Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Co was boli w naszym kraju??? (https://forum.cdrinfo.pl/f5/co-boli-naszym-kraju-47608/)

rembrant 13.02.2005 17:01

Wiecie co mnie boli, ze sasiad ma nowy samochod a ja nie :D, a tak powanie to to ze musze wydac 2400 zl na egzamin panstwowy, ktorego moge nie zdac :(

rembrant 09.02.2005 15:37

To jest wogole jakies bagno, sa przypadki ze na przetepstwie lapie sie za reke, moze to zabrzmiec dziwnie, ale uwazam ze jak ktos cos ukradnie lub zniszczy to nalezy mu obciac palec, tak jak to sie robi na syberii, jak zgwalci to tez odpowiednio go potraktowac obciac ale cos innego, i w ten prosty sposob mielibysmy politykow bez konczyn (nikomu zle nie zycze)

pawelblu 09.02.2005 13:37

Cytat:

Napisany przez Ormianin
Na kogo? Na młode gniewne wilki Giertycha? Na psy Kaczyńskich chore na
wściekliznę? Ciekawe że nikt nie podniósł faktu że w Polsce konstytucja jest sprzeczna z konstytucją! Chodzi o to że niby każdy obywatel ma równe prawa i posiada bierne prawo wyborcze. A jednak inny artykuł zakazuje kandydowania do Sejmu bez poparcia żadnej zarejestrowanej
partii politycznej. Jeżeli ja chcąc kandydować muszę się zgłosić o łaskę
jednego z panów Oleksego, Kaczyńskiego, Leppera, Borowskiego czy paru innych to oznacza nie mniej ni więcej że ci panowie mają wyższe prawa ode mnie. W tym momencie nie reprezentują bowiem organów państwa tylko swoje partie, a te organami państwa nie są. Czyli że złamana jest
równośc obywateli wobec prawa. Jakiś pan, przez to że on zarejestrował sobie kanapową partyjkę ma prawo decydować o tym czy mnie wolno kandydować do Sejmu czy też nie.

Np. na UW lub UPR.

PS. Sam majac bodajrze 15 podpisow mozesz zalozyc stowarzyszenie, a jak uda cie sie kilka osob zwerbowac i zbiorzecie 1000 podpisow to mozesz zalozyc partie.

Zreszta jest duzo prostszy przyklad niespojnosci - rownosc wobec prawa i imunitet (obecnie nawet chroniacy przed przestepstwami kryminalnymi w czasie obowiazywania imunitetu).

Ormianin 09.02.2005 12:56

Cytat:

Napisany przez SaCHiB
Mimo wszystko jest w tym troche logiki bo inaczej kazdy startowalby w wyborach i powstalby ogólny chaos.

Ciekawe że w USA tak nie ma. Każdy może kandydować. Oczywiście jak się
zgłosi Filip z Konopi to ani Prezydentem ani Kongresmenem go nie wybiorą. Mało kto się więc zgłasza aby nie narazić się na śmieszność. Tacy Filipowie przechodzą jednak w wyborach lokalnych i jeśli się potem da poznać jako dobry radny, to partie polityczne prześcigają się w zwabieniu takiego
w swoje szeregi. Ale to funkcjonuje dobrze w USA gdzie jest duży ruch
ludności pomiędzy miastami i miasteczkami. U nas w Polsce na szczeblach lokalnych siedzą szaje i klany quasi-rodzinne, jak się trafi taki Filip to inni radni zjednoczą się by go zniszczyć.

SaCHiB 08.02.2005 13:21

Cytat:

Napisany przez Ormianin
Na kogo? Na młode gniewne wilki Giertycha? Na psy Kaczyńskich chore na
wściekliznę? Ciekawe że nikt nie podniósł faktu że w Polsce konstytucja jest sprzeczna z konstytucją! Chodzi o to że niby każdy obywatel ma równe prawa i posiada bierne prawo wyborcze. A jednak inny artykuł zakazuje kandydowania do Sejmu bez poparcia żadnej zarejestrowanej
partii politycznej. Jeżeli ja chcąc kandydować muszę się zgłosić o łaskę
jednego z panów Oleksego, Kaczyńskiego, Leppera, Borowskiego czy paru innych to oznacza nie mniej ni więcej że ci panowie mają wyższe prawa ode mnie. W tym momencie nie reprezentują bowiem organów państwa tylko swoje partie, a te organami państwa nie są. Czyli że złamana jest
równośc obywateli wobec prawa. Jakiś pan, przez to że on zarejestrował sobie kanapową partyjkę ma prawo decydować o tym czy mnie wolno kandydować do Sejmu czy też nie.

Mimo wszystko jest w tym troche logiki bo inaczej kazdy startowalby w wyborach i powstalby ogólny chaos.

SaCHiB 08.02.2005 13:14

Kolejna sprawa - teczki... Temat może troche już do obrzydzenia oklepany, ale dlaczego na miłość boską nie zrobiliśmy tego 15 lat temu ???? Teraz można już o nich zapomnieć, bo ci którzy się ich bali mieli dość czasu żeby odpowiednio się zająć swoimi wpisami.

Ormianin 08.02.2005 13:12

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Moim zdaniem tez jest winna wiekszosc, ktora narzeka, ale nie dlatego uznaja sie za niewiadomo kogo i narzekaja ze jest zle, [...]
Po tak spedzonych czterech latach powinno sie przystapic do wyborow. OBOWIAZKOWO !! W 2 kadencje moznaby bylo tyle zmienic ile sie nawet filozofom nie snilo i wcale nie potrzeba bajek z IV rzeczpospolita.


Na kogo? Na młode gniewne wilki Giertycha? Na psy Kaczyńskich chore na
wściekliznę? Ciekawe że nikt nie podniósł faktu że w Polsce konstytucja jest sprzeczna z konstytucją! Chodzi o to że niby każdy obywatel ma równe prawa i posiada bierne prawo wyborcze. A jednak inny artykuł zakazuje kandydowania do Sejmu bez poparcia żadnej zarejestrowanej
partii politycznej. Jeżeli ja chcąc kandydować muszę się zgłosić o łaskę
jednego z panów Oleksego, Kaczyńskiego, Leppera, Borowskiego czy paru innych to oznacza nie mniej ni więcej że ci panowie mają wyższe prawa ode mnie. W tym momencie nie reprezentują bowiem organów państwa tylko swoje partie, a te organami państwa nie są. Czyli że złamana jest
równośc obywateli wobec prawa. Jakiś pan, przez to że on zarejestrował sobie kanapową partyjkę ma prawo decydować o tym czy mnie wolno kandydować do Sejmu czy też nie.

Ormianin 08.02.2005 13:07

Cytat:

Napisany przez tengu
Mnie najbardziej bolą zarobki. A cały parlament jest do wymiany już dawno. Ci ludzie nie są w stanie zrozumieć że wysokie zarobki = większy popyt = większa sprzedaż = mniejsze bezrobocie = większe podatki = więcej pieniędzy = bogatsze państwo.

To co Piszesz jest niestety demagogią. Na każdym etapie jest "ale":
Wysokie zarobki skądś muszą się brać i w sferze budżetowej biorą się z
podatków. W tej sferze zarobki wszędzie są niższe niż w sektorze prywatnym, a to chociażby dlatego że w budżetówce jest wyższy stopień gwarancji pracy; nawet jeśli Ciebie zwolnią to masz okres wypowiedzenia, a w sektorze prywatnym firma z dnia na dzień może zniknąć i zostawić
pracowników na lodzie. Zarobki w budżetówce nie mogą jednak dowolnie
odbiegać od sfery prywatnej, nie może się społeczeństwo podzielić na krezusów i pariasów. Jeżeli więc zbyt duża część gospodarki jest w sferze budżetowej to wysokie zarobki zostaną zjedzone przez wysokie podatki i nic z tego nie będzie bo koszta pracy będą wysokie, inwestorzy uciekną do innych krajów, przyjdzie bezrobocie i gospodarka się załamie.
Ten problem jest na całym świecie, nie tylko u nas, i ten problem narasta.
Przyrasta bowiem ludzi starych a emeryci są (z wyjątkiem niektórych bogaczy co sami sobie odłożyli w bankach na emerytury) wszyscy de facto utrzymywani z budżetu. Stąd cała ta szopka z funduszami emerytalnymi, aby tą sferę przekazać w ręce prywatne. Sęk w tym że po latach to się okaże
wysłaniem emerytów na przysłowiowe drzewo, bo fundusz wcale nie ma interesu wypłacać wysokich emerytur tylko wysokie pensje członkom swojego zarządu. Wynik tego nie może być inny jak następujący: w roku 2020 przeciętna pensja w Polsce osiągnie 2000 euro miesięcznie, a przeciętna emerytura - 500. Obliczą że ktoś pracował np. w 2005 roku za
300 euro, te 300 euro zainwestowano, po latach przyniosło dochód następnych 200 euro; tak zrobią z każdym rokiem, podzielą przez spodziewany czas wypłacania emerytury i wyjdzie im 500.


Ale to społeczeństwo samo stara się aby tej klasy średniej nie było. Biedak nie ma nic, bogacza stać na ukrycie majątku w inwestycjach lub
ulokowanie zagranicą. Urzędy skarbowe doić mogą tylko średniaków. Doją zresztą nie tylko urzędy, doi i samo społeczeństwo. Gdybym nie miał majątku, nie musiałbym niczego chronić, a jak mam to co mam, to muszę o to szczególnie dbać. Więc muszę mieć abonament w firmie ochroniarskiej, parkować samochód na strzeżonym parkingu, itd. itp. Stróż nie produkuje
dochodu narodowego a jego utrzymanie kosztuje. Swoim istnieniem przyczynia się więc do postępującej biedy. Ale jak jego nie będzie to bogatsi byliby złodzieje, a uczciwi ludzie byliby biedakami. W końcu nie byłoby kogo okradać i wszystko pogrążyłoby się w biedzie i nędzy.

mr_spock 08.02.2005 01:44

Cytat:

Napisany przez Berion
O rany... :| Nie o to mnie chodziło... ...
Chciałem raczej pokazać sytuację kontrastu pomiędzy... ... ...

:blee: Nie, wiesz... nie potrafię się z tego jakoś sensownie wytłumaczyć... Zastanowię sie nad tym.

Jesli ten czlowiek uczciwie pracuje, jest dobrym szefem itd to wyksztalcenie nie ma nic do rzeczy
a jesli jest zakompleksionyi nie zna sie na swojej robocie, to tez jego wyksztalcenie nie ma az takiego znaczenia, bo rownie dobrze moze byc prof. i walem jednoczenia.

Mam takiego kumpla na studiach,
pracuje w jakims sporym zakladzie, a ze jest super specjalista, to firma wyslala go na studia i zwraca mu 80% kosztow.
Studiujemy socjologie, a on pracuje przy prodkukcji czegos tam...
jaki to ma zwiazek, co zmienia jago studia? NIC, gdyby to byla politechnika, to jeszce bym zrozumial... i teraz bedzie mial skonczone studia, a wiedzy na temat swojego zawodu nie poszerzy

Stef 08.02.2005 00:21

Cytat:

Napisany przez mr_spock
Hmmm...
czyli kompetencje i wartosc czlowieka stopniujemy po jego wyksztalceniu?
Walesa mial zawodowke, zarabial 5X wiecej niz podales i jakos narod go wybral...

Sory, ale wg mnie to jest mega podlosc, umniejszac wartosc czlowieka tylko dlatego, ze nie ma mgr. przed nazwiskiem.


zgadzam sie z toba. wielu wartosciowych ludzi nie ma mgr pzred nazwiskiem i zyje UCZCIWIE!!! i co najwazniejsze zna sie na rzeczy...
wiec nie wyksztalcenie (ktore mozna sobie bardzo latwo kupic w obecnych czasach) swiadczy o czlowieku,a co najwyzej moze byc drogowskazem kto kim jest.ale nie moze byc tak ze poznajesz 2 ludzi i osadzasz ich tylko dlatego ze jeden ma mgr a drugi "tylko" skonczone technikum.

Predi 08.02.2005 00:18

Cytat:

Napisany przez SaCHiB
A mnie boli w naszym kraju to, że Pierwsza Liga Polska będzie się teraz najprawdopodobniej nazywała IDEA Polska Piłka Nożna...
Trochę smaku i niejakiej dumy przydałoby się niektórym Polakom.

a Era Basket Liga???????????????????????????????????????????? nawet nie po polsku :|

Berion 07.02.2005 23:44

Cytat:

Napisany przez mr_spock
Hmmm...
czyli kompetencje i wartosc czlowieka stopniujemy po jego wyksztalceniu?
Walesa mial zawodowke, zarabial 5X wiecej niz podales i jakos narod go wybral...

Sory, ale wg mnie to jest mega podlosc, umniejszac wartosc czlowieka tylko dlatego, ze nie ma mgr. przed nazwiskiem.

O rany... :| Nie o to mnie chodziło... ...
Chciałem raczej pokazać sytuację kontrastu pomiędzy... ... ...

:blee: Nie, wiesz... nie potrafię się z tego jakoś sensownie wytłumaczyć... Zastanowię sie nad tym.

mr_spock 07.02.2005 22:51

Cytat:

Napisany przez Berion
U ojca w pracy kierownik jest po podstawówce + pdz (TYLKO!) i bierze... ... ... ... 4000 kafle brutto [!]
Normalnie nuż się w kieszeni otwiera... ...

Hmmm...
czyli kompetencje i wartosc czlowieka stopniujemy po jego wyksztalceniu?
Walesa mial zawodowke, zarabial 5X wiecej niz podales i jakos narod go wybral...

Sory, ale wg mnie to jest mega podlosc, umniejszac wartosc czlowieka tylko dlatego, ze nie ma mgr. przed nazwiskiem.

rembrant 07.02.2005 22:05

Cytat:

Napisany przez woitas
nie wiem, ile w tym prawdy, ale słyszałem taki motyw:

firma X podaje cię do sądu, że nie dokonałeś przelewu za fakturę na towar, który odebrałeś (faktur nie trzeba podpisywać :smoczek: ), a ty będziesz musiał biegać i udowadniać, że jesteś niewinny :|
chore :|

kolejny absurd:

ukradną ci 1 tablicę rejestracyjną z samochodu.
myślisz sobie: dostanę wtórnik i po kłopocie.
otóż nie... musisz kupić nowe blachy i nowy dowód rejestracyjny (około 170 zł :smoczek: )
dlaczego? bo ta tablica jest juz w krajowym rejestrze... albo przypadkiem podjedziesz na stację, z której ktoś na twoich blachach ukradł paliwo, możesz mieć spore problemy...

a to mój ulubiony:

płacisz OC.
złodziej kradnie ci autko, ty zgłaszasz kradzież na policję i myślisz sobie, że od tej pory nie musisz go już płacić, bo nie masz wózka...
otóż nie, OC płacisz do momentu, aż nie zostanie zakończone dochodzenie :smoczek:

Placisz AC kradna Ci autko spod domu, myslisz sobie mam ubezpieczenie kupie nowa furke, a tu klapa, rozprawa sadowa itd itp jak masz chody to jakies 6 miesiecy jak nie to moze pare latek a tu ani kasy ani autka :(

Pakujesz facetowi do bryczki ktora ma zarejstrowana na firme i ktora jest mu niezbedna do prowadzenia dzialalnosci, facet mowi ze przez Ciebie nie moze prowadzic dzialalnosci gospodarczej i ponisl z tego tytulu namacalne straty i wnosi sprawe do sadu o odszkodowanie, a Ty mozesz juz szukac baaaaardzo dobrego adwokata :pisze:

Ostatnio obrobili mi samochod, zniszczyli zamek, ukradli fotelik dzieciecy, same straty poszedlem na policje, nawet odciskow nie zdjeli bo oni nie maja kasy a szkodliwosc czynu jest mala, moga spisac protokol, i co dalej...pewnie nic, nikt nie bedzie szukal fotelika, kupisz go Ty przyjacielu na gieldzie albo Twoj kumpel, Ja mam 400 zl w plecy, corka nie ma fotelika, Ja nie mam kasy na nowy, a zlodziej cieszy sie bo ma 200 zł. Pozostal jeszcze uszkodzony zamek :( Bandyctwo

Kolo Bielska policja zatrzymala grupe zlodziei rozbierajacych samochod do sprzedazy na czesci Seat Toledo. Chlopcy sie cieszyli z udanej akcji przeprowadzonej z narazeniem swojego zycia, a prokurator wypuscil gnojkow na wolnosc. Chwala wam chlopaki, ale lepiej byscie zrobili jakbyscie moj fotelik znalezli, przynajmniej ktos okazalby wam wdziecznosc

woitas 07.02.2005 21:15

nie wiem, ile w tym prawdy, ale słyszałem taki motyw:

firma X podaje cię do sądu, że nie dokonałeś przelewu za fakturę na towar, który odebrałeś (faktur nie trzeba podpisywać :smoczek: ), a ty będziesz musiał biegać i udowadniać, że jesteś niewinny :|
chore :|

kolejny absurd:

ukradną ci 1 tablicę rejestracyjną z samochodu.
myślisz sobie: dostanę wtórnik i po kłopocie.
otóż nie... musisz kupić nowe blachy i nowy dowód rejestracyjny (około 170 zł :smoczek: )
dlaczego? bo ta tablica jest juz w krajowym rejestrze... albo przypadkiem podjedziesz na stację, z której ktoś na twoich blachach ukradł paliwo, możesz mieć spore problemy...

a to mój ulubiony:

płacisz OC.
złodziej kradnie ci autko, ty zgłaszasz kradzież na policję i myślisz sobie, że od tej pory nie musisz go już płacić, bo nie masz wózka...
otóż nie, OC płacisz do momentu, aż nie zostanie zakończone dochodzenie :smoczek:

SaCHiB 07.02.2005 20:51

A mnie boli w naszym kraju to, że Pierwsza Liga Polska będzie się teraz najprawdopodobniej nazywała IDEA Polska Piłka Nożna...
Trochę smaku i niejakiej dumy przydałoby się niektórym Polakom.

Berion 07.02.2005 20:41

Cytat:

Napisany przez Weron
[...] A nawet na stanowisku zarzadzajacym, ze tak napisze mozna jeszzce znalezc gosci z podstawowka+przyuczenie do zawodu. [...]

U ojca w pracy kierownik jest po podstawówce + pdz (TYLKO!) i bierze... ... ... ... 4000 kafle brutto [!]
Normalnie nuż się w kieszeni otwiera... ...

ed hunter 07.02.2005 20:13

no tak jeszcze nie aresztowany? :P

rembrant 07.02.2005 20:05

Wiecie co mnie boli najbardziej? Ze nie jestem prezesem KGHM Miedź :(

Weron 06.02.2005 15:39

Tak w ogole to chyba nie wiecie jakie patologie sa w niektorych zakladach pracy.
Ludzie z wyzszym wyksztalceniem pracuja na stanowiskach robotniczych a ci z zawodowym na kierowniczych bo dostali sie wczesniej kiedy jeszzce panowal inny ustroj a teraz sa nie do ruszenia.A nawet na stanowisku zarzadzajacym, ze tak napisze mozna jeszzce znalezc gosci z podstawowka+przyuczenie do zawodu.(tak to kiedys sie nazywalo)
Najgorsze jest to, ze przewaznie taki czlowiek nie wie ile jest pierwiastek z dziewieciu.Czyli totalny matol i imbecyl do kwadratu.A ich zarobki?
3kzl na "lape"
Zreszta tego nawet nie wiedza niektorzy ludzie, ktorzy ukonczyli ja calkiem niedawno.Bylem swiadkiem calkiem niedawno jak to kumpel podszedl do goscia i sie go pyta ile to jest pierwiastek 3 stopnia z 27.Na to odpowiadajacy sie usmiechnal i odpowiedzial:"ja wiem to takie podchwytliwe Tomek juz sie kiedys mnie o to pytal"
System edukacji w naszym kraju powaznie kuleje.

nimal 06.02.2005 13:15

Cytat:

Napisany przez rembrant
Tu nie chodzi o lament, ale o zwykle realia, punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

Poczatki zawsze sa ciezkie, a zycie to nie je bajka, to nie gra RPG, i trudniej jest podjac ryzyko, bo od tego czasami zalezy Twoje byc albo nie byc. Ale jak sie uda to....trzeba miec nadzieje :D

:spoko:

ed hunter 06.02.2005 12:58

Cytat:

Napisany przez rembrant
Tu nie chodzi o lament, ale o zwykle realia, punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

Poczatki zawsze sa ciezkie, a zycie to nie je bajka, to nie gra RPG, i trudniej jest podjac ryzyko, bo od tego czasami zalezy Twoje byc albo nie byc. Ale jak sie uda to....trzeba miec nadzieje :D


i właśnie o to chodzi. (jak w tym kawale - Panie Boże czemu ja nie wygrałem w Totolotka...?) :bicz:

rembrant 06.02.2005 12:30

Cytat:

Napisany przez vinc0
Od tego lamętu na pewno wam się polepszy

Tu nie chodzi o lament, ale o zwykle realia, punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

Poczatki zawsze sa ciezkie, a zycie to nie je bajka, to nie gra RPG, i trudniej jest podjac ryzyko, bo od tego czasami zalezy Twoje byc albo nie byc. Ale jak sie uda to....trzeba miec nadzieje :D

rembrant 06.02.2005 12:24

Cytat:

Napisany przez nimal
moj drogi - tak sie skalda, ze mam 26 lat, Zone i za miesiac bede mial dziecko
skonczylem studia (to juz bedzie 3 lata temu - mi sie po prostu chcialo zrobic je wczesniej niz normalnie to trwa) i przez rok mialem 3 roboty (oczywiscie 6 miechow bezrobocia tez zaliczylem - to bylo dolujace), kilku posad nie dostalem z powodu o jakim pisales - znajomosci
od dwoch lat pracuje w jednym miejscu i jakos zdobywam pozycje powoli - bo nie mam nazwiska, musze to zrobic sam
wiec bez obrazy - kazdy jest kowalem wlasnego losu, musi sie chciec!

mam od troche praktykantow w zakladzie - widze ze jedni rezygnuja po kilku dniach bo im sie nie chce szukac pracy dla siebie, inni smigaja jak ryby w wodzie... potem jak mam z niektorymi kontakt po zakonczeniu praktyk - ci ktorym sie chcialo maja jakies posady, przewaznie juz kolejne, lepsze od poprzednich
inni jecza jak jest zle

wiec wez sie w garsc i zacznij pracowac na przyszlosc

oczywiscie kazdy moze miec pecha - cos moze zawsze nie pojsc... ale nastepnego dnia jest po prostu inny dzien - i inne mozliwosci

My sie chyba nie rozumiemy, u mnie wszytsko ok prace mam slabo platna ale mam regularnie co pol roku awansuje wiec nie jest zle, klopot mam ale z moja malzonka, ktora zeby dostac sie na studia musiala chodzic na kursy za 10 patoli a teraz nie moze znalezc uczciwej roboty, tylko ja tak z konta w kont. Cos jej sie w koncu nalezy, zreszta poczytej posty wyzej dowiesz sie wiecej.

Pracowalem w 3 firmach w jednej miesiac, w drugiej 3 miesiace, w obecnej pracuje 2.5 roku, sam utrzymuje rodzine, czasami cos wpadnie jak zona ma jakies zlecenie, ale wierz mi jako wyksztalcony czlowiek nie podoba mi sie to ze musze za 1400 zl zasuwac jak maly samochodzik po 10 g dziennie i 8 w sobote.

Za 2 miesiace robie uprawnienia wiec bedzie kolejny etap mojej ciezkiej wspinaczki zaliczony ale na egazmin potrzebuje 2400 zl czyli prawie 2 pensje :) i wszytsko to jakos pokonam bo gdzies na koncu jest swiatelko w tunelu. Jakbym mial kase bralbym sie za wlasny interes, a ze nie mam w kredyty sie nie bawie bo mnie nie stac.

Co do tych 600 euro ktore sobie obiecujecie w UE to policzcie ile tam kosztuje wynajem mieszkania jedzenie, dojazdy do pracy, to wcale nie jest tak duzo jak sie wydaje, na nasze warunki to moze tak, pozatym zawsze bedziesz na drugim miejscu po angliku, nigdy sie tam nie wybijesz a to juz nie kazdemu odpowiada.

Stef 05.02.2005 20:08

czesciowo masz racje ale.... czasem na studiach masz tylko teorie, a praktycznych zajec nie uswiadczysz w stopniu zadowalajacym...
masz racje, ze na praktyce takiej to sie ze tak powiem doksztalcasz,ale to tez zalezy.
ja musialem miec teraz w wakacje praktyki w jakim zakladzie produkcyjnym(na I roku obowiazkowe). mieslismy sie dowiedziec jak w ogole wyglada produkcja, jakie sa etapy itp.
ale sie tak zlozylo, ze nas na tej praktyce nikt nigdy przez caly czas trwania pralktyki nie wzial za zaklad. to jest praktyka? ze siedze cicho ,bo jakby kontrola przyszla....
inni koledzy mieli szczescie i poslzi na praktyke do normalnych zakladow, gdzie robili (oczywiscie za pieniadze) jakies drobne roboty,takie ktore oni mogli wykonac.

pawelblu 05.02.2005 19:34

Cytat:

Napisany przez Stef
...a co do praktyk... praktyki sa do tego zeby sie czegos nauczyc a nie zeby zap*** jak motorek za friko i zebys wyreczal innych w ich obowiazkach... wg mnie praktyki sa po to zeby sie czegos SENSOWNIE nauczyc. czy powiedzmy idiesz na praktyki do biura projektowego, to sie uczysz prohektowac, siedzisz przhgladasz sie, robisz jakies male proste prohejty, wdrazasz sie w to,a nie biegasz ze szmata, podajesz kawe i biegasz z listami, bo tak sie szefowi podoba...

NIE - uczyc to sie masz wczesniej. Tutaj jedynie dostajesz zadania do wykonania (normalne jak zwykli pracownicy, tylko za duzo mniejsza kase, no i jak czegos nie wiesz to ci ktos podpowiada, ale to nie jest tak ze idziesz na praktyki sie uczyc !!! ). Tak jak ty napisales to ja sobie wyobrazam praktyki w technikum lub ZSZ, a nie na 5 roku studiow. Tutaj ani nie masz sie uczyc, ani latac po kawe, tylko robic to co inni za mniej i przy okazji dowiadywac sie pewnych praktycznych aspektach dzialalnosci w danym przedsiebiorstwie o ktorych na uczelni nie powiedzieli, bo jest to kwestia indywizdualna tego miejsca. Zreszta juz na II roku mam znajomych pracujacych w zawodzie (na I tez mialem ktorzy pracuja jak zwykli pracownicy, tylko nie na caly etat i oczywiscie za nizsza kase, ale robia to co zwykly pracownik). Zreszta pracodawca nie jest idiota i nie zatrudni kogos kto moze zrobic duzo po to zeby go uczyc, albo po to zeby latal po kawe (czy ze szmatami) !!

nimal 05.02.2005 18:56

Cytat:

Napisany przez rembrant
@nimal
Co Ty wiesz facet konczysz studia rozsylasz cv, oblatujesz wszystkie mozliwe miejsca pracy jakie znasz i kicha. Chcesz pracowac, potrafisz to robic, malo tego ten zawod jest Twoim wymazonym, studia konczysz z bardzo dobra ocena, nie masz doswiadczenia zawodowego bo nie mozesz miec ale masz pewne zaplecze i osiagniecia ktorymi sie mozesz pochwalic, a tu co. Wlasnie kogos przyjalem (szwagier, kuzynka, kolega itp) nie potrzebujemy nikogo, chcesz pracowac a nie mozesz kombinujesz cos na lewo za pare groszy, ale po co?
Ja chce pracy nawet za 1000 zł na miesiac, pod warunkiem ze jak sie sprawdze ktos to doceni!!!
Od razu nikt nie dostanie kokosow, ale bez tej szansy nigdy nic nie dostanie.
W USA jest tak ze jak skonczysz studia to wpadasz na odpowiednia polke w konkretne widelki, jak sie sprawdzisz to szybujesz, jak nie to ladujesz, ale masz szanse a u nas?

moj drogi - tak sie skalda, ze mam 26 lat, Zone i za miesiac bede mial dziecko
skonczylem studia (to juz bedzie 3 lata temu - mi sie po prostu chcialo zrobic je wczesniej niz normalnie to trwa) i przez rok mialem 3 roboty (oczywiscie 6 miechow bezrobocia tez zaliczylem - to bylo dolujace), kilku posad nie dostalem z powodu o jakim pisales - znajomosci
od dwoch lat pracuje w jednym miejscu i jakos zdobywam pozycje powoli - bo nie mam nazwiska, musze to zrobic sam
wiec bez obrazy - kazdy jest kowalem wlasnego losu, musi sie chciec!

mam od troche praktykantow w zakladzie - widze ze jedni rezygnuja po kilku dniach bo im sie nie chce szukac pracy dla siebie, inni smigaja jak ryby w wodzie... potem jak mam z niektorymi kontakt po zakonczeniu praktyk - ci ktorym sie chcialo maja jakies posady, przewaznie juz kolejne, lepsze od poprzednich
inni jecza jak jest zle

wiec wez sie w garsc i zacznij pracowac na przyszlosc

oczywiscie kazdy moze miec pecha - cos moze zawsze nie pojsc... ale nastepnego dnia jest po prostu inny dzien - i inne mozliwosci

Stef 05.02.2005 18:21

ja wcale nie mowie z eurzednicy sie maja dobrze,choc niektorzy moze i maja...
ja mowie o tym ze przez takich wlasnie uzrednikow sie tarci kupe czasu bezsensownie...
idz sobie cos zalatwic do urzedu,to bedziesz wiedzial.no chyba ze ccesz miec cos od reki-to wtedy w lape,ale ja (mam nadzieje) nigdy robic nie bede.
a co do praktyk... praktyki sa do tego zeby sie czegos nauczyc a nie zeby zap*** jak motorek za friko i zebys wyreczal innych w ich obowiazkach... wg mnie praktyki sa po to zeby sie czegos SENSOWNIE nauczyc. czy powiedzmy idiesz na praktyki do biura projektowego, to sie uczysz prohektowac, siedzisz przhgladasz sie, robisz jakies male proste prohejty, wdrazasz sie w to,a nie biegasz ze szmata, podajesz kawe i biegasz z listami, bo tak sie szefowi podoba.....rozumiem , ze czasem tzreba,ale tylko czasem....bo ja nie slyszalem jeszcze zeby slowo praktykant znaczylo to samo co chlopiec na posylki. od tego sa kurierzy etc. i to jest wlasnie chore...
PS. taki przyklad.... ojciec i matka pracuja jako nauczyciele ,wiec kazdy wie jaka jest ich pensja.... a w rodzinie jest nas 7. i niech mi tu nikt nie mowi o polskiej plityce prorodzinnej, bo jej po prostu nie ma....

dzieci przyszloscia narodu-dobre mi sobie....

a sie potem dziwuja w rzadzie ze nie ma dzieci....
a za co je wychowac?za co zaewnic im zycie... nie mowie o luksusach w stylu corocznych wakacji zagranicznych,ale o normalnym skromnym zyciu.
taki przyklad z wegier. tam , gdy sie para pobiera -podpisuje z panstwem swego rodzaju kontrakt na ilosc dzieci(max. 5). i w zaleznopsci od tego taki dostaje wielki kredyt....i potem jak go wypelni, to jest im umarzany. czyli jak sie zobowiazesz na 3 dzieci i tyle przyjdzie na swiat,to dostajesz rownowartosc sredniego mieszkania....

pawelblu 05.02.2005 17:47

Jak widze text w stylu: koncze studia i zaczynam szukac pracy to mi sie smiac chce. PRACY to powinienes drogi absolwencie szukac juz pod koniec czwartego roku. To jest deadline. Potem juz mozesz uznac ze jestes rok do tylu w zyciorysie. Na piatym roku powinno sie zrobic jakies praktyki czy staz za smieszne pieniadze lub nawet za darmo. Wyrobic sobie wlasnie te znajomosci o ktorych tyle tu mowicie. Poza tym jak widze was tylu mowiacych tyle o zlych urzednikach to zostancie urzednikami/celnikami/policjantami (sposob podalem wyzej) to wy tez bedzieci mieli tak "dobrze" jak ci zli urzednicy co dostaja niewiadomo ile za nic. Fakt faktem - najciekawsze propozycje to zwykle kwestia szczescia, ale jemu tez trzeba pomagac i wiedziec jak je wykorzystac !!

vinc0 05.02.2005 17:11

Cytat:

Napisany przez vinc0
----------------------------------------------------------
Wojtas,bez obrazy ale nie znasz mnie,nie wiesz jaką mam sytuację,a zaręczam ci że nawet za 10000zł miesięcznie byś się ze mną nie zamienił.
Może właśnie dlatego więcej robię,a mniej narzekam :)

Od tego lamętu na pewno wam się polepszy

vinc0 05.02.2005 17:05

Cytat:

Napisany przez woitas
a ty skończ oglądać polskie telenowele i bajki dla dzieci, a stań na ziemii.




bez obrazy, ale *******isz jak potłuczony przez ciężarówkę.

na zachodzie pracujący zarabia min. 600 ***8364;/m-c.
za taką kwotę można bezstresowo żyć i dodatkowo odłożyć trochę na swoje "zachcianki".
mnie za moją wypłatę nie stać na wzięcie nowego samochodu na raty, utrzymania jego i siebie. nie mówiąc już o tym, żeby cokolwiek zostało na rozrywkę.

niektórzy z was muszą dorosnąć i opuścić opiekuńczy klosz mamusi i tatusia, żeby to zrozumieć.

to by było tyle, co mam w tej kwestii do powiedzenia.

----------------------------------------------------------
Wojtas,bez obrazy ale nie znasz mnie,nie wiesz jaką mam sytuację,a zaręczam ci że nawet za 10000zł miesięcznie byś się ze mną nie zamienił.
Może właśnie dlatego więcej robię,a mniej narzekam :)

Stef 05.02.2005 16:18

a mnie boli to, ze cokolwiek chcesz zrobic-to ci nasze kochane panstwo sieje wiatr w oczy....
chce wziac inetrers w swoje rece i zalicy firme....najpierw strace kupe czasu na rejestracje a potem mnie zjedza oplaty.....
boli mnie to , jak widze uzrednikow , ktorym sie nigdzie nie spieszy w pracy...
i pzrez to nic nie mozesz u nich zalatwic...
zamiast zalatwic jakies smieszne papierki w godzine, dwie, to w uzredach spedzisz kilka dni...
boli mnie wyzysk nas wszystkich......bo jak widze jak ludzie haruja za smieszne pieniadze, to mi sie glupio robi ze zyje w kraju legalnego niewolnictwa....bo jak mzona inaczej nazwac prace za 800 zł za miesiac???wierm ze dla niektorych to i tak duzo,ale jak za takie cos spokonie zyc... nie mowie o tym ze dostanio,ale spokojnie!!!nie ciułac grosza od 1 do 1, bo to bez sensu. chcialbym zyc tak ,zebym nie musial sie martwic o to czy mi starczy na chleb po 20 kazdego miesiaca,zebym mogl cos odlozyc,etc.
a do inncy bogatszych krajow.... jak ktos slusznie stwierdzil-nie kupuje sie tyam domu po 5 latach pracy,ale jest jedna roznica!!!!!
mozesz wziac kredyt na 20 lat czyli splacac go cale zycie, z tym ze tam mozesz sobie na to pozwolic, bo wiez mniej wiecej ze masz szanse na prace, a u nas??? kto wezmie kredyt na 20 lat, jak nie wie czy bedzie mial prace za miesiac???? to jest ta drobna roznica....
co mnie jeszcze boli......
marnotrastwo publicznych pieniedzy....
gdzie kazdy bierze w lape i to ze bez protekcji niewiele zalatwisz.... na szczescie sie to juz zmienia,ale jeszcze i tak duzo tego jest.

legion 05.02.2005 15:17

najlepiej z tego kraju wyjechac :D nalepsze lekarstwo na bol :D

tengu 05.02.2005 11:13

Cytat:

Napisany przez rembrant
ja bym napisal wieksze wplywy z podatkow!!!, pozatym wieksza inflacja nie jestem ekonomista ale byloby tak jak w 89 ze wszyscy ruszyli do sklepow, co dozarobkow to zgadzam sie ze sa skandalicznie niskie, ale w naszym kraju brakuje tzw klasy sredniej ktora nie liczy pieniedzy od 1 do 1, sa ludzie skarjnie biedni lub biedni albo tacy co "sraja" pieniedzmi i to jest bolaczka naszego kraju!!! a to ze pieniadz napedza koniunkture to rzeczywiscie jakby w sejmie nikt o tym nie wiedzial

Na początku na pewno byłoby trochę chaosu. Dlatego myślę że warto byłoby stopniowo podwyższać pensje. Nie od razu dać po 2000 podwyżki. Ale stopniowo zwiększać. Z drugiej strony z tego co pamiętam z uczelni to była jakś taka krzywa zależności inflacji od bezrobocia (działała w obie strony) i z niej wynikało że jak inflacja spadnie do jakiegoś poziomu to bezrobocie też się będzie zwiększać - nie rozumiem też takiego dążenia do obniżki tej inflacji za wszelką cenę - do Euro nam się tak spieszy czy co???? - co z tego jak wszyscy będą zarabiali 200 eurosów. Ceny już mamy prawie unijne, co roku wszystko drożeje - a zarobki ni ch***ja.... Mogę się założyć że gdyby nie wielopokoleniowe rodziny to byłaby kicha w Polsce. A tak Renta/ emerytura babci, pensja starszej i twoja (jeśli masz pracę). Założyć przedsiębiorstwo mówicie. - a kapitał to skąd???. Kredyt - zeżre z kopytami jak coś ci się uśliźnie. Albo urząd skarbowy w końcu się przypatoli do jednego przecinka bo urzędnik nie dostał premii w tym roku???? Wziąść od rodziny - a potem ona będzie jadła suchy spleśniały chleb pod mostem. Nie mówiąc już o lataniu od urzędu do urzędu i papierkowej robocie. Spółka - może ci się udać tylko wtedy gdy masz 150% zaufanie do wspólnika.

P.S. Może przejaskrawiam. Ale takie są moje odczucia.

woitas 05.02.2005 10:26

ja też, ale nie widzę w nim perspektyw.
nie zamierzam na starość żyć z rencinki 500 zł/m-c o chlebie i smalcu.

ten kraj chyli się ku upadkowi.
za bardzo rozdmuchane wydatki na cele socjalne, rozrzutność i niegospodarność sektora państwowego przy braku jakiejkolwiek odpowiedzialności osób winnych tego stanu rzeczy nie wróży najlepiej...

a tak poza tym to jest lajcik :D
dzisiaj ide na :piwo:

Ice 05.02.2005 10:16

U mnie różnie... raz mnie boli głowa.... raz brzuch ... a jeszcze innym razem coś innego. :)
A tak serio to dużo rzeczy jest do dupy, ale i tak Kocham ten kraj i nigdy bym nie wyjechał mieszkać na stałe gdzieś indziej...

rycho 05.02.2005 10:09

Cytat:

Napisany przez woitas
bez obrazy, ale *******isz jak potłuczony przez ciężarówkę.

na zachodzie pracujący zarabia min. 600 ***8364;/m-c.
za taką kwotę można bezstresowo żyć i dodatkowo odłożyć trochę na swoje "zachcianki".
mnie za moją wypłatę nie stać na wzięcie nowego samochodu na raty, utrzymania jego i siebie. nie mówiąc już o tym, żeby cokolwiek zostało na rozrywkę.

niektórzy z was muszą dorosnąć i opuścić opiekuńczy klosz mamusi i tatusia, żeby to zrozumieć.

to by było tyle, co mam w tej kwestii do powiedzenia.

I taka jest prawda.
Niestety.
Maksymalne bezrobocie i śmieszne płace (jak ktoś już tą pracę ma).

woitas 05.02.2005 10:04

Cytat:

Napisany przez vinc0
W tym problem ,żeby oceniać rzeczywistość na podstawie własnych obserwacji,a nie tego co napisali w gazetach ,powiedzieli w faktach .
Nie tylko tego.

a ty skończ oglądać polskie telenowele i bajki dla dzieci, a stań na ziemii.


Cytat:

Napisany przez vinc0
To zależy co uznajesz za warunki do przyjęcia?
Jeżeli w ciągu 5ciu lat chcesz wybudować dom i jezdzić dobrą bryką,to musisz
zastanowić się nad przystąpieniem do jakiejś grupy zorganizowanej.
I nie wierz we wszysko co ci opowiadają o kokosach za granicą.
Normalny Amerykanin nie zarobi w takim czasie na dom .

bez obrazy, ale *******isz jak potłuczony przez ciężarówkę.

na zachodzie pracujący zarabia min. 600 ***8364;/m-c.
za taką kwotę można bezstresowo żyć i dodatkowo odłożyć trochę na swoje "zachcianki".
mnie za moją wypłatę nie stać na wzięcie nowego samochodu na raty, utrzymania jego i siebie. nie mówiąc już o tym, żeby cokolwiek zostało na rozrywkę.

niektórzy z was muszą dorosnąć i opuścić opiekuńczy klosz mamusi i tatusia, żeby to zrozumieć.

to by było tyle, co mam w tej kwestii do powiedzenia.

vinc0 05.02.2005 03:47

W tym problem ,żeby oceniać rzeczywistość na podstawie własnych obserwacji,a nie tego co napisali w gazetach ,powiedzieli w faktach .
Nie tylko tego.

Czołgista 05.02.2005 03:28

Boli mnie sporo rzeczy !
Fakt , to przykre, wystarczy gazetę poczytać i człowiek już jest w dołku :podbite:

Ale są też dobre strony , Polska to piękny kraj z bogatą , czasem trudną , ale niesamowitą historią ! tak niesamowitą że wiele społeczeństw (krajów) jej nie rozumie ! (przez to przeinacza)
Ale jesteśmy krajem orginalnym i jedynym w swoim rodzaju !

A że jest , jak jest to po części nasza wina !
Przy następnym głosowaniu , może pokażemy o co nam w końcu chodzi !
:)

Mam nadzieję !

vinc0 05.02.2005 03:12

Cytat:

Napisany przez Predi
@vinc0 - bo temat jest o tym co nas boli, wiec napisalem ze mnie boli ze jest tak jak jest
a co do podnoszenia sie na nogi to obys mial racje bo mam nadzieje ze tak sie stanie....

@ed hunter - z komuna to tu tylko ty wylatujesz.... ja wcale nie twierdze ze wczesniej bylo lepiej

----------------------------------
Predi,mam wrażenie że nie jesteś taki bezradny,jak piszesz.Postrzegasz świat
prawidłowo,jesteś wrażliwy na cudze kłopoty.Wszystko OK ,ale więcej optymizmu.Spójż na to z tej strony:ja pamiętam czas kiedy płaciłem za Levisy
miesięczną pensję.Co do zmian w kraju to powoli ale systematycznie następują.Najtrudniej jest zacząć,jak już ruszyło to się będzie rozpędzać (bo ludzie zobaczą że to możliwe) :)

Predi 05.02.2005 02:54

@vinc0 - bo temat jest o tym co nas boli, wiec napisalem ze mnie boli ze jest tak jak jest
a co do podnoszenia sie na nogi to obys mial racje bo mam nadzieje ze tak sie stanie....

@ed hunter - z komuna to tu tylko ty wylatujesz.... ja wcale nie twierdze ze wczesniej bylo lepiej

ed hunter 05.02.2005 02:02

a za Gierka to było dobrze!!! cały naród na kredycie. świetnie było pomniki stawiać za cukier na kartki (Polska potęga światowa w produkcji cukru) za lizanie dupu sowietom za podłość wszelaką, kurde szkoda pisać - kiedyś było lepiej, bo jak nie kiedyś to dla czego teraz jest źle? - trzeba mieć punkt odniesienia

vinc0 05.02.2005 01:59

Cytat:

Napisany przez Predi
@vinc0 hm wiesz cokolwiek normalniejszego.... bo jezeli nawet odlozysz polowe (tysiac) na miesiac to masz 12tys rocznie.... na maly domek 10 lat i masz.... ale jeszcze odloz ten tysiac miesiecznie jezeli same rachunki wyniosa ze 500 zl

za granica owszem, kokosow nie ma, ale wiekszosc ma dom, samochod(y) zyje na poziomie, a u nas (nie wiem czy to dokladne dane) 0k. 60% ludzi zyje ponizej minimum socjalnego......... ja rozumiem ze jak sie komus uda to mu dobrze (bo akurat mojemu ojcu sie udalo i pochodze ze srednio zamoznej rodziny) ale naprawde widze co jest naokolo......

zreszta..... ja juz sie nie odzywam.... bo ten temat jest nie po to zeby Wam udowadniac ze Polska jest krajem ludzi biednych........ przeciez Was nie przekonam........ tak sie sklada ze jestem studentem i mi nie brakuje ale widze na ile stac moich kolegow..... bo nie dostaja z domu zbyt duzo.... nie bede mowil ilu jedzie na socjalu.... po co... przeciez jest dobrze.... tylko mi zle i narzekam dla zasady

----------------------------------------------------
Predi ,żebyśmy się dobrze rozumieli,to co piszesz to prawda ,tylko po co ciągle pisać że nie jest tak jak by się chciało?
Ten kraj jest w fazie podnoszenia się na nogi,więc jeszcze długo nie będzie ta k jak w państwach bogatych.

Predi 05.02.2005 01:41

@vinc0 hm wiesz cokolwiek normalniejszego.... bo jezeli nawet odlozysz polowe (tysiac) na miesiac to masz 12tys rocznie.... na maly domek 10 lat i masz.... ale jeszcze odloz ten tysiac miesiecznie jezeli same rachunki wyniosa ze 500 zl

za granica owszem, kokosow nie ma, ale wiekszosc ma dom, samochod(y) zyje na poziomie, a u nas (nie wiem czy to dokladne dane) 0k. 60% ludzi zyje ponizej minimum socjalnego......... ja rozumiem ze jak sie komus uda to mu dobrze (bo akurat mojemu ojcu sie udalo i pochodze ze srednio zamoznej rodziny) ale naprawde widze co jest naokolo......

zreszta..... ja juz sie nie odzywam.... bo ten temat jest nie po to zeby Wam udowadniac ze Polska jest krajem ludzi biednych........ przeciez Was nie przekonam........ tak sie sklada ze jestem studentem i mi nie brakuje ale widze na ile stac moich kolegow..... bo nie dostaja z domu zbyt duzo.... nie bede mowil ilu jedzie na socjalu.... po co... przeciez jest dobrze.... tylko mi zle i narzekam dla zasady

ed hunter 05.02.2005 01:37

Cytat:

Napisany przez Predi
@ed hunter. powiedz mi ile zarabiasz?...................
nna
i nie odpowiedziales mi na pytanie, jak odlozyc na dom zarabiajac we dwie osoby po 1000zl na miesiac? moze zalozyc rodzine i u rodzicow mieszkac? a to jest i tak dobrze w Polsce tyle zarabiac... ba w ogole zarabiac....

tak jak napisal Zetoxa dla wielu Polska jest Etiopia... chyba ze ty zyjesz tylko na salonach i nie widzisz tej biedy naokolo

na pytanie ile zarabiam odpowiadam: w zimie naprawe marnie (marnie=ciężko przeżyć/dokładanie )

jak odłożyć na dom - kombinować i pracować tam gdzie trzeba - te domy które stoją nie wzieły sie ze złodziejstwa albo z ameryki (w większości)

jak ktoś nie lubi polskich pensji a się wykształcił to ma drogę na zachód otwartą.

jak to go przerasta to niech kombinuje na miejscu.

jak nie umie się naumieć to tylko narzekanie kto mi da pozostaje,

vinc0 05.02.2005 01:34

To zależy co uznajesz za warunki do przyjęcia?
Jeżeli w ciągu 5ciu lat chcesz wybudować dom i jezdzić dobrą bryką,to musisz
zastanowić się nad przystąpieniem do jakiejś grupy zorganizowanej.
I nie wierz we wszysko co ci opowiadają o kokosach za granicą.
Normalny Amerykanin nie zarobi w takim czasie na dom .

Predi 05.02.2005 01:21

@ed hunter. powiedz mi ile zarabiasz?
i uwazam ze nalezy mi sie praca tzn. w sensie nalezy mi sie dostep do pracy tzn zebym mial jak i gdzie szukac i znalezc prace adekwatna do mojego wyksztalcenia, ja nie chce zeby mi dali prace - bo chyba tak mnie zrozumiales, tylko zebym mogl znalezc prace

na zachodzie czlowiek konczy studia i co? szuka pracy, a u nas konczy studia i co? jak sie uda to znajdzie...........

i nie odpowiedziales mi na pytanie, jak odlozyc na dom zarabiajac we dwie osoby po 1000zl na miesiac? moze zalozyc rodzine i u rodzicow mieszkac? a to jest i tak dobrze w Polsce tyle zarabiac... ba w ogole zarabiac....

tak jak napisal Zetoxa dla wielu Polska jest Etiopia... chyba ze ty zyjesz tylko na salonach i nie widzisz tej biedy naokolo.... ja jestem z Leżajska na podkarpaciu.... i musze uciekac z tego miasta bo tu nic nie ma, zadnej pracy..... perspektyw.... komu sie uda to zalapie sie na wakat a tak to trudno o nowe stanowisko......

vinc0 05.02.2005 01:20

Eutanazja,transfuzja,trepanacja,wszystko jedno.

ed hunter 05.02.2005 01:12

pozostaje eutanazja? :>

vinc0 05.02.2005 01:12

Tak mi was szkoda,naprawdę .Chyba nie macie szczęścia,a może to spisek?
A poważnie ,to zacznijcie od psychologa ,bo z depresją to żadne przedsięwzięcie
wam nie wypali.

woitas 05.02.2005 00:57

u nas stołki okupują emeryci.
pracodawca nie musi płacić ZUSu i jest gitarka.
a my młodzi nie mamy gdzie pracować i musimy całować klamki, zanim ktoś zgodzi się w końcu nas zarudnić.

rembrant 05.02.2005 00:53

@nimal
Co Ty wiesz facet konczysz studia rozsylasz cv, oblatujesz wszystkie mozliwe miejsca pracy jakie znasz i kicha. Chcesz pracowac, potrafisz to robic, malo tego ten zawod jest Twoim wymazonym, studia konczysz z bardzo dobra ocena, nie masz doswiadczenia zawodowego bo nie mozesz miec ale masz pewne zaplecze i osiagniecia ktorymi sie mozesz pochwalic, a tu co. Wlasnie kogos przyjalem (szwagier, kuzynka, kolega itp) nie potrzebujemy nikogo, chcesz pracowac a nie mozesz kombinujesz cos na lewo za pare groszy, ale po co?
Ja chce pracy nawet za 1000 zł na miesiac, pod warunkiem ze jak sie sprawdze ktos to doceni!!!
Od razu nikt nie dostanie kokosow, ale bez tej szansy nigdy nic nie dostanie.
W USA jest tak ze jak skonczysz studia to wpadasz na odpowiednia polke w konkretne widelki, jak sie sprawdzisz to szybujesz, jak nie to ladujesz, ale masz szanse a u nas?

vinc0 05.02.2005 00:46

Zawsze można pokierować ruchem na parkingu :)

ed hunter 05.02.2005 00:43

Cytat:

Napisany przez nimal
przeciez wcale nie jest zle
ciagle mozna na***ac sie
przeciez wodka jest ciagle tania
zamiast roboty zamiast mieszkania...

a tak na serio to bez przesady - da sie zarobic na wyzycie (tez bym chcial wiecej niz wyzyc, ale...) i jeszcze z tego odlozyc - jak ktos nie potrafi nic oprocz nazekania (sam tez narzekam, owszem, ale przy okazji pracuje, czego wiekszosc nazekajacych chyba nie potrafi) to... bez komentaza


tak na serio to po walce z komuną tylko to słyszę i to najczęściej z ust popaprańców typu lepper i poplecznicy, którzy srają pieniędzmi....o jak jest żle! no tak czy się stoi czy się leży na wino nie starczy - tragedia

vinc0 05.02.2005 00:42

Dodam jeszcze że mógłbym pracować 8 godzin dziennie .
Tylko kto by mnie i moją rodzinę utrzymał???
A może ktoś jest chętny do darowizny ?

vinc0 05.02.2005 00:38

Cytat:

Napisany przez nimal
przeciez wcale nie jest zle
ciagle mozna na***ac sie
przeciez wodka jest ciagle tania
zamiast roboty zamiast mieszkania...

a tak na serio tobez przesady - da sie zarobic na wyzycie (tez bym chcial wiecej niz wyzyc, ale...) i jeszcze z tego odlozyc - jak ktos nie potrafi nic oprocz nazekania (sam tez narzekam, owszem, ale przy okazji pracuje, czego wiekszosc nazekajacych chyba nie potrafi) to... bez komentaza

--------------------------------------------
Nic dodać ,nic ująć.

nimal 05.02.2005 00:35

przeciez wcale nie jest zle
ciagle mozna na***ac sie
przeciez wodka jest ciagle tania
zamiast roboty zamiast mieszkania...

a tak na serio tobez przesady - da sie zarobic na wyzycie (tez bym chcial wiecej niz wyzyc, ale...) i jeszcze z tego odlozyc - jak ktos nie potrafi nic oprocz nazekania (sam tez narzekam, owszem, ale przy okazji pracuje, czego wiekszosc nazekajacych chyba nie potrafi) to... bez komentaza

woitas 05.02.2005 00:34

tia.
coś ci powiem - a ty ocenisz, czy to jest normalne:

komenda powiatowa policji w moim mieście znajduje się w 2 budynkach.
nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że znajdują się one w odległości 10 km od siebie...
codziennie 2x jeżdzi tam i spowrotem kurier z pocztą.
teraz co najśmieszniejsze:
naprzeciwko jednego z nich stoi inny budynek, który policja sprzedała i teraz mieszkają tam ludzie.

zapewne jesteś jeszcze młody i mało wiesz o życiu.
ale przekonasz się, że się myliłeś i kiedyś przyznasz mi rację.

ps2. moja kuzynka w grecji rzuciła robotę, bo powiedziała, że nie będzie pracować za grosze.
proponowali jej 650 ***8364; miesięcznie...
jak wujo opowiedział swoim kumplom, za ile ludzie u nas żyją, to tamci łapali się za głowę.

dlatego pomału szykuję sie do ewakuacji i wyjazdu za granicę.
bo pracować za 625 zł/m-c mi się nie uśmiecha.
a coraz więcej pracodawców przyjmuje ludzi poprzez urząd pracy w ramach stażu lub prac interwencyjncyh, po to, żeby mieć darmowego jelenia, który będzie odwalal czarną robotę.

sorki, ale jestm zmęczony i to może dlatego piszę to co piszę.

vinc0 05.02.2005 00:32

Cytat:

Napisany przez Zetoxa
... mnie szokuje (pewnie nie powinno, ale szokuje), że 5 milionów Polaków żyje za 8 zł i mniej dziennie :O :O :O, normalna Etiopia.

--------------------------------------------
A mnie szokuje że większość Etiopczyków żyje za 2zł dziennie.

Maciej 05.02.2005 00:29

Cytat:

Napisany przez Zetoxa
... mnie szokuje (pewnie nie powinno, ale szokuje), że 5 milionów Polaków żyje za 8 zł i mniej dziennie :O :O :O, normalna Etiopia.

dodam tylko, że szokują mnie moje zarobki :podbite:

vinc0 05.02.2005 00:28

to spróbuj w UM albo Policji cokolwiek zmienić.
tam siedzą na wysokich stółkach takie niereformowalne betony, że aż przykro mówić.
jakakolwiek próba naruszenia ich hermetycznego światka skończy się albo totalnym op...olem, ale wylaniem z roboty.
żelazna zasada: nie można tam pokazać, że wie się wiecej niż przełożony.
__________________________________
To właśnie takie podejście,a może zauważyłeś kogos kto jednak zmienia tę zastałą sytuację???
Nie,bo wygodniej jest przecież nazekać,i bezpieczniej.

Zetoxa 05.02.2005 00:23

... mnie szokuje (pewnie nie powinno, ale szokuje), że 5 milionów Polaków żyje za 8 zł i mniej dziennie :O :O :O, normalna Etiopia.

woitas 05.02.2005 00:17

Cytat:

Napisany przez ed hunter
mnie najbardziej w naszym kraju boli wiekszość, która: na wszystko narzeka, winni wszystkiemu są ONI, a ja jestem wspaniały, utalentowany, pracowity i zaradny, tylko w tym chorym kraju nic nie mogę, a to ONI wszystko partolą, kradną i mają w dupie.

niech najpierw każdy zastanowi się nad sobą a potem zwala na onych; jesteśmy unitami można pojechać i próbować sił gdzie indziej.......................

to spróbuj w UM albo Policji cokolwiek zmienić.
tam siedzą na wysokich stółkach takie niereformowalne betony, że aż przykro mówić.
jakakolwiek próba naruszenia ich hermetycznego światka skończy się albo totalnym op...olem, ale wylaniem z roboty.
żelazna zasada: nie można tam pokazać, że wie się wiecej niż przełożony.

pawelblu 05.02.2005 00:16

Moim zdaniem tez jest winna wiekszosc, ktora narzeka, ale nie dlatego uznaja sie za niewiadomo kogo i narzekaja ze jest zle, tylko dlatego ze nie umieja wykorzystac demokracji. Parlament wybieramy MY a ten parlament wybiera rzad. Nie jest to wiec jakies objawienie ktory przychodzi niewiadomo skad. To sa ludzie o ktorych co tydzien mozna sie czegos dowiedziec. Spoleczenstwo niestety jezeli interesuje sie polityka to od wyborow do wyborow i zapatrzone w jeden serwis informacyjny. Tak naprawde zeby znac aktualna sytuacje w miare obiektywnym swietle, powinno sie obejrzec 2 serwisy informacyjne (osobiscie preferuje fakty i panorame), czytac newsy polityczne w serwisach internetowych i czasem przeczytac jakas gazete, najlepiej rozne.

Po tak spedzonych czterech latach powinno sie przystapic do wyborow. OBOWIAZKOWO !! W 2 kadencje moznaby bylo tyle zmienic ile sie nawet filozofom nie snilo i wcale nie potrzeba bajek z IV rzeczpospolita.

ed hunter 04.02.2005 23:53

Cytat:

Napisany przez Predi
tak, dokladnie dal..... prace, zeby czlowiek konczacy studia dostal prace i to adekwatna co wyksztalcenia a nie musial kombinowac zeby przerzyc
podejrzewam ze ty rozruszales taka firme? bo takich osob jest garstka a ile razy sie slyszy o magistrze pracujacym za grosze? moja mama jest pielegniarka i na reke bierze 690zl - wiesz ile by wziela na zachodzie i ile by za mogla kupic?
wiesz ile kosztuje dom w Polsce? dwoje ludzi po studiach, zenia sie, dostaja prace, kazde po tysiacu na reke....... w ile lat uzbieraja na dom? a samochod?

no tak nakeży się za to, że jestes, należy się bo inni mają, należy się bo zdobyłeś wykształcenie, już nic nie musisz robić bo po prostu ci się należy.

GUMI70 04.02.2005 23:40

boli mnie cewa. okur#a. boli mnie cewa

Predi 04.02.2005 23:28

tak, dokladnie dal..... prace, zeby czlowiek konczacy studia dostal prace i to adekwatna co wyksztalcenia a nie musial kombinowac zeby przerzyc
podejrzewam ze ty rozruszales taka firme? bo takich osob jest garstka a ile razy sie slyszy o magistrze pracujacym za grosze? moja mama jest pielegniarka i na reke bierze 690zl - wiesz ile by wziela na zachodzie i ile by za mogla kupic?
wiesz ile kosztuje dom w Polsce? dwoje ludzi po studiach, zenia sie, dostaja prace, kazde po tysiacu na reke....... w ile lat uzbieraja na dom? a samochod?

ed hunter 04.02.2005 23:23

Cytat:

Napisany przez Predi
i uwazasz ze tak wyglada szczesliwe i godne zycie? kombinowanie zeby miec forse? a jak nie wymysli?


a co chcesz żeby ci ktoś dał? to w takim razie rozruszaj dużą firmę i wtedy będą pracować na ciebie.

Predi 04.02.2005 23:20

Cytat:

Napisany przez ed hunter
może faktycznie piszę z poziomu dużego miasta, w którym Ty też mieszkasz też, ale jak się chce to można. A właśnie znam gościa, który stracił robotę i jeżdzi do Berlina, tak niedalekiego nawet z Warszawy (ze Sczecina beret wprawnie rzucony dolatuje ;) ) przywozi sprzęt elektroniczny (wyprzedaże Media Markt DVD i drogie telewizory na zamówienie) i ma lepiej niż jak był zatrudniony. Jak się to skończy na pewno coś wymyśli.

i uwazasz ze tak wyglada szczesliwe i godne zycie? kombinowanie zeby miec forse? a jak nie wymysli?

rembrant 04.02.2005 23:12

@pykson
Moja malzonka skonczyla architekturze na Politechnice Krakowskiej dostala staz w UM miasta BB gdzie miala dostarczac listy i znosic korespondencje. Wszystko by bylo w porzadku gdyby nie to ze jest osoba wyksztalcona i moze robic cos co przyniesie wiekszy pozytek w dodatku za 450 zl miesiecznie.
Zeby skonczyc studia wziela kredyt ktory teraz musi splacac 270 zl/miesiac, moze zmienic kwote splaty ale wtedy odsetki beda wieksze niz splata kredytu i kolo sie zamyka.
Zrezygnowala ze stazu bo tylko wtedy mogla liczyc na zatrudnienie w UM byly 3 wolne miejsca a 4 mialo sie zwolnic, podczas stazu odwalal czarna robote za urzedasow ktorzy jak mieli zaleglosci to brali urlop lub chorobowe, liczyla na stala prace.
Okazalo sie za na wolne miejsca zatrudniono osoby z doswiadczeniem tzn kolesi kolesi ktorzy decyduja o zatrudnieniu, wiesz reka reke myje, co Ci bede tlumaczyl. Gdyby nie dziecko ktore mamy to juz dawno by nas tutaj nie bylo. Ja mam jaka taka prace skoncyzlem POlitechnike, pracuje jako kierownik robot, zarobki marne, jedyny + to to ze zawsze 25 mam na koncie te Ciezko zapracowane pieniadze.
W tym kraju trzyma mnie to ze to jest moja ojczyzna i tutaj sie urodzilem, i tu chce mieszkac, godziwie zyc mam do tego prawo ja moja zona i wy. A to pzeciez od nas zalezy ten caly kraj jest chory, nie moge patrzec na kolejne komisje sejmowe, bo wiem ze tj bez sensu i niczego nie zmieni, bo koles kolesia kolesia nie ukarze i nie udowodni mu winy. Pozdrawaim

ed hunter 04.02.2005 23:12

Cytat:

Napisany przez rycho
Proponuję Ci wyjazd z Warszawy.
Pomieszkanie pół roku gdzieś indziej i wtedy zastanowienie się nad sobą.
Nie obraź się, ale piszesz bzdury.


może faktycznie piszę z poziomu dużego miasta, w którym Ty też mieszkasz też, ale jak się chce to można. A właśnie znam gościa, który stracił robotę i jeżdzi do Berlina, tak niedalekiego nawet z Warszawy (ze Sczecina beret wprawnie rzucony dolatuje ;) ) przywozi sprzęt elektroniczny (wyprzedaże Media Markt DVD i drogie telewizory na zamówienie) i ma lepiej niż jak był zatrudniony. Jak się to skończy na pewno coś wymyśli.

Predi 04.02.2005 23:08

@Berion - tego nie powiedzialem, jezeli da sie cos zrobic, ulozyc sobie zycie i jakos wplynac na system, to ja jestem chetny...... ale jezeli to ma byc walka z wiatrakami to ja sie solidnie zastanowie nad wyjazdem z kraju buzka, millera, belki (wymieniam tych panow bo od poczatkow rzadow buzka zaczela sie moja swiadomosc polityczna)

@ed hunter przytocze Ci przyklad znanej mi rodziny ktora prowadzi dzialalnosc gospodarcza... laczny dochod na miesiac to dwa tysiaki z goreczka, od tego podatek od dzialalnosci, rachuneczki, jedzenie..... a dwie corki na studiach....... - myslisz ze im sie dobrze zyje? odkladajac grosik do grosika? i nie sa darmozjadami tylko ludzmi ktorzy nie majac pracy aby zyc zalozyli wlasna firemke? jezeli taki los spotyka tzw. przedsiebiorcow.................... to ja sie nie dziwie ze narzekaja

rycho 04.02.2005 23:02

Cytat:

Napisany przez ed hunter
mnie najbardziej w naszym kraju boli wiekszość, która: na wszystko narzeka, winni wszystkiemu są ONI, a ja jestem wspaniały, utalentowany, pracowity i zaradny, tylko w tym chorym kraju nic nie mogę, a to ONI wszystko partolą, kradną i mają w dupie.

niech najpierw każdy zastanowi się nad sobą a potem zwala na onych; jesteśmy unitami można pojechać i próbować sił gdzie indziej.......................

Proponuję Ci wyjazd z Warszawy.
Pomieszkanie pół roku gdzieś indziej i wtedy zastanowienie się nad sobą.
Nie obraź się, ale piszesz bzdury.

Berion 04.02.2005 23:01

@Predi
Czyli co? nie warto? nie warto niczego zmieniać? I co o nas po nas powie przyszłe pokolenie?: "To ich wina" "powinni jakoś temu zaradzić" :ysz:

Z polityką i urzędami zwykłej jednostce raczej ciężko wojować, ale możemy zadbać chodźby o to by było czyściej, bezpieczniej... itp.

Jak każdy schowa ręce za siebie będzie tylko GORZEJ... ...

Predi 04.02.2005 22:53

Cytat:

Napisany przez Berion
Przyszłosć kraju zależy TYLKO od nas samych...

dokladnie... ale teraz jest terazniejszosc.... wiec od nas zalezy tylko zycie naszych potomkow, a od terazniejszego sredniego pokolenia zalezy nasze zycie....... niestety owo pokolenie zawiodlo na calej linii...............

@ed hunter widze ja sie kwalifikuje :) tylko co mam zrobic jak widze ludzi (blisko mnie) ktorych nie stac na nic wiecej niz polonez i na jedzeniu oszczedzaja i to wcale nie dlatego ze pracy nie maja albo ze sa alkocholikami itd... a slysze o wielu co nie maja pracy...... co dopiero u nich sie musi dziac...... :( mam mowic ja to sie w Polsce dobrze zyje?

ed hunter 04.02.2005 22:53

mnie najbardziej w naszym kraju boli wiekszość, która: na wszystko narzeka, winni wszystkiemu są ONI, a ja jestem wspaniały, utalentowany, pracowity i zaradny, tylko w tym chorym kraju nic nie mogę, a to ONI wszystko partolą, kradną i mają w dupie.

niech najpierw każdy zastanowi się nad sobą a potem zwala na onych; jesteśmy unitami można pojechać i próbować sił gdzie indziej.......................

Berion 04.02.2005 22:49

Cytat:

Napisany przez Predi
[...] zatrzymaj mnie jakos... powiedz ze dostane prace, ze bede mogl normalnie na poziomie zyc........ ze nie bede musial oszczedzac na buty dla dzieci.........

Nie lubie wciskać ludziom kitu :D

Mnie chodzi bardziej o to, że wszyscy tylko narzekają: "że rząd do doopy, że nie ma na kogo głosować, że zła pogoda, że cieć z trzeciej klatki nie sprząta podwórka, że syf na ulicy, że drechów pełno, że pracy nie ma itd.itp.itt.etc... :(

Przyszłosć kraju zależy TYLKO od nas samych... (eee... ale się unisłem ;) )

@lukas91
kierowców i śniegu :)

lukas91 04.02.2005 22:47

Cytat:

Napisany przez Berion
To nie wina motorniczych :D

A kogo to wina jak nie motorniczych??

Predi 04.02.2005 22:39

Cytat:

Napisany przez Berion

Taaa... najlepiej to wszyscy wyjedźmy :(

powiem tak... nie chcialbym wyjezdzac bo nie moglbym zyc bez polskich zwyczajow, ludzi itd. ogolnie bez polskosci.... tyle ze chyba jednak wyjade....... zatrzymaj mnie jakos... powiedz ze dostane prace, ze bede mogl normalnie na poziomie zyc........ ze nie bede musial oszczedzac na buty dla dzieci.........

CIAPEK 04.02.2005 22:29

-mentalność polaków
-krętactwo polityków
ale tych rzeczy nie zmienisz

Berion 04.02.2005 22:26

Cytat:

Napisany przez lukas91
[...] Teraz jest zima i musze stac na przystanku i marznac wiec tramwaje moglyby przyjezdzac na przystanek punktualnie

To nie wina motorniczych :D

lukas91 04.02.2005 21:41

Cytat:

Napisany przez Berion
To akurat nie wina rządu :D

@Weron/@woitas
Patrioci :spoko: ... ... ... ... :kreci_gl:

Taaa... najlepiej to wszyscy wyjedźmy :(

Wiem ze to nie wina rzadu

Teraz jest zima i musze stac na przystanku i marznac wiec tramwaje moglyby przyjezdzac na przystanek punktualnie

Berion 04.02.2005 21:23

Cytat:

Napisany przez lukas91
Mnie najbardzie boli to, ze jak wracam ze szkoly to tramwaj zawsze sie spoznia :wsciekly:

To akurat nie wina rządu :D

@Weron/@woitas
Patrioci :spoko: ... ... ... ... :kreci_gl:

Taaa... najlepiej to wszyscy wyjedźmy :(

lukas91 04.02.2005 20:28

Cytat:

Napisany przez Predi
wiesz.... chcialbym zeby tylko takie problemy byly.... bo jak mi sie spoznia pociag pol godz (ZAWSZE - relacja Szczecin, Wrocław -> Przemyśl - kto w temacie to wie o co chodzi) to i tak to jest moj najmniejszy problem z tym krajem

Fakt sa wieksze problemy z naszym krajem :smutny:

Predi 04.02.2005 20:06

Cytat:

Napisany przez lukas91
Mnie najbardzie boli to, ze jak wracam ze szkoly to tramwaj zawsze sie spoznia :wsciekly:

wiesz.... chcialbym zeby tylko takie problemy byly.... bo jak mi sie spoznia pociag pol godz (ZAWSZE - relacja Szczecin, Wrocław -> Przemyśl - kto w temacie to wie o co chodzi) to i tak to jest moj najmniejszy problem z tym krajem

lukas91 04.02.2005 20:03

Mnie najbardzie boli to, ze jak wracam ze szkoly to tramwaj zawsze sie spoznia :wsciekly:

Weron 04.02.2005 19:56

Cytat:

Napisany przez rycho
Czy możesz objaśnić dlaczego napisałeś " prawie cały" ?
Czyżby były jakieś enklawy o których ja nie wiem?

To tylko taka mala asekuracja z mojej strony.Nic poza tym.Bo rownie dobrze mozna napisac caly.

rycho 04.02.2005 19:41

Cytat:

Napisany przez Weron
Coz prawie caly kraj to jeden wielki kanal.Kraj w ktorym nie ma zadnej przyszlosci.
Aktualnie mam poskladane dokumenty w kilku firmach i czekam, az zadzwonia aby stad zjezdzac jak najszybciej.Szlag mnie trafia bo czekam juz 2 miesiace ale sa perspektywy wyjazdu wiec mam nadzieje, ze niedlugo cos sie ruszy.

Czy możesz objaśnić dlaczego napisałeś " prawie cały" ?
Czyżby były jakieś enklawy o których ja nie wiem?

Weron 04.02.2005 19:36

Coz prawie caly kraj to jeden wielki kanal.Kraj w ktorym nie ma zadnej przyszlosci.
Aktualnie mam poskladane dokumenty w kilku firmach i czekam, az zadzwonia aby stad zjezdzac jak najszybciej.Szlag mnie trafia bo czekam juz 2 miesiace ale sa perspektywy wyjazdu wiec mam nadzieje, ze niedlugo cos sie ruszy.

woitas 04.02.2005 18:22

powiem wam jedno:
w naszym kraju rozwija i idzie z postępem czasu wszystko, tylko nie administracja pulbkiczna: urzędy, policja, wojsko etc.
tam czas zatrzymał się w latach 80-tych XX w...
biurokracja, brak kompetencji ludzi na wysokich stanowiskach idący w parze z produkowaniem ton nikomu niepotrzebnych papierków.
dlatego ten kraj wygląda tak jak wygląda.

w każdym normalnym kraju pracodawca zalegający z wypłatą chociażby 1 dzień dostanie po dupie taką karę, że do końca życia odechce mu lecieć w wała i nie płacić pracownikom.

dlatego kombinuję, jak ewakuować się z tego kraju i zostawić ten cały syf...

czero 04.02.2005 18:15

matactwo, korupcja i ogolnie caly rzad.

rembrant 04.02.2005 18:05

Cytat:

Napisany przez tengu
Mnie najbardziej bolą zarobki. A cały parlament jest do wymiany już dawno. Ci ludzie nie są w stanie zrozumieć że wysokie zarobki = większy popyt = większa sprzedaż = mniejsze bezrobocie = większe podatki = więcej pieniędzy = bogatsze państwo.

ja bym napisal wieksze wplywy z podatkow!!!, pozatym wieksza inflacja nie jestem ekonomista ale byloby tak jak w 89 ze wszyscy ruszyli do sklepow, co dozarobkow to zgadzam sie ze sa skandalicznie niskie, ale w naszym kraju brakuje tzw klasy sredniej ktora nie liczy pieniedzy od 1 do 1, sa ludzie skarjnie biedni lub biedni albo tacy co "sraja" pieniedzmi i to jest bolaczka naszego kraju!!! a to ze pieniadz napedza koniunkture to rzeczywiscie jakby w sejmie nikt o tym nie wiedzial

rembrant 04.02.2005 17:58

Cytat:

Napisany przez rycho
Prędzej się klimat zmieni, niż coś w naszym kraju. :)
edit:
Zmieni się.
W ramach programu " Przyjazne miasto" rozszerzone zostaną strefy płatnego parkowania w każdym mieście o kolejne dzielnice.

Nie mow tego glosno :niepow: bo jak rada mojego osiedla uslyszy to mi doliczy do czynszu miejsce za parkowanie, az dziw ze na to jeszcze nie wpadli ostatnio moj bank kazal mi placic 1 zl za korzystanie z konta pocztowego do ktorego nie znam nawet loginu, mozna na szczescie wylaczyc te opcje

icemac 04.02.2005 15:42

dzisiaj to mnie boli gardlo i mam katar


:>

mello 04.02.2005 15:30

brak kary smierci , korupcja

Berion 04.02.2005 15:15

Mnie może nie tyle boli co poprostu wqrwia brak proporcji pomiędzy zarobkami a cenami :\

mr_spock 04.02.2005 14:09

a mnie boli to, ze mam wyuczony zawod, teraz studiuje i nie moge znalezc pracy
a jak juz cos sie trafilo, to moge na niej jeszcze stracic kase :|

Predi 04.02.2005 13:38

Co mnie boli? NEDZA NEDZA NEDZA I jeszcze raz NEDZA, jak widze nasze spoleczenstwo.... brak perpektyw na prace, jutro, cos wiecej niz NEDZE...............

Mily_ 04.02.2005 13:34

prawie wszystko...


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 09:12.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.