![]() |
Cytat:
|
Siostra Basen?
Nie myją się, chociaż na fajki mają siłę chodzic. :] |
Po co chodzić do łazienki , jak jakaś fajna siostra może podłożyć basen pod doopę :idea:
|
Najrzadziej odwiedzanym miejscem na szpitalnym oddziale jest męska łazienka :szczerb:
|
Nie sikaj w WC to i myć nie będziesz musiał.
|
Cytat:
|
dziwak :>
|
Po skorzystaniu z wc zawsze myję dłonie xD.
|
Dodam jeszcze kilka.
Herbata. Na wieczór (zwłaszcza w jesień i w zimie) wypijam od 5 do 10 herbat jedna po drugiej. Obowiązkowo słodzone i gorące. Może to niezdrowe ale już się przyzwyczaiłem :). Potrafię zapamiętać bardzo skomplikowane kody, hasła (pamiętam CDKEYe do wszystkich Windowsów od XP i Office!), kody do WiFi, teksty piosenek (mogę odtworzyć sobie całą płytę ulubionego wykonawcy w głowie łącznie z podkładem). Natomiast potrafię zjeść obiad i na drugi dzień nie pamiętać co jadłem, lub nawet zapomnieć co było na lekcjach w szkole po wyjściu z niej:\. Nigdy nie miałem problemów z szybkim zapisywaniem dyktowanego tekstu, gdyż mam w głowie rodzaj pamięci RAM. Mianowicie gdy słyszę tekst, i ktoś kończy wypowiedź to mam ją zapisaną w tej pamięci, zapisuję całą do zeszytu i pamieć się "czyści" automatycznie (nie wiem czy to dziwne, ale większość osób które znam ma z tym problem). |
Tak dziwnie jak się wieczorem piwka nie wypije
|
Cytat:
|
dziwnie przyzwyczaiłem się do picia... :piwo:
|
Ja lubie czytac to chyba najdziwniejsze w dzisiejszych czasach.
|
Cytat:
|
Dla mnie oczywistym jest że nie gasi się silnika na wysokich obrotach, w większości wypadków nie "chłodzę" dłużej niż kilka sekund, prawda, wszak łożyskowanie olejowe.
W przypadku długiej, ciężkiej pracy turbina też potrafi się zagrzać, zmiany temperatury (zwłaszcza nagłe) nie wpływają pozytywnie na żywotność, i nie koniecznie mówię tu o turbinkach montowanych w silniczkach w samochodzikach. Popłynąłem kiedyś na turbine 3k, może stąd teraz ten szacunek doń :) Z przyzwyczajenia to chodzę w niedziele do kościoła :) |
Nareszcie wiem jakie mam dziwne przyzwyczajenie, robię dzisiaj drugie pranie, lubię mieć wszystko czyste, czy to ciuchy do chodzenia, czy szmaty do roboty, lub gnicia w domu. :D
Mam jeszcze takie dziwne dla faceta przyzwyczajenie, że nie założę ciuchów z dnia poprzedniego, jak się umyję, wyjątkiem są spodnie typu dzinsy, czy bojówki, bo te można ze 3 razy założyć, szczególnie, że po powrocie do domu wskakuję natychmiast w drechy. ;) |
Wystarczy kupić sobie przyzwoity samochód, który nie wyłączy silnika póki turbina się nie zatrzyma. :P
Z przyzwyczajeń - weekend bez grilla uznaję za stracony. |
Turbinie nie chodzi, żeby ją chłodzić. Praca silnika jest jej potrzebna, żeby miała ciśnienie oleju przed wyhamowaniem obrotów - to trwa chwilę, np. w zupełności wystarczy wjazd do garażu.
Z przyzwyczajeń, to oddycham i piję piwo. Ale nie uważam tych przyzwyczajeń za dziwne. |
1. Zawsze chłodzę Turbinę zanim zgaszę silnik.
2. Nigdy nie kręcę powyżej 2 tyś obrotów na zimnym oleju. @18. Też lubię czytać, chociażby etykietkę szamponu gdy nic innego nie ma pod ręką, wszak człowiek wtedy najbardziej skupiony :rotfl: :) |
Smartek kiedyś zechce zostać "niewygodnym" politykiem, to odpowiednie służby mu to przypomną, co tam powypisywał :)
|
Odnosisz się do charakteru tematu czy punktu nr.18 w poście Smartka? :szczerb:
|
NSA się cieszy ;)
|
Ciekawy temat, pochwalam pomysł :-).
1. W pracy zawsze słucham muzyki, jestem tak przyzwyczajony do trzymania słuchawek w uszach, że czasem wkładam je i zapominam włączyć coś w tle ;-). 2. Od roku regularnie uczęszczam na siłownię. Mam dietę, suplement diety w postaci białka, więc mam obsesję na punkcie "zapięcia wszystkiego na ostatni guzik", co sprowadza się do codziennego kuchcenia (ryż, kasza, filet z piersi kurczaka, warzywa) i obliczam, rozkładam na pudełka, co, kiedy i o której godzinie zjeść. 3. Po ciężkim treningu uwielbiam stać pod prysznicem ładnych parę minut bez ruchu, gdy ciepła woda oblewa moje ciało - czuję się wtedy spełniony (poziom endorfin na solidnym poziomie :-D). 4. Mam odruch "strzelania kośćmi" w palcach, co zawsze wszystkich z otoczenia mocno przeraża - chciałbym się tego oduczyć. 5. W stresowych i/lub nerwowych sytuacjach zawsze obgryzam skórki przy palcach dłoni. 6. Również nigdy nie wyłączam komputera - ani w pracy, ani w domu. Nienawidzę czekać (nawet tych kilkunastu sekund), zanim załaduję się OS i będę mógł sprawdzić natychmiastowo to, co mi akurat przyjdzie do głowy. 7. Mam manię otwierania czegoś wciąż i wciąż, nawet dobrze zdając sobie sprawę z tego, iż nic nowego tam nie będzie (forum, facebook). To chyba uzależnienie się nazywa. 8. Uwielbiam słuchać muzyki w aucie bardzo, bardzo głośno. 9. Mam czasem chwile, w których muszę koniecznie zajrzeć na Allegro i coś sobie zamówić :-). Jak baba? 10. Uwielbiam perfekcyjność, jeśli chodzi o działanie, składanie sprzętu komputerowego. Nie znoszę sytuacji, w których coś mi nie działa tak, jak powinno lub jak to sobie założyłem - lub tak nie wygląda. Jak już coś robię, bądź kupuję to tak, żeby było porządne, zawsze wertuję fora, wszystkie serwisy z opiniami, rozpisuję ewentualne możliwości i powoli je wykluczam, zazwyczaj cena nie gra roli i wolę dać więcej, ale być zadowolony i usatysfakcjonowany - co nie zawsze jest proste i poświęcam na to mnóstwo wolnego (i nie tylko) czasu. 11. Nigdy nie potrafię wyrobić się na czas jeśli chodzi o spotkania ze znajomymi lub z dziewczyną, piszę im, że będę np. o 18., a i tak wymyślam w trakcie popołudnia tyle zajęć i w takiej postaci, że spóźniam się minimum 5-10 minut. Ostatnio zdałem sobie z tego sprawę i zawsze, gdy pomyślę o pierwszej godzinie w głowie - dodaję awaryjnie 30-40 minut i zaczyna się to sprawdzać, nawet, gdy ta godzina na pierwszą myśl wydaje się być abstrakcyjną :-). Polecam, dobre rozwiązanie. 12. Nienawidzę wypakowywać upoconych rzeczy z torby po siłowni, zazwyczaj robię to bardzo późnym wieczorem bądź latam rano kolejnego dnia przed pracą jak poparzony (oczywiście robiąc kilka innych rzeczy, w tym jedzenie na śniadanie i będąc - jak w punkcie 11 - w pracy na styk albo spóźniony minutę-dwie). 13. NIENAWIDZĘ skrobać szyb w zimę, dzisiaj rano zużyłem 1/5 butelki odmrażacza w płynie, odczekałem 3 minuty i ściągaczką zebrałem resztki roztopionego szronu, prawdopodobnie będą kupował kolejne i tak traktował szyby, bo ch mnie jasny strzela :>. 14. Nigdy nie noszę czapek do temperatury ~ -15*C, później już tak łeb marznie, że nie mam wyjścia. Po prostu odnoszę później wrażenie, że włosy są jakby lekko przetłuszczone, a moje muszą być puszyste (myję głowę co najmniej raz dziennie). 15. Nie potrafię nauczyć się mycia zębów drugi raz dziennie, nigdy nie weszło mi to w nawyk :<. 16. Przez rodziców mam obsesję na punkcie zapalonych świateł i nie lubię, gdy te świecą się niepotrzebnie. Będąc u znajomych lub dziewczyny chodzę i drażnię wszystkich dookoła gasząc światła, które u nich "palą się zawsze", ale niepotrzebnie. 17. Uwielbiam popołudniowe drzemki, które z założenia zawsze mają trwać godzinkę, a często trwają dwie lub nawet trzy. Nigdy nie mam problemów z późniejszym zaśnięciem. Kiedyś miewałem takowe codziennie, teraz nie mam na nie czasu, ale nie obędzie się bez chociaż jednej w tygodniu - właśnie jestem po 2,5h drzemce pisząc tego posta :-D. 18. Nie potrafię siedzieć na muszli klozetowej i nie mieć w ręce czegoś do czytania albo telefonu. |
oj komuś się nudzi w ten mroźny wieczór
|
W myślach numerek jest bardzo szybki. :> :jezyk:
|
Właśnie. W wieku Zetoxy to już jest dziwne przyzwyczajenie :szczerb:
|
To zalezy od wieku.
|
a czy maleńki numerek to norma czy dziwne przyzwyczajenie :ysz:
|
Połowa z rzeczy wymienionych to wcale nie są dziwne przyzwyczajenia tylko normalne odruchy. :D
|
Cytat:
Ja czyszcze historie polaczen telefonicznych. Lubie jak jest pusta. Zestaw nieulozonych alfabetycznie nazwisk i przypadkowych godzin dziala na mnie frustrujaco - brak w tym porzadku. Nie, nie mam nerwicy natrectw. |
To wszystko wina Tuska!
|
Cytat:
|
Z takich najdziwniejszych...
Jem. Codziennie. Po kilka razy. Kosztuje mnie to masę pieniędzy, ale wciąż to robię :hmm: Te jest zdecydowanie najdziwniejsze. Wchodzę na to forum. Prawie codziennie. Nierzadko po kilka razy... Potrafię po kilka (2-3) razy oglądać te same seriale, ale niemal nigdy nie oglądam 2x tego samego filmu. Lubię czytać. To już ewidencja dewiacja dziś :sciana: |
Wasze dziwne przyzwyczajenia
Witam. Szukałem na forum i takiego tematu nie ma, więc rozpoczynam.
Każdy z nas mam jakieś dziwne nawyki, których nie może się pozbyć. Jeśli takie macie, to pochwalcie się tutaj ;) Rozpoczynam: 1. Jak ktoś wchodzi mi do pokoju moją "instynktowną" reakcją jest minimalizacja okna przeglądarki lub innego programu, którego aktualnie używam. Nigdy nie korzystam z komputera, gdy w pokoju jest druga osoba (no, chyba że gram). 2. Nie ruszę się z domu bez słuchawek, odtwarzacza i zapasu baterii. Jeśli jestem poza domem i gdzieś idę, to zawsze mam słuchawki na uszach. 3. Jak coś jem, to muszę mieć cokolwiek do czytania, albo włączony telewizor. 4. Nie wyłączam komputera. Po prostu, jest włączony cały czas, gdy kładę się spać po prostu blokuję go i wyłączam monitor. Po części to wina tego, iż od jakiś 2 miesięcy, gdy zostawię komputer jakiś czas wyłączony, po starcie wiatrak od procesora nie chce "zakręcić", więc uznałem, że po co robić sobie problem za każdym razem. 5. Muszę mieć porządek w płytach. Nawet największy bałagan w pokoju zniosę, ale płyty muszą być na swoim miejscu, opisane i w odpowiednim futerale. 6. Jak mam ochotę na drzemkę np. w autobusie to wsadzam ręce do kieszeni, żeby nie ukradli mi telefonu lub portfela. 7. Notorycznie o czymś zapominam, albo "wyłączam się" i robię jakieś głupie rzeczy (np. kilkanaście razy wysiadłem z autobusu przystanek wcześniej, niż miałem wysiąść, na szczęście to niedaleko). 8. Zasypianie ze słuchawkami na uszach - ciągle mi się to zdarza, bo zawsze słucham muzyki przed snem. 9. Jak jestem na przystanku, czekam na autobus, a szyba od przystanku jest zaparowana/zamarznięta to nie mogę się powstrzymać od wypisania na niej jakiegoś hasełka/złotej myśli/tekstu z internetu (niepotrzebne skreślić). 10. Gdy jakiś program/urządzenie nie działa, wieszam psy na jego twórcy, życząc mu najgorszych rzeczy. 11. Uwielbiam być kilka godzin sam w pustym domu. Być może dlatego, że zazwyczaj mam oprócz siebie 5 domowników. Pochwalcie się i Wy :konf: Pozdrawiam. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:05. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.