Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Nieużywanie kierunkowskazów i cyrki na rondzie (https://forum.cdrinfo.pl/f5/nieuzywanie-kierunkowskazow-cyrki-rondzie-89993/)

misiozol 29.11.2013 11:37

Po pierwsze magiczne rondo nie jest do ograniczania predkosci bo w angli takie wynalazki sa zbedne jak ronda z ograniczona widocznoscia .

Natomiast takich wynalazkow jak ronda spowalniajace jest pelno w polsce bo tam jest pelno wariatow na drodze ;)

Jarson 28.11.2013 22:58

Akurat te magiczne rondo o którym pisze Misiozol jest w Swindon:

https://maps.google.pl/maps?q=Swindo...+Brytania&z=18

aniania 28.11.2013 22:28

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1267205)
Tak to wyglada na zywo



Alez oczywiscie ze sa takie ronda , ich celem jest zpowolnienie ruchu bo sa wariaci co przecinaja 100 przez nie i sa zbudowane zeby ograniczyc predkosc ;) ograniczajac widocznosc :)

Gdzie to jest? Chyba nie w Polsce?

misiozol 27.11.2013 13:03

Tak to wyglada na zywo

http://www.swindonweb.com/uploaded_f...ges/magi01.jpg

Alez oczywiscie ze sa takie ronda , ich celem jest zpowolnienie ruchu bo sa wariaci co przecinaja 100 przez nie i sa zbudowane zeby ograniczyc predkosc ;) ograniczajac widocznosc :)

grzeniu 27.11.2013 12:33

Jak sięgam pamięcią, to zawsze zadaniem ronda było upłynnienie ruchu na ruchliwym skrzyżowaniu. I tak było.
Teraz zaś ronda robią w celu spowolnienia ruchu. I tak jest.
Ot taki symbol nowych czasów.

Zetoxa 27.11.2013 11:27

qrde, prawie jak pentagram :sciana:
musisz tam widzieć szatana codziennie :ysz:

ed hunter 27.11.2013 11:25

Jeszcze każą na nim pod prąd jechać. ;)

misiozol 27.11.2013 11:15

Edi ja mam lepsze moje jest magiczne :rotfl:

http://pictures.yourlocalweb.co.uk/0...gn-1230336.jpg

I szczeze powiedziawszy zgrzewa mnie cz ktos wlacza kierunek czy nie , zaszada jest prosta jak jest na rondzie musze mu ustapic :P

ed hunter 27.11.2013 01:24

https://maps.google.com/?ll=52.26878...08256&t=h&z=18

Zobaczcie to rondo i dalej gadajcie o miganiu. ;)

grzeniu 27.11.2013 01:03

Jak pod prąd? Nie da się jechać w lewo po rondzie, bo kierunek jazdy nakazuje znak ronda.
Z ronda nie skręca się tylko w prawo, bo rondo jest rodzajem skrzyżowania, na którym można jechać m.in. w lewo, jak i zawrócić (chyba, że dodatkowe znaki tego zabraniają).

To wszystko to są wojenki na interpretacje i zdania, często podpierane zdaniami innych (bywa że uznanych osób). Każdy sposób jest dobry, o ile jest uznawany i stosowany przez wszystkich. Jeśli jadę na rondzie z włączonym lewym migaczem, to znaczy że nie zamierzam opuszczać ronda najbliższym zjazdem (jadę dalej w ruchu okrężnym), jeśli go wyłączam to będę zjeżdżał następnym - tak było dawno temu. Teraz obowiązuje interpretacja, że jedziemy bez lewego, a włączamy prawy przy zamiarze zjazdu z ronda. Okej, niech tak będzie - ale to naprawdę sprowadza się do tego samego, wjeżdżający widzą i wiedzą co się dzieje na rondzie.
Dodam tak od siebie, że stojąc na wjeździe na rondo i patrząc w lewo na jadące auta, lepiej widoczny jest ich lewy kierunkowskaz - one są względem nas pod kątem mniej więcej 90 stopni, prawego czasami nie widać...no ale to drobiazg.

Kiedyś dawno temu, w latach 70-tych i nawet 80-tych znak ronda sam w sobie określał zasadę pierwszeństwa przejazdu, tzn pojazdy na rondzie miały pierwszeństwo. Teraz jest to, zupełnie bez sensu, określone dodatkowym znakiem "ustąp pierwszeństwa przejazdu" (żółty trójkąt) - przy dzisiejszym ruchu bez tego znaku ronda przestałyby pełnić swoją funkcję. Rozumiem, że to dostosowanie do przepisów obowiązujących wcześniej na Zachodzie, bo tak tam było - co dziwne, pomniejsze ronda zdarzały się tam bez trójkątów na wjeździe i polski kierowca mógł się nieźle przejechać.
Uważam, że te niepotrzebne znaki określające pierwszeństwo przejazdu są zbędnym nadmiarem bodźców komunikacyjnych.

Tak więc dawno temu obowiązywało pierwszeństwo ruchu dla pojazdów na rondzie (z automatu), używanie kierunkowskazów nie było wymagane choć można było stosować, ponadto był zakaz wjazdu na rondo jeśli nie było możliwości sprawnego opuszczenia go (ale to dotyczyło każdego skrzyżowania). Jeśli rondo miało więcej niż jeden pas ruchu, to dochodziła konieczność sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu. To wszystko. Proste jak budowa cepa.
Tak uczyli na kursach w 1977 roku...
Teraz jest inaczej - podobno lepiej.

Patrix 26.11.2013 17:04

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1267117)
Przecież skręcając w lewo jadę po prostu swoim pasem nieco dłużej

skręcając w lewo jedziesz pod prąd :D z ronda skręca się tylko w prawo :P

Jarson 26.11.2013 01:20

W tej kwestii były, są i będą skrajne opinie. Mi się bardzo spodobał komentarz cytowany drobnym maczkiem pod spodem, nie dość że wyjaśnia logicznie moim zdaniem zagadnienie, to jeszcze z uwzględnieniem dodatkowych argumentów jak nadmiar bodźców komunikacyjnych.

Jak czytam, że ktoś się obrusza na "prostowanie rond" i robienie z nich ciągu następujących po sobie skrzyżowań, to mi ręce opadają. Nigdy do głowy by mi nie przyszło rozbierać ronda na czynniki pierwsze i dzielić na kawałki. Traktuje je jako pojedyncze skrzyżowania, w całości. Ale nawet doskonale wiedząc, że zamierzam skręcić w lewo (autor artykułu przekonuje usilnie, że jest to na rondzie możliwe - no jasne, że jest!) nie widzę powodów informowania o tym innych. Przecież skręcając w lewo jadę po prostu swoim pasem nieco dłużej i każdy chyba widzi, że skoro nie włączyłem w międzyczasie kierunkowskazu w prawo, to nie zamierzam jeszcze z ronda zjeżdżać.

Cytat:

Szanowny Panie "redaktorze" (proszę wybaczyć, ale bez cudzysłowu moja klawiatura nie chce tego wpisać). Proszę mi uprzejmie wyjaśnić, dlaczego specjalnością naszego narodu jest, że jak coś działa – i od lat działa dobrze – zawsze musi się znaleźć jakiś niespokojny duch, który poczuwa sobie za punkt honoru przy tym pomajstrować. Czy żeby tylko zaistnieć? Tak bez oglądania się na koszty? Cudze koszty. Bez odpowiedzialności za skutki tego majstrowania. Nie jest Pan w tym ani pierwszy, ani oryginalny. Mocno już nieświeża hydra w postaci rzekomej konieczności (czy - potrzebie) włączania lewego kierunkowskazu przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym – czyli potocznie "rondo" - odradza się co jakiś czas od nowa. Już ponad 10 lat temu w Krakowie nawiedzony "właściciel sześciu szkół jazdy na dwóch samochodach" (to nie moje określenie, to jego środowisko tak go scharakteryzowało), który na łamach Dziennika Polskiego podawał recepty na pokonywanie kolejnych krakowskich skrzyżowań ("tu najlepiej będzie przejechać na lewy pas między trzecim a piątym odcinkiem linii przerywanej") dorwał się do Ronda Mogilskiego (jeszcze w starym układzie komunikacyjnym) i zaczął tak wydziwiać z tymi kierunkowskazami – że aż mu ich brakło. Bo wlotów było... pięć. I jak tu je podzielić, na które machać tym lewym, a na które nie? Skończyło się - łaskawy panie - moim, dość obszernym artykułem w tymże samym Dzienniku Polskim – w którym na pomysłach tego pana nie zostawiłem suchej nitki. I nawiedzony pan położył uszy po sobie – i przez około dekadę mieliśmy spokój. Czy coś zlego się działo w tym czasie? Źle to działało? Teraz hydra odżyła w Kielcach czy w Radomiu – w osobie jakiegoś równie nawiedzonego "egzaminatora nadzorującego". Oprócz Pańskiego doświadczenia za kierownicą (moje jest trochę mniejsze, zawodowo jeździłem tylko 15 lat, chyba jeszcze nie przekroczyłem dwóch milionów – ale od dawna już tego nie liczę) mam jeszcze coś – czego Panu wydaje się brakować: wiedzę własną. I na niej się opieram – nie na cudzej. Ukończone studia podyplomowe w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego (są takie, dość niełatwe – na ponad 50 startujących w moim roczniku ukończyło około 20-tu) oraz takie same w zakresie rekonstrukcji wypadków drogowych (bodajże 34/13). Bieżący udział w branżowych konferencjach, seminariach, szkoleniach etc. A w branży siedzę łącznie już ponad 40 lat. I mam uprawnienia i certyfikaty i dekrety etc. etc. potwierdzające posiadanie przeze mnie bieżąco weryfikowanych wiadomości w tym zakresie. I aktywnie opiniuję. Więc mam nadzieję być uprawnionym do tego, by dwóm pańskim pomysłom dać zdecydowany odpór. Dlatego pytam przede wszystkim: komu i co chce pan sygnalizować tym swoim lewym kierunkowskazem przy wjeździe na rondo? Kamieniom, trawnikowi – czy może kwiatom na wyspie centralnej? Bo temu, co jedzie za panem – na jaką cholerę ta informacja? A dla tych, którzy czekają na poszczególnych wlotach istotna jest jedynie informacja podana Pańskim prawym kierunkowskazem: wyjeżdża z ronda – mogę się włączać – do mnie już nie dojedzie. A jeżeli nikomu i nic – to po co? Nie będę Panu tłumaczył podstaw inżynierii ruchu drogowego, co to są bodźce komunikacyjnie ważne, ile ich uczestnik ruchu jest w stanie dostrzec i rozpoznać w jednostce czasu, jak nadmierna ilość tych bodźców wpływa na zmęczenie kierującego etc. etc. Odsyłam do lektury Dziennika Polskiego. Numeru niestety nie pamiętam – ale był to okres jesień 2001 wiosna 2002r. Ze wskazaniem na wiosnę. Albo jeszcze lepiej do literatury naprawdę fachowej. Jest np. taki periodyk IES – nazywa się Paragraf na drodze. Tam Pan poczyta ludzi, którzy naprawdę prawo – nie tylko to o ruchu drogowym – mają w koniuszkach palców. I naprawdę profesjonalnie go komentują. (cdn.)

Patrix 25.11.2013 23:29

wystarczą tamtejsze komentarze :D

grzeniu 25.11.2013 22:11

A tak sobie pozwolę ożywic temat.
Autor, powołując się na niekwestionowane autorytety, wyjaśnia po raz kolejny (chyba znów ciut inaczej) zasady jazdy na rondzie.
Zatem rondo do "normalne" skrzyżowanie z ruchem okrężnym, na którym można jechać w prawo, prosto, w lewo....i jak najbardziej można używać kierunkowskazów pokazujących zamiar skrętu....choć nie jest to obowiązkowe :P
Ronda więc nie wolno prostować! :rotfl:

To zapraszam do pastwienia się nad tematem :D
http://motoryzacja.interia.pl/hity_d...-racje,1968239

PokerFace 15.12.2011 16:42

Cytat:

Napisany przez rycho (Post 1193390)
Proponuję zmienić tytuł wątku na: Nieużywanie kierunkowskazów i cycki na rondzie

Podpisuję się rękoma i nogami;)

ed hunter 15.12.2011 16:39

Kobieta w aucie gadająca przez komórkę, to żywy taran, niech wszyscy zmykają, wczoraj taka jedna chciała jakimś strasznie wypolerowanym starszawym audi załatwić ogromną cysternę z gazem płynnym. Wyjeżdżała ze stacji benzynowej w Wawrze, a potem miała przez 3 godziny pretensje do wszystkich, nawet do drogówki, bo on ci ten kierowiec tira nic nie zauważył z tej swojej kabiny na wysokościach, a ona se wieśwagen z kółkami popsiutasła, jemu zresztą też światło.
Robiłem zakupy, na koniec widziałem, że pies z latarką grzebał jej pod maską, wnerwiła? :szczerb:

PokerFace 15.12.2011 16:33

Cytat:

Napisany przez Zetoxa (Post 1193389)
a tam kobieta,
sam tak raz zrobiłem k***a
a sexi-blond raczej nie jestem :(

Boję się Ciebie;)

A jeśli chodzi o instrukcję postępowania na drodze jak widzisz za kółkiem to można to streścić: widzisz kobietę za kółkiem->na najbliższym skrzyżowaniu skręcasz w inną ulicę niż ona:)

A jeszcze z małych historyjek o kobietach za kółkiem, to jadę sobie krajową jedynką przez łódź, pełna kultura, 3 pasy w każdą stronę, godzina 23, ciemno, ludzie sobie jadę. Nagle mija mnie z prędkością mocno ponad stówkę (ja miałem jakieś 80) czarne bmw w wyłączonymi światłami o.O, dogoniłem żeby zasugerować żeby ***** zapalił światła. ***** okazał się być kobietą która nie reagowała na to że wszyscy jej światłami migają trąbią, pokazują rękoma, nic... Po prostu sobie jedzie...
Masakra:sciana:

rycho 15.12.2011 16:24

Proponuję zmienić tytuł wątku na: Nieużywanie kierunkowskazów i cycki na rondzie

Zetoxa 15.12.2011 16:23

a tam kobieta,
sam tak raz zrobiłem k***a
a sexi-blond raczej nie jestem :(

grzeniu 15.12.2011 15:59

A bo to raz?
Ciesz się, że skręciła w prawo, a nie było na odwrót.

Jak widzisz kobietę na drodze, czy tym bardziej za kierownicą, to należy zachować wzmożoną czujność, zwiększyć odstęp, zmniejszyć prędkość... i bacznie obserwować poczynania delikwentki.
Trudniejsza sytuacja ma miejsce, gdy kobietę za kierownicą dojrzysz w aucie jadącym za tobą. Wtedy najważniejszą czynnością wydaje się być nieustanne śledzenie sytuacji w lusterku.

PokerFace 15.12.2011 15:11

A spotkaliście kiedyś na drodze taką kobietę, która wrzuciła lewy a skręcała w prawo?:O
Bo mnie dzisiaj mało co i taka by wysłała do lakiernika...

palikot 12.12.2011 10:04

http://www.stetsonhat.com/files/title_images1.jpg

The History of Stetson Hats

In 1865, with $100, John B. Stetson rented a small room, bought the tools he needed, bought $10 worth of fur and the John B. Stetson Hat Company was born. A year later (...)

Piękne! Zawsze ze 100 dolarami....

Reetou 12.12.2011 09:58

Zależy. Stetsony mają na ogół wygięte.

rycho 12.12.2011 02:58

Rondo?
Rondo jest proste.

ed hunter 12.12.2011 02:39

W dawnych czasach umiano do jełopów przemawiać, służył do tego bat i pręgierz, działało idealnie, nie było reklamacji.

polakT 12.12.2011 00:53

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1193042)
Jadąc skrajnym lewym pasem włączasz prawy po minięciu przedostatniego zjazdu. Do tego czasu masz włączony lewy.

Cały czas dyskutowaliśmy o tym przypadku.

a tak zapytam, co zmieniasz na lewo, że jedziesz z lewym kierunkiem ?

A tak jak pisze @Jarson: lewy kierunek należy włączać na egzaminie na prawko, bo mogą Cię oblać ze nie włączenie tegoż.


edit: tak, wiem każdy ma swoje racje, nikogo nie przekonamy, ale jak już było pisane. Przepisy nie mówią o wrzucaniu lewego kierunkowskazu (co jest nielogiczne jak dla mnie) to nie robię tego, by nie zaciemniać sytuacji na rondzie. każdy robi jak chce, ale jak widzę takiego z lewym kierunkowskazem zachowuje zwiększony odstęp, i uwagę - jakbym jechał za kierowcą podążającym szlakiem węża.
Tyle w tym temacie z mojej strony./

andy 12.12.2011 00:50

Cytat:

Napisany przez polakT
zgadza się, przypadek inny, jednak przepisy mówią jednoznacznie, że mając zamiar zmienić pas ruchu, należy zasygnalizować to odpowiednio wcześniej. Skręt w lewo na rondzie to zmiana pasa ruchu w prawo na wyjeździe, wcześniej nic nie zmieniasz.

Jadąc skrajnym lewym pasem włączasz prawy po minięciu przedostatniego zjazdu. Do tego czasu masz włączony lewy.

Cały czas dyskutowaliśmy o tym przypadku.

Jarson 12.12.2011 00:38

Teraz rzeczywiście czasem uczy się włączania lewego kierunkowskazu, ale to nie jest wewnętrzne przekonanie instruktorów, tylko chęć zwiększenia szans zdających - egzaminatorzy bowiem również różnie to interpretują. Ostatnio słyszałem nawet, że skręcając w lewo nie trzeba włączać lewego kierunkowskazu, ale już zawracając należy to zrobić - to jest dopiero dziwna interpretacja, a jednak s a i instruktorzy, którzy tak uczą i - o ile mi wiadomo - egzaminatorzy, którzy tego oczekują.

polakT 12.12.2011 00:35

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1193033)
@Ratutaj:


To nie jest przypadek o którym pisałem. Jazda w taki sposób jest błędem. Przy wyjeździe z ronda powinien wrzucić prawy, a jadąc środkowym pasem nie powinien mieć odpalonego lewego.

zgadza się, przypadek inny, jednak przepisy mówią jednoznacznie, że mając zamiar zmienić pas ruchu, należy zasygnalizować to odpowiednio wcześniej. Skręt w lewo na rondzie to zmiana pasa ruchu w prawo na wyjeździe, wcześniej nic nie zmieniasz. W przypadku wielu pasów dodatkowo wchodzi sygnalizacja zmiany pasów jezdni.

Reetou 12.12.2011 00:32

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1193033)
..a jadąc środkowym pasem nie powinien mieć odpalonego lewego.

Tak. Chyba, że się rodził w środę...

andy 12.12.2011 00:19

@Ratutaj:

Cytat:

Napisany przez polakT
Wjechał na rondo z lewym kierunkiem i ... opuszczał rondo nadal z lewym kierunkiem - ze środkowego pasa

To nie jest przypadek o którym pisałem. Jazda w taki sposób jest błędem. Przy wyjeździe z ronda powinien wrzucić prawy, a jadąc środkowym pasem nie powinien mieć odpalonego lewego.

Reetou 12.12.2011 00:08

Tak, inny, o iveco nie rozmawiamy....

andy 12.12.2011 00:05

@polakT tylko, że twój przypadek jest inny niż ten o który toczymy spór ;)

polakT 11.12.2011 23:29

Cytat:

Napisany przez Kris (Post 1193014)
Błąd? Mnie nie uczyli lewego kierunku przed wjazdem na rondo.

Jak wytłumaczycie to, że wszyscy, którzy nie byli ostatnio szkoleni, twierdzą, że nigdy lewego kierunku nie wrzucali? Masowa amnezja, czy zmiana szkolenia kierowców w ostatnich latach?

Zgodnie z przepisami nie ma wymogu wrzucania kierunkowskazu przed wjazdem na rondo, dopiero wyjeżdżając należy sygnalizować zamiar opuszczania tegoż.

Postanowiłem napisać bo dziś o mało nie skasowałem jakiegoś cieniasa na rondzie. Wjechał na rondo z lewym kierunkiem i ... opuszczał rondo nadal z lewym kierunkiem - ze środkowego pasa, a jechałem 3,5tonowym iveco


Jeszcze rok temu było tu skrzyżowanie, przerobione zostało na rondo, a stada jełopów dalej jak na skrzyżowaniu jeździ - opuszczają rondo bez kierunkowskazów, pomimo że na wjeździe sygnalizowali chęć skrętu w lewo.

Kris 11.12.2011 21:40

Błąd? Mnie nie uczyli lewego kierunku przed wjazdem na rondo.

Jak wytłumaczycie to, że wszyscy, którzy nie byli ostatnio szkoleni, twierdzą, że nigdy lewego kierunku nie wrzucali? Masowa amnezja, czy zmiana szkolenia kierowców w ostatnich latach?

Reetou 11.12.2011 21:33

Błąd? Pewnie nie błąd, skoro nawet "wysoko postawione" policje nie mogą dojść do porozumienia. Może w końcu się dogadają i dodadzą jakiś przepis do kodeksu. Jeśli nie, to ja dalej będę się pukał czoło widząc delikwenta świecącego lewym kierunkiem na rondzie. Sam używać nie zamierzam, przynajmniej do czasu zmiany przepisów.

andy 11.12.2011 21:29

Cytat:

Zastanawiam się właśnie, czy w innych tematach (typu japko), też wybierasz tylko to, co Tobie pasuje.
Rozgryzłeś mnie :D ;p

Cytat:

Jak przytaczam jednego drogowca, mówisz, że nie chcesz interpretacji. Jak Grzeniu znalazł drugiego, tylko z "pasującą" opinią, to cieszysz się i klaszczesz w rączki. Ja mówię, pokaż mi przepis w kodeksie drogowym.
Tylko ja dodatkowo pokazałem Ci skan książki, którą dostają przyszli kierowcy. Nie twierdzę, ze błędy się w książkach nie zdarzają, ale gdyby to był błąd, to już dawno by się głośno zrobiło.
Materiały dydaktyczne są z http://www.grupaimage.pl/

Reetou 11.12.2011 21:20

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1192966)
Mieliśmy rację Grzeniu :piwo: :D :P

Zastanawiam się właśnie, czy w innych tematach (typu japko), też wybierasz tylko to, co Tobie pasuje. Jak przytaczam jednego drogowca, mówisz, że nie chcesz interpretacji. Jak Grzeniu znalazł drugiego, tylko z "pasującą" opinią, to cieszysz się i klaszczesz w rączki. Ja mówię, pokaż mi przepis w kodeksie drogowym.

Jeśli nie, to nie macie racji, tylko ja mam rację, bo moja racja jest mojsza :P :haha:

ed hunter 11.12.2011 12:47

Ja na małych rondach używam kierunkowskazów sporadycznie, na tych wirnikowych, młynowych, wiatrakowych, czy jak się one tam nazywają, używam czasami tam gdzie trzeba. Najlepszy dowcip, to ogromne rondo przy Marsa, jak się jedzie od strony Grochowskiej, to umarł w butach, rondo bez świateł nie działało, zrobili światła, dalej nie działa.

Po co robić rondo jak są na nim światła? Taniej by wyszło zrobić normalne skrzyżowanie. :]

grzeniu 11.12.2011 12:08

Tylko, że nikt nie prostuje ronda przejeżdżając przez nie :P
To jest normalne skrzyżowanie. Aby je bardziej unormalnić zmieniono przepis dotyczący pierwszeństwa przejazdu. Kiedyś z automatu pierwszeństwo miały pojazdy na rondzie, teraz jest to wymuszone odpowiednimi znakami. Jest tak samo, tylko inaczej ;)

- Deckard - 11.12.2011 12:02

tylko jakbyś 'wyprostował' rondo to bedzie to odcinek drogi w wyjazdami tylko z prawej strony ,
ale pożyjemy zobaczymy może kiedyś wreszcie ustawodawcy unormują i wyjaśnia raz na zawsze zagadki ronda

grzeniu 11.12.2011 11:58

Ależ jest logiczne, jeśli rondo traktujemy jak normalne skrzyżowanie, na którym można jechać w prawo/prosto/w lewo. Użycie odpowiedniego kierunkowskazu sygnalizuje nasze zamiary.

A komisarz jak komisarz. Powiedział co wie - a wiedzieć raczej powinien.

andy 11.12.2011 11:57

Mieliśmy rację Grzeniu :piwo: :D :P

- Deckard - 11.12.2011 11:50

nie był bym do końca pewny czy z Panem Komisarzem inni pałkarze sie zgodzą :D bo jak dla mnie

włączanie lewego jest nie logiczne ,bez sensu it. mówimy o jedno pasmowych rondach

grzeniu 11.12.2011 11:47

Z onetu. Wyjaśnienia i interpretacje Biura Ruchu Drogowego KGP.
http://moto.onet.pl/1653970,1,rondo-...ul.html?node=3

Czyli jednak lewy kierunkowskaz używamy również na rondzie. Tak jak pisałem :czytaj:

Reetou 23.11.2011 19:52

Zacytuję skoro nie czytałeś:

Cytat:

Tacy instruktorzy powinni sadzić ziemniaki, a nie uczyć przyszłych kierowców - tak z kolei ocenił wspomniane wyżej argumenty, jeden z wysokich przedstawicieli drogówki.

andy 23.11.2011 19:09

Skoro używanie lewego w opisanej przeze mnie sytuacji to zuo, to po co tego uczą, i dlaczego jest to w materiałach dydaktycznych ? :>

Reetou 23.11.2011 18:33

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1190780)
Jeśli np stoję/jadę na pasie, z którego mogę jechać prosto lub w lewo, to użycie lewego migacza ułatwia orientację ludziom chcącym wjechać na rondo z przeciwnego kierunku. Zaczekają i mnie przepuszczą, ale bez lewego migacza przyjmą, że jadę prosto i władują mi się pod koła.

Prawego, prawego... Chcąc opuścić rondo prawy powinieneś włączyć na wysokości poprzedzającego zjazdu, więc jak migasz prawym, to ludzie z przeciwnego kierunku mogą się pakować na rondo. Jak nie migasz, to ich psi obowiązek czekać. Natomiast jak ktoś miga lewym, to nie wiadomo o co mu chodzi.

Kris 23.11.2011 17:48

Że można jeździć w kółko. :mruga:

No dobrze, ale zasady masz trochę inne. Mnie nie uczyli używania lewego kierunku na rondzie. To jakiś wymysł dzisiejszych szkoleniowców.

grzeniu 23.11.2011 15:31

Ilość załączników: 1
Rondo nie jest skrzyżowaniem? :O
A co mówi ten znak?

Bartez 23.11.2011 13:55

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1190779)
Natomiast najdurniejszym skrzyżowaniem z jakim się spotkałem, na którym często-gęsto dochodzi do zamieszania i kolizji, jest rondo Zgr. Radowsław, tzw. rondo Babka w Wawie.

Załącznik 58610

Zwróćcie uwagę, że zgodnie ze znakami poziomymi pierwszeństwo mają ludzie chcący z każdego pasa opuścić rondo, bo jeśli zamierzasz jechać dalej "w kółko", to musisz sygnalizować lewym kierunkiem zamiar przecięcia ich pasa. No a ludzie, jak to ludzie, przyzwyczajeni do ruchu po innych, typowych rondach, raczą nie zauważać znaków poziomych i notorycznie zajeżdżają drogę innym kierowcom. Nie wiem, po cholerę zrobili tu taką organizację ruchu, pewnie w pobliżu jest mnóstwo warsztatów samochodowych.

Jak dla mnie, to na tym rondzie w lewo bądź dookoła można jechać tylko ze skrajnego lewego pasa, po zajęciu którego można ustawić się na jednym z trzech, w zależności gdzie chcemy jechać. Ci którzy się wbijają z tego pasa prosto muszą ustąpić pierwszeństwa. Ale fakt faktem, kiepsko to zorganizowane.

Kris 23.11.2011 11:12

Rondo nie jest skrzyżowaniem. To jest zagięty kawał drogi i sygnalizujesz zjazd z niego prawym kierunkowskazem.

Prosto - 'rozwińcie' sobie rondo - zróbcie z niego prostą drogę a drogi, gdzie się opuszcza rondo to skręty w prawo i wszystko staje się jasne.

Mnie też te kierunkowskazy lewe na rondzie mylą. Nie wiem, czy ktoś zapomniał wyłączyć, czy co chce pokazać. Najlepsze jest to, że niektórzy jadą po rondzie mając włączony ten lewy kierunek i tak skręcają w prawo (opuszczają rondo). Kierunkowskaz lewy tylko w przypadku ronda, które opisał Reetou - wielopasmowy z zamiarem zmiany pasa ruchu - normalne zachowanie jak na każdej drodze wielopasmowej.

grzeniu 23.11.2011 10:56

Takiej interpretacji (andy'ego) sygnalizacji na rondach mnie uczyli dawno temu.
To jest, jakby nie patrzeć, normalne skrzyżowanie, na którym jedzie się w prawo, prosto lub w lewo (czasem tych wjazdów jest więcej) i powinno się sygnalizować zamiar i kierunek jazdy. Przed zjazdem z ronda oczywiście w odpowiednim miejscu kierunkowskaz w prawo.

Jeśli np stoję/jadę na pasie, z którego mogę jechać prosto lub w lewo, to użycie lewego migacza ułatwia orientację ludziom chcącym wjechać na rondo z przeciwnego kierunku. Zaczekają i mnie przepuszczą, ale bez lewego migacza przyjmą, że jadę prosto i władują mi się pod koła.
To taki jeden z elementów mających wpływ na płynność ruchu na skrzyżowaniach i drogach.
Sygnalizacja świetlna oczywiście zmienia zasady, no ale tu nie o tym.

Reetou 23.11.2011 10:51

Ilość załączników: 1
Natomiast najdurniejszym skrzyżowaniem z jakim się spotkałem, na którym często-gęsto dochodzi do zamieszania i kolizji, jest rondo Zgr. Radowsław, tzw. rondo Babka w Wawie.

Załącznik 58610

Zwróćcie uwagę, że zgodnie ze znakami poziomymi pierwszeństwo mają ludzie chcący z każdego pasa opuścić rondo, bo jeśli zamierzasz jechać dalej "w kółko", to musisz sygnalizować lewym kierunkiem zamiar przecięcia ich pasa. No a ludzie, jak to ludzie, przyzwyczajeni do ruchu po innych, typowych rondach, raczą nie zauważać znaków poziomych i notorycznie zajeżdżają drogę innym kierowcom. Nie wiem, po cholerę zrobili tu taką organizację ruchu, pewnie w pobliżu jest mnóstwo warsztatów samochodowych.

woitas 23.11.2011 10:46

temat zainspirował mnie do zastanowienia się nad tym zagadnieniem.
więc rano jadąc do roboty, zwróciłem uwagę na zasady poruszania się na rondzie.
to typowe rondo turbinowe, z 4 wlotami.

http://www.zory24.pl/userfiles/image...010/rondo2.jpg

analizując temat, widać, że skrajnie utrudniono tzw. zawracanie na nim.

andy 23.11.2011 10:37

Zapomniałem dodać, że był to skan z książki którą dostają osoby uczące się na prawko ;-)

Cytat:

zawsze należy za kółkiem myśleć i dostosowywać się do warunków drogowych bez wprowadzania
Z tym to się w pełni zgadzam ;-)

Reetou 23.11.2011 10:31

Odpowiadam: @Andy, jak dałem link do pewnej interpretacji przepisów, gdzie wypowiadali się (podobnież) specjaliści od prawa ruchu drogowego, to powiedziałeś, że Cię interpretacje nie interesują. Dlatego ja teraz mogę Ci odpowiedzieć tak samo: nie interesuje mnie ta interpretacja, bo nie jest to fragment przepisów prawa o ruchu drogowym, tylko właśnie ich interpretacja i w dodatku nie wiadomo przez kogo popełniona.

Z mojego punktu widzenia, ponieważ w kodeksie drogowym nie ma wyraźnie tego przypadku opisanego, używanie lewego kierunkowskazu na rondzie, szczególnie wielopasmowym, może doprowadzić do zamieszania, bo użycie kierunkowskazu (i to jest w kodeksie) świadczy o zamiarze zmiany pasa ruchu. IMO zawsze należy brać pod uwagę istniejące przepisy i do nich się stosować (np. znaki poziome na rondzie), a nie doprowadzać do konsternacji innych kierowców zbędną sygnalizacją. Bo mnie nie interesuje którym zjazdem chcesz zjechać, tylko to, czy zaraz mi się wpakujesz na pas, czy nie.

Poza tym są takie ronda, np. z sygnalizacją świetlną, na których naturalną rzeczą jest sygnalizacja zamiaru skrętu w lewo, np. na placu Zawiszy w Wawie, więc sprawa nie jest jednoznaczna i zawsze należy za kółkiem myśleć i dostosowywać się do warunków drogowych bez wprowadzania dodatkowego zamieszania na drodze.

andy 23.11.2011 06:06

Ilość załączników: 1
@Ratutaj odpowiedz na to ;-)
Załącznik 58608

SpeedFreaK 22.11.2011 13:37

W Pelplinie wygląda to tak jak zwykła krzyżówka, tylko na samym środku jest malutka niska wysepka. Gdyby mi kumpel nie powiedział, to w ogóle bym nie wyczaił, że to rondo jest :D

palikot 22.11.2011 13:05

W Pelplinie?

To ja już wiem, skąd ta pułapka na rondzie de Gaulla.
Dokładnie 10-15 metrów na lewo od znaku z fotografii Reetou, z najbliższego budynku kapuje na to miejsce wielki napis:
CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJĄ STOLICĘ

Zemsta :DZa mało żeście zbudowali!

jesi 22.11.2011 13:05

Ilość załączników: 1
To jest dopiero rondo :D

SpeedFreaK 22.11.2011 12:45

W Pelplinie jest jeszcze lepsze "rondo" :D

Kris 22.11.2011 11:59

A u nas takie wyspy porobili, że nikt, ni cholery osobówką nie przejedzie. :)

- Deckard - 22.11.2011 11:32

no jak się już tak chwalicie tym waszym rondem de Gaull'a to ja się pochwale jednym z rond w Chorzowie :D

http://img254.imageshack.us/img254/4...3minirondo.jpg

Uploaded with ImageShack.us


rondo nawet daje radę , jedynymi którzy się do niego nie stosują to złotówy ,
ale o złotówach to można by osobny temat założyć bo przecież to są lordowie i królowie szos

Reetou 22.11.2011 10:24

Cytat:

Napisany przez palikot (Post 1190650)
Może Reetou wracając sprawdzi :)

Nie ma - można skręcić w prawo i wjechać na Smolną.

palikot 22.11.2011 09:56

Zdjęcie od Reetou pokazuje rondo de Gaull'a.
No i jaki ten zakaz ma ideę, ma ktoś pomysł?
A może intencją było tylko zasygnalizowanie niemożności skrętu w Nowy Świat?

Zakaz skrętu w lewo w Kruczą wynika zapewne z tego, że skręcający w lewo na zielonym, blokowaliby torowisko tramwajowe i można go uznać za słuszny.

//edit
Cytat:

Napisany przez Kris (Post 1190649)
Czy od drugiej strony jest też znak zakazu skrętu, tym razem w prawo?

Może Reetou wracając sprawdzi :)

Kris 22.11.2011 09:51

Zastanawia mnie jedno. Na rondzie się nie skręca, tylko jedzie prosto, więc jak oni mogą wlepiać mandat za skręt w lewo. Rozumiem, że ten znak tam stoi tylko dlatego, że Nowy Świat jest zamknięty dla ruchu osobówek, ale dlaczego, do ciężkiej cholery mają kogoś w takim razie karać za zawracanie na tym rondzie? Przecież przejeżdżam OBOK a nie skręcam w tę ulicę. Na rondzie jadę PROSTO, nie w lewo.

Czy od drugiej strony jest też znak zakazu skrętu, tym razem w prawo? Jeśli tak, to nie powinien nikt przejechać obok Nowego Światu jadąc w stronę centrum. :mruga:

zene_k 22.11.2011 09:49

Cytat:

Napisany przez woitas (Post 1190632)
Na rondzie można zawrócić, objeżdżając je dookoła. Czasem to jedyny sposób, gdy opuszczamy boczną uliczkę z zakazem skrętu w lewo. Zabroniona natomiast jest jazda w kółko.

Inna sprawa, że jeśli chcieli faktycznie zakazać zawracania, wystarczyło ustawić taki znak przed wjazdem na to rondo.

Ps. Zastanawia mnie, jak miśki stojąc na rondzie, zatrzymywali tych jadących z kierunku "pld" -> "pld"

A to jest gdzieś w kodeksie drogowym, mógłbyś przytoczyć konkretny paragraf lub punkt?
A co masz zrobić, jak przegapisz swój zjazd i musisz objechać rondo, wysiąść i płakać?

Reetou 22.11.2011 09:18

Ilość załączników: 1
I ustawili... Na ogół stoją po przeciwnej stronie, a na rondzie są światła dla każdego kierunku, więc mają sporo czasu na ściąganie czających się do zawracania.
Załącznik 58601

woitas 22.11.2011 06:34

Na rondzie mo***380;na zawróci***263;, obje***380;d***380;aj***261;c je dooko***322;a. Czasem to jedyny sposób, gdy opuszczamy boczn***261; uliczk***281; z zakazem skr***281;tu w lewo. Zabroniona natomiast jest jazda w kó***322;ko.

Inna sprawa, ***380;e je***347;li chcieli faktycznie zakaza***263; zawracania, wystarczy***322;o ustawi***263; taki znak przed wjazdem na to rondo.

Ps. Zastanawia mnie, jak mi***347;ki stoj***261;c na rondzie, zatrzymywali tych jad***261;cych z kierunku "pld" -> "pld"

ed hunter 22.11.2011 05:40

Czyli pułapka, teraz skojarzyłem, że sam tam zawracałem wiele razy, żeby skręcić w Kruczą, inaczej jest to mocno pop... a dla przyjezdnego, to już horror. Teraz już chyba nie ma takiej pułapki jak kojarzę. Sprawdzę za kilka dni.

Bartez 21.11.2011 21:27

Cytat:

Napisany przez palikot (Post 1190589)
Namotałem.

Łapali już pośrodku ronda, bo w Nowy Świat nie można wjechać (zakaz wjazdu, tylko komunikacja m.) - stąd interpretowali zakaz skrętu w lewo, jako zakaz nawrotki na Aleje Jerozolimskie.

Według naszego fantastycznego prawa, zawracanie to podwójny skręt w lewo. Tak mi zawsze tłumaczył mój instruktor :D Dlatego więc jeżeli był zakaz w lewo, to znaczy, że nie możesz jechać w lewo ani zawrócić. Mandat słuszny ;) Inna sprawa, czy te znaki miały tam sens.

ed hunter 21.11.2011 21:26

Dlatego trzeba przełamać barierę i zacząć donosić, oczywiście tylko do urzędasów innych ze straży, czy policji, ale do dziennikarzy, jacy są, tacy są, ale ciekawe info zawsze ich chwyci. Tych na dorobku, co jeszcze nie wiedzą jak trzeba.

palikot 21.11.2011 21:15

Ale misie już tam nie stoją, odkąd jest palma.

Zerknę przy okazji czy dalej te znaki stoją.

A takich pułapek na moim skromnym Zaciszu jest mnóstwo... Dwa samochody na godzinę maks., a są wypadki, przez kretyńskie pomysły na organizację ruchu.

Jestem przekonany, że gdyby pokasować połowę ulic w otoczeniu mojej posesji, to byłby raj - ale weź to przetłumacz urzędasom. Uchwalili MPZP, a teraz się nim zasłaniają, że zmiana to 250 000 PLN. Było nie uchwalać planu zagospodarowania w zabudowanej dzielnicy.....

ed hunter 21.11.2011 21:14

To wygląda na typową pułapkę, jeżdżę tam często, co prawda nie zawracam, ale tali układ, to *****izm. Bracka jest wąska, jeszcze kończąca się budowa, o Mysiej też nie ma co mówić, jeszcze te wieczne Źle zaparkowane samochody...
Dawaj to TVN Warszawa.

palikot 21.11.2011 21:04

Ilość załączników: 1
Namotałem.
Clou chyba był zakaz skrętu stojący za Bracką. Oczywiście niewidoczny :)
Narysowałem:
Załącznik 58598

Jedziemy z południa Alejami Jerozolimskimi.

Jak widać, w Kruczą w lewo (duża ulica) nie można skręcić.
Czerwoną linią oznaczyłem najprostszą nawrotkę na Kruczą (za którą był mandat).
Łapali już pośrodku ronda, bo w Nowy Świat nie można wjechać (zakaz wjazdu, tylko komunikacja m.) - stąd interpretowali zakaz skrętu w lewo, jako zakaz nawrotki na Aleje Jerozolimskie.

Zieloną linią oznaczyłem obejście.
Jak widać, znak stoi już za Bracką - Mysią, więc nawet jesli ktoś go zinterpretuje zgodnie z misiaczkami (musiałby wiedzieć o zakazie na Nowy Świat), to pojedzie prosto i wyląduje za Wisłą, na Pradze, koło Stadionu, na Rondzie Waszyngtona :) A chciał tylko skręcić w Kruczą, w Centrum...

Jak jest obecnie - nie wiem, dawno tam nie byłem samochodem.

Patrix 21.11.2011 20:54

no to w takim razie to nie jest rondo... ?

ed hunter 21.11.2011 20:52

Chodzi raczej o głupotę. "Upłynnianie" ruchu jest za to na Grzybowskiej, na każdym skrzyżowaniu jadąc z zachodu nakaz skrętu, samochodów ZERO!! przed południem, ale jest.

Bartez 21.11.2011 20:21

Cytat:

Napisany przez palikot (Post 1190550)
No to ja nie wiem o co chodziło misiaczkom z de Gaulla.
A nic mi się nie pomieszało, znalazłem w Internecie wzmianki o tej łapance, którą urządzali.
Musiałbym to narysować, aby jasne było, ale tam rząd taksiarzy pchał się w boczną uliczkę, aby wjechać na rondo "od wschodu" i móc zawrócić "na południe"

Może jakaś nowela kodeksu drogowego była?

Tak z ciekawości poszukałem o co z tym rondem chodzi i znalazłem taką dyskusję: http://grupy.scigacz.pl/Juz,nie,pouc...6,2007_07.html

Faktycznie było tam (jest?) jak pali pisał, zakaz skrętu w lewo (a tym samym zawracania) na rondzie. Czyli można jechać tylko prosto i w prawo. Może chodziło o upłynnienie ruchu?

palikot 21.11.2011 19:54

Ty, lewica! Obaliłeś już lewicową małpkę? :D Też mam smaka.

ed hunter 21.11.2011 19:37

O co wam oboj... no właśnie, jak obaj jesteście facetami, to obojgu, a jak jeden to baba? Jak zapytać, ja niewykształcony jestem? A jak jeden pedał, a dwóch? :wow: :P Oboje? To nie gramatycznie! Ratujcie!

palikot 21.11.2011 19:02

No to ja nie wiem o co chodziło misiaczkom z de Gaulla.
A nic mi się nie pomieszało, znalazłem w Internecie wzmianki o tej łapance, którą urządzali.
Musiałbym to narysować, aby jasne było, ale tam rząd taksiarzy pchał się w boczną uliczkę, aby wjechać na rondo "od wschodu" i móc zawrócić "na południe"

Może jakaś nowela kodeksu drogowego była?

Patrix 21.11.2011 18:50

Cytat:

Napisany przez palikot (Post 1190526)
No ale podobno nie można latać dookoła po rondzie, nie można nawet zrobić pełnych 360°.

Bzdura... na rondzie możesz zawrócić.

Kris 21.11.2011 17:47

Cytat:

Napisany przez Kodeks drogowy
Art. 22

6. Zabrania się zawracania:
  • w tunelu,
  • na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej;
  • na autostradzie;
  • na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca do tego przeznaczonego;
  • w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu ruchu na drodze lub ruch ten utrudnić.

Nie widzę nic o rondzie...

palikot 21.11.2011 17:16

No ale podobno nie można latać dookoła po rondzie, nie można nawet zrobić pełnych 360°.

Ś.p. Andrzej Lepper chyba kiedyś próbował :) Dostali mandaty.

ed hunter 21.11.2011 16:51

Macie jakieś straszne problemy, jak wbijam się na rondko (i już jestem na nim), takie nowe, małe, a powstają w Warszawie też mikro rondka, to, jak jadę prosto, a ktoś jest z przeciwka, to daję kierunkowskaz w prawo, żeby wiedział, że może już wjechać, jak jadę w lewo, to wrzucam prawy kierunek po minięciu tego zjazdu prosto. Zdarzało mi się (tak jak Rychowi ||) jeździć w kółko po rondzie, bo nie wiedziałem gdzie zjechać, wtedy nie migam niczym, jak nie migasz w prawo, to znaczy, że jedziesz, dalej, jak migasz w lewo, to znaczy, że się zapętliłeś na amen.

- Deckard - 21.11.2011 11:36

za 'migacze' to się lubią przywalac na egzaminach państwowych no ale jakoś muszą sie dupki dowartościować

rycho 21.11.2011 11:22

Ad 1
Jeśli Twój pojazd nie posiada kierunkowskazów ino migacze to migać!
Ad 2
5 razy w koło i można
Ad rondo de Gaulla
Palma zawsze jest dobra na wszystko...

palikot 21.11.2011 11:11

1. To migać w lewo przy wjeździe na wysepkę czy nie?

2. Na tym rysunku co woitas zamieścił:
jadąc ulicą z "południa",
czy mogę zawrócić rondem na tę samą ulicę "południową"?
Wydaje mi się, że muszę opuścić rondo, zjeżdżając na "zachód".

W Wawie jest takie rondo: de Gaulla.
Misiaczki stały pośrodku i łapały nadjeżdżających "z południa", którzy nie pojechali "na północ", czyli na Most Poniatowskiego.
Dlaczego? "Na zachód" to jest Nowy Świat, czyli zakaz wjazdu.
A zawracać na rondzie nie można, tak mówili.
Sporne było, czy ktoś chciał złamać zakaz wjazdu czy zawrócić na rondzie.

Ci co wiedzieli, to skrecali przed rondem w boczną uliczkę, aby wjechać na rondo "od wschodu".
Teraz już nie stoją, bo palma tam stoi i ludzie im banany rzucali.
Albo przepisy zmieniły się, nie wiem.

sobrus 21.11.2011 10:22

Ja nie używam kierunków na rondzie, tylko w prawo gdy je opuszczam.

Logiczne jest że wjeżdżając na rondo nie pojadę w lewo, bo bym jechał pod prąd.
Logiczne też jest, że będę kręcić sie w lewo.
Więc psu na bude takie sygnały.

Ale już informowanie w którym miejscu mam zamiar je opuścić to co innego.

Miganie w prawo przy wjeździe na rondo oznacza dla mnie, że ktoś zjedzie pierwszym zjazdem i pojedzie w prawo.
Miganie w lewo oznaczałoby że relatywnie do aktualnego kierunku jazdy pojedzie zjazdem z ronda który prowadzi w lewo, ale na szczęście chyba nikt tak nie miga.

woitas 21.11.2011 10:19

Kupienie ulubionego pyffka i wsadzenie do lodóweczki, żeby było zimne... To sie nie liczy.
Potem delektowanie się nim. Nawet 5 razy albo i więcej.
DELEKTOWANIE.
Rano kac. I to tez sie nie liczy. :P

rycho 21.11.2011 10:07

Tylko wjeżdżając...To sie nie liczy.
Potem cały czas w lewo. Nawet 5 razy w koło.
W LEWO.
Zjazd w prawo. I to tez sie nie liczy.

woitas 21.11.2011 10:04

Ilość załączników: 1
nie. zgodnie z przepisami w obrębie skrzyżowań ZABRONIONE jest zastrzymywanie się, za wyjątkiem kilku sytuacji (awaria, ustąpienie przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu, czy też gdy panowie migną ci niebieskim po oczkach).

może jestem dzisiaj zamotany, ale do jasnej ciasnej, gdzie u nas wjezdzając na rondo skręca się w lewo?
przecież oznakowanie jasno informuje, że skręcamy w prawo a następnie jedziemy w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. :sciana:
dla niewtajemniczonych screen z instrukcji.

palikot 21.11.2011 00:22

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1190147)
No nie bardzo. Na rondzie w myśl przepisów da się skręcić jedynie w prawo - gdyby dało się w lewo, wjechałbyś na wysepkę, wokół której odbywa się ruch.(...)

No tak, a jeśli na wysepce stoją misiaczki i mnie zapraszają do zjechania na wysepkę - to mam włączyć lewy kierunkowskaz czy nie?

Jarson 19.11.2011 00:24

@Andy

Jeżeli twierdzisz, że należy na rondzie włączać lewy kierunkowskaz, to sam dokonujesz interpretacji :P Praktyka od lat pozostaje jednak niezmienna i za poprawne uznaje się wykonanie manewru jazdy po rondzie bez włączonego lewego kierunkowskazu. W innym wypadku nie mógłbyś na przykład jechać wokół wyspy na rondzie dwupasmowym inaczej niż na skrajnie lewym pasie, gdyż włączony lewy "kierunek" obliguje Cię do zmiany pasa ruchu.

Patrix 19.11.2011 00:24

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1190146)
@Reetou a to ciekawe bo mnie uczyli właśnie tak ;-)

No to jakiś dziwak Ci się trafił i nie powinieneś go polecać innym.

Cytat:

Wjeżdżając na rondo nie powinniśmy włączać lewego kierunkowskazu. Będąc już na rondzie sygnalizujemy zjazd, włączając prawy kierunkowskaz bezpośrednio przed zjazdem
Na rondzie nie możesz pojechać inaczej niż na około w lewo,
zjeżdżając w odpowiedni zjazd wcześniej sygnalizując to prawym.

PS
Znak "ruch okrężny" jest znakiem nakazu wyznaczający jasno kierunek jazdy.
Przy znakach nakazu nie włączamy kierunkowskazu bo droga jest jasno wytyczona i nie możemy pojechać inaczej.
Przynajmniej mnie tak uczono...

http://nauka.osk24h.pl/files/c-12.png

Reetou 19.11.2011 00:18

To szukaj, że trzeba :P

W jakich kodeksach piszą, że czegoś nie musisz robić? Nie musisz się odlewać przed wejściem do samochodu - jest w kodeksie?

andy 19.11.2011 00:13

Nie chcę interpretacji :-P

Reetou 19.11.2011 00:11

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1190148)
Gdzie to znajdę w przepisach ruchu drogowego?

:haha: A gdzie znajdę, że trzeba?

Tu masz pewną interpretację: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbc...NICA/367905407

andy 19.11.2011 00:08

Gdzie to znajdę w przepisach ruchu drogowego?


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:38.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.