![]() |
Po pierwsze magiczne rondo nie jest do ograniczania predkosci bo w angli takie wynalazki sa zbedne jak ronda z ograniczona widocznoscia .
Natomiast takich wynalazkow jak ronda spowalniajace jest pelno w polsce bo tam jest pelno wariatow na drodze ;) |
Akurat te magiczne rondo o którym pisze Misiozol jest w Swindon:
https://maps.google.pl/maps?q=Swindo...+Brytania&z=18 |
Cytat:
|
Tak to wyglada na zywo
http://www.swindonweb.com/uploaded_f...ges/magi01.jpg Alez oczywiscie ze sa takie ronda , ich celem jest zpowolnienie ruchu bo sa wariaci co przecinaja 100 przez nie i sa zbudowane zeby ograniczyc predkosc ;) ograniczajac widocznosc :) |
Jak sięgam pamięcią, to zawsze zadaniem ronda było upłynnienie ruchu na ruchliwym skrzyżowaniu. I tak było.
Teraz zaś ronda robią w celu spowolnienia ruchu. I tak jest. Ot taki symbol nowych czasów. |
qrde, prawie jak pentagram :sciana:
musisz tam widzieć szatana codziennie :ysz: |
Jeszcze każą na nim pod prąd jechać. ;)
|
Edi ja mam lepsze moje jest magiczne :rotfl:
http://pictures.yourlocalweb.co.uk/0...gn-1230336.jpg I szczeze powiedziawszy zgrzewa mnie cz ktos wlacza kierunek czy nie , zaszada jest prosta jak jest na rondzie musze mu ustapic :P |
https://maps.google.com/?ll=52.26878...08256&t=h&z=18
Zobaczcie to rondo i dalej gadajcie o miganiu. ;) |
Jak pod prąd? Nie da się jechać w lewo po rondzie, bo kierunek jazdy nakazuje znak ronda.
Z ronda nie skręca się tylko w prawo, bo rondo jest rodzajem skrzyżowania, na którym można jechać m.in. w lewo, jak i zawrócić (chyba, że dodatkowe znaki tego zabraniają). To wszystko to są wojenki na interpretacje i zdania, często podpierane zdaniami innych (bywa że uznanych osób). Każdy sposób jest dobry, o ile jest uznawany i stosowany przez wszystkich. Jeśli jadę na rondzie z włączonym lewym migaczem, to znaczy że nie zamierzam opuszczać ronda najbliższym zjazdem (jadę dalej w ruchu okrężnym), jeśli go wyłączam to będę zjeżdżał następnym - tak było dawno temu. Teraz obowiązuje interpretacja, że jedziemy bez lewego, a włączamy prawy przy zamiarze zjazdu z ronda. Okej, niech tak będzie - ale to naprawdę sprowadza się do tego samego, wjeżdżający widzą i wiedzą co się dzieje na rondzie. Dodam tak od siebie, że stojąc na wjeździe na rondo i patrząc w lewo na jadące auta, lepiej widoczny jest ich lewy kierunkowskaz - one są względem nas pod kątem mniej więcej 90 stopni, prawego czasami nie widać...no ale to drobiazg. Kiedyś dawno temu, w latach 70-tych i nawet 80-tych znak ronda sam w sobie określał zasadę pierwszeństwa przejazdu, tzn pojazdy na rondzie miały pierwszeństwo. Teraz jest to, zupełnie bez sensu, określone dodatkowym znakiem "ustąp pierwszeństwa przejazdu" (żółty trójkąt) - przy dzisiejszym ruchu bez tego znaku ronda przestałyby pełnić swoją funkcję. Rozumiem, że to dostosowanie do przepisów obowiązujących wcześniej na Zachodzie, bo tak tam było - co dziwne, pomniejsze ronda zdarzały się tam bez trójkątów na wjeździe i polski kierowca mógł się nieźle przejechać. Uważam, że te niepotrzebne znaki określające pierwszeństwo przejazdu są zbędnym nadmiarem bodźców komunikacyjnych. Tak więc dawno temu obowiązywało pierwszeństwo ruchu dla pojazdów na rondzie (z automatu), używanie kierunkowskazów nie było wymagane choć można było stosować, ponadto był zakaz wjazdu na rondo jeśli nie było możliwości sprawnego opuszczenia go (ale to dotyczyło każdego skrzyżowania). Jeśli rondo miało więcej niż jeden pas ruchu, to dochodziła konieczność sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu. To wszystko. Proste jak budowa cepa. Tak uczyli na kursach w 1977 roku... Teraz jest inaczej - podobno lepiej. |
Cytat:
|
W tej kwestii były, są i będą skrajne opinie. Mi się bardzo spodobał komentarz cytowany drobnym maczkiem pod spodem, nie dość że wyjaśnia logicznie moim zdaniem zagadnienie, to jeszcze z uwzględnieniem dodatkowych argumentów jak nadmiar bodźców komunikacyjnych.
Jak czytam, że ktoś się obrusza na "prostowanie rond" i robienie z nich ciągu następujących po sobie skrzyżowań, to mi ręce opadają. Nigdy do głowy by mi nie przyszło rozbierać ronda na czynniki pierwsze i dzielić na kawałki. Traktuje je jako pojedyncze skrzyżowania, w całości. Ale nawet doskonale wiedząc, że zamierzam skręcić w lewo (autor artykułu przekonuje usilnie, że jest to na rondzie możliwe - no jasne, że jest!) nie widzę powodów informowania o tym innych. Przecież skręcając w lewo jadę po prostu swoim pasem nieco dłużej i każdy chyba widzi, że skoro nie włączyłem w międzyczasie kierunkowskazu w prawo, to nie zamierzam jeszcze z ronda zjeżdżać. Cytat:
|
wystarczą tamtejsze komentarze :D
|
A tak sobie pozwolę ożywic temat.
Autor, powołując się na niekwestionowane autorytety, wyjaśnia po raz kolejny (chyba znów ciut inaczej) zasady jazdy na rondzie. Zatem rondo do "normalne" skrzyżowanie z ruchem okrężnym, na którym można jechać w prawo, prosto, w lewo....i jak najbardziej można używać kierunkowskazów pokazujących zamiar skrętu....choć nie jest to obowiązkowe :P Ronda więc nie wolno prostować! :rotfl: To zapraszam do pastwienia się nad tematem :D http://motoryzacja.interia.pl/hity_d...-racje,1968239 |
Cytat:
|
Kobieta w aucie gadająca przez komórkę, to żywy taran, niech wszyscy zmykają, wczoraj taka jedna chciała jakimś strasznie wypolerowanym starszawym audi załatwić ogromną cysternę z gazem płynnym. Wyjeżdżała ze stacji benzynowej w Wawrze, a potem miała przez 3 godziny pretensje do wszystkich, nawet do drogówki, bo on ci ten kierowiec tira nic nie zauważył z tej swojej kabiny na wysokościach, a ona se wieśwagen z kółkami popsiutasła, jemu zresztą też światło.
Robiłem zakupy, na koniec widziałem, że pies z latarką grzebał jej pod maską, wnerwiła? :szczerb: |
Cytat:
A jeśli chodzi o instrukcję postępowania na drodze jak widzisz za kółkiem to można to streścić: widzisz kobietę za kółkiem->na najbliższym skrzyżowaniu skręcasz w inną ulicę niż ona:) A jeszcze z małych historyjek o kobietach za kółkiem, to jadę sobie krajową jedynką przez łódź, pełna kultura, 3 pasy w każdą stronę, godzina 23, ciemno, ludzie sobie jadę. Nagle mija mnie z prędkością mocno ponad stówkę (ja miałem jakieś 80) czarne bmw w wyłączonymi światłami o.O, dogoniłem żeby zasugerować żeby ***** zapalił światła. ***** okazał się być kobietą która nie reagowała na to że wszyscy jej światłami migają trąbią, pokazują rękoma, nic... Po prostu sobie jedzie... Masakra:sciana: |
Proponuję zmienić tytuł wątku na: Nieużywanie kierunkowskazów i cycki na rondzie
|
a tam kobieta,
sam tak raz zrobiłem k***a a sexi-blond raczej nie jestem :( |
A bo to raz?
Ciesz się, że skręciła w prawo, a nie było na odwrót. Jak widzisz kobietę na drodze, czy tym bardziej za kierownicą, to należy zachować wzmożoną czujność, zwiększyć odstęp, zmniejszyć prędkość... i bacznie obserwować poczynania delikwentki. Trudniejsza sytuacja ma miejsce, gdy kobietę za kierownicą dojrzysz w aucie jadącym za tobą. Wtedy najważniejszą czynnością wydaje się być nieustanne śledzenie sytuacji w lusterku. |
A spotkaliście kiedyś na drodze taką kobietę, która wrzuciła lewy a skręcała w prawo?:O
Bo mnie dzisiaj mało co i taka by wysłała do lakiernika... |
http://www.stetsonhat.com/files/title_images1.jpg
The History of Stetson Hats In 1865, with $100, John B. Stetson rented a small room, bought the tools he needed, bought $10 worth of fur and the John B. Stetson Hat Company was born. A year later (...) Piękne! Zawsze ze 100 dolarami.... |
Zależy. Stetsony mają na ogół wygięte.
|
Rondo?
Rondo jest proste. |
W dawnych czasach umiano do jełopów przemawiać, służył do tego bat i pręgierz, działało idealnie, nie było reklamacji.
|
Cytat:
A tak jak pisze @Jarson: lewy kierunek należy włączać na egzaminie na prawko, bo mogą Cię oblać ze nie włączenie tegoż. edit: tak, wiem każdy ma swoje racje, nikogo nie przekonamy, ale jak już było pisane. Przepisy nie mówią o wrzucaniu lewego kierunkowskazu (co jest nielogiczne jak dla mnie) to nie robię tego, by nie zaciemniać sytuacji na rondzie. każdy robi jak chce, ale jak widzę takiego z lewym kierunkowskazem zachowuje zwiększony odstęp, i uwagę - jakbym jechał za kierowcą podążającym szlakiem węża. Tyle w tym temacie z mojej strony./ |
Cytat:
Cały czas dyskutowaliśmy o tym przypadku. |
Teraz rzeczywiście czasem uczy się włączania lewego kierunkowskazu, ale to nie jest wewnętrzne przekonanie instruktorów, tylko chęć zwiększenia szans zdających - egzaminatorzy bowiem również różnie to interpretują. Ostatnio słyszałem nawet, że skręcając w lewo nie trzeba włączać lewego kierunkowskazu, ale już zawracając należy to zrobić - to jest dopiero dziwna interpretacja, a jednak s a i instruktorzy, którzy tak uczą i - o ile mi wiadomo - egzaminatorzy, którzy tego oczekują.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
@Ratutaj:
Cytat:
|
Tak, inny, o iveco nie rozmawiamy....
|
@polakT tylko, że twój przypadek jest inny niż ten o który toczymy spór ;)
|
Cytat:
Postanowiłem napisać bo dziś o mało nie skasowałem jakiegoś cieniasa na rondzie. Wjechał na rondo z lewym kierunkiem i ... opuszczał rondo nadal z lewym kierunkiem - ze środkowego pasa, a jechałem 3,5tonowym iveco Jeszcze rok temu było tu skrzyżowanie, przerobione zostało na rondo, a stada jełopów dalej jak na skrzyżowaniu jeździ - opuszczają rondo bez kierunkowskazów, pomimo że na wjeździe sygnalizowali chęć skrętu w lewo. |
Błąd? Mnie nie uczyli lewego kierunku przed wjazdem na rondo.
Jak wytłumaczycie to, że wszyscy, którzy nie byli ostatnio szkoleni, twierdzą, że nigdy lewego kierunku nie wrzucali? Masowa amnezja, czy zmiana szkolenia kierowców w ostatnich latach? |
Błąd? Pewnie nie błąd, skoro nawet "wysoko postawione" policje nie mogą dojść do porozumienia. Może w końcu się dogadają i dodadzą jakiś przepis do kodeksu. Jeśli nie, to ja dalej będę się pukał czoło widząc delikwenta świecącego lewym kierunkiem na rondzie. Sam używać nie zamierzam, przynajmniej do czasu zmiany przepisów.
|
Cytat:
Cytat:
Materiały dydaktyczne są z http://www.grupaimage.pl/ |
Cytat:
Jeśli nie, to nie macie racji, tylko ja mam rację, bo moja racja jest mojsza :P :haha: |
Ja na małych rondach używam kierunkowskazów sporadycznie, na tych wirnikowych, młynowych, wiatrakowych, czy jak się one tam nazywają, używam czasami tam gdzie trzeba. Najlepszy dowcip, to ogromne rondo przy Marsa, jak się jedzie od strony Grochowskiej, to umarł w butach, rondo bez świateł nie działało, zrobili światła, dalej nie działa.
Po co robić rondo jak są na nim światła? Taniej by wyszło zrobić normalne skrzyżowanie. :] |
Tylko, że nikt nie prostuje ronda przejeżdżając przez nie :P
To jest normalne skrzyżowanie. Aby je bardziej unormalnić zmieniono przepis dotyczący pierwszeństwa przejazdu. Kiedyś z automatu pierwszeństwo miały pojazdy na rondzie, teraz jest to wymuszone odpowiednimi znakami. Jest tak samo, tylko inaczej ;) |
tylko jakbyś 'wyprostował' rondo to bedzie to odcinek drogi w wyjazdami tylko z prawej strony ,
ale pożyjemy zobaczymy może kiedyś wreszcie ustawodawcy unormują i wyjaśnia raz na zawsze zagadki ronda |
Ależ jest logiczne, jeśli rondo traktujemy jak normalne skrzyżowanie, na którym można jechać w prawo/prosto/w lewo. Użycie odpowiedniego kierunkowskazu sygnalizuje nasze zamiary.
A komisarz jak komisarz. Powiedział co wie - a wiedzieć raczej powinien. |
Mieliśmy rację Grzeniu :piwo: :D :P
|
nie był bym do końca pewny czy z Panem Komisarzem inni pałkarze sie zgodzą :D bo jak dla mnie
włączanie lewego jest nie logiczne ,bez sensu it. mówimy o jedno pasmowych rondach |
Z onetu. Wyjaśnienia i interpretacje Biura Ruchu Drogowego KGP.
http://moto.onet.pl/1653970,1,rondo-...ul.html?node=3 Czyli jednak lewy kierunkowskaz używamy również na rondzie. Tak jak pisałem :czytaj: |
Zacytuję skoro nie czytałeś:
Cytat:
|
Skoro używanie lewego w opisanej przeze mnie sytuacji to zuo, to po co tego uczą, i dlaczego jest to w materiałach dydaktycznych ? :>
|
Cytat:
|
Że można jeździć w kółko. :mruga:
No dobrze, ale zasady masz trochę inne. Mnie nie uczyli używania lewego kierunku na rondzie. To jakiś wymysł dzisiejszych szkoleniowców. |
Ilość załączników: 1
Rondo nie jest skrzyżowaniem? :O
A co mówi ten znak? |
Cytat:
|
Rondo nie jest skrzyżowaniem. To jest zagięty kawał drogi i sygnalizujesz zjazd z niego prawym kierunkowskazem.
Prosto - 'rozwińcie' sobie rondo - zróbcie z niego prostą drogę a drogi, gdzie się opuszcza rondo to skręty w prawo i wszystko staje się jasne. Mnie też te kierunkowskazy lewe na rondzie mylą. Nie wiem, czy ktoś zapomniał wyłączyć, czy co chce pokazać. Najlepsze jest to, że niektórzy jadą po rondzie mając włączony ten lewy kierunek i tak skręcają w prawo (opuszczają rondo). Kierunkowskaz lewy tylko w przypadku ronda, które opisał Reetou - wielopasmowy z zamiarem zmiany pasa ruchu - normalne zachowanie jak na każdej drodze wielopasmowej. |
Takiej interpretacji (andy'ego) sygnalizacji na rondach mnie uczyli dawno temu.
To jest, jakby nie patrzeć, normalne skrzyżowanie, na którym jedzie się w prawo, prosto lub w lewo (czasem tych wjazdów jest więcej) i powinno się sygnalizować zamiar i kierunek jazdy. Przed zjazdem z ronda oczywiście w odpowiednim miejscu kierunkowskaz w prawo. Jeśli np stoję/jadę na pasie, z którego mogę jechać prosto lub w lewo, to użycie lewego migacza ułatwia orientację ludziom chcącym wjechać na rondo z przeciwnego kierunku. Zaczekają i mnie przepuszczą, ale bez lewego migacza przyjmą, że jadę prosto i władują mi się pod koła. To taki jeden z elementów mających wpływ na płynność ruchu na skrzyżowaniach i drogach. Sygnalizacja świetlna oczywiście zmienia zasady, no ale tu nie o tym. |
Ilość załączników: 1
Natomiast najdurniejszym skrzyżowaniem z jakim się spotkałem, na którym często-gęsto dochodzi do zamieszania i kolizji, jest rondo Zgr. Radowsław, tzw. rondo Babka w Wawie.
Załącznik 58610 Zwróćcie uwagę, że zgodnie ze znakami poziomymi pierwszeństwo mają ludzie chcący z każdego pasa opuścić rondo, bo jeśli zamierzasz jechać dalej "w kółko", to musisz sygnalizować lewym kierunkiem zamiar przecięcia ich pasa. No a ludzie, jak to ludzie, przyzwyczajeni do ruchu po innych, typowych rondach, raczą nie zauważać znaków poziomych i notorycznie zajeżdżają drogę innym kierowcom. Nie wiem, po cholerę zrobili tu taką organizację ruchu, pewnie w pobliżu jest mnóstwo warsztatów samochodowych. |
temat zainspirował mnie do zastanowienia się nad tym zagadnieniem.
więc rano jadąc do roboty, zwróciłem uwagę na zasady poruszania się na rondzie. to typowe rondo turbinowe, z 4 wlotami. http://www.zory24.pl/userfiles/image...010/rondo2.jpg analizując temat, widać, że skrajnie utrudniono tzw. zawracanie na nim. |
Zapomniałem dodać, że był to skan z książki którą dostają osoby uczące się na prawko ;-)
Cytat:
|
Odpowiadam: @Andy, jak dałem link do pewnej interpretacji przepisów, gdzie wypowiadali się (podobnież) specjaliści od prawa ruchu drogowego, to powiedziałeś, że Cię interpretacje nie interesują. Dlatego ja teraz mogę Ci odpowiedzieć tak samo: nie interesuje mnie ta interpretacja, bo nie jest to fragment przepisów prawa o ruchu drogowym, tylko właśnie ich interpretacja i w dodatku nie wiadomo przez kogo popełniona.
Z mojego punktu widzenia, ponieważ w kodeksie drogowym nie ma wyraźnie tego przypadku opisanego, używanie lewego kierunkowskazu na rondzie, szczególnie wielopasmowym, może doprowadzić do zamieszania, bo użycie kierunkowskazu (i to jest w kodeksie) świadczy o zamiarze zmiany pasa ruchu. IMO zawsze należy brać pod uwagę istniejące przepisy i do nich się stosować (np. znaki poziome na rondzie), a nie doprowadzać do konsternacji innych kierowców zbędną sygnalizacją. Bo mnie nie interesuje którym zjazdem chcesz zjechać, tylko to, czy zaraz mi się wpakujesz na pas, czy nie. Poza tym są takie ronda, np. z sygnalizacją świetlną, na których naturalną rzeczą jest sygnalizacja zamiaru skrętu w lewo, np. na placu Zawiszy w Wawie, więc sprawa nie jest jednoznaczna i zawsze należy za kółkiem myśleć i dostosowywać się do warunków drogowych bez wprowadzania dodatkowego zamieszania na drodze. |
Ilość załączników: 1
@Ratutaj odpowiedz na to ;-)
Załącznik 58608 |
W Pelplinie wygląda to tak jak zwykła krzyżówka, tylko na samym środku jest malutka niska wysepka. Gdyby mi kumpel nie powiedział, to w ogóle bym nie wyczaił, że to rondo jest :D
|
W Pelplinie?
To ja już wiem, skąd ta pułapka na rondzie de Gaulla. Dokładnie 10-15 metrów na lewo od znaku z fotografii Reetou, z najbliższego budynku kapuje na to miejsce wielki napis: CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJĄ STOLICĘ Zemsta :DZa mało żeście zbudowali! |
Ilość załączników: 1
To jest dopiero rondo :D
|
W Pelplinie jest jeszcze lepsze "rondo" :D
|
A u nas takie wyspy porobili, że nikt, ni cholery osobówką nie przejedzie. :)
|
no jak się już tak chwalicie tym waszym rondem de Gaull'a to ja się pochwale jednym z rond w Chorzowie :D
http://img254.imageshack.us/img254/4...3minirondo.jpg Uploaded with ImageShack.us rondo nawet daje radę , jedynymi którzy się do niego nie stosują to złotówy , ale o złotówach to można by osobny temat założyć bo przecież to są lordowie i królowie szos |
Cytat:
|
Zdjęcie od Reetou pokazuje rondo de Gaull'a.
No i jaki ten zakaz ma ideę, ma ktoś pomysł? A może intencją było tylko zasygnalizowanie niemożności skrętu w Nowy Świat? Zakaz skrętu w lewo w Kruczą wynika zapewne z tego, że skręcający w lewo na zielonym, blokowaliby torowisko tramwajowe i można go uznać za słuszny. //edit Cytat:
|
Zastanawia mnie jedno. Na rondzie się nie skręca, tylko jedzie prosto, więc jak oni mogą wlepiać mandat za skręt w lewo. Rozumiem, że ten znak tam stoi tylko dlatego, że Nowy Świat jest zamknięty dla ruchu osobówek, ale dlaczego, do ciężkiej cholery mają kogoś w takim razie karać za zawracanie na tym rondzie? Przecież przejeżdżam OBOK a nie skręcam w tę ulicę. Na rondzie jadę PROSTO, nie w lewo.
Czy od drugiej strony jest też znak zakazu skrętu, tym razem w prawo? Jeśli tak, to nie powinien nikt przejechać obok Nowego Światu jadąc w stronę centrum. :mruga: |
Cytat:
A co masz zrobić, jak przegapisz swój zjazd i musisz objechać rondo, wysiąść i płakać? |
Ilość załączników: 1
I ustawili... Na ogół stoją po przeciwnej stronie, a na rondzie są światła dla każdego kierunku, więc mają sporo czasu na ściąganie czających się do zawracania.
Załącznik 58601 |
Na rondzie mo***380;na zawróci***263;, obje***380;d***380;aj***261;c je dooko***322;a. Czasem to jedyny sposób, gdy opuszczamy boczn***261; uliczk***281; z zakazem skr***281;tu w lewo. Zabroniona natomiast jest jazda w kó***322;ko.
Inna sprawa, ***380;e je***347;li chcieli faktycznie zakaza***263; zawracania, wystarczy***322;o ustawi***263; taki znak przed wjazdem na to rondo. Ps. Zastanawia mnie, jak mi***347;ki stoj***261;c na rondzie, zatrzymywali tych jad***261;cych z kierunku "pld" -> "pld" |
Czyli pułapka, teraz skojarzyłem, że sam tam zawracałem wiele razy, żeby skręcić w Kruczą, inaczej jest to mocno pop... a dla przyjezdnego, to już horror. Teraz już chyba nie ma takiej pułapki jak kojarzę. Sprawdzę za kilka dni.
|
Cytat:
|
Dlatego trzeba przełamać barierę i zacząć donosić, oczywiście tylko do urzędasów innych ze straży, czy policji, ale do dziennikarzy, jacy są, tacy są, ale ciekawe info zawsze ich chwyci. Tych na dorobku, co jeszcze nie wiedzą jak trzeba.
|
Ale misie już tam nie stoją, odkąd jest palma.
Zerknę przy okazji czy dalej te znaki stoją. A takich pułapek na moim skromnym Zaciszu jest mnóstwo... Dwa samochody na godzinę maks., a są wypadki, przez kretyńskie pomysły na organizację ruchu. Jestem przekonany, że gdyby pokasować połowę ulic w otoczeniu mojej posesji, to byłby raj - ale weź to przetłumacz urzędasom. Uchwalili MPZP, a teraz się nim zasłaniają, że zmiana to 250 000 PLN. Było nie uchwalać planu zagospodarowania w zabudowanej dzielnicy..... |
To wygląda na typową pułapkę, jeżdżę tam często, co prawda nie zawracam, ale tali układ, to *****izm. Bracka jest wąska, jeszcze kończąca się budowa, o Mysiej też nie ma co mówić, jeszcze te wieczne Źle zaparkowane samochody...
Dawaj to TVN Warszawa. |
Ilość załączników: 1
Namotałem.
Clou chyba był zakaz skrętu stojący za Bracką. Oczywiście niewidoczny :) Narysowałem: Załącznik 58598 Jedziemy z południa Alejami Jerozolimskimi. Jak widać, w Kruczą w lewo (duża ulica) nie można skręcić. Czerwoną linią oznaczyłem najprostszą nawrotkę na Kruczą (za którą był mandat). Łapali już pośrodku ronda, bo w Nowy Świat nie można wjechać (zakaz wjazdu, tylko komunikacja m.) - stąd interpretowali zakaz skrętu w lewo, jako zakaz nawrotki na Aleje Jerozolimskie. Zieloną linią oznaczyłem obejście. Jak widać, znak stoi już za Bracką - Mysią, więc nawet jesli ktoś go zinterpretuje zgodnie z misiaczkami (musiałby wiedzieć o zakazie na Nowy Świat), to pojedzie prosto i wyląduje za Wisłą, na Pradze, koło Stadionu, na Rondzie Waszyngtona :) A chciał tylko skręcić w Kruczą, w Centrum... Jak jest obecnie - nie wiem, dawno tam nie byłem samochodem. |
no to w takim razie to nie jest rondo... ?
|
Chodzi raczej o głupotę. "Upłynnianie" ruchu jest za to na Grzybowskiej, na każdym skrzyżowaniu jadąc z zachodu nakaz skrętu, samochodów ZERO!! przed południem, ale jest.
|
Cytat:
Faktycznie było tam (jest?) jak pali pisał, zakaz skrętu w lewo (a tym samym zawracania) na rondzie. Czyli można jechać tylko prosto i w prawo. Może chodziło o upłynnienie ruchu? |
Ty, lewica! Obaliłeś już lewicową małpkę? :D Też mam smaka.
|
O co wam oboj... no właśnie, jak obaj jesteście facetami, to obojgu, a jak jeden to baba? Jak zapytać, ja niewykształcony jestem? A jak jeden pedał, a dwóch? :wow: :P Oboje? To nie gramatycznie! Ratujcie!
|
No to ja nie wiem o co chodziło misiaczkom z de Gaulla.
A nic mi się nie pomieszało, znalazłem w Internecie wzmianki o tej łapance, którą urządzali. Musiałbym to narysować, aby jasne było, ale tam rząd taksiarzy pchał się w boczną uliczkę, aby wjechać na rondo "od wschodu" i móc zawrócić "na południe" Może jakaś nowela kodeksu drogowego była? |
Cytat:
|
Cytat:
|
No ale podobno nie można latać dookoła po rondzie, nie można nawet zrobić pełnych 360°.
Ś.p. Andrzej Lepper chyba kiedyś próbował :) Dostali mandaty. |
Macie jakieś straszne problemy, jak wbijam się na rondko (i już jestem na nim), takie nowe, małe, a powstają w Warszawie też mikro rondka, to, jak jadę prosto, a ktoś jest z przeciwka, to daję kierunkowskaz w prawo, żeby wiedział, że może już wjechać, jak jadę w lewo, to wrzucam prawy kierunek po minięciu tego zjazdu prosto. Zdarzało mi się (tak jak Rychowi ||) jeździć w kółko po rondzie, bo nie wiedziałem gdzie zjechać, wtedy nie migam niczym, jak nie migasz w prawo, to znaczy, że jedziesz, dalej, jak migasz w lewo, to znaczy, że się zapętliłeś na amen.
|
za 'migacze' to się lubią przywalac na egzaminach państwowych no ale jakoś muszą sie dupki dowartościować
|
Ad 1
Jeśli Twój pojazd nie posiada kierunkowskazów ino migacze to migać! Ad 2 5 razy w koło i można Ad rondo de Gaulla Palma zawsze jest dobra na wszystko... |
1. To migać w lewo przy wjeździe na wysepkę czy nie?
2. Na tym rysunku co woitas zamieścił: jadąc ulicą z "południa", czy mogę zawrócić rondem na tę samą ulicę "południową"? Wydaje mi się, że muszę opuścić rondo, zjeżdżając na "zachód". W Wawie jest takie rondo: de Gaulla. Misiaczki stały pośrodku i łapały nadjeżdżających "z południa", którzy nie pojechali "na północ", czyli na Most Poniatowskiego. Dlaczego? "Na zachód" to jest Nowy Świat, czyli zakaz wjazdu. A zawracać na rondzie nie można, tak mówili. Sporne było, czy ktoś chciał złamać zakaz wjazdu czy zawrócić na rondzie. Ci co wiedzieli, to skrecali przed rondem w boczną uliczkę, aby wjechać na rondo "od wschodu". Teraz już nie stoją, bo palma tam stoi i ludzie im banany rzucali. Albo przepisy zmieniły się, nie wiem. |
Ja nie używam kierunków na rondzie, tylko w prawo gdy je opuszczam.
Logiczne jest że wjeżdżając na rondo nie pojadę w lewo, bo bym jechał pod prąd. Logiczne też jest, że będę kręcić sie w lewo. Więc psu na bude takie sygnały. Ale już informowanie w którym miejscu mam zamiar je opuścić to co innego. Miganie w prawo przy wjeździe na rondo oznacza dla mnie, że ktoś zjedzie pierwszym zjazdem i pojedzie w prawo. Miganie w lewo oznaczałoby że relatywnie do aktualnego kierunku jazdy pojedzie zjazdem z ronda który prowadzi w lewo, ale na szczęście chyba nikt tak nie miga. |
Kupienie ulubionego pyffka i wsadzenie do lodóweczki, żeby było zimne... To sie nie liczy.
Potem delektowanie się nim. Nawet 5 razy albo i więcej. DELEKTOWANIE. Rano kac. I to tez sie nie liczy. :P |
Tylko wjeżdżając...To sie nie liczy.
Potem cały czas w lewo. Nawet 5 razy w koło. W LEWO. Zjazd w prawo. I to tez sie nie liczy. |
Ilość załączników: 1
nie. zgodnie z przepisami w obrębie skrzyżowań ZABRONIONE jest zastrzymywanie się, za wyjątkiem kilku sytuacji (awaria, ustąpienie przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu, czy też gdy panowie migną ci niebieskim po oczkach).
może jestem dzisiaj zamotany, ale do jasnej ciasnej, gdzie u nas wjezdzając na rondo skręca się w lewo? przecież oznakowanie jasno informuje, że skręcamy w prawo a następnie jedziemy w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. :sciana: dla niewtajemniczonych screen z instrukcji. |
Cytat:
|
@Andy
Jeżeli twierdzisz, że należy na rondzie włączać lewy kierunkowskaz, to sam dokonujesz interpretacji :P Praktyka od lat pozostaje jednak niezmienna i za poprawne uznaje się wykonanie manewru jazdy po rondzie bez włączonego lewego kierunkowskazu. W innym wypadku nie mógłbyś na przykład jechać wokół wyspy na rondzie dwupasmowym inaczej niż na skrajnie lewym pasie, gdyż włączony lewy "kierunek" obliguje Cię do zmiany pasa ruchu. |
Cytat:
Cytat:
zjeżdżając w odpowiedni zjazd wcześniej sygnalizując to prawym. PS Znak "ruch okrężny" jest znakiem nakazu wyznaczający jasno kierunek jazdy. Przy znakach nakazu nie włączamy kierunkowskazu bo droga jest jasno wytyczona i nie możemy pojechać inaczej. Przynajmniej mnie tak uczono... http://nauka.osk24h.pl/files/c-12.png |
To szukaj, że trzeba :P
W jakich kodeksach piszą, że czegoś nie musisz robić? Nie musisz się odlewać przed wejściem do samochodu - jest w kodeksie? |
Nie chcę interpretacji :-P
|
Cytat:
Tu masz pewną interpretację: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbc...NICA/367905407 |
Gdzie to znajdę w przepisach ruchu drogowego?
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:59. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.