![]() |
Cytat:
Taka ładowarka nie ma wyłącznika, a ma jakiś transformator, który jest w "biegu jałowym" a więc coś tam mocy pobiera, tyle co na podtrzymanie strumienia w rdzeniu (to chyba będą straty histerezowe). Jako, że to bieg jałowy, znaczną składową pobieranej w ten sposób mocy, będzie moc bierna. A twój miernik oraz twój licznik domowy rejestruje tylko moc czynną. Liczniki mocy biernej mają odbiorcy o większym poborze mocy i oni powinni przejmować się takimi ładowarkami oraz np. silnikami pracującymi pod niepełnym obciążeniem czy wręcz na luzie. Taryfikacja mocy biernej jest nieco skomplikowana i zależna od lokalnego dostawcy. A co to jest ta moc bierna: tak w uproszczeniu, im więcej mocy biernej zostanie pobranej z/oddanej do sieci energetycznej, tym więcej węgla musi elektrownia spalić aby wytworzyć potrzebną moc czynną. Przy niekorzystnym współczynniku mocy (tzw. niski współczynnik) problemem może być też funkcjonowanie sieci energ., pracują one wtedy pod dużym obciążeniem. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do uszkodzenia sieci, także domowych (za dużo amper na obwód). Podobno za PRL zdarzało się, że specjalnie zostawiano setki włączonych żarówek, aby nie wyszło że maszyny pracowały bez obciążenia. A więc czy Ty powinieneś przejmować się mocą bierną? To już zależy od twojego światopoglądu :) Cytat:
"W" oznacza moc czynną pobieraną z sieci i właściwie czym mniej tym lepiej, ale tutaj należałoby sprawdzić sprawność danego zasilacza, czyli stosunek mocy pobranej do mocy na wyjściach. Przy droższych zasilaczach producenci podają ten współczynnik, w procentach (80% to ok). Producenci traktują "W" jako element marketingowy, cokolwiek bez sensu... A i tak przy okazji: trafilem gdzieś na info producenta, że słynne PFC w zasilaczach powoduje "zmniejszenie rachunków za prąd". Układ PFC raczej powoduje zwiększenie rachunków, bo jak każdy pracujący układ pobierze nieco mocy czynnej, natomiast ideą jego działania jest polepszenie współczynnika mocy czynnej/biernej. Czyli albo dbamy o własną kieszeń albo o własną kieszeń jako część kieszeni społeczenśtwa :) Niemniej warto kupić zasilacz z PFC bo zazwyczaj są to po prostu lepsze konstrukcje, m.in. mimo wszystko o lepszej sprawności w stosunku do badziewia. Aha, ja jestem humanista, w dodatku informatyk, więc w powyższym wywodzie, opartym na wiedzy z liceum, mogłem jakieś błędy popełnić i jakby co proszę o skorygowanie. |
Kiedyś na Onecie przeczytałem art, żeby wyciągać z gniazdek nieużywane ładowarki od telefonów i innych sprzętów, bo nawet nieużywane ciągną zauważalne ilości prądu.
Podpiąłem listwę do miernika i w listwę 5 ładowarek do różnych sprzętów - pobór 0W. Po podpięciu telefonu do jednej z nich - 5W. Czyli bzdura z tym wypinaniem ładowarek. Większość sprzętów (CRT, LCD, głośniki) w stanie uśpienia 3W. Czyli takie trzy sprzęty ciągnął tyle, co mój serwerorouter. Właśnie przetasowałem w listwach wtyczki - w jednej się nie mieszczą, więc jedna do wyłączania, jak nie używam sprzętu i druga zasilająca to, co chodzi cały czas. Tak w moim domu przynajmniej ze 100W da się oszczędzić wyłączając sprzęty uśpione. Daje to 876kWh * 0,30 PLN = 262PLN rocznie. Czyli gra warta świeczki. Pewnie, że wszystkiego nie zaoszczędzę (nie popadajmy w paranoję), ale przynajmniej na noc czy na wyjazdy weekendowe warto pstryknąć to czy tamto. |
demek, jeżeli płyta w stanie S3 ciągnie z zasilacza 1W, to dlaczego sam zasilacz ma pobierać z sieci więcej prądu?
|
Cytat:
Ale w sumie to zajrzałem tutaj, żeby dorzucić wynik pomiaru mojego "serweroroutera". Asus WL-500g Premium (aktywne WiFi) razem z: - pendrive kingston 16GB - Modem HSDPA Huawei E160 (połączony) - Hub aktywny USB Ciągnie 10-11W. |
czyli zasilacz pracuje bo zasila ram zeby utrzymal dane
czyli brednie pokazuje |
Cytat:
Nie jest to hibernacja (czyli zapisanie wszystkiego na dysku i odcięcie zasilania). Wszystko jest zapisywane do pamięci i tylko ona i klawiatura jest potem zasilana. Pokazuje mi wtedy 1W (dla porównania suspendnięty monitor 3W a skaner 7W). I takie uśpienie ma dla mnie sens - bo startuje faktycznie duuużo szybciej (zwłaszcza, że mam SCSI i SATA przez co same BIOSy przechodzi kilkanaście sekund), a koszt symboliczny. |
nigdy w zyciu nie bedzie ciagnal 1W chocby przez HDD i sprawnosc zasilacza
to jest fizycznie niemozliwe bo musialby miec 100% sprawnosci w caly zakresie obciazenia chyba, ze wlaczasz hibernacje ;) |
Cytat:
|
Cytat:
A na marginesie - taki licznik nowy kosztuje dużo więcej - i w sumie nie wiem czy taki licznik nie dostarcza zawsze dostawca energii elektrycznej/dystrybutor - więc do czego ludziom taki z Allegro ? Może np. do jakiś wewnętrznych rozliczeń albo właśnie własnego sprawdzania/pomiaru zużycia energii elektrycznej. ro29 |
stacjonarka 1w?
buahahaha |
Można dorzucić do wyników (ja już nie mogę edytować) stan uśpienia w stacjonarce
S1 - 51W (bezsens jakiś - nawet wiatraki się kręcą) S3 - 1W Gdzieś na Benchmarku widziałem test, gdzie wyłączony komp z Phenomem II ciągnie 12W - u mnie ten licznik przy wyłączonym pokazuje 0 (czyli pewnie poniżej 0,5W). /Dodane |
primo - tez dziala, jak pisalem... I TO BARDZO DOBRZE DZIALA
secundo - tez mozna podpiac pod USB lub FW nawet taka pelnowymiarowa - sa kable i obudowy, jak ktos koniecznie chce |
@nimal - nagrywanie Audio CD...
|
Ja tez mam ten z Lidla i nie narzekam.
|
Podobny miernik był jakiś czas temu do kupienia również w LIDL'u :taktak: Pamiętam, że @andrzejj9 sobie kupił, a także @sobrus. Chyba są zadowoleni :hmm:
|
pobor mocy w lapku jest faktycznie wielokrotnie mniejszy
co do nagrywarek - po pierwsze nie demonizujmy - nagrywam od kilku lat takimi wlasnie laptopowymi, ale oczywiscie na dobrych plytach jeszcze (odpukac) nie mialem sytuacji, ze plyta nie dziala nawet po kilku latach a po drugie - je tez mozna podlaczyc pod USB lub FW w lapku ;) miernik fajna rzecz - chetnie bym na pare dni pozyczyl sobie :D bo kupowac... |
To bardzo ciekawe pomiary i wyniki.
Chętnie zastąpiłbym stacjonarkę lapkiem - także ze względu na zużycie prądu. W końcu dyski 1 TB można podłączyć po USB. Ale te nagrywarki CD i DVD (a BD w przyszłości). W lapkach są złe. Ostatnio wyłączam na noc z prądu TV LCD, dekoder UPC... Blu Ray czy amplituner włączam tylko gdy chcę pooglądać film (choć amplituner ma i tryb Standby i wyłącznik ). |
Wyniki są powtarzalne i IMO realne. Nie wiem, jak z dokładnością - bo może jak coś bierze 0,2W to pokazuje 0, ale chyba po 10 godzinach powinien zliczyć, że poszły 2Wh. Wiadomo, że różnica pomiędzy 0 a 1 W to sporo - a z taką dokładnością pokazuje. Ale już między 100 a 101 to drobiazg ;)
A te kzł za miernik... Też tak myślałem, jak poczytałem teorię o zasilaczach impulsowych i o pomiarze mocy. Jednak może i te mierniki za te 100PLN nie mierzą dokładnie mocy w rozumieniu naukowym - ale skoro legalizowany licznik prądu na podstawie którego dostawca energii elektrycznej wystawia faktury kosztuje 26PLN, to taki za 100 PLN powinien mierzyć to samo i z podobną dokładnością. A mnie nie interesuje tu fizyka, tylko ekonomia ;) Sprzęt kupiłem w supermarkecie - taniej jest na allegro (wygląd ten sam, wg opisu to samo - tylko napisy ma inne). Co do zasadności, to w uśpieniu: - Mój sprzęt audio (a dokładniej to CD i radio - klocki z wieży bo pozostałe mają "tradycyjny" mechaniczny hardwerowy wyłącznik) - 7W - Skaner 7W - Monitor 3W No, jakby tak dokładnie pozbierać, to się okaże, że w każdym domu 50-100W marnuje się w czasie czuwania przez różne sprzęty. |
Możesz coś więcej o tym urządzeniu pomiarowym?
Swego czasu chciałem sobie coś takiego kupić, przede wszystkim interesuje mnie zasadność (lub nie) całkowitego wyłączania sprzętu, a nie pozostawiania na stand-by, ale jak zacząłem się wgryzać w temat to się okazało, że te mierniki za ca. 50-100 zł przy małych poborach pokazują zupełne bzdury. Jeśli chce to mierzyć, to potrzebuję sprzęt już za kzł. Czy wyniki pomiaru małych mocy są powtarzalne? |
Koszty energii elektrycznej pod kontrolą
Kilka razy już chodziło mi po głowie sprawdzenie, ile to moje sprzęty ciągną prądu i o sens zasilaczy 300W i mocniejszych...
W końcu w jednym z marketów budowlanych w dziale elektrycznym nie oparłem się i kupiłem sprzęt z napisem "Cost Control" Od przedwczoraj się niem bawię. Najbardziej mnie niemiło zaskoczył stary skaner, który chyba już z 5 lat mam i który prawie cały czas podłączony jest do prądu a średnio pewnie z godzinę miesięcznie w tym czasie pracował a wyłączony (niby) ciągnął non stop 7W. Sprzęty, które już przetestowałem prezentują się następująco: Laptop Dell X300 1,2GHz z włączonym WiFi (jak na razie najdłużej testowałem - całą dobę typowej dla mnie pracy) Normalna praca ok. 16W przy rozjaśnionym na maksa ekranie. 10W przy spoczynku z wygaszonym monitorem zaś max 21W koszt dzień/miesiąc/rok 0,1/3,24/38,88PLN przy założeniu, że chodzi non stop i ze 12 godzin dziennie pracy biurowej/internet a pozostały czas wygaszony ekran (cena 0,3PLN/kWh). Skaner Agfa Arcus 1200 - wyłączony 7W włączony 16W a w trakcie skanowania 22W Iiyama VM Pro 510 (22" CRT) przy jasności i kontraście na środku 107W, maks 137W - normalna praca (tak 3/4 jasność i kontrast - choć na codzień kontrastu daję jeszcze mniej) 120W. Wszystko przy białym tle - przy ciemnym kilkanaście W mniej. W stendbaju 3W. Komputer stacjonarny na KA790GX (zintegrowany Radeon HD3300), 2x2GB DDR2, dwa dyski F1, 5 wentylatorów, Athlon LE-1600 na magistrali 240MHz (20% OC) min. taktowanie 1200MHz max 2640MHz - zawsze @1.1V W BIOS max 120W, standardowo w spoczynku czy biurowej pracy (1200MHz) ok. 65W Prime95 torture test 83W (C&Q w biosie wyłączone, ale zastąpione CrystalCPUID). W grach/3dm nie sprawdzałem (jeszcze). Czyli komp stacjonarny ciągnie mi z monitorem blisko 200W - ponad 10x więcej niż laptop. Zasilacz - 150W do mojej stacjonarki to aż nadto. No, może 200-250W, dla spokojnego snu. Stan uśpienia w stacjonarce S1 - 51W (bezsens jakiś - nawet wiatraki się kręcą) S3 - 1W |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:46. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.