![]() |
Jeżeli zabezpieczenia są tylko po to, żeby gra nie wyglądała, jak zaproszenie do piractwa, to wystarczyło by zabezpieczać grę starszymi i łatwymi do złamania metodami - użytkownik który grę ściągnął z neta musiałby poczynić konkretne kroki, żeby je obejść, a więc miałby świadomość, że postępuje źle, a uczciwy nabywca nie musiałby się zbytnio głowić nad tym, jak zrobić, żeby gra chodziła bez płyty, czyli na przykład była grywalna po jej zarysowaniu.
Może to takie kółko samopomocy - programiści od gry pomagają kolegom programistom, którzy nie mają co robić, dając im zajęcie w postaci zamówień na nowe zabezpieczenia, a i potem ma je kto łamać... |
Cytat:
|
Próbujesz udowodnić, że to się nie opłaca. W koncernach są setki analityków, którzy najwyraźniej twierdzą inaczej, bo gdybyś miał rację, to żadnych zabezpieczeń by nie było. Zresztą można to sprawdzić, bo były takie gry. Nie słyszałem, żeby sprzedały się jakoś nadzwyczajnie lepiej niż te z zabezpieczeniami.
|
andrzejj9, firmy wydają pieniądze na zabezpieczenia, które są wysoce nietrwałe (powstaje nowy profil do alcohola albo krak exe'ka). Potem aby wyjść na zysk dolewają te koszty do końcowej ceny gry czy czegoś tam i wychodzi na to, że to my płacimy za te zabezpieczenia kupując tą grę czy coś tam, pomijam tutaj już co wcześniej napisałem.
zabezpieczenia, koszty, cena, krak/profil => kopia bezpieczeństwa brak zabezpieczeń, brak kosztów, niższa cena, kopia bezpieczeństwa ^ jak widać historia zaczyna się różnie a kończy zawsze tak samo, druga sprawa... piractwo to zło ale obojętnie czy to zabezpieczą czy nie i tak będzie na tym czarny rynek. Czarny rynek możnaby zabić niższą ceną paradoksalnie nie zabezpieczając płyty. Czy zabezpieczenia coś dają ? Nic nie dają; Dziecko neo, które nie potrafi zrobić formata, wie jak się używa kraka ! |
Cytat:
A ponieważ stworzenie zabezpieczeń jak wszystko koszstuje i to niemało - powtórzę - dla przyjemności tego nie robią. |
Cytat:
Przeciez kazda gra jest po krotkim czasie lamana. Tak samo filmy, odpowiedni prog i sie kopiuje. Wiec po co te zabawy ? ... Koniec, temat byl walkowany milion razy. Niech sie bawia w blogiej nieswiadomosci. |
Też bym wolał być traktowany jako uczciwy jak kupuję produkt oryginalny (czyli na przykład móc normalnie płytę skopiować (na własny użytek), przegrać na komputer, czy nie musieć kilkukrotnie rejestrować gry i instalować z nią dodatkowych programów). Niestety rzeczywistość wygląda jak wygląda, a też i producentów zrozumieć częściowo trzeba, że nie robią tego dla przyjemności.
W każdym razie zgadzam się, że powinno być inaczej. Z obu stron. |
Cytat:
Ja Cię rozumiem, moje zdanie też poznałeś to wszystko co miałem do napisania na ten konkretnie temat. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie masz, łamiesz prawo. Już to było szeroko omawiane. Stulta lex, sed lex. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
W międzyczasie ściągnąłem jeszcze tego nowego patcha, tak więc nie wiem, co ostatecznie pomogło, ale przed chwilą udało mi się po raz pierwszy uruchomić grę. Tak mniej więcej na 5 sekund, żeby potem wywaliła się do Windowsa z komunikatem, że za mało pamięci na karcie graficznej... Ten komunikat pojawiał mi się już wcześniej i specjalnie dlatego zmniejszyłem praktycznie wszystkie ustawienia w menu tak, żeby z posiadanych 512 (gra widzi trochę mniej) potrzebnych było ok. 370 (czyli duży zapas). Jak widać dla doskonale zoptymalizowanej gry okazało się to za mało. Żeby było ciekawiej zdążył pojawić się tylko jeden ekran, a wcześniej ten komunikat pojawiał się już w trakcie dema początkowego... Serio, w tym momencie przestaję się dziwić ludziom, że masowo ten tytuł oddawali.. Olewanie klienta też powinno mieć pewne granice. W każdym razie gra być może już działa (chociaż podejrzewam, że i tak przyczyną było tu jednego coś w sterownikach Asus'a) tyle, że nie da się w nią grać. Oczywiście może to być losowe i jutro może się już w ogóle nie uruchomić (tak już też miałem, że przy jednym uruchamianiu pojawiał się jakiś błąd, a potem przy kolejnym zupełnie inny..), gdyby jednak postanowiła dalej działać, to może jeszcze zmniejszę ustawienia na minimum i zobaczę, czy w ogóle to działa. Chociaż szczerze mówiac nie bardzo mi się już chce.. Dobrze, że nie ja tę grę kupiłem... |
http://forum.laptopy.info.pl/f40/ste...96/#post303148
Też gra, ale inna, też grafa ati. Spróbuj odinstalować tę poprawkę KB952287, o ile ją masz. :idea: |
Cytat:
Ale zrobiłem to innym programem - mianowicie WinBbg i otworzyłem w nim skopiowany ręcznie plik *.dmp z folderu Minidump z windowsa. Treść poniżej: Cytat:
Wychodzi więc na to, że problem jest z plikiem atkdisp.dll. Poszperałem na internecie i powtórzyło się to, o czym już wcześniej czytałem, a mianowicie o programie Asus'a Gamer OSD. Miałem to cholerstwo i odinstalowałem, ale na razie nic się nie zmieniło (tzn. zmieniło - blue screen pokazał się wcześniej..). Ewentualnie spróbuję jeszcze usunąć wszystkie pozostałe programy Asus'a (chociaż niechętnie, bo z niektórych - np. Smart Doctor - korzystam) i sprawdzę wtedy. Tymczasem pojawił się kilka dni temu kolejny, czwarty już chyba patch do GTA. Z ciekawości może nawet spróbuję.. |
Ta gra w rzeczy samej jest chyba najbardziej problemowym tytułem w historii gier PC. Mam oryginał i od samego początku (a nabyłem go stosunkowo niedługo po premierze) ta gra sprawia najróżniejsze kłopoty. Można powiedzieć, że z każdą łatką jedne problemy znikają, a za to pojawiają się nowe.
Obecnie prawie nie gram w gry wideo, GTA IV kupiłem z sentymentu do poprzednich części serii. Sądzę, że jest to ostatnia gra studia R, jaką kupiłem, chyba, że diametralnie zmieni się podejście tych ludzi do logiki tworzenia kolejnych tytułów. Dwa dodatkowe programy (Social Club i Windowscośtam), żeby gra zadziałała to tylko początek. Dalej dochodzą aktualizacje - samej gry oraz tych dodatkowych aplikacji, oczywiście obligatoryjne. Ponadto, choć nie jestem jakimś tam szczególnym fanem modyfikacji a tym bardziej gry na kodach, chciałem się pobawić różnymi modami i trainerami. Oczywiście po każdej aktualizacji gry owe mody i trainery przestają działać, przy okazji uniemożliwiając uruchomienie gry. Ponadto, jak wspomniałem, nigdy nie wiadomo, czy po aktualizacji gra się uruchomi. Nie przejdę chyba tej gry do końca - nie chce mi się już po prostu bawić w szukanie przyczyn kolejnych problemów. Pomijam już, że fabuła nawet się nie umywa do tego, co było np. w SanAndreas - tu każda kolejna misja polega na tym, że pod różnymi pretekstami jedziemy gdzieś i mamy za zadanie rozwalić o kilku do kilkudziesięciu gości, a czasami uciec potem przed federalnymi. No, pojawiły się nawet super patenty rodem z Wiedźmina (tam widziałem taki po raz pierwszy) - bohater po napiciu się zaczyna zataczać się na wszystkie strony, a w jednej misji prowadzenie samochodu utrudnia porwana dziewczyna, chwytająca co jakiś czas za kierownicę. Zapomniałbym - co jakiś czas dzwoni ten czy tamten znajomy, zapraszając nas to do pizzerii, to na rzutki czy bilard, przez co możemy pograć w mini gry, wcześniej oczywiście tracąc czas na zabranie gościa do lokalu, a potem na odwiezienie go (można wykorzystać taksówki, ale to i tak zabiera czas). Kiedyś brakowało mi w grach takich akcentów, ale w GTA IV pojawiają się zdecydowanie za często, nie pozwalając spokojnie pograć (nieprzyjęcie zaproszenia = spadek poziomu sympatii danej osoby). Ogólnie lubię samochodówki z otwartym światem, ale GTA IV to niestety (przy wszystkich jej zaletach, bo i te są) porażka. Fakt - gra ma swój klimat (o dziwo, coś tam w niej jest!), ale baardzo wiele wad, które go skutecznie ograniczają. Teraz czekam na Fuel, którego kupno rozważę po premierze. Jedno jednak jest pewne - najpierw poczytam sobie, jak wygląda instalacja, czy gra jest stabilna i czy da się w nią grać. Bo jeśli ma być tak, że to, co zobaczyłem w GTA IV przedstawia ogólny kierunek rozwoju gier komputerowych, to bez żalu rezygnuję z tej formy rozrywki. |
Cytat:
|
To tak. Ale myślisz, że jakiś ***** coś by tutaj zmienił?
|
Cytat:
Gorzej jeśli to bołaby tylko płyta DVDR i cukierek hehe ;) |
O GTA IV czytałem, że to najgorzej zoptymalizowana gra na PC-ta w historii. Generalnie gra chodzi, albo nie chodzi ;) Jednocześnie jest to pierwsza i jak dotąd jedyna gra, która była masowo zwracana przez kupujących na Steam'ie. Tak więc jedyny z pewnością nie jestem, ale z drugiej strony od premiery minęło kilka dobrych miesięcy, więc spodziewałem się, że przez ten czas co poważniejsze błędy zostaną naprawione. Widać nie..
Swoją drogą to właśnie taka refleksja mnie naszła.. Gra kosztuje w sklepie ok 150 zł. czyli bardzo dużo, instaluje się 16GB czyli również sporo, do tego długo to trwa, trzeba dodatkowo zainstalować różne dodatkowe bzdety zaśmiecające tylko i spowalniające system. Optymalizacja jest tragiczna nie tylko pod względem prawidłowości samego działania gry, ale także jej późniejszego chodzenia. Komputer, na którym bez problemu działa Crysis, tytaj potrafi nie być w stanie w ogóle wyświetlić płynnie grafiki. Do tego z pewnością dochodzą jeszcze jakieś ograniczenia dotyczące ilości instalacji gry itp. I teraz pytanie - czy to wszystko ma być nagrodą za kupno oryginału? Obecnie na komputerze poza jednym programem (którego praktycznie nie używam) nie mam nic pirackiego i chciałbym, aby tak pozostało. Jednak coraz częściej jak mam ochotę w coś zagrać zastanawiam się, czy nie łatwiej (i nie chodzi o kwestie finansowe) będzie po prostu ściągnąć tego z internetu. Za którymś razem chyba się do tego przekonam.. @ Reetou Tak, chodzi o BSOD, spróbuję ten podany przez ciebie program. |
Cytat:
Do gier powinny być tylko konsole, kumpel sobie co kwartał nową oryginalną grę kupuje i to nie nowość tylko hicior z przed kwartału (takie są już zbite z ceny). Problemów brak, konsolka nieprzerobiona a taka strategia bankructwem nie grozi. :czytaj: Pomijam też fakt, że konsolka pełni też funkcję RTV... Powoli zaczynam się przekonywać, że to tańsza rozrywka dla gracza niż odpowiednik PCet. |
oryginały są be...
mam dwa. |
Coraz gorsze gry robią... i to nie chodzi o grafikę/fabułę tylko właśnie o takie bzdety jak piszesz, masz oryginał i dalej są problemy ! Skoro chcesz tylko sprawdzić to może cukierek ? Swoją drogą ciekawe na ile kompów można przerejestrować tą grę... ;)
|
Jeśli BSOD, to WhoCrashed i reinstall wykrytego sterownika.
|
GTA IV - uruchomienie
Hmm.. dziwne, ale nie znalazłem tematu o tej grze na forum. Czyżby nikt nie grał?
W każdym razie nie chodzi mi o samą grę, ale o uruchomienie. Może ktoś próbował i ma jakieś doświadczenia w tej kwestii (a nie jest to łatwe..). Mam pożyczony oryginał, który ostatnio przez dwie godziny próbowałem uruchomić, bez rezultatu. Najpierw instalacja 16GB, w tym dwóch kompletnie niepotrzebnych mi programów (uwielbiam po prostu jak jestem do czegoś takiego zmuszany..), potem ściąganie patcha, jak się okazuje nie jednego, konieczność rejestracji i.. kolejne nieudane próby uruchomienia gry. Problemy były różne, od komunikatów dotyczących problemów z przetwarzaniem grafiki, czy później z ilością pamięci na karcie graficznej (obydwa już powiedzmy rozwiązane), do tego, co jest teraz, czyli bluscrena i resetu przy próbie uruchomienia. Na ten moment mam najnowsze sterowniki do karty graficznej, najnowszy patch, ustawienia, które w zupełności powinny na moim komputerze pójść (nawet przy tak złej optymalizacji). Popatrzyłem na internecie i problem ten pojawia się w różnych postaciach, ale tak naprawdę nie ma skutecznego wyjaśnienia. Pewnie więc metodą prób i błędów. Ale zanim będę się znowu bawił (jeśli w ogóle będę, bo szczerze mówiąc grę chciałem tylko zobaczyć), to postanowiłem spytać - może ktoś też miał z tym problem i jednak jakoś sobie z nim poradził. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:41. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.