![]() |
Mamy GP ruskie. Tor moim zdaniem gówniany, prawie jak Valencia, której nigdy nie lubiłem.
Oprócz jakiegoś tam zawirowania na padoku, nie ma o czym gadać/pisać w zasadzie. F1 jest jak, stare skarpety które trzeba wyprać. Ciężko coś brud schodzi. Ale przyzwyczajenie zostało, dalej będę oglądał. :( |
Dzieje się, Sebuś w przyszłym roku w Ferrari. Niech to jasny szlak, akurat jego tam najbardziej nie chcę. Ciekawe, czy Ferdek nie zostanie bezrobotny ? Choć McLaren zapewne da mu tyle kasy ile chce.
|
Była szansa, aby ktoś dzisiaj po raz kolejny wyrwał mercom nr.1 na starcie.
Niestety, bez awarii i nieprzewidzianych wypadków, pewnie znowu któryś merc wygra. Ech, nuda, ale przynajmniej w zespole się kłócą. :) P.S. Liczyłem po cichutku na P3 od czerwonych.....pierd....e RedBulle się wpier....ły. PS. 2 Jak sobie popatrzę na to co robili kiedyś, z MANUALNĄ skrzynią biegów, dzisiejsze ściganie przestaje nabierać sensu. Tam cały kierowca pracował, nie tylko bolid. => https://www.youtube.com/watch?v=uMQgoOaqPnw |
Prawda jest taka, że gdyby nie problemy techniczne lub błędy w ekipie Mercedesa, to wygrali by jak dotąd wszystkie wyścigi. Więc te trzy wygrane Ricciardo zupełnie o niczym nie świadczą. To, że kopie tyłek Sebusiowi, sam nie wiem, wydaje mi się, że Vettel jednak stracił trochę motywację, poza tym, od początku nie pasuje mu bolid. Tak to już jest w tym sporcie, Alonso ma kulawy bolid piąty rok i o mały włos dwa razy nie byłby mistrzem świata.
|
A tam walczą... Biorą co swoje z taką przewagą...
Walczy to Alonso, z takim bolidem trzyma się jak tylko może najbliżej czołówki - respect. Jak nie przepadam za nim, to zasługuje na mój szacunek tym co robi w tym sezonie. Riccardo jest fantastyczny, regularnie kopie tyłek Vetelowi... No i ten uśmiech ;) Odgrażałem się, że nie będę oglądał, bo F1 straciła dla mnie cały swój urok, a jednak oglądam. Przyzwyczaiłem się się już do tego smutnego jak to miasto dźwięku; może już tak nie śledzę wszystkiego jak dawniej, ale oglądam. |
Hmm, temat zdechł. Pewnie dlatego, że tylko kierowcy Merca walczą, a jak im się coś zdupcy, to Ricciardo bierze co się da. Mamy jednak lepiej, coś się dzieje na froncie, a nie jak w starych nędznych czasach RadBull'a.
Ale co mi tam, jak ja tęsknię za takim dźwiękiem.....i co mi tam, czerwoni do przodu. Oby w następnym sezonie......... https://www.youtube.com/watch?v=oFxKYPwxNV8 |
|
Bernie Ecclestone - za wręczenie łapówki otrzymał od niemieckiego sądu karę w postaci kolejnego wręczenia łapówki, tym razem w majestacie prawa.
Linka nie będzie, w internecie jest o tym pełno informacji. |
Z ostatniego wyścigu w Anglii pamiętam tylko walkę Vettela z Alonso. I narzekania obydwu na nieprzepisową jazdę przeciwnika. :) Prawda jest taka, że obydwaj wyjeżdżali kołami poza regulaminowy tor jazdy. Vettel narzekał cały czas, ALO raz a porządnie :). Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Vettel jechał lepszym bolidem, jakoś dziwnie długo nie potrafił wyprzedzić ALO, nawet uciekając się do nie przepisowej jazdy. Dobrze, że sędziowie to olali, bo fajnie się ogląda, jak coś się dzieje.
http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-180..._-_Alonso.html :) |
Jak pójdą to wrócę do oglądania. Nie prędzej.
|
Ogląda, ogląda...
I narzeka, że z niesamowitego widowiska zrobili gówno... I jeszcze liczy na to, że pójdą po rozum do głowy... |
Nie. :nie:
|
To ktoś to jeszcze ogląda? :O
|
To był mój pierwszy wyścig w Austrii jaki obejrzałem. Podoba mi się. Jest podobny do belgijskiego. Dużo gór, zieleni, ładny krajobraz.
Sebuś nie dojechał :D |
No niestety, tylko kwalifikacje były zaskakujące. Mercedes wrócił do swojej tradycyjnej formy. :'(
|
Coś drgnęło, => http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-179...ercedesa_.html
Dobrze, że Massa startuje z PP, przynajmniej do nikogo nie wjedzie. :haha: Nie ma opcji aby tą formę utrzymali w wyścigu. Ale coś się przynajmniej ruszyło. :taktak: |
Nie rozumiem tego sportu, Perez dostał karę. :sciana:
http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-178...Williamsa.html |
Dzięki awarii Mercedesa mieliśmy ciekawy wyścig. Po cichutku liczyłem, że to kierowcy "Force India" lub "Wiliamsa" sprawią niespodziankę. Massa dzisiaj stracił w moich oczach. Ciekawe jak się będzie tłumaczył, widać było, że Perez bardzo delikatnie odbił w lewo, nie zmienia to jednak faktu zupełnego zignorowania dystansu ze strony Massy. Gdyby to był Maldonado, nie zdziwił bym się. ;)
Ogromne gratulacje dla Ricciardo, fajny chłopak, szkoda że jeździ w RedBullu. :haha: Ferrari, masakra......gdyby nie awarie poprzedzających zawodników, Alonso przyjechał by na 9 miejscu. :ysz: Silnik i pakiet aerodynamiczny tak zrąbany, że tylko makaroniarze potrafią coś tak zdupcyć. :taktak: |
@rcobex
Ja Rosberga lubię. Zawsze był w porządku, tylko brakowało mu dobrego samochodu. Teraz jak widać w niczym nie ustępuje "złotemu dziecku" - Hamiltonowi. Uszy z pewnością wywinęły się od kasku. :P |
Oglądałem kwalifikacje. :)
Najgorsze jest to, że nie kibicuję ani Mercedesowi, ani Hamiltonowi, ani Rosbergowi..... :( A patrzeć lubię, bo zawsze może się coś zepsuć. :) Z dwojga złego, nie lubię ani jednego. Chciałbym jutro oglądać taką walkę jak w Bahrajnie. Między tymi dwoma panami. Bez awarii, nie ma szans aby ktoś im zaszkodził. P.S. Rosberg mógł by sobie zrobić coś z tym lewym uchem, za bardzo mu odstaje. Czepiam się, bo jakoś nigdy tego nie lubiłem. Nawet moje wydawały mi się za bardzo odstające, mimo iż wszyscy mówią że mam "normalne". Prawe ucho też nie jest idealne u Rosberga. Pieniądze pewnie ma, więc "podciągnąć" co nie co można by było. :) |
|
Sutil ładnie jechał. Choć w końcu zaliczył bandę, to kilka razy pokazał, że jednak w Monako można wyprzedzać...
|
W zasadzie nie było tak źle, co prawda prawdziwych manewrów wyprzedzania było jak na lekarstwo, ale w zeszłym roku było nudniej. Zaczyna mnie mocno denerwować pewien ciemnoskóry, co on wygaduje po wyścigu ? Zachowuje się jak jakiś rozkapryszony pierwszoroczniak. Się dobrali dwaj gwiazdorzy w Mercedesie, Hamilton przynajmniej z tytułem. :)
Szkoda Kimiego, ładnie jechał, agresywnie, ale za plecami miał cepa no i cóż, pewnie się będzie tłumaczył, że zapomniał hamować. :) |
Jutro mamy pielgrzymkę, pewnie wygra któryś z Mercedesów, deszcz daje opcję fajnego wyścigu, ale nie zapowiadają. :sciana:
http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-177..._podworku.html |
Wróci, wróci...
F1 to kasa, kasa jest od sponsorów, a sponsorzy płacą, bo kupę ludzi ogląda ich reklamy. W czasach gdy przemysł tytoniowo/alkoholowy mógł się reklamować w F1 na bolidach i kombinezonach kierowców trudno było znaleźć kawałek miejsca bez reklamy... A teraz, jak spada oglądalność F1, to i sponsorom nie będzie się chciało więcej łożyć... Kasa, to kasa, jak będzie tak dalej to włodarze oleją ekologów i wrócą do sprawdzonych rozwiązań... A że się nie podoba, to widać po ruchach zespołów - Mercedes zamiast skupiać się li tylko na rozwoju bolidu testował ostatnio końcówkę tłumika, która miała poprawić brzmienia wózka... Problem jest, każdy fan to widzi, i nie mówię tu o takich "fanach", dla których F1 zaczęło i skończyło się z Kubicą. |
Tym gorzej dla F1. :P
|
Uważam, że zwiększenie pojemności raczej nie wchodzi w grę. Za kilka lat bolidy F1 będą hybrydowe, w pitstopie będą napędzane silnikiem elektrycznym, żeby było taniej, fajniej i bardziej ekologicznie. :)
|
Po ilości odpowiedzi jasno widać że nie warto. :nieee:
============================== Sir Jack Brabham nie żyje. Zmarł dzisiaj w Australii. Do dziś pozostaje (i chyba pozostanie po wsze czasy) jedynym, który startował i wygrywał w bolidzie, który sam zaprojektował i zbudował. Jeszcze jedno - był jednym z wielu, którzy głośno krytykowali wprowadzone w F1 (1961-1965) ograniczenie pojemności silników do 1500cc. W 1966 roku powrócono do trzylitrowych. Oby historia zatoczyła koło. :tak!: |
Kurcze, czyżby sezon się skończył ? :)
W Chinach nudno, co się działo w Hiszpanii ? Nie oglądałem niestety, warto było ? |
Nic nie pisaliśmy o wyścigu w Chinach, bo też za bardzo nie było co pisać. Dobrze, że Ferdek na podium wskoczył. Tym czymś to naprawdę sukces.
A co do Berniego, on już chyba wszystko ma, miał, i będzie miał. Niech posiedzi, bo tego jeszcze nie doświadczył. :) |
Jako że wydarzenia na torze przestały mnie interesować, inna wiadomość: Dziś w Monachium rozpoczął się proces Berniego Ecclestone'a. Oskarżony jest o wręczenie łapówki bankierowi, w zamian za co ten zobowiązał się sprzedać posiadane przez siebie udziały w F1 wskazanej przez Berniego firmie. Bernie oczywiście wszystkiemu zaprzecza, a tymczasem rzeczony bankier już za to siedzi. :ph34r:
|
Kuźwa, taki wyścig przegapiłem. :sciana:
|
Maldonado chyba był pijany. Za takie coś jak dla mnie powinni go zdyskwalifikować na 3 wyścigi.
|
Ilość załączników: 1
Widzieliście jak Gutierez robi "beczkę"?
Dawno takich obrazków nie było. Załącznik 65518 Maldonado powinien dostać nie tylko 5 miejsc do tyłu w następnym wyscigu, ale i kopa w dupę. Drażni mnie ten koleś. |
Właśnie - chciałbym zobaczyć, jak te bolidy by się ścigały gdyby z nich wywalić przepływomierz.
|
Ferrari jedzie na pol gwizdka bo ich dopadlo ograniczanie paliwa
|
Cytat:
|
Zdecydowanie najlepszy wyścig tego sezony (choć to dopiero początek). Bardzo dużo walki. Martwi mnie Ferrari. Brawo dla Force India i Williamsa.
|
Tylko patrzeć jak po mnie zadzwonią...
@rcobex - no to się cieszę, że miałem dobre wrażenie i było nieco ciekawiej. Może w dalszej części sezonu trochę się poprawią i to - miejmy nadzieję - nie tylko na tego typu torach. |
|
O, to wygląda na jakąś nową tradycję. :mruga:
Tydzień temu pogawędki ucinał jakiś aktor (podobno nawet sławny) co to Sherlocka Holmesa odgrywa, czy jakoś tak. Jakiś Humperdinck albo inne niecodzienne nazwisko. :hmm: |
Ja pierniczę, ale był piękny wyścig. Dlatego lubię szerokie tory. Monaco czy Singapur można sobie wsadzić. Nie mam nic przeciwko takiemu ściganiu do końca sezonu. Szkoda, że Mercedesy są tak daleko przed konkurencją, mimo to walka była super. Jedynie te dwa czerwone samochody bezpieczeństwa trochę odstawały od reszty stawki.
|
Oglądałem początek (3 okrążenia), potem spojrzałem w środku (na 20 sekund; akurat SC był na torze, nawet to nie skłoniło mnie do poczekania i obejrzenia powtórki) i wreszcie ostatnie dwa okrążenia.
Akurat wyniki są ciekawe. Jeszcze w ubiegłym roku mocno bym sobie życzył, żeby układały się jak teraz. To już chyba było nieco ciekawsze - na tych migawkach chociaż widziałem jakieś manewry wyprzedzania, nie tak jak wcześniej. No cóż, sporo ludzi głowi się nad tym, żeby to było ciekawe, no niech myślą... No i życzyć pomysłów na wyścig a nie na po jak dziś - zaprosili Briana Johnsona, żeby sobie gawędził z kierowcami z podium :P |
Ja nawet nie jestem zainteresowany wynikami. Obrzydzono mi ogladanie i pasjonowanie sie tym sportem.
|
Tym razem nie oglądałem wcale. I jakoś mi nie szkoda.
|
Ogladnalem 17 kolek. Nawet walka Hamiltona i Rosberga nie namowila mnie do dalszego ogladania. To juz kpina a nie F1.
|
Bardzo dobrym. :taktak:
|
Czyli wybranie mordowania sie na rowerze bylo jednak dobrym pomyslem.
|
Szczęśliwie akurat pana Zientarskiego oglądać/słuchać nie muszę. :nieee:
|
Ciekawość komentarzy Zientarskiego przebija rzecz komentowaną :rotfl:
|
Najciekawiej jest przed wyścigiem i po nim - wywiady + analizy. Sam wyścig można spokojnie olać. :]
|
Oglądam, bo oglądałem. Ale nie ma już radości z oglądania... Ten dźwięk jest żenujący...
|
No to ja nie dałem rady. Obejrzałem pierwsze 10 minut, potem wróciłem w okolicach 40. okrążenia.
W wyścigu było nawet sporo manewrów wyprzedzania - dublowanych kierowców... Poza tym jedyne, co można było robić to zastanawiać się, który następny odpadnie. |
Dzisiaj obejrzałem cały wyścig. Ogólnie znowu nuda. Mercedesy w tym sezonie będą dyktować warunki. Możliwe, że RedBull po jakimś czasie ich dogoni. Reszta stawki sto lat za murzynami.
|
Po pierwszych dwóch treningach, Mercedesy na przedzie. Niespodzianką jest Kimas, dwa razy drugi. :)
Pewnie dlatego, że w końcu połapał się na tych guzikach na kierownicy.... |
Trudno nie zgodzić się z kolegą Reetou.
Jedna ciężarówka jest bardziej nie ekologiczna niż cała stawka bolidów F1. :) Ograniczają koszty, a przecież dzisiejsza technologia bolidów jest o wiele bardziej skomplikowana niż kiedyś. Efekt tego jest taki, że mamy wyścig wózków widłowych bez wideł. Spróbuję się do tego przyzwyczaić..... |
Niech będą silniki elektryczne ładowane na słońce, nie ma słońca, nie ma wyścigu. :|
Ja F1 przestałem oglądać jak zabił się Senna, nic nie straciłem. :] |
Renault mowi, ze ich 1.6 V6 turbo ma wieksza moc niz poprzednie 2.4 V8. Wiec zamiast kombinowac z paliwem mozna wprowadzic limit mocy i momentu, jak w WRC.
Jak nie od dzis wiadomo ja jestem zdania, ze to powinien byc sport dla mezczyzn. Jak chca poprawiac bezpieczenstwo to niech sie wezma za tory a nie samochody. To mialy byc potwory i niech tak zostanie. PS silniki 1.5 turbo juz w F1 byly :) |
Cytat:
Motoryzacja idzie w kierunku pozyskiwania coraz większego odsetka energii ze źródeł innych niż benzyna i formuła też ruszyła w tym kierunku - to dobrze. Jeśli można zmniejszyć ilość spalanego paliwa przy zachowaniu tej samej mocy - czemu nie? Kompletnym idiotyzmem jest natomiast to co zrobili - obecnie zmniejszenie spalania jest uzyskiwany pasywną jazdą, co jest chore. I mamy dyskwalifikację drivera, który spalił za dużo paliwa bo mu przepływomierz źle pokazywał zużycie. Niech jeszcze cegłę pod pedał gazu wsadzą, zużycie będzie całkiem cacy. Dźwięk - pewnie, że porażka. A wystarczyłoby nie obniżać - po raz kolejny - maksymalnych obrotów i byłoby sporo lepiej. Być może nawet zwrócilibyśmy uwagę na nowy dźwięk jako lepszy, bo ogólnie silniki z turbo mają dźwięk fajny. Teraz jak to słyszę przyzwyczajony do poprzedniego limitu 18K RPM, to wciąż mam wrażenie że kierowcy zmieniają biegi za wcześnie. Zwróciłeś słusznie uwagę na jeszcze trzecią rzecz. Zmniejszając pojemność silników formuła postawiła przed konstruktorami nowe wyzwania. To ogólnie jest świetna wiadomość, to zwykle oznacza jeszcze bardziej wyżyłowane silniki, jeszcze większą konkurencję. Tyle, że tym razem legislatorzy zabronili również żyłowania! A w zasadzie dlaczego? Tak naprawdę co by przeszkadzało, gdyby silniki dziś miały a choćby i po 1000 KM? Jak się da, to niech tyle robią. Można by ograniczyć prędkość maksymalną przełożeniami skrzyni biegów a nie zużyciem paliwa. Tak samo ryzyko wypadku na torze powinno się minimalizować konstruując coraz to lepsze zabezpieczenia, efektywniejsze maty wygłuszające uderzenia, poszerzając pobocza, a nie konstruując zasady tak, że kierowcom trudno jest dziś jechać agresywnie (a więc i mniej bezpiecznie) - bo nie starczy wachy, bo jednostka napędowa za szybko się zużyje i w następnym GP nie będzie czym jechać. Reetou, kilka kosmetycznych zmian i F1 mogłaby być w tym roku dużo ciekawsza niż w ubiegłych. I to tak kosmetycznych, że można by je wprowadzić dosłownie z wyścigu na wyścig: - wypieprzamy limit zużycia paliwa, - podnosimy rev limiter na powrót do 18 000 RPM, - podpinamy połowę systemów podnoszących moc tam, gdzie ich miejsce - z kierownicy pod gaz, - jeśli zrobiło się za dużo mocy, dajemy nieco szersze opony na tył. Wsio... |
Carbonowe taczki...:D
Pykniete z moto defy |
Wyścigi taczek i rzut gumiakiem do celu. :]
|
DTM, WTCC
|
Fakt, nic dodać, nic ująć.
Oby się Bernie opamiętał. A tymczasem trzeba poszukać sobie ciekawszego motorsportu - może np. tractor pulling? :idea: |
Święte słowa Reetou:spoko:
|
Cytat:
F1 była królową sportów motorowych. Ludzie przychodzili, by obejrzeć bolidy mknące z zawrotną prędkością, czuć zapach spalin i wyjść z rajdu szczęśliwi, choć głusi... A później zaczęli wymyślać ograniczenia, że niebezpiecznie, że nie ekologicznie... Ale to ma być przecież niebezpieczne, a przy 20 wyścigach w roku mogliby darować sobie tą ekologię... Jak tak dalej pójdzie to wstawią im limitery na 140 km/h, bo to i tak już jest przecież groźne... Klatki chroniące kierowców, czy system hans - tak, to są kroki w dobrym kierunku... Ale ja chce oglądać tankowanie bolidów, a ilość paliwa w bolidzie była ważnym elementem strategii. Nie interesuje mnie czy zużyją 300 czy 500 litrów paliwa w czasie wyścigów, natomiast wnerwia, że kierowca zamiast grzać do przodu zastanawia się, czy mu starczy paliwa i oszczędza. Co mnie obchodzą ograniczenia budżetów? Skoro jest to królowa, to niech żyłują bolidy, testują ile im potrzeba... Jak kogoś nie stać, to niech się nie pakuje do F1! Ograniczyli potęgi, by na torze szwendali się jakieś przeszkadzajki, których samochodziki tylko z wyglądu przypominają F1? Co to za pomysły, by kierowcę który wywalczył sobie dobrą pozycję startową w kwalifikacjach, cofać na starcie, bo zespół uznał że trzeba wymienić skrzynię biegów? Jak kogoś stać, to niech wymieniają całą jednostkę napędową co okrążenie... A jak nie stać, to przecież są jeszcze wyścigi mydelniczek... Ten dwięk... No kurcze, jak siedziałem 20 metrów od toru na którym kręcił bączki Kubica, to mimo stoperów słyszałem ryk silnika, czułem swąd spalin i palonej gumy i byłem zachwycony. A teraz wjechały na tor jakieś pierdziawki z ograniczonym przepływem paliwa, którym non-stop zapala się czerwone światełko, bo kierowcy zamiast się ścigać to oszczędzają paliwo... I gdzie ten dobry kierunek, Jarson? |
Ależ Formuła 1 poszła w bardzo dobrą stronę. Tylko, że przy tej ilości zmian trafiło się kilka bubli. W tym przede wszystkim dźwięk silników i idiotyczny zapis o oszczędzaniu paliwa (tzn. limicie - ale to to samo). Teraz tylko pytanie, kiedy zrobią coś z tym pierwszym i wycofają się z drugiego. Bo jeśli tego nie zrobią, po tym sezonie formule zostanie połowa widzów.
|
4
To juz wyscigi dla dziewczynek i ksiegowych. Coprawda stawka sie nieco sciasnila no ale...niedlugo DTM bedzie szybszy niz F1 a to bedzie conajmniej niesmaczne. |
E, chyba więcej. Co najmniej trzech. :taktak:
|
No to jest nas już dwóch. :smutny:
|
F1 umarła...
Oglądam formułę od niepamiętnych czasów, (biorąc po uwagę mój wiek;), i dla mnie F1 umarła. A wyścigi kosiarek już ktoś wymyślił. Świat zmierza w dziwnym kierunku... |
http://f1ultra.pl/index.php/wiadomos...-nowej-f1.html
Zgadzam się z tym panem absolutnie. Obstawiam, że będzie jeszcze nie jedna burza z tego powodu w tym sezonie. |
No - przynajmniej to zauważyli... Cicho to ma być na meczu snookera. W F1 to dramat.
Od razu przychodzi mi do głowy moja mama. Ile razy gdzieś jej nie wiozę, mogę jechać ile chcę, byle na wysokim biegu. Ile razy przekroczę ok. 4K RPM - choćby na jedynce, przy 30 na godzinę - niezawodnie słyszę "zwolnij" :D W F1 jest pewna analogia - lepiej jest, gdy prędkość nie tylko widać, ale i słychać :taktak: |
Wiedziałem, że tak będzie, i dobrze. => http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-173...clestonea.html
|
Już to kiedyś wyliczałem - wszystkie bolidy formuły 1 w ciągu całego sezonu - łącznie z testami, kwalifikacjami itd. - zużywają mniej paliwa, niż również przez rok ciężarówki niewielkiej firmy przewozowej. Boeing 747 spala w ciągu godziny lotu trzy razy więcej paliwa niż wszyscy kierowcy podczas całego GP. Trzy razy więcej w ciągu godziny!
W obliczu tych faktów oszczędność paliwa przez bolidy staje się zupełnie pomijalna. Można by zrezygnować z jednego GP rocznie i oszczędności w paliwie które jest potrzebne żeby dowieźć ludzi oraz infrastrukturę F1 na teren tego GP (to są tysiące osób oraz setki ton sprzętu) będą znacznie większe niż cała ta oszczędność paliwa przez jednostki napędowe. |
Cytat:
|
Wyścig był taki emocjonujący że aż zasnąłem.
|
Szkoda, jechał bardzo ładnie, choć może właśnie dlatego, że zużywał więcej paliwa...
Czyli debiutujący Magnussen zdobywa 2. miejsce :taktak: |
|
Wyścig w miarę zgodny z przewidywaniami. Co nie znaczy, że nudny, wręcz odwrotnie - bardzo ciekawy.
Mam wrażenie, że Whiting celowo starał się przetrzymać jak najdłużej SC po przygodzie Botasa z bandą. Być może to uratowało nawet wyścig, bo inaczej pod sam koniec połowa kierowców mogła jechać karawaną, oszczędzając paliwo w celu zmieszczenia się w limicie. Ciekawe, czy słyszalne piszczenie opon podczas wyjazdów z pit stopów było spowodowane cichszą pracą silników, czy działaniem turbo (również w niskim zakresie obrotów) i większą narowistością bolidów. Myślę, że to mogło być to drugie, jako że bolidy zawsze przy ruszaniu są dość ciche, a w ubiegłym roku nic nie było słychać. Co do samych odgłosów, to nie są one niestety szczególnie interesujące, jednak jeśli tak ma być, to niech już będzie. Mam tylko nadzieję, że kibice nie zaczną przynosić wuwuzeli na GP :D Odpadnięcie Vettela z rywalizacji cieszy mnie okropnie. Niech walczy, niech ma wyniki, niech pokazuje talent, ale nie tak jak w ostatnich latach - wyraźna przewaga w 1/3 sezonu, tytuł nie do odebrania w 3/4. Zdecydowanie wolę sytuację, w której musi gonić stawkę i wynik tej rywalizacji jak najdłużej pozostaje nieznany. |
Nie lubię australijskiego toru. Mimo to dzisiejszy wyścig całkiem niezły.
Dopiero po kilku wyścigach będzie można jakieś konkretne wnioski wyciągać. |
http://www.youtube.com/watch?v=HkR-1ab0bg8
Wyścig ktoś oglądał ? Przyznam, że zaspałem. :) Patrząc na podium specjalnie nie żałuję. :) Fajnie, że nowi kierowcy atakują, Magnussen ma początek kariery jak Hamilton. Widać, że silniki Mercedesa raczej zdominują ten sezon. No chyba, że Renault coś wymyśli. Ferrari pewnie nic nie wykombinuje, u nich pion inżynierski w pewnym sensie nie istnieje. Choć patrząc na Kimiego, dobrze zrobił uciekając z Lotusa. Kompletna katastrofa. Edit: Dźwięk silników jak dla mnie do bani. Na torze nie słychać, że jedzie bolid. Lipa na maksa. :( |
Cytat:
Cytat:
|
A to szkoda (niestety nie oglądałem, więc tylko z wyników wyciągnąłem swoje nadzieje). Ale dalej jest jeszcze szansa, że bolid nie ukończy wyścigu z powodu awarii :]
|
Vettel miał coś nie tak z bolidem, poza tym musiał zwolnić bo machali żółtą flagą. Pokazane to było na F1SkySport, akurat tam oglądałem. Jak widać po Ricciardo z bolidem RedBull'a jak zwykle wszystko ok. A tyle szumu narobili, że to niby Mercedes dwa razy ich zdubluje. Szkoda gadać.
|
13. pozycja Vettela przy 2. jego kolegi z zespołu coś mówi. I oby taka sytuacja utrzymała się w wyścigu. Oczywiście ekipa mówi, że jego bolid nie miał mocy, ale to tylko słowa. Strata do najlepszego bolidu wynosi 0,2s; uwierzyłbym w brak mocy w przypadku straty rzędu dwóch sekund, może sekundy - w obecnej sytuacji wierzę za to głęboko, że to brak formy ;)
Nie będzie mi dane jutro za wiele obejrzeć, ale przy pewnej dawce szczęścia na ostatnie naście okrążeń się załapie. I już żałuję, że stracę początek... |
Powinienem na finisz zdążyć...wstać.
A swoją drogą ciekawe ile ich dojedzie do mety. |
Cytat:
http://www.polsatsport.pl/program-tv/ |
O której leci, bo nie chce mi się szukać?
|
Kurna po tylu piwach tak wcześnie wstawać.......... rzeźnia. :(
|
No to rano trzeba wstać!
:D |
|
Pierwszy raz w życiu obejrzałem trening. Przy tylu zmianach chciałem zawczasu zobaczyć, jak się rzeczy mają.
F1 najwyraźniej podąża za aktualnymi trendami w motoryzacji. Downsizeing w wersji bardzo na czasie - zmniejszając silnik zmniejszamy żywotność silnika. Jeśli nie zawiedzie nowo dołożona turbina, to na pewno znajdzie się coś innego, co się zepsuje. Na wszelki wypadek dołóżmy jeszcze kilka innych gadżetów dzięki którym silnik można by określić jako hybrydowy. Dźwięk. Może i starszym fanom tego sportu odgłos nowych jednostek napędowych przypomina to, co słyszeli za czasów poprzednich doładowanych silników. Ja w roku '88 i wcześniejszych F1 nie oglądałem, więc łezka w oku mi się nie kręci. Szczególnie, że tym razem dochodzi jeszcze ograniczenie obrotów silnika. Tak czy owak, pierwszy wyścig i tak zapowiada się ciekawie. Cytat:
|
No i w niedzielę mamy pierwszy wyścig. Pytanie trochę nie mające zupełnie znaczenia, gdzie oglądać ? Jak wiadomo Polsat nie kupił sobie licencji na transmisję, macie jakieś pomysły ? Najlepiej w necie, tylko jak ?
|
Po pierwszym dniu testów w Bahrajnie - http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-171...ajszybszy.html
RedBull nadal z problemami - http://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-171..._problemy.html Różnice czasowe dosyć rozbieżne, pewnie nie ustawiają jeszcze wszystkiego "na max". |
Cytat:
|
Nie pamietam kto kto juz powiedzial ani jak dokladnie. Sens byl w kazdym razie, ze to sport dla mezczyzn a nie dziewczynek a jesli sie boja, ze za szybko to moze warto pojsc w kierunku szachow. Byl to byly kierowca F1.
A ja sie z nim zgadzam i podpisuje wszystkimi konczynami. |
Mi się pomysł z nowymi silnikami podoba od początku. To jest wyzwanie dla konstruktorów, którzy mają tworzyć małe bestie przy coraz to bardziej restrykcyjnych przepisach - jest to zadanie dla kunsztu technicznego tych ludzi. Przecież można znieść limity i pozwolić montować w bolidach silniki 3,5l jak kiedyś, w dodatku też z turbo, ale wówczas ten sport stanie się śmiertelnie niebezpieczny. A tak przez pierwszy sezon może i będzie nieco wolniej, ale za rok-dwa wrócimy do poprzednich osiągów - zawsze tak było.
W 100% zgadzam się z krytyką limitowania ilości paliwa zużywanego przez bolid podczas wyścigu. 19 wyścigów w sezonie, 22 bolidy (pomijam już, że nie zawsze wszystkie dojadą do mety), daje to nam (przyjmując że 1kg mniej więcej równa się 1l) 41 800 litrów podczas wyścigów przez cały rok. Gdyby znieść limit niech by bolidy spaliły 20% więcej - różnica wyniosłaby ok. 8 000 litrów. To niewiele więcej niż przeciętny TIR spala w miesiąc! Rzeczywiście oszczędność kolosalna... Podwójne punkty w finale w istocie również są kompletnie bez sensu. Jeśli Sebuś lub inny driver będzie dominował, to może mieć mimo tego mistrzostwo na pięć wyścigów przed końcem sezonu. I co wówczas zrobią - pomnożą punkty w finale razy pięć, żeby było więcej emocji? |
Nie przepadam za tym panem, lecz zgadzam się z jego opinią.
http://www.f1ultra.pl/index.php/wiad...iszczenie.html |
Trochę statystyk po testach:
http://www.f1.v10.pl/Testy,F1,w,Jere...ki,108604.html |
Ciekawi mnie doladowanie w tych turbinach...
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 21:59. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.