![]() |
Teraz jestem na studiach informatycznych (czyli glownie matma) i troche glupio sie czuje jak na kazdym WFie gosciu mowi ze "biegamy po linii kola".
A jak bylem w LO to gosc od WFu tlumaczyl Mat-Fizowi na czym polega myslenie i ludzie smieli sie z niego jak to opowiadal ... Albo historyk ktory swoje teksty polityczne konczyl na : "ale wy tego nie slyszeliscie ... " :) Albo teraz pewien dr prowadzacy historie matematyki: "Neiktorym interwencja w Iraku kojarzy sie z wkroczeniem przez Polakow na Zaolzie, niektorym z interwencja wojsk ukladu warszawskiego w Pradze, a niewiadomo dlaczego naszemu prezydentowi kojarzy sie to z Westerplatte ... " :) To jeszcze wykladowca ze Wstepu do Teorii Mnogosci na egzaminie poprawkowym (polowa nie zaliczyla w I terminie :) ): "Pewnie znacie zasady gry w pilke nozna. Najpierw jest zolta kartka, a potem czerwona. To ja troche zmienie te zasady - nie ma zoltej kartki, od razu jest czerwona." :) |
W-F to odrebna historia chyba w kazdej szkole...
a moje podstawowce wf'ista do typa ktory robil pompki... "co ty robisz synek? hahaha, co ta dupa tak wysoko, tak bedziesz robil za pare lat, jak bedziesz dziewczyne pier.... " |
Ja mam kolesia od w-f, ktory ma swoje, ze tak nazwe powiedzonka, ktore niesamowicie wkurzaja np. 'Co jest misiu??', albo 'Co jest leszczyku??'.
Nie raz mamy z niego pompe i przedrzezniamy go, ale tak, zeby nie slyszal. Raz uslyszal i przez cala lekcje biegalismy wokol boiska ;). |
Witam!
Ja mam taką sprośną facie od reli. I pewnego dnia wymyślałem coś takiego. Krzycze Sienia (od nazwiska) raz, dwa, trzy szukasz!! I wszyscy wybiegli z sali... Albo podchodze... Sienia syf... i wszyscy na koniec sali pod ściane. Ta facetka jest zakręcona. Najczęstszy jej tekst to .. "jak ja mam prowadzić lekcje w takich warunkach, no powiedz mi, Łukasz..." Albo to... Wsumie jestem taką osobą w klasie co każdy mnie slucha i wogole. Podchodzi do mnie dyrektorka i to ... Wszyscy rozmawiają tylko nie Ty, powiedz mi dlaczego.... Wstaje... wszyscy cicho... prosze pani, ależ Oni tez nie rozmawiają. Albo na reli.. (to coś z Sieńską) wchodzi dyrka i mowi do sieni co pani robi? Dyktuje pytania na sprawdzian. I dyrka zaczęła sie pluć... a mialo byc na klase... za to że krzyczy na cala szkołe. Albo moj znajomy ma uwage..."Odzywa się nie proszony, śpiewa piosenki religijne i satanistyczne, modli się na lekcji i powiedzial " A idź w pizd* Ty krowo pastewna "... .... Szkoda gadać... |
Cytat:
Cytat:
|
Witam!
kolezanka to mogla co najwyzej powiedziec, ze widziala takowa, bo sama to fizycznie pyty miec nie mogla... |
Cytat:
|
To kiedys w podstawowce kolega dostal uwage od ksiedza do zeszytu uwag:
"Artur spytal sie kolezanki czy ma owlosiona pyte" |
moj siostrzeneniec dosatl uwage ostatnio:
"sprowokowal kolege, a ten pogryzl mu noge" |
diobre mojemo qumplowi ostatnio wpisała ze sie bezczelnie odzywa do nauczycieli a on sie tylko zapytał czy mogą juz zejśc so szatni
|
Nauczycielka matmy
"Przewodniczący, ryczący, kwiczący" "Ryczy niczym lew" Po przypadkowym przewróceniu się krzesla wisala kumplowi "Umyślnie niszczy sprzęt szkolny i bezczelnie klamie ze to przez przypadek" a ona nawet tego nie widziala bo poprawiala kartkowki. |
Cytat:
a w trudnijsze partie gor... no to nie mamy o czym gadac... deszcz, plecak 12 kilo, wsio mokre ty idziesz do schroniska... to jest to... ale nie zaprzeczysz mi ze okolice zakopca sa mega wsiowe i zadresione. |
Nauczyciel od fizyki:
"Dlugosci swiatla nie da sie zmierzyc ale wy musicie" :spoko: Nauczycielka od rosyjskiego (kolega mi opowiadal) "Jak czytasz *****u? Jeszcze raz tak zrobisz to ci leb rozwale" |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
dziekan na uniwerq powiedzial raz cos co pamietam do tej pory... z uwagi
ze byl starszym czlowiekiem to 3mał rygor - jak ktos przyszedl musielismy wstawac i sie witac - wiecie pelna kulturka... i pewnego dnia powiedzial ze przyjdzie na zajecia nowy wykladowca... i zeczywiscie wchodzi gosc ale na 1 rzut oka byl on mlodszy od nas i nikt nie wstal i olal to... podszedl do dziekana powiedzial pare slow a dziekan do nas powiedzial cos takiego: "to ze dziewczyny sie nie podniosly to rozumiem ale wy kur*a slonie macie jaja z olowiu czy co?" ;) |
No właściwie jet to forma stalaktytu :D a my mamy krztaócącą szkołę i możemy na żywo obejrzeć przykłady :D
|
Cytat:
Mnie na geografi uczyli, ze to sie stalaktyt nazywa ;) |
Heh dobre te zdjeica:D
|
Ilość załączników: 2
A to zdjęcie melarni o której to wspomniałem i słynnej zawiesiny "powrót króla" została nazwana !!
DRUGIEGO ZDJĘCIA NIE MUSICIE OGLĄDAĆ BO JEST TAM DZIWNY OBRAZEK (STARA MELA |
Cytat:
|
zakopane to dla mnie wielka lipa. komercha nieprzecieta...
coz z tego ze spaceruja? skoro pijane to to i tylko kase za zdiecia wola? jeszcze jaby se futra uprali, a oni mysla ze wyjda na szlak i kase beda zbirac od glupich turystow. i w sumie dobrze mysla... ale te miski moglyby byc troche bardziej trzezwe i czyste... chociaz z drugiej strony jak zimno jest to trza sobie chlupnac na rozgrzewke. prawdziwe misiaki sa w kochanych bieszczadach... chociaz juz coraz czesciej przyjezdzaja tam drechole w malcach stuningowanych, albo "szefy" grandcheeroke pod krawatem i zlopia piwsko... |
Heh a oglądałęś kiedys informacje? Tam było powiedziane ze w zakopcu miski(nie wiem czy brunatne ale jakieś takie srakpisiate napewno;)) normalnie se spacerują szlakami tirystycznymi spacerują w biały dzień.
|
hyhyhy, ano pod ochrona.
A wiecie gdzie w Polsce mozna spotkac misia, tzn niedziwedzia brunatnego? (oprocz zoo :P ) mnie sie udalo swierze slady napotkac. na szczescie do blizszego kontaktu nie doszlo. |
Zwłaszcza ze miski pod ochroną:p
|
hehe... no ale ja z 200kilowym miskiem wole nie walczyc :)
pozdro ;) |
skarzepyta:P
mnie jak pstrykal kiedys taki jede w ucho to go tez "psryklem"... musil nosic wacik w nosie, bo mial krwotok... |
haha... a ja dzisiaj.. siedze na lekcji sztuki... i ktos juz mnie z tylu 3 raz pstryknal (taki grubas :[) bolalo mocno wiec krzyknalem do pana: Prosze pana! On mnie pstryka...
Dostalem odpowiedz: Powiedz mu ze to nie ta opcja seksualna :/ :D :D pozdro ;) |
Z ostatniej chwili kumpel zobaczył ten post i powiedział o swojej nauczycilece ot ten tekst:
jegonauczycielka od ruskiego, jak ktos nie odrobil pracy lub nie wspolpracowal na lekcji, mowila : "Nie ucz sie, bo mi laski nie robisz" :D |
Nie to do mnie na angileskim kiedys tak 7 godzina lekcyjna... descz pada.. wszyscy padnienci i nagle nauczycielka moowi Piotrek wex wiadro i zetrzyj tablice;)
|
Moj ojciec na zebraniu w LO:
-dlaczego moj syn ma tylko 2 z biologii?? Nauczyciel biologii: -eeee, wie pan u mnie to nawet ja bym mial trojke :) |
U mnie na godzinie wychowawczej.
nauczyscielka - "nie dyskutuj jak ze mna rozmawiasz" z podstawowki, z kumplami dorwalismy sie do zeszytu uwag innej klasy. "Uczen przywital nauczycielke na ulicy przezwiskiem" podpisano - Cholewińska . Ogolnie znana i lubiana nauczycielka plastyki, wszyscy wolali na nia "Cholewa" :) ta sama co do ucznia powiedziala "Siadaj i maluj, albo nos ci rozp****ole" - pisalem w poprzednim temacie |
[QUOTE=Edwardo]... wemblej (stadion kolo budynku Lo) na fajke:)
...QUOTE] Tez tak mowimy na boisko.Szacunek! :3msie: ja mam az za normalna szkole, czego nie mozna powiedziec o moim gm skad wziala sie w/w historia. Ale to prawda ze coraz czesciej w szkolach takie udawane dresy (starsi koledzy maja, są silni i mocni [w grupach ofkorz] to oni tez beda nosic)sa przyszlymi bandziorami... oczywiscie znam duzo ludzi ubierajacych sie na sportowo (tylko bluza,dresowe spodnie) ale tu mowa o pseudo dresowo ubranych |
Tak takie małe dreski choć sam się dziwie sobie że przez te 3 lata nie stałem się takim pajacem jak reszta a 95% się staje kumpli nie poznaję ale niestety dobrzse że za ok.2 mc zmieniam ją (do Lo uciekam oby normalne było)
Ale mieliśmy plan by hafta (no zmusić się do żygnięcia) walnąć w melarni gdy nam jakieś dzieciaki tam się wbijały (by je odstraszyć) :bla: heh :\ kurczę ale te melrnia to nie jest zwykły korytarz to takie małe pomieszczonko jakieś 15 na 2m jak się do szatni schodzi ! jej chora szkoła rzeczywiście |
Ja mam taką babkę od biologii, że jak się odezwiesz to jedynka, za śmiech jedynka itp., wiadomo o co chodzi. No więc pewnego razu mamy lekcję o jakichśtam narządach jamy ustnej czy coś, i gościówa tłumaczy co ma komar, ale tłumaczyła to w sposób powodujący niebezpieczne skojarzenia.
"No więc jak wam zacznie ssać w dzień, to wiadomo, trzepniecie go, to przestanie ssać. Ale jak wam zacznie ssać w nocy, to już go nie trzepniecie, bo śpicie i nie wiecie, że on wam ssie" Cała klasa powstrzymuje śmiech, ja cały czerwony, koledze z ławki łzy pociekły, gość za mną zaczął jeść zeszyt żeby tylko się nie roześmiać. Po wyjściu z klasy przez pół przerwy to był taki śmiech, że aż nas uspokajali. Trzecia gimnazjum jakby co, więc wiadomo :). |
paja!
apeluje! zmien szkole! jejku, co z tych ludzi sie teraz porobilo... no zeby slina tak bawila... ojoj, juz mi sie niedobrze zrobilo... dobrze, ze chociaz kupy nikt nie robi na srodku korytarza... |
Tak nazywa się w moej szkole melę (slinę)
wogóle są to - zuchwy, mele, zawiesiny(zaraz napiszę dlaczego) , alieny, kokony, już mi nic do głowy nie przychodzi ale jak przypomnę sobie to napiszę bo pamiętam ze swego czasu to dużo określeń było zawiesiny- Z kumplami wymyśliliśmy sobię melarnię czyli dolną część korytarza *(prawie nie ma tam nauczycieli) gdzie teraz gramy w piłkę (na przerwach bramki z plecaków piłka od tenisa) mój kumpel raz ocharchną i walną taką zieloną :ble: na sufit który jest tam dosyć nisko :D jejka jak to wyglądało potem za jakiś czas była cała kolekcja wiszących pokazów niczym w jaskini :D w wakacje sprzątneli wszysko i przestaliśmy z tym:D kurczę ale jak to wyglądało Heh zrobię zdjęcie "melarni" moze złapię jakąś starą zawiesinę Heh ale szczeniackie zabawy ale nie co w końcu to gimnazjum!! |
co to sa żuchwy? czy nie przypadkiem dolna czesc czaszki u u czlowieka? to na czym sa zabki dolne osadone?
heh, dobrze ze ja chodzilem do normalnego LO, a w sumie nie do norlanego LO. bo pierwszy raz sie spotkalem z takim czyms, ze zero kocenia bylo, zero charchania na podloge, zero szturchania (no moze czasami), zero "ganiania" sie po szkole. nawet w wc nikt nie palil :) piwko od czasu do czasu w szatni poszlo. a wyczynem bylo wodeczke na matmie wypic po sobotniej imprezce zawsze sie biegalo na wemblej (stadion kolo budynku Lo) na fajke:) a co mnie tez zdziwilo, malo znam szkol, w ktorych mozna bylo wychodzic na przerwy na dwor, poza mury szkolne. wogole moja szkola byla dziwna (w pozytywnym znaczeniu), butow nie trzebabylo zmieniac od wiosny do jesieni... a jak slysze od znajomych ze musza kapcie (klapki!) na bialej podeszwie nosic... to az mi sie smiac chce... |
powiem jeszcze jedno z tekstami w szkole jest tak że często są śmieszne tylko na miejscu a jak się opowiada to często różnie wychodzi (więc wybieram te najmocniejsze)
był u nas w klasie 1 (wtedy były jazdy mieliśmy wychowawczynię co dało się jej na głowę wejść) był taki chlopak "pakalas" nie mył się śmierdział a my po nim jechaliśmy (choć często bylo mi go szkoda nigdy bym nie chciał codziennie dostać meliw pysk :( od drechów w mojej szkole) pewniego dnia dostał na lekcij takich kilka i poszedł do pani -prosze pani mogę się iść umyć a nauczycielka zrobiła oczy i prawie pawia puściła bo te żuchwy mu tak po włosach zwisały resztę w milczeni zostawiam znów hamskie heh ah ta szkoła a nigdy (najmłodsi forumowicze) nie wybierajcie się do 15 w wawie |
III klasa LO. Fizyka.
n - niezrowozona nauczycielka (na dodatek w ciazy) k - kolega (luzak, gadula) n - filipku przestan gadac. k - dobrze, juz nie bede n - (po paru minutach) filip przestan gadac, bo cie zapytam k - (patrzac na zegarek) niestety nie zdazy pani, za chwile dzwonek n - FILIP DO ODPOWIEDZI !!!!!!! k - pani profesor, jestem nieprzygotowany, n - siadaj, pala Wszyscy mamy ubaw z tej scenki do dzis. PS. tekst dobrze nie oddaje sytuacji |
ale dobre te wasze teksty...
u mnie bylo w gimnazjum (chamstwo bylo na maxa, w LO tego nie mam) N-Nauczyciel, K-Kumpel Lekcja sie zaczela...koles wchodzi spozniony... K-Witam wszystkich, sluchajcie kurde jaki gnoj byl... N-Jacek, chwila, nie zapomniales sie?Dlaczego sie spozniles i wypadaloby przeprosic za to K-Co?No poprostu autobus kurde mi odjechal. N-jak ty sie zachowujesz (gadal z kumplem innym) [mialem zachowanie na punkty 20pkt to bylo tak jak 1, 10 za spoznienie] N-Dostajesz -10pkt. K-Idz w *** N-CO POWIEDZIALES? K-On jest moj (pokazywal na dlugopis kumpla sciemniajac) N-DOBRZE SLYSZALAM, DO DYREKTORA!SAM IDZIESZ CZY CIE ZAPROWADZIC K-Teraz to ****a wypier*****j (Yankee -> slowo WYPIER... nie jest cenzurowane :ok: , koles wylecial...ale to bylo wielkie chamstwo...oczywiscie spalilem to bo to bylo inaczej...ale staralem sie podobnie.Nie lubie takiego chamstwa i takiej pewnosci siebie!!!! A nauczyciele... Matma - "trzeba to udowodnic tak jak bylo to kiedys udowodnione" Polski - "jasna jest ta niejasnosc prawda?" |
Zalezione gdzieś w sieci :D ;)
Podsłuchane na konferencjach:
Z dzienniczków:
|
Ja miałem taką ****e z matmy wszyscy nazywają go Sum od wąsów.
Stawiał pałe na koniec roku i mówił "Robię to tylko i wyłącznie dla twojego dobra" Jak chciał objać kogoś to zrobił to: Robie zadanie i mam je rozpracowane na dwa sposoby żeby mieć jakieś wyjście na wypadek jak mu się niespodoba. Zostało mi już tylko postawić pare cyfr i miałbym wynik a ta szmata mówi: "Zetrzyj to to to samo jak chciałbyś dojść do Grajewa przez białaszewo (lokalne miejscowości), więc ścieram i robiedrugim- i co z tego już jestem na końcu a ta ****a znowu mówi źle. wiecie co on nazywa się Stefan Olszewski mieszka w Wojewodzinie. Ale to szmata... szkoda słów. PS. on postawił pałę nawet dla syna swojego brata (siostrzeńca) i koleś musiał zmieniać szkołę. Takiego **** to bym chyba rozszarpał na święta jakby mi się pokazał w domu. |
Wykladowca z algebry liniowej:
'Dowolny rownoleglobok jest kula, ale trojkat nie jest kula' 'Tak okreslona norma jest nieokreslona' no i na kiedys na koniec wykladu: 'Ten pomysl jest dobry, ale jest glupi' Wyklad z historii matematyki: 'Plemie (jakies tam) nie wiedzialo na czym polega rozmnazanie i dlatego oplacalo sie z nimi handlowac.' albo 'S... to byl taki antyczny Balcerowicz' |
"podniecasz sie tym jak murzyn blaszką .. "
"osobiscie kalendarzyka nie polecam (antykoncepcja), sama nie używam i nie zamierzam, najlepsze i najpewniejsze są tabletki" wiecej teraz nie pamietam, ale niemam czasu jak cos przypomne... to .. bedzie :) |
Markier firmy parkier :D
"co dostałem??? W łeb dostaniesz" A tu hamskie strasznie 2 lata temu: k-kumpel n-nauzcycielka k-bla bla bla <gada> n-Kondrat ucisz się wstawiam ci jedynkę k-co? n-masz jedynkę k-Spierdalaj n-Słucham?! masz drugą k-*** ci w dópę n-chcesz trzecią i idę po dyrektorkę k-<wyszedł z sali> :| trochę przesadził ale nie wiem czemu przypału wielkiego nie miał i teraz się nawet lubią :D |
Teksty nauczycieli
No wiec paja w jednym z załozonyc przeze mnie topików(http://forum.cdrinfo.pl/showthread.p...4&page=5&pp=15) zaproponowął żeby załozyc topic o tekstach nauczycieli no wiec prosze bardzo:
OStatn tekst do mojej nauczeycielki sztuki ma xywe sztukas: J: Elo prosze pani! SZ:O nie znowu te chamy przyszły*! *te chamy to ja i moja paczka |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:24. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.