Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Odzyskiwanie danych (https://forum.cdrinfo.pl/f109/)
-   -   Skasowana tablica partycji (https://forum.cdrinfo.pl/f109/skasowana-tablica-partycji-89971/)

Misiek4 27.02.2014 22:40

Zrob sobie obraz dysku w DMDE i baw sie do woli. Najlepsa metoda nauki.

KarolluZ 27.02.2014 22:38

Cytat:

Napisany przez Misiek4 (Post 1277053)
Przy 40 GB najprościej zgrać pliki i format. Ale jeżeli masz kopię i chcesz się pobawić w naprawę, to DMDE jest wlaściwym narzędziem.

Wiem, że sporo osób poleca DMDE i faktycznie jest to potężne narzędzie, ale ciężko mi samemu jest nawet nim coś zdziałać, a wszystko wynika z mojej niewiedzy.

Misiek4 27.02.2014 22:36

Przy 40 GB najprościej zgrać pliki i format. Ale jeżeli masz kopię i chcesz się pobawić w naprawę, to DMDE jest wlaściwym narzędziem.

KarolluZ 27.02.2014 22:29

Przyłączę się do tematu, ponieważ wpadł mi w ręce dysk, który ma kompletnie rozjechany system plików do tego stopnia, że chkdsk sobie z tym nie radzi, jak chcę w testdisku odbudować MFT to mam komunikat "MFT and MFT mirror are bad. Failed to repair them.". Jedynym plusem w tym wszystkim jest to, że dysk ma pojemność 40GB więc wszelkie skanowanie odbywa się dość szybko. Wygooglowałem sobie komunikat testdiska i widzę, że jest dość poważna sprawa. Czy w związku z tym jest jakaś możliwość na odzyskanie całej partycji czy już tylko poszczególnych plików ? Oczywiście kopia po sektorowa dysku zrobiona.

sobrus 05.10.2012 08:07

Ja robie coś z NTFS codziennie :)
Moje spostrzeżenia z NTFS-3G:

- jest koszmarnie wolny. na C2Q@3.3 z kompresją ok 10MB/s bez kompresji może ze 30MB/s. Wykorzystuje tylko 1 rdzeń.
- na pendrive jest jeszcze bardziej koszmarnie wolny. Corsair Voyager 3.0 (80MB/40MB na sek) w trybie USB2.0 jest z nim nieużywalny.
- ponieważ jest to FUSE działa nieco inaczej niż reszta systemów. Np zamiast systemowego cache ma jakieś swoje bufory. Przez co zawala RAM.

I najważniejsze:

- jeżeli w systemie plików jest bład to się poddaje i chce, żeby go najpierw sprawdzić chkdsk pod windows.
I właśnie to nie świadczy o nim dobrze :nie:
Skoro nie umie sam zrobić nawet chkdsk, to tym bardziej nie dałbym mu zrobić resize partycji :czerwona:

Berion 04.10.2012 22:41

Nie przesadzaj, dzisiejsze "sterowniki" do ntfs nie są złe i na spokojnie bym zmieniał rozmiary. Kiedy ostatnio coś robiłeś z NTFS pod pingwinem? Sądząc po Twojej wypowiedzi to dawno (albo ja o czymś nie wiem ;]).

Oczywiście bez względu czym i na czym to w takiej sytuacji mądrze mimo wszystko mieć kopię zapasową ważnych danych.

sobrus 02.10.2012 13:48

Ale recovery ma tylko z dysków FAT i NTFS, a ja mam wszystko na EXT4 czasem BTRFS :(

Generalnie często robię backupy, ale taki program dobrze posiadać, nawet gdyby trzeba było komuś pomóc.

joujoujou 02.10.2012 13:32

DMDE nie jest zły. I można go niedrogo kupić. Mimo że płatny, to uważam, że warto. :tak!:

sobrus 02.10.2012 11:15

Faktycznie było nieciekawie, dobrze ze tym razem się udało :taktak:
Ja również dziękuję, i Miśkowi4, bo nie wiedziałem nic o testdisku, a dopiero teraz uwazniej przeczytałem temat.

Widzę że jest w repozytorium debiana - wreszcie będę miał jakieś skuteczne narzędzie do ratowania danych :D

Do tej pory używałem PC Inspector File Recovery - ale ma dwie wady.
- jest tylko na windows
- nigdy nic nim nie udało mi się uratowac :)

Melchizedes 02.10.2012 11:10

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1224657)
Jeżeli zmniejszałeś w locie partycję gdzie masz ważne dane, bez backupu, to jesteś odważny.
A jeżeli jeszcze zmniejszałeś partycję NTFS pod Linuksem - to jesteś bardzo odważny.

Raczej głupi...:) próbowałem Eeaseus'a ale niestety nie mogłem w nim nic zrobić - nie wiem czy linux poblokował mi jakoś te partycje(bo już miewałem takie przeboje, że pod winda nie mogłem nic robić na danej partycji) czy ki diabeł - dlatego zdecydowałem się na gparted - jak widać to był błąd. W easeus'ie widzi tą partycję 'po staremu'...
Na szczęście udało mi się zgrać wszystko za pomocą testdisk'a z feralnej partycji(całą noc to trwało) - mimo że nie miałem opcji przeglądania plików - po wciśnięciu 'p' ukazały się moje skarby - zgrałem je na zewnętrzny dysk (uff jak dobrze że go mam, a już go się chciałem pozbywać...) i teraz pewnie sformatuję tą partycję spod windy...także chyba mi się upiekło - ale ciepło już miałem:/ thx za pomoc !

sobrus 02.10.2012 07:38

Jeżeli zmniejszałeś w locie partycję gdzie masz ważne dane, bez backupu, to jesteś odważny.
A jeżeli jeszcze zmniejszałeś partycję NTFS pod Linuksem - to jesteś bardzo odważny.

Jeżeli nawet Linuks nie chce zamontować tej partycji, choć widzi poprawny rozmiar, to według mnie nie jest różowo. Być może spaprany został system plików.

A nie lepiej było użyć EASEUS Partition Master? :hmm:

Niestety nie wiem co w tym momencie poradzić. Masz dwa rozmiary partycji - nie wiadomo który poprawny.
Więc nawet posektorowy backup partycji nie bardzo można wykonać - bo nie wiadomo jaki ma rozmiar.
A dopóki nie zrobisz posektorowego backupu całego dysku prób naprawy bym się nie podejmował....

Zainstaluj EASEUSa, zobacz jak widzi tą partycję (czy jak Linuks czy jak Windows) i czy ma dostępne dla niej jakieś opcje.

Melchizedes 01.10.2012 22:51

Witam Panowie,

Widzę, że znacie się na rzeczy dlatego błagam o pomoc. Brakowało mi miejsca na c: (windows) - więc z pomocą gparted(ubuntu 10.10) zmniejszyłem D: o 600mb i chciałem przesunąć partycję w prawo a następnie powiększyć c. Niestety partycja d: została zmniejszona ale unlocated space jest po prawej (czyli przy partycji e:) i nie da się nijak przesunąć gdyż wyskakuje błąd twierdzący iż partycja jest większa niż 'device' - generalnie na windowsie widać partycję d: ale nie da się w nią wejść (zamiast tego winda chce formatować:/) i we wszelkich programach pod windą pokazuje że partycja ma stary rozmiar i nie widać w nich tego unlocated space. Czyli stało się coś takiego że partycja została zmniejszona ale w tablicy partycji zapisane są stare wartości sprzed zmniejszenia partycji i przez to się wszystko pierdzieli. Pod linuxem nie mogę jej zamontować. W gparted widać to unlocated space ale i tak nic nie mogę w nim zrobić (cały czas błąd że partycja jest większa niż device). Do dyspozycji mam obecnie tesdisk spod windows oraz ubuntu 12.04. Proszę pomóżcie jak to naprawić - mam tam ważne dane a przypuszczam że naprawienie tego nie jest aż tak koszmarnie trudne, trzeba tylko tą cholerną tablicę partycji naprawić.

Misiek4 18.11.2011 09:00

TestDisk robi robote. Polecam każdemu...

Berion 17.11.2011 23:23

No i po strachu. ;)

Dla nieszczęśników którzy zrobią sobie taki kłopot jak ja w przyszłości:

Ściągnąłem GParted, żeby nie mordować się syslinux. Wrzuciłem go na pendrive'a przez Unetbootin i odpaliłem na komputerze ofiary. Odpaliłem terminal, wstukałem:
Kod:

sudo testdisk
Wybór dysku i Analyze. Znalazł mi tą wcześniej wspomnianą partycję NTFS, ale chyba tak się przejąłem komunikatem o uszkodzeniu, że nie zauważyłem aby "w nią" wejść (enter)... Pojawiła się opcja Deep Scan co też uczyniłem i po przeskanowaniu pojawiła się reszta. Najechałem na szukaną, wcisnąłem "P" aby sprawdzić czy pliki są widoczne. Wróciłem, zmieniłem "flagę" z D na Primery, zapisałem.

Testdisk umożliwia skopiowanie danych, ale jak się ma jednego pendrive'a... A na tego samego nie mogłem bo GParted wrzucił cały vfs do RAM. Może można zamontować go ręcznie przed uruchomieniem testdiska, ale juz nie miałem ochoty sprawdzać... tym bardziej, że wygonili nas strażacy na dwór bo ktoś postanowił zasnąć z petem w wyrze... Na szczęście było potem do czego wracać. ;)

Berion 17.11.2011 16:38

No właśnie GParted długo myśli i na koniec pokazuje bzdury, a Test Disk po Quick Scan (nie mogę się doszukać tam opcji Deep Scan) pokazuje mi tylko jedna partycję NTFS, która niby ma 100GB, kolejna znaleziona już poprawna z EXT4 i można nawet kopiować pliki. No ale nic nie ruszam, bo zależy mi na tej jednej NTFS.

Wszystkie chwalone programy do odzysku są dla Windowsa, a ja nie mam jak go uruchomić. Nie mam żadnego dodatkowego dysku, a z USB nie wstanie... Także w grę wchodzą bootowane wynalazki z USB/CDVD i odzysk tylko na USB.

Na chwilę obecną jeszcze nic z tym nie robiłem i zniknęła tylko tablica partycji. Tylko i aż. ;) MFT był czyszczony kilka dni temu, ale to co mnie interesuje powinno w nim być.


@Sobrus
Średnio mnie to pocieszyło. :]

- - -

Przyszła mi jeszcze jedna myśl do głowy, ale nie wiem czy nie jest to kretyński pomysł. :D Otóż, przywrócenie dwóch pierwszych partycji z obrazu, który mam i dopiero wtedy przeskanować resztę sektorów jakimś wynalazkiem pod Windę. Pytanie tylko czy jest to obraz 1:1 (ten który tworzy Windows) i czy odtworzy go tak jak było, czyli na dokładnie tych samych sektorach - wtedy jeśli dobrze myślę, nie nadpisze mi żadnego nas których były pozostałe partycje.

Misiek4 17.11.2011 10:52

Berion: Polecam TestDisk - ma opcje odbudowy MFT oraz/lub jej odtworzenie z kopii na hdd.

sobrus 17.11.2011 10:05

Jeżeli to Cie pocieszy to ja też kiedyś pomyliłem urządzenia i "wypaliłem" obraz ISO na zewnętrznym dysku USB 500GB :szczerb:

Jeżeli tylko partycja zniknęła, to moze jakiś program skanujący powierzchnie dysku w poszukiwaniu partycji?
PC Inspector File Recovery?

Berion 14.11.2011 16:09

Skasowana tablica partycji
 
Przez nieuwagę, głupotę itd. skasowałem (nadpisałem?) tablicę partycji w programie GParted (opcja Create new partition table). A miałem tylko usunąć sobie ją na pendraku... pośpiech. :sciana:

Teraz pytanie: czy da się przywrócić wszystkie dane (np. z MFT), ewentualnie czy w ogóle da się przywrócić (są jakieś kopie?) całą tablicę?

Były tam systemowa Win7, siódemka, dwie na których mi zależy (też NTFS) i dwie EXT4. Poeksperymentowałbym sam, ale nie mam tak dużego dysku aby zrobić posektorową kopię (nawet z kompresją) tego dysku. Także próba może być tylko jedna, a dane w miarę ważne.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:17.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.