![]() |
:czas: Wyra was nie uwierają? k***a
:kolejka: |
:kawa:
|
:kawa:
|
Hela nic, ale ja mogę ci go sprowadzić do formy chelatu - lepiej przyswajalny, przynajmniej dla roślin. A człek nie świnia, wszystko zeżre. :D
PS A mało to narwanych lekarzy, do których strach iść? :rotfl: |
Co ta Hela z nim zrobi?
Mam cichą nadzieję, że - no właśnie, nie rozejdzie się po kościach, tylko mnie to ominie :D Po pracy położyłem się na chwilę i miałem plan zrobić ostatni mocniejszy trening, ale jak wstałem to na zewnątrz było już zimno i coś mnie tak tknęło, że jeśli pójdę i się spocę, to w weekend może się to skończyć rozwiniętą infekcją. Może przesadzam, ale szkoda by było kilku tygodni przygotowań. To znaczy i tak i tak pobiegnę, choćby z gorączką*, ale w takim scenariuszu to będzie truchtanie. jeszczejedna:herbatka: *Jeśli ktoś chce mi powiedzieć, że jestem głupi, to powiem tylko że mój lekarz rodzinny, również biegacz i to elita w swojej kategorii wiekowej na polskich ultramaratonach robi dokładnie to samo - czyli może i jestem ale w dobrym towarzystwie :P |
Po pierwsze profilaktyka, głupcze! :czytaj:
A cynk mam, jakby co - w formie siarczanu. Jakby ci zależało, to się go schelatuje. :taktak: Tymczasem profilaktycznie :kolejka: |
Kurrrła, coś tak dookoła, bardzo przyczajenie, podchodząc z ukrycia, idzie przeziębienie...
Za półtora tygodnia główny start sezonu, mimo kontuzji która wyłączyła mnie z treningów na 3 tygodnie sierpinio-września czuję się przygotowany na przepiękną życiówkę, trzeba by się jakoś wyślizgnąć wirusisku :hmm: :herbatka: z pigwą i tabletka witaminy C Jeszcze cynk by się przydał, ale skąd go wziąć? |
:kawa:
|
:kawa:
|
Dziś kładę się wcześniej. Pogoda ładna, trzeba rano wstać i się nią cieszyć. Gdyby nie była ładna też musiałbym wstać, ale lepiej jest sobie wmawiać, że sam chcę, bo jest ładnie :D
Jeszcze :herbatka: na dobranoc ;) |
:kawa:
|
:kawa:
|
:kawa:
|
:piwo: po robocie
|
Byłem tu na chwilę, ale że wszyscy grzecznie przyjmowali swoje leki, to polazłem dalej.
Też były dwie :kawa:, teraz :herbatka: |
Czy konie mnie słyszą? :cisza:
:kawa: były dziś dwie, teraz czas na :piwko2: |
:czas: Pobudka wstać! Koniom wody dać!
:kolejka: |
:kawa:
|
:kawa:
|
Cytat:
:piwo: |
muszynianka :)
|
:kolejka:
|
^^ Mam do oddania kompletny zestaw siedzeń, ale niestety tylko z A-klasy. Niebieska skóra, bez elektrycznej regulacji. Były plany, ale chęci zabrakło.
:kawa: |
Ilość załączników: 1
Jajecznica, mówisz? Mam 20 swojskich jajek i grzyby, można by pomyśleć :hmm:
A skoro o jajkach mowa, wczoraj siedzieliśmy przy takiej świecy zapachowej: Załącznik 218106 Clarkson reklamuje ją jako zapach starego samochodu z siedzeniami z prawdziwej skóry (dlatego ma mieć zapach jego jaj) ;) No i rzeczywiście to jest taki nostalgiczny zapach jakiego nie czułem w samochodzie co najmniej od jakichś 20 lat :taktak: Mam w piwnicy taką swoją miejscówkę z dwoma (regulowanymi elektrycznie, nie ma lipy!) siedzeniami od peugeota 407 z materiałowym obiciem. I teraz realnie się zastanawiam, czy nie zapgrejdować ich do jakichś siedzisk od opla senatora, albo od razu na grubo - na kapitańskie z amerykańskiego vana jak chrysler town&country (miałem takiego w skórze, wygodne obłędnie, pachnące świetnie). :kawa: |
Jajecznica :jem: i niedługo będzie :kawa:
|
:kawa:
|
No to tego! :piwo:
|
No Bartek tego nie dociągnął, ale mam wrażenie, że w finale startował z najbardziej dla siebie nielubianego toru. W tym roku rozstrzygnęło się w ostatnich zawodach, no i coś nie pykło.
A siatkarze pokazali, kto obecnie rządzi. I wszyscy rywale to widzą! :spoko: To za nich :spoko: :piwo: |
No jak dobrze, jak Zmarzlik przegroł?
:piwo: |
:piwko2: do meczu. I jest dobrze! :spoko:
|
:piwo:
|
Muszynianka niskonasycona toast2
|
:kolejka:
|
Zaczyna sie polo-granie
|
Kopaczy nie oglądałem, i dobrze.
:kawa: |
:kawa:
|
Jedna za drugą :kawa: chyba najgorszy mecz Lewego w reprezentacji.
|
Witam , po meczach . Jedni dali radę drudzy nie .
Poranek bardzo chłodny , to teraz gorąca :kawa: |
:kawa:
|
To nie był nasz najlepszy mecz, ale wystarczyło. Może nie było potrzeby pokazać więcej :spoko:
Teraz jestem ciekaw, co pokażą żabojady bez N'Gapetha. Finowie są na fali i nie odpuszczą. :kolejka: |
było nerwowo, ale daliśmy radę :spoko:
|
Dopijam :kawa: po meczu
|
No cóż , szaro i ponuro , to może :kawa: pomoże .
|
druga wypita :kawa: piesa ostrzyżona na zimę :)
|
:kawa: zaliczona
|
:kawa:
|
Ja też, przed albo ostatnie, bo itd.
:piwo: |
Pierwsze i pewnie ostatnie :piwo: Późno już, nie ma sensu siedzieć za długo :taktak:
|
Pierwsze :piwko2:
|
pierwsza :kawa:
|
:kawa:
|
:kawa:
|
jak żyją "oldskule"?
|
:kolejka:
|
No moja :kawa: bez gipsu :)
|
:kawa: z gipsem
|
:kawa: bez kulek
|
Wczoraj oglądałem mecz Szubarczyka z Dayem, to była druga runda kwalifikacji Scottisha. Michał pięknie wyszedł na 2:0, potem przegrał frejma a następnie - nie powiedziałbym że do końca ze swojej winy, walczył dobrze - bardzo wyrównaną partię. Był moment, kiedy potrzebował dwóch snookerów i stawiał jednego po drugim (jeśli dobrze liczę, w pewnym momencie zaserwował Dayowi 4 pod rząd). Naprawdę niewiele brakowało do decidera.
Kowalski też grał przyzwoicie, tylko w pewnym momencie ewidentnie zafiksował się na zbyt ambitnym wbijaniu, co po prostu nie działało. Przegrał z Hillem 2:4. Rzadko irytuję się podczas meczu, a tu miało to miejsce - Antek odchodził od stołu z grymasem niezadowolenia na twarzy, a ja zastanawiałem się czego oczekiwał decydując się na takie a nie inne uderzenie. To prawda, bronią młodych zawodników jest w dużej mierze skuteczne wbijanie, ale czasem po prostu należy włączyć tryb Selby'ego. Był frejm, gdzie prowadził sporo, kilka ostatnich czerwonych stało sobie dość poblokowanych blisko lewej bandy, no to zamiast cisnąć, deprymować przeciwnika i odstawiać się konsekwentnie, postanowił wbijać jedną z czerwonych w grupie z półdystansu, pudłując i kompletnie otwierając układ. No cóż, może miał gorszy dzień. Nie zmienia to faktu, że na co dzień wykonuje świetną pracę. No i mamy jeszcze w tych kwalifikacjach Mateusza Baranowskiego, świetna gra z Patrickiem Whelanem, dziś o 11 zmierzy się z Waldenem. Mam akurat jak obejrzeć ten mecz i z pewnością będę :spoko: :kawa: |
:kawa:
|
To zależy, czy jest co i czy jest z kim.
To 'co' mam, zatem :piwo: |
przepraszam czy tu chleją toast2
|
A co to, piątek jest? Co to ma być? k***a
:kolejka: |
:kawa: już po
|
:kawa:
|
Koniec jodowania, znowu N-H k***a
|
Cytat:
|
Liga GTW ogłosiła dziś poniedziałek, nieświąteczny :czytaj:
Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy cię nie zdradzi A jak trzeba, to i zasadzi. Właśnie po :kawa: |
A skąd wiesz? :hmm:
:kawa: |
:czas: Wstawać gieje! Poniedziałek! :cisza:
:kolejka: |
:kawa:
|
:kawa:
|
:piwko2: po :kawa:
|
:piwko2: do obiadu.
|
Swoje też posadziłeś :D
:kolejka: po jednej robocie |
Jaja sadzone w ilości sztuk 8 albo 9. Zapomniałem policzyć. :szczerb:
|
Sos grzybowy. Mój przepis nie może być prostszy - grzyby, cebula, przyprawy. No i :kawa: do tego.
Właśnie zaczął się mecz Antka Kowalskiego z Samem Craigiem. Teraz jest taki okres kwalifikacji, w 10 dni po kolei są rozgrywane mecze trzech turniejów (Northern Ireland Open, International Championship, Scottish Open). Tylko to nie jest szczególnie rozsądne IMHO - w 10 dni zawodnicy mają mniej więcej tą samą formę i jeśli np. akurat gorzej im idzie, to przerypią kilka meczy pod rząd i na tym zakończą kilka szans na zapunktowanie, podniesienie się w rankingu i sfinansowanie przynajmniej części sezonu w najbliższych miesiącach. |
Jajecznica jest tam gdzie zawsze godzinę po zjedzeniu.
Teraz :kawa: |
:kawa:
@Grzeniu, gdzie jajecznica? :pytanie: |
Ładnie, ino wioter dmie.
Czas na :piwko2: |
:kawa:
Ciepło, słoneczno, jesienno. Ładnie. |
:kawa:
|
:kawa:
|
Czas na :kolejka:
|
Odespałem robotę, teraz :kawa:
|
Już po :kawa:
|
:kawa:
|
:kolejka: po robocie
|
W nocy była pompa, a jakże
O 10 była :kawa: , a jakże Teraz jest :piwko2: , a jakże |
U nas trochę rozrywek...
:kawa: |
Późna ale jest :kawa:
|
:czas: :kolejka: :cisza:
|
:kawa:
|
:kawa:
|
:kolejka:
|
No to popołudniowa :kawa:-ka i może coś do .
|
Druga :kawa: Bałtyk wzburzony :sciana:
|
:kawa:
|
:kawa:
Jest chłodno, słonecznie i mgliście. Spadają liście. |
:kawa:
|
:kolejka:
wróciłem z Antka |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:33. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.