![]() |
Musisz sformatowac ten dysk zeby sie upewnic czy napewno ma bad blocki. Inaczej zaplacisz, to zalezy od cennika serwisu okolo 70zl za ekspertyze jezeli wykaze ze nie bylo badow.
|
Cytat:
Jak jush przeniesiesz wszystkie dane to usuń partycje i załuż ponownie i spradwdz czy wystąpia BAD BLOKI bo jednemu kolesiowi to pomogło - ale w Twoim przypadku napewno te BB wystapią a ta szopka po to by iśc do servisu z czystym sumieniem !;) |
Więc tak przed chwilka sformatowałem ta partycję normalnie w windowsie. W podsumowaniu nie wyskoczyło ze jest jakiś bad sector ale wyskoczył komunikat abym sprawdził dysk dokładnym scandiskiem.
Po sprawdzeniu ponownie w tym samym miejscu BAD BLOCK. Więc chyba to jednak fizyczne uszkodzenie ale musi byc to wina już samego dysku od nowości bo nic z tym dyskiem nie robiłem poza normalnym uzytkowaniem. Jutro lub jeszcze dzis przeniosę potrzebne mi stuff na kolegi hdd (nie będzie z tym problemu bo mamy sieć lokalną) i jutro tak jak mam teraz czyli z partycjami i z plikami (no skasuje z dwa filmy xxx :-) ) zaniose dysk. Szkoda mi tylko czekać tyle czasu. Nie mam drugiego hdd wienc przez ten czas będę bez PC :-((. No ale cóż. Dzisiaj jeszcze ok 00:00 wejde tutaj zobaczyć czy coś ciekawego napisaliście. A potem wpadne tu za 1 dzien lub za 2 tygodnie :-) i dam Wam znać czy mi wymienili czy co... Narka i dzięki!. Arek |
a z tego co ja wiem to duzych dyskow nie wolno potraktowac niskopoziomowym formatowaniem - to jest z czasow gdy dyski mialy pareset mega a te duze teraz juz tak nie wolno
mozesz zapuscic zwykle foratowanie i zaniesc czysty dysk do serwisu skoro tyle sie posypalo to na pewno szybko wymienia a podczas formatowania bedzie ci sie wyswietlalo w jakim miejscu jest walniete na koniec spisz podsumowanie i zanies to do serwisu czy sklepu |
Sprobuj najpierw sformatowac dysk i zobacz czy po sformatowaniu jeszcze wystepuja bad sectory.
A potem dopiero idz do serwisu. U mnie jak wystapil taki przypadek to po zwyklym sformatowaniu wszystkie bad sectory zniknely. |
Ja oddawałem do serwisu, ale w moim przypadku to ten sam budynek. Nie zastanawiaj sie oddaj z tym co masz chyba ze masz cos czego nikt nie powinien widziec.
|
AAA OK OK
Wiec widze że wszytscy zalecacie mi oddać go i tak zrobię kurna co się będę meczył i psół sobie humor tym że mam Bad Blocka. Ale mam sformatować cały hdd usunąc wszytsko ? I co powiedzieć w sklepie ?. Bo oddam go do sklepu gdzie kupowałem a sklep już chyba zawozi do serwisu. |
Co się szczypiesz? Jak mi pojawiło się kilka kilo to do serwisu i od reki dali nowy, nawet niesprawdzali.
|
Zip mówisz powaznie mam sformatować nowy dysk NISKOPOZIOMOWYM ??.
Nie no już sam nie wiem. Od czego to się zrobiło. Nie upadł mi nie wyjmowałem go rzadnych wstrząsów nie miałem wiec nie wiem. Aha i nie jest to 8kb ale 8MB. Myślę jednak ze poczekam i zobaczę co się będzie działa dalej. Na dysku nie mam bardzo ważnych danych więc ewentualna ich strata mi nie przeszkadza. Więc narazie poczekam i zobaczę jesli pojawi się choć jeden nastepny Bad Block to od razu zanosze hdd do serwisu. A teraz mam inny problem: Mam pewien drobny problem. Gdy coś kasuję z hdd to strasznie długo to trwa nawet jak jest tego malutko. System na chwile się zatrzymuje. Czym to jest spowodowane?. Nie wiem morze muszę skonfigurować jakoś dysk czy co, jakaś pamięć ? Bufor ?. Sam nie wiem. |
Zrób dokładnie tak, jak pisze Druss. Powiesz, że dysk ma ileś KB uszkodzonych sektorów, które pojawiły się znienacka :D
Na wszelki wypadek wykonaj formatowanie niskopoziomowe i potem jeszcze raz przeskanuj dysk, aby sprawdzić, czy są to rzeczywiście uszkodzenia fizyczne, czy tylko błędy logiczne. |
Zrob tak. Znajdz se kumpla ktory ci zgra wazne dane, a potem fdiskiem zaloz jedna partycje i sformatuj go na nowo. Na koncu wyskoczy ci dokladna ilosc badow. Zapisz se na kartce wyjmij twardego i do sklepu. No i bedziesz czekal z 2 tygodnie na nowy lub 1 dzien jezeli sa to bad`y programowe.
|
BAD BLOCK cd..
Kurcze to nie dobrze. Co ja mam powiedzieć w sklepie? Zaniosę dysk i powiem że oddaje go do naprawy bo ma jednego "Bad Sector" ??, nie wydaje się wam to śmieszne ?. Sam nie wiem.
A morze poczekać jakiś czas i zobaczyć czy będą pojawiały się następne, jeśli tak to wtedy zaniosę a jeśli nie to..nie zaniosę. Szkoda mi teraz oddawać dysk i zostać bez PC na jakieś 2 tygodnie. Poza tym gwarancje mam na 3 lata, więc jeśli się skopsa to zdążę zanieść. Myślę, że tak zrobię poczekam i zobaczę czy dalej coś się będzie działo. Pozdrawiam. |
wal proso do serwisu ja mialem taka przygode z baracuda II 20 gb
sypnelo mi sie 4 kilo czyli mniej wiecej 1 klaster nie wiele myslac wsciekly na siebie ze dalem sie namowic na zakup tego padziarstwa poszedlem do sklepu i kupilem fujitsu 30 gb skopiowalem dane na nowy dysk i podaczas czyszczenia starego nagle sypnelo sie 1,5mb czyli wyszlo na to ze w ostatniej chwili uratowalem swoje dane dysk poszed na serwis dostalem po 2 tyg baracude III :) ale oddalem ja bratubo juz nie chcialem miec do czynienia z tym shitem jednym slowem ty lec do serwisu i FUJITSU RULEZ |
jesli w serwisie nie zauważą FIZYCZNYCH USZKODZEŃ (ręcznej roboty) to gwarancja jest ważna :) !!
|
Bad blocki są to fizyczne uszkodzenia powierzchni dysku, które powodują niemożność odczytania z nich danych. Programy jak Scandisk, czy Norton Disk Doctor, zaznaczają takie uszkodzone miejsca, przez co zapis na nich nie będzie przeprowadzany i bad blocki zostaną całkowicie zignorowane. Chociaż ich obecność nie powoduje błędnej pracy dysku, to obniża to samopoczucie użytkownika :) i nie należy się z tego cieszyć. Serwis wydaje się tu najlepszym rozwiazaniem. Naprawa na własny rachunek nie wchodzi w grę - po prostu się nie da, bo jeżeli talerze dysku są uszkodzone, to należałoby je wymienić. Co innego, gdy są to błędy logiczne - powstałe na skutek błędu programu wykonującego skanowanie powierzchni, pomimo dobrej kondycji samego dysku.
Sądzę, że powinieneś oddać dysk do serwisu w ramach gwarancji. W swej "historii" miałem dysk Western Digital 9,5 GB. Podczas wizyty z dyskiem w kawiarence internetowej, ten wysunął mi się z kieszeni i spadł na chodnik. Po upadku obudowa była cała, żadnych śladów uszkodzeń itp. Ale po powrocie do domq okazało się, że wszelkie dane "poszły na grzyby"; Scandisk wykazał, że na dysku znajduje się kilka gigabajtów uszkodzonych sektorów. Jako, że dysk był dosłownie nowy i bardzo drogi, więc nie nie bardzo byłem skłonny go wyrzucić. Po skontaktowaniu się z serwisem, miły pan zabrał dysk do naprawy. Za kilka dni dostałę o wiele lepszy Seagate U6 :) - czyli serwis jest najlepszym rozwiązaniem. Dysk ten mam do dziś, jednak i on ma bad blocki - przez to, że został przypadkowo pochlapany płynem (dobrze, że nie doznał prawdziwej kąpieli). |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:15. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.