Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Umierał i ożywał 17 razy (https://forum.cdrinfo.pl/f5/umieral-ozywal-17-razy-27951/)

memorando 27.11.2003 11:13

Cytat:

Napisany przez ZYGA
Witam ! Rownież Tobie chciałbym podziękować za mile słowa pod moim adresem. Dziekuje !!!
Z zainteresowaniem przeczytałem Twój tekst i w całości sie z nim zgadzam. Jezeli moge tylko coś dodać, to fakt, jak mało istotne są dobra doczesne w obliczu śmierci ! Gdy obudziłem się na drugi dzień ( śpiączka ) i zdałem sobie sprawe z tego co sie stało , a co mogło sie stać , zrozumiałem jak mało istotne
jest - jaki mam samochód , komputer , ile mam plyt na półkach itd. itd. Są inne
ważniejsze dobra - Miłość , Rodzina , Dzieci. Wiem że to brzmi banalnie , ale
zrozumiałem to dopiero wtedy gdy mogłem to w jednej chwili stracić !!!
Cieszmy sie każdym dniem - naprawde warto !!!
Przepraszam że przez przypadek ,wprowadziłem na forum tak nie sympatyczny
temat jakim jest smierć ! No cóż - samo ŻYCIE



znam to uczucie i masz rację najważniejsze jest życie rodzina miłość a dobra doczesne to nic....

memorando 27.11.2003 11:11

Cytat:

Napisany przez SEBAw
Niesamowite ;)
Może podasz wiecej informacje...


sebaw niepolecam tego stanu jest okropny a przebudzenie jeszcze bardziej pasqdne:(

ZYGA 26.11.2003 22:18

Witam ! Rownież Tobie chciałbym podziękować za mile słowa pod moim adresem. Dziekuje !!!
Z zainteresowaniem przeczytałem Twój tekst i w całości sie z nim zgadzam. Jezeli moge tylko coś dodać, to fakt, jak mało istotne są dobra doczesne w obliczu śmierci ! Gdy obudziłem się na drugi dzień ( śpiączka ) i zdałem sobie sprawe z tego co sie stało , a co mogło sie stać , zrozumiałem jak mało istotne
jest - jaki mam samochód , komputer , ile mam plyt na półkach itd. itd. Są inne
ważniejsze dobra - Miłość , Rodzina , Dzieci. Wiem że to brzmi banalnie , ale
zrozumiałem to dopiero wtedy gdy mogłem to w jednej chwili stracić !!!
Cieszmy sie każdym dniem - naprawde warto !!!
Przepraszam że przez przypadek ,wprowadziłem na forum tak nie sympatyczny
temat jakim jest smierć ! No cóż - samo ŻYCIE

andrzejj9 26.11.2003 16:57

Cytat:

Napisany przez ZYGA
W trakcie zabiegu koronorografi ( zabieg inwazyjny ) doszło u mnie do rozwarstwienia pnia głownego serca i w efekcie do migotania komór sercowych
zaniku cisnienia (do wartosci nieoznaczalnych ) a co za tym idzie do śmierci
klinicznej ! Po prostu zmarło mi sie na stole operacyjnym ! Teraz z perspektywy
czasu ( luty 2002 ) już troche inaczej na to patrze ,ale nie życze nikomu tego
co przezywałem leżąc na stole operacyjnym i swiadomie umierając ! Wyobrażcie
sobie co czułem słysząc głos lekarza " tracimy go " , niesamowity ból w klatce piersiowej i uczucie sztywniejących ( jak polanych cementem ) mięśni !
To nie do opisania ! I te myśli które przelatywały z prędkoscią błyskawicy że to
już koniec wszystkiego . BRRRRR...i ten strach ! A póżniej już tylko lampą
błyskową po oczach i koniec. I nic zupełna ciemność (ciemnośc widze , ciemnośc) żadnego światełka , tunelu . Koledzy śmieją sie że pewnie szedłem na
dól a tam jest ciemno a nie do góry , a ja myśle że jeszcze nie przyszedł na mnie czas.Mam jeszcze coś do zrobienia ( male dzieci )
Jedyny pozytyw tej całej historii to fakt, że przestałem po 25 latach palić
papierosy. Kiedyś dzien bez papierosa był dniem straconym ,próbowałem
wielokrotnie przestać palić ale nie umiałem. Po klinicznej samo przeszło !
Dosłownie ! To było tak silne przeżycie ze coś przestawiło sie w mojej psychice
i nie mam potrzeby palenia. Można przy mnie palic nie przeszkadza mi to , a co najważniejsze czuje sie tak jakbym nigdy nie palił !!! Jak ktoś chce przestac
palić wystarczy chcieć ! Wierzcie mi można ! Polecam !!!

Rzeczywiscie, przezycie trudne (jesli w ogole mozliwe - chyba jednak nie) do wyobrazenia sobie. Jednak jesli jestes silny psychicznie, a na pewno jestes, skoro potrafisz o tym opowiadac, to takie przezycie moze byc naprawde wspaniala rzecza jesli chodzi o Twoja przyszlosc. Nie na darmo mowi sie, ze docenia sie cos dopiero wtedy, kiedy sie to straci. Podobnie jest z zyciem. Narzekamy na rozne rzeczy, mowimy, ze jest nam zle i ogolnie nasze zycie nie ma sensu, a dopiero, kiedy zaczyna byc ono zagrozone, zaczynamy zdawac sobie sprawe z tego, jakie jest wazne.

Ja nie mialem tego typu doswiadczen, chociaz smierc rowniez mi grozila (bylem jednak wtedy jeszcze bardzo mlody), ale warto chyba spojrzec na nie, jako na co, co moze zmienic nasze przyszle zycie na lepsze, a nie jako na nieszczescie, ktore nas spotkalo :)

I rowniez ciesze sie, ze jestes z nami :)

paja 25.11.2003 19:40

DKA-moment

"Życie jest długie choć kończy się za szybko"

ZYGA 25.11.2003 00:54

Cytat:

Napisany przez nimal
ZYGA tego sie da skomentowac...
cieszymy sie wszyscy ze jestes z nami

Dziekuje z " Całego Serca "

nimal 25.11.2003 00:45

ZYGA tego sie da skomentowac...
cieszymy sie wszyscy ze jestes z nami

ZYGA 25.11.2003 00:06

Cytat:

Napisany przez SEBAw
Niesamowite ;)
Może podasz wiecej informacje...

W trakcie zabiegu koronorografi ( zabieg inwazyjny ) doszło u mnie do rozwarstwienia pnia głownego serca i w efekcie do migotania komór sercowych
zaniku cisnienia (do wartosci nieoznaczalnych ) a co za tym idzie do śmierci
klinicznej ! Po prostu zmarło mi sie na stole operacyjnym ! Teraz z perspektywy
czasu ( luty 2002 ) już troche inaczej na to patrze ,ale nie życze nikomu tego
co przezywałem leżąc na stole operacyjnym i swiadomie umierając ! Wyobrażcie
sobie co czułem słysząc głos lekarza " tracimy go " , niesamowity ból w klatce piersiowej i uczucie sztywniejących ( jak polanych cementem ) mięśni !
To nie do opisania ! I te myśli które przelatywały z prędkoscią błyskawicy że to
już koniec wszystkiego . BRRRRR...i ten strach ! A póżniej już tylko lampą
błyskową po oczach i koniec. I nic zupełna ciemność (ciemnośc widze , ciemnośc) żadnego światełka , tunelu . Koledzy śmieją sie że pewnie szedłem na
dól a tam jest ciemno a nie do góry , a ja myśle że jeszcze nie przyszedł na mnie czas.Mam jeszcze coś do zrobienia ( male dzieci )
Jedyny pozytyw tej całej historii to fakt, że przestałem po 25 latach palić
papierosy. Kiedyś dzien bez papierosa był dniem straconym ,próbowałem
wielokrotnie przestać palić ale nie umiałem. Po klinicznej samo przeszło !
Dosłownie ! To było tak silne przeżycie ze coś przestawiło sie w mojej psychice
i nie mam potrzeby palenia. Można przy mnie palic nie przeszkadza mi to , a co najważniejsze czuje sie tak jakbym nigdy nie palił !!! Jak ktoś chce przestac
palić wystarczy chcieć ! Wierzcie mi można ! Polecam !!!

Pawel_k 24.11.2003 20:41

u nas to po 3 probie reanimacji by skonczyli bo by sie limity wyczerpaly albo sprzet by siadl albo by za mala lapowa byla :blee:

SEBAW 24.11.2003 14:14

Cytat:

Napisany przez ZYGA
Znam to uczucie ! Byłem " TAM " i wcale mi sie to nie podobało !

Niesamowite ;)
Może podasz wiecej informacje...

ZYGA 24.11.2003 13:49

Znam to uczucie ! Byłem " TAM " i wcale mi sie to nie podobało !

kraluk 23.11.2003 18:30

Umierał i ożywał 17 razy
 
Sami zobaczcie:
http://info.onet.pl/831907,69,item.html

Pozdro;)

PS. Prze wir z niego :)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:32.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.