![]() |
Niekoniecznie. Może nawet zna się, przynajmniej na podstawowej obsłudze komputera, ale mając wielkie biuro nie może wnikać w szczegóły, bo wynajmuje do tego ludzi i płaci im za to. Przecież w wielkiej firmie dyrektor naczelny nie sprawdza osobiście, czy sprzątaczka ma zapas papieru do WC... i nie podpisuje nawet zleceń zakupu nowego papieru, bo by w takich głupotach zginął. Od tego jest kto inny, kto ma odpowiednie uprawnienia. Jeśi w dużej firmie jedna osoba skupia w swych rękach całą władzę w sprawach ważnych i mało ważnych, firma jest źle zorganizowana. Podobno największą umiejętnością dużego szefa jest otoczenie się ludźmi, którym można spokojnie przekazać część uprawnień i nie martwić się więcej o te sprawy.
Pan senator najpewniej kazał komuś z podwładnych załatwić zrobienie stron internetowych - ktoś się tym zajął, a pan senator nie wnikał już, czy na wszystko są odpowiednie licencje, itd. |
zgadzam sie,
co taki głupi senator wie o komputerach, zdziwiłbym sie gdyby wiedział jak maila sprawdzić. wie jednak że ktoś my w kieszeń daje setki tysięcy dolarów by utradniać nasze życie więc w cienmo robi to za co mu płacą. shuma02 |
Gość na pewno miał fagasów do obsługi biura, stron internetowych, itd., i nie wnikał w szczegóły, bo płacił komuś za to, żeby ten wnikał. A ten nie wniknął...
|
Cytat:
|
U nas to nie to samo, jest wpadka, przeczekają i dalej robią swoje - chyba że przekręt jest naprawdę olbrzymi - wtedy grono pozbywa się delikwenta i dalej jest tak samo. Senator Hatch może wybrnie z tego, bo wątpię by świadomie używał nielegalnego oprogramowania - raczej jeden z jego pomocników (przez głupotę lub ze złości na szefa) podłożył mu "świnię". Teraz pewnie będzie się tłumaczył i zdwoi wysiłki w swojej krucjacie przeciwko piratom, dobierając sobie staranniej pomocników.
|
Aż strach wspomniećo naszych politykach , może nie w tej kwestii ,ale w innych.........
|
Witam !
Ja jestem tylko ciekawy czy był swiadomy tego ze jedzie na legalnym inaczej sofcie / myslal ze skoro jest taki przeciwnik piractwa i wogóle to nikt go nie skontroluje / czy mu poprostu podlozyli świnie :) Czy tak czy siak znowu sie sprawdza powiedzenie ze najciemniej pod latarnią jest - niech najpierw sprawdza czy sami maja legalny soft a potem sie biora za innych .... Co do jego kariery - chyba bardziej załosnego konca swojej kariery nie mógł sobie przewidziec .... |
he he trafila kosa na kamien :D :D :D :D :D :D :D :D
|
ładnie i smiesznie :) ciekaw jestem co dalej z jego karierą polityczną 8) w takim wypadku filozofia kalego / co jak widać na załaczonym obrazku / święci sukcesy nie tylko w Polsce :)
w zachodnich talk show i innych takich ;) nie zostawią nanim suchej nitki :) a tam bardzej się przejmują politycy opinią publiczną jestem ciekaw reakcji tego polityka i jaka to linia obrony zostanie przyjęta / spisek piratów i cyklistów? :) / pozdro |
Podwojna moralnosc?
Jeden z najzagorzalszych tępicieli internetowego piractwa, amerykański senator Orrin Hatch został przyłapany na tym, że jego oficjalna witryna WWW wykorzystywała pozbawione wymaganej licencji oprogramowanie. Senator Hatch wsławił się propozycjami, aby właściciele praw autorskich mogli w majestacie prawa zdalnie zniszczyć komputery, na których znaleziono by nielegalne utwory lub aplikacje. Nic nie wiadomo, by po ujawnieniu afery amerykański polityk przystąpił do palenia własnych pecetów.
Hmmm... no jak by to powiedziec? No ladnie? |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:16. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.