![]() |
Moja przygoda z wypalaniem blu ray jest krótka, bo dopiero jakieś półtora roku, ale mam już pewną obserwację - mało kto o tym wspomina, ale płyty blu ray są bardzo wrażliwe na wszelkie brudki, paprochy i odciski palców. Tzn. dużo bardziej wrażliwe niż dvd i cd. Wystarczy niewielki ślad od zwykłego dotknięcia palcem przed wypalaniem, żeby po wypaleniu w tym miejscu były problemy z odczytem danych, a potem po wyczyszczeniu tego miejsca widać gołym okiem ślad, że w tym miejscu płyta ma permanentnie inny kolor w kształcie pierwotnego śladu. Dlatego nauczyłem się już, że zawsze przed wypalaniem płytę dokładnie oglądam pod światło i w razie potrzeby czyszczę, żeby nie było najmniejszych zabrudzeń - zwykła szmatka lub nawet czysta koszula wystarczy. Jak ktoś nie zwraca na to uwagi to może bezwiednie skazywać swoją pracę na niepowodzenie.
Póki co wszystkie moje płyty są czytane bezbłędnie z wyjątkiem kilku najtańszych dwuwarstwowych od Ritek, gdzie najczęściej druga warstwa się wolniej odczytuje, a w jednym wypadku nie dała się odczytać. W przypadku lepszych Verbatimów takich problemów nie mam. No ale to na razie nowa kolekcja, więc trudno coś mi z tego wnioskować. Z wypalaniem DVD miałem bardzo dobre doświadczenia, 99% płyt nawet po kilkunastu latach dała się odczytać, a okazjonalne problemy miałem tylko z najtańszymi nośnikami z dolnej półki, co zwykle wychodziło już przy weryfikacji. Może mi się trafiły dobre wypalarki, że mi to dużo lepiej działało niż innym, co mają złe doświadczenia z płytami? |
A by to szlag trafił... Ja już zamówiłem Pioneera BDR-S09XLT i 25-pak Verbatimków, raczej do archiwizacji, a tu się okazuje, że lipa :(. Mimo wszystko spróbuję, i tak ta nagrywarka mi się przyda też do CD i DVD, bo ta w moim laptopie (DVD) to żal tchu na nią. Żaden verbatim nie podejdzie, tylko najtańsze Omegi i to nie zawsze nawet te chce wypalać. A te płyty to znowu nie był jakiś wielki wydatek... Dobrze, że więcej nie kupiłem. Chyba jednak zbuduję ten serwer NAS i walnę RAIDa na starych, dobrych HDDkach... A blurej na jakieś ważniejsze dane jako dodatkowa ochrona. Nigdy nie podobała mi się idea chmury.
|
Niestety to już jest sprawa związana z polityką. Tylko niech nikt nie myśli czasami że jestem zwolennikiem obeznego rządu bo nie jestem. Raz na nich zagłosowałem, zrobili swoje, 500+ wcale nie brałem, bo nie mam dzieci i czekam już od paru lat aż prezes wreszcie przejdzie na emeryturę :-) Onet niby jest za opozycją ale likwidacja NK innych stron czy absolutne wyłączenie możliwości komentowania artykułów na stronach Onetu bardzo źle o nich świadczy. Inne portale ograniczają się "tylko" do mniejszej lub większej cenzury (inna sprawa to wojna na Ukrainie, bo podobno zatrudniają trolli żeby siali zamęt, ale kto ich tam wie)
A wracając do archiwizacji nagrałem trochę płyt Bluray metodą z tego artykułu: https://www.dobreprogramy.pl/@berion...ane,blog,63063 (Odtrzegam: metoda 3x bardziej czaso- i pracochłonna.) Czy warto? Przekonam się za kilka lat. Oprócz tego mam kopię na zewn. hdd. oraz częściowo na pendrivie i nagranych 10 lat temu płytach DVD. O dziwo nadal działają mimo że są jakiejś podłej firmy (może dlatego że odpowiednio przechowywane w ciemnej i suchej szafie?). Ja dostrzegam następujące zalety nagrywania płyt o których nikt nie mówi: 1. Nagrywanie płyt uczy cierpliwości, wiadomo dlaczego :-) 2. Uczy też podejmowania nieodwołalnych decyzji (pomylisz się - zmarnujesz płytę, tracisz 1zł) 3. Nagrywanie płyt daje dodatkowy powód do... leniuchowania. Robisz sobie kawę włączasz nagrywanie, siadasz i pilnujesz komputera. Ktoś Ci mówi "weź się do roboty", Ty mówisz "właśnie pracuję. Nagrywam ważne dane na płytę i muszę dopilnować żeby się poprawnie nagrały. |
Kto wie, to wie...
https://wio.waw.pl/static/files/oglo...nternetowe.jpg https://wio.waw.pl/static/files/oglo...9137-prasa.jpg Przez to że kiedyś trochę pracowałem w czymś co przypominało odrobinę internetowe wydawnictwo, zawsze patrzę skąd jest wydawnictwo i co autor ma na (niejawnym) celu. Tutaj informacja jest tylko narzędziem, a nie celem samym w sobie... |
Część osób dowiedziała się po fakcie. O tym digiart.pl akurat nie słyszałem, ale z tego co teraz patrzę,zarówno digiart jak i NK jak i hosting republika.pl w ostatnich latach życia należały do Onetu natomiast onet należy do jakiejś podejrzanej niemieckiej firmy Ringer Axe Springer. Widać od dawna kolaborowali z "ruskimi" przeciwko Polsce. Chyba będę muisał zrezygnować z poczty na Onecie
|
Cytat:
"Och... usunę i wrzucę jeszcze raz tę samą sweetfocię bo za mało "lajków" prawdziwa strata to zamknięcie digart.pl |
Ok. Bardzo ciekawy temat. Wielu ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy że wszystkie zdjęcia które cykają i wgrywają w "chmurę" mogą przepaść w mgnieniu oka.
PS. Wiecie że w zeszłym roku zamknęli portal "Nasza Klasa"? :sciana: |
To nasz redakcyjny kolega Berion, obecnie "emerytowany" z własnego wyboru. :mruga:
Na forum jest dyskusja nt. tej kapsuły czasu: https://forum.cdrinfo.pl/f113/list-butelce-xxi-wieku-d-92717/ |
Pozwolicie że wznowię temat. Wypowiadacie się na temat Blu-rayów raczej negatywnie.
Rozumiem także że płyty płyty M-DISC to lipa? Z cenę 1 płyty M-Disc mogę zrobić przecież kilka kopii na zwykłych płytkach. I stąd moje pytanie: jaki nośnik danych polecili byście do zakopania w ogródku w razie gdyby "ruscy" bombardowali? Czy nośniki optyczne są odporne na promieniowanie radioaktywne? Wiem że fotografie mogę po prosty wywołać. Ale podobno dla przyszłych archeologów najbardziej wartościowe będą nagrania wideo. Jak ludzie żyli w XXI wieku gdzie jeździli na wczasy, jak mówili jak wyglądały nasze miasta, krajobraz itp. Czy jest szansa żeby przeciętny kowalski, mógł zapewnić swoim danym taki poziom bezpieczeństwa? P.S. Jest na internecie np. taki ciekawy artykuł: https://www.dobreprogramy.pl/@berion...asu,blog,63108 |
Cytat:
|
Z tego co pamiętam (gdyż od dłuższego czasu nie bawię się już w nagrywanie BD-R) najszybciej padły mi płytki Fortis. Na szczęście nie miałem ich jakoś specjalnie dużo, choć były w dobrej cenie i po wypaleniu wydawały się dobrej jakości. Nie wytrzymały nawet roku.
Jeśli chodzi o Panasonic, co było dla mnie niemałym szokiem, degradacji uległy płyty 2-warstwowe. Tych miałem już więcej, kilkadziesiąt sztuk. Szybkość znikania drugiej warstwy była dość duża, pewnie się wiele nie pomylę jeśli napiszę że około 3 czy 4 roku po nagraniu zaczęły się poważne problemy. Przenoszenie danych z tych płyt było koszmarem. Odczyt niektórych danych trwał baaaardzo długo, to wtedy zdecydowałem, że kończę z tą technologią. Płytki Panasonic jednowarstwowe, mimo gorszych wyników niż po nagraniu dawały się w dalszym ciągu odczytywać bez problemów nawet po dłuższym czasie jak 5 lat. Tak było, gdy jeszcze to sprawdzałem, bo doszedłem do wniosku, że nie mogę ciągle siedzieć godzinami i tego kontrolować. Taka technologia jest do niczego. Nie miałem na to ani czasu, ani ochoty. Wszystkie dane przeniosłem na dyski i pendrive'y, a płyty BD-R wsadziłem do szafy i pewnie nigdy ich już nie wyjmę. Jedyną zaletę jaką widzę przy archiwizacji danych na płytach BD-R to to, że nie da się przez przypadek skasować zapisanych na nich danych. Cała reszta to lipa, poczynając od wolnego dostępu do danych, wolnego odczytu i zmyślonych teoriach o ich trwałości. Ceny niektórych nagrywarek też potrafią być niekiedy absurdalne, płacenie często kwot powyżej 600-700 zł za napęd do nagrywania płyt to jakiś obłęd. Ale to już zupełnie inny temat. |
Cytat:
Sam pierwsze BD wypaliłem dopiero w 2017, więc jest to dość mało czasu by cokolwiek oceniać. Skanowanie jakichkolwiek płytek rzeczywiście jest upierdliwe i czasochłonne, stąd ciężko na tym polegać. Wciąż najważniejsze dane archiwizuję na płytach DVD (zawsze 2 egzemplarze różnych producentów wypalone z tymi samymi danymi), to samo powielone na BD-R, a na co dzień dostęp z 2x HDD, czyli łącznie 5 kopii tych samych danych. Aczkolwiek powoli pojawia się problem archiwizacji źródeł video, gdzie przy bitrate 50-100 Mbit/s zaczyna się wyzwanie dla małych nośników :) |
Płyty CD mają ~ 20 lat kariery., DVD mniej, a BD już w ogóle. Pomyśl, na jakiej podstawie ktoś ocenił wtedy ich trwałość na 50-100 lat? W międzyczasie jakość pod presją ceny zeszła na psy. Poczytaj testy na forum i wyciągnij sam wnioski.
Żeby nie było - płytki sprzed tych 20 lat nadal działają i mają się dobrze. Teraz na to nie licz. |
Przyznaję swoją przygodę z BD dopiero zaczynam i sam jestem nowicjuszem.
Jak dla mnie jednokrotny zapis ma dodatkowe zalety. Dzięki temu, że dane są niezmienne stają się odporne na przypadkowe skasowanie np. sformatowanie nośnika przez TV(możliwe dla HDD). Łatwo jest je powielić (kopia 1:1) i dystrybuować np. mieć archiwum w innej lokalizacji. Nie zmienność danych pozwala na zastosowanie kodów korekcyjnych (par, dvdisaster) więc jest szansa na odzyskanie danych oryginalnych przy niewielkim uszkodzeniu nośnika o ile wcześniej się nośnik odpowiednio przygotowało (liczenie kodów korekcyjnych trawa i jest mniej miejsca na dane). Nie jestem pewny ale jestem przekonany i proszę o poprawienie mnie jeśli się mylę, że na płytach nie występuje coś takiego jak fragmentacja danych co jest pomocne przy próbie odzyskania danych (przynajmniej ich części). A niektóre programy np. ddrescue mają możliwość zrobienia obrazu płyty z 2 i więcej uszkodzonych nośników (uszkodzenie musi być w innym miejscu). Czas pokaże czy np. kody korekcyjne okażą się skuteczne czy nie. Może ktoś już z nimi ma jakieś doświadczenia? Przyznaję zastanawia mnie bardzo trwałość nośników wiele osób tu pisze że płyty nie są trwałe. Kiedyś jak zastanawiałem się jak nad wyborem typu nośnika trafiłem na testy przyśpieszonego starzenia nośników BD i tam niektóre płyty miały wg. badań wytrzymać ponad 50lat. Niestety nie pamiętam już dokładnie jakie to były opracowania. Czy może ktoś ma wiedzę czy testy przyspieszonego starzenia dla BD mają odzwierciedlenie w rzeczywistości? I czy może ktoś ma możliwość podlinkowania jakiś tego typu testów? Nie mniej nie można ufać tylko jednej technologi. |
Cytat:
https://en.wikipedia.org/wiki/Paper_disc Papierowy dysk o pojemności 25gb wynalesiony przez Sony w 2004 r. |
Wracając do mojego nieudanego żartu z początku tematu, czy można poprosić moderatora o wykreślenie wiadomej linijki żeby nie szkodzić sprzedawcy.
Zamiast tego wstawić coś np. Tu był nieudany żart. Edit: Done./grzeniu |
coś tam wymodzili w tych niezawodnych nośnikach, ale dalekooooo temu do domowych zastosowań
|
Czyli niestety na chwilę obecną żaden nośnik danych nie jest 100% bezpieczny.
Tak poza tematem, gdybym miał pod ręką jakiś wielki magazyn to zarchiwizował bym sobie wszystkie rodzinne nagrania na kartach perforowanych. Wtedy tylko żywioły mogły by im zaszkodzić :) |
Cytat:
|
Na niekorzyść hdd działa także to że poprostu jakiś złodziej lub kleptoman może się pokusić, sformatować i shandlować. A płyty są jednorazowe. Chyba że je uzna za ozdoby choinkowe...
|
Cytat:
Zacznijmy od tego że nie ma idealnego rozwiązania, bo dyski padają, płyty się starzeją a chmury rządzą się odrębnymi prawami. Żeby nie przedłużać powiem że osobiście najbliżej mi do dysków HDD jeśli idzie o magazynowanie. >> Płyty wszelkiej maści CD/DVD/BR... Zalety: W niektórych przypadkach zamknięta sesja zapisu. (mamy jakieś swoje oprogramowanie które wiemy ze jest pewne i nieszkodliwe, a może są to narzędzia które po prostu ingerują w system... z HDD antywirus może nam niepostrzeżenie usunąć składniki aplikacji i o ile się nie zorientujemy i da się przywrócić to program nadaje się w kosz. A nawet jak się da przywrócić to wciąż monity o szkodliwości). Jeśli są to pliki wyjątkowe bez występowania lepszej wersji to zamykamy na jednym nośniku komplet informacji. Zdjęcia i filmy z uroczystości, kolekcja gier z jakiegoś roku, skany czasopism itp. Takie rzeczy szkoda czasem na dysku trzymać, a płyta może być ładnie opisana lub w najlepszym przypadku ląduje w pudełku z wydrukowaną okładką dot. zawartości. Wady: ... chyba wymieniać nie muszę. Oczywiście żywotność i delikatność nośników. >> Dyski HDD i SSD Zalety: Oczywiście coraz niższa cena za 1TB. Dane mamy cały czas przy sobie, nie martwimy się o dostęp do internetu, starzenie się nośników. Możemy aktualizować zawartość, rozbudowując kolekcję czy też porządkując zawartość katalogów. Wady: O ile z HDD jest nadzieja cokolwiek odzyskać (uzależnione też od grubości portfela) to w przypadku awarii SSD szanse na odzyskanie czegokolwiek są raczej znikome. Dyski swoje ważą i zajmują trochę miejsca. Jak ma się jeden dysk to nie ma problemu, ale powyżej 5 i kiedy mamy rotację w ilości, to zaczynają się schody. HDD wrażliwe na wstrząsy i skoki napięcia (też SSD) - to oczywiście skrajne sytuacje będące wynikiem zaniedbań a nie wad technologicznych. Czas dostępu do dużej ilości danych przy HDD i przy kopiowaniu wymaga trochę czasu... Wszelakie rozwiązania Cloud, czyli chmura: Zalety: Oczywiście i niezaprzeczalnie dostęp do danych z każdego zakątka ziemi i o każdej porze, wystarczy dostęp do sieci i pamiętanie danych do logowania. Nie martwimy się o żywotność nośnika danych, zajmuje się tym usługodawca. Wygodne do konkretnie sprecyzowanych zastosowań. Wady: Moje dane nie do końca są moje, ma do nich dostęp usługodawca lub wyjątkowo zdolni hakerzy. Dostęp do danych wymaga dostępu do internetu a to z kolei nie zawsze może być zagwarantowane - poza tym ... szybkość łącza pozwala dawać się we znaki. W przypadku dostępu taryfowego płacimy dodatkowo za dostęp do własnych danych przy opłacie za internet. I serwery w przeszłości padały, jak również miały miejsce wycieki loginów, haseł itp.. Każda chmura to także subskrypcja, a zatem i koszty związane z utrzymaniem. Mamy duuuży problem jeśli dana chmura ma zostać zamknięta i mamy ograniczony czas na przeniesienie gdzieś dużej ilości danych. W prywatnych rozwiązaniach to potrafi być duży problem. Podsumowując. Przez ponad 20 lat wypaliłem setki płyt CD, DVD i kilka BR (choć w tej technologii pokładałem największe nadzieje) ustępują te zastosowania jednak miejsca magazynowaniu na poczciwych HDD. Staram się monitorować ich żywotność, ilość błędów oraz ilość cykli start-stop. Nie pracują u mnie non stop a są opisane i posortowania zgodnie z zastosowaniem. Ponadto każdy dysk jest podpięty do bazy danych którą aktualizuję wprowadzając mniejsze i większe zmiany w zawartości danych (bardzo ważna jest sumienność). Do podglądu zawartości danych służy już wspomniany WhereIsIt wskazujący gdzie szukać jakiego zasobu bez podpinania niepotrzebnie płyty czy dysków. Chciałem zwolnić coś miejsca na dyskach na rzecz płyt BR mając już jakieś swoje komplety do zarchiwizowania, ale jak pomyślę o tym co też większość tutaj wspomina o żywotności płyt... to jednak coraz odleglejsza to perspektywa. :taktak: Chcesz zaoszczędzić?, myślę że zainwestuj w dyski 3,5" i dobrą kieszeń USB 3.1/3.0 Czasami ktoś się pozbywa dysku o bardzo dobrych parametrach SMART (warto nauczyć się interpretować te dane) oraz niewielkim przebiegu i taki dysk podpinać na dogranie i zgranie danych Ad hoc. Moim zdaniem najlepsze rozwiązanie..., a w zestawieniu z monitorem HDD Sentinel, bardzo bezpieczne :spoko: |
Cytat:
|
Zawsze można dla bezpieczeństwa gdzieś w chmurze trzymac i po problemie.
|
Ja obecnie trzymam wrażliwe dane w 2 kopiach. Jedną na dyskach HDD, drugą częściowo jeszcze na nieszczęsnych BD-R, ale odchodzę od tego na rzecz pendrive'ów. Od kiedy pojemność 128 GB można kupić za około 50-60zł wybieram właśnie pendrive.
Dyski HDD ulegają awarii, ale bez porównania rzadziej niż płyty BD-R, które po prostu starzeją się i przestają działać. Pendrive'y na razie sprawdzają się znakomicie, przede wszystkim dostęp do danych i szybkość działania jest bez porównania lepsza niż przy płytach. Co będzie na przestrzeni czasu zobaczymy, ale przyjąłem że prawdopodobieństwo awarii jednocześnie tej pamięci masowej i HDD jest bardzo niewielka. |
Ja także dziękuję za wyjaśnienia. Czyli MDISCów się nie opłaca. Rozumiem. Jednak czy rzeczywiście z Bluray jest tak tragicznie?
DVD zawsze nagrywałem z mniejszą prędkością. Ale rada żeby zostać przy samym hdd także nie wydaje mi się idealna. Przeżyłem już awarię dysku. Dwie stówy kosztował odzysk danych, a i tak wszystkiego się nie udało odzyskać. Na szczęście miałem drugą kopię na płytach. No i wystarczy Pod DOS-em Format C: i wszystko w D... :) Poza dysk twardy jest to nośnik magnetyczny. Jak VHS. Więc jest narażony np. na silne burze słoneczne. Pendrive? Dwa pendrive mi kiedyś padły. Na szczęście nic ważnego na nich nie miałem. Karty SD? Takie to małe... Nie ma jak podpisać...Znajomy jedą zgubił... Wg mnie najlepszy nośnik danych powinien być niekasowalny, nie zgniatalny, nie zarysowalny i mieć rozmiar dyskietki oraz miećplastikową obudowę żeby można było nakleić etykietę. I dodam jedną radę od siebie Generować zawsze sumy kontrolne plików. Wgrywać je razem z danymi na płyty i trzymać razem z danymi na hdd. Wtedy można łatwo porównać czy dane nie uległy uszkodzeniu. |
Arepo ma absolutnie racje u mnie cala archiwzacja wystepuje na hdd, na BD wystepuja jakies malo wazne zeczy, konstrukcynie najbardziej wytrzymaly jest DVD ze wzgledu na to ze warstwa nagrywajaca wystepuje po srodku plyty ale to i tak zalezy od jakosci nosnika.
|
Proszę bardzo. Prawdę mówiąc sam wolałbym aby to wszystko działało lepiej, ale jest jak jest.
|
Cytat:
Pozostaję przy HDD i programach typu WhereIsIt (mimo że to archaiki) |
Archiwizację na blu-ray zacząłem w 2012 roku. Przerobiłem kilka napędów i mnóstwo płyt różnych producentów, aby po wielu latach stwierdzić, że archiwizacja ważnych danych na płytach BD-R nie jest dobra. Może być tylko dodatkową kopią zapasową, równorzędnie z innym nośnikiem takim jak dyski HDD, SSD, pendrive itp. Przez te lata przeżyłem kilka sporych stresów związanych z problemami wykorzystania danych na dyskach BD-R, mimo że kupowałem raczej dobre i drogie płyty.
Mogę podpowiedzieć kilka głównych rzeczy: - płyty BD-R mimo zapewnień producentów są nietrwałe i zawodne, trzeba je stale kontrolować (a to oznacza że musimy mieć napęd zdolny do testów i sporo czasu), tańsze nośniki mogą mieć problem z odczytem już nawet po roku od ich nagrania, co oznacza że są gorsze od płyt DVD, nie wspominając o CD - absolutnie nie używać płyt dwuwarstwowych, nie mówiąc o większej ilości warstw, nawet najdroższe i uważane za najlepsze płyty 2 warstwowe u mnie zawiodły (gdyby nie kopia na dysku HDD straciłbym ważne dane), - używać jedynie płyt z jedną warstwą, ja poprzestałem na Panasonic, choć po kilku latach (6 i więcej) ich degradacja również jest spora i u mnie parametr średni LDC w testach jest większy 2-3 krotnie niż w momencie nagrania, co oznacza że nie mogę na nie liczyć w razie potrzeby - nagrywać z prędkościami zawsze o jeden poziom niżej niż pozwala na to płyta (chyba że mamy wersję 2x), czyli jak mamy 6x to nagrywamy 4x, ma to jednak spore znaczenie dla jakości nagrania Co do płyt M-Disc, moje doświadczenia są raczej niemiłe, ale ponieważ bardzo szybko zakończyłem z nimi przygodę, nie mogę ich obiektywnie ocenić. Są z pewnością drogie i ja miałem problem z ich nagraniem, a potem odczytaniem. Trzeba mieć odpowiedni napęd w pełni (a nie teoretycznie) wspierający M-Disc i liczyć się z problemami z ich odczytem na urządzeniach, które nie wspierają tej technologii. Podsumowując, jeśli miałbym coś doradzić komuś kto zaczyna się w to bawić, to - nie warto :nieee: |
Jak szukasz plyt z pewnego zrodla to zdecydowanie warto i nie ma to nic ze sponsoringiem bo prawdziwi wlasciciele to zagladaja tu od swieta i oni maja wszystkie uprawnienia czyli Bartez i chyba :hmm: Misiek4 a my to tylko ich podwykonawcy z nadanymi mniejszymi lub wiekszymi uprawnieniami w celu ulatwienia zycia forumowiczom. Czary2mary masowo testuje napedy wzgledem plyt w roznych konfiguracjach a jak zamiawia plyty to hurtem i czasami a w zasadzie to czesciej niz zadziej plyty zostaja i mozna je odkupic i sa z pewnego zrodla i sprawdzone ze jest to co ma byc, ale oczywiscie wybor nalezy do ciebie zawsze ;)
|
:peace: Sorry. Nie miałem zamiaru nikogo obrażać. Z tym sponsorowaniem to był tylko drobny żart (zresztą sugeruje to emotikona na końcu zdania)
Po prostu, trochę tu na forum czytałem już wcześniej, potem szukając płyt DVD trafiłem na sprzedawcę o takim nicku. W pierwszym momencie myślałem że ktoś po prostu się podszywa (w końcu nicki forumowe nie są chronione patentami). Ale jak twierdzicie że sprzedawca jest rzeczywiście z tego forum to mogę go wziąć pod uwagę w przyszłych zakupach. Poza tym z tego co widzę ma tylko jedną negatywną ocenę (w dodatku raczej idiotyczną, coś o pudełkach na pierogi :) ) podczas gdy inni sprzedawcy płyt mają od kilkudziesięciu do ponad sto minusów i niektóre poważne (np. połamane płyty) |
Gwoli wyjaśnienia. Dla potomnych.
To nie jest sklep admina forum. Czary2mary nigdy w żaden sposób nie reklamował się tu na forum. Na forum udziela się całkowicie charytatywnie, dzieląc się swoją wiedzą - wielką i cenną, w ramach wolnego czasu i chęci (jak każdy z nas). Wszystko łączy tylko wspólny nick (zresztą nie tylko na allegro i cdrinfo), co jak widać bywa mylące. Proszę o umiar w formułowaniu takich stwierdzeń. Podejrzenie o jakikolwiek sponsoring jest krzywdzące. Opinie użytkowników/klientów należy traktować jak opinie. Każdy ma prawo wydać swoje pieniądze tak jak uważa, tam gdzie znajdzie lepiej i taniej. Tu zajmujemy się tylko dzieleniem się wiedzą i pomaganiem sobie. |
Hej
Mamy tylko HTL i LTH , LHT to mój błąd literówka Oznaczenia to skrót od warstwy zapisu HTL - High To Low LTH - Low To High LTH były produkowane na liniach DVD co miało ograniczyć koszt, warstwa nagrywalna był organiczna stąd nietrwałość Co do czary2mary to siedzi w tematyce importu nośników od dawna - nie pamiętam kiedy został szeryfem. Od niego kupuję bo są pewne . Na bzdurki kupuje płyty omega i też są ok. Panasonic w 10zł sie zmieścisz z opakowaniem slimcase Verbatim w 5zł sie zmieścisz z opakowaniem slimcase |
Cytat:
Cytat:
Ale niestety, większość płytek w wersji printable. Więc jeśli się zdecyduję będę się musiał nauczyć obsługi linijki :) P.S. A ołówkiem po nich można pisać? I potem gumką do ścierania wymazać? :mysz: I jeszcze jedno: ile przeważnie dajecie za 1 płytę 25gb? (oczywiście rozumiem że im więcej płytek kupuję tym taniej. a pudełka oddzielnie (bo mogą być zwykłe jewel case?) Verbatimy DVD wychodziło mi coś między 1zł a 2zł/szt więc licząc że 1 Bluray=5 DVD to maksymalnie powinno być koło od 5 do 10 zł. A kiedyś o ile dobrze pamiętam za jedną kasetę VHS się dawało więcej. |
Hej
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Po płytach do druku można pisać markerami , ale wszelakiego rodzaju zamazywacze markerów degradują powierzchnie do druku wtedy płyta do kosza Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Przesiadka na Bluray - kilka pytań nowicjusza
Witam. Chcę przenieść rodzinne archiwum na Blu-ray (zdjęcia, zgrywki z VHS, nagrania z kamry DV itp. ale także kopie filmów DVD oraz gier). Mam w sprawie archiwizacji pewną wiedzę ale zakwalifikowałbym się raczej jako średnio-zaawansowany nowicjusz.
Otóż mam kilka pytanek do bardziej doświadczonych w tych sprawach. 1. Oczywiście pierwsze pytanie brzmi jaki nośnik polecicie. A właściwie dwa nośniki: - dobry ale w miarę tani - do ważnych danych - tani, ale w miarę dobry - dla pozostałych rzeczy 2. Czy lepiej unikać dwu/czterowarstwowych? 25gb to spokojnie mi wejdzie co ma wejść. 3. Czy rzeczywiście Blu-ray są wytrzymalsze i trwalsze niż DVD? Czytałem żeby absolutnie nie kupować płyt LTH. Ile wobec tego powinny wytrzymać płyty nie-LTH? Ze sto lat da radę? Czy po 5 latach będę musiał zacząć się martwić? 4. Opłaca się brać MDISC czy lepiej za tę samą cenę nagrać na kilku zwykłych płytkach? Bo i tak będę musiał zrobić kilka kopii dla członków rodziny. 5. Wiele płyt jest białych bez logo producenta. Domyślam się że są to te do druku. Unikać ich czy nie? Bo niestety trze baby wtedy drukarkę dokupić albo ręcznie linie rysować żeby równo pisać. I czym się po nich pisze? Standardowym markerem do płyt? 6. Wg. mnie takie płytki bez nazwy dają także szerokie pole do popisu oszustom. Więc teraz chyba najważniejsze: gdzie najlepiej kupić płyty żeby mi nie wcisnęli jakiejś podrabianej chińszczyzny? 7. Jest zdaje się w płytach powłoka przeciw zarysowaniom. Daje ona coś? (8). czy można płytki printable pomalować sobie plakatówkami :) ? Pozdrawiam |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:18. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.