![]() |
Cytat:
bo jak dla mnie prezydent jest urzędnikiem Olof Palme nie żyje, ale mimo wszystko prezydent nie powinien zachowywać się jak królowa |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
taka luźna dygresja na temat blokowania miasta:
w minionym tygodniu szedłem sobie Krakowskim Przedmieściem w kierunku Placu Zamkowego - okrutnie się na tramwaj spieszyłem. Wchodzę na pasy na Miodowej (nie ma tam sygnalizacji), robię dwa kroki i ze szczekaczki radiowozu stojącego po drugiej stronie słyszę "Stop! Nie przechodzić! Cofnąć się!". To cofam się, co mam się pchać pod lufy karabinów :) Stoję sobie, patrzę, podjeżdża jeszcze kozacko jeden radiowóz, po chwili drugi (m.in. drogówka). Na rogu jeszcze widzę bmw z tajniakami dłubiącymi w zębach, no to stoję. I od strony Żoliborza jadą. Najpierw kilka terenowych bmw, to myślę: prezydent nasz kochany. Ale to nie on: na merasiach wiszą jakieś insze flagi. Dobra jest. Chwila przerwy w kawalkadzie, patrzę czy juz można iść (trwało to wszystko już ze dwie minuty), ale nie: jeszcze kilka samochodów pruje i poznaję limuzynę Aleksandra K. Przed skrętem w KP zwalniają i metr ode mnie widzę miłą buźkę prezydenta (przymglona, bo szyby ciemne). Nie wytrzymałem. Starzy warszawiacy opowiadali mi, że nawet w czasach najgorszej komuny, rządowi nie jeździli na sygnale po Warszawie. Najwyżej przed Wołgą czy Ziłem jechał oznakowany radiowóz, od wielkiego święta. Teraz kierowca głupiego ministra ma pod ręką czerwonego koguta na magnes. Aleksander K. jak jedzie to na przednich samochodach są koguty niebieskie, sygnał dżwiękowy też puszczają jak ktoś nie zjedzie szybko na bok. Nie wytrzymałem więc, wyciagnąłem rękę i chyba po raz pierwszy w życiu użyłem słynnego amerykańskiego gestu z jednym palcem. Olek chyba widział, ale nie wysiadł :) Ruszyłem przez pasy i widzę, że z radiowozu wysiadają panowie. "Dzień dobry, dokumenty poproszę" "Dzień dobry. Proszę bardzo" "No i co pan robi?" "Ja? Nic takiego, macham sobie do prezydenta. A panowie policja polityczna?" Uśmiech, krótka wymiana zdań i po sprawie. |
Cytat:
Nie róbmy już z Polski takiego zaścianku! |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Ta historia teraz z Krakowem, z przyjazdem Busha, zamknieciem na to konto lotniska w milionowym miescie. Gdyby z powodu przylotu
prezydenta zamknieto lotnisko w Salt Lake City albo Nowym Orleanie, w USA zrobiono by mu tak kolo piora ze nie mialby co marzyc o nastepnej kadencji. Owszem - gdyby przylatywal, to zamknieto by takie lotnisko takze i w USA ale tylko na dwie godziny przed jego przylotem i odlotem a nie na cale dwa dni. I do tego ta sprawa z prezydentem Krakowa. Przeciez to powinno zostac zalatwione w inny sposob: powinno sie temu Majchrowskiemu powiedziec wprost: przepros Busha, a jak nie chcesz to my juz oglosimy ze nie chcesz przeprosic i bedziesz skonczony. A tak to Krakusy powinni siegnac do historii. W szczegolnosci do wizyt Najjasniejszego Pana Cesarza Franciszka Jozefa w Pradze (czeskiej). Otoz Czesi chcac dac wyraz swojej dezaprobaty, na czas wizyty Najjasniejszego Pana, wyjezdzali do swoich rodzin poza Prage, a jak juz nie mogli, to zamykali sie w domach zamykajac okiennice. Najjasniejszego Pana witaly w Pradze tylko wladze, wojsko, policja i nagnane ze szkol dzieci w zorganizowanych grupach. I tak teraz powinno byc w Krakowie ale Polak to zdaje sie ze ... szkoda gadac! |
Cytat:
|
- Skad wiadomo ze CIA nie brala udzialu w zamachu na Kenedy'ego?
- Bo zamach sie udal |
Cytat:
|
sądzisz Druss że carnivore umie po polskiemu? albo że nasze ss /jaki to fajny skrócik, bo i sztafety ochronne i służby specjalne i secret service ;) 8)/ mają na tyle sprzętu i ludzi? :)
pozdro ps kogo mieli namierzyć to już dawno namierzyli |
Sadze Gordons ze juz jestes namiezony przez sluzby specjalne za ta wypowiedz :D
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:23. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.