![]() |
Cytat:
znam to uczucie i masz rację najważniejsze jest życie rodzina miłość a dobra doczesne to nic.... |
Cytat:
sebaw niepolecam tego stanu jest okropny a przebudzenie jeszcze bardziej pasqdne:( |
Witam ! Rownież Tobie chciałbym podziękować za mile słowa pod moim adresem. Dziekuje !!!
Z zainteresowaniem przeczytałem Twój tekst i w całości sie z nim zgadzam. Jezeli moge tylko coś dodać, to fakt, jak mało istotne są dobra doczesne w obliczu śmierci ! Gdy obudziłem się na drugi dzień ( śpiączka ) i zdałem sobie sprawe z tego co sie stało , a co mogło sie stać , zrozumiałem jak mało istotne jest - jaki mam samochód , komputer , ile mam plyt na półkach itd. itd. Są inne ważniejsze dobra - Miłość , Rodzina , Dzieci. Wiem że to brzmi banalnie , ale zrozumiałem to dopiero wtedy gdy mogłem to w jednej chwili stracić !!! Cieszmy sie każdym dniem - naprawde warto !!! Przepraszam że przez przypadek ,wprowadziłem na forum tak nie sympatyczny temat jakim jest smierć ! No cóż - samo ŻYCIE |
Cytat:
Ja nie mialem tego typu doswiadczen, chociaz smierc rowniez mi grozila (bylem jednak wtedy jeszcze bardzo mlody), ale warto chyba spojrzec na nie, jako na co, co moze zmienic nasze przyszle zycie na lepsze, a nie jako na nieszczescie, ktore nas spotkalo :) I rowniez ciesze sie, ze jestes z nami :) |
DKA-moment
"Życie jest długie choć kończy się za szybko" |
Cytat:
|
ZYGA tego sie da skomentowac...
cieszymy sie wszyscy ze jestes z nami |
Cytat:
zaniku cisnienia (do wartosci nieoznaczalnych ) a co za tym idzie do śmierci klinicznej ! Po prostu zmarło mi sie na stole operacyjnym ! Teraz z perspektywy czasu ( luty 2002 ) już troche inaczej na to patrze ,ale nie życze nikomu tego co przezywałem leżąc na stole operacyjnym i swiadomie umierając ! Wyobrażcie sobie co czułem słysząc głos lekarza " tracimy go " , niesamowity ból w klatce piersiowej i uczucie sztywniejących ( jak polanych cementem ) mięśni ! To nie do opisania ! I te myśli które przelatywały z prędkoscią błyskawicy że to już koniec wszystkiego . BRRRRR...i ten strach ! A póżniej już tylko lampą błyskową po oczach i koniec. I nic zupełna ciemność (ciemnośc widze , ciemnośc) żadnego światełka , tunelu . Koledzy śmieją sie że pewnie szedłem na dól a tam jest ciemno a nie do góry , a ja myśle że jeszcze nie przyszedł na mnie czas.Mam jeszcze coś do zrobienia ( male dzieci ) Jedyny pozytyw tej całej historii to fakt, że przestałem po 25 latach palić papierosy. Kiedyś dzien bez papierosa był dniem straconym ,próbowałem wielokrotnie przestać palić ale nie umiałem. Po klinicznej samo przeszło ! Dosłownie ! To było tak silne przeżycie ze coś przestawiło sie w mojej psychice i nie mam potrzeby palenia. Można przy mnie palic nie przeszkadza mi to , a co najważniejsze czuje sie tak jakbym nigdy nie palił !!! Jak ktoś chce przestac palić wystarczy chcieć ! Wierzcie mi można ! Polecam !!! |
u nas to po 3 probie reanimacji by skonczyli bo by sie limity wyczerpaly albo sprzet by siadl albo by za mala lapowa byla :blee:
|
Cytat:
Może podasz wiecej informacje... |
Znam to uczucie ! Byłem " TAM " i wcale mi sie to nie podobało !
|
Umierał i ożywał 17 razy
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:32. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.