Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   zabawne historie (https://forum.cdrinfo.pl/f5/zabawne-historie-27151/)

simensm35 07.11.2003 19:58

[QUOTE]KarolluZ napisa***322;(a)
[B]albo na przykład taka akcja... byłem raz u koleżanki z twardym bo chciałem sobie coś przegrać...


Witam wszystkich!
Miało być na wesoło , więc wesoło zapytam:czy koleżanka ucieszyła się jak przyszedłeś z twardym?^_^
Teraz na poważnie.
Myślę że informatyk to coś więcej niż przeciętny składacz komputerów, jakim jest każdy z nas.Bo chyba każdy kiedyś coś wkładał lub wymieniał albo unowocześniał w swojej maszynce.To nie wymaga specjalistycznych studiów, ani dogłębnej wiedzy na temat zasady działania danego podzespołu, wystarczy odrobina logicznego myślenia i zdrowego rozsądku z dodatkiem odrobiny wiedzy o współdziałaniu poszczegulnych części kompa żeby pokusić się o samodzielne złożenie maszyny naszych mażeń(czytaj "naszych możliwości finansowych".)
Nie mam zamiaru ani tym bardziej wiedzy żeby definiować pojęcie informatyka, to już zostało tu zrobione przez bardziej uczonych w tej dziedzinie niż ja. Zgodzicie się, że genialny matematyk lub konstruktor nie musi być doskonałym cieślą lub mechanikiem i odwrotnie.Co do błędów, to popełniał i będzie popełniał je każdy z nas.Sztuką tylko jest umieć przyznać się do nich, a nie maskować braki wiedzy albo umiejętności pseudofachową mową i wyrażeniami rodem z czasopism. Co zaś do "Komputerświata"-przyznać się z ręką na sercu który z nas, szczególnie tej młodszej części forumowiczów, nie skożystał na tej lekturze? ;)
Żałować należy takich "fachowców" jak w "Usterce"(nie widziałem odcinka "informatycznego",ale oglądałem "elektryczny")bo sami robią sobie baaardzo negatywną reklamę.
Pamiętam mój pierwszy kontakt z komputerem, to był C-64, uwczesny cód techniki, przynajmniej dla mnie. A pierwzy PC?^_^ "Co to jest ten START?,a w ogóle gdzie to jest?"
Teraz to jestem na tyle "obcykany" że mogę pomagać, przynajmniej na początku, tym co zaczynają.Gdzieś po pół roku to oni udzielają rad mnie, ale początek był moj!8)

Teraz nieco wazeliny.
To forum jest jednym z lepszych, o ile nie najlepszym z tych jakie odwiedzałem, a skakałem po różnych dość często po instalacji stałego łącza.Wiadomo, człowiek ciekawy świata jest i kożysta z "okna na świat" jak często tylko może(może coraz żadziej bo dziatwa dorasta i byle tłumaczenie "bo sie coś zepsuło"nie wystarcza).Kultura wypowiedzi, zawsze pomoc i konkretne porady to tutaj norma.Na innych (nie wszystkich)normą było:cioty, głupki, matoły,jełopy, że wymienię tylko co kulturalniejsze określenia, a wszelkie normy pobiło forum polonijne w USA.Cóż, polak potrafi.
Wybaczcie przydługi wywód.
Pozdrówka ,Simensm35.

nimal 07.11.2003 15:02

Cytat:

pawelblu napisa***322;(a)
Tu to mnie zaskoczyles - bo dla mnie webmaster to w zasadzie powinien wyrozniac sie znajomoscia PHP, a nie grafika. Albo czlowiek ktory zna jave na wylot a w PHP nic nie napisze - ciekawe :)
mamy grafika w zespole webmasterskim - czyli umowe ma jako webmaster, ale zajmuje sie tylko grafika (i jeszcze paroma innymi zeczami), ale php itp nie zna :)
inny koles zajmuje sie zupelnie czym innym - generalnie wszystkim spod znaku MS ^_^ a php nie zna i nie ma zamiaru poznac ^_^ choc to tak podobne przeciez... jego sprawa

generalnie kazdy z nich jest dobry w tym co robi i na tym zarabia - inne dzialki sa robine przez inne osoby

wiec sie zdarza - pisalem ze to skrajne przyklady :)

wiekszosc ludzi jest bardziej uniwersalna :)

pawelblu 07.11.2003 14:46

Cytat:

-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
w odroznieniu od informatykow czysto softwareowych - ktorzy generalnie programuja duzo lepiej - ale z migracja bywa ciezko

Taaa - powiem Ci ze u nas panuje powszechne przekonanie wsrod kadry ze informatyka to taka rozbudowana dziedzina matematyki :)
Cytat:

nimal napisa***322;(a)
jednak najwyzszej klasy specjalisci w wiekszosci nie znaja sie na niczym poza wlasna dzialeczka, ktora z troska i pasja uprawiaja
np webmaster moze wogole nie miec pojecia o php - jest grafikiem strony i w tym jest super - kod pisze kto inny (przypadek znany mi osobiscie), sa ludzie ktorzy jave i asp znaja na wylot a w php nic nie napisza - to tylko przyklady, tak dobrane, zeby pokazac ze specjalisci danej dziedziny moga znac tylko jedno zagadnienie nawet w swojej dzialce wiedzy

Tu to mnie zaskoczyles - bo dla mnie webmaster to w zasadzie powinien wyrozniac sie znajomoscia PHP, a nie grafika. Albo czlowiek ktory zna jave na wylot a w PHP nic nie napisze - ciekawe :)

KarolluZ 07.11.2003 12:37

Nimal nie masz za co przepraszać, bo to ja porównałem ludzi do maszyn... ale to naprawdę nie ma ze sobą nic wspólnego...

Sid... powiem to tak... odnośnie kształcenia się to niestety póki co mogę liczyć na siebie, bo szkoła mi nic nie dała... od dzieciństwa interesowałem się kompami... zaczynając na starym poczciwym Ataraku, po przez Amigę 500+ z kickstartem 2.0 :) i stacją 5,25... kończąc teraz na PC. Jednak los chciał, że po prostu ze względu na wzrok zawsze byłem bliżej niż dalej tego co chciałem. Dopiero teraz skończyłem dwuletnie policealne studium zawodowe no i w końcu mam papierek technika informatyka :) :) :). Jednak wiesz co !? Myślałem, że przyjdzie mi na to zapracować, tymczasem osiągnąłem to bez żadnego większego starania. Dlaczego !? Bo w szkole jednym słowem poziom był za niski... A wkurza mnie takie coś, że ludzie często płacą by zdobyć wykształcenie, a potem każdy się do informatyka zraża. I w tym jest problem... Po prostu każdy musi czuć swoje powołanie i robić coś w tym kierunku.

A wracając do humoru :). To ostatnio kolega powiedział, że przynosił swojemu brejdakowi ciotecznemu film na dwóch cedekach... A ten brejdak cioteczny go się spytał ile tyn film będzie zajmował po zainstalowaniu :).

nimal 07.11.2003 11:52

KarolluZ moze troche zle sformuowalem - nie chcialem porownac ludzia do maszyny ^_^ napisalem kompy majac na mysli dziedzine wiedzy - informatyke
Sid - to prawda - wiedza ogolna ulatwia migracje
jednak najwyzszej klasy specjalisci w wiekszosci nie znaja sie na niczym poza wlasna dzialeczka, ktora z troska i pasja uprawiaja
np webmaster moze wogole nie miec pojecia o php - jest grafikiem strony i w tym jest super - kod pisze kto inny (przypadek znany mi osobiscie), sa ludzie ktorzy jave i asp znaja na wylot a w php nic nie napisza - to tylko przyklady, tak dobrane, zeby pokazac ze specjalisci danej dziedziny moga znac tylko jedno zagadnienie nawet w swojej dzialce wiedzy
to prawda ze wiekszosc znac wszystko po trochu a jedna rzecz wybitnie - to sa informatycy specjalisci

pozdro

PS. a mialy tu byc dowcipy a nie filozofia ^_^

-Sid-The-Rat=> 07.11.2003 11:16

hmm - jesli chodzi o informatykow ksztalconych obecnie - czyli w wieku 21 22 lat to jesli umieja programowac (dali sie nauczyc a wiedza trafila na podatny grunt) to na bebechach kompa tez sie (przynajmniej w podstawowym zakresie) znaja - na studiach komp jest niezbedny a czasem jednak trzeba cos w nim zrobic - dyfuzja od kolegi z pokoju i juz wiemy co nam potrzebne

sa jeszcze uczelnie ktore ksztalca informatykow w starym stylu - czyli sprzetowcow-programistow - moj wydzial czyli elektronika i tech informacyjne na PW zadba o to zeby student wychodzac wiedzial jak sie pisze w podstawowych jezykach, znal zasady algorytmiki i struktur danych ALE tez wiedzial co to procesor, co siedzi w srodku, jak to wogole cale ustrojstwo dziala, co znacza te 4 cyferki na pamieciach, czemu wypada chlodzic elementy polprzewodnikowe i czemu nie nalezy przesadzac z napieciem - to jest nawet ciekawe i przydatne - bo majac tak szeroka baze dosc latwo sie przystosowac - w odroznieniu od informatykow czysto softwareowych - ktorzy generalnie programuja duzo lepiej - ale z migracja bywa ciezko

przykre jest tylko to ze kazdy wykladowca jest swiecie przekonany ze my poza uczelnia ciezko sie obijamy i w zwiazku z tym podkreca poprzeczke

specjalizacja jest faktycznie znakiem naszych czasow - jednak jest nim rowniez plynnosc i wszechstronnosc ulatwiajaca przystosowanie sie do nowych warunkow
im wieksza wiedza ogolna tym latwiej wykroic sobie jakas nisze - ktora zawsze mozna potem zmienic

KarolluZ 07.11.2003 11:06

nimal i tu masz całkowitą i niezaprzeczalną rację. Chociaż zawód lekarz jest obszerny to dzieli się na podgrupy. I tu właśnie sprawdza sięco mówił cinma, że są różne podgrupy zawodu [o ile można to tak nazwać] informatyk. Każdy jest dobry tylko w swojej dziedzinie... ale uważam, odnośnie sprzętu komputerowego, że jak coś spełnia dwie funkcję lub więcej [mowa tu głównie o napędach typu combo] to to jest kiepskie rozwiązanie... Jednak nie porównujmy ludzi do maszyn :)

Dzięki za ożywioną dyskusję :)

nimal 07.11.2003 10:35

KarolluZ a czy informatyk musi umiec kompy skladac? Znam dobrego webmastera ktorego do wnetrznosci kompa bym nie dopuscil ^_^ to jak z lekarzami - sa pediatrzy, ginekolodzy, inni specjalisci i sa tez rodzinni - czyli wsystkiego po trochu, a na leczeniu to i tak kazdy czlowiek sie troche zna, albo mu sie wydaje
z kompami jest identycznie ^_^

pozdro

cinma 07.11.2003 10:31

Cytat:

KarolluZ napisa***322;(a)
No ale jakby dać takiego "informatyka" co ma sporo papierków, że nim jest to taki ktoś nie umiałby Tobie kompa złożyć... nic tylko szarga imię dobrego wojownika światła :)
mnie tez to nieraz dziwi

u mnie na roku jest wielu ludzi, ktorzy mimo, ze potrafia programowac w kilku jezykach programowania, to po otworzeniu kompa nie potrafilyby nazwac co to jest to cos, co siedzi na procesorze (jesli w ogole potrafilyby znalezc procesor)

ale w ten sposob powracamy do tego podzialu na inf. od sprzetu, programow i sieci
mysle, ze to nie jest zly podzial, tylko w dzisiejszych czasach, wraz z coraz szerszym rozrostem dziedziny powszechnie zwanej informatyka, bedzie powstawalo coraz wiecej takich podgrup (wiedziec cos o wszystkim, czy wszystko o czyms)

i pomyslec, ze kiedys informatyk potrafil rownie dobrze napisac program, zlozyc sobie sprzet i ustawic siec lokalna :)

KarolluZ 07.11.2003 09:43

widzę, że temat jest na topie... ależ oczywiście, że informatykiem nie możemy zostać od tak. Zresztą jak twieerdziłem informatyka to dość obszerna nauka. Ktoś kto przeczytał sobie kilka pism komputerowych to nie może twierdzić, że już jest informatykiem. Zresztą każdy uczy się na błędach... To fakt. No ale jakby dać takiego "informatyka" co ma sporo papierków, że nim jest to taki ktoś nie umiałby Tobie kompa złożyć... nic tylko szarga imię dobrego wojownika światła :)

Kasprzak 07.11.2003 08:19

ja naprawialem kiedys kompa (AT) co ktos podlaczyl odwrotnie kable od diód,reseta i glosniczka i cale kable popalone-moze nie wszystkie.
Albo jak tasma ide idze 1 do plyty a potem na dwa, wiecie o co chodzi(1 kanal 2 napedy) no to ktos w tym kompie odcial ten drugi bo myslal ze bedzie lepiej chodzic-paranoja.
A co dopiero jak ktos probowal na sile wlozyc molexa-to juz wogole *****
Informatykiem nie kazdy moze byc.JA dopiero sie ucze ale podstawy budowy i skladania kompa mysle ze mam opanowane. CO mozna powiedziec o takim "informatyku" po studiach.
Rozumiem ze czlowiek sie myli (bo kazdy sie myli) ale takie podstawy...bez przesady!
:)

pozdrawiam

Makthom 07.11.2003 02:09

Kilka lat temu przyszedl do mnie znajomy z kieszenia i z twardym dyskiem, no to ja, z racji, ze tej kieszeni nie posiadalem, chce ja rozkrecic, a ta jakas lekka dziwnie, patrze a tu pusto, nic nie ma... Znajomy w szoku, wkurzony, mowi, no ale w systemie mam dwa, okazalo sie, ze chcial kupic dwa dyski twarde, a w serwisie podzieli mu na dwie partycje, takze myslal, ze jedna ma w kieszeni. Fajnie, co :) Przyznac jednak musze, ze teraz sie juz znaczaco poprawil i takiego bledu w zyciu byjuz nie zrobil.

PS. Nie wspomne juz o bardzo czestym kopiowaniu skrotow przez niektore kolezanki: "nie dziala, a u mnie w domu dzialalo..."

pawelblu 03.11.2003 21:09

Cytat:

-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
jest jeszcze jedna kategoria informatykow - dla opini publ komplenit nie znana - informatycy pracujacy na mikrokontrolerach, malych scalaczkach - takich jak np. wasze biosy do plyt glownych czy same kosci w plytach glownych

tego nie zrobi nikt inny tylko elektronik informatyk - i na dodatek dostaje za to niebagatelna kase...

My sklasyfikowalismy go jako elektronika (osobe zajmujaca sie scalaczkami w ujeciu precyzyjnym) i nie twozylismy oddzielnej kategorii. Moze dlatego ze w Polsce jest stosunkowo male zapotrzebowanie na takich ludzi z tytulu dosc ubogiego zaplecza. Programowanie BIOSu, to bym zaliczyl to grupy programistow.

"i na dodatek dostaje za to niebagatelna kase..."
Tak, ale najlepiej za granica, chociazby w Niemczech. U nas sa jedynie lekkie "podrygi" w porownaniu z tym co jest za Odra.

-Sid-The-Rat=> 03.11.2003 20:28

jest jeszcze jedna kategoria informatykow - dla opini publ komplenit nie znana - informatycy pracujacy na mikrokontrolerach, malych scalaczkach - takich jak np. wasze biosy do plyt glownych czy same kosci w plytach glownych

tego nie zrobi nikt inny tylko elektronik informatyk - i na dodatek dostaje za to niebagatelna kase...

KarolluZ 03.11.2003 20:18

robiąc jeszcze upgrejd do tego co napisałem powyżej...

- karta graficzna - radendron :)

KarolluZ 03.11.2003 20:16

To może polece wam jeden zestaw komputerowy :)

- deska główna: dżigabajt
- procesor: atalon 2 giga
- wentylator
- pamięc: 256
- dysk sztywny: Kawior 80 z 8 megowym czejczem
- karta graficzna: dżordż 4na40 z wejściem telewizyjnym
- obudowa: atx
- stacja dysków: Neca
- przegrywarka: dżi-el 52 razy
- Karta TV - kałłord z radiem
- monitor: 17 flastron
- drukarka: desk dżek
- klawiatura i mysz longoteka
- listew komputerowa

p.s. w sumie bym tu trochę zmienił... jednak taki zestaw powstał w jednej z lubelskich firm komputerowych... po prostu stworzyli zestaw z tego jak ludzie mówią :)

nimal 03.11.2003 19:02

Ilość załączników: 1
kumpel, w kompach zreszta kumaty, podlaczyl kiedys kabel usb do portu sieciowki ^_^ wierdzi ze nie byl wtedy pijany

znajoma wyciagnel mnie kiedys z luzka bladym switem poranka (kolo poludnia) bo kolega pozyczyl jej kompa na weekend, a ona nie moze go wlaczyc - poszedlem i poprosilem zeby zademonstrowala co robi - na obudowie byl duzy przycisk power i obok malutki reset (przyciski podpisane!)- juz wiecie ktory wciskala ^_^

i jeszcze fajna obudowa w zalaczeniu

pawelblu 03.11.2003 17:36

Cytat:

ZiP napisa***322;(a)
Ewidentnie tutaj się zaznacza, że informatykiem nie może być każdy. Żadne szkoły, kursy i korepetycje, a tym bardziej Komputer Świat :D nie wyuczą nikogo na informatyka! Nie wiem dlaczego, ale gdy słyszę słowo informatyk, odrazu na myśl przychodzi mi jakiś lamuch który ma n różnych świadectw, papierów, dyplomów i certyfikatów, a nie umie nawet podłączyć drukarki (takie skojarzenia po programie "Usterka"). Prawdziwy informatyk, który kompa ma w małym palcu, to dzisiaj rzadkość. Z umiejętnościami prawdziwego informatyka trzeba się po prostu "urodzić", do wszystkiego trzeba dojść samemu...
Strasznie splycasz sprawe.

Kiedys z kolega zastanawialosmy nad roznymi rodzajami informatykow.
Mimo iz informatyk brzmi dla wielu dosc konkretnie to za tym sie wlasciwie nic konkretnego nie kryje. Sam w sobie jest pojeciem bardzo ogolnym.
My wyodrebnilismy 3 rodzaje informatykow:
1.) Informatyk programista - zajmuje sie kodowaniem, programowaniem, algorytmami itp. Nie przydatny w zwyklej firmie, ale za to niezbedny w firmach zajmujacych sie tworzeniem aplikacji.
2.) Informatyko-elektronik - zajmuje sie tym zeby komp i urzadzenia peryferyjne dzialaly i wspolpracowaly ze soba. Cos w stylu serwisu, czyli tego co bylo wlasnie w usterce. Przydatny w kazdej firmie.
3.) Administrator sieci - rozpopularyzowal sie w zasadzie ostatnio. Nie wiem czy do konca nalezy mu sie oddzielna kategoria, ale uznalem ze tak. Przydatny w duzych firmach z rozrosnietymi sieciami - taki nastepnik informatyko-elektronika.

Poza tym piszesz niekonsekwentnie.

"Z umiejętnościami prawdziwego informatyka trzeba się po prostu "urodzić", do wszystkiego trzeba dojść samemu"
Do jak sie z tym rodzisz to po co do tego dochodzic - albo to masz albo nie.
Powiem Ci tak: predzej informatykiem moze byc kazdy niz lekarzem czy ksiedzem albo chociaz nawet nauczycielem. Do kazdego zawodu potrzebne jest pewnego rodzaju powolanie. Do informatyka raczej nie musi byc ono duze.

"Żadne szkoły, kursy i korepetycje, a tym bardziej Komputer Świat :D nie wyuczą nikogo na informatyka"
Identycznie jest w innych zawodach. Inne zawody potrzebuja jakies specyficznej cechy czlowieka, podobnie jest z informatyka gdzie znaczaca role ogrywa jakas tam pochodna sprytu (ew. szerzej - inteligencji).

"Nie wiem dlaczego, ale gdy słyszę słowo informatyk, odrazu na myśl przychodzi mi jakiś lamuch który ma n różnych świadectw, papierów, dyplomów i certyfikatów, a nie umie nawet podłączyć drukarki (takie skojarzenia po programie "Usterka"). "
Wapie zeby Ci ludzie mogli sie pochwalic jakimis dyplomami z dziedziny informatyki bo wtedy (chyba) nie zajmowali by sie takimi rzeczami. Poza tym jak juz kiedys stwierdzilismy, problem byl z natury wredny, a nie realny przy codziennym uzytkowaniu kompa.

Uwierz mi ze dyplom z informatyki nie jest za nic.

SEBAW 03.11.2003 15:50

To mój kolega podłączył napęd dyskietek (zasilanie) odwrotnie... ale był dym.

+++LeWaP+++ 03.11.2003 15:42

widziałem keidys jak ktos podłączył zasilanie od FDD w miejsce pinów od diód / reset / speaker ... ale był dym :)

albo jak ktoś podłączyl zasilanie AT czarnymi kablami na zewnątrz gniazda zasilania zamiast do wew. i tez włączył... ale był dym ^_^

...

może sobie potem cs przypomnę

KarolluZ 03.11.2003 15:38

albo na przykład taka akcja... byłem raz u koleżanki z twardym bo chciałem sobie coś przegrać... a że siedzieliśmy u niej w kuchni, bo ona robiła obiad to spytałem się jej czy ma kieszeń, a ona na to, że nie wie no i żebym poszedł do jej do pokoju włączył komputer i zobaczył :).

Przytaczanie takich historii nie ma krytykowania innych... no przecież każdy po prostu uczy się na własnych błędach... i każdy ma prawo do odrobiny śmiechu :)

ZiP 03.11.2003 15:06

Ewidentnie tutaj się zaznacza, że informatykiem nie może być każdy. Żadne szkoły, kursy i korepetycje, a tym bardziej Komputer Świat :D nie wyuczą nikogo na informatyka! Nie wiem dlaczego, ale gdy słyszę słowo informatyk, odrazu na myśl przychodzi mi jakiś lamuch który ma n różnych świadectw, papierów, dyplomów i certyfikatów, a nie umie nawet podłączyć drukarki (takie skojarzenia po programie "Usterka"). Prawdziwy informatyk, który kompa ma w małym palcu, to dzisiaj rzadkość. Z umiejętnościami prawdziwego informatyka trzeba się po prostu "urodzić", do wszystkiego trzeba dojść samemu. Np. sprawa z podłączaniem urządzeń IDE... :o ooo ludzie, tu nie wystarczy przeczytać w KŚ która taśma wygrała test (oczywiście ta z najlepszym supportem i ładnym pudełkiem), żeby umieć ją podłączyć. Podstawa to znać zasadę działania magistrali IDE oraz umieć logicznie myśleć (nie wpychać wtyczek na siłę, patrzeć gdzie jest zaślepiona i uważać z której strony podłączyć pin 1).

Pawel_k 03.11.2003 14:24

kiedys zastalem w obudowie... instrukcje do mobo - widac ten co skladal zapomnial jej wyjac :)
mi kiedys niechciala dzialac cdrom - okazalo sie ze trzeba bylo je na tasmie przelozyc w inne gniazdo :D

jestesmy ludzmi takze popelniamy bledy :)

KarolluZ 03.11.2003 13:36

SEBA ... no może i brak wiedzy, ale wkurza mnie fakt, że ktoś kto uważa się za informatyka robi takie błędy... i przez to ludzie zrażają się do informatyków... a ja też nie uważam, że się znam, ale takich podstawowych blędów nie robię. Zresztą informatyka to bardzo rozległe pojęcie... określające nie tylko software, ale i hardware... a mi tego drugiego brakuje, chociaż i z pierwszym też czasami nie jest za wesoło...

przypominam, że chciałem wprowadzić tutaj odrobinę humoru :)

SEBAW 03.11.2003 12:41

On myslał że połączenie kabli w stylu rondo przyspieszy transfer... A tak na poważnie każdy popełnia błędy, ale ten błąd moim zdaniem jest z braku wiedzy na ten temat.

KarolluZ 03.11.2003 09:53

zabawne historie
 
wiem, że może nie każdemu to się spodoba, ale czasami śmieszą mnie historie ludzi, którzy chcąc zdziałać coś nie znają się kompletnie na kompie. Dlaczego więc nie iść do jakiegoś "fachowca" !? Jednak często "fachowiec" nic nie pomoże. Liczę, że też czasami coś skrobniecie :). Jakąś zabawną historyjkę.

Ja zacznę:

Otóż to co powiem to po prostu szczyt wszystkiego. Koleś przyniusłdo serwisu kompa, bo po prostu nie działał, a ponoć tego kompa robił mu pan "informatyk". Więc kolesie rozkręcają kompa i w śmiech [dosłownie]. W kompie twardy podpięty był następująco: tasiemka wychodziła z płyty głównej następnie szła do twardego i z powrotem na płytę :). ^_^ Bez komentarza :). Co wy o tym sądzicie !? Czy kiedyś to się przyjmie :)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 12:03.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.