Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Uwaga na promocję kina domowego z Prince 2 w "Real" !!! (https://forum.cdrinfo.pl/f5/uwaga-promocje-kina-domowego-prince-2-real-58841/)

Morris 01.12.2005 17:34

Tu masz pierwszy w miarę kompletny opis:
http://reklar.ovh.org/html/emperor_3.html

A tu możesz o to popytać:
http://www.manta.com.pl/forum/

Ja osobiście czekam na Prince'a 2, bo jest na sprawdzonym układzie i podobno ma więcej opcji dot. napisów w DivX / XviD.

EIII i P2 są bardzo konkurencyjne, ale soft jeszcze mają kiepsko dopracowany.
Na szczęście aktualizacje pojawiają się często.

sobrus 30.11.2005 15:01

natomiast zestawy te pojawily sie w lublinie. brat akurat chcial kupic tanie dvd i cale szczescie ze przestrzeglem go przed ta oferta. Kupil w innym sklepie Emperora III z glosniczkami 5.1.
btw co myslicie o tym emperorku? w razie czego jeszcze ze dwa-trzy dni moze go oddac z powrotem. Wiem szukajka nie gryzie ale wszystko co znalazlem dotyczy poprzednich modeli.

Morris 23.11.2005 22:38

Byłem w Realu ponownie wczoraj. Po zestawie Manty z rzekomym Princem 2 śladu już nie było. Tym razem inny i wyraźnie bardziej kompetentny (choć jestem daleki od demomonizowania czyichkolwiek kompetencji w tym sklepie) sprzedawca wyjaśnił, że zestaw się sprzedał. Moim zdaniem to mało prawdopodobne, bo wcześniej całkiem sporo tych pudełęk leżało i się kurzyło. Może jednak ktoś wziął sobie do serca dobrą radę... :ysz:

CIAPEK 21.11.2005 10:43

może bardziej uwaga na Real? :)
a już w środe otwierają w Toruniu największe centrum handlowe w naszym mieście, a może jedno z większych w wojewódzwtwie Galerie Copernicus no i Real w tym też jest :), a co najważniejsze Media Markt :)))

Morris 20.11.2005 08:33

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Od momentu posiadania komórki z aparatem, co chwila w jakimś supermarkecie robię zdjęcia(...) Nie jest mi znany żaden przepis, który by tego zabraniał i nie podejrzewam, aby takowy istniał. A tym samym jakiekolwiek uwagi ochrony, czy obsługi, że robienie zdjęć jest zabronione, można po prostu puścić mimo uszu.

Też sobie nie przypominam takiego zakazu - przecież sklepy to nie obiekty o znaczeniu strategicznym (a zwłaszcza ich stoiska), choć w czasie pokoju, dla większości z nas na pewno :ysz:
Ciekawy jestem, jak zachowają się sprzedawcy "reala" w innych przypadkach. Jak tylko ktoś jeszcze może, niech wpadnie dziś do tego sklepu i "oświeci" cwaniaków z tego stoiska, a potem koniecznie tu opisze ich reakcję. Będziemy mieli wtedy jasność, czy wszyscy się tam zachowują w tak ignorancki sposób, czy był to tylko wyjątek.

PS: Nie pamiętam dokładnie, czy cena i nazwa, którą skanował "wielki elektronik" była dodatkowym kodem kreskowym, czy też standardowym z pudełka. Gdybyście zauważyli, że w szale chęci udowodnienia Wam swojej racji koleś zeskanuje jakiś dodatkowy kod i skaner odczyta "Prince 2", to każcie mu zeskanować ten oryginalny z pudełka.

Można też zrobić tak, jak pisał @andrzejj9 - wziąć sobie sprzęt do domu, a potem przynieść jako niezgodny z umową. Ja już tego zrobić nie mogę, bo wiedzą, że wiem co jest w środku.

andrzejj9 19.11.2005 21:16

Cytat:

Napisany przez woitas
tylko jest jeden problem.
zazwyczaj w żadnym sklepie nie wolno robić oficjalnie zdjęć.
wiem, bo pracowałem miesiąc przy kamerach w leroy merlin.

a tak poza tym to zawsze sprawdzajmy co kupujemy.
jeśli mamy wątpliwości, sprawdźmy opakowanie, instrukcję obsługi czy cokolwiek, co da nam info o tym produkcie.
a najlepiej nie kupować takich rzeczy w hipermarketach.

wracajac do tematu, musiałbym sprawdzić czy u nas jest tak samo.
chyba się wybiorę jutro do real'a :D

Od momentu posiadania komórki z aparatem, co chwila w jakimś supermarkecie robię zdjęcia (czy to kwiatów, bo chcę sobie jakieś do domu kupić, czy dzisiaj opiekacza do kanapek, bo planuję kupno dla kogoś z rodziny i jeszcze kupy innych rzeczy..). Nie jest mi znany żaden przepis, który by tego zabraniał i nie podejrzewam, aby takowy istniał. A tym samym jakiekolwiek uwagi ochrony, czy obsługi, że robienie zdjęć jest zabronione, można po prostu puścić mimo uszu.

woitas 19.11.2005 17:14

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
[...] Tylko dobrze byłoby jeszcze zrobić zdjęcie stoiska w momencie kupowania, tak na wszelki wypadek :)

tylko jest jeden problem.
zazwyczaj w żadnym sklepie nie wolno robić oficjalnie zdjęć.
wiem, bo pracowałem miesiąc przy kamerach w leroy merlin.

a tak poza tym to zawsze sprawdzajmy co kupujemy.
jeśli mamy wątpliwości, sprawdźmy opakowanie, instrukcję obsługi czy cokolwiek, co da nam info o tym produkcie.
a najlepiej nie kupować takich rzeczy w hipermarketach.

wracajac do tematu, musiałbym sprawdzić czy u nas jest tak samo.
chyba się wybiorę jutro do real'a :D

MetalSlug 19.11.2005 15:47

Cytat:

Napisany przez Morris
...ale jeżeli klient zgłasza problem, a sprzedawca udaje przygłupa, który nie ma pojęcia o tym co robi, to już inna historia...

Jesteś pewien że udawał? ||

Morris 19.11.2005 14:44

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Wszystko zależy, jako co towar sprzedawany jest na stoisku. Bo gazetka rzeczywiście nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu prawa, ale napis na stoisku już tak. Jeżeli więc na nim napisane jest Emperor II to taki towar ma być sprzedawany. A jeśli nie jest..

Emperor II, to właściwie to samo, co Prince 1. Różnice między nimi są nieznaczne. Natomiast Emperor III i Prince 2, to w porównaniu do modeli poprzedniej numeracji coś zupełnie innego. Są zbudowane na innych układach, mają pełną (jak zapewnia producent) obsługę QPEL i GMC. Nie można więc przejść obok tego obojętnie, bo taka praktyka jest nadużyciem!
Co mnie najbardziej dziwi, to fakt, że to oszustwo ma ogólnopolski zasięg. Piszę oszustwo z premedytacją, bo błędy w druku się zdarzają, ale jeżeli klient zgłasza problem, a sprzedawca udaje przygłupa, który nie ma pojęcia o tym co robi, to już inna historia...

Cytat:

Napisany przez Maciej
przecież to są dwa inne pudła, to jak można wcisnąć komuś Prince 1 jako Prince2 ?!...

Ja też w pierwszym momencie dałem się nabrać, do momentu dojrzenia na małego napisu oznaczającego model.
Co do szczegółów tego towaru, jest dokładnie tak, jak napisał @Dorian.

A może ktoś ma ochotę się wybrać w swoim mieście do tego cudownego hipermaketu? Zachęcam - zabawa przednia i na koniec poczucie spełnionego obowiązku obywatelskiego ;) .

Może zmasowany atak i postraszenie UOKiK-iem będą batem na tych zas....ców. To straszenie zresztą nie będzie próżne - w poniedziałek, albo wtorek przekazuję rzeczywiście sprawę do UOKiK, jeśli się nic nie zmieni - muszę tylko strzelić fotkę całego stoiska z ceną.

andrzejj9 19.11.2005 11:25

Cytat:

Napisany przez icemac
ale wez to pod uwage, ze "towar przedstawiony w gazetce" moze sie roznic od tego prawdziwego - i czesto to zaznaczaja na oststniej stronie

i gazetka nie stanowi ... jakies tam *******y :>

czyli zero praw klienta w "Naszym pieknym kraju"

Wszystko zależy, jako co towar sprzedawany jest na stoisku. Bo gazetka rzeczywiście nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu prawa, ale napis na stoisku już tak. Jeżeli więc na nim napisane jest Emperor II to taki towar ma być sprzedawany. A jeśli nie jest..

W sumie to okazja do sprawdzenia sobie za darmo, jak w ogóle tego sprzęt Manty się sprawuje, poużywania przez kilka dni, a potem odniesienia do sklepu pod pretekstem niezgodności towaru z umową (całkiem słusznej zresztą) i zażądania wymiany na właściwy model. Tylko dobrze byłoby jeszcze zrobić zdjęcie stoiska w momencie kupowania, tak na wszelki wypadek :)

MetalSlug 19.11.2005 11:14

Supermarkety śmierdzą! Wolę przepłacić te pięć czy dziesięć zygla i kupić elektronikę w normalnym sklepie. Na dodatek sprzedawca będzie z pewnością wiedział więcej niż "układacz towaru" w "dużo, tanio, kiepsko".

Dorian 19.11.2005 10:35

Pewnie wciskają Prince 1 - SILK + głośniki jako Prince 2. Maciej ma rację - patrzeć na pudełka. W Geancie już nie raz widziałem jak stoisko dumnie "mówiło" ,że tutaj jest Emperor II , a gdyby się człowiek nie przyjżał ,że na obudowie wciąż napisane Emperor ( bez dwójki ) to by wyszedł z jedynką. Namieszałem;) Trzeba jeszcze chyba troszkę poczekać jeśli chodzi o markety lub kupić w Ultimie.

icemac 19.11.2005 10:11

ale wez to pod uwage, ze "towar przedstawiony w gazetce" moze sie roznic od tego prawdziwego - i czesto to zaznaczaja na oststniej stronie

i gazetka nie stanowi ... jakies tam *******y :>

czyli zero praw klienta w "Naszym pieknym kraju"

Maciej 19.11.2005 09:47

przecież to są dwa inne pudła, to jak można wcisnąć komuś Prince 1 jako Prince2 ?!...
Prince 1 ...:
http://www.manta.com.pl/image/duze/D...Prince_PUD.jpg
Prince 2 ...:
http://www.manta.com.pl/image/duze/D...02silver3D.jpg

ro29 19.11.2005 01:06

Cytat:

Napisany przez Morris
(...)

Co o tym myślicie?

Osobiście myślałem, że takie numery u nas już się nie zdarzają na taką skalę, a do tego lekceważenie zgłaszanych problemów - chyba mocno się pomyliłem. :\

Niestety - zdarzają się, zdarzają - cóż wielu ufa sprzedawcom i nie jest tak zorientowanym jak kolega - i dopiero po czasie okazuje się, co się kupiło itd.

Sam znam osobę, dla której jak sprzedawca powie że ten model lepszy, to ona uwierzy w to - a mnie za wtrącanie op.....
Pozdrowienia
ro29

andrzejj9 19.11.2005 00:50

Cytat:

Napisany przez Morris
Osobiście myślałem, że takie numery u nas już się nie zdarzają na taką skalę, a do tego lekceważenie zgłaszanych problemów - chyba mocno się pomyliłem. :\

Niestety, świadomość prawa, czy już w ogóle świadomość klienta w Polsce dalej praktycznie nie istnieje...

paszczu 19.11.2005 00:29

W marketach są stosowane wewnętrzne systemy tzw. geldów - za każdy sprzedany towar jest określona ilość, przyznawana sprzedającemu. Przeważnie najwięcej geldów jest za towar który market chce jak najszybciej wypchnąć lub za ten, na którym ma największą przebitkę.
Geldy przeliczane są potem na premie dla pracowników - więc generalnie odradzam poleganie na 'radach' sprzedawców marketowych.

ed hunter 18.11.2005 23:56

w sklepach z tanim żarciem wszystko jest możliwe.

w MM byłem kiedyś świadkiem jak 'sprzedawca' odradzał młodej parce zakup telewizora 32" (16:9 jasne) tylko do kompletu z DVD polecał 29" (4:3) dziwnym trafem jak zawsze Philipsa polecają :| gość z bardzo mądrą :blink: miną twierdził, że napisy w DVD zawsze wyświetlają się na czarnych pasach i w 32" po prostu nie będzie ich widać :hahaha:

i to tyle na temat kompetencji 'sprzedawców' :zygi: z supermarketów.

Morris 18.11.2005 23:36

Uwaga na promocję kina domowego MANTA z Prince 2 w "Real" !!!
 
Problem zaczął się od tego, że pod TYM adresem jest wirtualna gazetka sieci Real.
Na jej 20 stronie jest zestaw - odtwarzacz DVD Manta Prince 2 z głośnikami 5.1. Oferta wydała mi się wyjątkowo korzystna, więc pognałem do tegoż sklepu i już się prawie ucieszyłem, że jeszcze są, gdy ze zgrozą zauważyłem, że na obudowie widnieje napis "DVD-010", co jednoznacznie wskazuje na to, że to nie najnowszy Prince 2, ale poprzedni, pierwszy model, który jest na zupełnie innym chipsecie i nie odtwarza wszystkich divxów (można to sprawdzić TUTAJ).

Najpierw zapytałem sprzedawcę, czy to pomyłka, czy jest jakaś inna przyczyna, na to on mi odpowiedział, że być może skończyły się modele podane w katalogu i teraz jest taki, ale musi to jeszcze sprawdzić. Zniknął gdzieś za regałami pod pretekstem szukania jakiegoś skanera kodów kreskowych i gdybym go nie odnalazł sam, to pewnie nawet by nie wrócił. W końcu, gdy z nim przyszedł po zeskanowaniu kodu z pudełka stwierdził, że to jest Prince 2.

Zrobiłem jeszcze większe oczy i pytam go, czy nie widzi, że to nie ten model, na co on odpowiada, że cena i nazwa w skanerze mu się zgadza. Nie będę opisywał, jak dalej próbowałem mu przypomnieć o różnych przepisach jak np. ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego i o odpowiedzialności sprzedawcy za to, żeby towar był "zgodny z umową", bo dla jego świadomości jedyną wyrocznią był skaner, który wskazywał to samo, co cena pod pudełkiem.

Powiedziałem w końcu, że nie mam ochoty tracić z nim więcej czasu i żeby sprawdził to u producenta, jeśli nie wierzy - gość stwierdził znów, że nie widzi takiej potrzeby, bo nie zaszły żadne nieprawidłowości.

Zapytałem więc komu mam to zgłosić, skoro nie ma żadnych zwierzchników (jak zwykle w takich sytuacjach), czy mam to zgłosić do UOKiK. Gość odparł "proszę bardzo", czym przechylił szalę. Poprosiłem o gazetkę jako dowód i mam zamiar zrobić to w poniedziałek.

Co o tym myślicie?

Osobiście myślałem, że takie numery u nas już się nie zdarzają na taką skalę, a do tego lekceważenie zgłaszanych problemów - chyba mocno się pomyliłem. :\


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:35.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.