![]() |
Cytat:
|
Cytat:
eeeh, akademickie życie ^_^ |
Solidna impreza. Kumpel zatankował za dużo biopaliwa i po pewnym czasie stwierdził, że perspektywa leżenia pod huśtawką bardzo odpowiada jego filozoficznej naturze. Po chwili równie poetycko nastawiona dziewczyna stwierdziła, że ta pozycja też jej odpowiada i położyła się na nim. Bohater opowiadania coś zacharczał, po czym stwierdził: "doprowadzę Cie do szaleństwa albo do rozkoszy" Biorąc pod uwagę jego stan, to raczej to pierwsze.
|
Cytat:
|
Niezapomniana imprezka w akademiku suto zakrapiana, jeden z kumpli w stanie aż nadto wskazującym na spożycie do drugiego kumpla powiedział tekst ( nadmienię że język mu sie plątał) efe kune be co miało oznaczać : a sie kur..... na***....em.Z tej imprezki śmiejemy się do dnia dzisiajszego.
|
hehe ten sam nauczyciel co wczesniej
sytuacja wygladala tak kumpel siedzial w lawce taki wyciagniety, rece w kieszeni. belfer ze nie lubi jak ktos trzyma rece w kieszeni to do niego "Gałka czy pałka? Co sie bawisz tymi jajami". oczywiscie wszyscy w brecht Nie wiem moze to juz u kogos bylo No narazie tyle wspomnien |
"Wcześniej zaczniemy, później skończymy"
|
Byłoby fajnie jak w kombajnie gdybys schowal te sciagi! ;)- autentyk. Podchodzi nauczycielka od geografii do kumpla.
|
Kasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi. (Autentyczne)
|
"wez sie rozkrec i ***nij baranka" :D :D :D
PS. sorki za wulgaryzm, ale tak naprawde bylo :o |
nauczyciel matematyki i rysunku technicznego do kogos stojacego przy tablicy i ten ktos nic nie umie, albo wie niwiele.
"jakbym był twoim ojcem, (tu chwilka przerwy) to bym cie tak kopnął w dupe ze bys na ksiezyc poleciał." Tak tak mowił "dupe" bo z niego to taki luzak. Z czasem popwiedzonko skrócił i zostało... "Jakbym był twoim ojcem..." |
To u nas w sredniej kolo od fizyki..
- To o czym chcecie dzis porozmawiac dzieci?? No i Lukasz - Moze o pogodzie panie prof. - O dobry pomysl Lukasz to chodz do odpowiedzi i powiedz cos o pogodzie. Wszyscy w brecht. No i meczyl go chyba z 10 min na temat tej pogody (doslownie koles mowil ze wieje wiatr, ale jest slonecznie etc.) Hahahaaa... Lukasz dostal 3 Ten sam koles do jednej laski, ktora robila w portki na sama mysl o odpowiedzi u nauczyciela. Dziewczynko no nie wiem nie mozesz sie wyslowic... moze zlap sie lawki, napij sie wody, nie wiem sam, ale odpowiedz mi na pytanie. Znow u tego kola. Pytanie do kolegi. No skad sie biora elektrony?? No powiedz dziecko! No co kupuje sie je w TESCO?? Wiele by opowiadac o tym nauczycielu... ale prawda jest taka ze raczej go lubielismy. Pozdrawiam artoor |
Zdawalismy magisterke, a bylo to wtedy gdy krazylo w radio przejezyczenie(?) pana Walesy "a to taki klapsus jezykowy. Wychodzi kumpel czerwony jak burak. My go pytamy co jest?
A ten mowi ze palnal glupote na goniec i chcac zazartowac z tego walnal przed komisja "A to taki klapsus jezykowy" Niestety komisja chyba radia nie sluchala bo popatrzyli na niego jak na glupa. :))) Kiedys tez na Makroekonomi wykladowca chcac przyblizyc nam teorie elastycznosci tlumaczyl - "Wiecie elastyczniej to zawsze korzystniej - popatrzcie na takiego pijaka idzie w nocy po drodze zatacza sie ale jak walnie samochod w niego to on lepiej na tym wyjdzie niz gdyby byl trzezwy. A dlaczego? Jest bardziej elastyczny :))) Onmagarol |
baba od matmy :
"Gdybologia stosowana na uniwersytecie Wrocławskim tam możesz sobie pogdybać" "Jak Ci tu nie pasuje to PROSZE Łopatologia Stosowana czeka we Wrocławiu" |
Kolega relacjonował imprezke:
-Tak zaszalałem,że nad ranem ostatnia złotóweczka wyszła z portfela i znacząco popukała się w czoło:fiu: |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:58. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.