Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Dyski twarde, SSD - Problemy, porady, software (https://forum.cdrinfo.pl/f101/)
-   -   Trwałość danych na dyskach magnetycznych (https://forum.cdrinfo.pl/f101/trwalosc-danych-dyskach-magnetycznych-85430/)

andrzejj9 15.10.2010 10:31

Dla mnie optimum to jedna (lub dwie, jeśli dane są arcyważne - wtedy np. na HDD i DVD/BR) kopia fizyczna, np. na zewnętrznym (dobrym) dysku twardym (dla pewności podłączonym w sieć i schowanym), a druga na sieci. Fakt, że duże pojemności dyskowe tanie nie są, ale widziałem ostatnio jakąś ofertę (raczej pewną) na nieskończoną pojemność za względnie rozsądną kwotę (kilkanaście dolarów miesięcznie). Na samą kopię internetową bym się nie zdecydował, ale w połączeniu z kopią lokalną, wydaje mi się to najsenowniejszym obecnie rozwiązaniem.

Zetoxa 15.10.2010 08:30

moje najstarsze dane są na CD złotym Kodaku x4
z 1997 r, wszystko jak na razie czyta się ładnie,
ale tam tylko same piraty przedpotopowe są :spoko:
no ale złoty Kodak to jak wiadomo legenda tamtych lat.

Jarson 15.10.2010 01:14

Fakt. Z tym, że HDD nie są aż tak zawodne, jak zwykło się mówić - chodzi raczej o to, że w razie awarii tracimy tyle danych, że robi się z tego naprawdę nieciekawe wydarzenie. Szczególnie, jeśli nie mamy kopii zapasowych; a niestety chociaż wciąż się o tym trąbi, ludzie niechętnie je robią.

Statystycznie z nośnikami DVD (nawet z wyższej półki) jest jednak chyba więcej problemów niż z HDD. Z tym, że co innego powiedzieć "taka mała ryska, a a już jednej z moich dwudziestu DVD ze zdjęciami napęd nie odtwarza" niż "tak delikatnie dysk stuknął o biurko i już nie mam wszystkich zdjęć z ostatnich pięciu lat".

Problem w tym, że dla powiedzmy 70% pewności, że dane nam przez pięć lat wytrzymają, wystarczy wydać kilkadziesiąt groszy na gigabajt. Żeby mieć 100% pewności możemy wydać po 10 zł/GB (3 HDD, 2 SSD i po pięć kopii na DVD), a i tak pewności nie uzyskamy, bo zaczniemy się zastanawiać, co się stanie jeśli mieszkanie pójdzie nam z dymem w pożarze. Chodzi więc o to, żeby nie popadać w taką właśnie przesadę, a raczej w rozsądnych pieniądzach zminimalizować (nie wykluczyć) ryzyko utraty danych.

Berion 14.10.2010 17:33

Jarson, niektórzy trzymają mnóstwo fotek i filmów rodzinnych, które idą w GB, więc nagrywanie tego na płyty DVD mija się celem. BD drogie. HDD tanie i zawodne. SDD małe, znacznie mniej zawodne ale drogie jak #$%^.

Tak źle a tak nie dobrze. ;]

ed hunter 14.10.2010 06:36

Najlepiej kupić podwójny zewnętrzny, który działa w Raid 1, i będzie bezpiecznie. WD robi coś takiego w przyzwoitej cenie...

Jarson 14.10.2010 00:42

Po pierwsze. Jeśli dobrze się przyjrzysz swoim danym, to prawie na pewno dojdziesz do wniosku, że tylko część z nich jest naprawdę istotna. Pozostałe to będą zapewne takie, które warto byłoby w zasadzie zachować, ale gdyby coś im się stało, to nie byłaby taka znowu wielka tragedia. Wówczas można wszystkie nagrać na HDD (wtedy nawet pojedynczym), a te szczególnie istotne dodatkowo na przyzwoitych DVD, a jeszcze lepiej - przyzwoitym PD.

Jeśli już mają być dwa HDD, to można wybrać z dwóch różnych serii. To wyklucza Twój pomysł na przekładanie podzespołów, ale z jednej strony rzeczywiście awaria dwóch HDD naraz jest mało prawdopodobna, a z drugiej jeśli tak się stanie, to zapewne w obu zepsuje się to samo (na przykład dlatego, że dana seria będzie miała czuły punkt, który będzie najczęstszą przyczyną awarii). Kupno dwóch różnych modeli minimalizuje ryzyko posiadania przez urządzenia tej samej wady fabrycznej.

Jeśli bezpieczne przechowywanie HDD, to w tekturowym pudełku, obłożony styropianem/gąbką. To jak z samochodem - w celu uniknięcia uszkodzeń powstałych wstrząsami używa się nie metalowych sztab, a układu zawieszenia, który tym wygodniejszy dla pasażerów, im bardziej miękki.

Jeżeli dysk/dyski leżałyby sobie niepodłączone do komputera, to nie ma sensu zbyt często ich sprawdzać - od samego leżenia w komfortowych warunkach nic im się nie stanie. Jeśli już sprawdzać ich stan, to przydaje się kompleksowa analiza atrybutów SMART (mamy o tym artykuł, warto przeczytać), najlepiej wraz ze skanowaniem całej powierzchni dysku na obecność bad sectorów. I natychmiastowy backup na inny HDD, jeśli coś jest nie tak (co na szczęście nie zdarza się zbyt często).

ntscnik 13.10.2010 23:41

Witam. Chciałem zakładać nowy temat, ale napiszę tu, bo problem jest bardzo podobny. W ostatnim czasie mocno i często zastanawiam się, czy warto jeszcze palić DVD. Cena za gigabajt na HDD, jest już mniejsza niż na dobrym nośniku DVD. Płyt używam jedynie do archiwizacji i myślę teraz nad archiwizacją na HDD. Ale zależy mi bardzo na maksymalnym zabezpieczeniu. Taki mam pomysł: kupić dwa identyczne dyski i wykonać dwie identyczne kopie wszystkich danych. O ile dobrze kombinuje, w razie awarii będzie można przekładać części z jednego do drugiego. Czyli nawet pad obu dysków w tym samym czasie (co jest prawie niemożliwe), nie musi oznaczać utraty danych (chyba, że wystąpi identyczne uszkodzenie;). I tu następny pomysł: W celu kopiowania nowych danych, dyski będą podłączane na przemian, tak aby ryzyko uszkodzenia obu dysków na raz, zminimalizować do zera. Myślę jeszcze nad jakimś stałym przykręceniem ich do ściany czy coś takiego (ochrona przed wstrząsem), plus metalowa obudowa (ochrona przed uderzeniem). Co o tym sądzicie, ma to sens? Niestety 2 dyski to 2 razy większa cena za GB, a to już trochę przestaje się opłacać. Jak dotąd nagrywam na dobrych nośnikach i żadne dane mi nie wyparowały. Jak to by było z HDD to nie mam zielonego pojęcia. Musiałbym chyba dodatkowo często sprawdzać zawartość dysków, jakieś sumy kontrolne, nie wiem, może jest jakiś szybszy sposób sprawdzania?

melag 19.03.2010 20:37

Ważne dane trzymam na DVD-RAM (na razie się nie zawiodłem), dane które można odzyskać (pobrać z internetu), przechowuję na HDD oraz na DVD+/-R.

W grudniu kupiłem seagate`a 500GB do serwera, padł w pierwszym dniu ((, wymieniony na nowy, padł po dwóch miesiącach, wymieniony na nowy, zobaczymy ile się "pokręci" :>. Wszystkie wymiany oczywiście w ramach gwarancji :P

Berion 14.03.2010 18:10

Ja jestem zdania, że nośnikom magnetycznym ufać nie można. "Małe" dane trzymam na 'flashkach', a "duże" na (jeszcze) DVD - kilku z tą samą zawartością (w razie czego, żeby można było zrobić przeszczepy). Czekam na BD, aż stanieje.

A co do defragmentacji: nie wiem skąd ten pomysł Ktosiek. Defragemtacja to (uogólniając) układanie danych koło siebie. ;]

Jarson 14.03.2010 01:09

Jeśli chodzi o trwałość danych w przypadku sprawnego dysku, to jest ona znacznie większa niż w przypadku DVD (chyba, ze weźmiemy pod uwagę nośniki specjalne, kosztujące stosunkowo spore pieniądze) oraz pamięci flash. Nie można tym urządzeniom ufać bezgranicznie, dlatego pomysł z dwoma dyskami (najepiej z różnych serii, albo w ogóle różnych producentów, oczywiście z takich serii, które są ocenione za mało awaryjne) daje bardzo duże szanse na to, że dane będą bezpieczne.

Nawet w razie ogromnego pecha, czyli problemów z oboma egzemplarzami jednocześnie, można dane próbować odzyskać (choć profesjonalne usługi na tym polu to droga zabawa). No ale własnie na wypadek takiego pecha warto trzymać choć część danych na dodatkowych nośnikach.

Z moich spostrzeżeń wynika, że z reguły jeśli z dyskiem twardym przez pierwsze dwa miesiące nie ma problemów, to potem raczej już nic się nie dzieje (po prostu jeśli urządzenie ma wadę fabryczną to jest duża szansa, że ujawni się ona już na początku użytkowania). Oczywiście w końcu każdy egzemplarz ulegnie awarii, ale to kwestia lat i tysięcy godzin pracy (jak pisali Ed i Patrick).

Ktosiek 13.03.2010 20:44

Niezłe te Wasze wyniki :spoko: . Ciekawe czy dyski które sprzedałem wraz z komputerami, gdy się ich pozbywałem jeszcze "żyją"? A jak tak, to ile mają najechane ;). Osobiście dość często zmieniam dyski - jakby nie było to najwolniejsza część w komputerze.
W każdym razie podstawą takich przebiegów jest dobry zasilacz - odkąd używam dobrych zasiłek praktycznie żaden dysk mi nie padł (nie licząc pewnej baracudy, ale ona miała coś "wrodzonego", w każdym razie przy drugim boocie przestała się kręcić :) ).

Z tego co znalazłem w różnych opracowaniach na i-necie wynika, że zanik danych spowodowany utratą 'magnetyzacji" jest raczej nikły.

Kto zainteresowany niech wpisuje w googlach "hdd long term data" albo "hdd data last" itp ;]. Ogólnie nie ma jakoś dużo linków ani opracowań na ten temat, więc pewnie problem występuje rzadko.

ynsiwy - teoretycznie masz rację, ale praktyka pokazuje imo co innego, patrz FDD :). Oczywiście, że złącza na płytach zanikają, systemy nie są w pełni kompatybilne wstecz - jednakże głupia dyskietka dość dzielnie opiera się postawieniu przez Ciebie twierdzeniu. Oczywiście mniej popularne formaty zanikają, ale nie wyobrażam sobie, bym za 5 lat nie mógł odtworzyć dysku ATA - zawsze są przecież stacje dokujące na USB i inne tego typu wymysły.

Patrix 13.03.2010 19:16

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1087261)
Mam dysk, który ma 39k godzin i też mu nic nie dolega. :D

Mój 10letni 10gb seagate padł po 45k godzin pracy i to nie bady go zabiły - po prostu przestał się kręcić talerz.

Sam ostatnio przerzuciłem się z płyt CD/DVD na obudowy/dyski więc chętnie sobie poczytam co ludzie piszą ;)

ynsiwy 13.03.2010 18:52

pewnie te dyski tak długo wytrzymają, aż powstaną nowe złącza SRATA i nie będzie opcji, aby pod komputer przyszłości podłączyć stare dyski :sciana: :)

czechoj 13.03.2010 18:48

nie pytajcie się co ja mam.... :P

ed hunter 13.03.2010 17:50

Mam dysk, który ma 39k godzin i też mu nic nie dolega. :D


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:29.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.