błędów ) ,że należy przyjąć do wiadomości fakt,że różnice te istnieją . Natomiast w poszukiwaniu sposobów na polepszenie dźwięku domowego systemu proponuję zacząć od zasadniczych przesłanek decydujących o tym co słyszymy t.j. od akustyki pomieszczenia.O wiele łatwiej jest zmienić soft , prędkość nagrywania , nośnik czy też nagrywarkę natomiast zmiana "pokoju odsłuchowego" jest nieco kosztowniejsza :) tu może leżeć pies pogrzebany :)
|
Cytat:
Osobiscie nie proponowal bym odsylania po odpowiedz do sondazy, ten temat traktuje o audiofilstwie (jak najwierniejszemy odzwierciedleniu oryginalu), wybacz ale nie mam zamiaru polegac na tym ze program "A" do nagrywania ma wiecej opcji niz program "B" i dlatego wygrywa w sonazach. Chyba ze w sondazu znajduje sie rubryka "Najlepszy program do nagrywania audio" |
Myślę ten temat na ramach forum cdrinfo stał się tak poważny, że można by było zainteresować nim gazety zajmujące się jakością dźwięku np "Audio", "Hi-Fi" itd. Może oni zrobili by taki test. postaram się poszukać adresów do tych gazet i zainteresować ich tym tematem.
Pozdrawiam |
Cytat:
romek |
Jeśli my wiemy, że jakość wypalonej płytki audio zależy od prędkości nagrywania, to i producenci nagrywarek także. Więc dlaczego serwują nam nowe nagrywarki 24x, 32x, 40x, które wypalają z minimalna prędkością 8x ??? Czyżby miały służyć wyłacznie do nagrywania danych ?
|
Cytat:
do wynalazków tej produkcji przekonałem kilku moich znajomych o bardzo wyostrzonym słuchu.mam w swoich zbiorach płytę (oczywiście w/w tłoczni),która muzycznie jest o całe niebo lepsza od tzw.oryginałów.kumpel,który bardzo bluźnił kiedyś na ruskie "piraty" trzyma ją już u siebie ponad pół roku i regularnie pyta czy będę w stanie załatwić mu taki sam egzemplarz.oczywiście ma u siebie dwa różne wydania oryginałów po 60pln,których nie chce słuchać.chyba spróbuję zrobić kopię tej mojej płyty na dobrym nośniku x1 bo jestem ciekaw efektu i bardzo dogłębnej oceny mojego kumpla audiofila,który z audio ma styczność zawodową,pozdro romek |
Cytat:
Sorki |
Cytat:
Na takie pytania to sądy odpowiadają nie FAQ, każdy będzie uważał że najlepszy jest program którego on właśnie używa. FAQ powstaje z pytań i odpowiedzi więc taka forma jest mile widziana. Dzięki za podjęcie tematu. Pozdrawiam |
A CZYM NAJLEPIEJ KLONOWAĆ PŁYTY AUDIO ? TZN. JAKIM SOFTEM ?
|
Próbujemy ze znajomym zrobić coś w rodzaju stronki o audio, ma tam być też FAQ o nagrywaniu audio. Ja się tego podjąłem ale niestety wena mnie opóściła zanim przyszła. Może macie jakieś propozycje, z tego co przeczytałem znacie się na tym.
Zastanawiam się czy zamiast na priva nie lepiej umieścić ich w tym wątku dla publicznej dyskusji. Wtedy to będzie długi wątek :-)) Chęntych zapraszam. |
hmm, temat taki jest, ale mysle ze jest troche nietrafny. calosc rozwazan dotyczy jakosci kopiowanych plyt i wymiany spostrzezen co do roznic odsluchiwanej muzy(z malymi dodatkami technicznymi).
zreszta prawdziwy audiofil nie poruszalby wogole tego tematu (chociaz w polskich realiach wszysto jest mozliwe :) ). pewnie na tym forum nie ma wogole takich ludzi. co do szalenstwa to wlasnie o to chodzi. nieustanna pogon za lepszym brzmieniem, ciagly upgrade sprzetu, udoskonalanie warunkow w pomieszczeniu odsluchowych itd. - to jest prawdziwa audiofilia - jak choroba :) . pozdrawiam co mial znaczyc ten lomot? |
Ma,bo temat jest "Nagrywanie a audiofilstwo"A w tym szaleństwie nie chodzi tylko o to,żeby kupować kable w cenie samochodu tylko ,żeby się nauczyć jak słuchać muzyki a nie łomotu.
|
co to ma do tego? to sa rozwarzania na temat jakosci kopiowanych plyt audio, zreszta w ktoryms poscie napisalem, ze audiofile nie kopiuja plyt tylko je kupuja.
swiat audiofilski jest rzeczywiscie inny, ale nie wszystkich stac na limitowana serie kabli (w ilosci 100) w cenie samochodu (ofkoz kabli do kolumn). |
Ludzie!!!Czy wyście kiedykolwiek słuchali audiofilskich klocków!Takich do których ważna jest wtyczka prądowa i kabel i prąd się filtruje.A jak się nie filtruje to się słucha w nocy bo jest najmniej zakłóceń przemysłowych.Z całym szacunkiem:wejdzcie w świat NAPRAWDĘ audiofilski( z całego serca Wam tego nie życzę )i tak za rok może dwa wrócimy do tematu.
|
Cytat:
zaleciało mi tu jakimś zabezpieczeniem ;)... NA wstępnie pragnę wyrazić zadowolenie że temat wrócił gdyż jako jeden z niewielu doczekał sieaż tylu postów a i dyskusja jest na poziomie (nikt w jakiś drażliwy sposób nie próbuje narzucić komuś swojego zdania "0" zwymyślań i obelg innymi słowy KULTURKA & SZACUNECZEK dla Wszystkich... qrcze musze sie znoow pożalić ze za kazdym razem (prawie) musze sie logować od nowa a cookisy mam włączone... wiec... zawsze jak juz mam coś napisać i widze ze muszę sie zalogować to sie zniechecam ... ..ale nie o tym mowa i to moj problem jest... wczoraj ciekawe myśli mi z tym wpadły do głowy ..niestety dziś ju ż nie pamiętam co miałem napisać.... może tylko tyle ...ze napędy CD w wierzach są ustawiane pod płyty "tłoczone" (przynajmniej w większej części) i najlepiej lasery radzą sobie z takimi płytkami ... płyty nagrywane mają rózne powiezchnie więc zapewne i róznie sa czytane w odtwarzaczach ... zakładam że ktoś chcący siedosłuchac różnic nie odtwarza muzy w cd -romie :) lecz na jakimś sprzęciku zoo...yyy ..audiofila.... O.K moze tu jest nuta racji producentów płyt cdr by wprowadzic do obiegu płyty cdr-audio.. które teoretycznie niczym sienie różnią (powieżchnia jaka jest kazdy pewnie widział) od zwykłych ale może w samej konstrukcji tej płyty jest jakaś różnica ( pewnie niewielka jak w błędach popełnianych podczas skoków przez pana M :) , moze grubość warstwy odbijającej, lub grubość plastiku , tu różnice na oko mogą być niedostrzegalne , ale dostrzegalne moga być dla wiązki laserowej .. tak tylko dumam ...to tak na wstępie... natomiast co do danych korekcyjnych ...to może zczytywanie utworów z płyt audio powinno odbywać sie powoli a nie samo nagrywanie ... ( przypomniałem sobie ..na krążkach palonych przez Teac 24 - Prisma..jest widoczna różnica, kiedy prędkość nagrywania sie zwiększa... (płytsze rowki), pewnie to też ma wpływ na odczyt i zgodziłbym sie z powyższymi postami by nie nagrywać z maxymalną prędkością (16...32...48:) płyt audio... przecież taki cd-rom ma lepsza korekcję błędów od odtwarzacza cd .. a nagrywarka juz na pewno.... co za tym idzie prędzej dzwięk zostanie zniekształcony z winy pogubienia sie odtwarzacza cd.. niz cd-rom ją źle zczyta (wiecie o co mi chodzi) tak ze chyba nie wina lezy po stronie zczytywania tracków... na razie tyle ..sorry za bałagan w poscie ale jakoś o tej porze niezbyt mam wene do poukładanych wypowiedzi... pozdro 6[/quote] Dodam jeszcze od siebie, ze byc moze (tego raczej z nas nikt na 100% nie wie) na koncowy efekt wypalony plyty (tzn. na roznice orginalu od kopii) moga zlozyc sie wszystkie (lub prawie wszystkie) sprawy, ktore zostaly tu poruszone. I moze to byc zarowno nosnik, jak i laser nagry, padający snieg za oknem :-) lub kto wie co jeszcze :-) Mysle ze kazdy z nas ma po czesci racje, i kazdy z nas ma pewnien swoj wklad w dalsza dyskusje ... POzxro. gazz |
Cytat:
inne - szmelc |
Wątek super!
Według mnie najważniejsze jest zczytywanie ścieżek. Wynika to z małej ilości danych przeznaczonych na korekcję na płycie audio. To skolei ma wpływ na odczyt płyty a nie zapis. Takie są moje spostrzeżenia. Osobiście używam plexa x16. Tracki zczytuję za pomocą EAC (według mnie absolutna pewność co do jakości zczytanych tracków). Nagrywam w nero z prędkością x8 na TDK reflex ultra. Co sądzicie o tej metodzie, zwłaszcza chodzi mi o opinie o EAC? pozdrawiam |
Wpadlo mi takie cos do glowy, ze poprostu laser nagrywary i kopiary jest ma inny (ma inna moc)
I mysle ze chodzi o to, ze laser nagrywary onaczej (glebiej lub plyciej) wypala nosnik, co moze powodowac rozne brzmienie (przymulenie dzwieku itp.) A w zasadzie to nie wiem :) Pozdro. Gazor[/quote] 6 zaleciało mi tu jakimś zabezpieczeniem ;)... NA wstępnie pragnę wyrazić zadowolenie że temat wrócił gdyż jako jeden z niewielu doczekał sieaż tylu postów a i dyskusja jest na poziomie (nikt w jakiś drażliwy sposób nie próbuje narzucić komuś swojego zdania "0" zwymyślań i obelg innymi słowy KULTURKA & SZACUNECZEK dla Wszystkich... qrcze musze sie znoow pożalić ze za kazdym razem (prawie) musze sie logować od nowa a cookisy mam włączone... wiec... zawsze jak juz mam coś napisać i widze ze muszę sie zalogować to sie zniechecam ... ..ale nie o tym mowa i to moj problem jest... wczoraj ciekawe myśli mi z tym wpadły do głowy ..niestety dziś ju ż nie pamiętam co miałem napisać.... może tylko tyle ...ze napędy CD w wierzach są ustawiane pod płyty "tłoczone" (przynajmniej w większej części) i najlepiej lasery radzą sobie z takimi płytkami ... płyty nagrywane mają rózne powiezchnie więc zapewne i róznie sa czytane w odtwarzaczach ... zakładam że ktoś chcący siedosłuchac różnic nie odtwarza muzy w cd -romie :) lecz na jakimś sprzęciku zoo...yyy ..audiofila.... O.K moze tu jest nuta racji producentów płyt cdr by wprowadzic do obiegu płyty cdr-audio.. które teoretycznie niczym sienie różnią (powieżchnia jaka jest kazdy pewnie widział) od zwykłych ale może w samej konstrukcji tej płyty jest jakaś różnica ( pewnie niewielka jak w błędach popełnianych podczas skoków przez pana M :) , moze grubość warstwy odbijającej, lub grubość plastiku , tu różnice na oko mogą być niedostrzegalne , ale dostrzegalne moga być dla wiązki laserowej .. tak tylko dumam ...to tak na wstępie... natomiast co do danych korekcyjnych ...to może zczytywanie utworów z płyt audio powinno odbywać sie powoli a nie samo nagrywanie ... ( przypomniałem sobie ..na krążkach palonych przez Teac 24 - Prisma..jest widoczna różnica, kiedy prędkość nagrywania sie zwiększa... (płytsze rowki), pewnie to też ma wpływ na odczyt i zgodziłbym sie z powyższymi postami by nie nagrywać z maxymalną prędkością (16...32...48:) płyt audio... przecież taki cd-rom ma lepsza korekcję błędów od odtwarzacza cd .. a nagrywarka juz na pewno.... co za tym idzie prędzej dzwięk zostanie zniekształcony z winy pogubienia sie odtwarzacza cd.. niz cd-rom ją źle zczyta (wiecie o co mi chodzi) tak ze chyba nie wina lezy po stronie zczytywania tracków... na razie tyle ..sorry za bałagan w poscie ale jakoś o tej porze niezbyt mam wene do poukładanych wypowiedzi... pozdro 6 |
Bardzo zajarał mnie ten temat, jeszcze niedawno byłem całkowicie przekonany, że różnice między oryginałem a kopią po prostu nie istnieją. W związku z tym, czy moglibyście podać jakieś źródła skąd czerpiecie takie info (stronki, testy itd?). Pozdrawiam!!!!
|
Cytat:
Jeśli będą różne, polecenie "comp" pokaże to. |
Jasne Berserk! :D
Pozdrawiam |
no prosze, Sanctrum, obszerna znajomosc tematu :) . wszystko ok, tylko z tymi predkosciami to bym troche sie nie zgodzil.
trzeba po prostu uzywac sprzetu ktory sobie najlepiej radzi z kopiowaniem audio (polecane sa napedy plexa - srednia bledow 0.03%, yammie). zapis z predkoscia 1x lub 2x to chyba lekka przesada, jednak z zapisem 24x czy tez 32x, 40x to juz wedlug mnie oczywista przesada, zapis 8x, czy 12 nie jest zly, uzywajac dobrego sprzetu jakosc pozostaje bez zarzutu (w moim przypadku 12 to max (512eb), zreszta muza jakiej slucham to przypuszczem ze i 32x by jej nie zaszkodzilo :) :) :) ). zreszta jakosc sprzetu caly czas poprawia sie. przynajmniej u mnie ( ciecie na teac i plex, odczyt yammie dsp-a2, dvd pioneer, kol. paradigm monitor) w zakresie 4-12 jest ok. w testach czasopism audiofilskich tez wychodzilo im ok. trzeba poprostu kupowac dobre nosniki, a jezeli juz ktos slyszy roznice to zmniejszyc predkosc zapisu, lub zmienic palarke jezeli az tak mu zalezy. zreszta takie pytania sa troche dziwne, nalezy wykonac pare nagran roznej muzy, odsluchac tego, posluchac roznic i skorygowac parametry ciecia plyt, az do uzyskania zadowalajacego efektu, kazdy ma inny sprzet inny sluch i powinien sam poeksperymentowac. pozdrawiam |
Na oryginalnej płytce z Nero 5.0 znajduje się wzorcowa ścieżka dźwiękowa umożliwiająca zobrazowanie przkłamań odczytu audio w formie wykresu amplitudy. Porównuje się wzór po odczycie z teoretycznym przbiegiem (niestety na oko - po detale zapraszam do instrukcji Nero). Nie kożystałem z niej jednak do sprawdzenia jakości kopii gdyż testuje ona jedynie jedną częstość dźwięku a nie całe spektrum :(
Możesz jednak spróbować. Pozdro. |
No, tak - jeszcze jedno. Czytalem na PX-W1610TA predkosc 4x, nagrywalem tez 4x na Verbatimce.
|
Jestem ciekaw czy istnieja jakies programy, ktore sa w stanie sprawdzic przebieg (tzn. wykres fali) na oryginale, a potem na ew. kopii krazka. Wtedy daloby sie okreslic jakie sa znieksztalcenia.
Kopiowalem plyte z profesjonalnego (moim zdaniem) magazynu Audio (zloty krazek, na ktorym dodatkowo widac bylo przerwy pomiedzy sciezkami) programem Feurio i jak dotad nie jestem w stanie przy pomocy mojego sluchu i sprzetu (nagra: PX-W1610TA) wyczuc roznicy. Wiem, ze istnieje, ale chcialbym ja jakos zbadac (sprawdzic jak wielka). BTW Pozdro dla wszystkich z tego postu, szczegolnie dla Jestera, berserka i obara. |
Cytat:
Idźmy dalej. Czy nikt z was nie zastanawiał się co się stanie gdy przekłamania pojawią się także w obszarze niezbędnym do porawnej korekcji? Nero przy zapisie CD-Audio generuje nowe sumy kontrolne. CloneCD - nie, chyba że się użyje odpowiedniej opcji. Ale i tak, zawsze, przy wypalaniu powstaje cała MASA błędów. Również i w sumach kontrolnych. I nic na to nie można poradzić. Raz będzie tych błędów więcej (kiepski nośnik, kiepska optyka w nagrywarce, zbyt szybka prędkość nagrywania), a raz mniej. I TYLE ! Na jakość kopii największy wpływ ma prędkość zapisu gdyż: 1. Materiał nośnika nie reaguje odpowiednio. 2. Szybka modulacja prądowa mocy diody laserowej powoduje powstawanie tzw. efektu chirp'u (świergotu). Tzn. dioda nie świeci już nominalną długością fali. Co z kolei zmienia ogniskowanie wiązki. Zmiana rozmiarów plamki świetlnej(spowodowana inną długością fali oraz słabszym ogniskowaniem optyki) przyczynia się do zmiany gęstości mocy optycznej w nagrywanym miejscu płyty, więc i do kolejnych przekłamań. Soczewka ogniskująca pokryta jest specjalną warstwą (specjalnie zaprojektowaną fazową strukturą dyfrakcyjną) poprawiającą ogniskowanie wiązki. Bez niej nawet odczyt danych nie byłby możliwy, a co dopiero zapis! Warstwa ta jest zaprojektowana dla konkretnej bardzo dokładnie określonej dł. fali. 3. Większe obroty płyty powodują więcej drgań przy zapisie (gorsze ogniskowaine). 4. Niedbale zapisana płyta (z dużą ilością błędów) jest także odtwarzana z jeszcze większą ilością przekłamań. 5. WSZYSTKIE BŁĘDY SUMUJĄ SIĘ Jak ktoś ma dobre ucho i w miarą dobry sprzęt to prawdopodobnie zauważy dość duże różnice w jakości pomiędzy zapisem 8x i 4x. Czy zapisywać z prędkością 1x? To już zależy od indywidualnych upodobań, ilości wolnego czasu i tego czy potrafimy już odróżnić zapis 4x od oryginału. Teoretycznie (a teoria ta nie jest hipotezą lecz faktem udowodnionym) im wolniej tym lepiej. Pozdrawiam. |
Można się pośmiać i pozastanawiać, czytając ten topic.
OK, trochę spraw technicznych. Kody autokorekcyjne na płycie CD wyłapują większość błędów, jakie pojawiają się przy odczycie płytki. Jeśli się nie uda skorygować błędu, w pierwszej kolejności wykonywana jest interpolacja. Tłumacząc na ludzki język efektem owej interpolacji jest zanik wysokich tonów. Jeśli ilość błędów jeszcze wzrośnie, pojawią się trzaski i przerwy dźwięku. --------- Ale robiłem test. Skopiowałem płytkę audio. Zripowałem kopię i oryginał na dysk. Porównalem pliki narzędziem do porównywania plików. Były identyczne co do bajta. Więc skąd spadek jakości ??????? To jest po prostu niemożliwe. (zresztą nie zauważam go) Jest tylko jedno możliwe źródło. Otóż może być tak, że odtwarzacz nie lubi CD-R. Jest to inny nośnik, który może dawać słabszy sygnał. Wtedy w sygnale jest więcej błędów, odtwarzacz interpoluje, siadają wysokie tony. To całkiem możliwe - skopiowałem kiedyś to i owo na Basfa - 80 - w odtwarzaczu zaczął mi trzeszczeć i przerywać. To znaczy tyle, że i interpolacja przestała mu pomagać... A z tym powolnym nagrywaniem? To też prawda. Chyba pity są "dokładniej" wypalone i sygnał ma większą amplitudę. --------- |
Cytat:
Jak auto podskoczy - to odtwarza dalej z bufora. To prawda. Ale danych wpisywanych do bufora NIE KORYGUJE w żaden sposób. Odtwarzanie takie jak opisał Atomic występowało w starszych, cyfrowo-analogowych odtwarzaczach. W tej chwili tylko końcówka mocy jest analogowa (albo i to nie - patrz wzmacniacze klasy T). Pozdro.6 |
Przeczytałem całość.
Wychodzi na to że się myliłem - kopie jednak są inne niż oryginały - moim zdaniem nie muszą być gorsze - odbiór tonów takich czy innych jest odczuciem subiektywnym. Dobrze że kopie dla siebie robiłem x4? Ale atomic77 - skoro CD audio odtwarza w czasie rzeczywistym x1 to powiedz mi co to jest takiego "kontrola wypełnienia bufora danych" oraz co może zrobić lepszy odtwarzacz CD car jak car wpadnie w dołek i płyta się rypnie w czapkę? Pozdro wszystkich audio, melo, słuchających muzyki i słuchających inaczej. |
To tylko po to, żeby przerzucić tego posta na początek - bo temat wraca.
|
widze ze temat powrocil wiec : (jesli kogos powtarzam to sorry)
-prawda ze bit to bit, ale plyta nie jest nagrywana w 0-1, jest bodajze 9 stopni odbicia (3T-11T) czy jakos tak, na dodatek informacje korekcyjne sa zapisane w roznych miejscach plyty - bo inaczej nawet odcisk palca nie pozwolil by na prawidlowe odczytanie danych. Oczywiscie naped CD-ROM musi dokladnie korygowac bledy (a wystepuja one nawet 200 razy na sekunde) - a naped CD audio nie moze ich korygowac zbyt dokladnie, bo musi odtwarzac w czasie rzeczywistym z predkoscia 1x. No wiec niedokladne nagranie bitu moze wiazac sie z tym ze CD odczyta 5T zamiast 6T no i nie skoryguje tego tylko bedzie grac dalej. Jesli tych bledow jest duzo to wprawne ucho przy dobrym bledzie uslyszy to. Natomiast naped CD-ROM zauwazy ze cos nie gra i na podstawie danych korekcyjnych (a jes ich kilka rodzajow!) dojdzie do tego ze mialo byc 6 a nie 5. Konkluzja - jakosc zapisu (a wiec jakosc nosnika i predkosc wypalania, moc lasera) ma wplyw na jakosc (ale rowniez jakosc odtwarzacza CD i to jak sobie radzi z danym nosnikiem) To takie moje rozwazania na podstawie tego co wiem. A pewny jestem tego ze kopia nie brzmi tak samo jak oryginal, choc czasem brzmi lepiej 8-) (np. gdy oryginal jest podrapany) |
Cytat:
I mysle ze chodzi o to, ze laser nagrywary onaczej (glebiej lub plyciej) wypala nosnik, co moze powodowac rozne brzmienie (przymulenie dzwieku itp.) A w zasadzie to nie wiem :) Pozdro. Gazor |
ehhhh gazor, to jak wytlumaczysz inne brzminie plyt nagranych roznymi nagrywarkami (stacjonarnymi i PC) na takich samych nosnikach (testy audiofolskie)?
pozdrawiam |
Moje zdanie na ten takie, ze przy kopiowaniu plyt winna jest tylko jedna rzecz.
Mysle ze odpowiedzialnosc za inna jakos plyt ma tylko nosnik (tzn. w 90 %). Te stlumione basy, czy inne "dodatkowe" efekty to jest raczej wina nosnika. A znieksztalcenia nie moga wyniknac z jakiegos zlego odczytania z plyty danych - gdyby wystapily przeklamania to wyszlyby z tego trzaski a nie zmiana basow czy tym podobne. Podsumujac: zmiana basow i wiolinow i inne falsze (nie trzaski) to (tak myslenosnika. Pozdro. Gazor P.S. Oczywiscie moge sie mylic |
Cytat:
|
dla odmiany czy ktoś kopiował audisy w clonie ? i jak to wyglądało ?
tzn czy są zasadnicze różnice pomiędzy kopią w clonie , nero, feurio , i winonem...? |
Cytat:
Mam nagrywarkę Yamahy 8/4/24 i jakosc poszczegolnych tonow nagranych na tej wypalarce jest zauwazalna po bardzo dokladnym wsluchaniu sie w kopie i orginal i oczywiscie przy odsluchu na dobrym sprzęcie audio. Co do dynamiki przy porownaniu kopii i oryginalu slysze wyrazna roznice to znaczy na plycie zkopiowanej jest ona nizsza o okolo 1-2 decybele. Co wy na to. Hubi |
Widzę że mój przedmówca rozumie doskonale mój tok myślenia. Wyobraźcie sobie bowiem sytuację, że za zmiany brzmienia, dynamiki, itp. odpowiedzialne sa rzeczywiście braki w kodzie 0-1. Gdyby tak było w istocie, n-ta kopia z płyty oryginalnej nie nadawałaby sie w ogóle do użytku, gdyż zapisany byłby na niej wyłącznie cyfrowy bełkot (przy dużej liczbie błędów, które by sie kumulowały). Możliwe, że taki program jak np. Nero stosuje podczas zrzucania obrazu jekieś korekcje błędów, ale np. CloneCD (z tego co wiem) w ogóle nie "wnika", co na płycie jest zapisane (czy ścieżka audio, czy dane ISO). Co o tym sądzicie?
|
Cytat:
|
Cytat:
a niżej no co do dynamiki może i zgoda ale czy tu wpływ tez nie mają zniekształcenia (czyt. przekłamania) ? |
Nie zauważyłem,żeby dynamika kopiowanych płyt rózniła sie od oryginału. Byłoby to zresztą bez sensu. Różnice moga dotyczyć brzmienia (choc też do końca tego nie rozumiem), ale na pewno nie dynamiki. W końcu nie mamy do czynienia z dźwiękiem analogowym, na którego dynamike wpływała np. jakość taśmy Ferrum forte :-) (pamięta ktoś jeszcze to cudo polskiego przemysłu chemicznego). Informacja o dynamice zapisana jest w strumieniu zerojedynkowym razem z sygnałem właściwym. Jestem zwolennikiem teorii, że za różnice w brzmieniu odpowiada rodzaj nosnika i warstwy odbijającej, a zatem teoretycznie zatem dynamika nie ma prawa się zmienić. Oczywiście, to tylko teoria ;-) Ktos następny pewnie ja obali.
Pozdrowienia |
Cytat:
Mimo wszystko nagrywarki beda oceniane przez wlascicieli a nie przez prase i firmy ktore moga w zamian za pozytywna ocene otrzymywac powiedzmy wieksze i mniejsze prezenciki tylko po to aby się lepiej sprzedawały. A co do pytania które kontrolery IDE czy SCSI maja wplyw na jakosc nagrania też jestem ciekaw Waszych uwag. Hubi |
Cytat:
Za odpowiedz z gory dziekuje. |
Cytat:
Bede go testował, to potem podziele sie swymi uwagami... |
Ja mam nieco inne pytanie. DO tej pory pisaliście o płytach i nagrywarkach. A programy? Czy jest różnica w jakości, gdy przegrywa się płtę np. Clone CD, który to program robi ponoć idealne kopie oryginałów, a np. Nero czy WinOn Cd 3.8?
Jak przegrałem Clone to mi lekko spłaszczyło kopię, a jak przegrałem Win On Cd 3.8, to kopia była jakby szersza (muzycznie). Co Wy na to? Może ostatecznie odpowiedzmy sobie na pytanie 1. Jakie nagrywarki 2. Jakie płyty 3. Jaki program 4. Jaka prędkość przegrywania Jak? Myślę, że można tworzyć kategorie, np. w kategorii Teaca W54E (taką mam nagrywarkę możemy dzielić się swoimi spostrzeżeniami). Odpowidając dzisiaj na pytanie jaki program i jakie płytki, jaka prędkość odpowiem tak: WinOnCD 3.8; Verbatim, prędkość x 4 Nie próbowałem x1 i x2. Czy ktoś może autorytatywnie stwierdzić, że lepszą jakość uzyskuje się przegrywając x 1 zamiast x2 lub x4? Pozdrawiam |
Jak czytam ten topic, to zaczynam sie cieszyc, że mi słoń na ucho nadepnął :)
Pozdrawiam wszystkich "głuchych" Schizoid P. |
nie wiem czy to będzie łatwiejsze rozwiązanie lub jakiś związek ...ale już u podstawy operacji na liczbach binarnych leży różnica między 1*1=1 , 0*0=0
1+1=1, 0+0=0 wiem że to wydaje sieśmieszne i może nie mieć związku z tematem jednak w operacjach 2kowych istnieją już u podstaw różnice. Jeden bit parzystości tego nie wykryje ale przy interfejsie IDE jest to cały mechanizm (procez trudno nazwać mechanizmem) czego nie można porównać do rs'a (o ile dobrze pamiętam tam jest jeden bit parzystości...a może źle pamiętam) k'woli sprostowania pozdro 6 |
a jeśli chodzi o transmisję z cd romu to odsyłam na górę do wypowiedzi berserek'a :)
dzięki c0rdat pozdro 6 P.S> Uważam że ten temat robi sie coraz bardziej powazny .. i dobrze w końcu może dojdziemy do jakichś wniosków lub odkryjemy nowy sposób transmisji danych , lub ich korekcję lub idealne kopiowanie ... |
Cytat:
Dla zainteresowanych: http://www.stanford.edu/~csapuntz/ide.html |
W 100% zgadzam sie z c0rdatem
Gdyby transmisja przez ATA byla tak niebezpieczna to przegranie nawet paru giga danych z dysku na dysk byloby nielada ryzykiem. Dlugosc kabla ATA ma znaczenie jesli przekroczy on dopuszczalna dlugosc ewentualnie jest uszkodzony. Jako zwolennik spiskowej teorii dziejow uwazam ze roznice pomiedzy oryginalem a kopia plyt audio powoduja bakterie. Te malutkie bestie traktuja nagrywajaca sie plyte jak karuzele - taki darmowy disneyland. W dodatku zawsze siadaja po jednej stronie plyty powodujac przesuniecie srodka ciezkosci plyty co w konsekwencji powoduje zaburzenie predkosci katowej. Jakby tego bylo malo niektore z nich maja sklonnosci samobojcze i siadaja na laserze opwodujac dalsze znieksztalcenia. Wracajac do tematu sam posiadam plexa1210a i uwazam ze jest to sprzet bardzo dobry do przegrywania plyt audio. Nagrywalem na paru innych nagrywarkach (Creative, Yamaha, Mitsumi) i zdecydowanie wygrywa plex. Zastrzegam ze plyty ripowane byly na nagrywarce ktora potem plyte wypalala co moglo miec ogromne znaczenie. Podobnie za bardzo wazne uwazam wybor nosnika (tu preferuje tdk - ktore spisuja sie swietnie z wiekszoscia nagrywarek). Pomijana sprawa a rownie istotna jest to na czym bedzie plyta odczytywana - czytniki podobnie jak nagrywarki tez czasami nie lubia okreslonych plyt i efekty sa czasami prze to mizerne. Pozdrawiam ( i czekam na ciekawsza spiskowa teorie) |
Obar:
Jezeli zmieni sie 1 jedynka na 0 to zgoda, ale co bedzie w przypadku (czysto teoretycznym) gdy zmienia sie 2 jedynki na 2 zera lub jedynka na zero i zero na jedynke? (Bit parzystosci jest OK, a dane sa zle...) Jednak mimo tego mysle, ze dlugosc kabli ma tu (dane 0/1) niewielkie (czyt. zadne) znaczenie. Hubi: Zawsze mozna mowic ze teoria teoria itd... ;) Pozdrowka dla wszystkich! |
Teoretycznie pewnie tak jest, ale rzeczywistosc jest inna.
|
cOrdat .. wydaje się sensowne to co mówisz...
przy transmisji analogowej sygnału dłg. kabli miałaby wpływ na zniekształcenia i wahania sygnałów ale przy sygnałach 01kowych jeśli z 1 zrobi się 0 to bit parzystości w efekcie to wykryje i wywali błąd.... no chyba tak to jest .... w systemi wywali błąd..... pozdro 6 |
No teraz to już przesadziliście.
Z niejakim zaskoczeniem przyjąłem, że jakość dźwięku z kopii CD może różnić się od oryginału. Najpierw pomyślałem: niemożliwe! ale po zastanowieniu... wgryzłem się w teorię korekcji danych na płytach CD-Audio, zbadałem jak działają "ripery" zgrywające audio na HDD, ogólnie - przemyślałem problem (inne brzmienie różnych marek płyt CD - jeżeli przyjmiemy inny stopień "tolerancji" czytnika na różne płyty...). Ale długość kabli ATA? Z całą stanowczością mogę napisać, że: tutaj NIE POWSTAJĄ ZNIEKSZTAŁCENIA dźwięku ! Dlaczego ? Bo magistrala ATA pracuje z kontrolą poprawności transmisji, jeżeli pojawiają się przekłamania, są korygowane, a jeśli nie da się ich skorygować, mamy BŁĘDY SYSTEMOWE. Jeżeli podczas nagrania płyty CD system nie odmawia współpracy (bo zbyt długie kable mogą powodować problemy, ale innego rodzaju) to POJAWIAJĄCE SIĘ ZNIEKSZTAŁCENIA NIE POWSTAJĄ W TORZE TRANSMISJI poprzez ATA! Pozdrawiam. |
No dobra, to ja pierwszy, jako prekursor tematu :-) Uważam, że jednak jest w tym troche sensu, choćby ocena miała byc mocno subiektywna. Daje to jednak jakis obraz jakości sprzetu. Posiadam Plexa PX-W8432 i oceniam jakość audio na 9, w porywach nawet na 10 :-) Nie wiem od czego to zależy, ale czasem płytki są nie do odróżnienia, a czasem jednak słychać spadek jakości. Zaznaczam że używam zawsze tego samego nośnika (verbatimki) Czekam na kolejne oceny. Na marginesie - jasne że długość kabli ma znaczenie, nawet IDE. Im krótszy kabelek, tym mniejsza wrażliwośc na zakłocenia zewnętrzne, to jasne dla każdego audiofila :-)
Pozdr. |
6
i Ty w to wierzysz że oceny będą obiektywne ... przecież nawet gdyby to i tak każdy inaczej ustawi prób jakości ... pozdro 6 a np.: jezeli temat powrócił takie trywialne pytanie ...skoro mówicie że nagrywarki różnie nagrywają i jest to związane z wieloma czynnikami to czy kontroler ma również wpły np.: palarki na SCSI nagrywają lepiej / gorzej od tych na IDE ? i czy długość kabli też ma jakość :)))) nie do wiary co ? |
Sznowni audiofile komputerowi!
Proponuję aby każdy czytelnik tego forum ocenił swoją nagrywarke pod wzgledem jakosci dzwieku audio przegranej płyty w skali od 1 (najniższa ) do 10 (najwyższa). Ocena ta pozwoli wybrac najlepsza wypalarke ( zdaniem uzytkownikow tych wypalarek) pod wzgledem jakosci dzwieku . Z pozdrowieniami dla wszystkich czytelnikow i redakcji tej strony Hubi |
Ja też sie cieszę :-) Nie wiem czy jakość dźwięku jest gorsza, ale jak wiadomo większość odtwarzaczy audio ma problemy z dostrzeżeniem płytki RW, nie mówiąc juz o prawidłowym jej odtwarzaniu. To chyba pośrednio odpowiedź na pytanie. Podobnie jest z powtórnym nagrywaniem takiej płyty. Przypuszczam, że z każdym kolejnym nagraniem zdolność jej czytania przez playera spada. Przeprowadzałem kiedyś takie badania. Każda nowa płytka CD-RW (nagrana po raz pierwszy) była bez problemu widziana i czytana przez odtwarzacz, natomiast nagrana powtórnie - bardzo rzadko kiedy, przy czym lepsze efekty osiąga się robiąc pełne, a nie szybkie wymazywanie nośnika. Osobiście zatem nie polecam nagrywania audio na RW...
Pozdr. |
6
to miło że temat powrócił bo jest tego wart otóż natchnęło mnie jeszcze jedno pytanie (po przeczytaniu jednego postu) co sądzicie o płytach audio CDRW czy jakość nagrywanej muzyki jest gorsza niż na zwykłch płykcha - kopiach ? i czy kolejne nagranie takiego RW (czy jakiegokolwiek RW) przy odtwarzaniu muzyki jest gorsza od tego pierwszego razu :) ? pozdro 6 |
Witam
Cieszę się ze znalezienia tego forum, a w szczególności tego tematu. Sam jestem świeżym (3mieś) posiadaczem nagrywarki TEAC 512 EB Kupiłem ją z myślą o audio. Na nagrywarkę Audio nie miałem funduszy. Co przez ten czas użytkowania zauważyłem: - kopia różni się od oryginału bez sprzeczności - są różnice między nośnikem Nagrywałem na: nonama***8217;ie, Philips***8217;ie, Kodaku (złotym) Najlepiej wypadł (według mojego słuchu) Kodak nie był tak wysuszony, choć Philips był też znakomity. Natomiast noname na niektórych Cd dziwnie działał a jego dzwięk był zdegradowany i porównywalny do nagrywania 8x-6x Sam nagrywam wszystko 1x. Tzn robię odbitkę 1x (nagrywarką aby ominąć różnice między CD-CDR) i wypalam 1x. W szczególności gdy płyta jest jeszcze porysowana ***8211; nagrywarka ma lepszą korekcję błędów niż normalny CD. - testy odsłuchowe przeprowadzam jak redakcja Hi-Fi (tzw. ślepy test) ktoś zmienia Ci płyty w Cd a ty mówisz który to oryginał (nie widząc tej płyty ) . Po takim teście albo jesteście załamani, że nic nie słyszycie (różnice) albo dumni, że macie dobry słuch. Ten test jest ważny tylko wtedy gdy jest przeprowadzany bez żadnego podglądania. Co ciekawe może się tak zdarzyć, że jednego dnia nie usłyszy się różnicy (zmęczenie, wcześniejsze słuchanie głośnio muzyki i inne) jednak następnego będziemy słyszeć wszystko (nawet rozróżniać płytę nagraną z prędkością 1x a 2-4x) ***8211; według moich spostrzeżeń. - do stwierdzenia tego czy jest różnica między ***8222;k a o***8221; potrzeba lepszego sprzętu i dobrych i dobrze ustawionych kolumn i oczywiście bardzo dobrego słuchu słuchu i jeszcze raz słuchu (mój kumpel nie słyszy różnicy między 1x a 8x ***8211; więc nie ma co narzekać na jakość dzwięku) Na koniec jeszcze kilka zdań na temat płyt i audiofilizmu. Nie można nazywać się audiofilem kopiując płyty. Audiofil wyda każdą złotówkę lub $ na polepszenie dzwięku np. kupi kable do sprzętu za 300 zł/m lub więcej. My jesteśmy melomanami którzy chcąc słuchać muzyki nie mając na nią pieniędzy (CD=59zł lub drożej) szukają alternatywy ***8211; kopiowanie. Na końcu jeszcze jedno jeżeli za cd z muzyką mam zapłacić 4 zł to te mankamenty z wysuszeniem i pozbawieniem wypełnienia blasku wysokich tonów (co ponoć jest spowodowane naturalną cechą CDR ***8211; który tego nie przenosi tak jak org) mogę być zadowolony. Będę wdzięczny za komentarz i może e-mail Razem możemy wymienić się spostrzeżeniami i doświadczeniami. |
Ja także uwielbiam dźwięk ponad wszystko, a swojego Plexa kupiłem właściwie tylko w jednym celu - kopiowania płyt audio na własne potrzeby. Ale wracając do sprawy. Zastanawiam się ostatnio, na ile jakość płyty w trakcie kopiowania spada w rzeczywistości, a na ile są to tylko przekłamania psychiki spowodowane faktem, że WIEMY, iż jest to kopia. Stąd właśnie wziął się ten topic. Miło widzieć, iż cieszy sie on takim zainteresowaniem :-) Wygląda zatem, że to nie tylko moje zmartwienia...
|
Kocham nagrywać plyty audio (post jest doskonały). Nagrywam wszystko, co się da i słucham, słucham, słucham... Nie zauważam żadnych różnic po przegraniu orginału dobrej jakości, a nawet wtedy, kiedy robię kopię z kopii (kolejnej i następnej itd.)(nagrywarka PleXtora) niezależnie od prędkości zapisu.
Ostatnio zacząłem przegrywać w locie (zakup nowego urządzenia) i tu pojawiło się drugie dno. Problemik z ciągłością muzyki pomiędzy poszczególnymi utworami spowodował potężną flustrację, która nie chce mi przejść. Wracając do tematu. Dajcie namiar na konkretne tytuły, które po przegraniu tracą na jakości. Znajomy spotkał się z taką płytą. Miała zabezpieczenie nie pozwalające na skopiowanie jej więcej, niż jeden raz. Druga kopia miała słyszalne uszkodzenia mniej więcej co 2/3 sekundy równomiernie rozmieszczone na całej długości płyty. Może są też jakieś inne zabezpieczenia??? Kompanie muzyczne muszą się jakoś chronić!!! |
co do naśladowania szlestu celofanu to nieźle da siego skopiować CLONEM z zaznaczonymi 3 pierwszymi flagami przy odczycie :)
albo bardzo mi przypomina mięcie celofanu do przystrajania kwiatów np.: imieninowych ale to poza nawiasem Zgadzam sie że możliwość Nagrania , korekcji CD textu (szczególnie jak nagrywasz składanke dla ukochanej :)) to niezły myk |
Ponieważ zawsze uważałem ten post za prawie najciekawszy na liście (2 miejsce po beczącej nagrywarce) a głównie zajmują mnie płyty audio (jak czytam te posty o safediskach i innych egzotycznych nazwach to mam ochote się kiedyś dowiedzieć o co tu chodzi) a przynajmniej produkuję takie do prywatnego użytku pożyczając od znajomych to co mi sie podoba to chciałbym wtrącić swoje trzy grosze.
1. Tak, uważam że prędkość nagrywania wpływa na jakość płyty. Staram się nie nagrywać płyt szybciej niż 4x. Wydaje mi się że na moich starszych płytach nagrywanych na maksa podbite są niskie i średnie, za to wysokie gdzieś odeszły (a może to tylko sugestia po przeczytaniu postów). 2. Dążę do wyprodukowania takich kopii żeby słuchając ich mieć namiastkę oryginału (niestety szelestu cynfolii zdzieranej z nówki z hologramem zakupionej w sklepie nie da się nijak skopiować). (jak ktoś zna jakiś substytut to niech napisze). 3. Bardzo za to słychać kopie płyt tłoczonych za bugiem, przegrałem coś takiego od kumpla ale nadaje się to tylko dla jakiegoś ulubieńca wyraźnego łubudu, poza tym to był taki model od początku. 4. Sporo płyt które sobie skopiowałem gra dobrze ale zaznaczam nie jestem audiofilem (poza tym jak zaznaczyłem ulubione czyli te które słucham najczęściej są oryginalne). 5. Zaletą kopiowania jest możliwośc dogrania sobie cdtextu, a nic tak nie cieszy jak te przesuwające się literki które pokazują co słuchasz, kto szarpie za druty i jak długo. 6. Poza tym uważam że nie ma żadnej różnicy czy płyta nazywa się audio czy nie (oprócz kasy). 7. Jeżeli uda mi się nagrać płytę która będzie lepsza od oryginału (albo płytę przy której usłyszę różnicę - puszczałem 2 płyty jednocześnie przez 1 wzmacniacz zmieniając tylko kanał i nie mogę się dosłuchać różnic) to dam znać. Sorry za takie długie 3 grosze ale jestem fanem tego posta. Pozdrawiam wszystkich. Bobek2 |
Skoro temat powrócił...Wtrącę swoje trzy grosiki....Po pierwsze - nie zgadzam sie , że za brzmienie (techniczne) płyt odpowiedzialni są artyści. Częsciowo, w niektórych przypadkach - owszem, ale przede wszystkim od tego są producenci, a za brzmienie sensus stricto - właśnie inżynier dżwięku, ktorego upodobania decydują, czy płytka ma mieć więcej sopranów czy też basów; wiem to na pewno, bo jakiś czas studiowałem inżynierię dźwięku :-) Artyści mogą byc nawet przygłuchawi, co przy ich trybie życia jest dość częstym przypadkiem ;-) Jest to poniekąd także odpowiedź na to czy jesteśmy skazani na gusta "amerykańskich inżynierów"... Owszem. Alternatywą jest "przerobienie" płytki wg własnych upodobań, jakimś WaveLabem albo nawet Nerem przy zapisie (osobiście nie polecam). Po drugie - faktycznie nie ma żadnej różnicy między płytą tzw. audio a zwykłą. To znaczy: różnica jest w cenie i w tym , że płytki te przeznaczone są właśnie do nagrywarek stacjonarnych (tj. nie komputerowych) Co do jakości dżwięku - nie sprawdzałem szczegółowo, ale myślę że tu również nie ma róznicy. Po trzecie - mam dla Was kolejne zagadnienie ;-): czy ktoś ma jakieś doświadczenia z prędkością nagrywania audio? Czy prędkość wypalania, a zwłaszcza jej zwiększanie wpływa negatywnie na jakość dźwięku? Proszę o subiektywne odczucia....
Pozdrowienia Jester |
tego nie wiem, ale jest prawdopodobne, ze widzi tylko plyty CD-Audio, chociaz philipsy do tej pory czytaly wszystkie rodzaje nosnikow. sprawdzcie na jeszcze jednym albo dwoch cdr i sie okaze.
pozdro |
dziwne jest tylko to że jak normalnie nie staram sie rozróżnić jakości nagranych płyt to jednak w nagranej płycie CD Audio było cholernie słychać szumy czego nie zauwazyłem przy zwykłach CDr (konkretnie mówię o CD Audio Verbatimki - a zwykłej Verbatimce)
Fakt - faktem są droższe i powiedziałbym gorsze aczkolwiek jednak są ... Czyli co firma liczy na nabijanie w butelkę ludzi próbując sie dostosować do norm rynku, tylko nie wiem kto na tym zyska jeśli takie płyty sa gorsze lub co najwyzej takie same a co do ostatniego maila to nie wiesz czy może ta stacjonarna nagrywarka nie widziała akurat tych nośników czy różnych CDRów ??? |
takie plytki sa widziane jako CD-Audio, ale tylko przez stacjonarne CD-Recordery, a nosnik jest identyczny jak zwykla cdr.
|
Nie wiem o tym temacie zbyt wiele ale jedno wiem napewn, koleś ma stacjonarną nagrywarke audio philips i na niej wypalać może jedynie na płytach cdr audio na zwykłych cdr nie działa wiem bo kupiłem od niego dawno temu 30 płytek cdr tdk które były mu niepotrzebne z tego powodu.
|
teoretyzujac to mozna oczywiscie, ale dochodzi jeszcze jakosc nosnika i parametry nagrywarki (do audio najlepsze sa Plexy i yamie).
plyty CD-Audio wytwarza sie po to aby nabijac kase artystom, kupujac taka plyte dajesz zarobic komus zarobic dodatkowo - nie zauwazyles, ze sa drozsze? a niczym oprocz nazwy sie nie roznia (taka sama jakosc nosnika) co do ostatniego to plyty maja brzmiec tak jak chca artysci a nie inzynierowie, oni sa od tego, aby tak wykonac nagranie jak chca muzycy. pozdro |
6
skoro temat powrócił :))) No właśnie : czyli jeszcze jedno "format CD-DA zaklada obecnosc na plycie oprocz rzeczywistych danych muzycznych dodatkowych danych korekcyjnych. taka struktura nagrania wynika z faktu, ze proces odtwarzania CD przebiega w czasie rzeczywistym, nie mozna zagwarantowac wiec, ze kazdy bit zostanie odczytany poprawnie. odtwarzanie nie moze zostac przerwane wiec urzadzenie korzysta z tych danych. moga wystapic 3 sytuacje: 1. blad moze byc skorygowany - wowczas nie slychac miejsca gdzie wystapila nieprawidlowosc" jeżeli ten punkt będzie spełniony , ten i tylko na całej dłg płyty , teoretyzując oczywiście to płyta będzie idealną kopią oryginału ??? a drugie to po co się wytwarza płyty CDR - audio ??? skoro nie można otrzymać idealnej kopii oryginału czy też są wytwarzane po to by umożliwić ich odczyt w jak największej gamie odtwarzaczy CD Ja jednak zauważyłem róźnicę między płytą CD - tzw Audio i zwykłą CD na korżyść tej drugiej Niestety nie posiadam komory bezechowej w domu i nie wiem jakie pasmo wychwytuja moje uszy :) ( tak mniej więcej chyba średnia krajowa :)) jednak dźwięk wydał mi się bardziej czysty na zwykłej CD (po co więc są te CD - Audio) aha .. już pewnie Was znudze tym ale to trochę ciekawe jeśli rezygnują firmy z korektorów a z drugiej strony "amerykańscy inżynierowie dźwięku" lubią podbijać niektóry tony tzn że jesteśmy skazani na ich upodobania .... pozdrawiam 6 |
Chcialbym podzielic sie z Wami kilkoma uwagami na tematy jakosci nagranego dzwieku na plytah CDR.
Od jakiegos czasu testuje dzwiek nagrany na roznych rodzajach nagrywarek . Pierwszy krązek nagralem na nagrywarke LG 8080 B i tu dalo sie slysze lekkie obciecie tonow srednich i wysokich. Kolejny CDR nagralem na nagrywarce Yamahy SCSI i tu objawy wymienione w nagrywarce LG nie byly slyszalne. Jesli chodzi o rodzaje plyt (kolory) zauwazylem ,ze niebieskie podbijaja tony wysokie i srednie . Plyty o innych kolorah (oprocz zlotego ) zanizaja te tony. Nadmieniam ,za sa to wylacznie moje spostrzezenia. Z pozdrowieniami dla wszystkich audiofilow komputerowych oraz redakcji strony CDRinfo Hubi |
Cos w tym niewatpliwie jest....Moja stara Diora (wzmacniacz) za 100 zł paradoksalnie brzmiała lepiej niż Sony za 1600 :-) Co wcale nie znaczy, że była lepsza. Przy dużych wzmocnieniach charczała okrutnie, he he. No i oczywiscie dzwięk nie był tak klarowny. Ale faktycznie - taka tendencja, aby sztucznie nie podbijać brzmienia (tj. zwłaszcza wysokich tonów) jest obecnie bardzo widoczna. Dotyczy to nie tylko wzmacniaczy, ale również kolumn. Tylko płytki nagrywa się jakby lepiej (tak mysle...) Miałoby to zresztą sens - poprawic brzmienie płyt na tyle, aby dodatkowa korekcja sprzętowa nie była juz konieczna.
|
wszysko jedno czy z oryginału czy z kopi dźwięk jest zbyt płaski (Flat sound) cz to zależy od sprzętu ?
ponoć starsze wzmacniacze na starszych podzespołach (stare Denony) miały większą dynamikę niż np. obecne Technics'y Mówię o nie stosowaniu korektorów dźwięku Jak to z tym jest ? |
Dodajmy do tego przełączniki w stylu "Source Direct" pozwalajace na etapie odsluchu pominąc WSZELKIE regulatory barwy dzwieku, lącznie z tymi we wzmacniaczu (vide SONY). Producenci wychodza tu z zalozenia, że kazdy dysponuje w domu komora bezechową :) i ma idealne warunki odsluchu, porownywalne ze studiem nagraniowym, co w praktyce rzadko ma miejsce. Z tego tez powodu wszelkie regulatory sa jednak niezbedne (póki co). Ale jak zwykle decyzja nalezy do sluchającego. Dla mnie osobiscie dzwięk bez korekcji jest zbyt płaski.....
|
jezeli chodzi o zmiany barwy to przy odsluchu mozesz korygowac co chcecz ( o ile masz korektor). jednak po skopiowaniu plyty moga wystapic zmiany zozmieszczenia instrumentow w przestrzeni, a tego juz nie zmienisz.
tak to prawda, producenci sprzetu odchodza od produkcji korektorow barwy dzwieku. w zasadzie to plyta powinna byc odsluchiwana tak jak brzmi w oryginale. z audiofilskiego punktu widzenia. teraz producenci oferuja gotowe tryby odsluch dzwieku od razu w sprzecie ( np. rock, jazz, live itp w tanszych zestawach), w drogich wzmacniaczach A/V sa to dokladnie okteslone miejsca i przestrzenie ( np. u Yamahy: Stadium - Bowl: Stadion na wolnym powietrzu z miejscami siedzacymi ustawionymi amfiteatralnie. Odbicia docieraja do miejsca w ktorym siedzi sluchacz ze wszystkich kierunkow - cyt.) chodzi mi o kolor a nie o roznice w wygladzie (gestosc sciezek itd), zreszta pisalem o plycie DVD-Audio pozdro |
6 dzięki ale np.: jeszcze jedno
może słowo o korektorach skoro już zauważam różnicę na poziomie 0,03% lub deko więcej to mam pytanie czy nie można skorygować tego korektorem (czy tam equalizerem) i czy to prawda że obecnie producenci Sprżetu grającego odchodzą od produkcji takich własnie korektorów "polepszających " dzwięk ?? Czy tendencje te związane są z odsłuchem " orginalnie nagranych płyt ? i chęcią pozostawienia dźwięku takim jaki został nagrany ? P.S. no nie wiem ale ja widze różnicę między płytą DVD a CD nawet jeśli są obie srebrne |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:57. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.