Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Tego jeszcze nie bylo - DYSKALKULIA (https://forum.cdrinfo.pl/f5/tego-jeszcze-nie-bylo-dyskalkulia-57177/)

para 04.10.2005 15:03

Ja mam inny problem - Żygalię - jak oglądam niektórych polityków, to muszę mieć torebkę plastikową pod ręką.

mallow 02.10.2005 21:32

Kwestia sporna i nierozstrzygnieta pozostaje: JAK?

andrzejj9 02.10.2005 20:24

Cytat:

Napisany przez mr_spock
zreszta, po co ja sie rozwodze... syty glodnego nie zrozumie

kwestia tego, aby takie osoby rzeczywiście odsiać od szeregów tych, którzy z własnego lenistwa się pod nie podszywają..

demek 02.10.2005 12:06

Cytat:

Napisany przez mr_spock
chyba nie łapiecie o co biega w tym wszystkim...

dysortografia polega na tym, ze mimo iz znamy zasady pisowni (w teori) to nie potrafimy ich zastosowac w praktyce... pewnych rzeczy sie nie przeskoczy, bo to sa oganiczne zmiany.
Dysfunkcje mozna niwelowac, ale nigdy sie nie osiagnie normalnego stanu...

zreszta, po co ja sie rozwodze... syty glodnego nie zrozumie


to jest dysleksja

mallow 02.10.2005 11:50

jak dla mnie dysgrafia jest 100% "uleczalna"... wystarczy tak jak napisal andrzejj, zapisac sie na jakis kurs i sie starac ;)

mr_spock 02.10.2005 03:10

chyba nie łapiecie o co biega w tym wszystkim...

dysortografia polega na tym, ze mimo iz znamy zasady pisowni (w teori) to nie potrafimy ich zastosowac w praktyce... pewnych rzeczy sie nie przeskoczy, bo to sa oganiczne zmiany.
Dysfunkcje mozna niwelowac, ale nigdy sie nie osiagnie normalnego stanu...

zreszta, po co ja sie rozwodze... syty glodnego nie zrozumie

Loczek 01.10.2005 23:11

Nikt, od nikogo nie wymaga aby liczył całki i funkcje w myśli. Nikt nie wymaga od nikogo, aby pisał tak jak pisali wielcy mistrzowie pióra żyjący gdzieś w klasztorze u podnóża Pireneii w XVI wieku.

Ja sam piszę brzydko, głównie dlatego, że przyzwyczaiłem się do szybkiego pisania co powoduje w moim przypadku "deformację" liter. Sam mam czasami problem z rozpoznaniem tekstu własnoręcznie pisanego. Ale kiedy piszę wolno wszystko jest dobrze.

Za to z liczeniem było u mnie nie ciekawie. Wolałem przedmioty humanistyczne. Ale jakoś obyło się bez zaświadczeń. Zasada na lekcjach była prosta, umiesz, zasłużyłeś na dobrą ocenę. Nie umiesz, zasłużyłeś na "pałę". W takim momencie człowiek nie zastawiał się masą zaświadczeń. Po prostu siadał nad książkami i się "uczył".

Nauczyciel nie był też jakimś upośledzonym robotem. Doskonale wiedział, kto ile potrafi.

Myślę, że wina leży tu po stronie rodziców, nauczycieli i samego zainteresowanego - ucznia.

Rodzice bojąc się, że ich pociecha przemęczy się wolą pomóc dziecku w życiu. Tylko czy ta pomoc wyjdzie im na dobre ...

Nauczyciele, ci dzisiejsi wolą położyć laskę. W końcu nie muszą przykładać się do pracy bo mogą program robić wolniej, gorzej... W końcu muszą "czekać" na tych z zaświadczeniem.

Uczeń - leń.

Wystarczy chcieć.

oddwor 01.10.2005 22:47

Jestem przeciwny ulgowemu traktowaniu .....lektyków.
Nie każdy musi skończyć szkołę, a do zamiatania ulic też są potrzebni ludzie.
Ciężko pracowałem na to kim jestem i nie godzę się, aby zrównywano mnie z cwaniaczkiem, któremu ustawieni rodzice załatwili papierek tłumaczący jego lenistwo.
Pozdrawiam wszystkich nie ...lektyków.

andrzejj9 01.10.2005 22:07

Dysgrafia?? Ha! To ja od zawsze pisałem, jak kura pazurem tak, że tylko ja mogłem to przeczytać, a teraz się dowiaduję, że to choroba.. Ludzie, nie rozśmieszajcie mnie - zapiszcie się na kurs kaligrafii, to wyleczycie "dysgrafie", zacznijcie trochę myśleć, to nie będzie problemu z "dyskalkulią", zamiast do komputera weźcie do ręki słownik ortograficzny, to okaże się, że i ortografia jest "do pokonania"...

Nie róbmy z siebie schorowanych, niedorozwiniętych ofiar losu.. Są ludzie rzeczywiście dotknięci przez los, którzy z różnych przyczyn, najczęściej genetycznych cierpią na różne schorzenia. Ale ich występowanie dotyczy nikłego odsetka ludkości. Naprawdę co drugi nie jest dys....iem...

Ja piszę nieczytelnie, ale nie mam dysgrafii. Po prostu tak piszę. Jeśli w którymś momencie życia zacznie to być dla mnie poważny problem, to wezmę się porządnie do roboty i to zmienię! Bo to można zmienić. I zależy to tylko od nas..

demek 01.10.2005 19:32

ja mam paskudny charakter pisma ale nikt nie ma problemow z odczytaniem tego i o papierek sie nie staram

Luis 01.10.2005 19:05

Ja ma zaswiadczenie na dysgrafię...Z matury pisemnej z polaka kobieta chciała mnie oblać , gdyż twierdziła iż nie moze mnie rozczytać. Skończyło się na groźbach. Z takimi zaburzeniami się człowiek podobno rodzi. Ja jak przeglądałem swoje zeszyty i rysunki z "zerówki" to rzeczywiście juz wtedy odstawałem poziomem graficznym od rówiesników...

Tribunal 01.10.2005 11:31

Ja z matm mocn nie jestesm:p Ale lubie fize i chemie. Z zaświadczeń to mam tylko dysgrafie.

Burak_PL 01.10.2005 09:25

wina leży po stronie rodziców
kiedyś klasa dwa lata starasza ode mnie (czyli ta pierwsza do egzaminu gimnazjalnego 86') załatwiła sobie dyslekcję :)(sam papierek) i mieli dłużej :)

zene_k 01.10.2005 03:57

Cytat:

Napisany przez Berion
Co ma matoł wspólnego z ww. "chorobami" ??? Ja też mam górę zaświadczeń, ale staram się zapamiętywać to i owo kiedy piszę (office mnie poprawia), a za matoła się nie uważam :>

A popatrz, że niektórych na tym forum to nawet office nie daje rady poprawić ;)
Chyba musi być w tym jakieś szamaństwo, albo czary :czar: ;)

Banana Coctail 30.09.2005 20:16

Ale nie lepsza, bo się podpina pod te chore choroby.

Burak_PL 30.09.2005 19:55

Cytat:

Napisany przez Predi
heh lenistwo sie szerzy....
i pomysly pod co to podciagnac...

a niby Polska najgorsza.........

Berion 30.09.2005 18:13

Cytat:

Napisany przez woitas
a wiesz, jak takimi matołami łatwo manipulować :P
taka osoba za kilkanaście lat będzie dorosła i idealnie podatna na wpływy... :idea:

Co ma matoł wspólnego z ww. "chorobami" ??? Ja też mam górę zaświadczeń, ale staram się zapamiętywać to i owo kiedy piszę (office mnie poprawia), a za matoła się nie uważam :>

demek 30.09.2005 18:12

zyjemy w 21 wieku a za kilkanascie lat wymysla chorobe ktora bedzie zwalniac "óczniuf" od jakiegokolwiek myslenia

czero 30.09.2005 18:07

ludzie wszystko zrobia zeby pojsc na latwizne. Po co sie uczyc matmy?, mozna wymyslec przeciez nowa chorobe :idea::|

woitas 30.09.2005 17:54

Cytat:

Napisany przez kraluk
Poprostu masakra...

[...]

Ostatnio słyszałem, że 1/6 uczniów polskich ma zaświadczenie o dysleksji... Ten wynik mnie powalił - co ci ludzie będą umieć, jak skończą szkoły z takimi papierami? Nic - nie będą potrafili nawet prostego zdania napisać...

A ta 'matematyczna choroba' to już wogóle przegięcie. Poczekajmy parę lat, a polskie szkoły zaroją się takimi 'chorymi'...

Z tego można tylko jedno wnioskować - coraz więcej ludzi będzie całkowitymi matołami...

a wiesz, jak takimi matołami łatwo manipulować :P
taka osoba za kilkanaście lat będzie dorosła i idealnie podatna na wpływy... :idea:

malaczarna 30.09.2005 17:44

ja mam umysl scisly moj brat humanistyczny, lecz siedzialam z nim nad matma przed egzaminami i jakos dal rade ( wiec nawet jak ktos nie jest dobry z matmy moze sie tego nauczyc jesli tylko bedzie chcial)
matematyka to cyferki i wzory a to sie da nauczyc( tak mi sie wydaje)

najszybciej ludziom sie tlumaczy na kasie:) np. 2zl +2zl =4zl ;)

kraluk 30.09.2005 17:40

Poprostu masakra...

Myślałem, że dyslekaja to szczyt, ale to przechodzi ludzkie pojęcie.

U mnie w klasie jest paru takich "dys"... I ta cała dysleksja i inne, to choroba wymyślona, żeby ułatwiać sobie życię. Na przykładzie moich kolegów mogę otwarcie powiedzieć, że ludzie z czymś takim to matoły, którym nie chce się uczyć i w ten sposób ułatwiają sobie 'naukę'. Oni otwarcie mówią, że zdobycie takowego papieru jest po prostu banalne. Wystarczy przed komisją trochę poudawać i ma się zaświadczenie gotowe...

Ostatnio słyszałem, że 1/6 uczniów polskich ma zaświadczenie o dysleksji... Ten wynik mnie powalił - co ci ludzie będą umieć, jak skończą szkoły z takimi papierami? Nic - nie będą potrafili nawet prostego zdania napisać...

A ta 'matematyczna choroba' to już wogóle przegięcie. Poczekajmy parę lat, a polskie szkoły zaroją się takimi 'chorymi'...

Z tego można tylko jedno wnioskować - coraz więcej ludzi będzie całkowitymi matołami...

Predi 30.09.2005 17:36

heh lenistwo sie szerzy....
i pomysly pod co to podciagnac...

andrzejj9 30.09.2005 17:25

Cytat:

Napisany przez Banana Coctail
Jeżeli zapamiętanie trzech cyfr i przecinka jest dla nich trudne to jak oni wzory z fizy zapamiętują?

Nie zapamiętują, bo nie muszą.. U nich system nauczania wygląda trochę inaczej niż u nas..



@pawelblu

Dokładnie, nie byłoby połowy tych "chorób", gdyby rodzice chcąc zająć dziecku wolny czas nie sadzali go przed telewizorem albo komputerem.. A już przynajmniej bez odpowiedniego doboru programów. Ale tak przecież łatwiej..

ps: Dla mnie też ten weekend to ostatnie dni wakacji, a potem... Ale w sumie cie cieszę, starczy tych wakacji ;)

Banana Coctail 30.09.2005 16:50

Jeżeli zapamiętanie trzech cyfr i przecinka jest dla nich trudne to jak oni wzory z fizy zapamiętują?

MQs 30.09.2005 16:22

Czytałem gdzieś, że w pewnej szkole w USA komitet rodzicielski wywalczył żeby liczba Pi była w przybliżeniu równa 3, bo łatwiej bedzie "dzieciom" zapamiętać:)

mello 30.09.2005 16:01

DYSKALKULIA - to choroba ktora nie powstaje na zawołanie a jest wynikiem mikrodeficytow w mozgu tak samo jak dysleksja itp. juz wyżej wymienione ! Aczkolwiek mało ludzi zdaje sobie sprawe , że coś takiego istnieje i np. jego dziecko może posiadać coś takiego :/

pawelblu 30.09.2005 16:00

Sporo winy ponosza za to rodzice. Dzieci powinno sie bardzo wczesnie 'uczyc logicznie myslec' bo w okresie przedszkolnym, lub nawet wczesniej, zachodza kluczowe ewolucje mozgu. Zamiast jezdzic z dzieciakiem po MacDonaldach, mozna z nim w domu poukladac klocki np. Lego, czy jakies kolorowanki, czy nawet glupie szlaczki, ktore oprocz reki, cwicza tez umysl (powtarzajac schemat cwiczymy cierpliwosc), o nauce liczenia juz nie wspominajac.

Niestety starym brakuje czasu. lub/i sie rozleniwiaja (piszac to wlasnie koncze ostatni dzien leniwych wakacji :( ).

mallow 30.09.2005 15:44

o masakra... az przykro sie robi... :(

andrzejj9 30.09.2005 15:37

Cytat:

Napisany przez Air
Pamiętam jak jakiś pajac na maturze, napisał sobie D - dyslektyk, w rogu kartki i nauczyciele nie brali błedów ortograficznych pod uwagę. Po maturze okazało się, że na dyslekcję nie ma papierów i zdawał maturę raz jeszcze tylko, że rok później.

Wracając do tematu, słyszalem o tym już parę lat temu, oczywiście wymyślono to w USA.

@pawelblu, Ty chyba nie cierpisz na to schorzenie ;)

Wiesz, jak chodziłem w Stanach do szkoły (liceum) to wyglądało na to, że tam każdy to ma, bo nikt bez kalkulatora nie był w stanie policzyć nawet najprostszego równania..

Tak czy inaczej kolejna bzdura, usprawiedliwienie lenistwa i niechęci do nauki.. Niedługo co drugi człowiek będzie dyskalkulia-kiem, a każdy inny dyslektykiem.. Szkoda słow...

rycho 30.09.2005 15:20

Cytat:

Napisany przez Loczek
Dyskalkulia
Dysortografia
Dysleksja

Czy jst coś więcej ?

MATOŁY do SZKOŁY !!!

Jest.
Oczywiście!
Dyspolity....
Resztę każdy dopisze sam...

demek 30.09.2005 15:17

nowa choroba = nowe zrodla dochodu dla psychologow

Loczek 30.09.2005 15:16

Dyskalkulia
Dysortografia
Dysleksja

Czy jest coś więcej ?

MATOŁY do SZKOŁY !!!

pawelblu 30.09.2005 15:13

Ja jak patrze na niektorych wymiataczy z olimpiad, to zaczynam miec watpliwosci czy przypadkiem tez nie mam :D

Darek_K 30.09.2005 15:04

Cytat:

Napisany przez para
unabyrualia - niemozność pojęcia chemii

no i oczywiście:
kadralia - czyli niechęć do nauczyciela

Ja to miałem :) tylko dziwne ze ujawniło sie dopiero w szkle sredniej :D

A co do drugiego to kazdy chyba po czesci mial albo ma :D

Pozdrawiam
Darek

rycho 30.09.2005 14:51

Cytat:

Napisany przez Air
Pamiętam jak jakiś pajac na maturze, napisał sobie D - dyslektyk, w rogu kartki i nauczyciele nie brali błedów ortograficznych pod uwagę. Po maturze okazało się, że nie ma dyslekcję nie ma papierów i zdawał maturę raz jeszcze tylko, że rok później.

Wracając do tematu, słyszalem o tym już parę lat temu, oczywiście wymyślono to w USA.

@pawelblu, Ty chyba nie cierpisz na to schorzenie ;)

pawelblu cierpi.
Ja też cierpię.
Jak mi się nie chce czegoś wątpliwego sprawdzić.
Ale ta choroba inaczej się nazywa.:)

Air 30.09.2005 14:45

Pamiętam jak jakiś pajac na maturze, napisał sobie D - dyslektyk, w rogu kartki i nauczyciele nie brali błedów ortograficznych pod uwagę. Po maturze okazało się, że na dyslekcję nie ma papierów i zdawał maturę raz jeszcze tylko, że rok później.

Wracając do tematu, słyszalem o tym już parę lat temu, oczywiście wymyślono to w USA.

@pawelblu, Ty chyba nie cierpisz na to schorzenie ;)

mr_spock 30.09.2005 14:44

Tego jeszcze nie bylo? To juz jest od X czasu - podobnie jak wszystki inne dysfunkcje...
tylko prawdziwa dyskalkulia wystepuje naprawde zadko i dlatego sie o tym nie mowi

IceManSpy 30.09.2005 14:40

O tym ja juz slyszalem. To jest chore?? Po co sie wiec chodzi do szkoly , oprocz spotkania z kumplami ;)

rycho 30.09.2005 14:36

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Normalnie nie wiem czy sie smiac, czy plakac ...

http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.js...&news_id=71449

Żółte papiery...:(

para 30.09.2005 14:25

To jest chyba następne wytłumaczenie dla nieuctwa.
Niedługo będą następne:
unabyrualia - niemozność pojęcia chemii
wagarobalia - niemożność opanowania wagarowania
no i oczywiście:
kadralia - czyli niechęć do nauczyciela

Poza tym jeżeli ktoś ma problemy z takimi sprawami to pozostają szkoły specjalne.

pawelblu 30.09.2005 14:21

Tego jeszcze nie bylo - DYSKALKULIA
 
Normalnie nie wiem czy sie smiac, czy plakac ...

http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.js...&news_id=71449


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:45.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.