![]() |
Cytat:
Przeprowadzone przez Pew Internet i American Life Project badania wykazały również, że istnienie i działalność sieci P2P nie martwi większości artystów. Co prawda 47% z nich twierdzi, że z tego powodu muzycy nie otrzymują pieniędzy za swoją pracę, ale aż 43% uważa, że sieci te pomagają w promocji i dystrybucji. 75% pytanych twórców odpowiedziało, że internetowe piractwo stanowi dla nich niewielkie zagrożenie. Mniej niż jedna trzecia uważa zagrożenie to za duże. Jedynie 3% osób tworzących muzykę widzi poważny problem związany z wymianą plików w Internecie. Badania przeprowadzono wśród 809 artystów. Margines błędu wynosi 4 procent. |
A oto dowód na słuszność naszych wniosków:
http://www.p2p.info.pl/news.php?id=637 |
Cytat:
|
jest takie powiedzenie: jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
teraz zastanówcie się, kto na tym całym szumie najwięcej zarabia? bo wg mnie są to całe zastępy prawników pracujące dla koncernów oraz firmy zajmujące się tworzeniem zabezpieczeń :| piractwo jest też nie na rękę producentom, bo zmusza ich do wysiłku nad stworzeniem wartościowego produktu. ostatnio na topie jest half-life 2. mimo, że zabezpieczenia zostały złamane, gra sprzedaje się rewelacyjnie. znam kilka osób, które mimo posiadania pirata, kupiły oryginał. windows jest tak popularny, bo jego zabezpieczenia to pic na wodę. bill doskonale o tym wie - dlatego jest miliarderem. facet naprawdę jest geniuszem i mam głęboki respekt dla niego. więc nie wierzę w bajki o szkodliwym działaniu piractwa. |
Cytat:
Popieram Was w zupełności. A z tym Bilem Bramą fajny tekst :spoko: A co do filmów: za samą emisje w kinach, często starcza im na nakręcenie następnej części :P plus inne wydatki i zwrot kosztów :) |
Cytat:
poza tym ktos juz to chyba nawet na tym forum powiedzial, jezeli kumpel pojdzie do pirata i kupi gre a ja ja od niego przegram sobie to kogo okradam? pirata ;) |
Zgadzam się z Nimalem. :piwo: Przecież jeśli ktoś nie ma kasiorki, to i tak by nie kupił tego, czy tamtego filmu, a niechciane płytki i tak się kasuje po jednokrotnym przesłuchaniu (to prawie jakbyśmy je usłyszeli w radiu).
Bez sensu jest twierdzenie, że producenci tracą na pirackich kopiach, a jeszcze większą głupotą jest wmawianie, że to artyści na tym cierpią, bo dzięki szerszej dystrybucji ich dzieła trafiają do większej ilości ludków. Cytat:
Komu zatem najbardziej przeszkadza tzw. "piractwo"? - Tym, którzy przyzwyczaili się do zgarniania szmalcu za nic! 1. Najpierw wytwórnie zarabiają na kinach (już tutaj zwracają im się koszty produkcji i dystrybucji, chyba że film jest kompletną klapą) 2. Potem wydają cholernie drogie DVD i VHS. 3. Równie droga płyta CD ze ścieżką dźwiękową. 3. TV płaci za emisję. 4. Ukazuje się jeszcze "ekonomiczna" wersja na VCD. 5. Do tego wszystkiego dochodzą prawa do książek, znaków towarowych na gadżetach, na które klienci wydają często więcej niż za sam film. Rzeczywiście... biedni ci producenci... wspomóżmy RIAA choćby złotówką, bo kończą jej się pieniądze... i jak ta heroiczna organizacja będzie walczyć z paskudnymi piratami? ??? :help: może jeszcze uruchomimy specjalną linię, na którą będzie można zadzwonić?Proponuję numer: 0-700-7422-3825-968 Kto odgadnie co oznacza ma u mnie reputkę ;) |
Jeżeli chodzi o filmy, to większość nowości wypożyczam na DVD i potem sam przegrywam. Więc kasa za wypożyczenie idzie do właściciela wypożyczalni, dystrybutora, twórcy... Więc o co chodzi?
|
nawet Bil Brama jak byl w polsce to na pytanie co sadzi o tym ze 90% kompow w polsce ma piracka winde odpowiedzil, ze cieszy sie z popularnosci jego systemu
przeciez piractwo to najlepsza reklama - ci co nie kupuja orginalow i tak ich nie kupia (cena/przekonanania), wiele plyt zassysa sie z sieci, odslucha do polowy i nigdy do nich nie zagalada - takich i tak by sie nie kupilo obejrzenie swietnego filmu przed ego premiera pozwala albo oszczedzic kase na bilecie albo czekac z niecierplwoscia na orginal na dvd - na pewno nie chodzilibysmy do kina na wszystkie filmy jakie mamy w kolekcji - szkoda czasu i sianka wiec pisanie o wieeeeelkich strtach firm fonograficznych to jedna wilka hipokryzja, jakl sluszie koledzy powyzej zauwazyli :) |
Cytat:
|
co do gier. To np. taki Max Payne 1 & 2 jeden dzien grania a rok zbierania kasy. I gdzie tu jest rozsadek. Tak samo z plytkami audio jak mu sie spodoba mp3 danego zespolu to i tak pojdzie do sklepu i kupi orginal.
Kolejny raz widac ze piraci nie okradaja artystow tylko zlodzieji czyt. menadzerow, bo oni pewnie by sie chcieli kompac w pieniazkach. Niech najpierw spojrza na siebie a dopier oceniaja innych ! |
Gry za 100zł albo więcej nie kupie mam nadzieje nigdy :/ (chociaż fajnie by było pozwolić sobie na taki "luksus" :P )
Pomyślcie ile to trzeba zbierać i wogle. Ale popieram (serio) wydawanie gier w stylu paintkiller za 19,90 bądź spellforce. Na pewno warto je kupić :) a i cena do tego zachęca. |
Zagrozeniem nie sa piraci, a menadzerowie :P
|
Cytat:
|
zapewne piractwo byloby mniej grozne gdyby GRY byly tansze..
|
Niestety... znów jestem zmuszony generalnie zgodzić się z tezą Predi'ego :piwo:
Tylko, skoro nie byłoby tych piratów, to jak straciłby te 10*150? ??? Chyba Ci chodziło o to że nie straciłby 10*150? ;) Przede wszystkim giery nie miałyby takiego rozgłosu, bo skoro nikt by w nie nie grał, to po co ktoś miałby o nich pisać? Byłoby z nimi jak z luksusowymi samochodami, o których słyszymy raz na jakiś czas, a mają je tylko nieliczni. Wydaje mi się, że w obecnych czasach, na takim rynku jak polski, producentom i dystrybutorom bardziej opłaca się obecny stan, niż 0% piractwa i 5% obecnego rozgłosu. |
ja juz od dawna twierdze ze ******enie ile to jakas firma stracila przez piratow na jakiejs grze jest gowno warte
gra kosztuje 150zl jezeli jest 100 piratow to taki dystrybutor madrala powie ze stracil 100*150zl - gowno prawda, gdyby nie bylo piratow to on by stracil cos kolo 10*150 a reszta by po prostu nie miala programu i tyle |
tez mam odmienne zdanie.
Sciagnolem ostatnio mp3 kapeli, ktora mi sie tak spodobala, ze poszedlem na koncert i kupilem na tym koncercie CD, gdyby nie mp3 to by sie tak nie stalo :) ale jesli chodzi o soft, to juz sprawa jest inna |
Piraci niegrozni?
Ostatnio tyle sie mowi ze artysci traca za***iscie wielkie zyski przez piratow komputerowych i dynamiczny rozwoj sieci P2P np. Kazaa. A w tym artykole jest calkiem co innego. Potwierdzono to badaniami ze piractwo az tak nie odbiera zyskow artystom a nawet dziala jak jakis kanal promocyjny.
Wiec te liczby podawane przez menagerow (zdziercow i zlodzieji) to raczej z palca wyssane brednie:| Pozdro |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:55. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.