![]() |
Tak. To właśnie dotyczy silników wolnossących, wielopunktowych wtrysków bezpośrednich. Toyota robiła takie już 25 lat temu, gdzie chyba jeszcze nikt nie myślał, że będzie choćby E5, no i paliwo zalecane to 95. Generalnie chyba gdzieś od 2005/06 zaczęto dostosowywać silniki do bio dodatków.
Problem jest szerszy, niż tylko auta. Producenci pił, kos i kosiarek też zalecają spuszczanie paliwa z gaźników po pracy. Powód - korozja aluminiowych gaźników i zatykanie dysz bio osadami. No i nie rzymać takich benzyn w zapasie, tylko zawsze tankować świeże. |
No i o ile pamiętam w avenie masz bezpośredni wtrysk, a już Jarson pisał że to niekoniecznie się polubi z E10.
Było nie było, świat kombinuje żebyśmy się pozbywali starych i kupowali nowe. Ku chwale korporacji! Howgh! |
To nie jest tak, że starym silnikom wszystko jedno. Niedawno czytałem komunikat FSO, że wszystkie ich silniki nie są przystosowane do E10 :rotfl:
Ogólnie chodzi o to, że E10 ma już na tyle dużą zawartość bio, że zmieniają się właściwości rozpuszczające mogące degradować uszczelnienia w układach paliwowych. Poza tym zwiększa się chłonność wody np. z powietrza, co przekłada się na korozję układów wtryskowych (pompy paliwa, wtryskiwacze). Kosztów takich awarii można się domyślać. W złomach z FSO pewnie mogą się jeszcze wypalać zawory i gniazda, choć pod koniec w polonezach już zmienili zawory i gniazda, żeby dostosować do jazdy na gazie. To nie jest problem dostosować materiałowo silniki do określonego paliwa, ale gdy projektowano i produkowano stare, ale jednocześnie nowoczesne silniki, nikt nie wiedział, że coś takiego nadejdzie. Takich silników nie ma wiele, ale są i jeżdżą, i ja akurat taki mam. Poza tym znaczny ich odsetek i tak wymaga 98, więc na teraz dla nich nic się nie zmienia. |
W eurokomunizmie, który nadchodzi wielkimi krokami, nie będzie problemu z benzyną, bo nie będziesz mieć samochodu. W twoim getcie 15 minutowym nie będzie ci potrzebny. Jak raz do roku otrzymasz zgodę na opuszczenie obszaru zamieszkania, po wcześniejszej weryfikacji, czy nie wyprodukowałeś za dużo CO2, to transport publiczny zawiezie cię do sąsiedniej dzielnicy.
|
Jakoś tak nie przemawia do mnie cała ta sytuacja wokół E10-tki. Przede wszystkim kwestia posiadania certyfikacji do tego paliwa dotyczy aut, które były wyprodukowane po pojawieniu się pomysłu na wprowadzenie tego wynalazku, a auta przed nie tyle nie mogą na tym jeździć, co często nie wiadomo, czy mogą. Po drugie z obserwacji mogę raczej powiedzieć, że to starsze jednostki napędowe mają głęboko gdzieś, na czym jeżdżą, a to nowsze są wybredne na rodzaj paliwa (wtrysk bezpośredni, wielopunktowy, zmienne fazy rozrządu itd. co powoduje że kiedy w baku znajdzie się homeopatyczna ilość nie tego co trzeba, auto natychmiast wyświetla 920 kontrolek ostrzegawczych i przechodzi w tryb awaryjny z mocą pół konia mechanicznego).
Jedyne, czego jestem pewien to to, że diesla E10-tką tankować raczej nie należy, reszta jest względna :szczerb: |
Ja na 95 mogę, ale nie mogę na E10, więc siłą rzeczy zostaje mi 98 która jest E5.
|
Cytat:
Kupując Subaru BRZ. Producent pozwala tylko na 98 i wyżej ***128285; |
Zacząłem bojkot benzyny 95.
|
Koszty posiadania samochodu w Polsce w ogóle są wysokie. Jedynie ubezpieczenia w porównaniu z zachodem mamy względnie niskie, nawet przy uwzględnieniu różnicy w zarobkach. I tak dużym postępem jest to, że dziś możemy już do zachodu się porównywać, zawsze biorę poprawkę na to, że 20 lat temu było znacznie gorzej i z tej perspektywy staram się docenić to, co mamy. Choćby dlatego, że nikt nam nie dał gwarancji na piśmie, że może być jedynie tak samo albo lepiej.
Transport publiczny to oddzielny problem, ale tu wszędzie poza właśnie dużymi miastami o rozwoju możemy raczej raz na zawsze zapomnieć. Kto wie, może w przyszłości również w mniejszych miastach zacznie się sprawdzać idea car sharingu? Nie oszukujmy się, u większości ludzi auto stoi bezczynnie przez 95% czasu. W dużych aglomeracjach już teraz coraz więcej osób rezygnuje z własnych czterech kółek, może z czasem w coraz mniejszych miastach będzie podobny trend. Ale "Polska powiatowa"? Trudno mi sobie wyobrazić, że dziś bez samochodu poradzi sobie osoba/rodzina mieszkająca na wichurze 20 km od najbliższego miasta z Biedronką i szpitalem i 50 km od większej aglomeracji. Bez urazy, ale w takich miejscach niemal wszystko poza oddychaniem i spaniem wymaga wyjazdu do którejś z dwóch wspomnianych miejscowości, a w tym przystanki przy szosach pamiętające czasy autosanów z logo PKS już za bardzo nie pomagają. |
Jak jeżdżę na plany filmowe, to moje koszty paliwa kształtują się na poziomie -25% tego co wydaję na paliwo, bo dostaję zwrot za dojazd. Wiem, że to nadal nie pokrywa kosztów samochodu, ale jeszcze jest 60 - 70 złotych za zastawienie miejsca, no i tu już jedziemy na plusie. :D
|
Wiesz, z tą solą to żaden problem dołożyć horrendalną akcyzę, żeby wszystka była po dysze i żebyś nie miał w sklepie dylematu :> Wszak sól to trucizna a cukier to narkotyk (a może na odwrót :hmm: ). Na soli skarb państwa dużo nie przyrobi, ale kwestia cukru już jest na tapecie...może go zrobić też po 5 złotych? :sciana:
A wracając do paliw. Koszt dojazdu do pracy na poziomie 10 i więcej % zarobku jest i tak duży, rzekłbym dużo za duży. To uroki naszego kraju, w którym zarobki są wschodnie a ceny paliw zachodnie, i w tym nic szybko się nie zmieni. Jak zarabiasz dobrze lub bardzo dobrze, to te pozostałe 90% ci wystarczy, a jak zarabiasz mało? Autobusy wyzdychały, albo jadą dwa na krzyż i trudno je uważać za komunikację (poza większymi miastami). Często więc jesteśmy skazani na dojazdy autem. Czy warto 'inwestować' w LPG czy diesla? Moim zdaniem sensowne to jest przy przebiegach rocznych minimum 25-30kkm rocznie (auta osobowe), poniżej lepsza benzyna. |
Chciałbym w tym momencie napisać, że gdyby koszt litra paliwa w porównaniu do moich zarobków wynosił tyle, co w Irlandii, to jeździłbym na benzynie - ale nie napiszę, bo to nieprawda :P
Jeżdżę na LPG, bo to proste i tanie. Tanie, bo już po uwzględnieniu dodatkowych kosztów serwisów, droższych przeglądów, kosztu benzyny która jest zużywana na początku jazdy (w zimie na dojazdach do pracy 50:50 z LPG) itp. jazda na gazie wynosi mnie ok. 60% tego, co wydawałbym tylko na benzynę. Proste, bo potrafię instalację serwisować sam, jeślibym czegoś nie umiał, to mamy w Pl masę warsztatów zajmujących się tym, a sieć stacji tankowania jest gęsta. Nawet gdyby koszt Pb i LPG spadł o połowę względem moich zarobków i tak nie widziałbym powodów do rezygnacji z tańszego paliwa, skoro już mam instalację w aucie. Kiedyś to była bardziej konieczność, bo wydając 30% zarobków na paliwo (mniej zarabiałem, miałem znacznie dalej do pracy) spadek do 17% miał dla mnie duże znaczenie. Dziś wydaję na paliwo niespełna 10% przychodów (a i to tylko dlatego, że mam większy samochód), zatem na wzrost do 15-17% mógłbym sobie pozwolić. Tylko po co? Każdy z nas wydaje nieznaczący promil swojej pensji na sól spożywczą (kiedyś zresztą bardzo drogą). Nawet pięciokrotny wzrost ceny w ogóle by nam nie zaszkodził, bo nie przestałby to być drobny wydatek w naszym budżecie. Ale kto z nas widząc na półce obok paczki soli po dwa złote drugą paczkę po 10 wrzuciłby do koszyka tę droższą? |
Chyba tylko w polsce lpg, bo na zachodzie trzeba sie sporo naszukac i oczednosci znikome , kumpel mial lpg w irl koszt instalacji ~1000e po 2 latach faja mu zmiekla bo nie bylo sie gdzie tankowac bo najblizsze stacje to ~50km oszczednosci znikome bo koszt gazu to cos kolo 80-90c za litr a spalanie wyzsze , wiec kupil dieselka i nim sie kula a jezdzi duzo bo robi dostawy dla fastfudu 3x tygodniowo i tlucze kilometrow ;)
|
Jezus Maria to ten temat dalej żyje ?!? :wow::fiu:
LPG do kuchenek, olej napędowy do koparek, tylko benzyka :) toast2 |
Benzyna po 5 zeta i pilnujemy, żeby nie było mniej. Udaje się.
|
Ja również, tankuję LPG :P
(co prawda tylko w dodge'u, clio od teścia jak jeździło na Pb, tak jeździ, ale tam nie ma spalania...) |
Ja bojkotuje bezyne , jezdze dieslem :D
|
Jak to tu było w tym temacie, bo nie chce mi się przeglądać, jestem zajęty, obieram pomarańczę... w 2020 miało już chyba nie być paliwa, albo tak drogie, że o rany? :rotfl:
|
Cytat:
|
Tyle że w Polandii podatek drogowy masz w paliwie. W IE (zresztą nie tylko tam) płacisz go oddzielnie. :P
|
I zarabiasz tyle samo co my, ale nam tłumaczą, że mamy jedne z najniższych cen w jewropie. Niektóre wierzą. lol2
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Ja place 1.18 lol2
|
Jak jadę 200km/h. Normalnie ok 12.
|
A pali 16 na sto? :>
|
Ja płacę po 1.85 :)
|
2 tyg temu widziałem w Trzciance na Orlenie po 3,98 ON.
U nas też drożej - powyżej 4,30. |
Muszę jutro rano pojechać w małą trasę, więc podjechałem do najbliższej stacji nalać i się wnerwiłem, 4,52, a miało tanieć, po 4,19 już tankowałem. Dla oszczędności nalałem za stówę, czyli na jakieś 330 kilometrów w trasie. :sciana:
|
Jeszcze trzeba potrafić ją wydobyć i dostarczyć do cywilizacji...
|
Przecież za Uralem jest więcej ropy i gazu... co tam półwysep arabski...
|
|
Minimalna płaca w IE 8 ***8364;, na zielonej wyspie Tuska 8 PLN (teoretycznie). Wszystko na temat. :]
|
U mnie jest po 1.26e diesel a bezyna to nie wiem bo bezyniaka juz nie mam kilka ladnych latek.
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ale oczywiście też sobie i wam tej ceny życzę :) |
Ee tam, Belka życzył nam na Święta, żeby ceny paliw już nie spadały. Polacy już się przyzwyczaili, więc po co obniżać.
Żeby tylko do tych pustych łbów naszych rządzących nie wpadł pomysł, że może by tak podnieść akcyzę, albo VAT do 25%. |
Cytat:
|
Parę dni temu kobita płaciła 4,31, nie przy markecie. Na Lukoilach chyba podobnie, za to wszelkie Szele ok 4,50.
|
Cytat:
|
Gdzieś czytałem że spadnie do 3.80... Życzę żeby ceny spadly do takiego lub jeszcze niższego poziomu ;)
|
O oszołomach nie mówimy. :>
|
4,25 zł u mnie...
|
Z rabatem zapłaciłem 4,51, czyli coś koło tego co wyliczasz, ma jeszcze stanieć o 10 groszy, czyli by się zgadzało. Na pobliskiej BLISKIEJ cena jest 4,72, łaskawie 2 grosze spadła w ostatnim tygodniu. :]
Na chyba najdroższej stacji w Warszawie, BP niedaleko Doliny Służewieckiej, 4,89 :haha: |
Patrząc po cenach ropy naftowej i nie życzeniowo, ale realnie - z uwzględnieniem akcyzy, podatku, marży stacji - wyliczając, paliwo obecnie powinno być sprzedawane po 4,40-4,45.
Niby jest tylko niewielka różnica w porównaniu z tym, co pisze Ed, ale jednak jest, a trzeba jeszcze dodać, że standardowa cena bez rabatu to jeszcze +4 gr. To, co mnie wkurza zdecydowanie bardziej, to moja okolica. Otóż podczas gdy większość z was płaci zapewne nieco więcej niż Edzisko, ja płacę w męskie genitalia więcej, bo 4,75 za ON i 4,89 za etylinę. Tłumaczenie tego położeniem geograficznym i odległością od dajmy na to Płocka mnie nie przekonuje, bo 150 km na południe, a więc od Płocka jeszcze dalej paliwa zawsze były 20 gr tańsze. Mały obrót i konieczność wyprzedania zapasów ropy kupionych jeszcze po wyższych cenach też do mnie nie przemawia, bo mamy okres przedświąteczny i na stacjach jak zwykle nie ma gdzie szpilki wcisnąć. |
Właściciel tej stacyjki powiedział mi, że jeszcze 10 groszy spadnie po nowym roku, ale ja musiałem dolać, bo mam sporo jeżdżenia, niby by te 25 litrów starczyło, ale jaki później ból nalać do pełna, a tak w szaleństwie przedświątecznym jakoś się to rozmyło, a zapas na ponad miesiąc jest, może nawet na dwa. ;)
|
Teraz są żniwa dla cepeeniarzy. paliwa lecą na dół, ale na stacjach jakoś nie bardzo.
Jak tylko drgną w górę, tak od razu nie zapomną podnosić na stacjach. :sciana: |
Cytat:
Wskazywało w moim kurniku pół baku, a to znaczy, że w baku 25 litrów, wejdzie 35 i tyle weszło, po 4,55 - 4 grosze rabatu na litrze (karta stałego głupka :P), najtaniej w okolicy, na małej stacji, która ma dobre paliwo. |
U mnie ostatnio olbrzymie oszczędności na paliwie, ale wcale nie z powodu (niewielkich tutaj niestety) obniżek cen - oszczędziłem, bo nie jeżdżę - 9 tygodni na zwolnieniu, teraz 2 tygodnie świątecznej przerwy - zamiast wydać ~770 euro, wydałem 40. :)
|
Nieźle.
Zauważyłem, że spadek ceny paliwa o 10-15% nie powoduje u mnie absolutnie żadnych oszczędności. Po prostu jeżdżę więcej. Spadek ceny o 1/4 i więcej jest już odczuwalny dla kieszeni. |
Ilość załączników: 1
...a tymczasem w bydgoskim Oszołomie :wow:k***a
|
Jarson - nigdy wachania na rynku ropy nie powoduja takich samych wachan cen ostatecznych
dwa podstawowe powody - w cenie ropy paliwo to jakas jedna piata wartosci - reszta to marze, cla, podatki, akcyzy, czyli wartosci stale wiec wachniecie o 100% ceny barylki powoduje wachniecie o kilka procent ceny paliwa kolejna rzecz to opoznienie w reakcji rynku lokalnego na rynek swieatowy - od kupna barylki przez koncern paliwowy do moementu sprzedazy tego paliwa na stacji mija kilka tygodni, w tym czasie trend jest bardziej widoczny i koncerny dozuja podwyzki i obnizki, by nie wprowadzic paniki u kupujacych (lub szalu zakupowego), co by zachwialo popytem a tym samym cena - to zbyt niebezpieczne po prostu |
2 h to może nie, ale 3 h wystarczy spokojnie na zrobienie 100 km po mieście .
|
Jak ty to robisz? :wow:
W dwie godziny robisz 100km po mieście i jeszcze dajesz radę pozałatwiać sprawy? :O :O :O |
No nic tylko gaz zakładać . Jak ja mam dać 50 zł za 100 km a 50 zł to średnia dniówka a znowu 100 km zrobić to jest 2 h po mieście załatwiania spraw ...
:| Nic tylko kupić diesla i olej po frytkach . |
Realnie to płace spadły, nie wiem co na to pan Mietek spod budki z piwem, ale wychodzi na to, że pije o 10% mniej piwa...
Realnie zarabiamy mniej niż rok temu Polacy piją mniej piwa :P |
do tych wszystkich wyliczen dodac nalezalo by inflacje wzrost plac itp. wiadomo przeciez iz 100zl kiedys a 100zl teraz to dwie rozne wartosci ;)
to oczywiscie zart zaraz napakujecie tyle tabel i wyliczen w temat ze starczy na dwie prace habilitacyjne jakby to powiedzial pan Mietek spod budki z piwem "w h.. z nas kasy zdzieraja za ta benzyne" :sciana: |
Ilość załączników: 1
Cytat:
Załącznik 54222 Wybaczcie, że wykres jest tak niewyraźny, musiałem go zniekształcić, a potem jeszcze pomniejszyć. W każdym razie widać wyraźnie, że ogromne wahania ceny ropy przekładały się w rezultacie na niewielkie zmiany cen paliwa w Polsce. Owszem, zależność jest (widać ją było dużo wyraźniej przed zniekształceniem wykresu ;) ), ale... zupełnie nie ten rząd wielkości. |
Cytat:
@Wawelski - do zobrazowania ogólnego trendu/porównania nie musimy nic przeliczać. I tak ładnie widać jaka była korelacja. Cytat:
|
Ja chętnie zobaczyłbym wykres porównawczy: cena baryłki, kurs dolara względem złotówki, cena baryłki/litra w Polsce. Mogło by to być ciekawe.
|
Jak macie gdzieś jakieś dane archiwalne cen baryłki/kursu dolara, to wrzućcie linka. Pobawimy się...
|
4,29 na krzemienieckiej - tanio dośc - trzeba będzie na full zatankowac bo droga przedemna jutro dość ...
krótka :) |
Cytat:
|
Na Neste PB 95 ostatnio w ciągu tygodnia skakała z 4,15 na 4,19 potem 4,22 a kończyła na 4,27 zł
|
To jeszcze cenę za baryłkę trzeba przeliczyć na cenę baryłki w PLN po kursie z danego okresu, żeby sprowadzić wszystko do wspólnego mianownika.
|
Cytat:
Od razu będzie widać, czy po spadku u nas był spadek... :mruga: http://img203.imageshack.us/img203/3060/ropad.jpg |
Wydaje mi sie ze pare lat temu producenci paliw wybadali rynek.
Pamiętacie jak benzyna była ponad 4.5zł/l? Kierowcy narzekali, były albo miały być nawet jakies protesty. Pewnie w tym wątku nawet jest coś o tym. Wszyscy wyliczali ile w paliwie jest paliwa a ile dodatkowych opłat. W końcu rząd cośtam obniżył i cena sie obniżyła. A następnie znowu przez jakiś czas była po 3,40 (mimo ze ropa była bardzo droga), tak że mój brat zrezygnował z montażu LPG :wow: Ludzie sie uspokoili. A potem korzystając z hasła "kryzys" podnieśli ceny, ale do poziomu ok 4,20 - 4,40 i tak na razie stoi. Wiedzą że ponad 4,50 ludzie zaczną narzekać i sprawdzać ile kosztuje ropa, ale to jeszcze akceptują. Tak poważnie przeciez benzyna kosztuje znacznie mniej. Ropa poszła w dół benzyna w górę. :sciana: |
Cytat:
Nie analizowałem faktów, przy okazji dyskusji w innym temacie sięgnąłem do danych, strzeliłem ich wykres z automatycznym zaznaczaniem trendu... Aha, ważna informacja, bo niektórzy mogą dopatrzeć się pewnych rozbieżności z własnymi doświadczeniami (cen). Dane zbierane na stacjach przy marketach aszołoma, które należą do jednych z najtańszych. |
Ilość załączników: 1
Moim zdaniem czerwona linia nie obrazuje niestety tendencji. Ot, na przykład nie będziemy raczej mieli powtórki z kryzysu (chyba, że lokalnie, co tylko osłabiłoby pozyscję złotego, ale miejmy nadzieję, że nie), a co za tym idzie spadki nie powinny być poniżej poziomu 3,20-3,30. Z kolei okresowe wzrosty cen moim zdaniem mogą wyglądać tak:
Załącznik 54212 Sądzę, że to prawdopodobny scenariusz, szczególnie, że obecnie 95-tka znów sięgnęła niemalże poziomu 4,5 zł. Jeśli się sprawdzi, to jeszcze w tym roku cena benzyny może wzrosnąć powyżej 5 zł/l - czyli tego, którym od ładnych paru lat straszą nas, że lada moment nadejdzie i jakoś nadejść nie może :) * Mam nadzieję, Reetou, że nie masz nic przeciwko skorzystaniu przeze mnie z opracowanego przez Ciebie wykresu :) |
Ilość załączników: 1
Może kogoś zainteresuje, a może nie - jak się zmieniała cena benzyny na przestrzeni ostatnich 8 lat. Kolekcja danych własna.
Kolorem niebieski zaznaczone realne dane, czerwony - trend. Załącznik 54211 |
orlenostwo podniosło o tyle, więc nie będą tracić :]
zatankowałem dzisiaj na orlenie, w kanisterek, do piły, całe 2,5 litra :D bo zmieszane z olejem paliwo się starzeje, a ja mam cięcia może na 1,5 litra; Pani na stacji była bardzo zdziwiona, ale zaproponowała mi zbieranie punktów i inne "promocje" :rotfl: |
Dziś na okolicznym Lukoilu
E95 - 3,21 ON - 3,21 podniosły skubane o 6 gr...czyżby koniec obniżek? |
suzuki tez ma ladne, nwet nie wankle, silniczki o niezlej mocy i momencie mimo niskiej pojemnosci
ale japonce juz tak maja... Ignisa juz nie robia :( a chcialem Winter cos tam Edition (Winter White?) |
http://silniki.atspace.org/wankla.html
Przekrój motocyklowego silnika Wankla, Suzuki RE5, o mocy przekraczajšcej 46 kW Czyli suzuki tez;) A w autach NSU. http://pl.wikipedia.org/wiki/NSU_Ro_80 http://portalwiedzy.onet.pl/13808,,,...kla,haslo.html |
Wankla miała jeszcze jej poprzedniczka RX-7, ale to chyba to samo, tylko nowszy model.
Nie dam głowy, ale w latach 80-tych chyba ktoś jeszcze robił coś na wanklu :hmm: |
Nie. Tylko Mazda. W dodatku RX8 to jedyny model z takim silnikiem.
Żaden inny seryjny samochód nie ma wankla :nie: Kiedyś mazda chciała robic tylko wankle, ale kryzys paliwowy w latach 70-tych wybił jej to z głowy. Mazda ma największe doświadczenie z tymi silnikami. Są one montowane w wozach sportowych, bo są dużo lżejsze i mniejsze od porównywalnych zwykłych silników, a i tak na zużycie paliwa mało kto tam patrzy :) |
Suzuki?
|
No pali, ale każdy silnik z tyloma konikami tyle pali :taktak:
Swoją drogą chyba nikt poza mazdą nie robi wankli? :hmm: |
Są 3 wersje - 192KM, 231KM i 250KM
A pali to dobrze ponad 15l/100km. :] |
Podejrzewam ze dlatego by sie zadowolił :D
Bo tam jest 1.3 ale ze 232KM || |
a tam nie ma silnika wankla?
|
A ja bym się zadowolił głupim 1.3 :)
Byle to była Mazda RX-8 :) |
No właśnie, mi bardziej jednak pasują silniki ośmiozaworowe z maksymalnym momentem na niskich obrotach, ale pewnie kupie szesnastkę bo po mieście ekonomiczniej (a moze dlatego ekonomiczniej że mocy nie ma?). Ośmiozaworowe mają też tę zaletę, że są tańsze w naprawie. Ale za to przy szenastce można napisać 150KM ;) a na to ludzie idą jak na megapixele...
Co do tego czy bym lał gaz gdyby kosztował tyle co benzyna to oczywiście że nie. Raz dlatego że koszt instalacji jest jednak niemały. Dwa że zabiera ona sporo miejsca w bagażniku. Ale gdybym miał juz instalacje, to możliwe ze bym lał gaz. Dlaczego? Bo wygodniej tankować. Podjeżdzam i płace a oni robią wszystko za mnie :D |
moment obrotowy wszystko tlumaczy
sam teraz mam cos z 1.2 12v pod maska nie powiem, jak sie chce to sie zbiera po miescie jako tako ekonomiczne ale na trasie tragedia - wczesnij mialem 1,6 benzyniaka i byl o niebo ekonomiczneijszy, mimo, ze 8 lat starszy, pol tony ciezszy... |
Cytat:
|
zatankowałem wczoraj miniaka do pełna ;) było 5litrów, dolałem ~26 za całe 81zł :D
i trochę pojeździ :) P.S. na Lukoilu była 95 po 3,09zł/l na petrochemii tam gdzie tankowałem po 3,19zł/l |
Wujaszek jest spoko. :D
A gdy Orlen podnosi ceny, to Lukoil ma ropę po 3,19...i to zaje..... Jak teraz dolałem 30 litrów, i całkiem rozcieńczyłem resztki orlenowskiego ON, to naprawdę widzę co jest warte to paliwo - to jest prawdziwa zimowa ropa, samochód przy ciśnięciu na full nie kopci na niej, na cudzie z Orlenu czarno było z tyłu... |
Cytat:
Wdodatku z lasu:D |
Cytat:
|
mam jeden samochód w domu, diesla 1,9 tradycyjnego.
wystarcza dla wszystkich. komunikacja miejska w Warszawie działa nieźle. Mój Wujaszek z USA ocenił ją jako wspaniałą :D Od 25 lat siedzi w USA i mówi, że bez samochodu się nie da. Wie co mówi. :taktak: |
Cytat:
|
Cytat:
Z kolei w razie potrzeby można po prostu przycisnąć gaz, pogodzić się z nieco większym, ale wciąż nie drastycznym spalaniem i cieszyć się naprawdę przyzwoitym przyspieszeniem w zakresie 0-60, i wystarczającym w zakresie 60-110. Powyżej kończy się już skoczność tego samochodu, choć to jeszcze daleko poniżej jego V max. |
Dobra, gazowcy - który z Was (ale szczerze) lałby gaz, gdyby kosztował tyle samo, co benzyna?
I dlaczego żaden? :D |
to on ci zrobił dobrze
a ty go w konia :taktak: Cytat:
|
Cytat:
P.S. wyregulowałem w miniaku tak wskaźnik paliwa, że wczoraj kumpel wracając do domu stanął na światłach :> - liczył iż tak jak w każdym minikau można jeździć poniżej czerwonej kreski :D, a tu taka "niespodzianka" wskazówka na dole czerwonego - paliwa koniec już :D |
Fiatowe Zboki:sciana:
|
Ja już kupiłem z instalacją więc frajerstwem byłoby nie lać LPG :D
|
Cytat:
jak miałem punto II 1.2 80KM to gazu nie miałem, bo po co :hmm: P.S. może za dużo zarabiam ;) |
Cytat:
Sterownik Autronic AL-700, zero problemów, butla w miejscu pasówki, wlew gazu obok wlewu paliwa :D Zdziwiony? :haha: |
Tata bardzo dba o stan techniczny samochodu - jest w tym obeznany (w przeciwieństwie do mnie). Można powiedzieć że przeglądy robi sam. Pompa paliwa faktycznie może się zepsuć bo zazwyczaj ciągle tłoczy paliwo (niepotrzebnie). Nie jest to instalacja sekwencyjna, wtrysk jednopunktowy, ze 2 lata temu dołożony został komputer gazowy.
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:56. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.