Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Żarówki energooszczedne czyli świetlówki kompaktowe (https://forum.cdrinfo.pl/f5/zarowki-energooszczedne-czyli-swietlowki-kompaktowe-42245/)

windows8pl 17.12.2012 21:00

Cree sa najlepsze, polecam. Bardzo dluga zywotnosc i super jasnosc.

sobrus 17.12.2012 20:13

O żesz w mordke. Mam w domu latarkę na diodzie Cree 3W ~140lm (to jeden z tańszych modeli, są i 1000lm).
Nosi maleństwo na kilkaset metrów.
Z czegoś takiego mogliby robić tylko że koszt byłby ciężki do przełkniecia :szczerb:

Zetoxa 17.12.2012 18:42

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1234600)
SMD 5050 raczej szału nie robi.

oj robi szał, 200Watów jak złoto k***a

http://allegro.pl/led-33w-zarowka-50...871022011.html

sobrus 17.12.2012 18:05

Świetlówki rządzą i są tak samo, jak nie lepiej wydajne.
Ale są też miejsca gdzie lepiej spisują się LEDy. Głównie chodzi o małe źródła światła, lampki, latarki.
Poza tym są i ledy o dużej mocy ale ich na allegro raczej nie ma, a ceny zabijają.

SMD 5050 raczej szału nie robi.

Zetoxa 17.12.2012 17:40

na Allegro masowo oszukują, zwykle zawyżając jasność LED,
np. ledówka 900 lumenów reklamują jako odpowiednik 100 wat tradycyjnej,
a jak widać z tabelki jest to raczej 75-tka :sciana:

Wawelski 17.12.2012 17:20

Cytat:

Napisany przez Zetoxa (Post 1234571)
znalazłem tabelkę przelicznikową led-->żarówka klasyczna,
będzie jak znalazł przy zakupie ledów

I dopiero się zdziwisz, jak to LEDy są oszczędne w porównaniu ze świetlówką kompaktową.
Do tego cena... LEDy, zwłaszcza te tańsze (albo niskonapięciowe podpięte pod tani, słabo albo i wcale nie stabilizowany zasilacz) lubią mrugać. Wcale nie są tak długowieczne, jak głosi reklama (ciekawe, czemu twierdząc, że działają 5 lat non stop żaden producent nie daje takiej gwarancji). No i ta cena.

Jednak świetlówki rządzą. LEDy to najwyżej do zadań gdzie ważniejszy jest mniejszy pobór, niż jasność - jakieś światełka dekoracyjne, latarki i takie tam.

sobrus 17.12.2012 16:02

Gorzej że mało co je spełnia :szczerb:

Matefusz 17.12.2012 15:18

Cytat:

Napisany przez Zetoxa (Post 1234571)
znalazłem tabelkę przelicznikową led-->żarówka klasyczna,
będzie jak znalazł przy zakupie ledów :spoko:

Dzięki! Już na dysku zapisane :)

Zetoxa 17.12.2012 14:40

Ilość załączników: 1
znalazłem tabelkę przelicznikową led-->żarówka klasyczna,
będzie jak znalazł przy zakupie ledów :spoko:

demek 07.11.2012 13:35

chodzi o efekt a nie sterowanie. modulow masz od groma do sterowania

a tamto co widziales jest zrobione przez 2 kolesi z golych diod, wszystko od podstaw zrobili.

mozesz wynajac mnie :DDDDD

juz mam pomysl na swoje oswietlenie na cree

M@X 07.11.2012 13:30

Nie znam tej firmy szczerze mowiac. Philipsowi ufam, bo to duza marka i mozna im zaufac. Poza tym pamietam podobny efekt z ich technologii Ambilight, wiec maja w tym doswiadczenie.

Srednio mam czas zeby sie tym zajmowac - i tak bym pewnie kogos wynajal, wiec cenowo wyjdzie na to samo jak nie gorzej... A wkrecic zarowki to chwila roboty...

No i najwazniejsze - na filmie nie widze aplikacji do iPhone'a, a to dla mnie bardzo istotne (pilota zostawia sie w roznych miejscach, a iPhone'a zawsze mam przy sobie).

demek 07.11.2012 12:48

Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1229002)
http://www.youtube.com/watch?v=0ODJPxMQo3g

Zakochalem sie... Wyjdzie troche, by cale mieszkanie oswietlic, ale mozliwosc sterowania iPhone'em oswietleniem w calym domu, spinanie tego z budzikiem i na dokladke regulacja temperatury barwowej swiatla przekonuje mnie coraz bardziej...

zastanow sie nad zrobieniem tego na cree, troche pracy etc ale efekty duzo lepsze

http://www.youtube.com/watch?v=MndbuCdOPDA
http://www.youtube.com/watch?v=mh2LyQl25IA
http://www.youtube.com/watch?v=y9Mlb5daT-U

pali 07.11.2012 01:28

Fantastyczne. Serio. To jest jak pierwszy walkman 80's.

M@X 07.11.2012 01:05

http://www.youtube.com/watch?v=0ODJPxMQo3g

Zakochalem sie... Wyjdzie troche, by cale mieszkanie oswietlic, ale mozliwosc sterowania iPhone'em oswietleniem w calym domu, spinanie tego z budzikiem i na dokladke regulacja temperatury barwowej swiatla przekonuje mnie coraz bardziej...

icemac 26.09.2012 12:46

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1222919)
Oczy to się psują od czeskiej wódy.

ale to dopiero po dłuższej chwili :spoko:

ed hunter 19.09.2012 18:54

Oczy to się psują od czeskiej wódy.

Reetou 19.09.2012 17:07

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1222851)
A oczy to najbardziej się psują od wgapiania w monitor. :jezyk:

Dementuję... Oczy najbardziej się psują od wgapiania przez mikroskop - przy monitorze to mi odpoczywają...

joujoujou 19.09.2012 12:55

Na podwórku ma być JASNO! :tak!:

Jasne? :P

W szopie mam halogeny, oldskulowe jarzeniówki i kilka LEDów w punktowych lampkach, w domu zwykłe żarówki (dwie), świetlówki energooszczędne i halogeny.

A oczy to najbardziej się psują od wgapiania w monitor. :jezyk:

andrzejj9 19.09.2012 12:14

Nie szkoda wam oczu i pieniędzy na te pseudo świecące wynalazki?

Przecież - na szczęście - normalną żarówkę cały czas można kupić. A naprawdę różnicy w rachunkach aż takiej nie ma (no chyba, że ktoś pali światło non stop, ale wtedy tym badziej powinien go interesować wzrok i ogólne samopoczucie)

joujoujou 18.09.2012 16:24

Na ebayu. :D

Tylko że Chińczyk, od którego kupiłem aktualnie ma tylko "warm white" (ja kupiłem w "zimnym" odcieniu) na dokładkę w hurcie (10 sztuk) za 103 euro. :(

http://www.ebay.pl/itm/320724975351

Ale takich samych jest dużo - brać, przebierać. :mruga:

Edit: mocna. :D

http://www.ebay.pl/itm/220809033585

Ale na 24V. :>

Edit #2:

na 230V: http://www.ebay.pl/itm/310443316644

Matefusz 18.09.2012 16:17

@Jou, gdzie dokładnie zamawiałeś te LEDy? : )

joujoujou 18.09.2012 15:16

Ja tam mam bardzo podobną (też od chinoli) i daje tak, że bez przeciwsłonecznych okularów na nią nie spojrzysz. :P

A bierze jakieś tam pojedyncze Waty (mierzyłem kiedyś, ale już zapomniałem). :D

ed hunter 18.09.2012 00:16

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1222645)
Kup coś na LEDach, od Chińczyków.

Na przykład:

http://www.ebay.pl/itm/110847713776

Są również większe (mocniejsze). :taktak:

Już kilku znajomych się na to nabrało, chcę chyba jednak zwykłą świetlówkę dużej mocy. Widziałem kilka razy jak to daje, ale to było tak przy okazji, że się nawet nie było zapytać co i jak.

To co proponuje Paki jest ciekawe, ale drogie, o energooszczędność mi tu nie chodzi, do kuchni się wchodzi i wychodzi, trzeba jakiegoś wielkiego gotowania, żeby się lampa paliła non stop, za to jak się coś robi, to światła nigdy za dużo.

joujoujou 18.09.2012 00:00

Kup coś na LEDach, od Chińczyków.

Na przykład:

http://www.ebay.pl/itm/110847713776

Są również większe (mocniejsze). :taktak:

pali 17.09.2012 21:59

Masz 70W

A tu wszystkie serie HQI

ed hunter 17.09.2012 21:47

100W w świetlówce? :O Ja myślałem o 45 do 65. :blink:

Miałem kiedyś taką okrągłą Osram 35W, było za słabo.

// a już rozumiem o czym piszesz, faktycznie rewelacja.

pali 17.09.2012 21:37

Osram HQI-E CO 150 W/WDL E27 (ciepła biel)
Osram HQI-E CO 150 W/NDL E27 (biel neutralna)

Może starczy nawet 100W, bo zdziwisz się komfortem świetlnym.

Albo inne metalohalogenkowe (HQI, metal halide)

ed hunter 17.09.2012 21:22

Z Wojciechem Cejrowskim się zgadzam, ale skoro już musimy z tego cuda korzystać, to mam pytanie. Potrzebuję do kuchni bardzo mocnej świetlówki kompaktowej, teraz jest żarówka 200W i jest za ciemno. Pewnie daje 12 lumenów na watt, więc wychodzi 2400, za mało. Trzeba tam wsadzić energooszczędną dużej mocy, ale żeby poświeciła trochę i nie dochodziła do światłości przez 5 minut. Macie jakieś typy?

P.S.

Lampy nie zmienię, bo jest historyczna.

// a tak poza tym, to się właśnie dowiedziałem, że żarówki energooszczędne zawierają poniżej 5 mg rtęci na sztukę, jak to prawda, to jak ktoś rozbitej nie zje i zachowa podstawowe warunki usunięcia tego odpadu, to nie widzę problemu, nawet w razie stłuczenia, no chyba, że stłucze się komuś w gardle. :P

Patrix 19.03.2012 19:19


sobrus 19.03.2012 19:15

:szczerb:w każdym pomieszczeniu powinno być wywieszone jak instrukcja przeciwpożarowa

ed hunter 19.03.2012 19:14

http://www.maine.gov/dep/homeowner/cflbreakcleanup.html k***a

mocuk 07.02.2011 19:54

Z tego co wiem żarówki energooszczędne są mniej zdrowe dla ludzi (zwłaszcza dla oczu) niż tradycyjne bo nie wydzielają wszystkich długości fali i przez to oczy szybciej się męczą.

grzeniu 01.09.2010 14:25

Jeśli to prawda z tymi włóknami, to rzeczywiście mogą być trwalsze, oby.
Nie żal mi wydać kasę na coś, co będzie trwałe i dobre, tylko że ja już przestałem wierzyć w garbate aniołki.
Producenci zwykłych żarówek chyba już osiągnęli granicę w dążeniu do minimalnej trwałości żarówek, a brylują w tym Philips i nasza Piła (też Philips). Reszta niewiele lepsza.

sobrus 01.09.2010 11:12

Grubsze włókno oznacza też być moze większą trwałość (dłużej będzie świecić?)
Wtedy koszt sie zwróci.

Krzycho83 01.09.2010 08:58

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1115819)
Ależ ja nie twierdzę, że są złe. Może nawet ten Helios robi świetne żarówki.

Nie wiem na czym polega ta ich wstrząsoodporność, (pracownik coś gadał, że mają grubsze włókna :O, ale chyba nie wiedział co gada) ale czy tylko z tego powodu żarówka musi być 4x droższa?
Tak czy siak w końcu je kupię.

Dokładnie mają grubsze włókna, które nie zerwą się podczas uderzenia (np. kiedy używasz jakiejś oprawy przenośnej) tak łatwo jak w zwykłej żarówce.

andrzejj9 01.09.2010 08:41

Może polega na tym, że jako specjalistyczne można je sprzedawać, a że konkurencji nie ma, to można to robić za odpowiednią cenę. Tak czy siak, dobrze wiedzieć, że coś takiego jest dostępne. Jeśli nie będzie gorsze od tych 4x tańszych to już i tak będzie nieźle.

grzeniu 01.09.2010 08:38

Ależ ja nie twierdzę, że są złe. Może nawet ten Helios robi świetne żarówki.

Nie wiem na czym polega ta ich wstrząsoodporność, (pracownik coś gadał, że mają grubsze włókna :O, ale chyba nie wiedział co gada) ale czy tylko z tego powodu żarówka musi być 4x droższa?
Tak czy siak w końcu je kupię.

Krzycho83 01.09.2010 08:09

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1115812)
Tak - wczoraj je widziałem. Żarówki jak żarówki, wyglądają tak samo, ale ich cena :sciana:
Zwykłe setki, jak jeszcze były, kosztowały coś ok 1,20, a te nowe wstrząsoodporne już 4,70 :O
W dodatku nie wiadomo kto je produkuje, firma Helios która bardziej mi wyglądała na importera niż producenta :hmm:

Zapewniam Cię że Helios sam je produkuje. Poza tym na prawdę są trwalsze niż standardowe żarówki :P

andrzejj9 01.09.2010 08:07

Mi tam w sumie bez różnicy. Żarówki są na tyle tanie, że jeśli jest to to samo, to od biedy mogę zapłacić 4 razy więcej. W końcu najwyraźniej tak wygląda w Unii ekologia ;)

grzeniu 01.09.2010 08:04

Cytat:

Napisany przez Krzycho83 (Post 1115653)
U mnie w hurtowni jest jeszcze 32000 sztuk żarówek 75W ;) Mamy też 100W i 150W tylko że wstrząsoodporne (czyli specjalistyczne dozwolone :P )

Tak - wczoraj je widziałem. Żarówki jak żarówki, wyglądają tak samo, ale ich cena :sciana:
Zwykłe setki, jak jeszcze były, kosztowały coś ok 1,20, a te nowe wstrząsoodporne już 4,70 :O
W dodatku nie wiadomo kto je produkuje, firma Helios która bardziej mi wyglądała na importera niż producenta :hmm:

Stef 01.09.2010 04:38

nasz narod nie w ciemie bity i z pewnoscia wymysli cos a'la zarowki 99W.
a dlaczego? bo ten przepis jest po prostu niezyciowy i kazdy wie jak sie traktuje uszczesliwianie na sile ;)

Krzycho83 31.08.2010 08:16

U mnie w hurtowni jest jeszcze 32000 sztuk żarówek 75W ;) Mamy też 100W i 150W tylko że wstrząsoodporne (czyli specjalistyczne dozwolone :P )

andrzejj9 31.08.2010 08:09

UE: wycofanie tradycyjnych żarówek
http://biznes.onet.pl/ue-wycofanie-t...7,1,news-detal

Tym razem pamiętam i chcąc nie chcąc robię już zapasy. Co ciekawe - nie we wszystkich sklepach są już 75-tki dostępne, a tam gdzie jeszcze są, wcale nie ma ich dużo. Kupiłem już trochę, ale jeszcze dokupię, chociaż akurat 75 rzadko używam. Częściej 60, ale te to trzeba będzie chyba w połowie roku kupić, bo potem ludzie się rzucą i nic nie zostanie.

Kurde.. czy ekologia ma polegać na tym, że kupuję coś na zapas, na zasadzie, że może kiedyś się przyda, ale muszę to zrobić, bo jak w przyszłości będę potrzebował, to już nie dostanę..?

pali 03.08.2010 12:57

Ilość załączników: 1
Cytat:

Napisany przez esem (Post 1109910)
(...)
P.S. Pada deszcz, ponury dzień - to można podywagować ala' Kaczyński :D

Deszcz nie pada i nie zanosi się.

Oto dowód niezbity, za moim oknem:
Załącznik 55296

prometeusz 03.08.2010 12:43

Tak czy inaczej jeszcze tu zawitam, tym razem z fotkami bo ciagle mam watpliwosci. Tym razem troche inne :)

pali 03.08.2010 12:31

aaaaaaaaa :) zawsze mi się to myliło :)

moderatorze, wyedytuj proszę
//edit
sam sobie wyedytowałem

a że Rycho napiszesz coś to wiedziałem, ale myślałem że raczej podyskutujemy czy lepsza jest setka, czy dwie pięćdziesiątki

rycho 03.08.2010 11:37

:sciana:
U-napięcie
I-natężenie
Pali do gablotki!

pali 03.08.2010 11:14

Prometeuszu, wiem co pomieszałeś :)

P - moc w watach W
I - natężenie w amperach A, potocznie nazywane "prądem"
U - napięcie w voltach V

P= UI

dla żarówki 50W/230V
I = 50/230
I = ~0,2 A

dla żarówki 50W/12V
I = 50/12
I = ~4,1A

czyli w obwodzie niskonapięciowym masz "duży prąd", co Ciebie jednak nie interesuje, bo masz w domu licznik mocy P pracujących urządzeń. A moc to jest praca wykonana w jednostce czasu, stąd w taryfikacji zużytej energii elektrycznej stosuje się jednostkę kilowatogodzina kWh.

Podsumowując, z punktu widzenia czysto elektrycznego, zmiana nominalnego napięcia zasilającego (nominalnego, nie skoki napięcia) nie powoduje zmian w rachunku. Transformator, o którym Grzeniu wspomniał, powoduje straty, ale te oświetleniowe trafa mają wysoką sprawność 95-99%. Można jeszcze rozważyć kilka drobiazgów, ale w tym modelu należy je pominąć.

----

To teraz należy spojrzeć nie od strony licznika, a sprawdzić co dostajemy od swoich żarówek i za swoje kilowatogodziny.

Żarówka emituje światło. Moc tego światła, w zakresie użytecznym, widzialnym dla człowieka, jest nazywana strumieniem świetlnym (fi), mierzonym w lumenach (lm).

Fi jest zależne, co oczywiste od typu żarówki, jej konstrukcji, technologii w niej zastosowanych, oczywiście od jej mocy nominalnej, a także od podanego napięcia (o ile konkretna żarówka przyjmuje zmiany napięcia).

Czyli możemy określić sprawność oświetleniową, zwaną też skutecznością świetlną, w zależności od powyższych parametrów, np:
lm/V
lm/W
lm/typ żarówki

Producenci podają na opakowaniach chyba lm/W, bo zakładają napięcie niezmienne. Można wtedy porównać gamę produktów, bo mocy też nie zmienimy.

I co się okazuje: dla żarówek klasycznych i prostych halogenów zależność lm/V oraz lm/W nie są wprost proporcjonalne. Dwie żarówki 50W mają niższe fi niż jedna 100W - stąd wynika, że ekonomiczniej jest stosować jedną mocną niż dwie słabe. Także niedowoltowana żarówka świeci o wiele słabiej niż prawidłowo zasilana. Podanie 240V powoduje znakomity wzrost skuteczności (ale spada żywotność). Gdzieś wyczytałem, że dla klasycznej żarówki spadek napięcia o 5%, powodował spadek fi o 17%.

A żarówki 12V mają inną konstrukcję. Aby je porównać do odpowiednków 230V należałoby znać/zmierzyć skuteczność świetlną lm/W.

Co i tak nic nie da, bo skuteczność świetlna to tylko jeden z parametrów światła użytkowego. Równie ważny jest rozkład widmowy i cała charakterystyka barwowa, stabilność strumienia etc Co ciekawe w obrębie tej samej gamy produktów, w zależności od mocy te parametry bardzo zmieniają się.
Także kwestia ergonomii - co z tego, że lepsza jest jedna setka niż dwie 50, skoro w drugim kącie pokoju będzie ciemno :P

Czyli całe powyższe rozważania są do d... :)

Montując halogenki, wybrałbym 12V. Ze względów security producenci odchodzą od 230V i zakładam, że w gamie 12V są nowsze technologicznie produkty.

A zamiast halogenów, wybrałbym tzw. metalohalogenki. Guglając za powyższymi pojęciami, poczytaj i porównaj.

superrrmario 03.08.2010 10:42

Nie jestem pewien, ale chyba ściemniacz nie obniża napięcia. Jest to kwestia czasu otwarcia elementu wykonawczego (diaka?). Przy maksymalnym ściemnieniu widać delikatne migotanie. Mierzona wartość napięcia skutecznego jest oczywiście niższa, ale nie można pisać, że "obniża napięcie".

prometeusz 03.08.2010 09:19

A czy ja gdziekolwiek napisalem ze to tylko pare metrow:jezyk:
Dobra ide sie napic kawy:D

esem 03.08.2010 09:09

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1109908)
.... Stratami niskiego napięcia, to możemy się zajmować na dłuższych odcinkach, niż od włącznika do żarówki.

Dla 12V parę, no parenaście metrów to już problem - chyba, że kable od akumulatora zastosujesz :haha:
P.S. Pada deszcz, ponury dzień - to można podywagować ala' Kaczyński :D

ed hunter 03.08.2010 09:03

Cytat:

Napisany przez prometeusz (Post 1109906)
To jeszcze jedno.
skoro mniejsze napiecie = wiekszy prad.
To jak to jest przy sciemniaczu.
Zakladam ze dziala on puszczajac mniejszy prad na zarowki. Co wclae nie znaczy ze zarowki pobieraja mniej pradu. Tak by z tego wynikalo.
Idac zatym nalezalo by rozumiec iz ledwo jazace sie zarowki pobiara wiecej pradu, niz palace sie na max-a.
Czy dobrze to interpretuje.

Weź się mocnej kawy napij, bo coś Ci nie idzie to filozofowanie. :P

Ściemniacz zmniejsza napięcie, co za tym idzie zmniejsza się pobierana przez żarówki moc, nawet jest oszczędność jakaś, bo na ściemniaczu też są straty. Stratami niskiego napięcia, to możemy się zajmować na dłuższych odcinkach, niż od włącznika do żarówki.

esem 03.08.2010 09:02

No, nie :haha:
Dotknij żarówkę ręką: ściemniona jest ledwo ciepła...
Ja pisałem o stratach na zasilaniu a Ty piszesz o mocy na odbiorniku... Czyli delikatnie zmieniłeś temat :>

prometeusz 03.08.2010 08:53

To jeszcze jedno.
skoro mniejsze napiecie = wiekszy prad.
To jak to jest przy sciemniaczu.
Zakladam ze dziala on puszczajac mniejszy prad na zarowki. Co wclae nie znaczy ze zarowki pobieraja mniej pradu. Tak by z tego wynikalo.
Idac zatym nalezalo by rozumiec iz ledwo jazace sie zarowki pobiara wiecej pradu, niz palace sie na max-a.
Czy dobrze to interpretuje.

esem 03.08.2010 08:45

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1109783)
Teoretycznie tyle samo.
praktycznie więcej o straty na transformatorze 12V

I straty na przewodach elektrycznych: dla tej samej mocy mniejsze napięcie = większy prąd a zgodnie z prawem "łoma" większy prąd = większa moc strat na oporze itd. :>

grzeniu 02.08.2010 11:03

Teoretycznie tyle samo.
praktycznie więcej o straty na transformatorze 12V

prometeusz 02.08.2010 09:41

Ciagle mam watpliwosci. zakladamy ze zarowka ma 50wat
Czy aby napewno 50wat w instalacji 12volt zuzyje tyle samo pradu (chodzi o licznik) co 50wat w instalacji 230volt.

pali 31.07.2010 23:42

Ilość załączników: 1
Załącznik 55283

źródło: Plan59.com The Museum (and Gift Shop) of Mid-Century Illustration

joujoujou 18.04.2010 16:22

Też ostatnio kupiłem świetlówki 30ki, ale nie w biedronce.

Nie wiem czy męczą oczy, bo świetlówki założone na zewnątrz - nad drzwiami wejściowymi. :P

ed hunter 18.04.2010 15:44

A coś więcej na temat? Czy faktycznie mocno świecą, ile kosztowały, jak z kolorem światła i męczeniem oczu przez nie?

stahurski 18.04.2010 09:51

Ostatnio kupiłem energooszczędne żar. w biedronce 4szt ,uwaga o mocy 30 W (porównanie do tradycyjnej 150W),ta moc jest ogólnie niedostępna.

andrzejj9 12.04.2010 14:20

Nie wiem, czy już wcześniej nie było. Niemniej warto przeczytać:

http://www.stopcodex.pl/2010/04/trujace-swietlowki/

Cytat:

Dlaczego nie mówi się o tym, że na wyprodukowanie JEDNEJ świetlówki, zużywane jest DZIESIĘĆ RAZY WIĘCEJ energii niż w przypadku tradycyjnej żarówki? Producenci świetlówek zachwalają ich żywotność. Jak się jednak okazuje, przy zwykłych cyklach włączania i wyłączania, skraca się ona na tyle, że wytrzymują krócej niż tradycyjne żarówki.
Cytat:

Odzysk energii jest tu tylko mitem. Nielubiane i niechodliwe ***8222;energooszczędne żarówki kompaktowe***8221; pod względem użytkowym i zdrowotnym, są gorsze od tradycyjnych żarówek: dają nieprzyjemne światło psujące wzrok, są nietrwałe, łatwo się tłuką i włączają z opóźnieniem, z upływem czasu świecą coraz gorzej, częste włączanie i wyłączanie powoduje zwiększony pobór prądu i przedwczesne zużycie, skrzeczą i migotają, wykazują szkodliwy efekt stroboskopowy powodując zaburzenia koncentracji i uszkodzenie wzroku. Fałszują kolory, dając nienaturalną barwę cery co powoduje niepożądane efekty przy fotografowaniu.
Cytat:

Sugerowana oszczędność jest czystą iluzją z uwagi na czas niezbędny do osiągnięcia pełnej wartości strumienia świetlnego - świetlówka lub EŻ powinna być cały czas włączona, gdyż, jak już wspomniano, częste w warunkach domowych włączanie i wyłączanie powoduje krótką żywotność. Na Zachodzie pojawiły się wyniki badań z niezależnych ośrodków naukowych, które jednoznacznie stwierdzają, że świetlówki mogą powodować depresję, przyspieszać jaskrę i mają negatywne działanie na osoby cierpiące na migrenę i padaczkę. Wyładowania zachodzące w świetlówkach generują światło ultrafioletowe i mogą wywoływać zaćmę i raka skóry. Do tego dochodzą opisane już na wstępie efekty zanieczyszczenia środowiska rtęcią np.: zaburzenie czucia, wzroku i słuchu, bezsenność, zawroty głowy, osłabienie pamięci, uszkodzenie nerek, nadciśnienie, deformacje kości, zmiany nowotworowe. Takich problemów na pewno nie stwarza dotychczas stosowana żarówka.
Cytat:

Na przeszkodzie we wprowadzeniu świetlówek stoi również ich cena. Dotąd, zaopatrując się w żarówki, wydawaliśmy przeciętnie ok.2zł za sztukę, teraz ta cena wzrośnie do ok.30-40zł za sztukę plus 1 zł za utylizację. Ludzie będą więc sięgać po tańsze, azjatyckie podróbki, które nie spełniają żadnych norm, jak np. tej dotyczącej zawartości rtęci (5mg).

ed hunter 22.03.2010 19:21

Żarówki halogenowe są bardzo czułe na wstrząsy, próbowałem kiedyś używać przy szlifierce - żarówka za 50 złotych (normalny gwint, 220V) wytrzymywała kilkadziesiąt godzin. :sciana:

Ormianin 22.03.2010 12:31

Dokładnie, te wyliczenia to są do tabelek marketingowych, w kuchni mam philipsa 20 W - wymieniłem już 2 idealnie po gwarancji czyli po dwóch latach padają... najgorsze są te swietlowki firmy Krzak made in chin bez gwarancji np. z Aldiego czy z Lidla albo innego dyskontu, świeci to całkiem ok, ale szybko pada, taki zakup się nie opłaca... z drugiej strony źle się czuje przy takim swietle doświadczam tzw. "efektu stroboskopowego" tylko Osramy pozbawione są tej wady... ale osramy sa niestety zbyt drogie...

prometeusz 22.03.2010 12:03

Pod warunkiem ze dotrwa do teg czasu:D
Kupilem zarowki halogenowe firmy osram - przez przypadek kltos dotknal klosz w pokoju podczas swiecenia (tak ze zarowkami zatrzeslo) i tak moje oszcednosci po tygodniu uzttkowania zmienily sie w smieci.
Normalne zarowki by to przezyly:sciana:
Z 3 sztuk zostala jedna
To k...wa jak juz sie ma cos oszczedne to trzeba na to dmuchac z daleka:sciana:

Reetou 22.03.2010 10:18

No, zwolennikiem energooszczędnych to nie jestem z innych względów, ale na jedno to to nie wychodzi.

Licząc średnio załóżmy 5 godzin dziennie palenia światła, stosując świetlówkę 20W zamiast żarówki 100W, liczymy:

5 (godzin/dzień) x 80W (zaoszczędzonej energii) x 365 ( dni) = 146 kWh na rok

146 kWh x 0,46 zł/kWh = 67 zł

Za osrama dałem 30 zł więc na jedno nie wychodzi, 'trochę' się rocznie oszczędza.

Ormianin 22.03.2010 09:47

biorą mniej prądu, ok. Ale za to zobacz ile kosztują te energooszczędne (porządne) suma summarum wychodzi na jedno tania żarowa i więcej prądu, droga energooszczędna - mniej prądu

Jabba the Hutt 21.03.2010 08:57

Ale energooszczędne prądu biorą mniej.... A straszną kasę trzeba płacić za prąd...

ed hunter 20.03.2010 17:33

Ale komuniści z UE wiedzą lepiej.

Gdzie się ta swołocz nie dotknęła do władzy, to tylko tragedie były, ale *****i nie sieją, sami się rodzą i to gówno popierają, bo im się zdaje...

andrzejj9 20.03.2010 17:22

http://wolnemedia.net/?p=13621

Cytat:

Na piątkowej (13.03.2009) konferencji prasowej w Londynie, konsultanci dermatologii w Kings College (jedna z najbardziej prestiżowych brytyjskich uczelni) dr Robert Sarkany oraz dr Michelle Bloor z Portsmouth University, wypowiedzieli się przeciwko stosowaniu kompaktowych lamp fluorescencyjnych (CFL). Dr Bloor podkreśla niemożność bezpiecznego eliminowania rtęci ze stłuczonych lub wypalonych żarówek CFL.

Nareszcie, rzec można, jej sojusznikami stały się organizacje ds. recyklingu, wskazujące na praktyczną pewność przedostawania się trującej rtęci z istniejących wysypisk śmieci do środowiska. A to znaczy, także do łańcucha żywieniowego. Lawinowy wzrost wyrzucanych lamp fluorescencyjnych spowoduje lawinowy wzrost ilości rtęci w glebie, wodzie i żywności, tym bardziej, że spalanie takich odpadów jest wykluczone, a inne sposoby utylizacji są zarówno drogie, jak i uciążliwe dla indywidualnych użytkowników.

Dr Sarkany apeluje o możliwość stosowania tradycyjnych żarówek przez osoby (liczne), u których stwierdzono zmiany chorobowe, spowodowane ekspozycją na światło emitowane z lamp fluorescencyjnych lub przynajmniej nadwrażliwość na światło CFL.

joujoujou 30.01.2010 18:54

U mnie też w zamkniętych kloszach działają bez żadnego problemu. :]

nimal 30.01.2010 15:10

o tym nie pomyslalem
co nie zmienia faktu, ze swietlowki w zamknietych kloszach jak dzialaly tak dzialaja ;)

Wojtek Toruń 30.01.2010 14:57

Cytat:

Napisany przez nimal (Post 1078343)
....
zreszta producenci sami to robia - mozesz kupic zarowki z rurakmi luminoforu ukrytymi pod kulista czy tez innego ksztaltu obudowa (niby ladniej wyglada)

To nie tak. Producenci chronią elektronikę a nie sam palnik.
Mniej więcej wygląda to tak. Zwykłe świetlówki można w zamkniętym kloszu.
Natomiast te "lepsze" - bardziej rozbudowane elektronicznie a w szczególności "ściemnialne" już nie za bardzo.
Normalna temperatura wewnątrz takiej rozbudowanej elektroniki jest w okolicach 90-100*C .
Po zamknięciu bez przepływy powietrza (chłodzenia) może wzrosnąć nawet do 150*C i wtedy może być niemiła niespodzianka.

nimal 30.01.2010 13:52

w instrukcji laptopow toshiby jest napisane, ze nie wolno ich trzymac na kolanach, bo grozi to utrata zdrowia lub zycia :P a jakos wszyscy zyja (tylko Sony wybuchaly :hahaha: )
producent zabezpiecza sie jak moze, wiec rozne rzeczy mozna przeczytac, ze niby ich nie wolno
z praktyki wynika, ze jak najbardziej mozna uzywac jazeniowek w kloszcach zamnkietych

zreszta producenci sami to robia - mozesz kupic zarowki z rurakmi luminoforu ukrytymi pod kulista czy tez innego ksztaltu obudowa (niby ladniej wyglada)

andrzejj9 30.01.2010 13:20

No ale jeśli można używać zwykłej to tym bardziej energooszczędnej. W końcu cały czas jako podstawową zaletę wymienia się większą wydajność, czyli zużywanie większej ilości energii do świecenia, a nie grzania (ogólnie mówiąc).

Diabolique 30.01.2010 13:01

wlasnie u mojej mamy ma byc cos takiego. nadal nie wiem czy mozna. bo wychodzi na to ze mozna i nie mozna :P

nimal 30.01.2010 12:53

u mojej Mamy jest cos takiego w kilku lampach - zero problemow od wielu wielu lat
czyli mozna ;)

loki7777 30.01.2010 12:43

Z tego co pisza to nei, bo sie bardziej nagrzewa i nie sa zalecane.

Diabolique 30.01.2010 12:43

czy zarowki energo mozna uzywac w zamknietych obudowach zyrandoli? kula, bez otworu :)

Wojtek Toruń 28.01.2010 22:43

Ja chcę żarówki !!!
 
Nakupowaliście te oszczędne żarówki i teraz zamiast globalnego ocieplenia mamy globalne oziębienie.
A jak nie wierzycie że to przez te energooszczędne żarówki to look przez okno.
Jak były żarówki to takich zim ostatnio nie było.:D

Co zaś do chin to wszyscy tam robią bo tanio.
Widziałem na filmie jak małe chińskie rączki ręcznie wkładały rtęć do rurek
a luminofor wlewały ubabrane nim po same łokcie.

Krzycho83 26.01.2010 11:30

A wracając do tematu tak samo Osram jak i Philips mają fabryki rozrzucone po całym świecie ze względu na koszty produkcji - stąd różnice w jakości takich świetlówek kompaktowych.

Stef 25.01.2010 23:29

ale na nowa meganke w zielonym kolorze mialbym chętke... gorzej jakby JEdyna Słuszna partia Rządząca IDealnego Ustroju kazała kupować Dacie ;)

loki7777 25.01.2010 22:01

No kolega mial na mysli Meganki 1,4 w zielonym kolorze;)

joujoujou 25.01.2010 21:30

Cytat:

Napisany przez Stef (Post 1077352)
zawsze lepiej gdy ejst swoboda zakupu, a nie tak, ze cos lub ktos nakazuje nam co mamy kupowac.
Szczegolnie w kwestii tak waznej jak oswietlenie.

Jak najbardziej się zgadzam - sam mam zarówno żarówki, jak i świetlówki, halogeny i LEDy - wszystko zależy od tego, gdzie i co mi bardziej pasuje.
Cytat:

Napisany przez Stef (Post 1077352)
[...]
to tak jakby kazano nam kupowac tylko auta koloru zielonego, z silnikiem benzynowym 1,4 ;)

To akurat nie byłoby takie złe - gorzej, gdyby nakazano kupować francuskie. :haha:

Stef 25.01.2010 18:03

zawsze lepiej gdy ejst swoboda zakupu, a nie tak, ze cos lub ktos nakazuje nam co mamy kupowac.
Szczegolnie w kwestii tak waznej jak oswietlenie.
Nie kazdy lubi swiatlo jarzeniowe, nie kazdy lubi swiatlo zarowe.
to tak jakby kazano nam kupowac tylko auta koloru zielonego, z silnikiem benzynowym 1,4 ;)

Kris 25.01.2010 08:34

Mi chodziło o pokazanie pewnego mechanizmu... jak to będzie naprawdę... zobaczymy.

Jeśli zużycie energii na produkcję + utylizację będzie mniejsze niż oszczędności z korzystania z takiej żarówki przez x lat, to OK, w innym przypadku absolutnie nie jest to opłacalne.

Ja wciąż czekam na dobre żarówki LED. :)

andrzejj9 25.01.2010 08:18

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1077069)
Bo pewnie tak jest. Tylko, że usiadł sobie jeden z drugim, podrapał się po tyłku stwierdzając, że nie można zbić kokosów na żarówce za złotówkę, więc trzeba zrobić coś, co się będzie pchało za trzydzieści. A że specjalnie nie chciało się pchać, więc trzeba było posmarować komu trzeba, żeby ten nowy produkt był jedynie słusznym, a najlepiej jedynie dostępnym na rynku.

Generalnie chodziło o to, że producenci świetlówek czy żarówek energooszczędnych nie zdążyli na nich zarobić. A ponieważ w realnej perspektywie jest już nowe źródło światła (diodowe), to była to ostatnia szansa, żeby spróbować zainwestowane pieniądze odzyskać (oczywiście z odpowiednią nawiązką). Dodając do tego odpowiednie lobby w odpowiednich miejscach mamy rozwiązanie. Z ekologią to niewiele ma wspólnego, może co najwyżej, że jej szkodzi..


@ Kris

Co do wcześniejszych wyliczeń ( #75) - może teraz ja źle patrzę, ale podajesz koszt utylizacji jednej żarówki (fakt, że znacznie przesadzony). Ale teraz to ten koszt pomnóż przez ten milion użytkowników, których wziąłeś pod uwagę wcześniej. W tym momencie rachunek wygląda już 'trochę' inaczej (z uwzględnieniem faktu, że szacunek utylizacji jest tu wielokrotnie przesadzony).



@ nimal

W sprawie literówki - jeśli chodzi o "jeżdzonych" to nie ma sprawy, ale to w pierwsze chwili (i dla mnie) wyglądało na "jeżdżących" napisane jako "jezdzoncyh". A to już niektórych na forum może przyprawić o zawał ;)

ed hunter 25.01.2010 01:30

Ja właśnie ładuję dzisiaj akumulator, bez wyjmowania z samochodu, bo po co? Zacząłem zaraz po przyjeździe, przespałem się do teraz trochę, zapaliłem klekota, żeby się podgrzał, zostawię do rana na 2A, powinien zapalić...

Wszystkie tematy się mieszają, w nadejszła zima muszę napisać coś o żarówkach... :haha:

Stef 25.01.2010 01:07

ja tez nie widze racjonalnych [rzeslanek do tego iz to czlowiek wywoluje to modne ostatnio globalne ocieplenie klimatu. prawdz jest taka, ze dane na ten temat sa tak zmanipulowane, z ekazdy "ekolog" mowi co innego, a kazdy normalny zyjacy czlowiek tz widzi cos innego.

a abstrahując od tego czy ocieplenie jest czy nie...
nawet jesli by bylo- ja nie mam nic przeciwko, bo temperatura -17 stopni Celcjusza mnie delikatnie denerwuje...
pomyslcie ile mozna by rocznie zaoszczedzic nie ogrzewajac mieszkan, lub ogrzewajac je na sposob powiedzmy wloski- jeden maly piecyk w mieszkaniu, taki dogrzewajacy, bez kaloryferow, CO itd.

grzeniu 25.01.2010 00:56

Ten raz w roku doładować aku wypada, w okolicach zimy właśnie, sprawdzić poziom elektrolitu. Zwłaszcza, jak już ma te 3-4 latka.
Wyjmować z auta nie trzeba, chyba że już jest padaka i chce się na siłę przetrwać następny sezon.

nimal 25.01.2010 00:24

o co Ci chodzi? jedna literowka - y i c zamienione miejscami
bledu innego nie ma

a wyjmowanie aku - jak kto chce
ja tam na prostowniku widze tylko 2 auta pod blokiem regularnie - oba czasy swietnosci maja za soba
reszta jakos jezdzi ;)
co pare lat i tak aku wymieniac trzeba
moze i zadziej by sie to robilo (na pewno zadziej) wyjmujac aku na najwieksze mrozy, tylko trzeba sobie zadac pytanie, ile to meki i czasu zajmuje i czy jest to warte tego zachodu
fakt, ze od kiedy pamietam, to juz 2 razy wymienialem aku w roznych autach - jeden zima, a drugi po prostu ze starosci (padl jesienia, jak bylo nascie stopni)

Patrix 25.01.2010 00:12

Nie wiem jak w totalnie nowych ale w moim z 2002 owszem po weekendzie w poniedziałek rano słyszałem, że trochę rozrusznik lenia dostał ale zakręcił.

Kris 25.01.2010 00:08

W Carinie jak było -25 przenosiłem do domu. W Mazdzie zaprogramować jedynie muszę na nowo godzinę i radio.
Komputer po bodajże 8km sam jest zaprogramowany.
No, może co innego w jakiejś super-nowoczesnej Audicy, gdzie może być tysiąc 'pincet' spersonalizowanych ustawień. Nie wiem, nie jeździłem takim autem.
Mi powiedział gość, jak kupowałem nowy aku, że nie ma bata - jak będę robił po kilkanaście km dziennie - praca-dom-praca to nie zdąży mi naładować go alternator i w końcu padnie.

"jezdzoncyh" - matko i córko, nimal...

nimal 25.01.2010 00:02

no powiem Ci szczerze, ze nie
w starych autach owszem, bywaly takie zabawy konieczne
ale w nowych? regularnie jezdzoncyh? (jak stoi nieodpalane to jasne, ze padnie)

Patrix 25.01.2010 00:00

Co nie zmienia faktu, że przy takich mrozach od czasu do czasu trzeba wyjąć aku i podładować w domu.

nimal 24.01.2010 23:47

przy dzisiejszych autach to przewaznie niemozliwe - nie dosc ze to dluga zabawa z zestawem kluczy, aku waza coraz wiecej, to potem spedzil bys pewnie z godzine zanim bys wszystko podlaczyl i zaprogramowal rano

Kris 24.01.2010 23:41

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1077124)
Aku zimą traci sporo ze swej pojemności - to bardziej o to Krisowi pewnie chodziło. :czytaj:

Ed nigdy widać aku nie wyjmował z auta zimą... przy dzisiejszej temp. to zalecane dla niegarażowanych samochodów, ale...

nimal 24.01.2010 23:33

ja tam polecam wersje z rowerem ;)
juz sam nie pamietam ile to lat uzywam sily miesni do przemieszczania si do pracy i spowrotem
i bynajmniej nie pracowalem nigdy w sasiednim budynku
biegalem juz, jezdzilem na rolkach, teraz glownie roweruje

grzeniu 24.01.2010 23:17

W takim razie te aku wozić na przyczepce i na noc ładować w ciepłym garażu :idea:

Patrix 24.01.2010 23:13

ed, aku z takiego auta nie wyciągasz, tam jest dość spore napięcie (i jest ich kilka sztuk połączonych na volty i pojemność), mogłoby Cię całkiem całkiem sponiewierać :D


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:16.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.