Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Jak wygrać sprawę z fotoradarem (https://forum.cdrinfo.pl/f5/jak-wygrac-sprawe-fotoradarem-62393/)

ed hunter 04.07.2007 10:50

w Warszawie nie ma fotoradar***243;w, ale b***281;dzie miasto wielkiego brata...:|

Cytat:

Policja ma haka na pirat***243;w drogowych

Pr***243;***380;ne nadzieje pirat***243;w, ***380;e gdy zwolni***261; przed radarem, a p***243;***378;niej przyspiesz***261;, to unikn***261; kary. Teraz kierowc***243;w b***281;d***261; ***347;ledzi***263; inteligentne kamery. Na razie jednak tylko w Warszawie.
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?...rticleId=51266

polakT 12.06.2007 20:19

Cytat:

Napisany przez Sunna (Post 794020)
A co do karania zawsze wlasciciela samochodu bez wzgledu na to kto prowadzil - 100% akceptacji. Trzeba brac odpowiedzialnosc za to ze sie komus pozyczylo auto. Tu dla mnie nie ma zadnej dyskucji, nie ufasz to nie pozyczasz i tyle.

:)


Taaa.. karac tych co pozyczyli, szczegolnie wypozyczalnie... karac rodzicow ze daja samochody dzieciom...

co do jazdy 50km nad limit.... ja dostalem mandacik za jazde 60km wicej niz dozwolone... jechalem po drodze na ktojer byly takie dziury ze normalnym samochodem zawieszenie dawno mozna zgubic.. jechalem swoim UAZ'em... 80km/h .... Tak straszne przekroczenie... moglem spowodowac wypadek... bo na drodze sa dziury.... ale ze 100m dalej mozna jechac 90 to sie nie liczy.... zamknac mnie za takie przekroczenie.. zamknac i zabrac prawko... bo moglem rozjechac zajaca... (droga w polu)

SpeedFreaK 12.06.2007 20:16

Nie demonizujmy tak tego przekraczania prędkości :)

Jeżdże samochodem od 5 lat z prawkiem (będzie z 8 w sumie).
Zawsze byłem szybki, niektóry mówią, że za szybki.

Sprawa wygląda tak, że nie spowodowałem żadnej stłuczki lub wypadku. A jeżdżę sporo.

Ograniczenia prędkości interpretuje bardzo swobodnie i dowolnie... zależnie od sytuacji na drodze. Zdarza sie, że jade 2-3 razy szybciej niż można, ale także tylko 20 km/h więcej...

Mam pewne zasady, których przestrzegam i one moim zdaniem mają największy wpływ na bezpieczeństwo jazdy:

- nie wyprzedzam na czwartego
- nie wyprzedzam na mostach z 1 pasem ruchu w jedną strone
- nie wyprzedzam na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych

:)


I jeszcze jedna ważna rzecz... trzeba znać granice swoich umiejętności i możliwości samochodu. Wtedy wszystko będzie oki.

Sunna 12.06.2007 19:48

To ze wszyscy ***322;amia przepisy nie znaczy ze ty tez musisz.
Jakis przymus jest ?
Jezeli na tych lubiacych predkosc nie dzialaja rozne zdjecia z wypadkow czy prezentacja przygotowana przez policje co sie ostatnio pojawila to juz nic nie zadziala.
No moze jak straca przez kogos innego jakas bliska osobe z rodziny, lub asami zawinia, tylko ze wtedy juz jest za pozno.
Niestety ludzie przeceniaja swoje zdolnosci. Przeciez nikt z tych co zgineli nie myslal ze zginie, myslal ze mu sie uda, tak samo jak dziesiatki razy wczesniej.
Gdyby jeszcze nie gineli w wypadkach inni tylko sam sprawca to ok, ale tak nie jest.
Chyba warto byc kilka minut pozniej w domu niz kilkadziesiat lat wczesniej na cmentarzu.
Kierowcy rjdowi tez maja wypadki na rajdach a chyba nikt z nas nie moze sie rownac z ich umiejetnosciami, to chyba daje do myslenia ?

Ja jestem za jak najsurowszym karaniem tych przekraczajacych predkosc, a juz 40-50 km to masakra. A niech cos sie stanie przed naszym samochodem, ile czasu na reakcje zostalo ?

A co do karania zawsze wlasciciela samochodu bez wzgledu na to kto prowadzil - 100% akceptacji. Trzeba brac odpowiedzialnosc za to ze sie komus pozyczylo auto. Tu dla mnie nie ma zadnej dyskucji, nie ufasz to nie pozyczasz i tyle.

:)

ed hunter 12.06.2007 19:47

jazda na pami***281;***263; to pierwszy stopie***324; do grobu. znaki drogowe s***261; po to aby je czyta***263; a ***380;e cz***281;sto s***261; z***322;e...jak kto***347; je***378;dzi***322; w latach osiemdziesi***261;tych to wie co to z***322;e oznakowanie na drogach...potrafi***322; by***263; wykop w dwupasm***243;wce oznaczony noc***261; dech***261; pomalowan***261; w samoobron***281; ale nie odblaskow***261; farb***261;...na tak***261; dewiz nie by***322;o...ciekawe, bo Czesi mieli...mo***380;e wi***281;cej broni Arabom sprzedali...

co do instruktor***243;w prawa jazdy - to ostatnio taki imbecyl obtr***261;bi***322; mnie osobi***347;cie (kierowa***322;a kursantka) ***380;e jad***261;c na rowerze i chc***261;c praktycznie skr***281;ci***263; w lewo (bo droga g***322;***243;wna skr***281;ca***322;a w prawo) zje***380;d***380;am do lewej kraw***281;dzi jezdni. (( czyli ju***380; uczymy na pocz***261;tku, rowerzysta tw***243;j wr***243;g, za***a***263; *****..:wsciekly: a ja jad***261;c na rowerze mam takie same prawa jak TIR do kt***243;rego ten fragles z nauki jazdy nie myknie, bo mo***380;e go przerobi***263; na fajn***261; paczk***281; sprasowanego z***322;omu. ale rowerzysta nic nie mo***380;e, trzeba zabi***263; najlepiej...w mord***281; takich la***263; i nie czeka***263; a***380; spuchnie.

a je***347;li chodzi o pomiary radarowe w stolicy i okolicach to jest fair, bo s***261; znane miejsca, jak kto***347; nie wie to gapa :P

http://www.ksp.waw.pl/?page=Structure&id=207

a je***378;dzi***263; 100% zgodnie z przepisami to si***281; nie da i by***322;yby jeszcze wi***281;ksze korki gdyby ludzie tak je***378;dzili.

edit: oczywi***347;cie *****i co jad***261; slalomem mi***281;dzy samochodami 140 na godzin***281; pozbawia***322;bym prawka na zawsze.

SpeedFreaK 12.06.2007 19:46

Nie widze problemu, je***380;eli s***261; 2 pasy w 1 strone. A widzia***322;em takie absurdy, jak zakaz wyprzedzania na dwupasm***243;wce (i wcale skrzy***380;owania/przej***347;cia dla pieszych w pobli***380;u nie by***322;o)

IceManSpy 12.06.2007 18:21

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793956)
.... i na dodatek zakaz wyprzedzania :| ...

A wyobrażasz sobie wyprzedzanie na moście i brak możliwości ucieczki przez samochód jadący z naprzeciwka, bo jakiś kretyn źle sobie obliczył drogę i czas wyprzedzania? Aż strach...

Patrix 12.06.2007 17:33

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793958)
Szanuje to, że masz swoje zdanie na ten temat. Zobaczymy jak Tobie się trafi fotoradar i co będziesz wtedy mówił :D

W moim rejonie jest ich dużo... :haha:

Matefusz 12.06.2007 17:00

A Ty my***347;lisz, ***380;e egzaminatorzy z prawa jazdy prywatnie je***380;d***380;***261; zgodnie z przepisami?

Szanuje to, ***380;e masz swoje zdanie na ten temat. Zobaczymy jak Tobie si***281; trafi fotoradar i co b***281;dziesz wtedy m***243;wi***322; :D

Patrix 12.06.2007 16:58

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793956)
Durniem nie jestem. Wypraszam sobie :]

Jechać w mieście (na moście który rok temu przeszedł gruntowny remont, płyty betonowe , które są przykryte asfaltem) jedzie się miodzio a jest ograniczenie do 40km/h i na dodatek zakaz wyprzedzania :| Wszyscy tam gnają (jeżeli tak można nazwać jazdę z prędkością 80km/h) A co do tego czy mi się śpieszyło to owszem, śpieszyło mi się. Nie jestem głupi, żeby jeździć po mieście (nawet jak są do tego warunki a trzeba przyznać, że Częstochowę coraz mocniej remontują) tyle ile maszyna daje (Octavia 1,6l; 104konie, max speed 190km/h).

Mieszał z błotem Cie więcej nie będę bo nie ma sensu... ale opinie o tym zdarzeniu wyraziłem. Na egzaminie prawka gdybyś gnał ze stadem to byś oblał :D

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793956)
@Patrix nie wierzę w to, że jeździsz zgodnie z przepisami (o ile masz prawko bo nie wiem ;))

Mam prawko i jadę (jak do tej pory) zgodnie z przepisami +/- 5km/h (w starym aucie stałą prędkość ciężej utrzymać)

nawet mandatu za parkowanie nie dostałem :D

Matefusz 12.06.2007 16:49

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 793826)
A co spieszy***322;o si***281; ? -zawsze si***281; spieszy... czasem do grobu :P
Potem (za przeproszeniem) takich durni ludzie gin***261;.
Chcecie to gi***324;cie ale nie mieszajcie w to innych...

Mog***322;e***347; jecha***263; te 45km/h... nic by sie nie stalo nawet by zdjecia nie robili.

Po co***347; te znaki stawiaj***261; kurde

Powinno by***263; wi***281;cej :P
Wtedy wi***281;kszo***347;ci nie b***281;dzie sta***263; na ***322;amanie prawa :P

Durniem nie jestem. Wypraszam sobie :]

Jecha***263; w mie***347;cie (na mo***347;cie kt***243;ry rok temu przeszed***322; gruntowny remont, p***322;yty betonowe , kt***243;re s***261; przykryte asfaltem) jedzie si***281; miodzio a jest ograniczenie do 40km/h i na dodatek zakaz wyprzedzania :| Wszyscy tam gnaj***261; (je***380;eli tak mo***380;na nazwa***263; jazd***281; z pr***281;dko***347;ci***261; 80km/h) A co do tego czy mi si***281; ***347;pieszy***322;o to owszem, ***347;pieszy***322;o mi si***281;. Nie jestem g***322;upi, ***380;eby je***378;dzi***263; po mie***347;cie (nawet jak s***261; do tego warunki a trzeba przyzna***263;, ***380;e Cz***281;stochow***281; coraz mocniej remontuj***261;) tyle ile maszyna daje (Octavia 1,6l; 104konie, max speed 190km/h).

@Patrix nie wierz***281; w to, ***380;e je***378;dzisz zgodnie z przepisami.

Patrix 12.06.2007 16:34

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793937)
To, że policja w danym miejscu stoi i łapie, nie oznacza, że ograniczenia tam obowiązujące są zasadne. Patrz wymieniony przeze mnie przykład wyżej i wiele, wiele innych, które można zaobserwować na polskich drogach. Opisywałem to już zresztą nawet w tym temacie. Przypomnę tylko, że zdarzają się karygodne sytuacje, kiedy to ograniczenia prędkości na danym odcinku są tam pozostawiane po remoncie tylko po to, aby kasować w tym miejscu kierowców. Sytuacje takie są już znacznie rzadsze niż jeszcze kilka lat temu, ale jeszcze mają miejsce.

Tak też jest, drogówka wykorzystuje takie sytuacje fakt,
nie bronię bezsensownej czasami organizacji ruchu bo wtedy nawet chęć przestrzegania zasad czasem nie wychodzi.


Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793937)
Nie wiem, czy zgodziłbym się ze stwierdzeniem "w większości przypadków". Zgadzam się, że jest spora część kierowców, która rzeczywiście tak postępuje. Jest jednak także druga - bardzo liczna - osób, które po prostu chcą rozsądnie dojechać z punktu A do punktu B i robią to tak, jak się da na polskich drogach. Jeździłem ostatnio kilka razy z Wrocławia do Warszawy i obserwując jazdę mojej mamy, która jeździ wolno i bardzo bezpiecznie, doszedłem do wniosku, że przejechać tej trasy bez łamania przepisów się po prostu nie da.

"w większości przypadków" - zdanie względne pisałem raczej o tym co dzieje się dookoła mnie

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793937)
Druga sprawa to fakt, o którym również pisałem - dlaczego te przepisy są tak łamane. Otóż z dwóch względów, o których wspomniałem nawet w poprzednim (czy jeszcze wcześniejszym) poście. Po pierwsze dlatego, że znaczna większość ograniczeń jest ustawiana zbyt rygorystycznie - dość swobodnie można założyć, że (pomijając małe wioski, gdzie rzeczywiście 50 na godzinę jest uzasadnione, a nikt tyle nie jedzie tylko dlatego, że jest to teoretycznie trasa przelotowa między dwoma większymi miastami) prędkość 20-30 na godzinę powyżej ograniczenia jest zupełnie bezpieczne (pomijam przykłady, gdzie można jechać 2-3 razy więcej bo ktoś niepotrzebnie zostawił po remoncie znak). Tym samym w miejscu, gdzie ograniczenie rzeczywiście jest uzasadnione, nikt go nie będzie przestrzegał, bo w stu innych miejscach było inaczej.

Była już o tym rozmowa na forum... także żółte niezamalowane pasy na drogach po robotach itd...

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793937)
Jestem w stanie w ciągu godziny znaleźć we Wrocławiu kilkaset samochodów jadących lub zaparkowanych nieprawidłowo, na które policja nie zwraca uwagi (mam wiele takich zdjęć). Co więcej - nierzadko policja nie tylko nie zwraca na to uwagi, ale sama tak robi! (też mam zdjęcia). Tym samym w świadomości kierowców utrwala się całkowicie uzasadnione przekonanie, że u nas przepisy można dowolnie łamać, a tylko od czasu do czasu może się coś wydarzyć i otrzyma się za to karę.

Osobiście uważam, że jest to tragiczne..

Tu też się zgodzę :D

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793937)
I tu też nie mogę się zgodzić. Uważam, że jazda na pamięć jest jak najbardziej słuszna (chociaż zależy jeszcze jak to dokładnie rozumiemy). Pozwala to skupić się na drodzę, a nie szukać oznaczeń i zastanawiać się nad organizacją ruchu,

Zależy w jakim stopniu.
Przykład pielęgniarek (podchodząc do tego pamięciowo):
- prosta droga (znak do 40km) potem wyjazd z terenu zabudowanego (koniec ograniczenia 50km/h więc gaz do dechy...)
- zakręt w prawo droga pośrodku lasu zakręt w lewo i mizerny na bokach most

pewność siebie co było przed nimi tłumi czujność... dziura, ślizg, kiera w lawo, prawo, barierka...

Gdyby nie jechały na pamięć byłyby przygotowane na więcej niespodzewanych sytuacji moim zdaniem.

Zaś pamięć w sensie gdzie jaki znak jest typy skrzyżowań to owszem tu pamięć się przydaje - wiem po sobie np jak jade w mieście, które znam -inaczej sie jedzie niż "nowym" miejscu.

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793937)
(...) a nie na patrzeniu dwa metry przed samochód, czy nie ma tam jakiejś wyrwy. To jest według mnie cholernie niebezpieczne, bo angażuje całą uwagę kierowcy w miejscu gdzie jest ona zbędna,

Czemu tylko 2m ? podejrzana studzienke czy dziurę widać z dużo dalszej odległości, poza tym po to są te ograniczenia prędkości aby mieć czas na interwencję



Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793937)
Wiesz, jakiekolwiek mamy opinie ważne jest jedno - że w ogóle je mamy. Bo jeśli masz jakieś zdanie na ten temat, to znaczy, że się nad tym zastanawiasz, czyli myślisz za kierownicą. A tak, jak napisałem już kiedyś, to jest najwazniejsze.

:taktak: najgorsze są pustaki, kupi se stare BMW (fele droższe od samego wozu ale co tam) stereo z extra głośnikami cbool/kalwi remi leci, na zimny łokieć jazda,
gaz hamulec, gaz hamulec i na pierwszym biegu z piskiem do 50km/h i najtańsze panienki się na to łapią... dosłownie dzidek bmw

andrzejj9 12.06.2007 15:58

Kilka różnych kwestii tu poruszyłeś - po kolei.

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 793879)
Tu nie trzeba widzieć sytuacji bezpośrednio, stali z radarem i pstrykneli fotke.
Dla policji nic absurdalne nie jest znak stoi na nim coś pisze i sobie łapią jeleni.

To, że policja w danym miejscu stoi i łapie, nie oznacza, że ograniczenia tam obowiązujące są zasadne. Patrz wymieniony przeze mnie przykład wyżej i wiele, wiele innych, które można zaobserwować na polskich drogach. Opisywałem to już zresztą nawet w tym temacie. Przypomnę tylko, że zdarzają się karygodne sytuacje, kiedy to ograniczenia prędkości na danym odcinku są tam pozostawiane po remoncie tylko po to, aby kasować w tym miejscu kierowców. Sytuacje takie są już znacznie rzadsze niż jeszcze kilka lat temu, ale jeszcze mają miejsce.


Cytat:

Ja wiem, że Ty szukasz 'wybitnych' przykładów na pewno takie są ale w większości przypadków kierowcy piracą wszystkie zasady.
Nie wiem, czy zgodziłbym się ze stwierdzeniem "w większości przypadków". Zgadzam się, że jest spora część kierowców, która rzeczywiście tak postępuje. Jest jednak także druga - bardzo liczna - osób, które po prostu chcą rozsądnie dojechać z punktu A do punktu B i robią to tak, jak się da na polskich drogach. Jeździłem ostatnio kilka razy z Wrocławia do Warszawy i obserwując jazdę mojej mamy, która jeździ wolno i bardzo bezpiecznie, doszedłem do wniosku, że przejechać tej trasy bez łamania przepisów się po prostu nie da.

Druga sprawa to fakt, o którym również pisałem - dlaczego te przepisy są tak łamane. Otóż z dwóch względów, o których wspomniałem nawet w poprzednim (czy jeszcze wcześniejszym) poście. Po pierwsze dlatego, że znaczna większość ograniczeń jest ustawiana zbyt rygorystycznie - dość swobodnie można założyć, że (pomijając małe wioski, gdzie rzeczywiście 50 na godzinę jest uzasadnione, a nikt tyle nie jedzie tylko dlatego, że jest to teoretycznie trasa przelotowa między dwoma większymi miastami) prędkość 20-30 na godzinę powyżej ograniczenia jest zupełnie bezpieczne (pomijam przykłady, gdzie można jechać 2-3 razy więcej bo ktoś niepotrzebnie zostawił po remoncie znak). Tym samym w miejscu, gdzie ograniczenie rzeczywiście jest uzasadnione, nikt go nie będzie przestrzegał, bo w stu innych miejscach było inaczej.

Druga rzecz to nieuchronność kar, a właściwie jej brak - na polskich drogach otrzymanie mandatu za łamanie przepisów traktowane jest jako pech, a nie normalne następstwo. Jestem w stanie w ciągu godziny znaleźć we Wrocławiu kilkaset samochodów jadących lub zaparkowanych nieprawidłowo, na które policja nie zwraca uwagi (mam wiele takich zdjęć). Co więcej - nierzadko policja nie tylko nie zwraca na to uwagi, ale sama tak robi! (też mam zdjęcia). Tym samym w świadomości kierowców utrwala się całkowicie uzasadnione przekonanie, że u nas przepisy można dowolnie łamać, a tylko od czasu do czasu może się coś wydarzyć i otrzyma się za to karę.

Osobiście uważam, że jest to tragiczne..

Cytat:

Trzech moich kumpli już nie żyje (19/20 lat) czemu ? Czuli się zbyt pewnie... jeden jechał tylko 30km/h ponad ograniczenie... jazda "na pamięć" nie ma nic gorszego...
I tu też nie mogę się zgodzić. Uważam, że jazda na pamięć jest jak najbardziej słuszna (chociaż zależy jeszcze jak to dokładnie rozumiemy). Pozwala to skupić się na drodzę, a nie szukać oznaczeń i zastanawiać się nad organizacją ruchu, która bardzo często oznaczona jest w sposób niewidoczny bądź niezrozumiały (i podobnie - mam wiele przykładowych zdjęć). Dodatkowo - jadąc na pamięć pod względem dziur na drogach również można w końcu skupić się na samej jeździe, a nie na patrzeniu dwa metry przed samochód, czy nie ma tam jakiejś wyrwy. To jest według mnie cholernie niebezpieczne, bo angażuje całą uwagę kierowcy w miejscu gdzie jest ona zbędna, uniemożliwiając obserwację dalszego horyzontu i wczesną reakcję na ewentualne zdarzenie dalej przed samochodem.


Cytat:

Nie wiem dlaczego inni w moim wieku tego nie widzą może dla niektórych zbyt wcześnie na prawko...
Wiesz, jakiekolwiek mamy opinie ważne jest jedno - że w ogóle je mamy. Bo jeśli masz jakieś zdanie na ten temat, to znaczy, że się nad tym zastanawiasz, czyli myślisz za kierownicą. A tak, jak napisałem już kiedyś, to jest najwazniejsze. Nawet jeśli ktoś łamie przepisy, to niech chociaż robi to świadomie. Dla mnie taka osoba stanowi dużo mniejsze zagrożenie, niż ktoś, kto jeździ głupio i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Chociaż może pomijam tu kretynów, którzy jadą tak jakby byli sami na drodze i są jeszcze dumni, jak z Warszawy do Wrocławia dojeżdżają w trzy godziny (znam takich)..

Patrix 12.06.2007 14:26

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793862)
Nie.. tzn. ani nie broni***281;, ani nie krytykuj***281;. Chcia***322;em raczej pokaza***263;, ***380;e trudno ocenia***263;, nie widz***261;c sytuacji bezpo***347;rednio, bo s***261; miejsca (m***243;j przyk***322;ad), gdzie ograniczenia s***261; absurdalne i nie przestrzega ich nikt.

Tu nie trzeba widzie***263; sytuacji bezpo***347;rednio, stali z radarem i pstrykneli fotke.
Dla policji nic absurdalne nie jest znak stoi na nim co***347; pisze i sobie ***322;api***261; jeleni.

Ja wiem, ***380;e Ty szukasz 'wybitnych' przyk***322;ad***243;w na pewno takie s***261; ale w wi***281;kszo***347;ci przypadk***243;w kierowcy pirac***261; wszystkie zasady.

Trzech moich kumpli ju***380; nie ***380;yje (19/20 lat) czemu ? Czuli si***281; zbyt pewnie... jeden jecha***322; tylko 30km/h ponad ograniczenie... jazda "na pami***281;***263;" nie ma nic gorszego...

Trzy piel***281;gniarki wpad***322;y w po***347;lizg Fiatem Brava bo na drodze dziura si***281; zrobi***322;a (przyk***322;ad jazdy na pami***281;***263;, droga niby prosta dobrze wiedz***261; co przed nimi) a ***380;e to by***322; most nad rzek***261;... wszystkie potopione.

Nie wiem dlaczego inni w moim wieku tego nie widz***261; mo***380;e dla niekt***243;rych zbyt wcze***347;nie na prawko...

andrzejj9 12.06.2007 14:06

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 793831)
czyli go bronisz... bo tak to rozumiem :> ?

Nie.. tzn. ani nie bronię, ani nie krytykuję. Chciałem raczej pokazać, że trudno oceniać, nie widząc sytuacji bezpośrednio, bo są miejsca (mój przykład), gdzie ograniczenia są absurdalne i nie przestrzega ich nikt. Nawet jeśli jest to przekraczanie ograniczenia o ponad 100%. Takie rzeczy niestety się na naszych drogach zdarzają i póki:

a) nie zlikwiduje się wszystkich absurdalnych ograniczeń stawiając na ich miejsce potrzebne, ale rozsądne

b) policja nie zacznie tych już właściwych rygorystycznie przestrzegać (bo nie ukrywajmy - na dzisiaj dostanie mandatu to pech, a nie nieuchronność kary).

Dodałbym jeszcze c) gdybyśmy mieli autostrady, ale że rozmawiamy poważnie, to sobie daruję ;)

SpeedFreaK 12.06.2007 14:05

Ja sobie zazwyczaj mno***380;e razy 2 to co jest na znaku :D

icemac 12.06.2007 14:02

jedynym sposobem jest jazda zgodnie z przepisami :taktak:

od czasu jak mam miniaka to si***281; lansuj***281; i jak jest 30km/h to jad***281; 30km/h niech wiocha patrzy :>

SpeedFreaK 12.06.2007 13:52

U nas to nie dzia***322;a. Europejskie fotoradary dzia***322;aj***261; w pasmie podczerwieni. ***379;adne naklejki, szpraje i inne cuda nie s***261; w stanie ich "og***322;upi***263;"

Podobno to wszysto dzia***322;a w przypadku analogowych fotoradar***243;w, cz***281;sto spotykanych w USA :P

Smartek 12.06.2007 13:50

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793803)
A może jakieś refleksy a szybie powstały i nic nie wyjdzie? :P Raz się żyje. Jak zdjęcie przyjdzie to na forum wrzucę ;)

Z tego co pamietam to jakis czas temu byly gdzies do kupienia "oglupiacze", ktore sie naklejalo na rejestracje i na zdjeciu nie bylo jej widac ;-).

SpeedFreaK 12.06.2007 13:50

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 793826)
A co spieszyło się ? -zawsze się spieszy... czasem do grobu :P
Potem (za przeproszeniem) takich durni ludzie giną.
Chcecie to gińcie ale nie mieszajcie w to innych...

Mogłeś jechać te 45km/h... nic by sie nie stalo nawet by zdjecia nie robili.

Po coś te znaki stawiają kurde


Powinno być więcej :P
Wtedy większości nie będzie stać na łamanie prawa :P

Nie przesadzaj :P

Bardzo dużo ograniczeń prędkości na naszych drogach to absurd. Gdybys chciał przejechać cały kraj z północy na południe przestrzegając ograniczeń, to jechałbyś z 12 godzin...

Ja tam nie mam nic przeciwko przekraczaniu dozwolonej prędkości, tylko wszystko z umiarem i nic strasznego sie nie stanie. Trzeba tylko uważać, żeby nie przekroczyć granicy swoich umiejętnośći i możliwości samochodu :)

joujoujou 12.06.2007 13:25

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793829)
[...]

Nie widzę możliwości prawnego rozwiązania tego problemu. [...]

Taka możliwość istnieje, trochę naokoło, ale jednak. :taktak:

Tu, gdzie aktualnie mieszkam, jedynymi uprawnionymi do kierowania pojazdem osobami (pomijając samochody z wypożyczalni) są te widniejące na ubezpieczeniu (ubezpieczenie dotyczy samochodu, jednak jest ściśle powiązane z ludźmi).

Reasumując: dobry zwyczaj - nie pożyczaj. :D

Patrix 12.06.2007 12:59

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 793829)
Przy wjeździe do Wrocławia od strony Mirkowa, jest kawałek dwupasmówki, przedzielonej pasem zieleni - czyli można jechać 110. Nagle jest ograniczenie do 40 - wyjazd z pobliskiego osiedla (ale nie aż tak bliskiego - jest dobre 200-400 metrów od ulicy, dodatkowo teren płaski więc doskonała widoczność z każdej strony). Jak mi pokażesz chociaż jedną osobę, która zwalnia tam poniżej 80-90 to pogratuluję :>

czyli go bronisz... bo tak to rozumiem :> ?

andrzejj9 12.06.2007 12:50

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 793826)
A co spieszyło się ? -zawsze się spieszy... czasem do grobu :P
Potem (za przeproszeniem) takich durni ludzie giną.
Chcecie to gińcie ale nie mieszajcie w to innych...

Mogłeś jechać te 45km/h... nic by sie nie stalo nawet by zdjecia nie robili.

Po coś te znaki stawiają kurde

Przy wjeździe do Wrocławia od strony Mirkowa, jest kawałek dwupasmówki, przedzielonej pasem zieleni - czyli można jechać 110. Nagle jest ograniczenie do 40 - wyjazd z pobliskiego osiedla (ale nie aż tak bliskiego - jest dobre 200-400 metrów od ulicy, dodatkowo teren płaski więc doskonała widoczność z każdej strony). Jak mi pokażesz chociaż jedną osobę, która zwalnia tam poniżej 80-90 to pogratuluję :>



@ Ed

Też słyszałem, że mają to zmienić, ale nie bardzo mogę sobie wyobrazić jak. Przecież to absurd, żeby za czyn zabroniony odpowiadała osoba, która go nie popełniła.. Pierwsza z brzegu sytuacja - wyjeżdżasz na jakiś czas i zostawiasz samochód znajomym. Jakiś czas po powrocie dostajesz mandat za przekroczenie prędkości, w dniu, w którym nawet nie kierowałeś samochodem.. Absurd.

Nie widzę możliwości prawnego rozwiązania tego problemu. Przecież nie można karać kogoś za coś, czego nie zrobił. I nie można też zakładać, że jeśli nie potrafi wskazać winnego, to sam musi ponieść karę. A co z domniemaniem niewinności??

Patrix 12.06.2007 12:33

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793625)
No i sta***322;o si***281;. Dzisiaj jad***281; na drodze gdzie ograniczenie do 40km/h. Jecha***322;em ok 80-90 km/h.

A co spieszy***322;o si***281; ? -zawsze si***281; spieszy... czasem do grobu :P
Potem (za przeproszeniem) takich durni ludzie gin***261;.
Chcecie to gi***324;cie ale nie mieszajcie w to innych...

Mog***322;e***347; jecha***263; te 45km/h... nic by sie nie stalo nawet by zdjecia nie robili.

Po co***347; te znaki stawiaj***261; kurde


Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793625)
BTW: "Przekroczenie dopuszczalnej pr***281;dko***347;ci o 41 - 50 km/h - mandat od 300 do 400"

Powinno by***263; wi***281;cej :P
Wtedy wi***281;kszo***347;ci nie b***281;dzie sta***263; na ***322;amanie prawa :P

mdfire 12.06.2007 11:43

O ile wiem, to zdj***281;cia do domu nie dostaniesz :nie: Wezw***261; Ci***281; tylko na komend***281; i spytaj***261;, czy si***281; rozpoznajesz na zdj***281;ciu. W gorszym przypadku, je***347;li procedura si***281; wyd***322;u***380;y, dostaniesz wezwanie do s***261;du grockiego.
BTW, ja te***380; czekam na zdj***281;cie zrobione na pseudo-autostradzie A4, na jakim***347; ograniczeniu, wi***281;c ***322;***261;cz***281; si***281; w b***243;lu.

Matefusz 12.06.2007 11:29

A mo***380;e jakie***347; refleksy a szybie powsta***322;y i nic nie wyjdzie? :P Raz si***281; ***380;yje. Jak zdj***281;cie przyjdzie to na forum wrzuc***281; ;)

loki7777 12.06.2007 11:25

pewnie w strone fotoradaru:)najwyzej bedzie z profilu:)

Matefusz 12.06.2007 11:19

Ja to mam nadziej***281;, ***380;e si***281; gdzie***347; schyli***322;em po co***347; ale odwr***243;ci***322;em g***322;ow***281; w inn***261; stron***281; :P

ed hunter 12.06.2007 11:17

niestety jak stoj***261; z fotoradarem to mog***261; si***281; schowa***263;, bo nie zatrzymuj***261; nikogo.

aby zap***322;aci***263; mandat z fotoradaru musi na zdj***281;ciu by***263; tylko nasze auto, musz***261; by***263; czytelne tablice (to jasne :D) i trzeba si***281;/kogo***347; rozpozna***263; na zdj***281;ciu :taktak: dopiero maj***261; si***281; zmieni***263; przepisy, wed***322;ug kt***243;rych b***281;dzie p***322;aci***322; zawsze w***322;a***347;ciciel. na razie p***322;aci ten co jecha***322;. nie wiadomo kto jecha***322;, bo nie trzeba ewidencjonowa***263; u***380;ytkowania prywatnego samochodu, wi***281;c wystarczy...

Załącznik 40730

taki str***243;j i niech nam co***347; udowodni***261; :D :mruga:

Art. 97.
***167;1. W post***281;powaniu mandatowym, je***380;eli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nak***322;adania grzywny w drodze mandatu karnego mo***380;e j***261; na***322;o***380;y***263; jedynie, gdy:
1) schwytano sprawce wykroczenia na gor***261;cym uczynku lub bezpo***347;rednio po pope***322;nieniu wykroczenia,
2) stwierdzi pope***322;nienie wykroczenia naocznie pod nieobecno***347;***263; sprawcy albo za pomoc***261; urz***261;dzenia pomiarowego lub kontrolnego, a nie zachodzi w***261;tpliwo***347;***263; co do osoby sprawcy czynu
- w tym tak***380;e, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezb***281;dnym zakresie czynno***347;ci wyja***347;niaj***261;cych, podj***281;tych niezw***322;ocznie po ujawnieniu wykroczenia. Na***322;o***380;enie grzywny w drodze mandatu karnego nie mo***380;e nast***261;pi***263; po up***322;ywie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o kt***243;rym mowa w pkt 1, i 30 dni w wypadku, o kt***243;rym mowa w pkt 2.

Matefusz 11.06.2007 23:05

Nie mam poj***281;cia :D Pewnie tak***261; min***281; strzeli***322;em, ***380;e szok!

Smartek 11.06.2007 23:04

Usmiechnales sie chociaz? :-P

Matefusz 11.06.2007 22:38

Jak dostan***281; zdj***281;cie to na forum wrzuc***281; :D

MacGyver 11.06.2007 22:30

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793625)
Czy oni przypadkiem nie mog***261; si***281; ju***380; chowa***263; za krzakami itp? Bo wydaje mi si***281;, ***380;e gdzie***347; o tym czyta***322;em...

Nie mog***261; ale to nie zwalnia Ci***281; obowi***261;zku p***322;acenia mandatu jaki dostajesz w takich okoliczno***347;ciach.
Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 793637)
A ile ich mog***281; dosta***263; :D?

<joke mode on>Jakby mieli jaki***347; program lojalno***347;ciowy to te pkt, kt***243;re dostaniesz z tego mandatu m***243;g***322;by***347; wymieni***263; na klawiature bezprzewodow***261; :D ;p</>

SpeedFreaK 11.06.2007 22:26

A nie wiem, z 6-8... Nie znam na pami***281;***263; taryfikatora (cho***263; ju***380; powinienem :] ) xD

Matefusz 11.06.2007 22:23

Cytat:

Napisany przez SpeedFreaK (Post 793635)
Nie zapominaj o punktach :D

A ile ich mogę dostać :D?

SpeedFreaK 11.06.2007 22:22

Nie zapominaj o punktach :D

Matefusz 11.06.2007 22:05

No i sta***322;o si***281;. Dzisiaj jad***281; na drodze gdzie ograniczenie do 40km/h a tu za krzakiem "polonez" z rozstawionym fotoradarem. Nie zatrzymali mnie, najprawdopodobniej zdj***281;cie niebawem przyjdzie do domu. Jecha***322;em ok 80-90 km/h. Czy oni przypadkiem nie mog***261; si***281; ju***380; chowa***263; za krzakami itp? Bo wydaje mi si***281;, ***380;e gdzie***347; o tym czyta***322;em...

BTW: "Przekroczenie dopuszczalnej pr***281;dko***347;ci o 41 - 50 km/h - mandat od 300 do 400"

prometeusz 24.03.2006 16:38

ja bym sie tam trzymal oslepienia, jezeli rzeczywiscie bylo na tyle mocne.
W koncu moglo byc zagrozenie zycia jakby w tym czasie auto zjechalo z drogi;)

andrzejj9 24.03.2006 15:04

Cytat:

Napisany przez woitas
dwa dni temu wracam sobie z pracy.
droga prostra jak drut, zero ruchu, żadnych przejśc dla pieszych, ogólnie zero zagrożenia.
odcinek, którym spokojnie jeździ się 80-100 km/h.
sielanka... jedyne, co psuje nastrój, to znaki ograniczenia (niekt nie wie dlaczego, zapewne pozostawione kiedyś po remoncie) do 40 km/h w odstępie jakieś 200m (2x po 2 z obu stron).

tak więc jadę sobie około 60-65km, mijam srebrny samochód osobowy stojący na poboczu (prawdopodobnie ford mondeo).
będąc jakieś 2m przed nim coś mi błysnęło po oczach :|
czyli prawdopodobnie złapał mnie f-radar... :\
z rozmowy z kumplami dowiedziałem się, że w takim autem policja jeździ i łapie kierowców.

teraz zastanawiam się, czy nie zgłosić na policję, że ktoś stojąc na poboczu ośpił mnie fleszem, tak że przez kilka sekund nic nie widziałem?
byłby to dobry argument do odmowy przyjęcia mandatu.

macie jakieś konstruktywne pomysły, co z tym co bądź korzystnym argumentem zrobić?


edit: CHWDP

heh.. konstruktywne metody raczej w Polsce nie mają zastosowania.. Ale zgłoszenie faktu na policji może być dobrym rozwiązaniem. Co prawda od mandatu cię raczej nie uchroni (bo i żadne to usprawiedliwienie, że przed faktem oślepienia jechałeś za szybko), ale sam byłbym ciekawy, co by dalej z takim zgłoszeniem było.

To, co rzeczywiście można by zrobić (chociaż nie wiem na razie, jak..) to zgłosić nieuzasadnione ograniczenie prędkości (myślę, że w cywilizowanych państwach można by nawet od państwa żądać za takie utrudnianie ruchu odszkodowania). Ale co to da w Polsce..?

woitas 24.03.2006 09:00

dwa dni temu wracam sobie z pracy.
droga prostra jak drut, zero ruchu, żadnych przejśc dla pieszych, ogólnie zero zagrożenia.
odcinek, którym spokojnie jeździ się 80-100 km/h.
sielanka... jedyne, co psuje nastrój, to znaki ograniczenia (niekt nie wie dlaczego, zapewne pozostawione kiedyś po remoncie) do 40 km/h w odstępie jakieś 200m (2x po 2 z obu stron).

tak więc jadę sobie około 60-65km, mijam srebrny samochód osobowy stojący na poboczu (prawdopodobnie ford mondeo).
będąc jakieś 2m przed nim coś mi błysnęło po oczach :|
czyli prawdopodobnie złapał mnie f-radar... :\
z rozmowy z kumplami dowiedziałem się, że w takim autem policja jeździ i łapie kierowców.

teraz zastanawiam się, czy nie zgłosić na policję, że ktoś stojąc na poboczu ośpił mnie fleszem, tak że przez kilka sekund nic nie widziałem?
byłby to dobry argument do odmowy przyjęcia mandatu.

macie jakieś konstruktywne pomysły, co z tym co bądź korzystnym argumentem zrobić?


edit: CHWDP

epol 28.02.2006 20:12

Cytat:

Napisany przez czero
Wobec tego polecam stronke: http://antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/ ; klikasz na wroclaw i wszystko staje sie jasne :)
Stronka jest swietna i zaraz po pojawieniu sie w jakims miejscu fotoradarow aktualizowana (tyczy sie bynajmniej Olsztyna) ;)
||

Strone znam od jakiegos czasu i ciagle sa te same bledy.

Atrapy sa zaznaczone jako prawdziwe aparaty.



Cytat:

Napisany przez Kristoferros
A gdzie chciałbyś się swoją osobówką ścigać? Pewnie za tor wyścigowy trzeba byłoby zapłacić, więc masz dowód zapłaty... zresztą... to gdybanie, ale wiadomo, że można byłoby (jakby się ktoś uparł) w miarę dobrze to prawnie opracować.

Nie musi to byc tor wyscigowy, a zwykla autostrada u naszych sasiadow :>



Cytat:

Napisany przez joujoujou
Przed przeglądem podmieniasz firmware na wlaściwy, po przeglądzie znowu ten spatchowany. :idea:

:mruga:

Tak samo jak przy naprawach gwarancyjnych innego rodzaju sprzetu ;)

joujoujou 28.02.2006 12:48

Cytat:

Napisany przez Kristoferros
[...]

Co do firmware :D he he dobry pomysł :D ale pewnie dołożyliby to do sprawdzenia przy przeglądach samochodu :)

Przed przeglądem podmieniasz firmware na wlaściwy, po przeglądzie znowu ten spatchowany. :idea:

:mruga:

Kris 28.02.2006 12:33

Spoko Morris, nie musi być strasznie skomplikowany sprzęt, myślę, że do 1000zł by się spokojnie z tym zmieścili, a znikałoby to w cenie samochodu... czyli z naszej kieszeni :D
A gdzie chciałbyś się swoją osobówką ścigać? Pewnie za tor wyścigowy trzeba byłoby zapłacić, więc masz dowód zapłaty... zresztą... to gdybanie, ale wiadomo, że można byłoby (jakby się ktoś uparł) w miarę dobrze to prawnie opracować.

Co do firmware :D he he dobry pomysł :D ale pewnie dołożyliby to do sprawdzenia przy przeglądach samochodu :)

Morris 28.02.2006 12:24

Cytat:

Napisany przez Kristoferros
Zobaczycie, jeszcze będą montować seryjnie coś ala tachografy do samochodów osobowych - kontrola policyjna, podchodzi niebieski z jakimś czytnikiem, parę sekund i wie kiedy w jakim czasie i o ile prędkość przekroczyłeś :D - IMHO, tak kiedyś będzie... :>

Tylko jeszcze muszą to połączyć z jakimś super wynalazkiem, który będzie obiektem pożądania na tyle dużym, żeby jeszcze miliony kierowców wybuliły na niego niemałą kasiorę.
No i jeszcze inna kwestia - skąd mają wiedzieć, że prędkości nie przekraczam na torze wyścigowym? Może taki tachograf będzie zespolony obowiązkowo właśnie z GPS, albo tym nowszym wynalazkiem - chyba Apollo?

Już niedługo będziemy pewnie żyć w społeczeństwie bardzo przypominającym matrix, ale z pewnością nie będziemy należeć do tych, którzy noszą ciemne okulary...

joujoujou 28.02.2006 12:15

Cytat:

Napisany przez ed hunter
to trzeba będzie do tego wgrać modyfikowane firmware :D

Wszak Polak potrafi! :spoko:

:D

prometeusz 28.02.2006 11:06

Cytat:

Napisany przez Kristoferros
Tylko szybkość jaką się uzyska w określonym czasie, ale tu może być duża rozbieżność przy długiej trasie i wynik nie robi się wiarygodny. Natomiast, jeśli wyjdzie komuś średnia 120km/h to wiadomo, że przekroczył prędkość i koniec. Bo średnia ma to do siebie, że występują zawsze odchylenia w górę i w dół od niej, wieć wiadomo, że było więcej niż 120km/h.

Zobaczycie, jeszcze będą montować seryjnie coś ala tachografy do samochodów osobowych - kontrola policyjna, podchodzi niebieski z jakimś czytnikiem, parę sekund i wie kiedy w jakim czasie i o ile prędkość przekroczyłeś :D - IMHO, tak kiedyś będzie... :>

wiec zawsze mozna przeleciec szybko gdy bedzie zmaina czasu i mamy ta brakujaca godzinke :haha:

ed hunter 28.02.2006 11:04

Cytat:

Napisany przez Kristoferros
[...]

Zobaczycie, jeszcze będą montować seryjnie coś ala tachografy do samochodów osobowych - kontrola policyjna, podchodzi niebieski z jakimś czytnikiem, parę sekund i wie kiedy w jakim czasie i o ile prędkość przekroczyłeś :D - IMHO, tak kiedyś będzie... :>

to trzeba będzie do tego wgrać modyfikowane firmware :D

Kris 28.02.2006 11:02

Tylko szybkość jaką się uzyska w określonym czasie, ale tu może być duża rozbieżność przy długiej trasie i wynik nie robi się wiarygodny. Natomiast, jeśli wyjdzie komuś średnia 120km/h to wiadomo, że przekroczył prędkość i koniec. Bo średnia ma to do siebie, że występują zawsze odchylenia w górę i w dół od niej, wieć wiadomo, że było więcej niż 120km/h.

Zobaczycie, jeszcze będą montować seryjnie coś ala tachografy do samochodów osobowych - kontrola policyjna, podchodzi niebieski z jakimś czytnikiem, parę sekund i wie kiedy w jakim czasie i o ile prędkość przekroczyłeś :D - IMHO, tak kiedyś będzie... :>

andrzejj9 28.02.2006 10:40

Cytat:

Napisany przez BD
Sa lepsze rozwiazania ktore daje niemal 100% skutecznosc. Zapewne czytales o tym, ze niby to na autostradzie katowice krakow (ta platna) robia fotki i odbierasz je na bramkach razem z mandatem. A przeciez w tym wypadku mozna to rozwiazac duzo prosciej...

1. na wjezdzie obsluga wbija Twoj numer rejestracyjny do systemu - komputer rejestruje dokladny czas wjazdu

2. na wyjezdzie obsluga ponownie wbija Twoj numer rejestracyjny - komputer sprawdza czas przejazdu miedzy bramkami i wylicza srednia szybkosc. Jezeli przesadziles drukowany jest mandat :)

Tego systemu nie da sie oszukac bo nikt nie bedzie jechal jak wariat tylko po to aby pozniej zatrzymac sie kilometr przed bramkami i czekac np 10 minut by mu srednia spadla.

Zobacz jakie to proste w realizacji na tej przykladowej drodze. Drobne zmiany w oprogramowaniu + modul do drukowania mandatow + drukarki.

Wiesz.. zabrzmi to może absurdalnie, ale nie wydaje mi się, żeby to był wystarczający dowód, aby ukarać kogoś za pzekroczenie prędkości, bo.. tak naprawdę nie ma bezpośredniego dowodu, że rzeczywiście to zrobił. Jest tylko przypuszczenie.

A już nawet zakładając, że olałoby się brak dowodu, to licząc średnią zawsze wyjdzie mniejsza nadwyżka prędkości niż mierzona w jakimś newralgicznym miejscu.

ed hunter 28.02.2006 10:32

Matrix? czy Orwell? :O ;)

Matrix już jest na lotnisku Okęcie - gdy wjeżdża się na parking, jakaś kamera skanuje tablice samochodu (i facjatę na 100% też) i numer ma się na bilecie, więc wszystko możliwe - pełna kontrola nad społeczeństwem - Wielki Brat patrzy :|

BD 28.02.2006 10:20

Cytat:

Napisany przez ed hunter
fotoradar nie zna litości - złapie każdego.

Sa lepsze rozwiazania ktore daje niemal 100% skutecznosc. Zapewne czytales o tym, ze niby to na autostradzie katowice krakow (ta platna) robia fotki i odbierasz je na bramkach razem z mandatem. A przeciez w tym wypadku mozna to rozwiazac duzo prosciej...

1. na wjezdzie obsluga wbija Twoj numer rejestracyjny do systemu - komputer rejestruje dokladny czas wjazdu

2. na wyjezdzie obsluga ponownie wbija Twoj numer rejestracyjny - komputer sprawdza czas przejazdu miedzy bramkami i wylicza srednia szybkosc. Jezeli przesadziles drukowany jest mandat :)

Tego systemu nie da sie oszukac bo nikt nie bedzie jechal jak wariat tylko po to aby pozniej zatrzymac sie kilometr przed bramkami i czekac np 10 minut by mu srednia spadla.

Zobacz jakie to proste w realizacji na tej przykladowej drodze. Drobne zmiany w oprogramowaniu + modul do drukowania mandatow + drukarki.

ed hunter 28.02.2006 10:04

W Warszawie nadał królują "suszarki", staram się jeździć w normie, ale wiadomo, że się do końca nie da. są "gorące" miejsca, np. wyloty z tunelu nad Wisłą, tam też może się pojawić fotoradar ale najczęściej przeze mnie spotykany ustawia SM na Trasie Siekierkowskiej. suszarki mogą się pojawić wszędzie tam, gdzie można w miarę bezpiecznie (dla policjanta) zatrzymać samochód.

no i tak: "suszarki" można uniknąć, bo kogoś akurat zwineli, choć widziałem akcje, gdy Smurfy w trzy radiolki działali i przerwa w mierzeniu była minimalna; fotoradar nie zna litości - złapie każdego.

ale nie jest źle - nie pamiętam kedy zapłaciłem=złapali mnie za prędkość.....a jakikolwiek ostatni mandat dostałem chyba za dachowanie - skasowałem słupek przydrożny i ogrodzenie...no i samochód :D w 2000 roku.

andrzejj9 28.02.2006 00:21

Cytat:

Napisany przez czero
Napisane jest ze sa to fotoradary przenosne, wiec chyba czasem, badz czesto ustawia sie tam z nimmi policja ;)

No to trzeba będzie zapamiętać.. Albo :idea: w końcu mam drukarkę ;)

czero 27.02.2006 23:39

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Kiedyś byłem na tej stronce, ale już o niej zapomniałem. Dzięki za przypomnienie :)


Z tym, że jak mam rozumieć listę z Wrocławia:

http://antyradary.phi.pl/mapa_fotora...ry/wroclaw.htm

Wszędzie w tych miejscach stoją radary, czy w tych miejscach czasami policja się z nimi ustawia?

Napisane jest ze sa to fotoradary przenosne, wiec chyba czasem, badz czesto ustawia sie tam z nimmi policja ;)

andrzejj9 27.02.2006 18:43

Cytat:

Napisany przez czero
Wobec tego polecam stronke: http://antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/ ; klikasz na wroclaw i wszystko staje sie jasne :)
Stronka jest swietna i zaraz po pojawieniu sie w jakims miejscu fotoradarow aktualizowana (tyczy sie bynajmniej Olsztyna) ;)
||

Kiedyś byłem na tej stronce, ale już o niej zapomniałem. Dzięki za przypomnienie :)


Z tym, że jak mam rozumieć listę z Wrocławia:

http://antyradary.phi.pl/mapa_fotora...ry/wroclaw.htm

Wszędzie w tych miejscach stoją radary, czy w tych miejscach czasami policja się z nimi ustawia?

czero 27.02.2006 11:36

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Wiesz, jakbym wiedział, gdzie dokładnie stoją radary (a Wrocław zamierza dokupić kilka, więc zanim będzie wiadomo, gdzie są, to zawsze ryzyko. Poza tym są też ruchome) to po prostu bym tam zwolnił. Natomiast zakładanie kapelusza za każdym razem, jak wsiadam do samochodu jakoś mi się nie widzi ;)

Wobec tego polecam stronke: http://antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/ ; klikasz na wroclaw i wszystko staje sie jasne :)
Stronka jest swietna i zaraz po pojawieniu sie w jakims miejscu fotoradarow aktualizowana (tyczy sie bynajmniej Olsztyna) ;)
||

andrzejj9 27.02.2006 01:51

Cytat:

Napisany przez woitas
wystarczy zakładać okulary przeciwsłoneczne lub kapelusz i już macie problem z głowy, bowiem musi zaistnieć 100% pewność, że to wy kierujecie pojazdem :]

Wiesz, jakbym wiedział, gdzie dokładnie stoją radary (a Wrocław zamierza dokupić kilka, więc zanim będzie wiadomo, gdzie są, to zawsze ryzyko. Poza tym są też ruchome) to po prostu bym tam zwolnił. Natomiast zakładanie kapelusza za każdym razem, jak wsiadam do samochodu jakoś mi się nie widzi ;)

Predi 26.02.2006 23:34

a jak ktos ma wielka, charakterystyczna blizne w poprzek policzka to okulary tez pomoga? :D

woitas 26.02.2006 23:19

wystarczy zakładać okulary przeciwsłoneczne lub kapelusz i już macie problem z głowy, bowiem musi zaistnieć 100% pewność, że to wy kierujecie pojazdem :]

Stef 26.02.2006 14:25

dlatego w niemczech dostajesz tylko fotke kierowcy... wlasnie z tego poowdu;)

ed hunter 26.02.2006 11:29

przy fotach z fotoradaru najlepsze jest to, jak żona list otworzy i będzie problem, co to za pani i po co z mężem jechała ||

jasut 26.02.2006 11:08

Cytat:

Napisany przez BD
Nie zawsze... Zdjecie ma kiepska jakosc... Czasem oslonka przeciwloneczka moze Ci zaslaniac buzke :)

We Wrocławiu dostajesz piękne zdjęcie z dodatkowo wykadrowaną tabkllicą rejestracyjną i widokiem facjaty kierowcy w jakości fotograficznej. Nie wywiniesz się od odpowiedzialności. :\

andrzejj9 24.02.2006 22:34

Cytat:

Napisany przez epol
Kamizelki odblaskowe to wspaniala rzecz :)

Widzisz, ja tu akurat też jestem za, bo - zwłaszcza na trasie i w określonych warunkach pogodowych - tak rzecz może się okazać bardzo przydatna. Ale nie mam złudzeń, że jeśli taki przepis pojawi się w Polsce, to nie będzie to z troski o kierowców, ale dlatego, że ktoś wyniucha miejsce na zgarnięcie trochę forsy..

epol 24.02.2006 18:33

Cytat:

Napisany przez Stef
rownie dobrze mogliby zarzadzic przepis,ze trzeba wozic ze np. łopate..bo na cos sie moze przydac....

Wyobraz sobie, ze woze saperke w bagazniku...w zimie :P
A gasnice i apteczke tez mam :)


Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Podobnie wyglądała sprawa z apteczkami, a za jakiś czas będzie wyglądać z ubraniami ochronnymi.

Kamizelki odblaskowe to wspaniala rzecz :)

pykson 23.02.2006 22:34

nie wiem czy ktos juz to tutaj napisal, ale chcialem przypomniec, ze gasnica jest obowiazkowa, ale nie ma obowiazku jej uzywac, w razie pozaru

kolejny przepis dla przepisu

andrzejj9 23.02.2006 20:15

Cytat:

Napisany przez Stef
to po co w ytakim razie gasnica? kolejny martwy pzrepis,zeby nabic kase porducentom gasnic?

Prawie. A dokładniej, żeby zgarnąć solidną łapówkę od firm je produkujących (a znając życie to od jednej konkretnej za pomocą jakiegoś przepisu "uprzywilejowanej"). Podobnie wyglądała sprawa z apteczkami, a za jakiś czas będzie wyglądać z ubraniami ochronnymi. A że gaśnicą samochodową niczego się nie ugasi wie każdy, ale też od początku nie miało to żadnego znaczenia. Wymagano na początku, kto miał dostać łapówkę ten dostał, kto miał zarobić zarobił i zapomniano o sprawie. Teraz szuka się kolejnych rzeczy, które też po jakimś czasie przejda. I tak dalej, i tak dalej..

andrzejj9 23.02.2006 20:12

Cytat:

Napisany przez bgn
3. koledze który ma 3,5 roku prawko i martwi się,że go policja nie zatrzymuje chce powiedzieć, że prawo jazdy mam huhuhu i jeszcze dłużej i tez mnie policja nie zatrxzymuje - po po prostu jeżdze zgodnie z przepisami i nie ma za co

Co też wcale nie jest dobre. Do tego, co napisałem wcześniej o znakach dodam jeszcze, że w niektórych miejscach próba ich przestrzegania jest bardzo niebezpieczna dla ruchu. To dla niektórych może być absurdalne stwierdzenie, ale nieraz już czegoś takiego doświadczyłem. Weź na przykład dwupasmową drogę przedzieloną pasem zieleni, gdzie można jechać 110 i zaraz za zakrętem pojawia się nagle ograniczenie do 40 (i niech nikt mnie nie pyta czemu), gdyby rzeczywiście depnąć po hamulcach, żeby prędkości nie przekroczyć, to jest naprawdę duża szansa, że zaraz ktoś wyląduje nam w bagażniku. A to zdecydowanie nie jedyny taki przypadek..


Cytat:

4. Koledze który uważa że znaki ustawione są bez sensu chciałym zaproponowac, żeby się zastanowił na pewnymi prosty faktami - np. dlaczego w Polsce jeśli nie ma znaku to dopuszczalna prędkośc wymosi 90km/h , a nie np.120 czy 150 czy ile auto wydoli
Powód sensowny - bo takie mamy drogi, że jazda szybciej jest bardzo niebezpieczna. Ale też drogi te są takie, że i jazda 60 jest po nich niebezpieczna, a po niektórych to jazda w ogóle, więc argument ten traci na znaczeniu.

Bardziej dla mnie prawdopodobny powód - żeby można kasować kierowców i zarabiać na tym ciężkie pieniądze, które teoretycznie przeznacza się na remont dróg. Teoretycznie..

andrzejj9 23.02.2006 20:08

Cytat:

Napisany przez ed hunter
to teraz się trzymajcie krzeseł i niech ktoś pochowa siekiery i noże ((

http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=720849

To już mnie tak bardzo nie rusza. Przyzwyczaiłem się (a kto nie..), że przepisy w Polsce są olewane i można je tylko podzielić na te, które dotykają nas osobiście i te, które są nam obojętne. Tutaj dla mnie jest to ta druga grupa. Niech ktoś tam sobie moje dane osobowe (na razie) sprawdza i niech nawet pieniądze z mandatu idą do prywatnych kieszeni, jeśli go jakimś cudem zapłacę. Na drogi i tak grosz z niego nie pójdzie, więc naprawdę obojętne mi w czyjej kieszeni wylądują. Przynajmniej na razie..

rycho 23.02.2006 18:50

Cytat:

Napisany przez ed hunter
oj chyba dzisiaj mocno smarowali w ten tłysty czwartek, bo mało samochodów było. :D

zdrówko ;) :piwo:

a wracając do tematu to apteczka też niewiele daje, ale lepiej ją mieć.

Zawsze lepiej jest wszystko mieć, niż nie mieć ( nie dotyczy kaca).:)
:piwo:

ed hunter 23.02.2006 18:44

Cytat:

Napisany przez rycho
Nie mówię nie gaśnicom, ale mało dają.
A Ty co tak szybko z Warszawy wróciłeś?
PKSem?:D

oj chyba dzisiaj mocno smarowali w ten tłysty czwartek, bo mało samochodów było. :D

zdrówko ;) :piwo:

a wracając do tematu to apteczka też niewiele daje, ale lepiej ją mieć.

rycho 23.02.2006 18:38

Cytat:

Napisany przez ed hunter
ale może da to tyle czasu, aby ludzi wyciągnąć???

Nie mówię nie gaśnicom, ale mało dają.
A Ty co tak szybko z Warszawy wróciłeś?
PKSem?:D

ed hunter 23.02.2006 18:32

Cytat:

Napisany przez rycho
Też byłem świadkiem jak zapalił się silnik w maluchu.
Gasili go na 4 gaśnice.
Ryzykowali poparzenie a i tak dopiero straż pożarna dała radę z ogniem.
Mały ogień w aucie stłumić można nawet koszulą (miałem taką przygodę).
Na duży te porąbane gaśnice nie pomogą.

ale może da to tyle czasu, aby ludzi wyciągnąć???

a to jeszcze info dodam, bo ludzie najczęściej o tym nie wiedzą:

gaśnica proszkowa raz użyta, nawet przez chwilę, jest już zużyta i trzeba ją wymienić, lub napełnić, ponieważ został przebity nabój z CO2 i gaz z niej niebawem ucieknie

rycho 23.02.2006 18:29

Cytat:

Napisany przez ed hunter
ale nie jeden samochód na ulicy najczęściej jest.

sam byłem świadkiem wypadku, kiedy po zderzeniu maluch poleciał jak anioł (w tym momencie zauważyłem, dojeżdżająć do skrzyżowania) i wylądował na dachu. kupa dymu z silnika, więc się zatrzymałem, złapałem za gaśnicę i pobiegłem do malucha. w tym samym czasie przybiegły jeszcze dwie, lub trzy osoby z gaśnicami...

Też byłem świadkiem jak zapalił się silnik w maluchu.
Gasili go na 4 gaśnice.
Ryzykowali poparzenie a i tak dopiero straż pożarna dała radę z ogniem.
Mały ogień w aucie stłumić można nawet koszulą (miałem taką przygodę).
Na duży te porąbane gaśnice nie pomogą.

ed hunter 23.02.2006 18:21

Cytat:

Napisany przez zene_k
I to jest przykład kolejnego bezsensownego przepisu, którego prawie nikt nie przestrzega.

P.S. Kiedyś dowiedziałem się od znajomego strażaka, że tą gaśnicą, którą wozimy w autach osobowych, to co najwyżej można byłoby ugasić pragnienie, gdyby to co jest w niej w środku było jadalne, ale na pewno nie pożar samochodu.

ale nie jeden samochód na ulicy najczęściej jest.

sam byłem świadkiem wypadku, kiedy po zderzeniu maluch poleciał jak anioł (w tym momencie zauważyłem, dojeżdżająć do skrzyżowania) i wylądował na dachu. kupa dymu z silnika, więc się zatrzymałem, złapałem za gaśnicę i pobiegłem do malucha. w tym samym czasie przybiegły jeszcze dwie, lub trzy osoby z gaśnicami, więc gdyby zaczęło się palić to już była jakaś siła do gaszenia. na szczęście nie zapaliło się i skończyło na wyszarpniętej zawleczce z mojej gaśnicy (nie wiem czy inni o tym pamiętali? ||)

jasne, że gaśnica w samochodzie powinna mieć min. 3 kg proszku, ale gdzie to wozić w małym samochodzie?...

lepiej mała niż żadna.

BD 23.02.2006 17:58

Stef kiedys obowiazkowa byla apteczka a teraz juz nie jest bo i tak nikt jej nie umial uzyc albo mial przeterminowana ...

Stef 23.02.2006 17:56

to po co w ytakim razie gasnica? kolejny martwy pzrepis,zeby nabic kase porducentom gasnic?
jakos nigdy nie widzialem zadnych badan, ktore by jednoznacznie potwierdzily ze taka gasnica o masie 1 kg mozna cokolwiek skutecznie w samochodzie ugasic.
rownie dobrze mogliby zarzadzic przepis,ze trzeba wozic ze np. łopate..bo na cos sie moze przydac....
t ylko nikt nie wie na co...
tzn w zimie moze jeszcze,ale latem...
i to sa te bzdurne przepisy

Remix 23.02.2006 17:45

Witam!

Bo gasnica samochodowa nie jest do gaszenia pozaru samochodu, ale do zapobiegania jemu, zamin sie w ogole zacznie.
Jak samochod juz plonie to lepiej sie oddalic i wezwac strazakow.

Stanley 23.02.2006 17:44

Cytat:

Napisany przez zene_k
\Kiedyś dowiedziałem się od znajomego strażaka, że tą gaśnicą, którą wozimy w autach osobowych, to co najwyżej można byłoby ugasić pragnienie, gdyby to co jest w niej w środku było jadalne, ale na pewno nie pożar samochodu.

mial racje, widzialem pozar samochodu 'od iskry', malutki ogien, cala gasnica poszla i sie dalej palilo... oczywiscie auto cale poszlo, zanim straz dojechala

zene_k 23.02.2006 16:53

Cytat:

Napisany przez BD
heheheh to jest dobre bo na to mozna zlapac 90% kierowcow. W tych 10% ktore zostaja zliczam m.in. tych co kupil calkiem nowe fury.

PS
Nawet na przegladac rejestracyjnych pan sie pyta o to czy masz wazna gasnice i mowi ze nie trzeba pokazywac i sie usmiecha...

I to jest przykład kolejnego bezsensownego przepisu, którego prawie nikt nie przestrzega.

P.S. Kiedyś dowiedziałem się od znajomego strażaka, że tą gaśnicą, którą wozimy w autach osobowych, to co najwyżej można byłoby ugasić pragnienie, gdyby to co jest w niej w środku było jadalne, ale na pewno nie pożar samochodu.

Remix 23.02.2006 16:52

Witam!

Nie wiem czy ktos to juz napisal, bo zgubilem watek w tym temacie, ale doszedl do mnie bardzo ciekawy fakt zwiazany z zdjeciami i miganiem sioe od niech...

Owszem wygranie z nimi sprawy jest bardzo proste (chociaz czasami powiekszenia zdjec moga przekreslic nasze plany), a gorzej jesli sprawa dotyczy firmy (oczywiscie takiej, ktora posiada samochody dostawcze lub zarejestrowane jako dostawcze)... tzn tez wygrac jest latwo, ale oni pozniej w odwecie - tak wynika z praktyki - kieruja wniosek do Glownego Inspektoraru Transportu Drogowego o sprawdzenie danej firmy. Tutaj zaczynaja sie schody, bo GITD i tak cos znajdzie, a ich kary sa niewspolmierne do mandatow za predkosc.
Rozwiazanie: nie walczyc z mandatami, grzecznie podstawic osobe, ktora malo jezdzi lub tylko posiada prawko i zaplacic mandat. To oczywiscie dotyczy sytuacji, gdy pojazd nalezy do firmy, a kierowcy nie widac :D

ps. ja mam zawsze wazny przeglad na gasnice, nie zapominam o tym, a regeneracja kosztuje 5zl, wiec zaden pieniadz!

BD 23.02.2006 16:37

Cytat:

Napisany przez Predi
ps. a przeglad wazny na gasnice masz?

heheheh to jest dobre bo na to mozna zlapac 90% kierowcow. W tych 10% ktore zostaja zliczam m.in. tych co kupil calkiem nowe fury.

PS
Nawet na przegladac rejestracyjnych pan sie pyta o to czy masz wazna gasnice i mowi ze nie trzeba pokazywac i sie usmiecha...

Predi 23.02.2006 16:20

Cytat:

Napisany przez bgn
3. koledze który ma 3,5 roku prawko i martwi się,że go policja nie zatrzymuje chce powiedzieć, że prawo jazdy mam huhuhu i jeszcze dłużej i tez mnie policja nie zatrxzymuje - po po prostu jeżdze zgodnie z przepisami i nie ma za co


to ja Ci powiem ze mnie tez nie ma za co, tylko ze ich nigdy NIE MA
nie chodzi o to ze ich mijam tylko o to ze jeszcze pana z suszarka nie widzialem kiedy sam prowadzilem....

ps. a przeglad wazny na gasnice masz?

bgn 23.02.2006 12:58

Przeczytałem Wasze wypowiedzi i cóż - drodzy koledzy. Wnioski są następując:
1.kultura dresów jest wszechobecna wsród kierowców - nawet tych w garniturach od Armandiego
2. pewne elementy tej kultury odnotowałe w dyskusji i przyznam sie,że mnie to zmartwiło
3. koledze który ma 3,5 roku prawko i martwi się,że go policja nie zatrzymuje chce powiedzieć, że prawo jazdy mam huhuhu i jeszcze dłużej i tez mnie policja nie zatrxzymuje - po po prostu jeżdze zgodnie z przepisami i nie ma za co
4. Koledze który uważa że znaki ustawione są bez sensu chciałym zaproponowac, żeby się zastanowił na pewnymi prosty faktami - np. dlaczego w Polsce jeśli nie ma znaku to dopuszczalna prędkośc wymosi 90km/h , a nie np.120 czy 150 czy ile auto wydoli

No i pozdrawiam was serdecznie

pawelblu 23.02.2006 12:01

Tylko ze to do konca nie jest tak - to nie sa prywatne firmy - w sensie ze dzialalnosci gospodarcze, tylko fundacje. Ktos sobie zaklada fundacje z nazwa typu 'Bezpieczne drogi' i dogaduje sie z samorzadem na jakich zasadach postawi w okreslonym miejscu za swoje pieniadze fotoradar. Albo dostaje mniej kasy i nic nie robi (tzn tylko samorzad przez te kase wynajmuje sam fotoradar), albo wiecej i odwala robote za samorzad (tzn fundacja obsluguje cala procedure a samorzad dostaje z tego mniejsza czesc niz w poprzednim przypadku). Tylko ze teoretycznie to robia w trosce o bezpieczenstwo na drodze.

BD 23.02.2006 11:25

Cytat:

Napisany przez ed hunter
to teraz się trzymajcie krzeseł i niech ktoś pochowa siekiery i noże ((

http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=720849

O tym bylo juz glosno i jest oficjalny zakaz takich praktyk... ale oczywiscie jak to zwykle bywa maja go dziec wiec to kolejny argument aby nie dac sie kasowac...

ed hunter 23.02.2006 11:15

to teraz się trzymajcie krzeseł i niech ktoś pochowa siekiery i noże ((

http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=720849

andrzejj9 22.02.2006 00:11

Cytat:

Napisany przez pykson
przyczyna wypadku wedlug przymulonych niebieskich jak zwykle pewno bedzie namierna predkosc, ktora mozna przykleic do kazdej kolizji drogowej - przeciez zawsze mozna jechac wolniej, na tyle wolniej zeby wyhamowac
smieszne...

Dla mnie raczej tragiczne..

Ostatnio myślałem, że mnie krew zaleje, jak usłyszałem w telewizji, że jak rozwalimy sobie samochód na dziurach i nawet jeśli wezwiemy policję, która dokładnie spisze, jak do tego doszło, a wina złej nawierzchni będzie oczywista, to nie gwarantuje nam to odszkodowania, bo sąd może uznać, że nie dostosowaliśmy prędkości do warunków na drodze. Tak, jakbyśmy cholera dokładnie wiedzieli, gdzie i jakie dziury są.. Ja na takim procesie zostałbym pewnie skazany jeszcze za pobicie, bo przy takim uzasadnieniu chyba bym sędziemu walnął w pysk..

pykson 21.02.2006 23:12

@demek

prawo to nie Koran dla Islamistow, nie jest swiete

kodeks drogowy jest prawem, i stanowi go nieraz wlasnie banda idiotow, takich jak obecni poslowie wiec nie rozumiem, jak mozesz twierdzic, ze nalezy przestrzegac prawa w kazdej sytuacji

samo przekroczenie dozwolonej roznymi dziwnymi znakami predkosci nie powinno byc karane w kazdej sytuacji, bo nie zawsze wiaze sie z narazeniem zdrowia czy zycia innych uzytkownikow drog

zgadzam sie z Morrisem i andrzejjem9, sensowne ograniczenia pozwolilyby jezdzic bezpieczniej, obecnie praktykowany prog regulacji predkosci ma na celu przede wszystkim nabijanie kasiorki biednemu panstwu

p.s. wczoraj widzialem wymytego niebieskiego peugeocika 206, w rowie na dachu.
przyczyne wywrotki zrozumialem zbizajac sie do miejsca wypadku - wpadlem w kilka, jezeli nie kilkanascie kraterow w drodze, cud ze sobie zawieszenia nie pozrywalem

przyczyna wypadku wedlug przymulonych niebieskich jak zwykle pewno bedzie namierna predkosc, ktora mozna przykleic do kazdej kolizji drogowej - przeciez zawsze mozna jechac wolniej, na tyle wolniej zeby wyhamowac
smieszne...

Morris 20.02.2006 12:24

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Tu poruszyłeś inną ważną kwestię - kompletny brak uzasadnienia znacznej części ograniczeń.. Niestety nie jest sytuacją sporadyczną ustawianie znaków kompletnie bez sensownej potrzeby w niektórych miejscach. Rozmawiałem zresztą swego czasu z osobą zajmującą się remontowaniem dróg i opowiedział mi o sytuacji, kiedy po skończonym remoncie zaczęli ściągać znaki ograniczające prędkość, na co policjanci, który to nadzorowali podeszli i krótko wytłumaczyli, że jeśli tych znaków nie zostawią, to im zaraz taką kontrolę zrobią, że naprawdę im się to nie opłaci.. Pozostawię to bez komentarza, chociaż chciałbym być przy tej sytuacji obecny i tych policjantów spotkać..

Na identyczną sytuację natknąłem się przeglądając jakiś czas temu ww. forum policyjne. Z doświadczenia na trasie po której często jeżdżę, widzę że pozostawianie takich znaków to normalka. Pół roku temu skończył się remont trasy (poza zabudowanym) a znaki (40) jak stały tak stoją. Powtórzę to, o czym już kiedyś pisałem: stawianie znaków na naszych drogach coraz częściej przypomina mi grę w bierki :wsciekly:

Predi 20.02.2006 03:28

prawo jazdy mam juz 3,5 roku...
zatrzymany przez policje zostalem: 0 razy (slownie: ZERO)
gdzie jest drogowka?
policjanci na drogi, niech sobie jezdza tam i z powrotem i ludzie sami sie naucza jezdzic...
jeden radiowoz za krzakiem niczego nie zmieni... ile to razy na trasie Rzeszow-Krakow-Katowice nic niebieskiego nie widzialem.....
(szkoda tylko ze nie ma pewnie forsy na benzyne + sama policja lamie przepisy... np. na wlasne oczy widzialem jak "suka" pieknie zignorowala znak STOP i pojechala sobie bez zatrzymywania sie dalej...)

a miganie sie od fotoradarow z tematu... to dla mnie pic na wode fotomontaz....
na szczescie prawo jeszcze nie jest takie chore zebym po "odmowie zeznan" stawal sie bezkarny...

andrzejj9 18.02.2006 01:31

Cytat:

Napisany przez sobrus
Niedaleko mojego domu jest trasa na Warszawe. Jest na niej (na pewnym odcinku) ograniczenie 40km/h. Idiotyczne. Smieszne. Nawet instruktor prawa jazdy zaczal sie smiac gdy tamtedy przejezdzalem na jazdach. Samochody z Wawy jezdza tam grubo ponad 100. Niestety zbyt pozno zauwazaja przejscie dla pieszych. Kilka osob juz do domu nie wroci :(.

Tu poruszyłeś inną ważną kwestię - kompletny brak uzasadnienia znacznej części ograniczeń.. Niestety nie jest sytuacją sporadyczną ustawianie znaków kompletnie bez sensownej potrzeby w niektórych miejscach. Rozmawiałem zresztą swego czasu z osobą zajmującą się remontowaniem dróg i opowiedział mi o sytuacji, kiedy po skończonym remoncie zaczęli ściągać znaki ograniczające prędkość, na co policjanci, który to nadzorowali podeszli i krótko wytłumaczyli, że jeśli tych znaków nie zostawią, to im zaraz taką kontrolę zrobią, że naprawdę im się to nie opłaci.. Pozostawię to bez komentarza, chociaż chciałbym być przy tej sytuacji obecny i tych policjantów spotkać..

I przez takie właśnie głupio ustawione znaki, jakiekolwiek inne przestają być przez kierowców przestrzegane.. Z moich doświadczeń wynika, że większość znaków na trasie ustawiona jest tak, że zachowywanie prędkości ok. 20-30 km większej jest rozsądną granicą. I przez to jak znak stoi w miejscu, gdzie rzeczywiście ma uzasadnienie, to już nikt nie zwróci na niego uwagi, bo i skąd ma wiedzieć, że akurat ten coś znaczy..

demek 17.02.2006 16:24

Cytat:

Napisany przez Proton
Też powiem krótko: dorabiasz filozofię do swych poglądów... niekoniecznie słusznych.

haha
a to dobre
przypadek jak kazdy inny - czegos zabrania prawo lub przepisy lub tez je ogranicza ale my uwazamy, ze to bez sensu i mamy wtedy prawo zeby unikac odpowiedzialnosci lub placenia mandatu?
gdzie tu jest niesluszonsc? i gdzie tu sa poglady ? bo ja tu conajwyzej widze zdanie na jakis temat

Proton 17.02.2006 16:00

Cytat:

Napisany przez demek
to, ze niktore ograniczenia nie maja sensu nie oznacza, ze masz prawo olewac mandat i prawo
bo idac takim tokiem rozumowania:
- jakis gosc bedzie sobie chodzil nago po ulicach w upaly - prawo tego zabrania ale uwaza, ze to jest bez sesu i bedzie robil po swojemu
- reszte absurdow wymysl sobie sam

Też powiem krótko: dorabiasz filozofię do swych poglądów... niekoniecznie słusznych.

demek 17.02.2006 15:34

to, ze niktore ograniczenia nie maja sensu nie oznacza, ze masz prawo olewac mandat i prawo
bo idac takim tokiem rozumowania:
- jakis gosc bedzie sobie chodzil nago po ulicach w upaly - prawo tego zabrania ale uwaza, ze to jest bez sesu i bedzie robil po swojemu
- reszte absurdow wymysl sobie sam

Proton 17.02.2006 15:28

Cytat:

Napisany przez sobrus
wiesz to zalezy czy mandat jest "naciagany". Nawet jesli czasem to co mowisz jest prawda to w wielu innych przypadkach fotoradar naprawde poprawia bezpieczenstwo na drodze. Naciaganie jest pojeciem wzglednym, bo kierowca Ferrari stwierdzi ze jakiekolwiej ograniczenie predkosci ponizej 200km/h jest idiotyczne.

Niedaleko mojego domu jest trasa na Warszawe. Jest na niej (na pewnym odcinku) ograniczenie 40km/h. Idiotyczne. Smieszne. Nawet instruktor prawa jazdy zaczal sie smiac gdy tamtedy przejezdzalem na jazdach. Samochody z Wawy jezdza tam grubo ponad 100. Niestety zbyt pozno zauwazaja przejscie dla pieszych. Kilka osob juz do domu nie wroci :(.

Najgorsze jest to ze z takich sposobow zapewne nie skorzystaja zwykli kierowcy (bo ci jeszcze czuja pewien respekt w stosunku do aparatu przymusu), ale buraki (przestepcy, dresiarze, mlodzi ludzie z bogatymi rodzicami, niepotrzebne skreslic) dla ktorych klotnie z policjantami sa na porzadku dziennym. Nie dosc ze wyprzedzaja pod gorke na podwojnej ciaglej przy 150km/h to jeszcze sie migaja od placenia mandatu. Super.

Czekam na inne instrukcje. Np jak wykrecic sie od zabojstwa. Bo sposob na wykret od kradziezy juz znam (testowac nie bede). Prawo w tym kraju jest chore.

Dlatego jestem zwolennikiem nieoznakowanych samochodów policyjnych, zamiast fotoradarów, których celem jest nabijanie kieszeni. Wyłącznie nieoznakowane samochody są w stanie wychwytywać piratów drogowych, którzy stwarzają zagrożenie wyprzedzając pod górkę, na zakrętach i jeżdżąc brawurowo. Przeciwko takim samochodom nie mam nic.

BD 17.02.2006 15:15

Cytat:

Napisany przez sobrus
wiesz to zalezy czy mandat jest "naciagany". Nawet jesli czasem to co mowisz jest prawda to w wielu innych przypadkach fotoradar naprawde poprawia bezpieczenstwo na drodze.

Watpie by poprawialo. Zwroc uwage, ze niemal kazdy wie gdzie stoi fotoradar i tam zwalnia do przepisowych np 70 km/h i jedzie tak 200 m zeby nie wpasc. Pozniej depta pedal gazu i jedzie dalej tak samo jak wczesniej a czesto szybciej by nadrobic stracony czas ...

Kolejna ciekawostka jest kierowcy ktorzy wrecz staja w miejscach gdzie sa fotoradary co niestety jest bardzo duzym niebezpieczenstwem dla innych normalnie jadacych.

Cytat:

Napisany przez sobrus
Czekam na inne instrukcje. Np jak wykrecic sie od zabojstwa. Bo sposob na wykret od kradziezy juz znam (testowac nie bede). Prawo w tym kraju jest chore.

Wlacz TV i zobacz pierwsze lepsze wiadomosci. Przykladow masz sporo zaczynajac od 2 kaczek ktore wykrecily sie np od FOZZu a o ksiezycu ktory zakosili i wie o tym cala Polska nie wspominajac ;)... Jezeli Ci malo zobacz panow poslow ktorzy glosowali na 2 rece, Rywina i calej reszty...

sobrus 17.02.2006 15:07

wiesz to zalezy czy mandat jest "naciagany". Nawet jesli czasem to co mowisz jest prawda to w wielu innych przypadkach fotoradar naprawde poprawia bezpieczenstwo na drodze. Naciaganie jest pojeciem wzglednym, bo kierowca Ferrari stwierdzi ze jakiekolwiej ograniczenie predkosci ponizej 200km/h jest idiotyczne.

Niedaleko mojego domu jest trasa na Warszawe. Jest na niej (na pewnym odcinku) ograniczenie 40km/h. Idiotyczne. Smieszne. Nawet instruktor prawa jazdy zaczal sie smiac gdy tamtedy przejezdzalem na jazdach. Samochody z Wawy jezdza tam grubo ponad 100. Niestety zbyt pozno zauwazaja przejscie dla pieszych. Kilka osob juz do domu nie wroci :(.

Najgorsze jest to ze z takich sposobow zapewne nie skorzystaja zwykli kierowcy (bo ci jeszcze czuja pewien respekt w stosunku do aparatu przymusu), ale buraki (przestepcy, dresiarze, mlodzi ludzie z bogatymi rodzicami, niepotrzebne skreslic) dla ktorych klotnie z policjantami sa na porzadku dziennym. Nie dosc ze wyprzedzaja pod gorke na podwojnej ciaglej przy 150km/h to jeszcze sie migaja od placenia mandatu. Super.

Czekam na inne instrukcje. Np jak wykrecic sie od zabojstwa. Bo sposob na wykret od kradziezy juz znam (testowac nie bede). Prawo w tym kraju jest chore.

Proton 17.02.2006 14:44

Cytat:

Napisany przez demek
wypraszam sobie
kazdy mowi, ze rzad klamie, kradnie itd itp psioczy sie na innych
wiec kazdego kto przekroczy predkosc i zostanie zlapany na fotoradar a nie jest uwieczniona twarz i miga sie od placenia mandatu mozna nazwac oszustem (klamie, ze to nie on jechal i nie wie kto jechal) zlodziejem (ktos komu ma zaplacic mandat pieniedzy nie dostanie)
chcemy zmien na lepsze, zeby ludzie byli uczciwi
moze zacznijmy od zmiany samych siebie?
slowo gnoj dotyczy osob opisanych powyzej

Zechciej tyko zauważyć, że fotoradary nie służą do poprawy bezpieczeństwa na drodze, a do nabijania kieszeni Samorządom, Policji, a ostatnio nawet Straży Miejskiej. Idiotyczne ograniczenia prędkości są celowo ustawiane, aby fotoradar mógł cykać fotki. Dlatego uważam, że nie ma nic złego od wykręcania się od uiszczenia naciąganego mandatu! Czy mamy pozwoilić się okradać przez Państwo w imię głupiego prawa?

BD 17.02.2006 14:34

Cytat:

Napisany przez demek
a ja powiem krotko
PRZEKROCZYLES GNOJU PREDKOSC? TO PLAC!

To ja tez powiem krotko - do szeregu, odrobina kultury na forum nie zaszkodzi.

demek 17.02.2006 14:34

wypraszam sobie
kazdy mowi, ze rzad klamie, kradnie itd itp psioczy sie na innych
wiec kazdego kto przekroczy predkosc i zostanie zlapany na fotoradar a nie jest uwieczniona twarz i miga sie od placenia mandatu mozna nazwac oszustem (klamie, ze to nie on jechal i nie wie kto jechal) zlodziejem (ktos komu ma zaplacic mandat pieniedzy nie dostanie)
chcemy zmien na lepsze, zeby ludzie byli uczciwi
moze zacznijmy od zmiany samych siebie?
slowo gnoj dotyczy osob opisanych powyzej


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:21.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.