![]() |
my tam w biedzie kupiliśmy, smaczne były i co najważniejsze TANIE :P
P.S. tak, kupiłem kolejny zegarek :sciana: |
W Żabce na rogu zakupiłem obłędne pączki, 2,50 sztuka, smakują jakby je moja babcia zrobiła! :jem:
|
Z okazji, że ominął mnie tłusty czwartek, dzisiaj jest piwna niedziela.
|
Jeden. Żeby się nazywało. Pączki dzisiejsze są niezdrowe, a niedzisiejsze to stare i też niedobre.
Starych dobrych dawno nie ma. Znaczy trzeba :kolejka: :spoko: |
Ilość załączników: 1
Trzy wsunąłem. Z toffi, jagodami i kiwi. Dzisiaj mi wolno :party:
|
Ja już kurna nie mogem :'(
Ale i tak trzeba iść spać, nasenne podwójne espresso poszło przed chwilą, jak rano natknę się na podsuszonego pączka, to mu nie przepuszczę. :D |
Hep... Ja je jem...
|
E, co je? Pączki dojadać, jako ja dojadam! :jem: :D
|
Ta, w stolycy prawie prawdziwy pączek 2,30, zeżarłem chyba ze 4 już dzisiaj, ale teraz usmażyłem takie danie: kładziemy na patelnię kilka plastrów wędliny, podsmażamy dobrze z jednej strony, przekręcamy, zmniejszamy gaz, kładziemy cienkie plasterki np. bagietki, pokrywamy całość żółtym serem. Jak się nam ta wędlina przypiecze z drugiej strony, to akurat ser sklei całość, odwrotka, no i znowu ser, jak się ten na dole przypiecze, to znowu odwracamy, i przypiekamy ten nowy.
Z przypraw, to polecam czarnuszkę, czosnek granulowany, pieprz czarny, oregano/bazylia. Z patelni na tależ, poczekać jak przestygnie i żreć paluchami. :D /Czarnuszkę sypać pod ser, do tłuszczu aromat da. |
Kupiłem 48.
24 do pracy. Nie mój cyrk, nie moje małpy, ale skoro pracownicy niby moi, a od naczelstwa nie dostaną, to co mi zaszkodzi trochę doboroczynności :P 24 do domu. Lekko nadmiarowo, ale nie sądzę, żeby się zmarnowały :fiu: Tym razem nie lidlowe czy biedronkowe "sześćdziesięciogroszowce", a z lokalnej piekarni, prawdziwe, z ciasta które widziało mąkę. Były jak co roku w tej piekarni zwykłe z różą i na wierzchu cukrem pudrem, skórką cytrynową, owocami kandyzowanymi, wiórkami kokosowymi i czymś jeszcze, już nie pamiętam. Ponadto z budyniem, może to już co innego, ale też smaczne. Ludziska rzucają się na te tanie, ale jeden pączek za złotówkę z prawdziwej piekarni jest 3x lepszy, 2x cięższy i nawet nie 2x droższy :spoko: |
a prąd, co z prądem :ysz:
|
Trzy + cappuccino z magnezem.
|
Spokojnie, pączki są, ale na razie kawałek prawdziwej kiełbasy swojskiej i piwo marki piwo Leżajsk z Biedronki. :jem: :piwo:
|
Burżuj.
|
zeżarłem cztery biedronkowe popiłem okocimiem i leżę :ysz:
|
Tylko nie na sucho, nie na sucho!
|
No, trzeba kupić.
|
Cytat:
|
Mam jeszcze czy. Wczoraj z czteropaka udało mi się osuszyć jednego i padłem (a i tak zostało jeszcze kilka łyków). Hmm, chyba trzeba zacząć trochę spać, ale od tygodnia same ciekawe rzeczy robię i nie bardzo jest czas :sciana:
|
Cytat:
|
Dojadłem jeszcze cztery, ale swojskie, nieduże. Każdy jeden smakiem zastępuje kilka kupczych, a mniejszy i mniej tuczy :szczerb: Choć w tym aspekcie i tak nic mi nie pomoże :P
|
Zjadłem 6 pączków, 3 ptysie... zbierało mi się na :rzygi: uratowała mnie turecka herbatka.
Gdyby mój doktorek ze szpitala dowiedział się o moim wyczynie, to by padł :D |
11 czego? :O
Jedyne co mi się mieści w głowie w takiej ilości, to browary. |
11 i wystarczy :sciana:
|
Jeden - symbolicznie :)
|
Dwa? Ale chyba 2 kilo? ;p
|
Ja kupilem sobie 2 i jednego pozarlem na starcie :D
|
Spałaszowałem dwa. W tym roku okazuję daleko posunięty umiar, a co.
Może wieczorem zjem jeszcze ze dwa; oby nie więcej, bo wieczorne posiłki pod względem wpływu na tycie można liczyć razy trzy w porównaniu do śniadania :D |
Cytat:
|
Jednego dałem radę.
|
Ani jednego.
|
No nie, szczególnie, że po 4 pączkach i dwóch ptysiach, mam dość chwilowo. :D
|
wszystko sam spałaszujesz ?!
no szacuneczek :piwo: |
Uprasza się o nie zamieszczanie zdjęć z internetu. :>
Mo to lecimy! :D Załącznik 75634 45 minut w kolejce stałem, 25 na zewnątrz... :| |
tez :spoko:
|
Cytat:
|
juz mysle o tym, co mnie czeka :serdusz:
|
|
A ja się dopiero obudziłem i zaraz pójdę do kibla, żeby zrobić miejsce. ||
|
Ja kupilem 25 z marmolada sliwkowa. Ale z rana poszedlem na silownie, zeby miec czyste sumienie ;-).
|
zja-dłem dwa :)
i znów cały misterny plan odchudzania w piz-du ;) |
oj tak, zakupiłem 25 pączków z różą, jeszcze ciepłe toast2
|
I znowu czas swietowac! Wszystkim zycze smacznych paczkow w brzuchu!
|
Pijak!
I siostrę rozpija! :rozga: |
Wychodzi na to, że dzisiaj ostatki... Siostra jedzie i ma jakieś pączki przywieźć, a wiadomo, że do pączków potrzebny spirytus. ||
O! Jeszcze kilka faworków z wczoraj ocalało! |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Jeden paczek to 300 kcal. Szybkie zjedzenie paczka to 10 kcal mniej. Trzeba wiec szybko zjesc 30 paczkow by spalic paczka.
|
Podobno jeden pączek to 40 minut biegania :szczerb:
|
Ze 12 dziś zjadłem. I tak trochę się obawiam, że o ile Monice zapewne w cycki nie pójdzie, tak mi - jak na złość - nawet może :sciana:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
U nas w klasie dostaliśmy pączki - dziewczyny jadły tylko trochę bo się odchudzają, ja swojego dałem Moni, niech pójdzie w cycki :D
Chłopaki strzepywali cukier puder z pączków i robili "kreski" następnie wciągali to banknotami :rotfl: Nasza klasa naprawdę nie jest normalna :D |
pączki z różą popite pszenicznym książęcym, :piwo:
pszenica podnosi wyraźnie smak róży :taktak: pamiętajcie pijaki pilsikowe :> |
No ja juz jem paczki od wczoraj wieczora jak kobieta zrobila domowe sa 3 rodzaje jakies zawijane nastepnie w ksztalcie pieroga :D i tradycyjne , palce lizac :)
|
6 na śniadanie i nigdy więcej:spoko:
|
Też 3 ale kobietki jeszcze mi zostawiły 3 szt.
|
Do tej pory trzy... ale jeszcze się nie poddaję.
|
Zapomnieliście, czy co?
Proponuję po piwku i pączka na zagrychę :spoko: |
Zjadlem trzy. I styka!
Ale za to wszedlem do firmy z kartonem pelnym krepli czestujac wszystkich. W sumie Dexter tez sie tak maskowal... |
Ilość załączników: 1
|
5 zaliczonych :) 3 małe i 2 duże.
Teraz trzeba zrzucać kalorie :P |
Dwa zaliczone, z lokalnej cukierni.
|
zjadłem 5
z Chmurki, z Awitexu,z biedronki z lidla i z Lewiatana :taktak: |
Zjadłem jednego i wystarczy.
Nie z lidla. |
Nadszedł tłusty czwartek...
Tu i ówdzie w rodzinie skorzystali z pretekstu i smażą pączki na kilogramy... Ja bym może też tak zrobił, ale co poradzę, że najbardziej smakują mi pączki z Lidla? :haha: Aż się boję myśleć, jaka tam jest chemia, przeraża mnie myśl, że są po 44 grosze, ale smakują mi bardziej, niż z innych sieci a nawet lokalnych piekarni, za które trzeba zapłacić po złotówce i więcej. Mało tego, to zupełnie co innego niż pączki domowe, inny rodzaj wypieku (jak sernik i karpatka), ale akurat na domowe pączki dziś ochoty nie mam, a na te tak. Na razie tylko 24 kupiłem, ale zobaczymy... |
Mi się zamarzyły lody karmelkowe i siedziałem pół dnia w necie szukając przepisu aż znalazłem :D Chciałem takie zrobić jak się w podstawówce zappy jadło, szkoda, że ich już nie ma w sprzedaży, bo by się zjadło, a robić za każdym się nie chce...
|
Dzisiaj swoje święto obchodzi Tłusty Czwartek
A jak to jest...
Ekhm... k***a |
Mam ochotę na pączka.
|
Nie planowałem wczoraj jeść pączków, co roku są swojskie a teraz miało nie być więc się nie interesowałem.
Aż w pracy poszedłem do Lidla i kupiłem 14, zjedliśmy wspólnymi siłami. No to w drodze powrotnej do domu kupiłem już całe pudełko, 24. W domu zjadłem kilka, potem znajomi przyszli i przynieśli swojskie, a potem jeszcze teściowa wpadła na chwilę i przyniosła kolejne kilka domowej roboty. Spróbowaliśmy po jednym i... jedliśmy lidlowe. |
Ja jeszcze gorzej... Cztery!
Ale wystarczy - dosc juz dobrze sobie wygladam... A to wynik ostateczny - 6 minut do polnocy i juz go nie poprawie... |
Człowiek się starzeje... tylko 5 sztuk dzisiaj. k***a
|
A ja pączków nie jadam. Sprzedają same dziwolągi. :| Z nadzieniem, lukrem, czymś i bakaliami. Świństwo, żeby tak pączki psuć...
Przerzuciłem się na faworki. |
A wiesz, że ty możesz mieć rację.
Właśnie tak od połowy już nie mogłem z braku zapitki. |
Ja zjadłem 2 i postąpiłem prawie zgodnie z przepisem, w każdym przepisie jest, że do pączków trzeba dodać spirytus, ja dodałem wódki, po 50 do każdego co już był w brzuchu. :D
A faworki i pączusie są smażone jak trzeba na smalcu. W zeszłym roku ludzie marudzili w miejscowej cukierence, to w tym roku już tylko na smalcu robią w tej samej cenie, na pazerności stracili. Tłumaczyli ludziom, że już nikt na smalcu nie smaży, ludzie to przyjmowali do wiadomości i szli w cholerę. |
Nie mam. :'(
|
Pączka zjadłem. Jednego.
Ledwo... |
|
Też dziś zjadłem jednego sucharka jeszcze z czwartku ;)
Swoją drogą ja mam teraz ogromną pokusę - tuż obok pracy mam sklep ze świetnymi, dużymi (w kształcie prostokąta) pączkami po 1,19, które są tak ze dwa razy większe niż normalne - zdecydowanie za często zamiast zjeść coś konkretnego, zadowalam się kupnem i konsumpcją dwóch - trzech takich... |
w czwartek zzarlem 5
w piatek 2 dzis jednego w ramach poprawin tlusty tydzien sie zapowiada :) |
Zasadzić komuś pączka?
|
ja 4 w sumie z calego dnia liczac...
|
Za krótkie łapki Grzenia do mojego...siedzenia ;)
|
Pobilem rekord zyciowy - siedem lacznie przez caly dzien!
|
Cytat:
|
Witajcie Mołojcy ! Oświadczam Wam,że dziś w Tłusty Czwartek nie zjadłem ani jednego pączka !!!
|
Cytat:
Nie lepiej było zjeść? |
jem pączka.
|
Siem Zetoxu nie odbija różą tylko rurzom s tego ponczka.
Dawne, nic mu nie brakuje chociaż ważne do pojutrza. :piwo: |
Jednego jakoś wcisnąłem.
Dla tradycji. Starczy. |
odbija mi sie różą z ponczka k***a
|
Dokonałem zakupu pączka co by Edu i Grzeniu smutno nie było...
|
Tłusty czwartek w tym roku przesuwam na sobotę. Nawet gdzieś (w Teleexpresie?) widziałem zdjęcie kalendarza w którym "Tłusty czwartek" jest właśnie 18-tego, a mi to bardziej pasuje niż dziś :P
Dziś tylko 3 pączki kupcze, dwa z patery wystawionej w pracy i trzeci gdzieś po drodze kupiony. |
Pączki zamiast obiadu, a na popitkę sprite z brandy.
|
x 6 i wystarczy k***a
|
drugie co do kolejnosci moje swieto! :szczerb:
na razie tylko po 2 jestem, bo w pracy :szczerb: |
3... 2... 1... START!!!
|
W sobotę i niedzielę było wielkie pączkowanie. Stajesz się tym, co jesz itd. więc oczywiście wyglądam teraz jak beczułka, ale warto było :D
Wczoraj mieliśmy całą grupką spacer zaradczo-naprawczy, może nawet trochę pomogło - miało być początkowo niecałe 8 km, ale w pewnym momencie postanowiliśmy skręcić w lewo zamiast w prawo i zrobiło się troszkę więcej... Pozwiedzaliśmy troszkę i zamiast o zmierzchu wróciliśmy późną nocą :P Dlaczego więc wciąż wyglądam jak beczułka? Bo po powrocie czekało na każdego jeszcze po jednym obwarzanku, pączku i pączko-pierogu :fiu: |
1o pączków to 1o cm. paska u spodni.Chcecie być grubasami?????
|
qrde - moje ulubione zlodycze
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:20. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.