![]() |
Cree sa najlepsze, polecam. Bardzo dluga zywotnosc i super jasnosc.
|
O żesz w mordke. Mam w domu latarkę na diodzie Cree 3W ~140lm (to jeden z tańszych modeli, są i 1000lm).
Nosi maleństwo na kilkaset metrów. Z czegoś takiego mogliby robić tylko że koszt byłby ciężki do przełkniecia :szczerb: |
Cytat:
http://allegro.pl/led-33w-zarowka-50...871022011.html |
Świetlówki rządzą i są tak samo, jak nie lepiej wydajne.
Ale są też miejsca gdzie lepiej spisują się LEDy. Głównie chodzi o małe źródła światła, lampki, latarki. Poza tym są i ledy o dużej mocy ale ich na allegro raczej nie ma, a ceny zabijają. SMD 5050 raczej szału nie robi. |
na Allegro masowo oszukują, zwykle zawyżając jasność LED,
np. ledówka 900 lumenów reklamują jako odpowiednik 100 wat tradycyjnej, a jak widać z tabelki jest to raczej 75-tka :sciana: |
Cytat:
Do tego cena... LEDy, zwłaszcza te tańsze (albo niskonapięciowe podpięte pod tani, słabo albo i wcale nie stabilizowany zasilacz) lubią mrugać. Wcale nie są tak długowieczne, jak głosi reklama (ciekawe, czemu twierdząc, że działają 5 lat non stop żaden producent nie daje takiej gwarancji). No i ta cena. Jednak świetlówki rządzą. LEDy to najwyżej do zadań gdzie ważniejszy jest mniejszy pobór, niż jasność - jakieś światełka dekoracyjne, latarki i takie tam. |
Gorzej że mało co je spełnia :szczerb:
|
Cytat:
|
Ilość załączników: 1
znalazłem tabelkę przelicznikową led-->żarówka klasyczna,
będzie jak znalazł przy zakupie ledów :spoko: |
chodzi o efekt a nie sterowanie. modulow masz od groma do sterowania
a tamto co widziales jest zrobione przez 2 kolesi z golych diod, wszystko od podstaw zrobili. mozesz wynajac mnie :DDDDD juz mam pomysl na swoje oswietlenie na cree |
Nie znam tej firmy szczerze mowiac. Philipsowi ufam, bo to duza marka i mozna im zaufac. Poza tym pamietam podobny efekt z ich technologii Ambilight, wiec maja w tym doswiadczenie.
Srednio mam czas zeby sie tym zajmowac - i tak bym pewnie kogos wynajal, wiec cenowo wyjdzie na to samo jak nie gorzej... A wkrecic zarowki to chwila roboty... No i najwazniejsze - na filmie nie widze aplikacji do iPhone'a, a to dla mnie bardzo istotne (pilota zostawia sie w roznych miejscach, a iPhone'a zawsze mam przy sobie). |
Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=MndbuCdOPDA http://www.youtube.com/watch?v=mh2LyQl25IA http://www.youtube.com/watch?v=y9Mlb5daT-U |
Fantastyczne. Serio. To jest jak pierwszy walkman 80's.
|
http://www.youtube.com/watch?v=0ODJPxMQo3g
Zakochalem sie... Wyjdzie troche, by cale mieszkanie oswietlic, ale mozliwosc sterowania iPhone'em oswietleniem w calym domu, spinanie tego z budzikiem i na dokladke regulacja temperatury barwowej swiatla przekonuje mnie coraz bardziej... |
Cytat:
|
Oczy to się psują od czeskiej wódy.
|
Cytat:
|
Na podwórku ma być JASNO! :tak!:
Jasne? :P W szopie mam halogeny, oldskulowe jarzeniówki i kilka LEDów w punktowych lampkach, w domu zwykłe żarówki (dwie), świetlówki energooszczędne i halogeny. A oczy to najbardziej się psują od wgapiania w monitor. :jezyk: |
Nie szkoda wam oczu i pieniędzy na te pseudo świecące wynalazki?
Przecież - na szczęście - normalną żarówkę cały czas można kupić. A naprawdę różnicy w rachunkach aż takiej nie ma (no chyba, że ktoś pali światło non stop, ale wtedy tym badziej powinien go interesować wzrok i ogólne samopoczucie) |
Na ebayu. :D
Tylko że Chińczyk, od którego kupiłem aktualnie ma tylko "warm white" (ja kupiłem w "zimnym" odcieniu) na dokładkę w hurcie (10 sztuk) za 103 euro. :( http://www.ebay.pl/itm/320724975351 Ale takich samych jest dużo - brać, przebierać. :mruga: Edit: mocna. :D http://www.ebay.pl/itm/220809033585 Ale na 24V. :> Edit #2: na 230V: http://www.ebay.pl/itm/310443316644 |
@Jou, gdzie dokładnie zamawiałeś te LEDy? : )
|
Ja tam mam bardzo podobną (też od chinoli) i daje tak, że bez przeciwsłonecznych okularów na nią nie spojrzysz. :P
A bierze jakieś tam pojedyncze Waty (mierzyłem kiedyś, ale już zapomniałem). :D |
Cytat:
To co proponuje Paki jest ciekawe, ale drogie, o energooszczędność mi tu nie chodzi, do kuchni się wchodzi i wychodzi, trzeba jakiegoś wielkiego gotowania, żeby się lampa paliła non stop, za to jak się coś robi, to światła nigdy za dużo. |
Kup coś na LEDach, od Chińczyków.
Na przykład: http://www.ebay.pl/itm/110847713776 Są również większe (mocniejsze). :taktak: |
|
100W w świetlówce? :O Ja myślałem o 45 do 65. :blink:
Miałem kiedyś taką okrągłą Osram 35W, było za słabo. // a już rozumiem o czym piszesz, faktycznie rewelacja. |
Osram HQI-E CO 150 W/WDL E27 (ciepła biel)
Osram HQI-E CO 150 W/NDL E27 (biel neutralna) Może starczy nawet 100W, bo zdziwisz się komfortem świetlnym. Albo inne metalohalogenkowe (HQI, metal halide) |
Z Wojciechem Cejrowskim się zgadzam, ale skoro już musimy z tego cuda korzystać, to mam pytanie. Potrzebuję do kuchni bardzo mocnej świetlówki kompaktowej, teraz jest żarówka 200W i jest za ciemno. Pewnie daje 12 lumenów na watt, więc wychodzi 2400, za mało. Trzeba tam wsadzić energooszczędną dużej mocy, ale żeby poświeciła trochę i nie dochodziła do światłości przez 5 minut. Macie jakieś typy?
P.S. Lampy nie zmienię, bo jest historyczna. // a tak poza tym, to się właśnie dowiedziałem, że żarówki energooszczędne zawierają poniżej 5 mg rtęci na sztukę, jak to prawda, to jak ktoś rozbitej nie zje i zachowa podstawowe warunki usunięcia tego odpadu, to nie widzę problemu, nawet w razie stłuczenia, no chyba, że stłucze się komuś w gardle. :P |
|
:szczerb:w każdym pomieszczeniu powinno być wywieszone jak instrukcja przeciwpożarowa
|
|
Z tego co wiem żarówki energooszczędne są mniej zdrowe dla ludzi (zwłaszcza dla oczu) niż tradycyjne bo nie wydzielają wszystkich długości fali i przez to oczy szybciej się męczą.
|
Jeśli to prawda z tymi włóknami, to rzeczywiście mogą być trwalsze, oby.
Nie żal mi wydać kasę na coś, co będzie trwałe i dobre, tylko że ja już przestałem wierzyć w garbate aniołki. Producenci zwykłych żarówek chyba już osiągnęli granicę w dążeniu do minimalnej trwałości żarówek, a brylują w tym Philips i nasza Piła (też Philips). Reszta niewiele lepsza. |
Grubsze włókno oznacza też być moze większą trwałość (dłużej będzie świecić?)
Wtedy koszt sie zwróci. |
Cytat:
|
Może polega na tym, że jako specjalistyczne można je sprzedawać, a że konkurencji nie ma, to można to robić za odpowiednią cenę. Tak czy siak, dobrze wiedzieć, że coś takiego jest dostępne. Jeśli nie będzie gorsze od tych 4x tańszych to już i tak będzie nieźle.
|
Ależ ja nie twierdzę, że są złe. Może nawet ten Helios robi świetne żarówki.
Nie wiem na czym polega ta ich wstrząsoodporność, (pracownik coś gadał, że mają grubsze włókna :O, ale chyba nie wiedział co gada) ale czy tylko z tego powodu żarówka musi być 4x droższa? Tak czy siak w końcu je kupię. |
Cytat:
|
Mi tam w sumie bez różnicy. Żarówki są na tyle tanie, że jeśli jest to to samo, to od biedy mogę zapłacić 4 razy więcej. W końcu najwyraźniej tak wygląda w Unii ekologia ;)
|
Cytat:
Zwykłe setki, jak jeszcze były, kosztowały coś ok 1,20, a te nowe wstrząsoodporne już 4,70 :O W dodatku nie wiadomo kto je produkuje, firma Helios która bardziej mi wyglądała na importera niż producenta :hmm: |
nasz narod nie w ciemie bity i z pewnoscia wymysli cos a'la zarowki 99W.
a dlaczego? bo ten przepis jest po prostu niezyciowy i kazdy wie jak sie traktuje uszczesliwianie na sile ;) |
U mnie w hurtowni jest jeszcze 32000 sztuk żarówek 75W ;) Mamy też 100W i 150W tylko że wstrząsoodporne (czyli specjalistyczne dozwolone :P )
|
UE: wycofanie tradycyjnych żarówek
http://biznes.onet.pl/ue-wycofanie-t...7,1,news-detal Tym razem pamiętam i chcąc nie chcąc robię już zapasy. Co ciekawe - nie we wszystkich sklepach są już 75-tki dostępne, a tam gdzie jeszcze są, wcale nie ma ich dużo. Kupiłem już trochę, ale jeszcze dokupię, chociaż akurat 75 rzadko używam. Częściej 60, ale te to trzeba będzie chyba w połowie roku kupić, bo potem ludzie się rzucą i nic nie zostanie. Kurde.. czy ekologia ma polegać na tym, że kupuję coś na zapas, na zasadzie, że może kiedyś się przyda, ale muszę to zrobić, bo jak w przyszłości będę potrzebował, to już nie dostanę..? |
Ilość załączników: 1
Cytat:
Oto dowód niezbity, za moim oknem: Załącznik 55296 |
Tak czy inaczej jeszcze tu zawitam, tym razem z fotkami bo ciagle mam watpliwosci. Tym razem troche inne :)
|
aaaaaaaaa :) zawsze mi się to myliło :)
moderatorze, wyedytuj proszę //edit sam sobie wyedytowałem a że Rycho napiszesz coś to wiedziałem, ale myślałem że raczej podyskutujemy czy lepsza jest setka, czy dwie pięćdziesiątki |
:sciana:
U-napięcie I-natężenie Pali do gablotki! |
Prometeuszu, wiem co pomieszałeś :)
P - moc w watach W I - natężenie w amperach A, potocznie nazywane "prądem" U - napięcie w voltach V P= UI dla żarówki 50W/230V I = 50/230 I = ~0,2 A dla żarówki 50W/12V I = 50/12 I = ~4,1A czyli w obwodzie niskonapięciowym masz "duży prąd", co Ciebie jednak nie interesuje, bo masz w domu licznik mocy P pracujących urządzeń. A moc to jest praca wykonana w jednostce czasu, stąd w taryfikacji zużytej energii elektrycznej stosuje się jednostkę kilowatogodzina kWh. Podsumowując, z punktu widzenia czysto elektrycznego, zmiana nominalnego napięcia zasilającego (nominalnego, nie skoki napięcia) nie powoduje zmian w rachunku. Transformator, o którym Grzeniu wspomniał, powoduje straty, ale te oświetleniowe trafa mają wysoką sprawność 95-99%. Można jeszcze rozważyć kilka drobiazgów, ale w tym modelu należy je pominąć. ---- To teraz należy spojrzeć nie od strony licznika, a sprawdzić co dostajemy od swoich żarówek i za swoje kilowatogodziny. Żarówka emituje światło. Moc tego światła, w zakresie użytecznym, widzialnym dla człowieka, jest nazywana strumieniem świetlnym (fi), mierzonym w lumenach (lm). Fi jest zależne, co oczywiste od typu żarówki, jej konstrukcji, technologii w niej zastosowanych, oczywiście od jej mocy nominalnej, a także od podanego napięcia (o ile konkretna żarówka przyjmuje zmiany napięcia). Czyli możemy określić sprawność oświetleniową, zwaną też skutecznością świetlną, w zależności od powyższych parametrów, np: lm/V lm/W lm/typ żarówki Producenci podają na opakowaniach chyba lm/W, bo zakładają napięcie niezmienne. Można wtedy porównać gamę produktów, bo mocy też nie zmienimy. I co się okazuje: dla żarówek klasycznych i prostych halogenów zależność lm/V oraz lm/W nie są wprost proporcjonalne. Dwie żarówki 50W mają niższe fi niż jedna 100W - stąd wynika, że ekonomiczniej jest stosować jedną mocną niż dwie słabe. Także niedowoltowana żarówka świeci o wiele słabiej niż prawidłowo zasilana. Podanie 240V powoduje znakomity wzrost skuteczności (ale spada żywotność). Gdzieś wyczytałem, że dla klasycznej żarówki spadek napięcia o 5%, powodował spadek fi o 17%. A żarówki 12V mają inną konstrukcję. Aby je porównać do odpowiednków 230V należałoby znać/zmierzyć skuteczność świetlną lm/W. Co i tak nic nie da, bo skuteczność świetlna to tylko jeden z parametrów światła użytkowego. Równie ważny jest rozkład widmowy i cała charakterystyka barwowa, stabilność strumienia etc Co ciekawe w obrębie tej samej gamy produktów, w zależności od mocy te parametry bardzo zmieniają się. Także kwestia ergonomii - co z tego, że lepsza jest jedna setka niż dwie 50, skoro w drugim kącie pokoju będzie ciemno :P Czyli całe powyższe rozważania są do d... :) Montując halogenki, wybrałbym 12V. Ze względów security producenci odchodzą od 230V i zakładam, że w gamie 12V są nowsze technologicznie produkty. A zamiast halogenów, wybrałbym tzw. metalohalogenki. Guglając za powyższymi pojęciami, poczytaj i porównaj. |
Nie jestem pewien, ale chyba ściemniacz nie obniża napięcia. Jest to kwestia czasu otwarcia elementu wykonawczego (diaka?). Przy maksymalnym ściemnieniu widać delikatne migotanie. Mierzona wartość napięcia skutecznego jest oczywiście niższa, ale nie można pisać, że "obniża napięcie".
|
A czy ja gdziekolwiek napisalem ze to tylko pare metrow:jezyk:
Dobra ide sie napic kawy:D |
Cytat:
P.S. Pada deszcz, ponury dzień - to można podywagować ala' Kaczyński :D |
Cytat:
Ściemniacz zmniejsza napięcie, co za tym idzie zmniejsza się pobierana przez żarówki moc, nawet jest oszczędność jakaś, bo na ściemniaczu też są straty. Stratami niskiego napięcia, to możemy się zajmować na dłuższych odcinkach, niż od włącznika do żarówki. |
No, nie :haha:
Dotknij żarówkę ręką: ściemniona jest ledwo ciepła... Ja pisałem o stratach na zasilaniu a Ty piszesz o mocy na odbiorniku... Czyli delikatnie zmieniłeś temat :> |
To jeszcze jedno.
skoro mniejsze napiecie = wiekszy prad. To jak to jest przy sciemniaczu. Zakladam ze dziala on puszczajac mniejszy prad na zarowki. Co wclae nie znaczy ze zarowki pobieraja mniej pradu. Tak by z tego wynikalo. Idac zatym nalezalo by rozumiec iz ledwo jazace sie zarowki pobiara wiecej pradu, niz palace sie na max-a. Czy dobrze to interpretuje. |
Cytat:
|
Teoretycznie tyle samo.
praktycznie więcej o straty na transformatorze 12V |
Ciagle mam watpliwosci. zakladamy ze zarowka ma 50wat
Czy aby napewno 50wat w instalacji 12volt zuzyje tyle samo pradu (chodzi o licznik) co 50wat w instalacji 230volt. |
Ilość załączników: 1
|
Też ostatnio kupiłem świetlówki 30ki, ale nie w biedronce.
Nie wiem czy męczą oczy, bo świetlówki założone na zewnątrz - nad drzwiami wejściowymi. :P |
A coś więcej na temat? Czy faktycznie mocno świecą, ile kosztowały, jak z kolorem światła i męczeniem oczu przez nie?
|
Ostatnio kupiłem energooszczędne żar. w biedronce 4szt ,uwaga o mocy 30 W (porównanie do tradycyjnej 150W),ta moc jest ogólnie niedostępna.
|
Nie wiem, czy już wcześniej nie było. Niemniej warto przeczytać:
http://www.stopcodex.pl/2010/04/trujace-swietlowki/ Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Żarówki halogenowe są bardzo czułe na wstrząsy, próbowałem kiedyś używać przy szlifierce - żarówka za 50 złotych (normalny gwint, 220V) wytrzymywała kilkadziesiąt godzin. :sciana:
|
Dokładnie, te wyliczenia to są do tabelek marketingowych, w kuchni mam philipsa 20 W - wymieniłem już 2 idealnie po gwarancji czyli po dwóch latach padają... najgorsze są te swietlowki firmy Krzak made in chin bez gwarancji np. z Aldiego czy z Lidla albo innego dyskontu, świeci to całkiem ok, ale szybko pada, taki zakup się nie opłaca... z drugiej strony źle się czuje przy takim swietle doświadczam tzw. "efektu stroboskopowego" tylko Osramy pozbawione są tej wady... ale osramy sa niestety zbyt drogie...
|
Pod warunkiem ze dotrwa do teg czasu:D
Kupilem zarowki halogenowe firmy osram - przez przypadek kltos dotknal klosz w pokoju podczas swiecenia (tak ze zarowkami zatrzeslo) i tak moje oszcednosci po tygodniu uzttkowania zmienily sie w smieci. Normalne zarowki by to przezyly:sciana: Z 3 sztuk zostala jedna To k...wa jak juz sie ma cos oszczedne to trzeba na to dmuchac z daleka:sciana: |
No, zwolennikiem energooszczędnych to nie jestem z innych względów, ale na jedno to to nie wychodzi.
Licząc średnio załóżmy 5 godzin dziennie palenia światła, stosując świetlówkę 20W zamiast żarówki 100W, liczymy: 5 (godzin/dzień) x 80W (zaoszczędzonej energii) x 365 ( dni) = 146 kWh na rok 146 kWh x 0,46 zł/kWh = 67 zł Za osrama dałem 30 zł więc na jedno nie wychodzi, 'trochę' się rocznie oszczędza. |
biorą mniej prądu, ok. Ale za to zobacz ile kosztują te energooszczędne (porządne) suma summarum wychodzi na jedno tania żarowa i więcej prądu, droga energooszczędna - mniej prądu
|
Ale energooszczędne prądu biorą mniej.... A straszną kasę trzeba płacić za prąd...
|
Ale komuniści z UE wiedzą lepiej.
Gdzie się ta swołocz nie dotknęła do władzy, to tylko tragedie były, ale *****i nie sieją, sami się rodzą i to gówno popierają, bo im się zdaje... |
http://wolnemedia.net/?p=13621
Cytat:
|
U mnie też w zamkniętych kloszach działają bez żadnego problemu. :]
|
o tym nie pomyslalem
co nie zmienia faktu, ze swietlowki w zamknietych kloszach jak dzialaly tak dzialaja ;) |
Cytat:
Mniej więcej wygląda to tak. Zwykłe świetlówki można w zamkniętym kloszu. Natomiast te "lepsze" - bardziej rozbudowane elektronicznie a w szczególności "ściemnialne" już nie za bardzo. Normalna temperatura wewnątrz takiej rozbudowanej elektroniki jest w okolicach 90-100*C . Po zamknięciu bez przepływy powietrza (chłodzenia) może wzrosnąć nawet do 150*C i wtedy może być niemiła niespodzianka. |
w instrukcji laptopow toshiby jest napisane, ze nie wolno ich trzymac na kolanach, bo grozi to utrata zdrowia lub zycia :P a jakos wszyscy zyja (tylko Sony wybuchaly :hahaha: )
producent zabezpiecza sie jak moze, wiec rozne rzeczy mozna przeczytac, ze niby ich nie wolno z praktyki wynika, ze jak najbardziej mozna uzywac jazeniowek w kloszcach zamnkietych zreszta producenci sami to robia - mozesz kupic zarowki z rurakmi luminoforu ukrytymi pod kulista czy tez innego ksztaltu obudowa (niby ladniej wyglada) |
No ale jeśli można używać zwykłej to tym bardziej energooszczędnej. W końcu cały czas jako podstawową zaletę wymienia się większą wydajność, czyli zużywanie większej ilości energii do świecenia, a nie grzania (ogólnie mówiąc).
|
wlasnie u mojej mamy ma byc cos takiego. nadal nie wiem czy mozna. bo wychodzi na to ze mozna i nie mozna :P
|
u mojej Mamy jest cos takiego w kilku lampach - zero problemow od wielu wielu lat
czyli mozna ;) |
Z tego co pisza to nei, bo sie bardziej nagrzewa i nie sa zalecane.
|
czy zarowki energo mozna uzywac w zamknietych obudowach zyrandoli? kula, bez otworu :)
|
Ja chcę żarówki !!!
Nakupowaliście te oszczędne żarówki i teraz zamiast globalnego ocieplenia mamy globalne oziębienie.
A jak nie wierzycie że to przez te energooszczędne żarówki to look przez okno. Jak były żarówki to takich zim ostatnio nie było.:D Co zaś do chin to wszyscy tam robią bo tanio. Widziałem na filmie jak małe chińskie rączki ręcznie wkładały rtęć do rurek a luminofor wlewały ubabrane nim po same łokcie. |
A wracając do tematu tak samo Osram jak i Philips mają fabryki rozrzucone po całym świecie ze względu na koszty produkcji - stąd różnice w jakości takich świetlówek kompaktowych.
|
ale na nowa meganke w zielonym kolorze mialbym chętke... gorzej jakby JEdyna Słuszna partia Rządząca IDealnego Ustroju kazała kupować Dacie ;)
|
No kolega mial na mysli Meganki 1,4 w zielonym kolorze;)
|
Cytat:
Cytat:
|
zawsze lepiej gdy ejst swoboda zakupu, a nie tak, ze cos lub ktos nakazuje nam co mamy kupowac.
Szczegolnie w kwestii tak waznej jak oswietlenie. Nie kazdy lubi swiatlo jarzeniowe, nie kazdy lubi swiatlo zarowe. to tak jakby kazano nam kupowac tylko auta koloru zielonego, z silnikiem benzynowym 1,4 ;) |
Mi chodziło o pokazanie pewnego mechanizmu... jak to będzie naprawdę... zobaczymy.
Jeśli zużycie energii na produkcję + utylizację będzie mniejsze niż oszczędności z korzystania z takiej żarówki przez x lat, to OK, w innym przypadku absolutnie nie jest to opłacalne. Ja wciąż czekam na dobre żarówki LED. :) |
Cytat:
@ Kris Co do wcześniejszych wyliczeń ( #75) - może teraz ja źle patrzę, ale podajesz koszt utylizacji jednej żarówki (fakt, że znacznie przesadzony). Ale teraz to ten koszt pomnóż przez ten milion użytkowników, których wziąłeś pod uwagę wcześniej. W tym momencie rachunek wygląda już 'trochę' inaczej (z uwzględnieniem faktu, że szacunek utylizacji jest tu wielokrotnie przesadzony). @ nimal W sprawie literówki - jeśli chodzi o "jeżdzonych" to nie ma sprawy, ale to w pierwsze chwili (i dla mnie) wyglądało na "jeżdżących" napisane jako "jezdzoncyh". A to już niektórych na forum może przyprawić o zawał ;) |
Ja właśnie ładuję dzisiaj akumulator, bez wyjmowania z samochodu, bo po co? Zacząłem zaraz po przyjeździe, przespałem się do teraz trochę, zapaliłem klekota, żeby się podgrzał, zostawię do rana na 2A, powinien zapalić...
Wszystkie tematy się mieszają, w nadejszła zima muszę napisać coś o żarówkach... :haha: |
ja tez nie widze racjonalnych [rzeslanek do tego iz to czlowiek wywoluje to modne ostatnio globalne ocieplenie klimatu. prawdz jest taka, ze dane na ten temat sa tak zmanipulowane, z ekazdy "ekolog" mowi co innego, a kazdy normalny zyjacy czlowiek tz widzi cos innego.
a abstrahując od tego czy ocieplenie jest czy nie... nawet jesli by bylo- ja nie mam nic przeciwko, bo temperatura -17 stopni Celcjusza mnie delikatnie denerwuje... pomyslcie ile mozna by rocznie zaoszczedzic nie ogrzewajac mieszkan, lub ogrzewajac je na sposob powiedzmy wloski- jeden maly piecyk w mieszkaniu, taki dogrzewajacy, bez kaloryferow, CO itd. |
Ten raz w roku doładować aku wypada, w okolicach zimy właśnie, sprawdzić poziom elektrolitu. Zwłaszcza, jak już ma te 3-4 latka.
Wyjmować z auta nie trzeba, chyba że już jest padaka i chce się na siłę przetrwać następny sezon. |
o co Ci chodzi? jedna literowka - y i c zamienione miejscami
bledu innego nie ma a wyjmowanie aku - jak kto chce ja tam na prostowniku widze tylko 2 auta pod blokiem regularnie - oba czasy swietnosci maja za soba reszta jakos jezdzi ;) co pare lat i tak aku wymieniac trzeba moze i zadziej by sie to robilo (na pewno zadziej) wyjmujac aku na najwieksze mrozy, tylko trzeba sobie zadac pytanie, ile to meki i czasu zajmuje i czy jest to warte tego zachodu fakt, ze od kiedy pamietam, to juz 2 razy wymienialem aku w roznych autach - jeden zima, a drugi po prostu ze starosci (padl jesienia, jak bylo nascie stopni) |
Nie wiem jak w totalnie nowych ale w moim z 2002 owszem po weekendzie w poniedziałek rano słyszałem, że trochę rozrusznik lenia dostał ale zakręcił.
|
W Carinie jak było -25 przenosiłem do domu. W Mazdzie zaprogramować jedynie muszę na nowo godzinę i radio.
Komputer po bodajże 8km sam jest zaprogramowany. No, może co innego w jakiejś super-nowoczesnej Audicy, gdzie może być tysiąc 'pincet' spersonalizowanych ustawień. Nie wiem, nie jeździłem takim autem. Mi powiedział gość, jak kupowałem nowy aku, że nie ma bata - jak będę robił po kilkanaście km dziennie - praca-dom-praca to nie zdąży mi naładować go alternator i w końcu padnie. "jezdzoncyh" - matko i córko, nimal... |
no powiem Ci szczerze, ze nie
w starych autach owszem, bywaly takie zabawy konieczne ale w nowych? regularnie jezdzoncyh? (jak stoi nieodpalane to jasne, ze padnie) |
Co nie zmienia faktu, że przy takich mrozach od czasu do czasu trzeba wyjąć aku i podładować w domu.
|
przy dzisiejszych autach to przewaznie niemozliwe - nie dosc ze to dluga zabawa z zestawem kluczy, aku waza coraz wiecej, to potem spedzil bys pewnie z godzine zanim bys wszystko podlaczyl i zaprogramowal rano
|
Cytat:
|
ja tam polecam wersje z rowerem ;)
juz sam nie pamietam ile to lat uzywam sily miesni do przemieszczania si do pracy i spowrotem i bynajmniej nie pracowalem nigdy w sasiednim budynku biegalem juz, jezdzilem na rolkach, teraz glownie roweruje |
W takim razie te aku wozić na przyczepce i na noc ładować w ciepłym garażu :idea:
|
ed, aku z takiego auta nie wyciągasz, tam jest dość spore napięcie (i jest ich kilka sztuk połączonych na volty i pojemność), mogłoby Cię całkiem całkiem sponiewierać :D
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:16. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.