![]() |
Pewnego dnia trzech przyjaciół - lekarz, prawnik i programista - wybrało się na ryby. Nagle zaczęło padać, więc postanowili schronić się w starej chacie przy jeziorze. W środku znaleźli starą lampę, a kiedy ją potarli, pojawił się dżin.
- Spełnię każdemu z was po jednym życzeniu - powiedział dżin. Lekarz myśli przez chwilę i mówi: - Chcę spędzić resztę życia na tropikalnej wyspie, bez zmartwień i z całą plażą tylko dla siebie! Puff, lekarz zniknął. Prawnik zastanawia się chwilę i mówi: - Chcę być najbogatszym człowiekiem na świecie, z ogromnym domem i prywatnym odrzutowcem. Puff, prawnik zniknął. Programista w końcu mówi: - A ja chcę, żeby tamci dwaj wrócili, bo zaczęło mi się nudzić. Puff, wszyscy trzej znowu siedzą w chacie. |
to jest nowe wcielenie Paliego :rotfl:
|
Ty chyba bierzesz nie to, co powinieneś. Albo zmień specjalistę. k***a
|
Rebe, ja jestem bardzo pobożny żyd, czy jak ja widzę młodą, piękną, powabną dziewczynę, to ja mogę na nią patrzeć?
Możesz. Rebe, a jak ona by zdjęła bluzeczkę, to czy ja mogę patrzeć na jej młode, kształtne powabne piersi? Możesz. Rebe, a jak by ona zdjęła spódniczkę i pokazała młode powabne łono, to czy ja na to mogę patrzeć? Możesz. Rebe, to na co ja, pobożny żyd nie mogę patrzeć? Na spawanie. |
Przyszedł facet do dermatologa.
Wyciągnął "instrument". Dermatolog długo oglądał i powiedział: To nie kiła. Jest pan uczulony na szminkę. |
Znam tego jamnika :czytaj:
|
Andrzej miał grubego i starego jamnika. Pewnego dnia ten jamnik przychodzi do niego i mówi:
-Słuchaj Andrzej, weź mnie wystaw na wyścigi chartów. -Zdziwiony patrzy na jamnika... -No stary, weź mnie wystaw, wygram. -Gościu myśli, kurde zwariowałem jamnik do mnie gada... -No weź mi zaufaj, mówię ci, wygram na bank. No uwierz we mnie. W końcu po paru przemyśleniach doszedł do wniosku, że skoro jamnik do niego gada to musi być wyjątkowy, wiec postawił na niego wszystkie oszczędności i dom w hipotekę. Przyszedł dzień wyścigu. Charty popędziły do przodu, zostawiając skundlonego jamnika w tyle. Kiedy charty dobiegły do mety, jamnik po przeczłapaniu kilku metrów rozpłaszczył się zasapany na ziemi. Facet w****iony na maksa podbiega do swojego jamnika i pyta: -Jamnik!? Co się do ***** jasnego stało??? -Nie wiem Andrzej... naprawdę nie wiem... |
Nie ma to jak z szefowa mailowo wymieniac opinie o ofercie firmy, widząc jak soczyście krytykuje i pisze ze się ich przetrzyma czasowo a nastepnie bedzie negocjować cene. Po czym dostaje maila z historia tej konwersacji która sama im wysłała w DW po chwili ... jak żyć ;P
|
Nie dawać dziadowi Józkowi, popieram :spoko:
|
Specjalnie dla Czechoja
Podczas przyjecia pani domu nalewajac alkohol nieustannie omija kieliszek jednego z gosci. Wreszcie ten nie wytrzymuje i pyta: - A dlaczego mi pani nie nalewa? - To pan nie jest abstynentem? - Nie, ja jestem impotentem. - No wlasnie, maz mi mowil, ze panu to nie warto dawac... |
I tak mu czesc postow naprawilem :D a to widzialem ze ma reklame w stronie domowej ale czasu nie mialem zaraportowac .
|
Oj tam, oj tam. Napracował się, żeby móc wsadzić reklamę w stronie domowej. Poczekamy aż wróci do sił :rotfl:
|
Ilość załączników: 1
nie będę oryginalny... to się nazywa być znawcą i mieć zdanie na każdy temat :) ;P k***a
|
Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza,że chce kupić arszenik. -Po co pani arszenik?-pyta aptekarz -Chcę otruć swojego męża,który mnie zdradza.
-Droga pani,nie mogę pani sprzedać arszeniku,aby pani zabiła męża,nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą. Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza. -Ooooo!-mówi aptekarz- Nie wiedziałem,że ma pani receptę. |
Dramatyczna sytuacja w Austrii!
Kumpel mówił, że śnieg pada od dwóch tygodni, temperatura około -18, wiatr w porywach do 140km/h. Są odizolowani od świata, a jego teściowa cały czas patrzy przez kuchenne okno... Jeśli w przeciągu kilku dni nic się nie zmieni, to będzie ją musiał wpuścić do środka. |
Spotykają się 2 blondynki.
Pierwsza: - Wiesz co? Widziałam dzisiaj łosia w drodze do pracy! Druga: - A skąd wiesz że był w drodze do pracy? |
Nie wiem, czy śmieszne :szczerb: Ale życiowe:
Cytat:
róża Cytat:
różowa róża Cytat:
1 różowa róża Cytat:
1różowaróża Cytat:
1pieprzonaróżowaróża Cytat:
1PIEPRZONAróżowaróża Cytat:
1Pieprzonaróżowaróża Cytat:
1Pieprzonarozowaroza Cytat:
WsadzeCiwDupe1PieprzonaRozowaRozeJesliMiZarazNieDa szDostepu! Cytat:
|
Noc poślubna, młodzi już pod kołderką, on się jej pyta: Miałaś już jakiegoś faceta? Nie, nie! Nie? A ja miałem.
Tata rekin uczy młodego rekinka jak się zjada ludzi. No więc tak, okrążasz człowieka trzy razy i go zjadasz. Młody myśli, myśli... A nie mogę go raz okrążyć? Możesz, ale wtedy jesz go z gównem. |
Prostytutkę zwolniono dyscyplinarnie z agencji. Za niedociągnięcia w pracy.
|
LIST Z WOJSKA
Droga Matulu, Drogi Tatku! Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i Zdzisiek też zdrowi. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trza się w wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i Stefanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić (dziwne to, ale można się przyzwyczaić) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo - uwaga - jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze! Powiedzcie Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść, cinko... Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka, co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile dusza zapragnie.( Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze. Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi. Bić się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy co ją litrami chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...! Najsilniejszy jest u nas taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2 metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 62 kg...bo trochę mi się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło.. A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i Zdziśkowi. Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie...i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania! Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada, wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić. Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca. Całuję Was wszystkich mocno (a szczególnie mojego Zdziśka) Wasza córka Józia. |
To bardzo ciekawe spojrzenie na życie...
Gdyby czas płynął w drugą stronę to byłoby tak pięknie... Zaczyna się od tego, że kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i oczywiście od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. Stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły. Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę. Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle BĘC!! Twoje życie kończy się orgazmem. |
TEORIA:
Gdy wszyscy wiedzą wszystko a nic nie działa. PRAKTYKA: Gdy wszystko działa a nikt nie wie dlaczego. ... W naszej firmie nastąpiło połączenie teorii z praktyką - nic nie działa i nikt nie wie dlaczego. |
Z ZOO uciekł goryl. Wezwano specjalistę od chwytania goryli. Po godzinie zjawia się ze strzelbą, kajdankami i prowadzi na smyczy psa dobermana. Dyrektor ZOO pyta go: - Jak pan zamierza schwytać tego goryla? - Zwyczajnie. Pracownicy ZOO zlokalizują drzewo, na którym siedzi. Pójdę tam razem z panem i dam panu strzelbę oraz kajdanki. Potem wejdę na drzewo i strącę goryla na ziemię. Doberman zaatakuje mu jądra, goryl zasłoni się rękami, a wtedy pan do niego doskoczy i założy mu kajdanki. - W porządku. Ale po co ta strzelba? - Gdybym ja pierwszy spadł z drzewa, strzelaj pan do dobermana.
|
Dlaczego kobiety żyją dłużej?
Bo nie mają żon. |
Stare, ale dlaczegóż by nie?
Jak się nazywa bardzo stare ale niezwykle sprawne urządzenie do patrzenia przez ściany? Armata. |
|
Mój ulubiony;
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody! - Zapraszam Cię dzisiaj na coś mocniejszego. - Ooooo, a na co? - Na herbatę z dwóch torebek. |
Bankomat
Porównanie sposobu, w jaki mężczyzna i kobieta korzystają z bankomatu. On: 1.Podjechać 2.Włożyć kartę 3.Wprowadzić PIN 4.Wziać pieniądze, kartę i kwitek 5.Odjechać Ona: 1.Podjechać 2.Poprawić makijaż 3.Zgasić silnik 4.Wlożyć kluczyki do torebki 5.Wyjść z samochodu, bo za daleko zaparkowała 6.Znaleźć kartę w torebce 7.Włożyć kartę do bankomatu 8.Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PINem 9.Wprowadzić PIN 10.Postudiować instrukcję 11.Wcisnąć Cancel 12.Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo 13.Wziąć pieniądze 14.Wrócić do samochodu 15.Poprawić makijaż 16.Znaleźć kluczyki 17.Uruchomić silnik 18.Ruszyć 19.Zatrzymać się 20.Cofnąć 21.Wyjść z samochodu 22.Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem (?#$%!?) 23.Z powrotem do samochodu 24.Włożyć kartę do portfela 25.Wlożyć kwitek do torebki (^&*%$#$) 26.Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało 27.Zwolnić trochę miejsca w torebce aby włożyć portfel do torebki 28.Poprawić makijaż 29.Wrzucić wsteczny bieg 30.Wrzucić jedynkę 31.Ruszyć 32.Przejechać 3km 33.Zwolnić ręczny ($#$^%!) No, chyba juz wszystko. ############# |
Kawka, dobra była, chyba jeszcze jedną strzelę. :haha:
Kobieta goli strefę intymną, ale nie jest zadowolona z efektu. - Kochanie jak ty to robisz, że masz takie gładkie policzki po goleniu? - Wypycham je językiem od środka. -... Wiesz, to będziesz mi musiał pomóc. |
Dlatego najszczesliwsi sa ci co nic nie maja;)
Jak tam kawka? |
Dlaczego huragany nazywane są imionami kobiet?
Bo najpierw są ciepłe i wilgotne, a później zabierają domy i samochody. |
Dzwoni prezes NFZ na straż pożarną, że się im siedziba pali, dyżurny jeszcze raz upewnia się, że chodzi o NFZ, i mówi, mamy wolny termin w listopadzie 2017, ale jak prywatnie, to będziemy za 10 minut. :D
|
Ilość załączników: 1
|
Ciekawe w którym roku Apple wypuści innowacyjny telefon bez wyświetlacza? :D
|
To stary kawał :haha:
|
2017 będzie rokiem Linuksa.
|
Nie przesadzaj, nie był taki zły :)
|
Tja, tytanowa. Ten dowcip to z wyborczej czy jeszcze niżej?
|
Śmieszne teksty...
|
Bareja wiecznie żywy, PKP Szczecin, komunikat do wygłoszenia. :haha:
Załącznik 81594 Pasendżer Stanisław Paluch... lol2 |
|
Cytat:
|
Wysłać im to do działu marketingu :haha:
|
lol2.
|
Cytat:
|
Szpital, nocna zmiana, lekarz z pielęgniarką uprawiają seks.
Znużona pielęgniarka pyta lekarza. - Panie doktorze pan jest chirurgiem czy anestezjologiem? - Chirurgiem odpowiada lekarz! - To rżnij pan a nie usypiaj! |
"Pomimo, że jestem dżentelmenem nie idzie mi z kobietami. Zawsze coś zepsuję. Ostatnio widząc atrakcyjną kobietę postanowiłem, że otworzę jej drzwi. Niestety wyssało ją z samolotu."
|
Mąż do żony:
-Kochanie podaj mi śrubokręt -Gwiazdkowy? -Nie k...a wielkanocny! hhehh |
Cytat:
|
Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma dużego wyboru, więc siada obok księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak "wonie" alkoholem, z jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej papierosy. Pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem:
- Może mi ksiądz powiedzieć co powoduje artretyzm? Ksiądz pomyślał: no! teraz mu palnę kazanie! - i zaczyna: - Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne - cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości - to Bóg zsyła artretyzm! Pijak pokiwał ze zdziwieniem głową, zakrył się gazetą i czyta dalej. Po chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego, zaczyna w pojednawczym tonie: - Przepraszam, wiem że tak nie powinienem, a jak długo pan ma ten artretyzm? - Kto? Ja? - dziwi się pijak - ja nie mam, właśnie czytam, że papież ma... |
Zapomniałeś! Podaję numer konta. :haha:
|
W Dniu Babci, życzę wam podwyżek rent i emerytur. Ojciec Dyrektor.
|
Gorol z Warszawy:
- Co wy macie na tym śląsku? Brud, syf, niebo zamiast niebieskie jest czarne. A Katowice w herbie mają jakieś młoty! Hanys: - A co wy mocie w herbie? Pół dorsz, pół k**wa, ani się nie najesz, ani nie podupcysz! |
Zdechł kot mojej córki.
Podeszła do mnie i powiedziała, że chce kolejnego. Po cholerę jej dwa martwe koty? |
Jedzie pięciu Niemców do Włoch i na granicy zatrzymuje ich celnik.
- Przepraszam, ja nie mogę Panów wpuścić - Dlaczego? - Bo jadą Panowie Audi Quattro, a jest Was pięciu - Panie, to jakiś absurd, to tylko nazwa samochodu - Nie, to niemożliwe, Panów jest pięciu, a tutaj jest wyraźnie napisane Quattro, nie mogę Panów wpuścić. - Chcielibyśmy w takim razie rozmawiać z pana przełożonym - Niemożliwe, jest zajęty - A co robi? - Rozmawia z dwoma facetami we Fiacie Uno. |
|
W takich sytuacjach po chłopaków w kominiarkach trzeba dzwonić, zamachowiec samobójca jak nic!
|
Cytat:
;) |
Cytat:
|
przeczytałem to Staśce, spadła z krzesła :rotfl:
|
Widziałem dziś kolesia w kawiarni.
Bez telefonu. Bez laptopa. Siedział, gapił się w okno i pił kawę. Jak jakiś psychopata! |
Historia ze strasznie długą, siwą brodą, ale dobra. ;)
|
Historia o piekielnym, którego spotkała zasłużona kara.
Do warsztatu przyjechał jeden z klientów "których nie obsługujemy". Gość podpadł już nieraz, piekielny - to mało powiedziane. Już dawno temu skończyło się tym, że Szef odmówił mu napraw i odesłał do konkurencji. Pocztą pantoflową wiedzieliśmy, że krok ten konkurencji zysków nie przysporzył, a wręcz posądzali nas o sabotaż za pomocą tego jegomościa. Tym razem jednak przyjechał skruszony, prosił, prawie błagał, żebyśmy jednak zrobili wyjątek, on będzie grzeczny tylko "błagam zróbcie coś". W samochodzie coś uporczywie stukało, doprowadzając ponoć do rozpaczy. Podobno nikt nic nie mógł zrobić. Zlecenie zostało w końcu przyjęte. Faktycznie, podczas jazdy po dziurach - stuka gdzieś z tyłu. Drobiazgowe sprawdzanie zawieszenia - bez rezultatu. Wyjęliśmy z auta wszelkie ruchome przedmioty, częściowo zdemontowaliśmy wykładzinę podłogi i tylne siedzenia - "stukacz" pozostaje nieuchwytny. Zaczynałem demontować tapicerkę, kiedy klient jednak nie wytrzymał. Wszczął iście piekielną awanturę, czemu tak długo, sami d*bile na warsztacie, on nam pokaże, on to, on tamto... Szef kazał klientowi wyjść na godzinę, mnie natychmiast wszystko składać, klient ma sobie za godzinę zabrać auto. Ucichło, piekielny poszedł. Mnie jednak nie dawało spokoju i skoro już miałem do połowy rozmontowane - zdjąłem do końca obicie tylnego słupka. Przez otwór w profilu zobaczyłem przyczynę stukania, zapewne prezent od innego mechanika, któremu facet zalazł za skórę... niewielki klucz oczkowy, zawieszony na drucie. Na kluczu była przyczepiona karteczka z napisem "Ale się ch*ju naszukałeś". Wybuch mojego histerycznego śmiechu przywołał Szefa i kolegów. Po chwili śmiali się już wszyscy. Kiedy już ochłonęliśmy, niepewnie spytałem Szefa: - Co mam z tym zrobić? - Jak to co? Poskładaj panu ładnie samochód, tylko żeby niczego nie brakowało! - jego spojrzenie było WYMOWNE. Poskładałem. Wyzywając nas i złorzecząc klient zabrał auto. Więcej nas nie odwiedzał. Jak się okazuje wnerwieni mechanicy potrafią być równie mściwi jak budowlańcy. |
a ktoś może ma poprzedni opis miska, dotyczący ślimaka?
|
W tym stroju bankowo będziesz gwiazdą przyszłorocznego zlotu :)
|
Wiem, że prawie nikt nie czyta moich wpisów, ale czasami, gdy jest mi nudno ubieram spódniczkę tutu, zakładam ogromny róg na czoło, obsypuję się brokatem, tańczę w kuchni i wyobrażam sobie, że jestem magicznym hipopotamem przebranym za jednorożca.
rozwaliło mnie to, misiozol rządzisz! |
Po co zabiera sie tesciowa nad morze ?
- zeby sie przyzwyczajala do piasku :D |
edu Yeblem!
|
Kawał:
Tato, mogę sobie skoczyć na bungee? Synku, twoje życie rozpoczęło się pękniętą gumką i nie chcę, żeby tak samo się skończyło. :] |
|
W poczekalni u lekarza (nie baba).
- Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedzącego obok niego - pppan z jjjaką dodolegliiiwośśścią? - Ja z prostatą - słyszy w odpowiedzi. - A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje się pierwszy. - No, jak by to panu najprościej wytłumaczyć? - mówi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak siusiam, jak pan mówi. |
Jaki seks lubią informatyczki?
Na 2 bajty - Tomek, jak życie? - Rzuciłem palenie i picie. - Nareszcie poszedłeś po rozum do głowy. - To nie to, po prostu w piątej klasie zadają za dużo do domu. Jaki jest główny powód rozwodów? -Ślub Wybieram się na ryby. Pakuję tam te wszystkie klamoty i głośno myślę: - Wędki, haczyki z przyponami, błystki, sprężynka, zanęta, robaki. Wszystko mam. Na to ojciec do mnie: - A mydło masz? - A po co mi mydło? - Żebyś sobie ręce umył jak gówno złowisz |
|
Spięcie na drodze. Wkurzony facet:
- Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy?! - Więcej razy od Ciebie, *****u! Jak zwyciężyć kłótnie z dziewczyną? 1.Zacznij kłótnie 2.Rozpłacz się jako pierwszy - Kochanie. Chodź tutaj. Dotknij go. Czujesz jaki twardy? - No czuję... - Ile ci razy mówiłem, żebyś zamykała chlebak? Uradowana zona wraca do domu. - Wyobraz sobie, ze dzisiaj przejechalam trzy razy na czerwonym swietle i ani razu nie zaplacilam mandatu - No i? - Za zaoszczedzone pieniadze kupilam sobie torebke. |
Obecnie jest możliwość adoptowania Greka z budżetówki ***8211; za jedyne 500 euro
Grek będzie robić za Ciebie wszystko na co nie masz czasu. Spać za Ciebie do jedenastej. Chodzić za Ciebie na kawę. Odbywać poobiednia sjestę. Wieczorem posiedzi nawet za Ciebie w knajpce. |
Panienka idzie po plaży.
Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje duszek. Panienka pyta: "Czy będę miała trzy życzenia?" Duszek: "Nie, przykro mi ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie Panienka bez wahania: "To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę? Chce, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, żeby żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i harmonii." Duszek popatrzył na mapę i mówi: "Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą od tysięcy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie..- Panienka pomyślała przez chwile i mówi: "No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, być świetny w łóżku, być wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie. Duszek westchnął głęboko i powiedział: "Pokaż mi te ****** mapę... Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą: - Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera. - No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć. - Ale czym?! - Normalnie! Dziewuchami, papierosami, piwem.. |
Kochanie, jutro Dzień Ojca. Co chciałbyś dostać?
Lodzika. Bardzo zabawne. Pytam co chciałbyś dostać od naszej córki⌠Czy wszystkim kobietom trzeba dwa razy powtarzać? rozwaliło mnie to... Ojciec przyłapał swoją córką na oralnych igraszkach z chłopakiem: - Poczekaj tylko aż matka wróci! - Czy naprawdę musisz jej to mówić? - Tak, masz jej dać kilka rad. |
â Panie doktorze, czy operacja się udała?
â Tak. Jest pan od wczoraj 100% kobietą. â Ale ja miałem mieć wyrostek robaczkowy usunięty! â No masz. Babie nigdy nie dogodzisz⌠|
- Przepraszam wysoki sądzie, ze stresu pocę się jak murzyn na polu bawełny.
- Nic nie szkodzi, mam powtórzyć pytanie? - Tak - Czy przyznaje się Pan do rasistowskiego zachowania w pracy? - Taki ze mnie rasista jak z czarnego pożytek |
[10:42] <%Lenin> Jeśli dwie kobiety w ciąży zaczną walczyć na pięści to jakby nie patrzeć jest to walka dwóch płodów w mechach.
[10:42] <+tAtoBa> biomechach |
- Dlaczego się nie golisz?
- Bo nie mam kobiety, dla której musiałbym się golić. - A dla siebie? - A dla siebie piwo kupuję. Zięć spotyka teściową: - A mama dzisiaj bez stanika? Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękami i pyta: - A ty skąd to, u licha, wiesz? A zięciunio z dumą w głosie : - Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły. Na stacji benzynowej sprzedawca mówi do klienta: - Muszę pana uprzedzić że od dzisiaj benzyna podrożała. - To pan mi daj 50 litrów wczorajszej. Córka zwierza się matce, że jeden z jej kolegów chciał ją wczoraj pocałować. - I co ty na to?-pyta matka. - Powiedziałam mu "Nie chcę cię widzieć!" - I co, wyszedł? - Nie, zgasił światło. Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i mówi: - Chciałabym mieć takie futro. Mąż: - To jedz Whiskas. |
To jest smutne, a nie śmieszne. ;p
|
Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę! - Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest? - To córka Kulczyka! - Suuuper! Trzeba było tak od razu! Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę: - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki! - Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki... - Ależ to wiceprezes Orlenu. - Cudownie! To zmienia postać rzeczy! Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu: - Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie. - No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę. - Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka! - Ooo! Chyba, że tak! |
Królem lasu został lew. Zwołał wszystkie zwierzaki i mówi 'Na jutro każdy ma mi przynieść kawałek mięsa, albo będę tłukł go moją wielką pałą' - i pokazał imponujące przyrodzenie o długości 1.5 metra. Zwierzęta zaszemrały i rozbiegły się w poszukiwaniu żarcia. Następnego dnia rano wszystkie stawiły się przed lwem i dają mu mięso. Wyłamał się jeden królik, który drżącymi łapkami podał lwu marchewkę.
-Królik, co to jest? -Marchewka, jestem taki malutki, nic nie mogę upolować... -Królik, na jutro ma być mięso, albo cię stłukę moim *****em Królik całą noc nie mógł zasnąć, martwił się, wiercił, przewracał z boku na bok... staje przed lwem następnego dnia i znowu nie ma mięsa. Lew wyciąga pałę i zaczyna królika napier**lać, z całych sił. A królik nic. Lew się jeszcze bardziej przykłada, wtem patrzy, a królik zaczyna się śmiać! -Co się śmiejesz, królik! -A nic, bo jeż ci jabłko niesie haha http://forum.cdrinfo.pl/f27/funny-fo...tml#post277431 |
Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest ? - pyta szef. - Mam jaskrę analną. - Że co?! Czym to się objawia?! - Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy... k***a :D |
Mąż wraca nad ranem do domu i od progu dostaje wałkiem w łeb. Gdy trochę doszedł do siebie, żona objęła go i zaczęła płakać:
- Mariusz, przepraszam! Zupełnie zapomniałam, że dziś miałeś nocną zmianę. -------------- Poranek w jednostce. Kapitan urządza apel: - Kolejnooooo ODLICZ! - RAZ! - DWA! - Tszszszszyyyyy.... - Żołnierzu, co jest z wami?! - Byemmm wszorajjjj u siełżanta Kowalskieho..... Na drugi dzień sytuacja się powtarza: - Kolejnooooo ODLICZ! - RAZ! - Dwwaa..... - Żołnierzu, a wam co dzisiaj?! - Byemmm wszorajjjj u siełżanta Kowalskieho..... - Nie no, ja sobie muszę poważnie porozmawiać z sierżantem Kowalskim! Kolejny ranek: - Choleeeejjnooo odliszszsz..... ----------- Facet narąbany w knajpie - postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył. Rozbił flaszkę - pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden drugi itd.... i położył się cichutko do łóżka. Rano żona z mordą budzi go: - Ty chu** , pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu, pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te plastry na tym lustrze poprzyklejałeś! |
sucharek na dziś:
wiecie czym różni się zintegrowana karta graficzna od fletu? na flecie można grać |
Definicja wegetarian z 1905 roku.
Kazimierz Bartoszewicz, ***8222;Słownik prawdy i zdrowego rozsądku***8221; Załącznik 70472 |
Cytat:
|
Pewnego dnia do Jasia przychodzi jego tato.
- Jasiu - mówi - myślę, że najwyższy czas abym powiedział ci, skąd się biorą dzieci. - Nie chcę! - woła Jasio - Bo znowu wszystko zepsujesz! - Jak to? - Ano tak: jak miałem 4 lata to mi powiedziałeś, że nie ma Świętego Mikołaja, jak miałem 6, to pozbawiłeś mnie złudzeń co do Zająca Wielkanocnego, potem okazało się, że Batman nie istnieje, a całkiem niedawno powiedziałeś, że nie ma na świecie żadnego czarodzieja. A teraz co? Powiesz mi, że tak naprawdę ludzie się wcale nie pie*dolą?! ================ W tramwaju facet pyta drugiego: - Przepraszam, ile przystanków jest do Placu Wolności? - Trzy. Za dwa przystanki facet upewnia się: - To teraz jeszcze jeden? - Nie, teraz pięć. ================== Kapitan Titanica wchodzi do sali balowej i oznajmia pasażerom: - Mam dwie wiadomości - dobrą i złą. Od której mam zacząć? - Od złej. - Za chwilę nasz statek zatonie. - A ta dobra? - Dostaniemy 11 Oskarów! ============================= - Nie za grubo wyglądam w tych dżinsach? - pyta dziewczyna chłopaka. - A nie obrazisz się, jak powiem prawdę? - Nie. - Bzykam się z twoją siostrą. |
szczyt recykling? odzyskać rz_y-da z mydła.
|
Mojsze, a skąd ty masz taki ładny zegarek?
Tate mi sprzedał, jak umierał. |
Po upojnej nocy dziewczyna mówi chłopakowi:
- idź kup bułeczki na śniadanie - chłopak poszedł do piekarni i mysli ile mam ich wziąść więc dzwoni do dziewczyny. Ile mam wziąść tych bułek? -dziewczyna mówi, weź tyle ile razy kochaliśmy się - chłopak mówi do sprzedawczyni poproszę 7 bułek ale w momencie poprawia się i mówi poproszę 4 bułki, 2 lody i 1 cacao. |
Zyda czy kawal? Ty fobie! ;-)
|
Opowiedziałbym dowcip o ży-dzie ale boje się że bym go spalił...
|
Żyd znalazł pieniądze na ulicy. Podniósł, przeliczył i brakowało.
|
Cytat:
ciężko jej wymyślić, że musi wsadzić swoją... poza tym nie rozumiem tego marudzenia na olx :sciana: pytanie mogła zadać toż odpisałem, ale jeszcze jakieś roszczenia ma :) |
Kobieta ma racje ale tylko wtedy jak nic nie mowi ;-)
|
Wcale nie śmieszne, kobieta ma rację :P
|
Nie byłem pewien jej intencji, ale po jej ostatniej odpowiedzi wątpliwości rozwiało :)
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:53. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.