Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Bojkot benzyny.. (https://forum.cdrinfo.pl/f5/bojkot-benzyny-57998/)

grzeniu 17.02.2024 13:15

Tak. To właśnie dotyczy silników wolnossących, wielopunktowych wtrysków bezpośrednich. Toyota robiła takie już 25 lat temu, gdzie chyba jeszcze nikt nie myślał, że będzie choćby E5, no i paliwo zalecane to 95. Generalnie chyba gdzieś od 2005/06 zaczęto dostosowywać silniki do bio dodatków.

Problem jest szerszy, niż tylko auta. Producenci pił, kos i kosiarek też zalecają spuszczanie paliwa z gaźników po pracy. Powód - korozja aluminiowych gaźników i zatykanie dysz bio osadami. No i nie rzymać takich benzyn w zapasie, tylko zawsze tankować świeże.

joujoujou 17.02.2024 12:58

No i o ile pamiętam w avenie masz bezpośredni wtrysk, a już Jarson pisał że to niekoniecznie się polubi z E10.

Było nie było, świat kombinuje żebyśmy się pozbywali starych i kupowali nowe. Ku chwale korporacji! Howgh!

grzeniu 17.02.2024 12:14

To nie jest tak, że starym silnikom wszystko jedno. Niedawno czytałem komunikat FSO, że wszystkie ich silniki nie są przystosowane do E10 :rotfl:
Ogólnie chodzi o to, że E10 ma już na tyle dużą zawartość bio, że zmieniają się właściwości rozpuszczające mogące degradować uszczelnienia w układach paliwowych. Poza tym zwiększa się chłonność wody np. z powietrza, co przekłada się na korozję układów wtryskowych (pompy paliwa, wtryskiwacze). Kosztów takich awarii można się domyślać. W złomach z FSO pewnie mogą się jeszcze wypalać zawory i gniazda, choć pod koniec w polonezach już zmienili zawory i gniazda, żeby dostosować do jazdy na gazie.

To nie jest problem dostosować materiałowo silniki do określonego paliwa, ale gdy projektowano i produkowano stare, ale jednocześnie nowoczesne silniki, nikt nie wiedział, że coś takiego nadejdzie. Takich silników nie ma wiele, ale są i jeżdżą, i ja akurat taki mam. Poza tym znaczny ich odsetek i tak wymaga 98, więc na teraz dla nich nic się nie zmienia.

ArnoldBoczek 17.02.2024 06:57

W eurokomunizmie, który nadchodzi wielkimi krokami, nie będzie problemu z benzyną, bo nie będziesz mieć samochodu. W twoim getcie 15 minutowym nie będzie ci potrzebny. Jak raz do roku otrzymasz zgodę na opuszczenie obszaru zamieszkania, po wcześniejszej weryfikacji, czy nie wyprodukowałeś za dużo CO2, to transport publiczny zawiezie cię do sąsiedniej dzielnicy.

Jarson 17.02.2024 02:29

Jakoś tak nie przemawia do mnie cała ta sytuacja wokół E10-tki. Przede wszystkim kwestia posiadania certyfikacji do tego paliwa dotyczy aut, które były wyprodukowane po pojawieniu się pomysłu na wprowadzenie tego wynalazku, a auta przed nie tyle nie mogą na tym jeździć, co często nie wiadomo, czy mogą. Po drugie z obserwacji mogę raczej powiedzieć, że to starsze jednostki napędowe mają głęboko gdzieś, na czym jeżdżą, a to nowsze są wybredne na rodzaj paliwa (wtrysk bezpośredni, wielopunktowy, zmienne fazy rozrządu itd. co powoduje że kiedy w baku znajdzie się homeopatyczna ilość nie tego co trzeba, auto natychmiast wyświetla 920 kontrolek ostrzegawczych i przechodzi w tryb awaryjny z mocą pół konia mechanicznego).

Jedyne, czego jestem pewien to to, że diesla E10-tką tankować raczej nie należy, reszta jest względna :szczerb:

grzeniu 16.02.2024 22:33

Ja na 95 mogę, ale nie mogę na E10, więc siłą rzeczy zostaje mi 98 która jest E5.

M@X 16.02.2024 22:31

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1466066)
Zacząłem bojkot benzyny 95.

Ja też.

Kupując Subaru BRZ.

Producent pozwala tylko na 98 i wyżej ***128285;

grzeniu 16.02.2024 21:41

Zacząłem bojkot benzyny 95.

Jarson 14.01.2020 00:31

Koszty posiadania samochodu w Polsce w ogóle są wysokie. Jedynie ubezpieczenia w porównaniu z zachodem mamy względnie niskie, nawet przy uwzględnieniu różnicy w zarobkach. I tak dużym postępem jest to, że dziś możemy już do zachodu się porównywać, zawsze biorę poprawkę na to, że 20 lat temu było znacznie gorzej i z tej perspektywy staram się docenić to, co mamy. Choćby dlatego, że nikt nam nie dał gwarancji na piśmie, że może być jedynie tak samo albo lepiej.

Transport publiczny to oddzielny problem, ale tu wszędzie poza właśnie dużymi miastami o rozwoju możemy raczej raz na zawsze zapomnieć. Kto wie, może w przyszłości również w mniejszych miastach zacznie się sprawdzać idea car sharingu? Nie oszukujmy się, u większości ludzi auto stoi bezczynnie przez 95% czasu. W dużych aglomeracjach już teraz coraz więcej osób rezygnuje z własnych czterech kółek, może z czasem w coraz mniejszych miastach będzie podobny trend. Ale "Polska powiatowa"? Trudno mi sobie wyobrazić, że dziś bez samochodu poradzi sobie osoba/rodzina mieszkająca na wichurze 20 km od najbliższego miasta z Biedronką i szpitalem i 50 km od większej aglomeracji. Bez urazy, ale w takich miejscach niemal wszystko poza oddychaniem i spaniem wymaga wyjazdu do którejś z dwóch wspomnianych miejscowości, a w tym przystanki przy szosach pamiętające czasy autosanów z logo PKS już za bardzo nie pomagają.

ed hunter 13.01.2020 19:02

Jak jeżdżę na plany filmowe, to moje koszty paliwa kształtują się na poziomie -25% tego co wydaję na paliwo, bo dostaję zwrot za dojazd. Wiem, że to nadal nie pokrywa kosztów samochodu, ale jeszcze jest 60 - 70 złotych za zastawienie miejsca, no i tu już jedziemy na plusie. :D

grzeniu 13.01.2020 14:18

Wiesz, z tą solą to żaden problem dołożyć horrendalną akcyzę, żeby wszystka była po dysze i żebyś nie miał w sklepie dylematu :> Wszak sól to trucizna a cukier to narkotyk (a może na odwrót :hmm: ). Na soli skarb państwa dużo nie przyrobi, ale kwestia cukru już jest na tapecie...może go zrobić też po 5 złotych? :sciana:


A wracając do paliw. Koszt dojazdu do pracy na poziomie 10 i więcej % zarobku jest i tak duży, rzekłbym dużo za duży. To uroki naszego kraju, w którym zarobki są wschodnie a ceny paliw zachodnie, i w tym nic szybko się nie zmieni. Jak zarabiasz dobrze lub bardzo dobrze, to te pozostałe 90% ci wystarczy, a jak zarabiasz mało? Autobusy wyzdychały, albo jadą dwa na krzyż i trudno je uważać za komunikację (poza większymi miastami). Często więc jesteśmy skazani na dojazdy autem.
Czy warto 'inwestować' w LPG czy diesla? Moim zdaniem sensowne to jest przy przebiegach rocznych minimum 25-30kkm rocznie (auta osobowe), poniżej lepsza benzyna.

Jarson 13.01.2020 13:43

Chciałbym w tym momencie napisać, że gdyby koszt litra paliwa w porównaniu do moich zarobków wynosił tyle, co w Irlandii, to jeździłbym na benzynie - ale nie napiszę, bo to nieprawda :P

Jeżdżę na LPG, bo to proste i tanie. Tanie, bo już po uwzględnieniu dodatkowych kosztów serwisów, droższych przeglądów, kosztu benzyny która jest zużywana na początku jazdy (w zimie na dojazdach do pracy 50:50 z LPG) itp. jazda na gazie wynosi mnie ok. 60% tego, co wydawałbym tylko na benzynę. Proste, bo potrafię instalację serwisować sam, jeślibym czegoś nie umiał, to mamy w Pl masę warsztatów zajmujących się tym, a sieć stacji tankowania jest gęsta.

Nawet gdyby koszt Pb i LPG spadł o połowę względem moich zarobków i tak nie widziałbym powodów do rezygnacji z tańszego paliwa, skoro już mam instalację w aucie. Kiedyś to była bardziej konieczność, bo wydając 30% zarobków na paliwo (mniej zarabiałem, miałem znacznie dalej do pracy) spadek do 17% miał dla mnie duże znaczenie. Dziś wydaję na paliwo niespełna 10% przychodów (a i to tylko dlatego, że mam większy samochód), zatem na wzrost do 15-17% mógłbym sobie pozwolić. Tylko po co?

Każdy z nas wydaje nieznaczący promil swojej pensji na sól spożywczą (kiedyś zresztą bardzo drogą). Nawet pięciokrotny wzrost ceny w ogóle by nam nie zaszkodził, bo nie przestałby to być drobny wydatek w naszym budżecie. Ale kto z nas widząc na półce obok paczki soli po dwa złote drugą paczkę po 10 wrzuciłby do koszyka tę droższą?

misiozol 13.01.2020 12:36

Chyba tylko w polsce lpg, bo na zachodzie trzeba sie sporo naszukac i oczednosci znikome , kumpel mial lpg w irl koszt instalacji ~1000e po 2 latach faja mu zmiekla bo nie bylo sie gdzie tankowac bo najblizsze stacje to ~50km oszczednosci znikome bo koszt gazu to cos kolo 80-90c za litr a spalanie wyzsze , wiec kupil dieselka i nim sie kula a jezdzi duzo bo robi dostawy dla fastfudu 3x tygodniowo i tlucze kilometrow ;)

Pawel_k 13.01.2020 06:35

Jezus Maria to ten temat dalej żyje ?!? :wow::fiu:

LPG do kuchenek, olej napędowy do koparek, tylko benzyka :) toast2

grzeniu 11.01.2020 23:36

Benzyna po 5 zeta i pilnujemy, żeby nie było mniej. Udaje się.

Jarson 11.01.2020 23:12

Ja również, tankuję LPG :P

(co prawda tylko w dodge'u, clio od teścia jak jeździło na Pb, tak jeździ, ale tam nie ma spalania...)

misiozol 11.01.2020 21:41

Ja bojkotuje bezyne , jezdze dieslem :D

ed hunter 11.01.2020 21:37

Jak to tu było w tym temacie, bo nie chce mi się przeglądać, jestem zajęty, obieram pomarańczę... w 2020 miało już chyba nie być paliwa, albo tak drogie, że o rany? :rotfl:

ed hunter 14.09.2015 20:00

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1336395)
Tyle że w Polandii podatek drogowy masz w paliwie. W IE (zresztą nie tylko tam) płacisz go oddzielnie. :P

Ty powinieneś być zwolniony, za to płacić podatek od przelotów na małych wysokościach. :P

joujoujou 14.09.2015 19:39

Tyle że w Polandii podatek drogowy masz w paliwie. W IE (zresztą nie tylko tam) płacisz go oddzielnie. :P

ed hunter 14.09.2015 19:32

I zarabiasz tyle samo co my, ale nam tłumaczą, że mamy jedne z najniższych cen w jewropie. Niektóre wierzą. lol2

misiozol 14.09.2015 14:03

Cytat:

Napisany przez icemac (Post 1336372)
bardziej EŁYRO ;)

:taktak:

icemac 14.09.2015 13:21

Cytat:

Napisany przez superrrmario (Post 1336371)
Funta lol2

bardziej EŁYRO ;)

superrrmario 14.09.2015 13:11

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1336369)
Ja place 1.18 lol2

Funta lol2

misiozol 14.09.2015 13:04

Ja place 1.18 lol2

superrrmario 13.09.2015 17:41

Jak jadę 200km/h. Normalnie ok 12.

ed hunter 13.09.2015 17:23

A pali 16 na sto? :>

superrrmario 13.09.2015 17:22

Ja płacę po 1.85 :)

grzeniu 13.09.2015 17:04

2 tyg temu widziałem w Trzciance na Orlenie po 3,98 ON.
U nas też drożej - powyżej 4,30.

ed hunter 13.09.2015 16:36

Muszę jutro rano pojechać w małą trasę, więc podjechałem do najbliższej stacji nalać i się wnerwiłem, 4,52, a miało tanieć, po 4,19 już tankowałem. Dla oszczędności nalałem za stówę, czyli na jakieś 330 kilometrów w trasie. :sciana:

ed hunter 21.03.2015 13:08

Jeszcze trzeba potrafić ją wydobyć i dostarczyć do cywilizacji...

Ormianin 21.03.2015 01:49

Przecież za Uralem jest więcej ropy i gazu... co tam półwysep arabski...

ed hunter 20.03.2015 01:06

http://iv.pl/images/82076329077795415149.jpg

ed hunter 24.12.2014 18:26

Minimalna płaca w IE 8 ***8364;, na zielonej wyspie Tuska 8 PLN (teoretycznie). Wszystko na temat. :]

misiozol 24.12.2014 15:36

U mnie jest po 1.26e diesel a bezyna to nie wiem bo bezyniaka juz nie mam kilka ladnych latek.

Jarson 24.12.2014 12:54

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1306518)
4,25 zł u mnie...

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1306527)
Parę dni temu kobita płaciła 4,31, nie przy markecie. Na Lukoilach chyba podobnie, za to wszelkie Szele ok 4,50.

To jest różnica ok. 60 groszy na litrze pomiędzy cenami w W-wie a we W-wie :D I to jest różnica - w moim przypadku na jednym baku 30 zł.

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1306522)
Gdzieś czytałem że spadnie do 3.80... Życzę żeby ceny spadly do takiego lub jeszcze niższego poziomu ;)

Mocno w to wątpię. OPEC może mówić, że nie zmniejszy wydobycia nawet przy cenie 20$ za baryłkę ropy, ale to raczej tylko polityczne zapewnienia. Dopiero jak cena spadnie do poziomu 40$ - a to już byłoby na rynkach małe trzęsienie ziemi - u nas paliwo kosztowałoby ok. 3,80. Pod warunkiem oczywiście, że w międzyczasie złotówka nie straci już więcej do dolara - a póki co niestety jeszcze trochę traci. Pamiętajmy, że ostatni raz ropa kosztowała 40$ za baryłkę w 2009 roku, a i wtedy na krótko spadła do tego poziomu.

Ale oczywiście też sobie i wam tej ceny życzę :)

jesi 24.12.2014 11:19

Ee tam, Belka życzył nam na Święta, żeby ceny paliw już nie spadały. Polacy już się przyzwyczaili, więc po co obniżać.

Żeby tylko do tych pustych łbów naszych rządzących nie wpadł pomysł, że może by tak podnieść akcyzę, albo VAT do 25%.

ed hunter 24.12.2014 11:15

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1306525)
O, jakieś uprzedzenia?

Tak! Nie mam oszołoma w pobliżu! :P

grzeniu 24.12.2014 10:58

Parę dni temu kobita płaciła 4,31, nie przy markecie. Na Lukoilach chyba podobnie, za to wszelkie Szele ok 4,50.

Reetou 24.12.2014 10:40

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1306520)
O oszołomach nie mówimy. :>

O, jakieś uprzedzenia?

DarkSlide97 24.12.2014 10:21

Gdzieś czytałem że spadnie do 3.80... Życzę żeby ceny spadly do takiego lub jeszcze niższego poziomu ;)

ed hunter 24.12.2014 10:03

O oszołomach nie mówimy. :>

Reetou 24.12.2014 09:55

4,25 zł u mnie...

ed hunter 24.12.2014 09:49

Z rabatem zapłaciłem 4,51, czyli coś koło tego co wyliczasz, ma jeszcze stanieć o 10 groszy, czyli by się zgadzało. Na pobliskiej BLISKIEJ cena jest 4,72, łaskawie 2 grosze spadła w ostatnim tygodniu. :]

Na chyba najdroższej stacji w Warszawie, BP niedaleko Doliny Służewieckiej, 4,89 :haha:

Jarson 24.12.2014 05:18

Patrząc po cenach ropy naftowej i nie życzeniowo, ale realnie - z uwzględnieniem akcyzy, podatku, marży stacji - wyliczając, paliwo obecnie powinno być sprzedawane po 4,40-4,45.

Niby jest tylko niewielka różnica w porównaniu z tym, co pisze Ed, ale jednak jest, a trzeba jeszcze dodać, że standardowa cena bez rabatu to jeszcze +4 gr.

To, co mnie wkurza zdecydowanie bardziej, to moja okolica. Otóż podczas gdy większość z was płaci zapewne nieco więcej niż Edzisko, ja płacę w męskie genitalia więcej, bo 4,75 za ON i 4,89 za etylinę. Tłumaczenie tego położeniem geograficznym i odległością od dajmy na to Płocka mnie nie przekonuje, bo 150 km na południe, a więc od Płocka jeszcze dalej paliwa zawsze były 20 gr tańsze. Mały obrót i konieczność wyprzedania zapasów ropy kupionych jeszcze po wyższych cenach też do mnie nie przemawia, bo mamy okres przedświąteczny i na stacjach jak zwykle nie ma gdzie szpilki wcisnąć.

ed hunter 24.12.2014 02:55

Właściciel tej stacyjki powiedział mi, że jeszcze 10 groszy spadnie po nowym roku, ale ja musiałem dolać, bo mam sporo jeżdżenia, niby by te 25 litrów starczyło, ale jaki później ból nalać do pełna, a tak w szaleństwie przedświątecznym jakoś się to rozmyło, a zapas na ponad miesiąc jest, może nawet na dwa. ;)

grzeniu 24.12.2014 02:44

Teraz są żniwa dla cepeeniarzy. paliwa lecą na dół, ale na stacjach jakoś nie bardzo.
Jak tylko drgną w górę, tak od razu nie zapomną podnosić na stacjach. :sciana:

ed hunter 24.12.2014 02:34

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1306345)
Nieźle.

Zauważyłem, że spadek ceny paliwa o 10-15% nie powoduje u mnie absolutnie żadnych oszczędności. Po prostu jeżdżę więcej. Spadek ceny o 1/4 i więcej jest już odczuwalny dla kieszeni.

Ja jeżdżę tyle ile muszę, czasami jakaś drobna wycieczka na rozluźnienie, ale to rzadko.

Wskazywało w moim kurniku pół baku, a to znaczy, że w baku 25 litrów, wejdzie 35 i tyle weszło, po 4,55 - 4 grosze rabatu na litrze (karta stałego głupka :P), najtaniej w okolicy, na małej stacji, która ma dobre paliwo.

joujoujou 23.12.2014 22:36

U mnie ostatnio olbrzymie oszczędności na paliwie, ale wcale nie z powodu (niewielkich tutaj niestety) obniżek cen - oszczędziłem, bo nie jeżdżę - 9 tygodni na zwolnieniu, teraz 2 tygodnie świątecznej przerwy - zamiast wydać ~770 euro, wydałem 40. :)

Jarson 23.12.2014 15:08

Nieźle.

Zauważyłem, że spadek ceny paliwa o 10-15% nie powoduje u mnie absolutnie żadnych oszczędności. Po prostu jeżdżę więcej. Spadek ceny o 1/4 i więcej jest już odczuwalny dla kieszeni.

Zetoxa 23.12.2014 15:03

Ilość załączników: 1
...a tymczasem w bydgoskim Oszołomie :wow:k***a

nimal 28.02.2010 19:12

Jarson - nigdy wachania na rynku ropy nie powoduja takich samych wachan cen ostatecznych
dwa podstawowe powody - w cenie ropy paliwo to jakas jedna piata wartosci - reszta to marze, cla, podatki, akcyzy, czyli wartosci stale
wiec wachniecie o 100% ceny barylki powoduje wachniecie o kilka procent ceny paliwa

kolejna rzecz to opoznienie w reakcji rynku lokalnego na rynek swieatowy - od kupna barylki przez koncern paliwowy do moementu sprzedazy tego paliwa na stacji mija kilka tygodni, w tym czasie trend jest bardziej widoczny i koncerny dozuja podwyzki i obnizki, by nie wprowadzic paniki u kupujacych (lub szalu zakupowego), co by zachwialo popytem a tym samym cena - to zbyt niebezpieczne po prostu

Oktawian89 27.02.2010 14:02

2 h to może nie, ale 3 h wystarczy spokojnie na zrobienie 100 km po mieście .

grzeniu 27.02.2010 14:00

Jak ty to robisz? :wow:
W dwie godziny robisz 100km po mieście i jeszcze dajesz radę pozałatwiać sprawy? :O :O :O

Oktawian89 27.02.2010 13:43

No nic tylko gaz zakładać . Jak ja mam dać 50 zł za 100 km a 50 zł to średnia dniówka a znowu 100 km zrobić to jest 2 h po mieście załatwiania spraw ...

:|

Nic tylko kupić diesla i olej po frytkach .

ed hunter 26.02.2010 21:11

Realnie to płace spadły, nie wiem co na to pan Mietek spod budki z piwem, ale wychodzi na to, że pije o 10% mniej piwa...

Realnie zarabiamy mniej niż rok temu

Polacy piją mniej piwa

:P

Pawel_k 26.02.2010 20:57

do tych wszystkich wyliczen dodac nalezalo by inflacje wzrost plac itp. wiadomo przeciez iz 100zl kiedys a 100zl teraz to dwie rozne wartosci ;)
to oczywiscie zart zaraz napakujecie tyle tabel i wyliczen w temat ze starczy na dwie prace habilitacyjne
jakby to powiedzial pan Mietek spod budki z piwem "w h.. z nas kasy zdzieraja za ta benzyne" :sciana:

Jarson 26.02.2010 19:13

Ilość załączników: 1
Cytat:

Napisany przez Kris (Post 1084087)
Reetou - a możesz nałożyć na to cenę za baryłkę?

Od razu będzie widać, czy po spadku u nas był spadek... :mruga:

http://img203.imageshack.us/img203/3060/ropad.jpg

Dobre :) Ale zwróćmy uwagę na to, że skale poziome (czas) się pokrywają, ale nie pokrywają się już skale pionowe. Jeżeli na podobnym wykresie "zestroimy" ze sobą ceny na obu skalach, wyjdzie nam coś takiego:

Załącznik 54222

Wybaczcie, że wykres jest tak niewyraźny, musiałem go zniekształcić, a potem jeszcze pomniejszyć. W każdym razie widać wyraźnie, że ogromne wahania ceny ropy przekładały się w rezultacie na niewielkie zmiany cen paliwa w Polsce. Owszem, zależność jest (widać ją było dużo wyraźniej przed zniekształceniem wykresu ;) ), ale... zupełnie nie ten rząd wielkości.

Kris 26.02.2010 18:44

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1084170)
Jak macie gdzieś jakieś dane archiwalne cen baryłki/kursu dolara, to wrzućcie linka. Pobawimy się...

Właśnie cholera nie znalazłem, więc zrobiłem coś 'na szybko'.

@Wawelski - do zobrazowania ogólnego trendu/porównania nie musimy nic przeliczać. I tak ładnie widać jaka była korelacja.

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1084175)
Ja chętnie zobaczyłbym wykres porównawczy: cena baryłki, kurs dolara względem złotówki, cena baryłki/litra w Polsce. Mogło by to być ciekawe.

Zrób. Ja też chętnie zobaczyłbym gotowe.

andrzejj9 26.02.2010 17:23

Ja chętnie zobaczyłbym wykres porównawczy: cena baryłki, kurs dolara względem złotówki, cena baryłki/litra w Polsce. Mogło by to być ciekawe.

Reetou 26.02.2010 16:17

Jak macie gdzieś jakieś dane archiwalne cen baryłki/kursu dolara, to wrzućcie linka. Pobawimy się...

icemac 26.02.2010 15:55

4,29 na krzemienieckiej - tanio dośc - trzeba będzie na full zatankowac bo droga przedemna jutro dość ...

krótka :)

Zetoxa 26.02.2010 15:53

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1084132)
To jeszcze cenę za baryłkę trzeba przeliczyć na cenę baryłki w PLN po kursie z danego okresu, żeby sprowadzić wszystko do wspólnego mianownika.

zabraknie wam całków, silni i innych logarytmów :sciana:

Jabba the Hutt 26.02.2010 13:57

Na Neste PB 95 ostatnio w ciągu tygodnia skakała z 4,15 na 4,19 potem 4,22 a kończyła na 4,27 zł

Wawelski 26.02.2010 13:30

To jeszcze cenę za baryłkę trzeba przeliczyć na cenę baryłki w PLN po kursie z danego okresu, żeby sprowadzić wszystko do wspólnego mianownika.

Kris 26.02.2010 09:05

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1084016)
Może kogoś zainteresuje, a może nie - jak się zmieniała cena benzyny na przestrzeni ostatnich 8 lat. Kolekcja danych własna.

Kolorem niebieski zaznaczone realne dane, czerwony - trend.

Załącznik 54211

Reetou - a możesz nałożyć na to cenę za baryłkę?

Od razu będzie widać, czy po spadku u nas był spadek... :mruga:

http://img203.imageshack.us/img203/3060/ropad.jpg

sobrus 26.02.2010 08:42

Wydaje mi sie ze pare lat temu producenci paliw wybadali rynek.

Pamiętacie jak benzyna była ponad 4.5zł/l? Kierowcy narzekali, były albo miały być nawet jakies protesty. Pewnie w tym wątku nawet jest coś o tym.
Wszyscy wyliczali ile w paliwie jest paliwa a ile dodatkowych opłat. W końcu rząd cośtam obniżył i cena sie obniżyła.
A następnie znowu przez jakiś czas była po 3,40 (mimo ze ropa była bardzo droga), tak że mój brat zrezygnował z montażu LPG :wow:
Ludzie sie uspokoili.

A potem korzystając z hasła "kryzys" podnieśli ceny, ale do poziomu ok 4,20 - 4,40 i tak na razie stoi.
Wiedzą że ponad 4,50 ludzie zaczną narzekać i sprawdzać ile kosztuje ropa, ale to jeszcze akceptują.
Tak poważnie przeciez benzyna kosztuje znacznie mniej. Ropa poszła w dół benzyna w górę. :sciana:

Reetou 25.02.2010 20:20

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1084018)
* Mam nadzieję, Reetou, że nie masz nic przeciwko skorzystaniu przeze mnie z opracowanego przez Ciebie wykresu :)

Oczywiście, że nie mam. :)

Nie analizowałem faktów, przy okazji dyskusji w innym temacie sięgnąłem do danych, strzeliłem ich wykres z automatycznym zaznaczaniem trendu...

Aha, ważna informacja, bo niektórzy mogą dopatrzeć się pewnych rozbieżności z własnymi doświadczeniami (cen). Dane zbierane na stacjach przy marketach aszołoma, które należą do jednych z najtańszych.

Jarson 25.02.2010 20:08

Ilość załączników: 1
Moim zdaniem czerwona linia nie obrazuje niestety tendencji. Ot, na przykład nie będziemy raczej mieli powtórki z kryzysu (chyba, że lokalnie, co tylko osłabiłoby pozyscję złotego, ale miejmy nadzieję, że nie), a co za tym idzie spadki nie powinny być poniżej poziomu 3,20-3,30. Z kolei okresowe wzrosty cen moim zdaniem mogą wyglądać tak:

Załącznik 54212

Sądzę, że to prawdopodobny scenariusz, szczególnie, że obecnie 95-tka znów sięgnęła niemalże poziomu 4,5 zł. Jeśli się sprawdzi, to jeszcze w tym roku cena benzyny może wzrosnąć powyżej 5 zł/l - czyli tego, którym od ładnych paru lat straszą nas, że lada moment nadejdzie i jakoś nadejść nie może :)

* Mam nadzieję, Reetou, że nie masz nic przeciwko skorzystaniu przeze mnie z opracowanego przez Ciebie wykresu :)

Reetou 25.02.2010 19:50

Ilość załączników: 1
Może kogoś zainteresuje, a może nie - jak się zmieniała cena benzyny na przestrzeni ostatnich 8 lat. Kolekcja danych własna.

Kolorem niebieski zaznaczone realne dane, czerwony - trend.

Załącznik 54211

ed hunter 15.01.2009 20:55

orlenostwo podniosło o tyle, więc nie będą tracić :]

zatankowałem dzisiaj na orlenie, w kanisterek, do piły, całe 2,5 litra :D bo zmieszane z olejem paliwo się starzeje, a ja mam cięcia może na 1,5 litra; Pani na stacji była bardzo zdziwiona, ale zaproponowała mi zbieranie punktów i inne "promocje" :rotfl:

grzeniu 15.01.2009 20:34

Dziś na okolicznym Lukoilu
E95 - 3,21
ON - 3,21
podniosły skubane o 6 gr...czyżby koniec obniżek?

nimal 10.01.2009 17:40

suzuki tez ma ladne, nwet nie wankle, silniczki o niezlej mocy i momencie mimo niskiej pojemnosci
ale japonce juz tak maja...

Ignisa juz nie robia :( a chcialem Winter cos tam Edition (Winter White?)

loki7777 09.01.2009 23:19

http://silniki.atspace.org/wankla.html
Przekrój motocyklowego silnika Wankla, Suzuki RE5, o mocy przekraczajšcej 46 kW
Czyli suzuki tez;)
A w autach NSU. http://pl.wikipedia.org/wiki/NSU_Ro_80

http://portalwiedzy.onet.pl/13808,,,...kla,haslo.html

grzeniu 09.01.2009 22:50

Wankla miała jeszcze jej poprzedniczka RX-7, ale to chyba to samo, tylko nowszy model.

Nie dam głowy, ale w latach 80-tych chyba ktoś jeszcze robił coś na wanklu :hmm:

sobrus 09.01.2009 22:45

Nie. Tylko Mazda. W dodatku RX8 to jedyny model z takim silnikiem.
Żaden inny seryjny samochód nie ma wankla :nie:
Kiedyś mazda chciała robic tylko wankle, ale kryzys paliwowy w latach 70-tych wybił jej to z głowy.
Mazda ma największe doświadczenie z tymi silnikami.

Są one montowane w wozach sportowych, bo są dużo lżejsze i mniejsze od porównywalnych zwykłych silników, a i tak na zużycie paliwa mało kto tam patrzy :)

oddwor 09.01.2009 22:36

Suzuki?

grzeniu 09.01.2009 22:23

No pali, ale każdy silnik z tyloma konikami tyle pali :taktak:

Swoją drogą chyba nikt poza mazdą nie robi wankli? :hmm:

joujoujou 09.01.2009 21:49

Są 3 wersje - 192KM, 231KM i 250KM

A pali to dobrze ponad 15l/100km. :]

sobrus 09.01.2009 21:25

Podejrzewam ze dlatego by sie zadowolił :D
Bo tam jest 1.3 ale ze 232KM ||

czechoj 09.01.2009 20:18

a tam nie ma silnika wankla?

Wawelski 09.01.2009 18:47

A ja bym się zadowolił głupim 1.3 :)
Byle to była Mazda RX-8 :)

sobrus 09.01.2009 13:19

No właśnie, mi bardziej jednak pasują silniki ośmiozaworowe z maksymalnym momentem na niskich obrotach, ale pewnie kupie szesnastkę bo po mieście ekonomiczniej (a moze dlatego ekonomiczniej że mocy nie ma?). Ośmiozaworowe mają też tę zaletę, że są tańsze w naprawie. Ale za to przy szenastce można napisać 150KM ;) a na to ludzie idą jak na megapixele...

Co do tego czy bym lał gaz gdyby kosztował tyle co benzyna to oczywiście że nie.
Raz dlatego że koszt instalacji jest jednak niemały.
Dwa że zabiera ona sporo miejsca w bagażniku.

Ale gdybym miał juz instalacje, to możliwe ze bym lał gaz. Dlaczego? Bo wygodniej tankować. Podjeżdzam i płace a oni robią wszystko za mnie :D

nimal 09.01.2009 11:50

moment obrotowy wszystko tlumaczy

sam teraz mam cos z 1.2 12v pod maska
nie powiem, jak sie chce to sie zbiera
po miescie jako tako ekonomiczne
ale na trasie tragedia - wczesnij mialem 1,6 benzyniaka i byl o niebo ekonomiczneijszy, mimo, ze 8 lat starszy, pol tony ciezszy...

sobrus 09.01.2009 10:10

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 993848)
Ja wiem, czy tak bardzo te wysokie obroty są potrzebne? Chevrolet Aveo mojej Mamy, 1.2@84KM - owszem, jakby go chcieć cisnąć (moment obrotowy 4400, max moc 6200), to jest to wiertarka. Jednak można bez problemu jechać nim ze stałą prędkością przy obrotach 1400, a bieg zmieniać przy 2200, a jazda w najrozsądniejszym zresztą przedziale 2-3 k rpm to już komfort. Dla mojej Mamy to w sam raz, przy tym utrzymuje jeszcze niskie spalanie. Dodam, że przy tych obrotach dźwięk tego silnika jest naprawdę przyjemny, na słuch można by powiedzeć, że to jakaś dwulitrówka.

Z kolei w razie potrzeby można po prostu przycisnąć gaz, pogodzić się z nieco większym, ale wciąż nie drastycznym spalaniem i cieszyć się naprawdę przyzwoitym przyspieszeniem w zakresie 0-60, i wystarczającym w zakresie 60-110. Powyżej kończy się już skoczność tego samochodu, choć to jeszcze daleko poniżej jego V max.

Zgadzam się, 1.2 na mały samochodzik to nawet sporo. Sam też pewnie kupie silnik 16V, bo są ekonomiczniejsze. Ale: mój brat miał służbowego diesla 75KM (Astra II). Jak padła pompa dostał zastępczo 1.4 czy tam nawet 1.6 16V - 90KM (też Astra II). Różnica w przyspieszeniu na korzyść turbodiesla była dramatyczna, mimo że miał 15KM mniej....

icemac 09.01.2009 10:01

zatankowałem wczoraj miniaka do pełna ;) było 5litrów, dolałem ~26 za całe 81zł :D

i trochę pojeździ :)

P.S.
na Lukoilu była 95 po 3,09zł/l

na petrochemii tam gdzie tankowałem po 3,19zł/l

ed hunter 09.01.2009 06:03

Wujaszek jest spoko. :D

A gdy Orlen podnosi ceny, to Lukoil ma ropę po 3,19...i to zaje..... Jak teraz dolałem 30 litrów, i całkiem rozcieńczyłem resztki orlenowskiego ON, to naprawdę widzę co jest warte to paliwo - to jest prawdziwa zimowa ropa, samochód przy ciśnięciu na full nie kopci na niej, na cudzie z Orlenu czarno było z tyłu...

prometeusz 09.01.2009 00:36

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 993891)
mam jeden samochód w domu, diesla 1,9 tradycyjnego.
wystarcza dla wszystkich.
komunikacja miejska w Warszawie działa nieźle.
Mój Wujaszek z USA ocenił ją jako wspaniałą :D
Od 25 lat siedzi w USA i mówi, że bez samochodu się nie da.
Wie co mówi. :taktak:

Wujaszek czytuje to forum czy co - lizus jestes:P
Wdodatku z lasu:D

andrzejj9 08.01.2009 23:21

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 993891)
mam jeden samochód w domu, diesla 1,9 tradycyjnego.
wystarcza dla wszystkich.
komunikacja miejska w Warszawie działa nieźle.
Mój Wujaszek z USA ocenił ją jako wspaniałą :D
Od 25 lat siedzi w USA i mówi, że bez samochodu się nie da.
Wie co mówi. :taktak:

No bo i w Stanach się nie da. Problem w tym, że u nas mieszkając pod miastem (czyli tak, jak w Stanach) to przede wszystkim samochodem do miasta się nie da..

ed hunter 08.01.2009 22:46

mam jeden samochód w domu, diesla 1,9 tradycyjnego.
wystarcza dla wszystkich.
komunikacja miejska w Warszawie działa nieźle.
Mój Wujaszek z USA ocenił ją jako wspaniałą :D
Od 25 lat siedzi w USA i mówi, że bez samochodu się nie da.
Wie co mówi. :taktak:

Patrix 08.01.2009 22:22

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 993831)
I dlaczego żaden? :D

znasz odpowiedź...:D

Jarson 08.01.2009 21:15

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 993609)
Z resztą nawet spalanie w małych samochodach nie jest jakieś strasznie małe, bo silniczki są tak słabe, że trzeba je wkręcać na wysokie obroty. Seat mojego Taty (1.8, 90KM - nic nadzwyczajnego) jeździ prawie jak diesel (przy ~3000 obrotów ma max moment obrotowy), z drugiego biegu czasem wrzuca się od razu na piąty. A te silniczki 1.0-1.2 16V to kicha... małe wiertarki, nawet jak mają "75KM" to niewiele im pomaga.

Ja wiem, czy tak bardzo te wysokie obroty są potrzebne? Chevrolet Aveo mojej Mamy, 1.2@84KM - owszem, jakby go chcieć cisnąć (moment obrotowy 4400, max moc 6200), to jest to wiertarka. Jednak można bez problemu jechać nim ze stałą prędkością przy obrotach 1400, a bieg zmieniać przy 2200, a jazda w najrozsądniejszym zresztą przedziale 2-3 k rpm to już komfort. Dla mojej Mamy to w sam raz, przy tym utrzymuje jeszcze niskie spalanie. Dodam, że przy tych obrotach dźwięk tego silnika jest naprawdę przyjemny, na słuch można by powiedzeć, że to jakaś dwulitrówka.

Z kolei w razie potrzeby można po prostu przycisnąć gaz, pogodzić się z nieco większym, ale wciąż nie drastycznym spalaniem i cieszyć się naprawdę przyzwoitym przyspieszeniem w zakresie 0-60, i wystarczającym w zakresie 60-110. Powyżej kończy się już skoczność tego samochodu, choć to jeszcze daleko poniżej jego V max.

joujoujou 08.01.2009 20:44

Dobra, gazowcy - który z Was (ale szczerze) lałby gaz, gdyby kosztował tyle samo, co benzyna?

I dlaczego żaden? :D

grzeniu 08.01.2009 17:22

to on ci zrobił dobrze
a ty go w konia :taktak:
Cytat:

podłość ludzka nie zna granic

icemac 08.01.2009 14:46

Cytat:

Napisany przez prometeusz (Post 993721)
Fiatowe Zboki:sciana:

:sciana:

P.S.
wyregulowałem w miniaku tak wskaźnik paliwa, że wczoraj kumpel wracając do domu stanął na światłach :> - liczył iż tak jak w każdym minikau można jeździć poniżej czerwonej kreski :D, a tu taka "niespodzianka" wskazówka na dole czerwonego - paliwa koniec już :D

prometeusz 08.01.2009 14:38

Fiatowe Zboki:sciana:

Patrix 08.01.2009 14:26

Ja już kupiłem z instalacją więc frajerstwem byłoby nie lać LPG :D

icemac 08.01.2009 14:09

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 993706)
Punto II 1.2 :P

Sterownik Autronic AL-700, zero problemów, butla w miejscu pasówki, wlew gazu obok wlewu paliwa :D

Zdziwiony? :haha:

jak zwykle zdziwiony :)

jak miałem punto II 1.2 80KM to gazu nie miałem, bo po co :hmm:

P.S.
może za dużo zarabiam ;)

Patrix 08.01.2009 14:05

Cytat:

Napisany przez icemac (Post 993605)
kupuje taki benzyniaka, który ma milion koni pod maską i LPG wali :ysz:
cóż za świat
i pewnie to beemwu jest :fiu:

Punto II 1.2 :P

Sterownik Autronic AL-700, zero problemów, butla w miejscu pasówki, wlew gazu obok wlewu paliwa :D

Zdziwiony? :haha:

sobrus 08.01.2009 11:19

Tata bardzo dba o stan techniczny samochodu - jest w tym obeznany (w przeciwieństwie do mnie). Można powiedzieć że przeglądy robi sam. Pompa paliwa faktycznie może się zepsuć bo zazwyczaj ciągle tłoczy paliwo (niepotrzebnie). Nie jest to instalacja sekwencyjna, wtrysk jednopunktowy, ze 2 lata temu dołożony został komputer gazowy.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:56.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.