![]() |
a czy ja napisalem, ze maja sie pokrywac? napisalem, ze jezeli w tym samym miscie maja byc oba te srodki transportu, to nie ma bata - beda sie w pewnych miejscach sieci przecinac/krzyzowac
wiec dla rozwiazania tego problemu... patrz moj poprzedni post |
Cytat:
|
Cytat:
|
Daj mi takie zdjęcie, gdzie się trolejbus z tramwajem mija,
Cytat:
|
Jaki sens ma pokrywanie się trakcji tramwajowej i trolejbusowej? Musiałyby jeździć tak samo i stawać na tych samych przystankach - to jak już jest i trakcja, i tory to taniej w eksploatacji wychodzi tramwaj.
Tramwaje często jadą pasem zieleni albo obok ulicy. Skrzyżowaniami i rondami tramwaje jeżdżą zazwyczaj zupełnie inaczej niż pojazdy nieszynowe. Jak dotąd CNG i LPG w autobusach to IMO najlepsze rozwiązanie. Jeszcze taki pomysł przyszedł mi do głowy, że autobusy elektryczne mogłyby móc podpinać się do trakcji, która byłaby pociągnięta tam, gdzie spędzają najwięcej czasu (pętle, zajezdnia, centrum gdzie krótkie odcinki zajmują dużo czasu). Wtedy mogłyby tam ładować akumulatory, a koszt budowy byłby stosunkowo niewielki. I aku mogłyby być mniejsze, jakby co pół godziny albo i częściej były w zasięgu zasilania. |
jezeli dalo by sie zrobic wspolna trakcje dla trolejbusow i tramwai to by nie bylo problemy - przeciez trakcje tramwajowe tez sie przycinaja - sa to odcinki, na ktorych na dlugosci nastu cm jedna liniia nie ma zasilania (jakis porcelanowy czy plastikowy lacznik - ja sie na tym nie wyznaje) i tramwaj przelatuja ta odleglosc sila rozpedu
to samo mozna by bylo zastosowac na skrzyzowaniach drog trolejbusowych i tramwajowych (tylko by musialy kozystac z sieci o tej samej specyikacji, dzieki czemu zreszta budowa trakcji byla by nawet tansza) |
Cytat:
|
mały problem póki jedzie, gorzej w razie wypadku...
|
przy akumulatorach dzisiejszych istnieje jeszcze ryzyko smierci, poprzez miniaturyzacje zmniejsza sie grubosc izolatorow miedzy celami,ktore z czasem ulegaja przebiciu co powoduje eksplozje, sa juz ofiary smiertelne komorek, wybuchajace iphone,laptopy ale czy ktos chcialby jechac autobusem,samochodem ktorego cale podwozie to akumulator.
|
wiec dlaczego do tej pory nie bylo zadnego zamachu stanu, rewolucji, ewolucji, owulacji ... ? widac to ludziom do konca nie przeszkadza :)
a wiadomo cos na temat rozmiarow ww baterii? zeby nie byla to wielkosc cegla -jako bateria do komorki ;] |
bo nasi politycy są niezbyt rozgarnięci i "rękę wolnego rynku" przeczytali jako "wolną rękę".
I teraz róbta co chceta. Byle tylko zarobić na bezradnych idiotach zwanych społeczeństwem. |
Zgadzam się z Tobą. Socjalizm albo śmierć.
A tak poważnie coś ta czarodziejska ręka wolnego rynku nie zadziałała.. |
Jestem trzeźwy i trzeźwo myślę, że rządy bufetu się kiedyś skończą w Warszawie, i wtedy zacznie się robić co innego niż przepędzanie i niszczenie kupców, zabudowywanie parków apartamentowcami i sponsorowanie stadionów prywatnym firmom.
|
Tu jest elektrownia - nietrzezwym wstep wzbroniony:D
|
Też jesteś nietrzeźwy?
|
Ja już tak z lenistwa wykombinowałem, coby się nie trzeba było przesiadać, ale i tak trzeba najczęściej...
W Warszawie powinien mieć jakieś aku do pokonywania skrzyżowań z trakcją tramwajową...to załatwiłoby problem... |
Z akumulatorami same problemy. Spójrzcie tylko - kadm, ołów, kwasy i cała masa badziewia zeby je wyprodukować. Ochrona środowiska pełną gębą. Po jakimś czasie trzeba je wymienić, a tanie to raczej nie jest. Już widze pogwarancyjne Toyoty Prius sprzedawane za bezcen na allegro...ale z padniętymi akumulatorami. Taki samochodzik na 2-3 lata i do śmietnika.
W trajtkach trzeba wymieniać tylko elektrownię ;) Nie ma potrzeby robienia skomplikowania hybryd. W centrum instaluje sie trakcję - jeżdzą głównie trajtki. Poza centrum jeżdzą autobusy. |
Nie znam się na tym kompletnie, ale wyobraźmy sobie taki pojazd hybrydowy, który, w mieście jedzie zasilany na trakcję - typowy trolejbus, jak ma przeciąć linię tramwajową, to chowa pantograf, po czym go podnosi i trafia w jakiś "lejek" ułatwiający sprawę, ma baterie akumulatorów, które umożliwiają przejazd przez strefę bez zasilania, jedzie sobie dalej, nawet bardzo długą trasą (Warszawa), gdzieś mu się kończy trakcja, to jest w stanie przejechać jeszcze te kilka kilometrów, poza ścisłe centrum, i wtedy odpala nowoczesnego diesla. W zajezdni ładuje akumulatory i wraca do miasta w taki sam sposób jak wyjechał (tylko na odwrót :P) Oczywiście hamowanie, doładowuje akumulatory. Waga, ilość i cena akumulatorów w takim pojeździe, byłaby nieporównywalnie mniejsza, niż w autobusie elektrycznym, a "smrodzenie" też mniejsze, niż w typowej hybrydzie. Oczywiście mówię tu o rozwiązaniu dla długich tras, których w Warszawie nie brakuje.
Ale to takie marzenia. ;) |
mi trakcja trolejbusowa nie przeszkadza, powiem nawet że tworzy pewien taki... klimat w centrum miasta (nie w całym mieście jest trakcja). W pewnym sensie trajtki mogą być nawet atrakcją turystyczna, tak jak pisał ed. Dla mnie np bardzo ciekawym pojazdem są tramwaje - w Lublinie nie mamy i nigdy nie takim nie jechałem.
Trajtek za to nie śmierdzi, nie hałasuje i nie generuje spalin. Myśle że poinhalowanie się biodieslem na przystanku jest mniej przyjemne od oglądania trakcji ;) Przy hamowaniu nowsze modele oddają energię z powrotem do trakcji (!), podczas gdy w autobusie jest bezpowrotnie tracona. No i trajtki mają lepsze przyspieszenie :> Ale tak to jest ze wszystkim. Polska zawsze daje sobie wciskać złe rozwiązania i jeszcze za nie płacić, mimo że mamy lepsze i tańsze. Przypomnijcie sobie jak to było z torbami papierowymi/wielokrotnego użytku i foliowymi reklamówkami, które przyszły do nas z zachodu. Teraz też chcemy budować elektrownie jądrowe, tylko skąd i za jakie pieniądze weźmiemy Uran, skoro nawet Rosja za 15-20 lat będzie miała problemy z jego pozyskaniem. 20 lat temu to byłaby super inwestycja... ale wtedy nie chcieliśmy. Tak na marginesie reaktory z Żarnowca sprzedaliśmy Finom za marne pieniądze. Służą im do dziś. Złoty interes. |
Cytat:
Do tego akurat po mieście to pewnie duużo taniej wyjdzie wybudować trakcję, niż kupić elektryczno-spalinowe autobusy. Do tego kwestia bezpieczeństwa - akumulatory ważą duuużo, a tym samym wydłużają drogę hamowania i zwiększają zużycie paliwa/prądu, zwiększają zużycie zawieszenia i hamulców. IMO lepiej, jak pojazd czerpie energię z zewnątrz, niż ją ze sobą targa. Gdyby wymyślono zdalne zasilanie samolotów czy rakiet kosmicznych, to by drastycznie zmniejszyło zużycie paliwa - to pojazdy lwią część paliwa zużywają na transport... paliwa. |
Cytat:
|
A ja mieszkam w Lublinie i trolejbusy widze każdego dnia :)
Jak była rodzinka z Australii to patrzyli na trajtki jak na UFO i nie mogli się nadziwić jaki to super pomysł :D |
Przypomniał mi się tekst, który czytałem gdzieś wczoraj, o autobusach hybrydowych. No więc firmy produkujące autobusy pracują mocno nad takimi rozwiązaniami, jedyna firma, która ma w polskiej ofercie takie autobusy, to Solaris. Różnica w koszcie zakupu jest spora, bo normalny autobus miejski kosztuje około 300 k***8364;, to hybrydowy 450 k***8364;. Zwraca się to po 6-7 latach użytkowania... (bo mniej palą) mniej trują o 78% co jest chyba najważniejsze w mieście. Ale firmy na tym nie poprzestają, pracują nad autobusami elektrycznymi, ale tu potrwa to jeszcze kilka lat, a koszt takiego wynalazku będzie jeszcze większy...
Cieszmy się i radujmy! Szczególnie, że jest taki bardzo stary wynalazek jak trolejbus. Może Mumia Europejska powinna zaimportować speców ze wschodu, to by ich nauczyli co to jest - jak byłem na Ukrainie, to trolejbusy tam rządzą (byłem dawno, nie wiem jak teraz, może też się "unowocześnili") w Rosji chyba to samo... Pamiętam jeszcze się śmigało ostatnią linią do Piaseczna pod Warszawą. Prawie każda wizyta w Lublinie wiązała się z obowiązkowa przejażdżką trolejbusem... A oni, ****a nad MIEJSKIMI autobusami elektrycznymi pracują, na pewno dojąc na to fundusze z naszych podatków. Nikt mi nie wmówi, że pociągnięcie trakcji elektrycznej jest droższe od akumulatorów we wszystkich tych pojazdach. :| Przecinanie się trakcji trolejbusowej z tramwajową, też ktoś mądry by rozwiązał... Ale cóż, i tak nie będzie nam wolno robić pradu z węgla, więc zapomnijmy... (( Taki mały offtop na temat baterii na metanol ;p Sam pomysł takich baterii fajny, bo większość świata, to nie miasta, gdzie jest zawsze wtyczka... |
juz raczej stawiam na ogniwa toshiby ladujace sie do 90% w 5 minut, to naprawda moze wypchnac samochody elektryczne, lepsze ups. wreszcie na ostatnich targach toshiba je zaprezentowala publicznie a nie jak od 1.5 roku tylko plotki, ze zbudowali takie cos.
|
no jasne, nie ma nic za darmo :) labio zrobia taki myk, ze nie bedzie sie tego dalo produkowac domowymi metodami :) tak czy inaczej bardzo fajne rozwiazanie
|
Podejrzewam ze paliwo do komórek będzie odpowiednio drogie, zeby na nim zarobić.
Niezależnie od kosztów produkcji. A potem akcyza itp... |
Nie grac, nie pic-nie wspomagac monopolu panstwowego!
;) |
o uzależnieniu też można filozoficznie ...
|
To nie filozofia, tylko uzależnienie...
|
grac!
a do sklepu zapier...c po wiecej :D |
Ja wymyslilem taki paradoks filozoficzny... Schodza sie kumple, gracie sobie na PlayStation i nagle wylaczaja prad. I macie jeszcze mnostwo alkoholu, ale jesli zasilicie TV i konsole to juz nie bedzie co pic. I rodzi sie pytanie - grac i nie pic czy pic i nie grac o.O?
|
Po co metanol skoro etanol mozna uzyskac metodami przemyslowymi (czyli bez udzialu bakteri)? Jednak wtedy pozostaja w nim metale ciezkie...
Z kolei metanol potrzebuje tez duzo energii do wlozenia aby powstal... ale musi sie oplacac skoro to wprowadzaja. |
ja nie sprawdzałem :>
|
Cytat:
ale sam pomysł baterii godny uwagi... |
Te ogniwa już można kupić, ale są horrendalnie drogie
|
Za to uzależnimy się od alkoholu :D
metylowego :wow: |
Juz niedlugo uwolnimy sie od elektrowni!
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:49. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.