Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Wybór OC (https://forum.cdrinfo.pl/f5/wybor-oc-96137/)

Patrix 24.04.2017 18:43

Podczas [odpukać] kolizji zawsze wzywać miśki, bez względu na to co druga strona gada...

- Deckard - 24.04.2017 12:49

Ostatnio przekonałem się ,że warto zapytać w agencji czy podczas [odpukać] kolizji nie z naszej winy ubezpieczyciel nie wymaga notatki policji

Bo to ,że po kolizji ładnie spiszecie sobie wzajemnie dane nie znaczy ,że będzie tak łatwo bo sprawca musi potwierdzić u ubezpieczyciela że tak było.

A co jak zmieni zdanie ,albo nie podpisze ,albo wręcz oleje sprawę ciepłym moczem ?

Wtedy sąd i minimum dwa lata czekania na wyrok... wiem z własnego doświadczenia

Teraz jak mi ktokolwiek coś z jeździdłem zrobi mam to w (_!_) , wzywam niebieskich, chce mieć notke .


A samo OC byle gdzie byle tanio

ed hunter 24.04.2017 09:28

A co mnie jakość obchodzi jak mam tylko OC? :szczerb:

flejwed 23.04.2017 21:22

Moim zdaniem cena nie zawsze jest zawsze wyznacznikiem jakości, szczególnie jeśli chodzi o ubezpieczenia.

Jarson 23.04.2017 15:16

Dlatego praktycznie co roku zmieniam ubezpieczyciela - po otrzymaniu oferty przedłużeniowej (zwykle mail) idę sobie do nieodległej agencji i pytam o alternatywne oferty. Oczywiście znajdują coś tańszego na daną chwilę, co ciekawe czasem oferta obecnego ubezpieczyciela jest tańsza niż przysłana mi przedłużeniowa.

Raz zdarzyło się, że Link4 nie napisało do mnie, a zadzwoniło. W trzy minuty dogadaliśmy się na ofertę o kilka złotych (do 10) droższą niż rok wcześniej, początkowo proponowali 35 zł drożej. Tego dnia przesłali mi zgodną z rozmową ofertę mailem, ponieważ było niedrogo ten raz nie leciałem już do agencji, po prostu od ręki zapłaciłem i miałem na 2 tygodnie przed czasem klepnięte OC na kolejny rok.

grzeniu 23.04.2017 14:14

Oczywiście ich dodatkowy upust przy rozmowie wcale nie oznacza, że będą najtańsi w danej chwili. Ich standardowa oferta przysłana pocztą jest, co najwyżej, wyznacznikiem dla innych, żeby być tańszym. Trzeba za każdym razem szukać i porównywać, bo to wszystko się zmienia.
I masz rację - przy OC nie ma się co dużo rozczulać nad firmą. Koszt ubezpieczenia decyduje o wyborze. Można poświęcić parę pln, ale nie różnice rzędu 10-20% i wyżej.

Patrix 23.04.2017 14:02

grzeniu, w przypadku pzu w tym miesiącu dostałem standardowo wycenę listem, wycena zawierała dwie oferty droższą i tańszą, wielkim drukiem, że specjalnie dla mnie upuścili już 30%. W tym samym czasie miałem już przygotowaną ofertę/wyliczenie gdzie indziej. Przygotowałem sobie wypowiedzenie OC na wszelki wypadek i udałem się do oddziału pzu osobiście celem rozmowy o ich ofercie. Na miejscu uzyskałem dodatkowo (za samo ruszenie dupy jak piszesz) upust 100PLN. Niestety nie przebili oferty jaką już miałem gdzie indziej i nadal byli drożsi o ok 230PLN. Tak więc wyjąłem przygotowane wypowiedzenie OC i ładnie się pożegnałem bo Pani byłą miła ;).

grzeniu 23.04.2017 12:18

Sytuacja na rynku OC stale się zmienia, ktoś najlepszy pół roku temu dziś już nie jest najlepszy. Dużo też zależy od rejonizacji. Trudno to porównywać.
Sam opłacałem samochody sierpień/wrzesień i wtedy obleciałem wszystko i najtańsze okazało się PZU. Sam byłem zdziwiony. Pisałem o tym, że oferta PZU u agentów zewnętrznych jest inna niż u nich w PZU. Trzeba ruszyć dupę i iść się potargować - można całkiem dużo ugrać.

Patrix 23.04.2017 11:28

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1382691)
Od kiedy można załatwiać odszkodowanie za pośrednictwem swojego ubezpieczyciela a niekoniecznie przez ubezpieczyciela sprawcy nie jest już całkowicie nieważne, co to za firma.

Do Krzaku bym nie szedł to fakt. Nowym autem też nie jeżdżę (nie ma już dużej wartości rynkowej) więc każde potencjalne zdarzenie to będzie rozmowa o szkodzie całkowitej, więc mi to ryba jednak w tym przypadku.

DejaVu 23.04.2017 06:58

Ja mam auto u takiego agenta , który mnie co raz przerzuca do innego ubezpieczyciela(tam gdzie taniej) w porządku gość :spoko:Rok temu miałem jeszcze WSK M6B1 w moim wieku a więc zabytek jak ja :haha: (sprzedałem dla kumpla) mógł by mnie doić co roku ,chociaż to było 50zł. ale on poradził mi abym wycofał ubezpieczenie jeśli nie jeżdżę motorem(nie odpalana 5lat) bo z zabytkami tak można , o czym nie wiedziałem :ysz: Miła obsługa ma 5 pracowników , szybko wszystko to idzie ,chociaż ma sporo klientów :taktak:

Jarson 23.04.2017 00:51

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 1382681)
Żarcik?:D
W przypadku OC dla mnie cena to jedyny wyznacznik najlepszej oferty
a tu PZU zostało daleko w tyle, tak więc w tym miesiącu wypowiedziałem im umowę.

PZU garściami korzysta z tego, że wiele starszych osób kojarzy ich jako po prostu zakład ubezpieczeń, tak jak kiedyś jechało się na CPN i dziś masa ludzi też jedzie "na CPN".

Od kiedy można załatwiać odszkodowanie za pośrednictwem swojego ubezpieczyciela a niekoniecznie przez ubezpieczyciela sprawcy nie jest już całkowicie nieważne, co to za firma. Ale nie, PZU również pod kątem jakości obsługi wcale się nie wyróżnia. Jest przeciętnie, mają jakieś standardy, to nie firma-krzak, możemy sprawę załatwiać nie tylko przez infolinię, ale jeśli wolimy, w Centrum Likwidacji Szkód (czasem taki osobisty kontakt jest potrzebny, szczególnie jak się trzeba pokłócić). Ale to samo tyczy się większości poważnych ubezpieczycieli, a w przypadku niektórych mam wrażenie, że jednak standardy i procedury przytargane z zachodu przewyższają niestety nasze własne, rodzime.

DejaVu 22.04.2017 19:02

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1382592)
Taa... ile zarabiasz M@X o ile to nie tajemnica :P , zrobimy statystyke lol2

to burżuj ajfona ma :taktak: ja w Warmińsko-Mazurskim gdzie płacą najmniej mam 12,50/h netto:ysz:

Patrix 22.04.2017 18:43

Cytat:

Napisany przez Foka33 (Post 1382680)
PZU raczej najlepsze prawda? Nie wiem czy ktoś ma lepszą ofertę, a jak już to tylko coś podobnego.

Żarcik?:D
W przypadku OC dla mnie cena to jedyny wyznacznik najlepszej oferty
a tu PZU zostało daleko w tyle, tak więc w tym miesiącu wypowiedziałem im umowę.

Foka33 22.04.2017 18:40

PZU raczej najlepsze prawda? Nie wiem czy ktoś ma lepszą ofertę, a jak już to tylko coś podobnego.

ed hunter 21.04.2017 10:36

Patrzmy na płace minimalne. :>

misiozol 21.04.2017 10:28

Taa... ile zarabiasz M@X o ile to nie tajemnica :P , zrobimy statystyke lol2

M@X 21.04.2017 05:25

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1382557)
Ty misiu, w tymkraju zarabia się 4 razy mniej, także wiesz...

...uzasadnił sytuację swojemu chłopakowi oczytany Antoni :P

misiozol 21.04.2017 01:08

Nie w/g statystyk :P lol2

ed hunter 20.04.2017 20:17

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1382555)
Ale marudzisz , srednia cen w europie za takiego trupa to 800-1000e ze wszystkimi znizkami zakladajac ze ci beda chcieli ubezpieczyc bo ma powyzej 10lat i sie ubezpieczalnie wypinaja dupa, ciesz sie ze nie ma jeszcze takich kwiatkow w pl :P

Ty misiu, w tymkraju zarabia się 4 razy mniej, także wiesz...

ed hunter 20.04.2017 20:16

Ja jestem z Warszawy, nie znam Piaska, nie mam paszportu polsatu, karta Biedronki nic nie daje, zapłacę z 1000 w Link4, bo kur.. słoiki tłuką swoje SUVy nawzajem, i trza płacić. :sciana:

misiozol 20.04.2017 20:13

Ale marudzisz , srednia cen w europie za takiego trupa to 800-1000e ze wszystkimi znizkami zakladajac ze ci beda chcieli ubezpieczyc bo ma powyzej 10lat i sie ubezpieczalnie wypinaja dupa, ciesz sie ze nie ma jeszcze takich kwiatkow w pl :P

DejaVu 20.04.2017 17:29

Ja za 1,9sdi 99' złom zapłaciłem 640zł :sciana:mam 70%zniżki jestem w jakimś AXA a poprzednio w TUW płaciłem 245zł k***ateraz niby bym tam zapłacił 700z hakiem :ysz:

Jarson 20.04.2017 16:20

Mnie nie pytali o dziwo o roczny przebieg (powiedziałbym zgodnie z prawdą że do 10 000, to niedużo), ani nawet gdzie będzie parkowany (powiedziałbym, że w sejfie :haha:) Pewnie już się nauczyli, że to nie ma większego sensu, bo wszyscy Polacy mają parkingi podziemne strzeżone przez wojsko pod swoimi rezydencjami, a jeśli już wyjeżdżają, to nocą i w kolumnie :D

icemac 20.04.2017 12:18

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1382529)
Za mercedesa 2,5 TD zapłaciłem dziś 593 zł. Biorąc pod uwagę obecne realia to bardzo dobrze :taktak:

wynik super :spoko:

ja za Disko płacę 1200zł, ale to kufa WROcław ... to że niby my tacy bogaci i w ogóle k***a

Jarson 20.04.2017 11:06

Za mercedesa 2,5 TD zapłaciłem dziś 593 zł. Biorąc pod uwagę obecne realia to bardzo dobrze :taktak:

oberyk 03.02.2017 16:44

Ja za 1,4 płacę 1,1 tys... ;/

- Deckard - 15.01.2017 19:44

1.8l - tylko OC było 630zł na rok , teraz 780zł więc luz 8-)

grzeniu 15.01.2017 19:43

Wszędzie są wały i wałki. Siostrze stuknęli pełgota....zgłosiła szkodę (akurat był to PZU) - wyszacowali na 4kpln i chcieli sprawnie szybko wypłacić. Niestety nikt nie podjął się naprawy za taką kasę, bez szans.
Pojechała do serwisu pełgota, podjęli się ale zrobić to bezgotówkowo (czyli sami rozliczą się z pzu). No więc gitara. Jednak ich faktura dla pzu wyniosła 16,9 kpln i oczywiscie wypłacona :wow:
Później dowiedziała sie przy jakiejś okazji, że szkoda całkowita/wartość jej auta była 17 kpln. Jej auto nie było ani nowe ani na gwarancji.
Można więc tak? Ano można. :sciana:

Widziałem nawet tę fakturę. Ile tam było pozycji wzbudzających śmiech, to nawet nie pomnę. k***a
Faktem jest, że auto zrobili dobrze i ponoć na oryninalnych częściach...ponoć.

Jarson 15.01.2017 19:19

Ujmę to tak. Że to jest zdzierstwo - to nie ulega wątpliwości. Jeżeli do tej pory dało się - z wykazywanymi stratami - oferować ubezpieczenia w przedziale cenowym ~250-600 PLN na rok dla najbardziej popularnych modeli i przy pełnych zniżkach, to znaczy, że teraz dałoby się to zrobić podnosząc ceny o 20-30, niech będzie nawet, że 40%. Ale nie 100, nie 120, nie 150% - a tak to obecnie wygląda.

Rozumiem, że na obecną zmianę złożyło się kilka przyczyn.
1. Wojna cenowa, która przez ostatnie kilka lat powodowała niedoszacowywanie kwot ubezpieczeń.
2. Zmiany w prawie odnoszące się do konieczności wydania auta zastępczego na żądanie.
3. Pojawianie się jak grzyby po deszczu firm wywalczających wyższe odszkodowania, przede wszystkim przez wykazywanie szkód innych niż zniszczenie auta.

Ale są też takie argumenty wskazywane przez ubezpieczycieli, które są zwykłym wymyślaniem pretekstów. Na przykład: "na drogach w Pl jest coraz więcej aut, to przekłada się na większość ilość zdarzeń i wypłacanych odszkodowań". I co z tego? Więcej aut, więcej polis. Liczy się ilość zdarzeń na 1000 aut. A ta systematycznie spada.

Dochodzi do tego przeszacowywanie kosztów napraw. Byle naprawa to horrendalne kwoty na fakturach. Znajomy miał typową stłuczkę - zwolnił bo z przodu ktoś skręcał w lewo, dostał z tyłu, poprawił przodem. Trochę zniszczony tył, ledwo muśnięty przód. Ubezpieczyciel zaproponował albo szkodę całkowitą i chyba 11 tysięcy (za siedmioletniego opla combo od nowości posiadanego i wychuchanego przez kolegę), albo naprawę w swoim warsztacie z dopłatą drugie tyle. Kumpel wybrał bramkę numer trzy - poszedł do lokalnego znanego i dobrego fachowca, który wycenił naprawę nawet na mniej, a jak dowiedział się, ile daje ubezpieczyciel, no to już znalazł jakieś ukryte wady, które spowodowały, że faktura rzeczywiście musiała opiewać na tyle, ile chciał ubezpieczyciel :P

Ok, będzie trzeba, zapłacę i ponad 1000 zł rocznie. Szlag mnie trafi, ale przecież nie pozbędę się auta. Ale niech mi kurva ktoś zrobi jakąś szkodę - sprawię, że ubezpieczyciel będzie doskonale wiedział, dlaczego te OC są takie drogie. Mówią skubańcy, że to z powodu aut zastępczych? Nie odpuszczę auta zastępczego. Mówią, że ludzie żądają absurdalnego poziomu usług? Nawet ryski nie odpuszczę. I nie sądzę, żeby inni postąpili inaczej.

Ktoś powie, że właśnie dlatego OC drożeje - ale tu kolejność jest odwrotna. Jak płaciłem mało i czekałem 3 tygodnie na naprawę auta (miało być 5-7 dni roboczych o ile pamiętam), to nawet do głowy mi nie przyszło auto zastępcze - przecież są autobusy. I o ile wiem, temat aut zastępczych do dziś jest marginalny, mało kto ich żąda.

Co jednak na pewno nie zmieni jednego - tanio już było.

Leman39 15.01.2017 17:28

1,9 l > 2x1071 PLN rocznie (zniżka 10% za motorower z młodych lat i ubezpieczenie domu) plus dopisanie współwłaściciela który ma max zniżki... Paranoja...

superrrmario 15.01.2017 16:10

Za moje 2l wyszło 1128PLN :(

misiozol 15.01.2017 12:49

Paranoja to dopiero bedzie , w irl silnik 1.9 to jest koszt ~900euro ze wszystkimi znizkami , bez znizek jest ~4000euro , polske tez to czeka ubezpieczenia przekraczaja kilkukrotnie wartosci samochodu ;)

Jarson 14.01.2017 23:32

Musisz mnie straszyć? :P

Sprawdziłem sobie na szybko w kalkulatorze AXA - przy moich danych chcą ode mnie 809 zł. W zasadzie to zgodne z przewidywaniami - wszędzie trąbią, że trzeba się szykować na podwyżkę ok. 100% i tak to właściwie wychodzi...

M@X 14.01.2017 22:36

Jarsonu, przygotuj sie na najgorsze przy 3.3l. Ja za 2.4l zaplacilem ponad 1300 PLN

Patrix 14.01.2017 22:33

Zniżek maksymalnych jeszcze nie mam, ale bezwypadkowo. Nie mam auta od tak dawna.
OC mi wychodzi póki co 1070 + 99NNW za autko 1.2. woj. śląskie.

ynsiwy 14.01.2017 22:29

Zobaczcie ile już firmowych samochodów jeździ na czeskich blachach. Z ubezpieczeniami może być podobnie tak jak pisze Jarson.
Już przeginają pałę i ciekawe ile z tego idzie teraz dla ubezpieczyciela a ile narzuca państwo.

grzeniu 14.01.2017 22:26

We wrześniu za 2,0l zapłaciłem 600, tj o jakieś 40% więcej niż rok temu. Teraz nie wiem. Zniżki mam max.
Dużo zależy od rejonu (województwa/powiatu/gminy?) i szkodowości w nim.
Odszedłwm z Warty do PZU własnie, bo było najtaniej :wow:

Jarson 14.01.2017 22:13

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 1376220)
U mnie różnice cen pomiędzy kalkulatorem PZU a innych firm w chwili obecnej dochodzą do 650zł.
Płacenie ponad 1k PLN za OC w PZU za silnik 1.2 bez okularów wygląda na paranoję.

Ponad 1k zł za 1.2? :O:O

Zaczynają sobie jaja robić. Moja mama i mój dziadek ubezpieczają auta w PZU, pewnie połowa emerytów, którzy są przyzwyczajeni do firmy jeszcze z czasów, kiedy innej po prostu nie było, również korzysta dalej z tego ubezpieczyciela. Emerytów, którzy może i nie mają już idealnego refleksu, ale robią po 2k km na rok, a jeżdżą na tyle ostrożnie, że kompensują tym braki w refleksie czy spostrzegawczości.

Nie wiem, jakie masz zniżki, ale skoro różnice sięgają 650 zł, to znaczy że to nie jest kwestia stażu czy kolizyjności, a po prostu polityki PZU.

Dotąd za większe auto, z silnikiem 3.3l, płaciłem u mojego ubezpieczyciela 417 zł. Jeśli w tym roku zaproponują mi więcej niż 600 (to już z uwzględnieniem wszelkich trendów zwyżkowych, które śledzę uważnie) to ich wyśmieję.

My nie jesteśmy Wielką Brytanią, żeby za Golfa dla młodego kierowcy płacić 150 funtów ubezpieczenia... miesięcznie. Jeśli firmy zaczną sobie pogrywać, to idę o zakład, że zacznie się to, co mój kumpel 15 lat temu robił we Francji. Otóż po zakupie samochodu jechał sobie do Polski, kupował ubezpieczenie tu i miał je 3x taniej, niż musiałby płacić tam. Część Polaków brało na siebie auta innych osób i też płaciło ubezpieczenie w Pl. Jeszcze dojdzie do tego, że Polacy zaczną rejestrować auta na Cyprze, tak jak dziś rejestruje się firmy :P

Aha, bo to jednak może się przydać. Ja się do ubezpieczycieli nie przywiązuję, mam za to ulubioną agencję ubezpieczeniową. Raz na rok idę tam sobie, żeby przedłużyć ubezpieczenia. Czasem słyszę "o, podrożało, sprawdzę czy można taniej" i okazuje się, że jest. Ubezpieczyciele lubią po roku promocji podnieść cenę, licząc że klient się przyzwyczai. Raz czy dwa usłyszałem "oferta przedłużeniowa jest dobra, taniej nie znajdę". I tak grzecznie poprosiłem, żeby dla świętego spokoju agentka sprawdziła. I cóż się okazało? Znalazło się o 60 zł taniej. I to nie w jakiejś firmie no-name, staram się brać pod uwagę tylko te w miarę z renomą.

grzeniu 14.01.2017 21:36

Przeczytaj mój edit wyżej :czytaj:

Patrix 14.01.2017 21:30

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1376217)
Ino trzeba mieć na uwadze jedną bardzo przykrą okoliczność - dziś w żadnej firmie tanio nie będzie...

U mnie różnice cen pomiędzy kalkulatorem PZU a innych firm w chwili obecnej dochodzą do 650zł.
Płacenie ponad 1k PLN za OC w PZU za silnik 1.2 bez okularów wygląda na paranoję.

Cytat:

Napisany przez ynsiwy (Post 1376218)
Ten temat miał być reklamą no ale chociaż wyszło z niego coś pozytywnego ***128521;

Tak, widziałem, sam zgłosiłem.

grzeniu 14.01.2017 21:28

Nowego auta nie naprawia sie w 'ichnim' warsztacie, tylko jedzie do serwisu. Oni mają umowy z ubezpieczycielami i rozliczają się między sobą. Te ichnie warsztaty to wałek na wałku, wałkiem pogania.
Nigdy nie ma 100% pewności, ale na pewno większa niż u grzebków.

Edit: Polecanie któregokolwiek ubezpieczyciela trąci reklamą, ale powiem tylko że ofertę pzu należy sprawdzić samemu u nich w oddziale. Różni się, i to znacznie, od tej z różnych porównywarek czy innych naganiaczy. Groźba odejścia do innego ubezpieczyciela też odnosi skutek.
Wszędzie znacznie podrożało i cały czas się zmienia, dlatego trzeba pochodzić i sprawdzić przed podjęciem decyzji.

ynsiwy 14.01.2017 21:19

Ten temat miał być reklamą no ale chociaż wyszło z niego coś pozytywnego ***128521;

Jarson 14.01.2017 21:13

Nie wiem, co ludzie mają z tym PZU... Nie jest tanie, ale żeby chociaż jakością usług się wyróżniało - a gdzież. Oczywiście nie mówimy o firmach jak MTU czy temu podobne, ale przecież są firmy i tańsze i jednocześnie lepsze niż PZU.

Kilka lat temu w PZU likwidowałem szkodę, kiedy wjechał we mnie z podporządkowanej gnojek który ledwie otrzymał prawko. Co z tego, że niby mają oddziały po wszystkich powiatowych miasteczkach, skoro wszelkie formalności ze szkodą trzeba było załatwiać w Centrum Likwidacji Szkód w Lublinie... Naprawiałem w "ichnim" warsztacie w Świdniku, który przecież powinien zachowywać najwyższe standardy. Już nawet nie wspomnę, że to ja osobiście musiałem tam zajechać uszkodzonym autem (o ile pamiętam, gdyby nie dało się, to przysłaliby lawetę). Nie pamiętam też, czy zwrócili za paliwo, ale coś mi się kołacze, że nie - a na pewno nie zwrócili mi za mój czas.

A co najważniejsze - po roku okazało się, że trzeba wymienić niby wymienione łożysko. Samochód miał mniej niż 3 lata, więc był obowiązek naprawy na oryginalnych częściach - i takie oczywiście widniały na f-rze (łożysko - 550 zł). Wyjęliśmy łożysko w warsztacie znajomego - chińszczyzna za 150 zł.

Nie będę doradzał konkretnej firmy, bo trudno utrafić, czy dobra czy nie. Myślę jednak, że przy dzisiejszych odgórnych wymogach co do ubezpieczycieli można w miarę spokojnie brać dowolną większą nie-krzakową firmę. Ino trzeba mieć na uwadze jedną bardzo przykrą okoliczność - dziś w żadnej firmie tanio nie będzie...

Patrix 14.01.2017 20:00

Temat na czasie. Mam OC w PZU, kończy mi się w kwietniu.
Po wyliczeniach kalkulatorem nie ma optymizmu - przed rokiem też nie było, ale teraz to dramat.

Pamiętam, że teraz szkodę można likwidować u własnego ubezpieczyciela
- to trochę komplikuje prostą zasadę "biorę najtańsze OC bo i tak nie ja się z tym będę użerać".

Co Wy robocie? Szukacie nowego, czy siedzicie tam gdzie siedzicie?
No i co polecacie - byle nie firma krzak, najlepiej sprawdzona w boju.

Krucafiks 14.01.2017 19:33

Wybór OC
 
Siemka!
Tak jak w temacie muszę wybrać OC i nie wiem jak się za to zabrać. Znajomy podał mi stronkę w internecie. Jeśli ktoś się zna proszę o pomoc ;)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:02.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.