![]() |
Akurat w sobote byłem we Wrocku, no i powiem szczerze że takiej burzy to u siebie w Legnicy w sumie nie obserwowałem - a zwłaszcza tak bliskich wyładowań... Napi***ło strasznie, pewnie trafiło w jakieś drzewo czy coś :> Oj coś wam burze chyba do tego Wroca ściąga :)
No i akurat byłem tam, żeby pomóc kumplowi w przeprowadzce, no i oczywiście wszystko wynieśliśmy i na końcu został sprzęt - tv, kolumny, komp, wzmacniacz itd... no i właśnie wtedy jak nie lunęło (ma się to sczęście, hehe)... |
We wro sa zraszacze powiem ze w kilku miejscach. W jednym napewno :)
Takie podziemne co sie wysuwaja o zaprogramowanej porze. |
@ro29
zraszacze w parku w naszym kraju? po co? zeby rozkradli w ciagu tygdnia? |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Ja by***322;em wczoraj z moj***261; Ukochan***261; na Mazurach - posiedzieli***347;my z godzink***281; - dwie i zacz***281;***322;o kropi***263;, po paru minutach kropienia (wszyscy my***347;leli, ***380;e przejdzie) - chmura si***281; oberwa***322;a - la***322;o niesamowicie, burza, wku&wi***322;em si***281;, ale... mazury nie zaj***261;c... :D
Flm***243;w nie mam, chyba wszyscy wiedz***261; jak burza wygl***261;da :mruga: |
Cytat:
|
Witam !
Cytat:
A co do zraszaczy - może i nie za duży koszt - np. w tym parku co wspominałem - jak go remontowali to zrobili w niektórych miejscach takie oświetlenie z trawy - i nie wiem czy nie korzystniej było by właśnie zamiast takiego oświetlenia dekoracyjnego - zamontować zraszacze - choć podejrzewam, że koszt większy. Tylko że - kosztuje też woda ;) A co do samych zraszaczy - nie znam się za bardzo - a czy nie powinny działać głównie wieczorem i rano ?? Jak zaczną lać wodę w samo południe to chyba nie jest to za dobre - tak jak podlewanie w słońcu ?? No chyba, że to tylko taka "mgiełka" ... Cytat:
I na żaden deszcz się nie zanosi :( Pozdrawiam ro29 |
Cytat:
Jakby co, to mam też filmik ;) |
Ciekawostka jest to, ze Andrzej pisze o oberwaniu chmury we Wroclawiu, a w pobliskiej Olawie (25 km od Wroclawia) tylko pokropilo i pogrzmialo... te chmury burzowe to Wroclaw kochaja
|
dwa kolejne wrzucone
milego sciagania |
Wczoraj na śląsku ładnie "popadało".
Jakiś :klnie: cymbał tak zaprojektował parking pod Tesco w Tarnowskich Górach, że spad jest do sklepu. Czekałem 15 minut w aucie na parkingu, aż skończy lać, ale nie zanosiło się na to, więc parasol do ręki i szybko do wejścia. Przed wejściem wody ponad kostki :D Dobrze, że miałem sandały to jakoś bez najmniejszego oporu wszedłem do tej wody. Swoją drogą to 1-2 lata wstecz tak ładnie padało, że woda wdarła się kilkanaście metrów wgłąb pasażu :D więc w tym roku zapobiegawczo ochrona już stoiskom w pasażu mówiła, że może być to samo co ostatnio. Pytali czy mają jeszcze sucho :D |
Dorzuci***322;em ju***380; te dwa pozosta***322;e filmiki - maj***261; tytu***322;y: MVI_1213 i MVI_1237.
|
Ja te dwa jeszcze ca***322;y czas wysy***322;am, ale zaraz pobawi***281; si***281; Virtual Dubem, to mo***380;e uda mi si***281; przerobi***263;, ***380;eby od razu mniej zajmowa***322;y.
Jeszcze jedna uwaga do filmik***243;w 1 i 2. S***261; one w bardzo ma***322;ej rozdzielczo***347;ci i tym samym ma***322;ym okienku, ale mo***380;na spokojne 2-3 krotnie je powi***281;kszy***263;. Jest wtedy naturalnie mniej szczeg***243;***322;***243;w, ale spokojnie mo***380;na ogl***261;da***263;, a przynajmniej co***347; wida***263;. |
prosze cie bardzo
filmy juz sa 1 i 2 .avi to org z aparatu 15fps 3,4,5 .avi to konwersja trzech ostatnich te trzy ostatnie to org z aparatu |
No ja przed chwilą na giełdzie byłem i myślałem, że nie dojdę do samochodu.. Parówka straszna.. A jeszcze tylko wspominam wczorajszą burzę..
No ale nic - zgodnie z obietnicą kilka filmików. I jeszcze raz dziękuję Demkowi za użyczenie serwera :) Na razie są 4, za chwilę doślę jeszcze 2 :) http://demek.kamikazedriver.info/cdrinfo/andrzej9/ ----EDIT Jak ktoś chce ściągnąć filmiki, to jeszcze się kilkanaście minut wstrzymajcie. Za chwilę będą one wszystkie zajmowały ok. 11 razy mniej niż do tej pory (przykładowo 2MB zamiast 36..) z niewielką utratą jakości :) |
u mnie cieplej niz wczoraj
a ze wczoraj lalo to dzis parno jak sku...yn |
w Poznaniu, jak pisal ro z burzy nici
oziebienie obajwilo sie tym, ze rano o 6 jadac na gielde nie musialem wlaczac klimy potrzebna byla dopiero o 7 jak wracalem ^_^ |
Wieczorem wychodzac na dwor w "bezrekawniku" bylo wrecz zimno. Juz sie cieszylem, ze dzisiaj bedzie chlodniej, ale wstalem o 10:30, wyszedlem na kilka sekund na dwor i sie zalamalem. Jest prawie tak jak wczoraj, eh :-(.
|
Cytat:
Prawie wszystko się zgadza :) Dobrze kojarzysz wiadukt przy Powstańców Wielkopolskich, który nie wiem jeszcze w jakim stopniu, ale jest rozkopany. Sprawdzę w najbliższych dniach. Natomiast pojechałem tym drugim, przy więzieniu, gdzie właśnie jest to podwyższenie chodnika, które umożliwiło przejazd. Jedyne, co się nie zgadza to to, że nie jechałem przez żaden most, ale to tylko dlatego, że ruszyłem spod Chrobrego ;) Wcześniej tak, jak wracałem z siłowni to przejeżdżałem przez dwa na ulicy Długiej, ale jak one się nazywają to nie wiem. |
Cytat:
Ja to musze wyjasnic !! Nie daje mi to spokoju. Ale chyba juz kumam, jechales od strony centrum w kierunku polnocnym, powiedzmy ze osobowice albo gdzies na lewo, okolice krasinskiego, psiak-wazne ze po zdjeciach wiem skad. A wiec, jechales mostem mieszczanskim, uniwersyteckim lub pomorskim. Do wyboru wiadukt przy wiezieniu (pomorska chyba) lub przy powstancow wielkopolskich-ale tamten teren rozkopany. No i ten pierwszy ma takie podwyzszenie z chodnikiem. Chyba o to chodzi. Na poczatku myslelem ze jedziesz z przeciwnej strony i dlatego mowielm o osobowickiem :D Uff :) |
Cytat:
Filmiki zaraz powrzucam, bo Demek użyczył mi serwera :) Miałem to zrobić wczoraj, ale bateria mi się w aparacie wyczerpała, a w tym komputerze nie mam czytnika. Zaraz będę się tym bawił, więc po południu powinno coś być :) |
Cytat:
Aby trawniki i kwiatki były ładne trzeba zrobić porządny system nawadniania, który będzie działał non stop, a przynajmniej przez godziny największego upału. I nie chodzi tu, żeby non stop kwiatki podlewać, bo tak to się je zadusi, ale co kilka-kilkanaście minut włącza się zraszacz i delikatną mgiełką wody podlewa trwanik. Widziałem coś takiego w Stanach praktycznie w każdym miejscu, gdzie jest więcej trawy i naprawdę zdaje to egzamin. A koszty wcale nie są nie wiadomo jak wysokie.. |
andrzejj9 - co to byl za most bo juz zglupialem :) No chyba ze jechales od dupy strony jak ja to nazywam przez milenijny :]
Wroclaw - europejska stolica mostow, a co tam, SWIATOWA ! :D EDIT: A jakis filmik wrzucisz czy nie warte sa by ujrzaly swiatlo dzienne ? |
Witam !
Cytat:
A tak na serio - jak widzę np. w takim wyremontowanym parku (o którym już wyżej wspomniałem) dziś trawnik, który z 3-4 tygodnie temu był naprawdę ładny (a tak się składa, że jest naprawdę duży) - to naprawdę żal. I co ciekawe - właśnie w piątek byli tam pracownicy, co podlewali ... ale chyba tylko krzaczki i kwiatki - co prawda pewności nie mam ... ale za trawkę się już nie zabrali. Choć z drugiej strony takie podlewanie w samo południe - to też raczej szkodzi (w pełnym słońcu ...) A w Poznaniu - trochę się pobłyskało, trochę zagrzmiało i ... ani kropli deszcze (przynajmniej u mnie) :( Pozdrawiam ro29 |
no no niezla burza
dodam tylko ze 60 km od Ciebie, w Legnicy lekko pokropilo, pogrzmialo i poblyskalo, zaraz potem znowu zrobilo sie goraco ;] a zapowiadalo sie na ulewe ;) |
Cytat:
|
Witam !
Cytat:
Dostałem od kuzynki sms'a że burza była i padało - ale jak i ile to dokładnie jeszcze nie wiem ;) Cytat:
A w Poznaniu niestety - troszkę powiało delikatnie, trochę się chmurzy - ale czy z tego będzie deszcz ... A trawa sucha że aż smutno patrzeć ... Pozdrawiam ro29 |
Niech to! I nic nie bylo..
Troche powialo, temperatura lekko spadlo i mnie ominelo :-(. WTF?! |
u mnie w jaworznie burzy nie bylo ale za to konkretna ulewa
w centrum u mojej babci ledwo kropilo a u mnie rzeki chodnikami plynely |
@andrzejj9 to miałeś ładne wrażenia, z tego co widze, pierwszy raz widze taką sytuację
żeby koła tranwaju zostały zalane :wow: To jak by mała powódź, szkoda że nie oglosili alarmu powodziowego, czy jak tam to się nazywa:P |
Cytat:
Przed chwilą sobie na telewizorze obejrzałem filmy z aparatu i.. tak, jak jednak w rzeczywistości efekt był zdecydowanie lepszy, to jednak i to przyjemnie się ogląda :) |
Tak!
Aleee wiatr jest.. I raz zagrzmialo, z daleka. Tyle, ze wiatr jest jak z grzejnika.. Czekam na chlodny deszcz xD. |
Witam !
Opis naprawdę niezły @andrzejj9 ;) - nawet się nieźle przestraszyłem w pierwszym momencie i zaraz wysłałem kuzynce sms'a z pytanie jak żyją - bo jest właśnie z Wrocławia :) Niestety - jak na razie w Poznaniu słońce świeci, w pokoju mam 29,5 stopnia i ...czekam na burzę !!! (oczywiście może nie tak straszną - ale trochę deszczu by się przydało ...) Pozdrawiam ro29 |
A w Krk Uwaga!! tylko kropi***322;o ;)
A temperatura mog***322;a by spa***347;***263; o 5 stopni :) (by***322;oby mi***322;o ze strony Wszechmog***261;cego ;) ) |
Niech si***281; dzieje co chce.
Aby spad***322;a temperatura. |
Cytat:
A co mostu osobowickiego.. On też jest z kilometr dalej ;) |
Z tym ze przesadziles to troche nie na serio pisalem. Chodzilo mi o to ze armagedon byl nie w calym miescie :)
Haha, pomylilem mosty, osobowicki oczywiscie. |
Cytat:
Grad walił aż miło, deszcz jak padał to widać po podtopieniach, gdzie kanalizacja po prostu nie wyrobiła, a pioruny.. No pioruny to chyba słyszałeś, chociaż akurat one nie były jakieś nadzwyczajne. Tzn. z jedną rzeczą rzeczywiście przesadziłem - jak zobaczyłem na zdjęciach to ten maluch nie był zalany, tak jak napisałem. Ale nie wiem, czy jakimś cudem nie udało mu się cofnąć, bo naprawdę miałem wrażenie, że ma i szyby podtopione. No ale nieważne. Zdjęć za dużo nie mam, bo głównie filmowałem, ale poniżej wkleję kilka - właśnie tego mostu (zgadza się, że to ten przy więzieniu, natomiast zjazd z mostu pomorskiego to jest z kilometr dalej). Filmiki nie wyszły jednak zbyt dobrze, ale jednak z nimi często tak jest, że trudno oddać to, co się widzi w rzeczywistości. Kilka w najgorszej jakości gdzieś umieszczę, bo to nie problem wysłać. Te w najlepszej raczej nie, bo to po kilkadziesiąt mega i za długo by trwało.. 1) Tramwaj przy wjeździe pod wiadukt. To ta mniej podtopiona strona, bo im dalej tym głębiej: http://img23.imagevenue.com/loc369/t...1232_369lo.JPG 2) To już ta strona bliżej wiaduktu. Woda prawie pod drzwi mimo, że on jeszcze dobre kilkanaście metrów od samego wiaduktu stał: http://img154.imagevenue.com/loc488/...1236_488lo.JPG 3) To już jazda po chodniku (za barierką) i fotografia tego, co 'z tył'. Tu już wodą zalane było wszystko.. Gdyby nie podwyższony znacznie chodnik dla pieszych nie byłoby najmniejszej szansy, żeby przejechać środkiem.. http://img158.imagevenue.com/loc580/...1247_580lo.JPG 4) To też widok 'w tył', na stojący dalej trawaj: http://img133.imagevenue.com/loc412/...1248_412lo.JPG 5) A to już widok w drugą stronę przy wyjeździe spod wiadunku. Wody naprawdę było dużo, podejrzewam, że w centrum wiaduktu naprawdę dobrze powyżej metra. http://img28.imagevenue.com/loc396/t...1252_396lo.JPG 6) I tu jeszcze drugi tramwaj przy wyjeździe spod wiaduktu: http://img107.imagevenue.com/loc309/...1255_309lo.JPG |
70 km od Wroc***322;awia na p***243;***322;noc sucho, ale niebo pochmurne. Mo***380;e te***380; co***347; b***281;dzie.
|
Ale zes przesadzil hie hie. Nie beda pisac bo to nie bylo w calym miescie takjak bodajze rok temu, co nawet tramwaj drzewo rozwalilo.
U mnie mocno popadalo ale bez gradu, ale wiem , ze nie bajdurzysz bo babcia dzwonila ze pradu nie bylo, grad i blyskawice i balkon zalany - rozanka. Ten wiadukt to kolo wiezienia jak sie zjezdza z mostu pomorskiego ? Filmik mozesz wrzucic na rapida i zdjecia tez, jesli masz szybkie lacze, chce wszsytko :D Kolo mnie dwa razy mocno walnelo az odskoczylem od okna :P |
Idzie raczej z po***322;udnia na p***243;***322;noc bo u mnie zaczyna si***281; chmurzy***263;... a mieszkam pomi***281;dzy Zielon***261; a Poznaniem :)
:hmm: a mo***380;e ca***322;a energia tej burzy zosta***322;a roz***322;adowana nad ***347;l***261;skiem i Wrockiem, bo w***322;a***347;nie zacz***281;***322;o ***347;wieci***263; s***322;o***324;ce ;) |
U mnie na dzialce wspomniana wczesniej "patelnia" panuje na dworze, na ktorym staram sie nie przebywac.., aktualnie siedze w samych kapielowkach i w domciu (grube mury) jest mi czasami zimno i musze cos na siebie ubrac - to lubie.
Zaczynam jednak tesknic za deszczem, marzy mi sie taka burza :-). Chociaz, z drugiej strony troche bym sie jej bal - wokol dzialki stoi kilkanascie wielkich stogow slomy (wielkosci blokow), wykorzystuja ja do produkcji podloza pod pieczarki (niezle wali swoja droga). Tak czy siak - deszcz by sie przydal, ale nie tylko mnie, ale i takze np. mojej trawie na terenie ;-D. |
za to u mnie "patelnia" ... 31*C w pomieszczeniu lol
|
nie tylko we wrocku, przelało się też na śląsku, było głośno i bardzo mokro
pytanie czy to szło z poludnia na polnoc czy odwrotnie |
Burza we Wrocławiu
Nie no panowie, rewelacja :)
Od razu mówię, że zdaje sobie sprawę, że tak potężna burza musiała spowodować wiele szkód i współczuję osobom, które w związku z nią ucierpiały.. To, co chcę opisać, to tylko moje własne wrażenia i doświadczenia. O burzy będą na pewno mówić w telewizji w całej Polsce, bo jest o czym. Trwała z pół godziny, ale unieruchomiła całe miasto, które po prostu płynie. Padał grad, deszcze lał tak, że widoczność była na kilka metrów (jeżeli).. Ja akurat wychodziłem z siłowni. Trochę lało, ale stwierdziłem, że nie będę czekał, tylko przebiegnę szybko. Zwłaszcza, że chciałem ojca z pracy odebrać, bo akurat ma samochód w remoncie. No to pobiegłem.. :) Już po kilku metrach wiedziałem, że to lekki błąd, bo.. siekło.. ;) To jeszcze nie było to, co za kilka minut, ale już ładnie zaczynało lać. To plus trzaskające pioruny (dwa walnęły naprawdę blisko i z porządnych hukiem) i ciemno.. fajnie się biegło ;) Potem do samochodu i zacząłem jechać.. O.. zaczęło się dziać.. Zaczął walić grad wielkości solidnych kulek, zrobiło się jeszcze ciemniej, a deszcze lał tak, że praktycznie nic nie było widać.. A za chwilę jeszcze zerwał się wiatr.. Przejechałem kawałek i wtedy zaczęło się apogeum wszystkiego.. Akurat jechałem mostem.. W powietrzu zaczęły lata gałęzie i wręcz kawałki drzew, kawałek dalej barierki z budowy. Jadąc tak slalomem próbowałem jednocześnie filmować, bo miałem aparat i takiej okazji nie mogłem przepuścić (jeszcze filmików nie oglądałem, bo właśnie do domu wszedłem, ale jeśli coś widać, to mogę je później umieścić jeśli ktoś użyczy serwera :) ). Dalej jeszcze na ulicy turlały się kubły, latały jakieś kartony.. Wtedy już nie filmowałem, bo jednak jazda była rzeczywiście niebezpieczna i trzeba się było całą uwagę na niej skupić. Ale efekt był rewelacyjny.. grad tak walił, że nic nie było słychać, deszcze tak padał, że niewiele było też widać.. Dojechałem w końcu pod sklep ojca, po omacku bardziej zaparkowałem i.. siedzę w samochodzie bo wyjść się nie da.. W końcu po dwóch minutach mi się znudziło, więc stwierdziłem, że idę (stałem od sklepu może z 10 metrów - dokładnie na przeciwko ulicy), a że wiatr był akurat w stronę samochodu od przodu to mogłem otworzyć drzwi. Gdyby był w drugą stronę, to by mi je na pewno wyrwało. No i wysiadłem od razu rzucając się biegiem do sklepu. Dwa skoki bo ulica to był jeden rwący nurt rzeki i wpadłem do sklepu. Zajęło mi to może z 5 sekund.. efekt - można mnie było wykręcać ;) Co prawda tylko z jednej strony, bo padało pod takim kątem, że z drugiej byłem praktycznie suchy, ale aparat mimo, że w pokrowcu, też wyglądał jakbym go wrzucił do wody.. Na szczęście po wysuszeniu dalej działał i dobrze, bo jeszcze się przydał :) Poczekaliśmy z ojcem w sklepie aż skończy się ta największa nawałnica i potem pojechaliśmy do babci, gdzie się wcześniej wybieraliśmy. Problem był jeden - jedyne dwie drogi prowadziły pod wiaduktami. Jedna odpadła od razu, bo okazało się, że w mieście rozpoczął się kolejny remont, który sparaliżował ruch.. No cóż, pozostał drugi. Pojechałem tam drogą, która wyglądała jak rzeka.. dosłownie. A kiedy dojechałem pod wiadukt.. Przed nim stał jeden tramwaj - z wodą do podłogi. Z drugiej strony, jak potem zobaczyliśmy drugi. Trochę bliżej środka maluch - woda prawie po szyby... A pod samym wiaduktem było tak na około koło 1,5 metra wody.. Przejechać jednak się dało.. chodnikiem, który tam jest na znacznym podwyższeniu. No więc tak wolno przejechaliśmy, jak wszyscy, a ja tylko robiłem zdjęcia i filmowałem. W pewnym momencie facet przede mną się zatrzymał, podszedł do bagażnika i.. wyciągnął aparat ;) Zaraz tylko jechaliśmy i co chwila błyski flesza ;) Potem już bez większych problemów dojechaliśmy, jadąc tylko od czasu do czasu slalomem między powalonymi drzewami, gałęziami i innymi śmieciami, których pełno na drodze.. Ale.. fajnie było ;) Zdjęcia i ewentualne filmiki później pokażę :) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:18. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.