![]() |
U mnie neutralne. Komputer działa, mogę zrobić wszystko to, co robiłem na dziesiątce. System jest funkcjonalny, poprzedni też taki był.
Zmianą na minus jest brak możliwości przesunięcia paska zadań na krawędź ekranu - miałem go na lewej krawędzi od lat ponieważ uważam to za jedyną rozsądną opcję w monitorach panoramicznych. Zwróćcie zresztą uwagę, jak obecnie wygląda zdecydowana większość stron internetowych - treść na ~1/2 szerokości ekranu pośrodku przeglądarki, po bokach białe (ew. o innym kolorze) paski nieużywanej przestrzeni. Świetna ergonomia... No i jeśli do tego pasek jest na dole - to kolejne zajęte miejsce, które mogło być na krawędzi, lepiej wykorzystując dostępną przestrzeń. Na szczęście korzystam z różnych komputerów i we wszystkich poza moim pasek zadań zawsze był na dole - jestem więc przyzwyczajony. |
Cytat:
|
A jak wrażenia z obcowania z samym systemem?
|
Oj już od kilku ostatnich wersji win10 nie mieści się na DVD 4.3GB, nie wiem jak win11. Obrazy masz na MS, narzędzie do instalki na PD też, czyli wystarczy sam klucz.
|
Może dlatego, że danie PD o pojemności 4 GB (chyba tyle wystarczy, albo 8, nie pamiętam) wyglądałoby trochę bidnie, a z kolei pakowanie systemu na nośnik powiedzmy 64 czy 128 GB to niepotrzebny ruch i tak samo niepotrzebny koszt... Z drugiej strony to samo można powiedzieć o DVD, sam klucz by wystarczył :P
|
Cytat:
Poskutkowało?... poskutkowało :D |
Ale najlepsze jest to, że przy win10 można było wybierać między wersją dvd, a pendrive'em (mam taką). A win11 występuje tylko z płytką dvd (takową zakupiłem). Ciekawe kto składa kompa w 2022r. z napędem, optycznym? Chyba tylko garstka. Oczywiście Microsoft dodaje klucz w środku opakowania. :taktak:
|
Przecież wszędzie oszczędzają na opakowaniach. Pamiętam jak kupowałem Samsunga Avilę to było duże pudełko z wypisanymi funkcjonalnościami, ładne zdjęcia telefonu. W środku instrukcja, poradnik, słuchawki, osobny kabel USB i ładowarka. Teraz jest malutkie pudełko z modelem telefonu a w zestawie telefon, ładowarka i jakieś dwie karteczki.
|
Do nowego kompa zakupiłem win11 i małe rozczarowanie. Przy win10 ładne, kolorowe pudełeczko, a tu koperta.:wow: Jakie opakowanie, taki system? :ysz:
|
Przy zachowaniu backupu zaktualizowałem sobie system do jedenastki i w zasadzie nie odniosłem żadnych innych wrażeń poza tymi, o których się mówi.
System w żadnym razie nie zrobił na mnie złego wrażenia, co nie znaczy, że nie ma wad. Funkcjonalnie rzeczywiście mocno przeszkadza brak możliwości najechania na aplikację na pasku zadań z plikiem (choćby w celu łatwego dodania załącznika do maila) i powinni jak najszybciej zastanowić się nad przywróceniem tej możliwości lub ewentualnie wymyśleniem jakiegoś genialnego zastępnika, który sprawi, że zapomnimy o tym sposobie. Natomiast zupełnie niepotrzebne jest przesunięcie całego menu kontekstowego z paska zadań (poza jego ustawieniami) do menu Start. Przez to klikając PPM tam gdzie od 20 lat w celu dostania się do Menedżera zadań zobaczymy menu kontekstowe z jedną opcją, ale już klikając PPM na menu start ukazuje nam się menu posiadające... 17 opcji. Pozytyw - bezpośrednio tam znajdziemy skrót do Menedżera urządzeń czy wręcz Zarządzania dyskami. Ale również... skróty do Terminala Windows i Terminala Windows (admin), które, przynajmniej u mnie... nie działają, tylko zwracają okno błędu z komunikatem, że system Windows nie może znaleźć pliku "wt.exe". Osobny akapit poświęcę zlikwidowaniu możliwości przeniesienia paska zadań na bok ekranu. Już w Windowsie chyba 7 zabrano możliwość tworzenia na krawędziach ekranu pasków ze skrótami - ja miałem zawsze na górze ekranu pasek ze skrótami do partycji na dyskach i było to przy zachowaniu porządku na dyskach i logicznego podziału partycji obłędnie wygodne rozwiązanie. Dziś już nie byłoby ono aż tak przydatne, natomiast mamy erę wyświetlaczy widescreen, gdzie większość marnującego się - poza scenariuszem gdy oglądamy film - miejsca to krawędzie ekranu. Wymuszenie umiejscowienia paska zadań na dole jest w tej sytuacji nieporozumieniem. Tu przychodzi mi do głowy pewna myśl - od lat systemy starają się wyglądać atrakcyjnie wizualnie w stanie "out of the box", co cieszy, natomiast jednocześnie są coraz mniej elastyczne na dalszą customizację. W XP-ku miałem - bo wtedy mi się chciało - cały zestaw aplikacji zarządzających tapetami, wyglądem okien, zestawami ikon, wygaszaczami ekranu. Siódemka miała zamiast dwóch opcji kolorystycznych możliwość wyboru dowolnego koloru wiodącego plus możliwość automatycznej zmiany tapet - ale o skórkach do explorera mogliśmy już zapomnieć. Natomiast jedenastka blokuje pozycję paska zadań (zmieniając wpis w rejestrze można go przenieść na górę ekranu, tyle). Owszem, stockowy wygląd tych systemów jest coraz to lepszy, chcę to wyraźnie podkreślić - ale podatność na zmiany coraz mniejsza i choć wiem, z czego to wynika, to i tak pochwalić nie mam najmniejszego zamiaru. iOS również nie pozwala poszaleć jeśli chodzi o wygląd, tylko że tam nie bardzo jest się do czego przyczepić. Windows niestety pod względem spójności systemu (zarówno funkcjonalnym jak i wizualnym) wciąż jest z tyłu i wówczas dopuszczenie do głosu moderów jest doskonałym rozwiązaniem. Windows 11 nie przeszkadza mi na tyle, żeby przywracać kopię z dziesiątką. Ale nie zakochałem się w nim. Mało tego, próbna zmiana i lekkie rozczarowanie co do możliwości kustomizacji i przygotowania systemu "pod siebie" sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, czy aby nie minęło już zbyt wiele czasu od mojej ostatniej przygody z Linuxem? Akurat chwilowo nie korzystam z żadnych aplikacji dostępnych ekskluzywnie na środowisko Microsoftu, zatem... :fiu: |
No właśnie u mnie będzie trochę roboty - moduł TPM muszę po prostu tylko włączyć, ale moja dziesiątka to upgrade siódemki kupionej (BOX, mam do tego słitaśne pudełko, teraz już się tego nie stosuje ;)) niedługo po premierze i oczywiście zainstalowanej na dysku z MBR, który teraz trzeba przekonwertować. Teoretycznie to chwila, ale najpierw wolę na wszelki wypadek zrobić pełen backup dysku systemowego, a na nim jest 400 GB danych... Sama aktualizacja też trochę potrwa. Dlatego wolę nie eksperymentować, tylko jeśli już poświęcę tych kilka godzin - to raz a dobrze ;)
|
Cytat:
|
Również cały czas używam Siódemki, aczkolwiek jestem ciekaw co tym razem poprawili a co spartolili. Może chociaż zunifikowali panel sterowania, bo o wywaleniu jakiś idiotyzmów w stylu konto M$ czy telemetria nie ma co marzyć :P
|
Mnie wołami nie zaciągną. Pozostanę na siódemce. :fiu:
|
No przecież był.
|
no pszeciesz łindołs 10 miał być ostatnim systemem majkrosoftu :taktak:
|
Masz pewnie jakiś dysk w szafie, to zamontuj, zainstaluj 11 i zobaczysz. Sam skromnie myślę, że na razie za wcześnie jest. Co rusz czytam o niedoróbkach, poprawkach itd. Podejrzewam, że większość czasu będzie wisiał na winupdate i co rusz wymuszał restarty, co już przy 10 doprowadzało mnie do szału, aż się wkurzyłem i wyłączyłem dziadostwo. Dla sportu boksować mi się z tym nie chce.
Pamiętam czasy świętego spokoju na win2003serwer, to były czasy :fiu: |
Windows 11
No właśnie - ktoś coś? Kto zaktualizował, kto zamierza w przyszłości, a kogo wołami nie zaciągną?
Mam obecnie trochę czasu więc porządkuję komputer i przy okazji myślę nad aktualizacją. Przyznam, że jakoś za bardzo mnie do tego nie ciągnie, bo z tego co widzę - wielkiej różnicy nie ma. Po 2025 wypadałoby ze względów bezpieczeństwa (koniec wsparcia, choć nie zdziwię się, jak je przedłużą dla 10-tki), ale teraz zastanawiam się, czy mi do szczęścia 11-tka jest niezbędnie potrzebna... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.