Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Zapalenie płuc (https://forum.cdrinfo.pl/f5/zapalenie-pluc-89767/)

mgit 03.12.2014 21:03

To na forum są 90 latki i do tego umiejące obsługiwać PC :wow:

To do jakiejś księgi guinessa to trzeba zgłosić !

joujoujou 02.12.2014 16:33

Jak kto czołem liże to faktycznie! :haha:

ed hunter 02.12.2014 13:48

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1303338)
Chciałbym mieć włosy...

Albo nie, bycie łysym ma swoje niezaprzeczalne zalety. :taktak:

Jaka aerodynamika przy lizaniu cipki! :spoko:

Berion 02.12.2014 12:57

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1303335)
Jestem starszy od Beriona o co najmniej 28 lat a nie mam jeszcze siwych włosów :nie:

Ale reszta się zgadza - kiedyś człowiekowi się zdawało, że jest nieśmiertelny i co by nie było to się zagoi, naprawi itp. A tu niestety, rzeczywistość wygląda nieco inaczej.

Najwięcej może o tym powiedzieć Reetou, on jest co najmniej o 28 lat starszy ode mnie i o 56 starszy od Beriona :D

Ale mentalnie czy biologicznie? Można powiedzieć, że mam już pełną trzydziechę i jakoś trudno mi uwierzyć że rozmawiam z 60 i 90 latkami. :P

Patrix 01.12.2014 21:31

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1303347)
Dopiero wtedy, gdy nie musisz nic robić by mieć łysinę.

Lepiej na zapałkę niż mieć placek na środku i sitowie dookoła.

grzeniu 01.12.2014 21:12

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1303338)
...

Albo nie, bycie łysym ma swoje niezaprzeczalne zalety. :taktak:

Dopiero wtedy, gdy nie musisz nic robić by mieć łysinę.

misiozol 01.12.2014 21:06

eee... predzej to drugie :D , jak wstajesz i nic nie boli znaczy umarles :P

joujoujou 01.12.2014 21:05

Chciałbym mieć włosy...

Albo nie, bycie łysym ma swoje niezaprzeczalne zalety. :taktak:

Jarson 01.12.2014 21:03

Jestem starszy od Beriona o co najmniej 28 lat a nie mam jeszcze siwych włosów :nie:

Ale reszta się zgadza - kiedyś człowiekowi się zdawało, że jest nieśmiertelny i co by nie było to się zagoi, naprawi itp. A tu niestety, rzeczywistość wygląda nieco inaczej.

Najwięcej może o tym powiedzieć Reetou, on jest co najmniej o 28 lat starszy ode mnie i o 56 starszy od Beriona :D

revolver0 01.12.2014 20:50

opcja druga, starość nie radość, nie długo siwe włosy itd. ...

Berion 01.12.2014 19:35

Ja tam nic o unikaniu powikłań nie wyczytałem...
Reklama?

Ale skoro już ktoś odkopał ten temat to zdam raport ze stanu zdrowia. Nie wróciłem już nigdy do poprzedniej formy. Dawniej mogłem z gołym saganem przy -20 czekać na tramwaj, obecnie lekki mróz i muszę się opatulić jak na Syberię. Chyba, że po prostu dziadzieję i krążenie jest gorsze. ;p

bartektsw 01.12.2014 19:25

Powikłania po zapaleniu płuc
 
Tutaj informacje na temat tego, jak uniknąć powikłań po zapaleniu płuc. Kilka minut, a można dzięki temu uniknąć sporych problemów: tamtaramtam <mod-ciach>

Patrix 19.10.2011 19:39

Potocznie chodziło mi o lekarza :sciana: Jak kto gada "idź zrób prześwietlenie" to przecież wiadomo, że sam sobie nie pstryknie...
nie martw się, ja też z takich słit foci rozpoznaję tylko kości i narządy :D

Reetou 19.10.2011 19:34

Jak to porównaj? Oglądałem sobie swoje zdjęcie - nic na nim nie było szczególnego, a to duże zdjęcie było. A lekarz powiedział zapalenia płuc...

Patrix 19.10.2011 19:30

potem sobie może porównaj jeszcze te prześwietlenia, czy wszystko ok.

Berion 19.10.2011 19:12

Dzięki. Oby.

Dostałem też do brania witaminy A+E.

Kris 19.10.2011 19:11

Trzeba wybrać do końca. Każdy antybiotyk tak się przyjmuje. Zdrowia :piwo:

Berion 19.10.2011 19:06

Drobny kaszel z odktuszaniem zielonych glutów jeszcze mam, ale dziś rano miałem kolejne fotki i podobno całkowita regresja - lekarz mi zalecił na wszelki wypadek wybrać te antybiotyki do końca, zacząć wyłazić na krótkie spacery i się inaczej odżywiać niż dotychczas. :D

A ja czuje się jakbym wpadł pod pociąg.

Kris 19.10.2011 18:55

Jak tam, panie Berią? Zdrowy? :)

ed hunter 12.10.2011 07:25

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 1185386)
taa.. codziennie zdobywasz fragi oraz lvl'e, zbierasz manę, czasem zaliczysz...

chodnik... :>

Patrix 11.10.2011 21:52

taa.. codziennie zdobywasz fragi oraz lvl'e, zbierasz manę, czasem zaliczysz...

Berion 11.10.2011 21:48

W to to wszyscy gramy. Tylko serwer trochę lipny się trafił... ale mogło być gorzej (Burkina Faso itd.). Po za tym nie podoba mi się ta gra, nigdy nie lubiłem MMO. Niby grafika żyleta, fizyka jeszcze lepsza, tak brak save'a i te mini gry człowieka dobijają...

:czar:

Patrix 11.10.2011 21:37

gra w życie k***a

Berion 11.10.2011 21:33

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1185280)
A już w coś możesz grać? :)

Bez grania bym się skończył w kilka dni.

Na początku było ciężko z racji "podrzynania gardła" co minutę, ale prawdziwy gracz się nie poddaje tak łatwo. Kolosy padały jeden za drugim w SoTC. :D

sobrus 11.10.2011 10:15

:rotfl: padłem

- Deckard - 11.10.2011 09:35

ta w Theme Hospital :P

sobrus 11.10.2011 08:43

A już w coś możesz grać? :)

Berion 09.10.2011 21:37

Zmienili mi antybiotyk na Klacid i poprawa widoczna już drugiego dnia. Uff! Można już spać, nie roztapiam się, nawet coś przegryzę czasem.

paprykarz 08.10.2011 10:15

Przygody Dobrego Wojaka Szwejka

Rozdział 8

W owych wielkich czasach lekarze wojskowi czynili wszystko, co tylko mogli, aby z symulantów wypędzić szatana sabotażu i powrócić ich na łono armii. Wprowadzono kilka stopni tortur symulantów i ludzi podejrzanych o symulowanie, do których należeli: suchotnicy, reumatycy, ludzie dotknięci przepukliną, chorobą nerek, tyfusem, cukrzycą, zapaleniem płuc i innymi chorobami.

Tortury, jakim symulanci byli poddawani, tworzyły pewien system, a stopnie mąk przedstawiały się tak:

1. Dieta ścisła, rano i wieczorem po filiżance herbaty w ciągu trzech dni, przy czym bez względu na to, na co się kto skarżył, dawano aspirynę na poty.
2. Żeby ludzie nie myśleli, że wojna to miód, dawano im obfite porcje chininy w proszku, co nazywało się ***8222;lizaniem chininy***8221;.
3. Płukanie żołądka dwa razy dziennie litrem ciepłej wody.
4. Lewatywa z wody mydlanej i gliceryny.
5. Zawijanie w prześcieradło zmoczone w zimnej wodzie.

Byli tacy dzielni ludzie, którzy przecierpieli wszystkie pięć stopni mąk i zostali wywiezieni w prostej trumnie na cmentarz wojskowy. Ale nie brakło też małodusznych, którzy, gdy dochodziło do lewatywy, meldowali, iż już czują się dobrze i że nie życzą sobie niczego innego, tylko odejść na front z najbliższym batalionem marszowym.

(...)

M@X 08.10.2011 09:32

A moze Berionu lewatywe zrobia? To sie na forum dluuugooo nie pojawi xD!

ed hunter 08.10.2011 00:10

Wkłucie centralne, to się chyba na oiomie stosuje... :w00t:

Wenflonik siostrzyczka zakłada tam gdzie widać żyłę na łapce i kapią ci antybiotyk co 8 godzin. Po 2, 3 dniach najczęściej trzeba się wdziubać w inne miejsce, ale czasami dłużej nie boli. (zapalenie żyły się robi)

Patrix 07.10.2011 23:56

wkłucie centralne czy wenflon w zgięcie łokcia ? :]

ed hunter 07.10.2011 23:53

Cytat:

Napisany przez chris996 (Post 1184900)
Mogę ci napisać, że mojego ojca też dopadało zapalenie płuc, a ogólnie zdrowy jak wszyscy w domu. A z tym zapaleniem to był w szpitalu 3, 4 tygodnie, niestety. No ale to z racji wieku i musiał czekać na wyniki badań i wogóle i wszczególe. W każdym razie, myślę, że jednak bez szpitala się nie obejdzie przynajmniej tydzień, 2 będziesz musiał odleżeć, gdzie przy grypie, zapaleniu gardła 3 dni na leczenie nie wystarczą, a co dopiero zapalenie płuc.

Szpital, jak szpital. Zresztą operować cię nie będą, tylko bierzesz leki, więc bym nie panikował :P

Szpital ma głównie taką zaletę, że antybiotyki walą w żyłę, a to mocniej działa, a jak nie działa, to zmieniają na inny koktajl.

ed hunter 07.10.2011 23:50

Może być pogrypowe zakażenie, tak jak ja teraz mam, też grypę przechodziłem, a w łykend, to mi nawet bardzo ciepło było :>
Zaczęło się w czwartek bólem ramienia, po południu drugie, w piątek wszystkie stawy, to ja znieczulenie ogólne zastosowałem ||
A teraz jestem w połowie antybiotyku... :sciana:

chris996 07.10.2011 22:49

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1184871)
Dostałem jakiś nowy antybiotyk, który podobno inaczej działa. Jak nie będzie poprawy po trzech dniach to mam zacząć się oswajać z myślą szpitala.

Mogę ci napisać, że mojego ojca też dopadało zapalenie płuc, a ogólnie zdrowy jak wszyscy w domu. A z tym zapaleniem to był w szpitalu 3, 4 tygodnie, niestety. No ale to z racji wieku i musiał czekać na wyniki badań i wogóle i wszczególe. W każdym razie, myślę, że jednak bez szpitala się nie obejdzie przynajmniej tydzień, 2 będziesz musiał odleżeć, gdzie przy grypie, zapaleniu gardła 3 dni na leczenie nie wystarczą, a co dopiero zapalenie płuc.
Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1184871)
A boję się tego strasznie. :|

Szpital, jak szpital. Zresztą operować cię nie będą, tylko bierzesz leki, więc bym nie panikował :P

Patrix 07.10.2011 22:49

dokładnie, won do wyra pocić się jak ryba, stary jeszcze nie jesteś,
póki co to tylko pogrypowy bonus masz, niezbyt fajny na dodatek,
dopiero przy powikłaniach tego stanu będziesz jedną nogą...
a teraz leczyć się i spać :P

PS
czuj się także usprawiedliwiony dnia 09.10.11 z wyra nie wyłaź, trudno się mówi.

M@X 07.10.2011 22:35

Biadolisz, Berionu. Odlezec i nie marudzic jakbys mial schodzic z tego swiata, bo to pieprzenie...

Zreszta... Jesli mozesz podejsc do komputera, to nic Ci nie jest ;-)!

ed hunter 07.10.2011 20:10

Na Szaserów to jest dobry szpital, wojskowy, na Grenadierów wiozą, do Grochowskiego, a to bardzo niedobrze... wiem, bo leżałem kiedyś kilka dni i mnie to wzmocniło... bo mnie nie zabiło. :>

Jak miałem to straszne zapalenie oskrzeli, nie mogłem oddychać, przyjechał lekarz na wizytę domową, posłuchał co się dzieje, wypisał skierowanie do szpitala, kazał jechać z tym skierowaniem od razu na Płocką do gruźliczego ||, tam faktycznie znają się na rzeczy. Mieli też nowoczesne antybiotyki, a to ważne w moim przypadku, bo na większość tych starych mam uczulenie. Było to kupę lat temu, ale szpital specjalizujący się w chorobach płuc jest chyba najlepszym pomysłem. Nie ma rejonizacji, można się wbijać gdzie się chce.

Berion 07.10.2011 19:45

Cytat:

Napisany przez - Deckard -
no i w łóżku to będziesz mokry jak szczur kanałowy

Jestem. Po zapachu chyba też trudno nas rozróżnić. :szczerb:

Cytat:

Napisany przez Paprykarz
Po drugie, na Płockiej moje alter ego ma praktyki.

Mam nadzieję, że to nie jest forma ostrzeżenia. :D

Cytat:

Po trzecie, drogi Berionu, o brak ubezpieczenia nie martw się. Masz zagwarantowane w Konstytucji prawo do bezpłatnego leczenia. Może szpital nękać Ciebie żądaniem spłaty, proponuję wtedy udać się do intendentury tego szpitala i kompetentnej osobie jasno powiedzieć, że nie zapłacisz - wtedy od razu ściągną należność z NFZ. Znowuż NFZ może Tobie przysłać parę pism, na które nie odpowiadaj. Jeśli uprą się, to przegrają w każdym sądzie. Wiem co mówię. Nie lękaj się, mamy państwo opiekuńcze, którego tak nie lubisz :D
Dzięki za cynk.

Cytat:

Napisany przez Ed Hunter
Niech Cię wywiozą na Płocką, nie daj się wieźć nigdzie indziej. Ja z poważnym zapaleniem oskrzeli leżałem tam 2 tygodnie, ale jak słychać, żyję.

A to nie jest ten zakaźny? Ode mnie zawsze wiozą na Saszerów, ale słyszałem że to nie najlepszy szpital.

Cytat:

Napisany przez Patrix
Sam sobie odpowiedziałeś skąd...
Jak człek czuje, że jest chory to leży w domu w łóżku,
wtedy skończyła by się przygoda na grypie, a tak to masz bonus.

Do tej pory nigdy poważnie się to nie kończyło.

- - -

Dostałem jakiś nowy antybiotyk, który podobno inaczej działa. Jak nie będzie poprawy po trzech dniach to mam zacząć się oswajać z myślą szpitala. A boję się tego strasznie. :|

andrzejj9 07.10.2011 19:36

Jako mały dzieciak miałem (podobno) 11 razy w ciągu roku zapalenie oskrzeli, a potem 2 razy zapalenie płus. Ale organizm sobie poradził, wzmocnił się, potem już chyba nigdy tego nie miałem. Musisz mieć gorszy okres, a i trochę zachowaniem do tego dołożyłeś. Ale da się przeżyć :)

Tak więc spokojnie i wyjątkowo może posłuchać lekarzy i nie szarżować :)

sobrus 07.10.2011 19:30

Miałem zapalenie płuc w podstawówce.
Pamiętam, że dopóki leżałem było w miare OK.
Ale jak wstałem siły mnie opuszczały i padałem w pare sekund.

Przeleżałem w szpitalu dwa tygodnie.

paprykarz 07.10.2011 19:18

Po pierwsze, mówi się pneumonia i od razu jest szlachetniej.

Po drugie, na Płockiej moje alter ego ma praktyki.

Po trzecie, drogi Berionu, o brak ubezpieczenia nie martw się. Masz zagwarantowane w Konstytucji prawo do bezpłatnego leczenia. Może szpital nękać Ciebie żądaniem spłaty, proponuję wtedy udać się do intendentury tego szpitala i kompetentnej osobie jasno powiedzieć, że nie zapłacisz - wtedy od razu ściągną należność z NFZ. Znowuż NFZ może Tobie przysłać parę pism, na które nie odpowiadaj. Jeśli uprą się, to przegrają w każdym sądzie. Wiem co mówię. Nie lękaj się, mamy państwo opiekuńcze, którego tak nie lubisz :D

Jeśli jednak wolałbyś załatwić sprawęinaczej, jest mnóstwo furtek, np. konkubinat z osobą, której głównym żywicielem jest rolnik-KRUS. Koalicjant twojego lidera politycznego skorzystał z takiej furtki, więc nie lękaj się po raz wtóry :D

A jeśli zechcesz zapłacić, pogadaj z lekarzem, aby wystawiono rachunek nie za konkretne zabiegi, a za pobyt w szpitalu liczony w dobach; będą wiedzieć o co chodzi. Koszt takiej doby to od ~ 300 do ~ 2500 w zakaźnym na Wolskiej.

Zdrówka!

Reetou 07.10.2011 19:03

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1184858)
I tak powinno być. :taktak:

Znajomy Irlandczyk lekceważąc...

Nawet nie myślałem o lekceważeniu. Po prostu nie miałem siły się zwlec, wycieczka do toalety była ciężka.

- Deckard - 07.10.2011 18:54

dobry antybiotyk potrzebuje 2-3 dni na rozkręcenie się poproś o jakiś w zastrzykach, no i w łóżku to będziesz mokry jak szczur kanałowy

przepisali mi kiedyś 6 ampułek jakiegoś antybiotyku dwu składnikowego [dwie substancje czynne] kosztował 120 zł ale ..
sama aptekara stwierdziła że te 6 strzałów lenina postawia na nogi..

joujoujou 07.10.2011 18:39

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1184856)
[...] Z łóżka wyrywali mnie tylko na zmianę pościeli. [...]

I tak powinno być. :taktak:

Znajomy Irlandczyk lekceważąc zalecenia lekarzy nabawił się komplikacji. Jedną nogą był już na tamtym świecie. I w sumie 3 miesiące na chorobowym.

Reetou 07.10.2011 18:19

Miałem. Tak z 5 lat temu. Nie pamiętam już szczegółów typu co brałem.

Pamiętam tylko, że przez 2 bite tygodnie byłem przykuty do łóżka spędzając czas głównie na poceniu się. Nie miałem sił nawet na odpalenie kompa. Z łóżka wyrywali mnie tylko na zmianę pościeli. Od tamtej pory zacząłem uważać na przebieżki z mokrą głową i tego typu :szczerb:

ed hunter 07.10.2011 17:34

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1184831)
Zaczęło się niewinnie, od osłabienia. Wziąłem na noc Aspirynę. Rano też nie czułem się najlepiej, ale musiałem gdzieś pojechać więc też wziąłem łyk tego świństwa. Trochę mnie tamtego wieczoru przewiało i następnego dnia byłem już "gotowy". Kolejne dwa dni z Gripex'ami i syropem nic nie dały. Postanowiłem pójść do lekarza. Kazali mi zrobić prześwietlenie klaty. Diagnoza mnie zamurowała: zapalenie płuc!

Nigdy na nic poważnego nie chorowałem. W brudzie nie żyję, odporność mam w miarę ok. Skąd to się u mnie wzięło? :|

Ale to niestety nie koniec. Dostałem antybiotyk Augmentin, 2x dziennie, jakiś wynalazek na ochronę flaków i do przyjmowania rano Flamaved, który ma niby działać odkrztuśniczo, ale nie działa wcale. ;] Minęło kilka dni, nawet zwiększyłem sobie na 3x dziennie i praktycznie żadnej poprawy. Przez ostatnie kilka dni prawie wcale nie spałem bo co się ułożę to mnie rwie do kasłania - standardowa grypa czy przeziębienie to przy tym drobiazg.


Czy ktoś z Was kiedyś zapadł na taką chorobę? Jak wygląda jej przebieg?

Mam na dziś domową wizytę i coś czuję że mnie wywiozą do szpitala, co przy braku ubezpieczenia skończy się poważną dziurą budżetową... al o to to już nawet nie dbam. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle z tego wyjdę - podobno rocznie umiera na to gówno około 10 000 nieszczęśników.

Niech Cię wywiozą na Płocką, nie daj się wieźć nigdzie indziej. :nie: Ja z poważnym zapaleniem oskrzeli leżałem tam 2 tygodnie, ale jak słychać, żyję. :>

Patrix 07.10.2011 17:14

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1184831)
(...) osłabienia (...) musiałem gdzieś pojechać (...) Trochę mnie tamtego wieczoru przewiało (...) Kolejne dwa dni z Gripex'ami (...) zapalenie płuc!

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1184831)
Skąd to się u mnie wzięło? :|

Sam sobie odpowiedziałeś skąd...
Jak człek czuje, że jest chory to leży w domu w łóżku,
wtedy skończyła by się przygoda na grypie, a tak to masz bonus. :sciana:

Kris 07.10.2011 16:19

Nie pierdziel. Bierz leki. Antybiotyki nie działają od razu. Słuchaj lekarzy. Trzymam kciuki. Dużo zdrowia! :spoko:

Cytat:

Nigdy na nic poważnego nie chorowałem. W brudzie nie żyję, odporność mam w miarę ok. Skąd to się u mnie wzięło? :|
Byłeś już załatwiony - mniejsza odporność organizmu i Cię bakteryjka dopadła. Jeśli antybiotyk nie da efektów po tych kilku dniach, to może być atypowe zapalenie. Mi się dostało atypowe zapalenie oskrzeli i dwa antybiotyki i prawie dwa tygodnie leczenia...

Berion 07.10.2011 16:01

Zapalenie płuc
 
Zaczęło się niewinnie, od osłabienia. Wziąłem na noc Aspirynę. Rano też nie czułem się najlepiej, ale musiałem gdzieś pojechać więc też wziąłem łyk tego świństwa. Trochę mnie tamtego wieczoru przewiało i następnego dnia byłem już "gotowy". Kolejne dwa dni z Gripex'ami i syropem nic nie dały. Postanowiłem pójść do lekarza. Kazali mi zrobić prześwietlenie klaty. Diagnoza mnie zamurowała: zapalenie płuc!

Nigdy na nic poważnego nie chorowałem. W brudzie nie żyję, odporność mam w miarę ok. Skąd to się u mnie wzięło? :|

Ale to niestety nie koniec. Dostałem antybiotyk Augmentin, 2x dziennie, jakiś wynalazek na ochronę flaków i do przyjmowania rano Flamaved, który ma niby działać odkrztuśniczo, ale nie działa wcale. ;] Minęło kilka dni, nawet zwiększyłem sobie na 3x dziennie i praktycznie żadnej poprawy. Przez ostatnie kilka dni prawie wcale nie spałem bo co się ułożę to mnie rwie do kasłania - standardowa grypa czy przeziębienie to przy tym drobiazg.


Czy ktoś z Was kiedyś zapadł na taką chorobę? Jak wygląda jej przebieg?

Mam na dziś domową wizytę i coś czuję że mnie wywiozą do szpitala, co przy braku ubezpieczenia skończy się poważną dziurą budżetową... al o to to już nawet nie dbam. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle z tego wyjdę - podobno rocznie umiera na to gówno około 10 000 nieszczęśników.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 21:18.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.